Dodaj do ulubionych

Doradztwo zawodowe :(

13.02.17, 10:10
Gdyby rzeczywiście zostało wprowadzone do liceów, to byłoby to cudowne.
Niedawno jedno dziewczę z najlepszego liceum w mieście i jednego z lepszych w województwie zostało zaproszone w tej samej szkole na studniówkę. Przez wybitnego młodego fizyka, który pojechał na międzynarodową olimpiadę, i w ogóle. Zapytany, gdzie zamierza studiować fizykę, odparł, że on nawet nie zamierza jej zdawać na maturze. Będzie studiował ekonomię. Bo co on po fizyce będzie robił, w szkole uczył?
A ekonomię to gdzie? Na SGH. Ale co konkretnie na SGH? No, w ogóle, ekonomię. Jeszcze nie sprawdzał, jakie tam są kierunki. Bo po SGH to się jest biznesmenem, nie?

Gdyby zapytać przeciętnego maturzystę, co można studiować, wymieni pewnie medycynę, prawo, "ekonomię" i przedmioty szkolne jako nauki fundamentalne na uniwersytecie. Po medycynie jest się lekarzem, po ekonomii biznesmenem, po prawie sędzią albo adwokatem, po uniwersytecie nauczycielem. Po uniwersytecie przyrodniczym jest się też nauczycielem (zapewne przyrody), ale już jak się nazywa uniwersytet rolniczy, to jest się rolnikiem z dyplomem.

Ten konkretny chłopak jest usilnie namawiany przez swojego nauczyciela do zmiany zdania. Ale rodzice są przeciwni. Rodzice myślą dokładnie tak, jak wyżej - po SGGW będziesz, synu, gospodarował na wsi.

Myślicie, że da się to zmienić?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 10:43
      Ja osobiście to sądzę, że SGH nie jest złym wyborem uczelni, a ścieżkę i specjalizację i tak się tam wybiera nieco później niż w momencie rekrutacji. Skoro chłopak nie ma ciągot do zostania naukowcem - teoretykiem ani nie wołają go kierunki inżynierskie, to studiowanie fizyki rzeczywiście jest głupim pomysłem i SGH lepsze.
    • mamma_2012 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:07
      Doradztwo zawodowe jest chyba we wszystkich gimnazjach i liceach, w wielu szkołach są zatrudnieni doradcy zawodowi, a jak nie ma to psycholog i pedagog mają doradztwo w zakresie obowiązków, są doradcy zawodowi w PPP, są (a przynajmniej funkcjonowały Szoki, czyli szkolne ośrodki kariery, także mobilne). Chyba wszystkie uczelnie i wydziały mają dni otwarte, biorą udział w targach edukacyjnych itd.
      Jeżeli przyszły maturzysta ma wiedzę o zawodach taką jak przeciętny absolwent sześcioletniej podstawówki i nie jest w stanie ogarnąć choćby przy użyciu internetu oferty uczelni wyższych, to nie jestem pewna czy powinien cokolwiek studiować.
      • larrisa Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:16
        mamma_2012 napisała:

        > Doradztwo zawodowe jest chyba we wszystkich gimnazjach i liceach,

        To, że coś jest, nie znaczy jeszcze, że skutecznie działa.

        Tu można poczytać

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14579205,Doradztwo_zawodowe_w_szkolach_to_fikcja__Skutek___Mamy.html
        • mamma_2012 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:38
          W jednych miejscach działa lepiej, w innych gorzej to fakt, ale dostęp jest w miarę łatwy.
          Żeby doradztwo było skuteczne nie wystarczy dobry doradca, a musi być spełnionych jeszcze wiele warunków, jak choćby dostęp do kształcenia zawodowego na różnych poziomach. W wielu miastach w Polsce nie ma żadnego wyboru szkół, jest liceum, jest jakaś zawodówka i technikum, które przyjmują tych, którzy do liceum się nie dostali. I w czym tu doradzać gimnazjaliście? Ludzie nie przeprowadzają się za pracą i lepszym życiem, to tym bardziej nie puszczą dziecka do szkoły z internatem nawet jeżeli ich stać, a właśnie wybór szkoły średniej jest najbardziej newralgicznym momentem (dziecko jeszcze jest dzieckiem, a decyzję bardzo trudno zmienić). Tu żaden doradca cudów nie zdziała.
    • lauren6 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:41
      A co będzie robił po tej fizyce? Uczył albo wyemigruje za granicę robić karierę naukową. Nie dziwię się rodzicom, że chcą mieć syna w Polsce.
      • mamma_2012 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:55
        Chłopak z takim potencjałem mógłby osiągnąć bardzo dużo i w fizyce i na innych studiach, ale pod warunkiem, że byłby ogarnięty na tyle, żeby bez doradcy sprawdzić ofertę SGH, wydziału fizyki i może jeszcze jakiegoś i perspektywy po tych kierunkach. Bez trudu powinien też znaleźć uczelnie zagraniczną czy fundację, która zasponsoruje mu naukę. Doradca owszem pomógłby mu pozbierać myśli i przyjrzeć się temu czego chce i czego się boi, ale reszta wymaga chęci i dwóch, trzech wieczorów z komputerem.
        Czym się różni syn mieszkający na drugim końcu Polski od mieszkającego w Londynie czy Berlinie nie wiem, więc czemu chcieć mieć syna w Szczecinie zamiast w Berlinie to też nie wiem.
    • thea19 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:53
      dwa przypadki po fizyce na UW:
      1: doktorat z niej robiony juz w USA bo tu nie ma na czym. u nas sredniowiecze praktyczne bo tylko teoria. wrocil i znowu tam pojechal bo w Pl nie ma co robic w tym zawodzie. propozycje dostal z japonii, niemiec i usa wlasnie.
      2: po fizyce na uw zostal programista.
      • mamma_2012 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 11:58
        Gdyby się przeszedł na wydział to dowiedziałby się co, gdzie i za ile można robić po fizyce i czego można się tam nauczyć.
        • thea19 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:09
          przypadek nr2 zaczal byc programista w trakcie studiow. jakos widocznie programowanie daje mu wieksze mozliwosci i kase. nie narzeka na swoje zycie, pracuje za granica z wyboru.
          przypadek nr1 nie ma mozliwosci pracy w Pl w swojej specjalizacji. sa tylko ze 2 (?) kiepskie instytuty teoretyczne bez wakatow lub za psie pieniadze. tam przynajmniej ma swiety spokoj, rozwoj, kase przyzwoita, mieszkanie i opieke medyczna zapewniona.
      • sayyida Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:07
        Ale przecież nie musi studiować fizyki fundamentalnej! Może być astrofizyka, może być jądrowa. Niech idzie na mechatronikę, jakiś inny aplikacyjny kierunek, cokolwiek. Chłopak był w CERNie, gdzie widział ludzi zarabiających całkiem konkretne pieniądze za to, co kochają robić. Potrzebujemy ścisłowców, potrzebujemy ludzi po politechnikach, po co nam rzesze ekonomistów? Ekonomistą może być (prawie) każdy, a zdolny fizyk będzie się marnował.

        I ja mówię o bardzo zdolnym (olimpijczyk) chłopaku tuż przed maturą, nie o gimnazjaliście. Gimnazjalista jak pójdzie do liceum nadal ma jeszcze wybór na progu dorosłości - jak się nie zdecydował na technikum zawczasu, może iść do policealnej zawodowej. Ale nawet licealiści mają bardzo ograniczone pojęcie o mnogości kierunków studiów i masie możliwości, które te kierunki dają. Albo odwrotności masy możliwości (no bo kim zostajesz po finansach i rachunkowości, hę?).

        Co do dostępności doradców: ja jeszcze nie w temacie, ale kadra harcerska mojego dziecka to obecnie studenci pierwszego roku. Są z czterech różnych dobrych warszawskich liceów. Spotkania z doradcą nie miał nikt. Studiują kierunki nieoczywiste, bo są ogarniętymi harcerzami (już sam system sprawności harcerskich wskazuje, że świat nie ogranicza się do szkolnych przedmiotów), ale ich mniej ogarnięci koledzy poszli na prawo albo zarządzanie.
        • kura17 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:16
          przeciez CERN to fizyka fundamentalna wlasnie wink i dostac tam prace na stale jest bardzo trudno. jeszcze jakis czas temu "wystarczalo" bycie bardzo dobrym, teraz juz nie - takich ludzi jest masa i licza sie inne rzeczy rowniez. nie jest wiec tak rozowo, praca naukowa za granica jest byc moze dajaca wieksze spelnienie, niz w polsce, ale na pewno praca na stale i bez ciaglego podrozowania jest duzo trudniejsza do dostania. znam wielu bardzo bardzo zdolnych fizykow, dobrych informatycznie i pr-owo dodatkowo, ktorzy musieli szukac pracy poza fizyka, bo w fizyce nie znalezli. smuteczek.

          jednak gdyby chlopak chcial robic kariere naukowa, to czemu nie? jednak do tego trzeba miec mnostwo samozaparcia, a jak on nawet fizyki nie chce studiuowac, to slabo ta prace naukowa widze ... to trzeba kochac wink
        • mamma_2012 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:19
          Ale bardzo możliwe, że po rozmowie z doradcą tylko utwierdziłby się w swojej decyzji o SGH. Zależy jakie chłopak ma priorytety, doradca kieruje się dobrem klienta, a nie dobrem narodu.
          Licealiści wcale mogli nie wiedzieć, że rozmawiają z doradcą, bo szkolny psycholog czy pedagog mógł mieć uprawnienia.
        • sfornarina Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:23
          Sayida, no daj spokoj. Ja bylam takim orlem z fizyki I zamiast pojsc na ekonomie, o ktorej marzylam, "zlowiono" mnie na fizyke I mialam indeks w kieszeni zanim jeszcze podeszlam do matury. I co?
          Juz na starcie studiow wiedzialam, ze to kompletnie nie to, po czwartym roku (!) ucieklam za granice I tam dokonczylam studia w kierunku... strategii I wdrazania produktu. Zawodowo najwiecej przepracowalam w finansach, zajmujac sie strategia I analiza biznesowa, bo w tym sie czulam jak ryba w wodzie.
          Fizyka jest bardzo specyficzna dzialka i nie kazdy chce pracowac naukowo I w researchu. Niektorzy sie w tym swietnie odnajduja, a dla innych niestety to katorga.
          Jak chlopak chce, to niech idzie na sgh. Z zapleczem z fizyki na cv nawet w tej ekonomii, ktora prawie kazdy studiuje, bedzie mial drzwi otwarte wszedzie- madre firmy szukaja ekonomistow o umysle scislymsmile W Londynie kazdy bank inwestycyjny go zatrudni, szczegolnie jesli chlopak zaliczy na studiach jeden rok zagraniczny.
          • kura17 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:38
            > Fizyka jest bardzo specyficzna dzialka i nie kazdy chce pracowac naukowo I w re
            > searchu. Niektorzy sie w tym swietnie odnajduja, a dla innych niestety to katorga.

            dokladnie - kochaj, albo rzuc! a najlepiej nie zaczynaj wink

            > W Londynie kazdy bank inwestycyjny go zatrudni, szczegolnie jesli chlopak zaliczy na
            > studiach jeden rok zagraniczny.

            chyba z pieciu moich bliskich kolegow, po zrobieniu doktoratu z fizyki, przenioslo sie do londynskiego city, zeby w bankach pracowac i przyszlosc przewidywac (wykorzystujac fizyczne gadzety, tak na marginesie - i nie mowie o maszycha do podrozy w czasie wink ). dwoch z nich ma teraz wlasnie firmy, reszta - nadal swietnie zarabia. gdyby nie fakt, ze badania naukowe zawsze mnie najbardziej krecily, to bym im zazdroscila wink
          • kura17 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:40
            > Juz na starcie studiow wiedzialam, ze to kompletnie nie to, po czwartym roku (!)
            > ucieklam za granice I tam dokonczylam studia w kierunku... strategii I wdraza
            > nia produktu. Zawodowo najwiecej przepracowalam w finansach, zajmujac sie strat
            > egia I analiza biznesowa, bo w tym sie czulam jak ryba w wodzie.

            a widzisz, a ja, jak w pewnym okresie swojej "kariery naukowej" musialam zaczac sie rozgladac za praca poza fizycznymi badaniami naukowymi, to myslalam, ze umre z rozczarowania - nic, no nic tam w tym wielkim swiecie mnie nie interesowalo, haha. jacy to ludzie sa rozni smile
        • kochamruskieileniwe Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:31
          Potrzebujemy ścisłowców, potrzebujemy ludzi po politechnikach, po co nam rzesze ekonomistów? Ekonomistą może być (prawie) każdy, a zdolny fizyk będzie się marnował.

          Ta..... No potrzebujemy...
          Tylko biorąc realia polskie, finansowanie nauki, współpraca na linii nauka-przemysł, wdrażanie pomysłów/nowych technologii itp itd - to chłopak po fizyce na bank wyląduje zagranicą suspicious

          I nie - nie mam już pomysłu jak to zmienić (poczynając od siebie, bo na władzę, jakąkolwiek nie liczę już i w zmiany systemowe nie wierzę, bo w sumie nikomu z rządzących przez ostatnie 20 lat na tym nie zależało) bo mi wszystkie witki opadły, jezeli chodzi o pracę naukową uncertain

          Wiem, brzmi to cynicznie, ale przemawia z mną doświadczenie. wrrrrr

          • magata.d Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 13:05
            kochamruskieileniwe
            > Tylko biorąc realia polskie, finansowanie nauki, współpraca na linii nauka-prze
            > mysł, wdrażanie pomysłów/nowych technologii itp itd - to chłopak po fizyce na b
            > ank wyląduje zagranicą suspicious
            >
            > I nie - nie mam już pomysłu jak to zmienić (poczynając od siebie, bo na władzę,
            > jakąkolwiek nie liczę już i w zmiany systemowe nie wierzę, bo w sumie nikomu z
            > rządzących przez ostatnie 20 lat na tym nie zależało) bo mi wszystkie witki op
            > adły, jezeli chodzi o pracę naukową uncertain
            >
            > Wiem, brzmi to cynicznie, ale przemawia z mną doświadczenie. wrrrrr
            >
            Dokładnie. Chłopak ma nosa. Niech nie pakuje się w pracę naukową, która w polskich realiach wygląda jak wygląda a perspektyw brak. I tak, mówię to też z własnego doświadczenia.
        • black_halo Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:32
          No i co z tych scislowcow jak nie ma dla nich sensownej pracy. Ja tez wybralam politechnike ze wzgledow praktycznych czyli dlatego, ze inzynier zawsze jakies zatrudnienie sobie znajdzie. A mam calkiem niezle zdolnosci do nauk scislych i rozwazalam tez chemie i matemtyke. Tez jakies tam olimpiady wygrywalam ale jak wybieralam studia to nie myslalam o wyjezdzie za granice jeszcze.

          Rzesze ekonomistwo to juz sa, na kazdej uczelni masz kierunek ekonomia, na prywatnych to samo, w Koziel Wolce mozesz zdobyc dyplom magistra ekonomii. Wiec tak, masz racje. To tez nie sa potrzebne kierunki ale zeby zachecic ludzi do studiowania kierunkow scislych to musza byc jakies perspektywy dla nich po studiach. W 2002 roku jak na studia szly roczniki wyzu to na fizyce na wiekszosci wydzialow w Polsce wolne miejsca byly nawet we wrzesniu po drugiej rekrutacji. Trudniej bylo sie dostac na bibliotekoznawstwo nawet. Na zarzadzanie i ekonomie bylo nawet w takim Bialymstoku po 12-15 osob na miejsce.
          • mamma_2012 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:39
            Akurat absolwenci SGH nie mają większych problemów ze znalezieniem pracy, a ich wynagrodzenia w pierwszej pracy i kolejnych należą do najwyższych. Pracodawcy już dawno nauczyli się patrzeć na to, która szkoła wydała dyplom.
            • magata.d Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:59
              mamma_2012 napisała:

              > Akurat absolwenci SGH nie mają większych problemów ze znalezieniem pracy, a ich
              > wynagrodzenia w pierwszej pracy i kolejnych należą do najwyższych. Pracodawcy
              > już dawno nauczyli się patrzeć na to, która szkoła wydała dyplom.
              Otóż to.
          • bywalec.hoteli No to dziwię Ci się... 14.02.17, 13:36
            No to dziwię Ci się, że wyjechałaś za granicę zamiast robić karierę w PL.
        • zla.m Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 13:07
          Wybacz, ale jeżeli gość w klasie maturalnej ma takie wyobrażenie o studiach, życiu (będę biznesmenem?), był w CERNIE, ale uważa, że po fizyce jest się nauczycielem i na dodatek nie jest w stanie ruszyć dupki i sprawdzić, jakie na jego uczelni są kierunki, to nie mówisz o bardzo zdolnym chłopaku, ale o jakimś idiocie. Który przypadkiem zadania z fizyki szybko klepie.
        • kasiamat00 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 14:16
          "Zawsze tak bylo".

          Znalazlam jakies podsumowanie z miedzynarodowej olimpiady fizycznej sprzed jakichs 15 lat, na zdjeciu sporo znajomych, nieznajomych doguglalam:
          * dwoch doktorow matematyki w dwoch osrodkach w Polsce
          * jeden doktor fizyki, tez w Polsce
          * jeden PM w IT w Polsce
          * jeden "wolny duch", skonczyl informatyke, zyje z konsultingu i opensource'a, mieszka w Afryce.

          Nie dam glowy czy ci z doktoratami z matematyki nie studiowali tez fizyki, ci informatyczni na pewno nie. Doktorow laczy to, ze pochodza z najwiekszych polskich miast (Wawa/Krakow/Wrocek) i nie wyjezdzali na studia.

          Nie wiem jak dla innych olimpiad, dla matematycznej z tego samego albo poprzedniego roku wygladaloby ono podobnie, moze nawet z wiekszymi "wpadkami" (niektorzy mieli zawirowania zyciowe).
    • kaz_nodzieja Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:34
      Nie wierzę w doradztwo zawodowe, jak ktoś obrotny to sobie poradzi. Ktoś może mieć jakieś zdolności w danym kierunku, ale bez znajomości i tak daleko nie zajedzie. Ktoś ma nikłe zdolności, a dzięki "obrotnym", znanym rodzicom będzie miał ciepłą posadkę.
    • magata.d Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 12:54
      Jakiś mało ogarnięty, albo tylko tak mówi (to całkiem prawdopodobne, co się będzie ludziom spowiadał). Teraz uczelnie robią takie akcje promocyjne, że trudno nie zorientować się w kierunkach studiów i możliwościach po ich ukończeniu. SGH to bardzo dobra uczelnia, a "ekonomia" to nie jedyny ekonomiczny kierunek, są jeszcze inne, dużo bardziej atrakcyjne ale też trudne, ścisłe i właśnie dla takich zdolnych ludzi.
    • paloma_blauwinder Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 14:27
      Ekonomia to nie jest "no w ogóle, ekonomia" tylko po prostu nazwa kierunku studiów. Kierunki o prosto i ogólnie brzmiących nazwach (prawo, ekonomia, medycyna, weterynaria, informatyka) dają zaskakująco dobre wykształcenie w porównaniu z bardziej "konkretnie" brzmiącymi. Szczególnie jeśli są na renomowanych uczelniach.
      Fizyka to też nie musi być zły wybór - tylko trzeba tego naprawdę chcieć.
      • magata.d Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 19:12
        paloma_blauwinder napisał(a):

        > Ekonomia to nie jest "no w ogóle, ekonomia" tylko po prostu nazwa kierunku stud
        > iów. Kierunki o prosto i ogólnie brzmiących nazwach (prawo, ekonomia, medycyna,
        > weterynaria, informatyka) dają zaskakująco dobre wykształcenie w porównaniu z
        > bardziej "konkretnie" brzmiącymi. Szczególnie jeśli są na renomowanych uczelnia
        > ch.
        > Fizyka to też nie musi być zły wybór - tylko trzeba tego naprawdę chcieć.

        No akurat w przypadku kierunków ekonomicznych, kierunek ekonomia nie jest tym dającym najlepsze wykształcenie (jak już tak chcesz porównywać, i czy takie porównywanie ma sens to nie wiem). W przypadku kierunków ekonomicznych lepiej wybierać właśnie te konkretnie brzmiące (jak to określiłaś).
    • tola1990 Re: Doradztwo zawodowe :( 13.02.17, 22:15
      Niech idzie na to co mu się podoba, kariera naukowa w Polsce nie jest usłana różami, a jeśli mu się ta ekonomia jednak odwidzi, to zawsze może skończyć licencjat i zacząć inny kierunek. Zresztą świat na studiach się nie kończy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka