30.03.17, 19:18
Tyle tu pisano o tym, że rodzice mogą zapisać swój majątek komu tylko chcą. No i trafiło na mnie. A właściwie to nie trafiło. Zostałam pominięta jeśli chodzi o spadek po ojcu. Wszystko zdążył podarować mojemu przyrodniemu rodzeństwu. Wszystko, tj. nieruchomości warte kilkaset tysięcy zł.
Brać zachowek, czy unieść się honorem? Ale w sumie, skoro nie ja to może chociaż może moje dzieci skorzystają. Sprawa o zachowek oznacza mały skandal, gdyż tamci nie wiedzą o moim istnieniu. Będąc na ich miejscu nie chciałabym się dowiedzieć takich newsów po kilkudziesięciu latach niewiedzy.
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: wykrakane 30.03.17, 19:20
      Napewno nie uniosłabym sie honorem.
      Jeśli tatuś całe zycie nie utrzymywał kontaktów to cos ci sie od niego należy.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:35
        Kontakt miał ze mną stały właśnie.
    • koronka2012 Re: wykrakane 30.03.17, 19:22
      Oczywiście, że brać, nie wiem nad czym się zastanawiasz. Co cię obchodzi co sobie pomyślą obcy ludzie? to nie ty zawiniłaś, ale twój ojciec. Skoro nie wiedzą o twoim istnieniu, to zakładam, że ojciec w twoim życiu nie uczestniczył, tylko umył rączki.
      I tak byłaś pokrzywdzona, nie miej skrupułów.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:37
        Ojciec wychowywał mnie i tamte dzieci. Żył na dwa domy-w tygodniu tu, w weekendy niby w delegacji tam..., z tym że my wiedzielismy o istnieniu pierwszej żony i dzieci. Oni dotąd nie wiedzą.
        • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 20:48
          Kawał fiutka z tego twojego ojca.
          Jeszcze bym zrozumiała, że cię porzucił w dzieciństwie i się nie kontaktował i majątek zapisał tamtej rodzinie bo z nią się go dorabiał. Ale w takiej sytuacji jak mówisz, to kuriozum jest...
          Nie miał prawa cię pozbawiać majątku, jak chciał tamtym wynagradzać swoje kłamstwa twoim kosztem to kop w d... mu się należy.
          A gdzie został pochowany? Nie spotkaliście się z tamtą rodziną na pogrzebie?
          • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:22
            Nie wiedzieliśmy o śmierci, ostatnie lata to był totalny brak kontaktu. Przestał odbierać telefony, a pod domowym zgłaszała się żona i mówiła, że go nie ma.
            • edelstein Re: wykrakane 31.03.17, 08:36
              2posty wyzej pisalas,ze mialas z nim staly kontakttongue_out
            • dziennik-niecodziennik Re: wykrakane 31.03.17, 10:50
              przestałam rozumiec.
            • dyzurny_troll_forum Re: wykrakane 31.03.17, 13:13
              tol8 napisała:

              > Nie wiedzieliśmy o śmierci, ostatnie lata to był totalny brak kontaktu. Przesta
              > ł odbierać telefony, a pod domowym zgłaszała się żona i mówiła, że go nie ma.

              Jeżeli tamta rodzina to udowodni i odpowiednio użyje to zachowek pa pa pa....
              • basiastel Re: wykrakane 31.03.17, 13:39
                Nie, bo nie została wydziedziczona.
                • arwena_11 Re: wykrakane 31.03.17, 13:44
                  A tego nie wiemy. Do tego jeszcze pytanie kiedy ojciec umarł - bo na wystąpienie o zachowek kiedyś było 3 lata ( nie wiem czy nie wydłużono ) od śmierci delikwenta.
                  • martishia7 Re: wykrakane 31.03.17, 14:34
                    5 lat.
        • claudel6 Re: wykrakane 31.03.17, 11:35
          OMG!
        • milka_milka Re: wykrakane 31.03.17, 11:38
          I tak wszyscy wierzyli, że on całe życie w tych delegacjach w tygodniu?
          • znowu.to.samo Re: wykrakane 31.03.17, 17:27
            Nie no, niemożliwe. Piszesz że miałaś z nim stały kontakt, że żona odbierała telefony i mówiła że go nie ma? To wychodzi że jego dzieci nie wiedziały o twoim istnieniu
    • lauren6 Re: wykrakane 30.03.17, 19:25
      Brać to.
    • milka_milka Re: wykrakane 30.03.17, 19:25
      Ja się uniosłam honorem i z perspektywy uważam, że zrobiłam źle. Nie po ojcu, co prawda, ale po babci, ale źle.

      Nie unoś się, zachowek należy Ci się jak psu zupa, wręcz powalczyłabym o część spadku, bo jeśli ojciec nie miał podstaw, by Cię wydziedziczyć, to też Ci się należy.
      • martishia7 Re: wykrakane 30.03.17, 19:40
        Należy się właśnie zachowek. Wydziedziczenie to właśnie pozbawienie prawa do zachowku, do którego muszą być podstawy. Tol8 została "tylko" pominięta.
        • milka_milka Re: wykrakane 30.03.17, 19:57
          No właśnie nie jestem pewna. Wydziedziczenie to pozbawienie prawa do części spadku. Pozbawienie prawa do zachowku jest trudne i to nie to samo co wydziedziczenie. Ale może się jakaś prawniczka wypowie. Ja wiem tyle, ile ze swojej sprawy.
          • martishia7 Re: wykrakane 30.03.17, 20:58
            W rozumieniu polskiego Kodeksu cywilnego termin "wydziedziczenie" oznacza "pozbawienie prawa do zachowku" - art. 1008 k.c. W mowie potocznej termin "wydziedziczenie" bywa też używany (niepoprawnie) w odniesieniu do pominięcia osoby - w testamencie bądź w darowiznach.
            • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:24
              No ale tu muszą być chyba powody?
              • martishia7 Re: wykrakane 30.03.17, 21:29
                Tak, oczywiście.
                • mozambique Re: wykrakane 31.03.17, 11:06
                  przede wszytskim wydziedziczenie jest TYLKO wtedy gdy :

                  - jest testament
                  - w testamencie jest wyraznei napisane "wydziedziczam maja córke imie + nazwisko, "
                  - podany jest dokładnie powód wydziedziczenia, a nie moze byc on dowolny , powody są okreslone w kodeksie cywilnym

                  wszystkei inne sytuacje są pominięciem spadkobiercy a nie wydziedziczeniem
                  • martishia7 Re: wykrakane 31.03.17, 14:36
                    Dokładnie tak. Jak pisałam wyżej, czasami w mowie potocznej zwykłe "pominięcie" również jest nazywane wydziedziczeniem, ale to błąd.
    • nenia1 Re: wykrakane 30.03.17, 19:29
      Wiesz, z jednaj strony fakt, można zapisać majątek komu się chce, ale dla mnie zapisywanie jednym dzieciom a pomijanie drugich, jest totalnym sku..em ze strony rodzica. I nie chodzi tu wcale głównie o kasę, ale o pewną symbolikę, która nie powinna mieć miejsca.
    • juuuu7 Re: wykrakane 30.03.17, 19:33
      Ojciec Cie uznal, figuruje w papierach jak Twoj tata?
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:37
        Tak
        • thank_you Re: wykrakane 30.03.17, 23:50
          Uznał?

          tol8 28.03.14, 09:35
          on jest ojcem na 100%. Pytanie, czy można to załatwić w USC, czy trzeba sądownie?

          Na testy DNA, mnie nie stać.

          Urodziałam się w latach osoemdziesiątych. Ojciec był wysoko postawionym urzędnikiem, po rozwodzie, mama panną z innego miasta. Żeby nie robić wstydu/zamieszania -tego nie wiem do dziś- w USC mama podała imię i nazwisko taty sama. I to zostało wpisane w akta. Nie mam żadnego potwierdzenia, że pan X jest moim ojcem, nie mam jego adresu. Mam tylko datę urodzenia, kupę zdjęć z dzieciństwa z tatą i tyle. Kontakt urwał ojciec jakieś 10 lat temu.

          Co za brednie...
          • edelstein Re: wykrakane 31.03.17, 08:38
            A komtakt ma staly wg niejbig_grin
          • arwena_11 Re: wykrakane 31.03.17, 11:24
            Wydaje mi się, że nawet w latach 80, jak się nie miało ślubu - to w USC trzeba było stawić się w dwie osoby, aby dziecko miało wpisane w akt urodzenia ojca. Inaczej można było podać najbogatszego chłopaka w dzielnicy, a potem po alimenty iść tongue_out.
            No to w końcu miał żonę i dzieci czy był rozwodnikiem? Bo to drugie wyklucza posiadanie żony.
    • baltycki Re: wykrakane 30.03.17, 19:35
      > Sprawa o zachowek oznacza mały skandal, gdyż tamci nie wiedzą o moim istnieniu.

      Nie wysylalas kartek, nie odwiedzalas ojca?
      • milka_milka Re: wykrakane 30.03.17, 19:37
        Jeśli ojciec ją olał, to czemu miała to robić?
      • jak_matrioszka Re: wykrakane 30.03.17, 19:43
        A jakie to ma znaczenie dla ew. spadku? Razace zaniedbanie z jej strony, bo kartek nie wysylala?
      • nangaparbat3 Re: wykrakane 30.03.17, 20:12
        tatuś ich nie poinformował, że mają siostrę?
        • milka_milka Re: wykrakane 30.03.17, 20:13
          Może. Znałam taką sytuację, gdzie prawie dorosłe dzieci dowiedziały się przy rozwodzie rodziców, że mają dwie siostry przyrodnie, a każda ma inną mamusię.
          • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:42
            Tego chciałabym oszczędzić, to może być dla nich szok. Nie chciałabym być na ich miejscu
        • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:41
          Nie.
          Winna może być moja matka, że związała się z żonatym ojcem dwójki dzieci. Ja jestem tylko dzieckiem z tego związku.
          • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 20:52
            Trudno, będzie niespodzianka i aureola tatusia trochę przygaśnie. Jesteś dzieckiem, masz prawa, nie musisz się wstydzić ani usuwać w cień. To już nie czasy, że tylko dzieci z "prawego łoża" mają prawo do godności.
          • jak_matrioszka Re: wykrakane 30.03.17, 21:05
            til8, bo Cie zaraz forum zje! Twoja matka winna, bo sie z zonatym ojcem dwojki zwiazala, a zonaty ojciec dwojki to niewinny, czy tez uposledzony umyslowo i niezdawal sobie sprawy do czego prowadzi seks? Po dwojce jeszcze mu ciag przyczynowo-skutkowy wciaz byl obcy?

            Jak juz sie ujawnisz, to mozesz z przyrodnim rodzenstwem nawiazac kontakt (jak juz ochlona po podziale majatku).
            • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:25
              smile
          • arwena_11 Re: wykrakane 30.03.17, 21:28
            A jesteś pewna, że tam nie poszły "darowizny z dożywociem"? Bo one nie wchodzą do masy spadkowej. Wtedy też nie ma z czego obliczyć zachowku.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:39
        Nie. Był zakaz.
        Film byłby dobry z tej historii.
        Raz wpadliśmy na siebie, to tata kazał mówić do siebie proszę pana. Żenada, wiem. Jako dziecko łykałam wszystko, teraz mam dość ukrywania się. Szczególnie po fakcie, że wszystko darował im.
    • konsta-is-me Re: wykrakane 30.03.17, 19:36
      Zakładając, że nie dostałaś wcześniej od ojca majątku/mieszkania , jak najbardziej wypada wystąpić o zachowek.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:43
        Nie dostałam nic.
    • martishia7 Re: wykrakane 30.03.17, 19:43
      Nike by die chciał się tak dowiedzieć, ale to nie Twoja odpowiedzialność, tylko Twojego ojca, który na czas tego nie załatwił.
      Brać.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:44
        I to mnie tylko podbudowuje
        • martishia7 Re: wykrakane 30.03.17, 21:01
          Najwyżej będą musieli zweryfikować nieco światopogląd na temat papy. Trudno.
    • b-b1 Re: wykrakane 30.03.17, 19:45
      Moja sąsiadka wdowa, zmarła niedawno i jej dwoje dzieci (bardzo już dorosłe po 40-stce) porządkując papiery znalazły testament ojca, zmarł 13 lat temu. I się okazało, że mają przyrodnią siostrę, o której nie wiedziały, a jedno z dzieci nie było zmarłego ojca (i ojciec i matka pary z ust nie puścili) Przyrodnia siostra o zachowek po ojcu się nie upomniała, bo macocha o śmierci męża nie poinformowała. Kontaktu nie mieli od ponad trzydziestu lat.
      I zaprosili siostrę do domu(jedyny spadek) i podzielili dom na 3 części. Przyrodnią siostrę spłacili.

      Może u Ciebie będzie podobnie?
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:47
        Kurcze. Ale historia smile
        Marzę o poznaniu ich, o jakiejś kawce.
        Ha, może któraś z was, drogie Warszawianki, jest jedną z nich tongue_out
    • aguar Re: wykrakane 30.03.17, 20:04
      Nie unoś się honorem, ani nie przejmuj się tym, że zrobisz skandal. Zrezygnuj jedynie, jeśli uznasz, że to Cię będzie zbyt dużo kosztowało psychicznie.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:48
        Psychicznie to już od lat jest mi ciężko. Byłam odcięta od rodzeństwa, nie wiem jak mnie przyjmą.
    • okoani Re: wykrakane 30.03.17, 20:05
      Zainteresuj się jakimi aktami prawnymi podarował majątek za życia pozostałym dzieciom. Jeśli zwykłymi darowiznami bez wyłączenia na schedę spadkową, to jeszcze może się okazać, że jakiś spadek "wyrwiesz". Jeśli tutaj się nie uda, to pozostaje zachowek, raczej nie udowodnią ci,że jesteś niegodna dziedziczenia.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:49
        O, dobra rada smile na bank w trakcie sprawy trzeba będzie te akty okazać.
      • arwena_11 Re: wykrakane 30.03.17, 20:58
        Nawet jak ją wydziedziczono - dziedziczą jej dzieci. Mało kto pamięta, że powinno się wydziedziczyć całą linię.
    • bergamotka77 Re: wykrakane 30.03.17, 20:29
      Tol bierz i się nie zastanawiaj. Należy Ci się, nawet bardziej, bo jesteś poszkodowana skoro tatuś ukrywał twoje istnienie.
    • panirogalik Re: wykrakane 30.03.17, 20:33
      Brać.
    • triss_merigold6 Re: wykrakane 30.03.17, 20:35
      Oczywiście, że brać zachowek, chociażby z myślą o dzieciach.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:50
        Właśnie te dzieci mnie najbardziej przekonują.
    • anorektycznazdzira Re: wykrakane 30.03.17, 20:40
      Oczywiście, że zachowek, masz obowiązek dbać o swoje dzieci a to, co Ty dziedziczysz następnie dziedziczą one (choćby przez zachowek tongue_out ) Zatem, unosząc się "honorem" odbierasz coś własnym dzieciom. Dla mnie nie do przyjęcia.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:51
        To już czytałam niejeden raz tutaj. Nie odbierać dzieciom, co im się należy po mnie
    • anorektycznazdzira Re: wykrakane 30.03.17, 20:42
      Oczywiście, że zachowek, masz obowiązek dbać o swoje dzieci a to, co Ty dziedziczysz następnie dziedziczą one (choćby przez zachowek tongue_out ) Zatem, unosząc się "honorem" odbierasz coś własnym dzieciom. Dla mnie nie do przyjęcia.
    • mama303 Re: wykrakane 30.03.17, 20:45
      ja bym nie brała.
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 20:53
        To prawie 100 000zł. Dzieci miałyby na wkład na mieszkanie.
      • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 21:01
        Ja bym nie brała gdybym miała swojego majątku tyle, że czułabym się zabezpieczona a dodatkowo miała na wyposażenie swoich dzieci.
        Matka znajomej tak się uniosła honorem, że nawet nie zgłosiła córki jako dziecka konkretnego faceta, choć wszyscy wiedzieli że on jest ojcem, ale on "nie chciał się żenić" więc wpisała ojca dziecka nn i przestała utrzymywać kontakty. Po latach okazało się że ten pan więcej dzieci nie miał, ale po jego śmierci oficjalnie dziecku nic się nie należało, majątek przypadł dalszej jego rodzinie, bo matka była "honorowa".... Matka wyszła za mąż za innego pana, miała z nim dzieci, pan miał swój majątek i zadbał o swoje dzieci, a koleżanka została goła i wesoła i długo klepała biedę z tytułu "honorowej matki". Niestety lud jest ćwiczony że ma "w pokorze nieść swój krzyż" i o nic się nie upominać to potem takie skutki.
    • milamala Re: wykrakane 30.03.17, 20:50
      Zadnego zle pojetego honoru. Twoj ojciec juz wykazal sie brakiem honoru. Ty po prostu skorzystasz z praw jakie masz, zaden to dyshonor. Brac i nie zastanawiac sie. O twoim istnieniu tatus powienin sam przed smiercia dzieciom powiedziec, nie byl to twoj obowiazek. To nie twoj problem czy przyrodnie rodzenstwo o tym wie czy nie.
    • naomi19 Re: wykrakane 30.03.17, 20:53
      Siedziała bym cicho ale ja wiem co to honor. Ty wiesz?
      • milka_milka Re: wykrakane 30.03.17, 20:55
        Ty nie wiesz. Honorowo ma oddać coś, co jej się należy?
      • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 21:03
        ja akurat naomi19 nie kojarzę z wątków o honorze big_grin

        ps. boisz się, że wypłyną ci dodatkowe dzieci w rodzinie?:d
      • koronka2012 Re: wykrakane 30.03.17, 21:45
        naomi19 napisała:

        > Siedziała bym cicho ale ja wiem co to honor. Ty wiesz?

        Honor nie oznacza przyzwolenia na bycie wy....m.
      • gat45 Re: wykrakane 31.03.17, 09:19
        naomi19 napisała:

        > Siedziała bym cicho ale ja wiem co to honor. Ty wiesz?
        >
        Kocham takie deklaracje. Podasz jakieś przykłady, kiedy dla honoru zrezygnowałaś z poważnych korzyści ? Nigdy za wiele budujących przykładów.

        Tol8, daj przyrodniemu rodzeństwu szansę wykazania się honorem. Nie bądź egoistką, nie zagarniaj całej zasługi dla siebie.
      • szalona-matematyczka Re: wykrakane 31.03.17, 09:44
        Naomi, siedz cicho, najlepiej ze slownikiem ortograficznym!!!
    • onnomatopeja Re: wykrakane 30.03.17, 21:02
      Nigdy w życiu nie walczyłabym o pieniądze.
      • triss_merigold6 Re: wykrakane 30.03.17, 21:06
        No to jesteś albo bardzo zamożna albo głupia.
        • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 21:11
          Mnie wręcz przeraża to jak ludzie są zindoktrynowani, by nie korzystać ze swoich praw, mają wpojone że upomnieć się O WG.PRAWA NALEŻNĄ kasę to najgorsze zło i wstyd i oczywiście "walka".
      • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 21:08
        A wypłatę bierzesz? O podwyżkę się upominasz? Korzystasz ze swoich praw? Czy żyjesz na zasadzie kapelusza pod kościołem że może jakaś łaska pańska ci skapnie?
      • bi_scotti Re: wykrakane 30.03.17, 21:15
        onnomatopeja napisała:

        > Nigdy w życiu nie walczyłabym o pieniądze.

        Define "walczyla". O ile dobrze pamietam to "zachowek" jest naliczany by default gdy dokumenty potwierdzaja pokrewienstwo etc. Przeciez Tol nie planuje nachodzenia i dreczenia swojego przyrodniego rodzenstwa tylko zalatwienie sprawy w urzedzie. Jest duza szansa, ze z tym rodzenstwem nawet nie bedzie musiala wymienic uklonow w korytarzu urzedu, jaka to niby "walka"? A nawet gdyby doszlo do spotkania to tzw. cywilizowani ludzie zalatwiaja sprawy finansowe w sposob cywilizowany: co sie komu nalezy wedlug prawa i tyle. Skad zaraz pomysl "walki"?
      • jak_matrioszka Re: wykrakane 30.03.17, 21:18
        Pracujesz? Wyobraz ze pracodawca zalega Ci z wyplata, olewasz?
        Jestes samozatrudniona? Klient zalega z zaplata, olewasz?

        Chociaz w tym wypadku bardziej na miejscu wydaje sie byc pytanie: rodzice przestaja dawac kieszonkowe i finansowac "niezbedniki" (typu telefon, komputer, kino i modne ciuchy) - totalna olewka, pieniadze wciaz sie nie licza? Musisz byc mistrzem wymiany barterowej wink
    • aagnes Re: wykrakane 30.03.17, 21:12
      Walczylabym, chociazby ze wzgledu na dzieci czy dziecko jesli masz.
      mialam podobna sytuacje, moj wlasny ojciec udawszy sie w siną dal zapomnial o istnieniu swojej dwojki pierwszych dzieci, cala energie, czas i kase wlozyl w kolejne dziecko, po 30 latach objawil sie i zaczal wreczac pewne kwoty, poczatkowo w ogole nie chcialam na te kase patrzec, ale pozniej pomyslalam, ze chyba zwariowalam, strat jakie narobil i tak nie odkupi, radze sobie dobrze, ale moja corka moze miec dzieci temu lepiej i dlaczego nie. bez przesady z tym honorem, to nei ten kaliber i nie ta sytuacja zeby trzeba bylo koniecznie sie nim unosic.
    • mamolka1 Re: wykrakane 30.03.17, 21:13
      Gdybym była bezdzietne to bym olała ( chyba). Dla własnych dzieci wyszarpała bym tyle ile według prawa mi się należy. W głębokim poważaniu mając skandal i szok przyrodniego rodzeństwa. Pan tata to kawał wuja był i nie uważam że o zmarłych tylko dobrze albo wcale. Ty miałaś pod górkę to niech chociaż twoje dzieci skorzystają ( a znały wogóle dziadka ? )
      • bi_scotti Re: wykrakane 30.03.17, 21:21
        Co Wy wszystkie z tymi dziecmi? Dzieci to niech sobie same na siebie zarobia, ewentualnie skorzystaja z tego, co Wy im zostawicie. Spadek/zachowek po rodzicach jest dla spadkobiercy - niech sobie Tol robi z pozyskana forsa co chce - moze przepic, przehulac, podarowac na schronisko dla glodnych kotow. Jak slowo daje, wszystkie takie Matki Polki, co to sobie od ust odejma, swiatu z trzewi wydra byle dla tych dzieci, dla dzieci, dla dzieci! C'mon, cokolwiek ten ojciec nie zostawil, to uklady z nim miala Tol, nawet nie wiemy jakim byl ojcem ... Niech bierze, co jej nalezne a jak juz bedzie miec w kieszeni to sobie wyda wedlug uznania. Jesli koniecznie bedzie chciala dac swoim dzieciom to i im tez da ale budowanie calego argumentu, ze starac sie o ten zachowek warto wylacznie dla dzieci to jakies nieporozumienie. Tol - zrob to dla siebie! Jakikolwiek ten Twoj tata byl, to juz przeszlosc. Wez, co prawo uznaje, ze wziac powinnas i tyle. Nie dla zadnych dzieci, nie na zlosc nieznanym przyrodnim siblings, tylko dlatego, ze to Ci sie uczciwie nalezy i kropka. A swoja droga, bardzo ciekawa historia rodzinna ... ze tez ludzie maja czas i energie na takie gimnastyki ... eh ...
        • black_halo Re: wykrakane 31.03.17, 08:25
          bi_scotti napisała:

          > Co Wy wszystkie z tymi dziecmi? Dzieci to niech sobie same na siebie zarobia, e
          > wentualnie skorzystaja z tego, co Wy im zostawicie. Spadek/zachowek po rodzicac
          > h jest dla spadkobiercy - niech sobie Tol robi z pozyskana forsa co chce -

          No bo tak oficjalnie sie nie wypada przyznac, ze chce sie cos dla siebie ;D
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:29
        Poznały, lecz nie pamiętają. Były zbyt małe. W każdym bądź razie dziadek wiedział o dwóch wnukach z mojej strony
    • mamolka1 Re: wykrakane 30.03.17, 21:14
      Gdybym była bezdzietne to bym olała ( chyba). Dla własnych dzieci wyszarpała bym tyle ile według prawa mi się należy. W głębokim poważaniu mając skandal i szok przyrodniego rodzeństwa. Pan tata to kawał wuja był i nie uważam że o zmarłych tylko dobrze albo wcale. Ty miałaś pod górkę to niech chociaż twoje dzieci skorzystają ( a znały wogóle dziadka ? )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka