taki-sobie-nick 02.04.17, 22:14 co to takiego? Proszę o przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 22:42 Nikt nie wie? A w wątku obok zalecano. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 22:45 Praca w schronisku dla zwierzat, w domu dziecka, w hospicjum, w domu opieki dla starszych ludzi na przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 22:49 dziennik-niecodziennik napisała: > Praca w schronisku dla zwierzat, w domu dziecka, w hospicjum, w domu opieki dla > starszych ludzi na przyklad. Pomijając zwierzęta, bo nie podejrzewam ich o aż taką umiejętność analizy zjawisk społecznych - ciekawe, jak się czują te, na przykład, dzieci w domu dziecka jako takie, ekhm, narzędzia do szlifowania cudzej wrażliwości? Bo tak to odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 23:06 Dzieciom i innym seniorom wszystko jedno kto im sprzata w placowce. A co sie przy tym napatrzysz i dowiesz to Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 23:40 To najbardziej sensowna forma resocjalizacji, więc nie bardzo rozumiem Twoje wydziwianie. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 23:45 echtom napisała: > To najbardziej sensowna forma resocjalizacji Jaka jest jej skuteczność? , więc nie bardzo rozumiem Twoje wy > dziwianie. No to sobie wyobraź, że jesteś niepełnosprawna i taki delikwent resocjalizuje się, szlifując sobie wrażliwość na Twojej sytuacji i popłakując w kąciku, że co tam jego pijani rodzice, Ty to dopiero jesteś biedna. A co poniektóry delikwent wcale nie popłakuje, tylko się np. znęca nad starszymi osobami z demencją, bywały i takie sytuacje. Traktuje się osoby chore/w gorszej sytuacji jak NARZĘDZIA do resocjalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 02.04.17, 23:54 > Jaka jest jej skuteczność? Nie mam kompleksowej wiedzy na ten temat, ale z informacji, jakie do mnie docierają, wynika, że duża. A znęcanie się nad starszymi osobami z demencją to chyba nie jest specjalność resocjalizowanych więźniów, w niektórych placówkach robi to normalnie zatrudniony personel - przynajmniej było parę takich spraw. > Traktuje się osoby chore/w gorszej sytuacji jak NARZĘDZIA do resocjalizacji. Tak samo można by powiedzieć, że te osoby są narzędziami do podnoszenia sobie samopoczucia i samooceny dla wolontariuszy - i zlikwidować wolontariat. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:01 echtom napisała: > > Jaka jest jej skuteczność? > > Nie mam kompleksowej wiedzy na ten temat, ale z informacji, jakie do mnie docie > rają, wynika, że duża. A znęcanie się nad starszymi osobami z demencją to chyba > nie jest specjalność resocjalizowanych więźniów, w niektórych placówkach robi > to normalnie zatrudniony personel - przynajmniej było parę takich spraw. Zgadzam się, co nie zmienia faktu, że jest to argumentacja z rodzaju "a u was Murzynów biją". > > > > Traktuje się osoby chore/w gorszej sytuacji jak NARZĘDZIA do resocjalizac > ji. > > Tak samo można by powiedzieć, że te osoby są narzędziami do podnoszenia sobie s > amopoczucia i samooceny dla wolontariuszy - i zlikwidować wolontariat. Nie, nie tak samo. Wolontariusz ma to do siebie, że nikt nie oczekuje od niego, żeby się resocjalizował. Wolontariusz to tyle, co darmowy pracownik. Może popłakiwać w kącie albo nie, istotne jest jego działanie. W przypadku osadzonego istotniejsze są odczucia tegoż osadzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:12 Ok, jeśli uważasz, że lepszą szkołą empatii jest bezproduktywne gnicie w więzieniu, to Cię nie przekonam. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:17 echtom napisała: > Ok, jeśli uważasz, że lepszą szkołą empatii jest bezproduktywne gnicie w więzie > niu A to było reductio ad absurdum, bo doskonale wiesz, że tak nie uważam. Nie dałoby się jakoś inaczej resocjalizować osobników? Chciałabyś sama być narzędziem do resocjalizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:21 Resocjalizacja z gruntu zaklada kontakt z innym czlowiekiem, grupa, srodowiskiem. Jak chcesz inaczej ja przeprowadzic? Prawidłowo prowadzona resocjalizacja nie uprzedmiatawia zadnej ze stron. Sila rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:24 > Prawidłowo prowadzona resocjalizacja nie uprzedmiatawia zadnej ze stron. Bardzo ładny frazes, a co oznacza? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:25 Zapytaj specjalistow. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:27 dziennik-niecodziennik napisała: > Zapytaj specjalistow. Ale to Ty go użyłaś. Przypuszczam, że oznacza tyle, co "tak sobie gadamy, żeby mieć czyste sumienie i w razie czego zwalić winę nie na samą ideę, ale osobę ją realizującą". Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:27 Nie sądzę, bym w takiej sytuacji w ogóle to rozpatrywała w tych kategoriach. Nie widzę zasadniczej różnicy między resocjalizacją a wolontariatem w takich placówkach. Co do innych propozycji - mogą ćwiczyć na zabawkach Tamagotchi. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:28 echtom napisała: > Nie sądzę, bym w takiej sytuacji w ogóle to rozpatrywała w tych kategoriach. Ni > e widzę zasadniczej różnicy między resocjalizacją a wolontariatem w takich plac > ówkach. Odpowiedz sobie na dwa pytania: Jaki jest cel resocjalizacji? Jaki jest cel wolontariatu? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:35 Ale jakie to ma znaczenie, skoro jedni i drudzy spotykają się w tym samym punkcie - robią coś pożytecznego dla innych, sami odnosząc przy tym moralne i emocjonalne korzyści? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:39 No dokladnie. O to wlasnie chodzi. Ide spac, bo mi juz sie nie chce klepac... Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 19:37 echtom napisała: > Ale jakie to ma znaczenie, skoro jedni i drudzy spotykają się w tym samym punkcie No wiesz, idąc tym tropem dochodzimy do wniosku, że nie ma różnicy między psychiatrą a psychologiem - na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 00:50 echtom napisała: > Nie sądzę, bym w takiej sytuacji w ogóle to rozpatrywała w tych kategoriach. Ni > e widzę zasadniczej różnicy między resocjalizacją a wolontariatem w takich plac > ówkach. Co do innych propozycji - mogą ćwiczyć na zabawkach Tamagotchi. Znowu reductio ad absurdum, i przyjrzyj się, jakiego czasownika użyłaś. Ćwiczyć (na kimś, czymś). > Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:40 "No to sobie wyobraź, że jesteś niepełnosprawna i taki delikwent resocjalizuje się, szlifując sobie wrażliwość na Twojej sytuacji i popłakując w kąciku, że co tam jego pijani rodzice, Ty to dopiero jesteś biedna." To ja się zgłaszam. Jestem niepełnosprawna ruchowo. Jakby ktoś chciał sobie wyszlifować wrażliwość np. sprzątając mi mieszkanie albo pomagając w inny sposób, absolutnie nie miałabym nic przeciwko temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 10:22 Mógłby Ci zbyt dosłownie posprzątać mieszkanie A pomoc mogłaby polegać na dostaniu się przez Ciebie na Tamten świat Niektórzy wszak mają w tym wprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 10:49 "A pomoc mogłaby polegać na dostaniu się przez Ciebie na Tamten świat" Jeśli w miarę szybko i bezboleśnie, to warto mieć namiary Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 19:22 > To ja się zgłaszam. Jestem niepełnosprawna ruchowo. I tu mamy piękną sytuację, w której wiesz, o co chodzi, i wyrażasz zgodę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 10:21 Ja się z Tobą zgadzam. Takim ludziom trzeba by cały czas patrzeć na ręce, ale kto miałby to robić? Jeszcze w latach 90-tych oglądałam program o młodzieży z poprawczaka, która w ramach resocjalizacji miała pomagać przy starszych osobach, niektórzy w schroniskach. Jedna dziewczyna całkiem wprost do kamery mówiła, że gdy straciła cierpliwość do Pani X. to nią potrząsnęła. Czy chciałybyście by tak potraktowana została Wasza babcia? Albo zgodziłybyście się na oddanie dziecka do żłobka w którym pracują kobiety po wyrokach? Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:11 dziennik-niecodziennik napisała: > Praca w schronisku dla zwierzat, w domu dziecka, w hospicjum, w domu opieki dla > starszych ludzi na przyklad. > Właśnie to. Ja to zalecalam w tamtym wątku i uważam że powinno się częściej je stosować - także własnym dzieciom gdy sprawiają klopoty. Pod nadzorem of kors. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:26 A empatii można się w ogole nauczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:28 no wlasnie... Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:36 Ja mam np. bardzo duży problem z tym, mam to nawet potwierdzone badaniami... Niska inteligencja emocjonalna z brakiem umiejętności wczucia się w drugiego człowieka i rozpoznawania emocji. Sporo nad tym pracowałam, coś drgnęło, ale nigdy nie będę w tym dobra. I nie pomogły mi w tym żadne wolontariaty ani praca w schronisku. Przy czym nie jestem zwyrodnialcem dręczącym ludzi i zwierzęta, przestrzegam norm społecznych. Więc da się bez empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:49 Też tak mam, co nie zmienia tego, że empatia jest zasadniczo cechą nabytą w trakcie rozwoju (znasz jakieś empatyczne niemowlę?), choć niektórzy są pod tym względem niewyuczalni. I tak, jeśli przy tym przestrzegają norm społecznych, jest ok. To zresztą jest wskaźnikiem prawidłowej socjalizacji. Resocjalizacja jest ukierunkowana na tych, którzy norm nie przestrzegają. Czytałam kiedyś artykuł (w epoce przedinternetowej, więc nie podam linku) nt. badań, z których wynikało, że większość przestępców to nie są totalnie spaczeni psychopaci, tylko ludzie, którzy nie przeszli w życiu prawidłowego treningu emocjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 19:40 > którzy nie przeszli w życiu prawidłowego treningu emocjonalnego. Ale zazwyczaj nie przechodzi się takowego poprzez pomaganie niepełnosprawnym, skąd więc taki pomysł na resocjalizację? Narkomanów, na przykład, resocjalizuje się przez ciężką pracę fizyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 10:49 Z pracami więźniów w takich miejscach jest obecnie jak z wolontariatem wśród młodych, którym zależy na punktach do dobrego gimnazjum Czyli rzadko są bezinteresowne, a można sporo ugrać np. wcześniejsze zwolnienie z więzienia. Przypomniałam sobie jak chyba widziałam takich "wolontariuszy" w pewnym szpitalu. Przechodzili akurat przez korytarz gdzie chorzy czekali na przyjęcie do onkologa i chemioterapię. Głównie to były starsze osoby. I jeden taki "młodzian" do drugiego: "Patrz, dziadki ledwo żyją..." Zastanawiałam sie jak pracownik medyczny może tak się zachować (zwłaszcza, że na codzień ma dużo gorsze rzeczy i chyba jest przyzwyczajony do tłumu "dziadków" na onkologii. Potem pomyślałam, że może to byli "wolontariusze" z resocjalizacji (wyglądali ogólnie tak "bykowato"). Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 10:14 >Ja mam np. bardzo duży problem z tym, mam to nawet potwierdzone badania asperger syndrome? Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 14:46 Nie, po prostu problemy w obszarze inteligencji emocjonalnej związanym z odczytywaniem emocji innych ludzi, czytaniem mowy ciała itp. Brak umiejętności wczucia się w emocje drugiego człowieka, bo ich zwykle nie rozumiem. Gubię się też przy komunikatach wieloznacznych itp. Jakaś forma emocjonalne dyskalkulii Przy czym cała reszta jest u mnie ok, tylko ten obszar szwankuje. Ma to swoje zalety (np. nie dostrzegam, że ktoś mnie nie lubi, więc w sytuacjach zawodowych radzę sobie bardzo dobrze, bo nie tracę czasu na te wszystkie podchody i intrygi) i wady, bo wiele rzeczy trzeba mi powiedzieć wprost. Najbliżsi są do tego przyzwyczajeni. Część rzeczy, które innym ludziom podpowiada empatia, opanowałam intelektualnie i reaguję w miarę adekwatnie i zgodnie z normami społecznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 19:20 Ja pracuję nad swoimi kłopotami emocjonalnymi od 15 roku życia i jako żywo nie pomogły mi w tym żadne psy ani dzieci. Stałe wizyty w domu dziecka/domu opieki pogłębiłyby raczej moją depresję. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 20:23 Ja nie pracuję. Jestem dobrze zsocjalizowana, więc nie potrzebuję re-socjalizacji, staram się robić coś pozytywnego i nie rozkminiam, czy to ma większą wartość, jeśli sobie przy tym popłaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 23:56 Ja nie pracuję. Ciesz się, że nie musisz, naprawdę. Jestem dobrze zsocjalizowana, więc nie potrzebuję re-socjalizacji, Aluzju poniała. Przyrównałaś mnie do biednych, osadzonych sierotek. Niestety, ja w odróżnieniu od biednych, osadzonych sierotek mam diagnozę. staram się robić coś pozytywnego i nie rozkminiam, czy to ma większą wartość, jeśli sobie przy tym popłaczę. Cały ten post odebrałam jako wyraz wyższości z Twojej strony - jaka to ty jesteś wspaniale zsocjalizowana w odróżnieniu ode mnie, która potrzebuję re-socjalizacji (aluzja do więźniów) i zamiast pomagać biednym potrzebującym to przeprowadzam jakieś analizy. Chodziło ci o to, że jesteś lepsza czy jednak o coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:01 taki-sobie-nick napisała: > Ja nie pracuję. To skoro jesteś taka szlachetna i pomocna, to DOCEŃ przynajmniej moją ciężką, wieloletnią pracę nad sobą, zamiast tłumaczyć, jaka jesteś lepsza. Jak również fakt, że problem zdiagnozowałam samodzielnie, kilka lat przed oficjalną diagnozą, a 6 lat po wizycie u psycholog, która uznała, cytuję, że "prawdziwe problemy to są z nauką" i odesłała mnie i mamę do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 01:01 Pisałam o sobie, bez żadnych aluzji i porównywania Cię z więźniami potrzebującymi resocjalizacji. Nawet mi to nie przyszło do głowy. Ale skoro już o tym mówimy, myślę, że lepiej jest więcej działać, a mniej analizować doskonałość swoich motywacji. Nobody's perfect PS. Nie jestem "lepsza", tylko mam bardziej pragmatyczne podejście do życia - może to kwestia doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 01:07 echtom napisała: > Pisałam o sobie, bez żadnych aluzji i porównywania Cię z więźniami potrzebujący > mi resocjalizacji. Nawet mi to nie przyszło do głowy. Ale skoro już o tym mówim > y, myślę, że lepiej jest więcej działać, a mniej analizować doskonałość swoich > motywacji. Nobody's perfect Sęk w tym, że w przypadku więźniów nie liczy się samo DZIAŁANIE, w przeciwnym wypadku mogliby bowiem kopać rowy albo dłubać w nosie. W przypadku więźniów działanie ma spowodować POPŁAKIWANIE W KĄCIKU, i owo popłakiwanie w kąciku właśnie jest resocjalizujące. Więc nie rób z tata wariata. > PS. Nie jestem "lepsza", tylko mam bardziej pragmatyczne podejście do życia - m > oże to kwestia doświadczeń. Nie tylko. Także osobowości. A wątek akurat jest o tym aspekcie resocjalizacji, jakim jest uczucie litości lub współczucia, a nie działanie samo. Więc skoro jesteś taka pragmatyczna, to było się nie udzielać. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 23:47 Ja moge pomagać, lubię to, ale empatii mi to nie rozwinęło. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 01:07 taki-sobie-nick napisała: > Ja pracuję nad swoimi kłopotami emocjonalnymi od 15 roku życia i jako żywo nie > pomogły mi w tym żadne psy ani dzieci. Stałe wizyty w domu dziecka/domu opieki > pogłębiłyby raczej moją depresję. > Stany depresyjne/kłopoty emocjonalne nie sa tymi samymi uczuciami co brak empatia. Wiec ty chyba nie musiałaś pracować nad empatia(?) mylisz pojecia i chyba przez to masz problem z tym ze ktoś na szlifować cos kosztem innej osoby. Faktem jest ze wszytko zależy czy ktoś ma problemy z odczuwaniem empatii, wtedy takie prace mogą nic nie dać. A sa osoby które się w życiu pogubiły/miały ciężkie dzieciństwo i mogą nauczyć sie co to jest wartość życia/choroba nieszczescie docenić to co maja dwie zdrowe nogi zdrowe ręcę dom rodzinę i ze to jest ważniejsze niz kumple imprezy picie czy kradzieże czy co tam jeszcze wyczyniali. Mysle ze do takiej formy uczenia empatii powinno sie mądrze wybierać ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 01:11 > Stany depresyjne/kłopoty emocjonalne nie sa tymi samymi uczuciami co brak emp > atia. Wiec ty chyba nie musiałaś pracować nad empatia(?) mylisz pojecia Słusznie, mylę pojęcia, ale nie przez to mam problem z przedmiotem wątku. Raczej przez fakt, że w ogóle mam poważne problemy, a ktoś może sobie przyjść i tych problemów UŻYĆ do czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 19:58 Aha, dopiszę, bo dopiero teraz mi się we łbie rozjaśniło, co miałam na myśli. Ja miałam - i mam nadal - także kłopoty społeczne. I to NAD NIMI pracowałam i nadal pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 10:40 > Faktem jest ze wszytko zależy czy ktoś ma problemy z odczuwaniem empatii, wtedy takie prace mogą nic nie dać. Empatia jest przereklamowana Wykazałyśmy z Vaikirią, że mimo deficytu w tym względzie można być osobnikiem prawidłowo zsocjalizowanym, niekoniecznie socjopatą, jak zakłada obiegowe myślenie. Tak więc jeśli więźniowie odnajdą jakąś wartość w robieniu rzeczy pożytecznych dla innych, nawet bez głębszych emocji, to już będzie coś. Biorę jednak pod uwagę, że wtórna socjalizacja jest trudniejsza od pierwotnej i nie zawsze się udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 20:11 niekoniecznie socjop > atą, jak zakłada obiegowe myślenie. Empatia NIE JEST przereklamowana, bo jeśli całe grupy społeczeństwa nie są empatyczne, tylko chamskie i wdupiemające, to ma to zasadniczy wpływ na kształt społeczeństwa i życie w nim. Powyższe nie jest zarzutem wobec Vaikirii, tylko uwagą ogólną, sformułowaną na podstawie obserwacji własnych. Tak więc jeśli więźniowie odnajdą jakąś war > tość w robieniu rzeczy pożytecznych dla innych, nawet bez głębszych emocji No to dlaczego koniecznie muszą zasuwać z tą szmatą w domu opieki/hospicjum, a nie na przykład w domu kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 06.04.17, 00:31 Błędem jest zakładanie, że brak empatii = chamstwo i wdupiemanie. Empatia to umiejętność współodczuwania. Można bez tego przestrzegać norm społecznych. Np. moge bez empatii ustepować miejsca w autobusie starszym osobom, bo po prostu opanowałam ten fragment życia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 06.04.17, 00:35 vaikiria napisał(a): > Błędem jest zakładanie, że brak empatii = chamstwo i wdupiemanie. Przecież pisałam, że to nie do Ciebie! Są tacy, u których to pierwsze równa się temu drugiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 06.04.17, 00:40 Nie potraktowałam tego osobiście, chodzi mi o to, że moim zdaniem w ogole błdem jest łączenie tych rzeczy. Innymi słowy: źródłem chamstwa nie jest brak empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 06.04.17, 00:44 vaikiria napisał(a): > Nie potraktowałam tego osobiście, chodzi mi o to, że moim zdaniem w ogole błdem > jest łączenie tych rzeczy. Innymi słowy: źródłem chamstwa nie jest brak empati > i. Za chamstwo uważam na przykład porykiwanie towarzyskie na cały autobus. Zdecydowanie brak empatii, normalny człowiek wpadnie na to, że nie wszyscy chcą słuchać jego porykiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 21:39 O to widać vaikiria ze empatii u ciebie nie ma za grosz. Taki troche z Ciebie chłop w spódnicy Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 23:46 W dodatku dziś w różowej Ja mam na szczęście empatycznego chłopa, ktory wczuwa się w moje braki i jakoś dajemy radę. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:01 vaikiria napisał(a): > W dodatku dziś w różowej Ble. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:03 Nawet nie taka ble, ale tak czy inaczej chodze w tym w co się mieszczę i nie wybrzydzam. Przecież nie bede wywalać specjalnei kasy na ubrania mieszczące brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:06 vaikiria napisał(a): > Nawet nie taka ble Od razu sobie wyobraziłam kloszową z dresówki. A jaka jest i z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:09 Zwykła bawełniana na gumce, nic specjalnego, tylko kolor ciemny róż, dlatego nie taka ble. Mam jeszcze szarą sukienkę w kotki i czarną w groszki i w tym chodzę, odpoczywając od ciążowych dżinsow. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:11 vaikiria napisał(a): > Zwykła bawełniana na gumce, nic specjalnego No nie, to okropna! , tylko kolor ciemny róż Kolor może być ładny, a nawet piękny, ale kiecka bawełniana na gumce - nie. Może to być najwyżej kiecka W PIĘKNYM KOLORZE. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 00:16 Na szczęście jestem mniej wybredna Noszę co się trafiło za darmo, jest wygodne i nie odrzuca mnie kolorystycznie. A na mój coraz wierkszy brzuch potrzebuję miękkie i na gumce Odpowiedz Link Zgłoś
banksia Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 16:17 “Brak umiejętności wczucia się w emocje drugiego człowieka, bo ich zwykle nie rozumiem. (…) Ma to swoje zalety (np. nie dostrzegam, że ktoś mnie nie lubi, więc w sytuacjach zawodowych radzę sobie bardzo dobrze, bo nie tracę czasu na te wszystkie podchody i intrygi) i wady, bo wiele rzeczy trzeba mi powiedzieć wprost.” mam dokladnie tak samo, portafie nie zauwazyc ze ktos jest obrazony, nie znosze rozmawiac o emocjach, nie odgaduje ich u innych, zauwazam, ze wiele zdarzen/wypowiedzi ktore dotknely by kogos innego, po mnie splywa jak po kaczce… rowniez przestrzegam norm spolecznych i rozkminiam to na pozionie intelektualnym, jakos sobie radze choc sporo lat zmudnej nauki to zajelo. poza tym wg myers-briggsa jestem typem INTP wiec chyba raczej nie ma dla mnie ratunku poza tym ja z kolei wyczytalam ze “zgadywanie” uczuc innych na slepo oaz zgadywanie co w zachowaniach/reakcjach ludzkich jest “normalne” to cecha typowa dla DDA i DDD – jestem tym drugim przypadkiem (gleboko dysfunkcyjna rodzina pochodzenia) – wiec wiele to tlumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 09:51 Człowiekowi/dziecku łatwiej mieć empatię, jeśli jemu była okazywana empatia od najmłodszych lat. Ci bez empatii najprawdopodobniej sami jej nie doświadczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 15:54 Najtrudniej sie pracuje nad wlasna empatia dla trudnych ludzi/trudnych przypadkow ... A jak juz czlowiek nad wlasna empatia popracuje to jakos latwiej zobaczyc czlowieka w czlowieku i faktycznie, uczciwie, seriously wspierac takiego czlowieka rehabilitacje/resocjalizacje. Z tym, ze nad ta swoja empatia to jednak trzeba pracowac 24/7, bo ona taka troche hmmm ... zakopiansko-czestochowska jest, eh ... Life. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Prace społeczne uczące empatii 03.04.17, 21:36 Czyja praca spoleczna? Doroslych? Dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 10:44 To dlaczego tak często pracownicy szpitala celują w bezdusznym, mało empatycznym zachowaniu? Wystarczy przeczytać wątki "porodowe" (i czasem nie tylko)? Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 11:52 Empatii nie uczą i empatia rzeczywiście nie odgrywa zasadniczej roli w resocjalizacji. Zasadniczą rolę odgrywa czysto behawioralne zaprogramowanie delikwenta do postępowania w sposób "moralny". Innymi słowy, jak pojeździ na szmacie w domu opieki (nie, nikt mu nie zleci wymiany cewników staruszkom ani czytania bajeczek dzieciom z nowotworami - będzie jeździł na szmacie i czyścił kanalizację) i będzie to robił odpowiednio długo, to się go wytrenuje do automatycznego podejmowania działań sprzyjających społeczności, a nie jej szkodzących. Całkowicie niezależnie od tego, czy będzie popłakiwał jeżdżąc na tej szmacie, czy nie. Proste warunkowanie. Wielu przestępców, szczególnie recydywistów, w życiu się nie skalało uczciwym wysiłkiem i/lub wysiłkiem podejmowanym altruistycznie. Brak treningu - ale nie emocjonalnego, jak sugerowała echtom, tylko chyba po prostu funkcjonalnego. Nie nauczono ich tak postępować, czy to przykładem, czy to wychowaniem. A jak się ich potresuje, to wzrasta prawdopodobieństwo, że będą podejmować takie działania również po odbyciu wyroku. Teza, jakoby chorym na cokolwiek, starym i pokrzywdzonym w inny sposób robiło różnicę, kto i dlaczego im te kible myje i chodnik zamiata, jest karkołomna. Nie, stop. Jest głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 12:09 "Teza, jakoby chorym na cokolwiek, starym i pokrzywdzonym w inny sposób robiło różnicę, kto i dlaczego im te kible myje i chodnik zamiata, jest karkołomna. Nie, stop. Jest głupia." no moze robic o tyle, ze np moga się poczuć zagrożeni. Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 18:30 Z drugiej strony ludzie wierzący w chemtrailsy i w reptilianów (reptilian?) też się czują zagrożeni. Chyba jednak nie powinno się subiektywnego "poczucia" zagrożenia traktować zbyt poważnie. Ewentualnie rzeczywiste zagrożenie, no ale to - zakładamy - system stara się minimalizować. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 20:13 Chyba jednak nie powinno się subiektywnego "poczucia" zag > rożenia traktować zbyt poważnie. A kto ma decydować o jego subiektywności? Ty byś miała ochotę, żeby w miejscu, w którym przebywa ktoś Ci bardzo bliski, więźniowie robili porządki? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Prace społeczne uczące empatii 04.04.17, 20:26 Albo żeby przedszkole jej dziecka zatrudniało kobiety po wyrokach? Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Prace społeczne uczące empatii 05.04.17, 07:43 Yyyy.... w niczym by mi to nie przeszkadzało.... zresztą tego typu system jest zwykle tak zaprogramowany, żeby nie wiedzieli o tym ludzie, którym ta wiedza nie jest do niczego potrzebna... więc w ogóle nie wiem, czego te podjazdy osobiste miałyby dowodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Prace społeczne uczące empatii 06.04.17, 00:22 > zresztą tego typu system jest zwykle tak zaprogramowany, żeby nie wiedzieli o t > ym ludzie, którym ta wiedza nie jest do niczego potrzebna... I to mi się właśnie nie podoba. więc w ogóle nie w > iem, czego te podjazdy osobiste miałyby dowodzić. Wycieczki osobiste (nie "podjazdy osobiste") to co innego niż użyty tym razem argument ad własnam dupam, czyli pytanie "a jak byś to odebrała, gdyby dotyczyło ciebie osobiście". Odpowiedz Link Zgłoś