Dodaj do ulubionych

Czy chce się żyć?

07.04.17, 21:20
No właśnie. Czy czerpiecie z życia radość czy raczej jest to zmaganie się z codziennością, ze zmęczeniem materiału, z problemami, które są albo mogą być?
Sama wybiera tą drugą opcję. Jestem zmęczona (leniwa?). Robię to co muszę ale z bólem. Ostatnio bardzo często boli mnie głowa i to jeszcze dowala.
Czuję, że nie pasuję do życia. Byle problemy urastają i nie dają spokoju. Martwię się "na zapas" o wszystko.
Jak i jakie radości odnajduje ematka w życiu (pomijając potomstwo ; )?
Obserwuj wątek
    • chocolate-cakes Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:25
      Koty smile
      • manala Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:50
        O, kota bym chciała...
        • magic.marker Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:58
          Na jaki adres wysłać? suspicious
          • manala Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:03
            Nie wysyłaj. Musimy jesczcze do tego dojrzeć ; ) Na razie mieliśmy 2 próby i obie zakończone fiaskiem uncertain W pierwszej dzieć był niebezpieczny dla kota (miał niecałe 2 lata) a w drugiej trafił się kociak dość zadziorny i starsza panikara bała się zchodzić z kanapy...No a mężowi oczywiście śmierdziało...
            • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:10
              manala napisała:

              > Nie wysyłaj. Musimy jesczcze do tego dojrzeć ; ) Na razie mieliśmy 2 próby i ob
              > ie zakończone fiaskiem uncertain W pierwszej dzieć był niebezpieczny dla kota (miał ni
              > ecałe 2 lata) a w drugiej trafił się kociak dość zadziorny i starsza panikara b
              > ała się schodzić z kanapy...No a mężowi oczywiście śmierdziało...

              Co ten mąż taki marudny?
              • manala Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:15
                Ten typ tak ma...często skutecznie zabija wszelkie radości
                • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:22
                  manala napisała:

                  > Ten typ tak ma...często skutecznie zabija wszelkie radości

                  A to był kot czy kotka?
                  • manala Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:23
                    Kotki (obie)
                    • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:26
                      manala napisała:

                      > Kotki (obie)

                      Nie miały prawa śmierdzieć! smile
                      • obrus_w_paski Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 13:48
                        Mój kot jest tak przytulaśny, ze pachnie tylko moimi perfumami albo ewentualnie płynem zmiękczającym.
                        • magic.marker Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 15:40
                          Moje w zasadzie też. Ale czasem teges, wypadki się zdarzają wink

                          W ogóle zdrowy, wykastrowany kot pachnie co najwyżej tym na czym śpi albo futrem.
                          Jak zmienia mu się zapach to znaczy, że coś się dzieje.
                          • liisa.valo Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 15:50
                            Mój pachniał też mokrą karmą, bo przyłaził po jedzeniu się przytulić.
                            • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 20:37
                              No hmm, kot sam w sobie może nie śmierdział. Ale kupska to już owszem i kocia karma. W zasadzie jedno i drugie podobne w zapachu ; )
                              • magic.marker Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:04
                                A to prawda. Sucha karma zapach ma. Ta lepsza - lepszy wink
                                Żwirek też. Czysty.
                                A jak kot grubiej skorzysta - to siły nie ma. Zalatuje. Bardziej jeśli nie zakopuje.
                                No ale to lepiej niż z psem, który pachni cały czas wink tongue_out
              • chocolate-cakes Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 08:52
                Odczekaj trochę. Mój nie chciał kota a teraz mamy dwa. Żeby ktoś słyszał jak przemawia do swojej kotki wink
                • echtom Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 14:42
                  Hehe, klasyk smile Przy okazji przypomniał mi się mój ulubiony cytat: "Kochałem psy. Koty naprawdę nigdy mnie wiele nie obchodziły. Tak było przynajmniej do chwili, gdy ożeniłem się z kobietą uwielbiającą koty. Ja chciałem psa, ona kota, więc poszliśmy na kompromis i zostaliśmy właścicielami dwóch kotów."
        • klamkas Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:03
          Wiosna w pełni, kotów dostatek wink (poza wiosną też)
      • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:22
        chocolate-cakes napisała:

        > Koty smile

        Psy. smile
        • liliawodna222 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:52
          Psica big_grin
          • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 23:00
            liliawodna222 napisał(a):

            > Psica big_grin

            Towarzyska?
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:25
      Czerpie radość.
      Ale nie wytlumacze Ci jak i co. Tak mam. Jestem optymistka z natury, lubie swiat i ludzi. Owszem, miewam swoje dolki i spadki nastroju, ale na krotko.
      • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:33
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > Czerpie radość.
        > Ale nie wytlumacze Ci jak i co. Tak mam. Jestem optymistka z natury, lubie swia
        > t i ludzi. Owszem, miewam swoje dolki i spadki nastroju, ale na krotko.
        >
        Mam tak samo. Miałam szczęśliwe dzieciństwo i ono zawsze pozytywnie rzutowalo na moje dorosłe życie. Poza tym od dziecka jestem optymistką i umiem cieszyć się życiem. Z wiekiem coraz bardziej doceniam to co mam. Czuję się kochana, mam fajne dzieci i udanego męża, świetne relacje z rodzicami i bratem oraz dalszą rodziną. W tym roku tak się czuję bo np. w 2014 miałam potworny okres i mnóstwo złych rzeczy się wydarzyło. Ale nigdy nie korzystałam z pomocy psychologa czy farmaceutykow. Znalazłam w sobie siłę by się z tym uporać, no i mam duzo przyjaznych ludzi wokół.
        • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:11
          bergamotka77 napisała:

          > dziennik-niecodziennik napisała:
          >
          > > Czerpie radość.
          > > Ale nie wytlumacze Ci jak i co. Tak mam. Jestem optymistka z natury, lubi
          > e swia
          > > t i ludzi. (...)

          Bergamotka - wzorzec z Sevres, hehe.
          • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:34
            Jezu jaki wzorzec żem optymistkaoptymistka? big_grin
            • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:36
              bergamotka77 napisała:

              > Jezu jaki wzorzec żem optymistkaoptymistka? big_grin'

              To była ironia odnosząca się do ogółu twoich postów. A w przypadku tego posta - do uwagi, w jakiej to STRASZNIE TRUDNEJ byłaś sytuacji, a poradziłaś sobie BEZ PSYCHOLOGA I FARMACEUTYKÓW.
              • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:54
                No bo tak było. Masz z tym problem? Po prostu jestem dość odporna psychicznie dzięki optymizmowi i to pozwoliło mi przetrwać trudne czasy. A działo się i niektóre osoby z forum to wiedzą.
                • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 23:03
                  bergamotka77 napisała:

                  > No bo tak było. Masz z tym problem? Po prostu jestem dość odporna psychicznie d
                  > zięki optymizmowi

                  No mówiłam. Permanentny wzorzec z Sevres.
    • klamkas Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:25
      Jesteś pewna, że wybierasz i że to lenistwo?

      Ja raz czerpię, raz cierpię. Raz jest lepiej, raz gorzej, dostosowuję się wybieram to, co aktualnie dla mnie i reszty najlepsze. Czasami najlepsze jest to, że ja się zmagam, czasami lepiej, żeby oni się zmagali.
      • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:41
        No wlasnie klamkas jakos ostatnio tu Cię nie było. Az się stęskniłam wink
    • cosmetic.wipes Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:30
      Równowaga pomiędzy pracą a wypoczynkiem. Dbanie o siebie, nie tylko fizyczne, ale również danie sobie prawa do czasowego wdupiemania, lenistwa i odrobiny egoizmu. Pozbycie się scisku pośladów. Segregacja ludzi na mądrych i przyjaznych oraz głupich i wrogich i otaczanie się wyłącznie tymi pierwszymi. Uprawianie aktywności, która się lubi - ja akurat rysuje, co powoduje u mnie swoisty rodzaj relaksującego skupienia.
      No i zdrowym trzeba być, na co niestety czesto nie mamy wpływu, bo niby to banał, ale zdrowie własne i bliskich jest najważniejsze.
      • nastjaa Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:24
        cosmetic.wipes napisała:

        > Równowaga pomiędzy pracą a wypoczynkiem. Dbanie o siebie, nie tylko fizyczne, a
        > le również danie sobie prawa do czasowego wdupiemania, lenistwa i odrobiny egoi
        > zmu. Pozbycie się scisku pośladów. Segregacja ludzi na mądrych i przyjaznych or
        > az głupich i wrogich i otaczanie się wyłącznie tymi pierwszymi. Uprawianie akty
        > wności, która się lubi - ja akurat rysuje, co powoduje u mnie swoisty rodzaj re
        > laksującego skupienia.
        > No i zdrowym trzeba być, na co niestety czesto nie mamy wpływu, bo niby to bana
        > ł, ale zdrowie własne i bliskich jest najważniejsze.
        >
        O właśnie!!! Super powiedziane, myślę dokładnie tak samo i stosuję od kilku lat. A jak dopada mnie chandra, albo zaczynam po raz kolejny gonić za pieniędzmi to przypominam sobie co posiadam - zdrowie moje i moich najbliższych, cudowne dziecko, męża, pracę, mieszkanie. Mam to wszystko o czym niejeden by marzył. Nie skupiam się na tym czego nie mam, nie myślę o wszystkich złych wydarzeniach z mojego życia, bo to prowadzi co najwyżej do depresji.
      • danaide Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 22:13
        Zrobiłam wszystko z Twojej listy.
        A i tak nie działa...
        Może wypoczynku za dużo?

        A może przyczyna nie tu leżała?
    • cauliflowerpl Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:35
      Opcja pierwsza.
      Inna sprawa, że generalnie mam łatwe życie.
      Cierpię tylko jak mam PMSa, wtedy budzę się nieszczęśliwa. Gdy zdam sobie sprawę, że to hormony, to mi się śmiać chce.

      Jakie radości? O matko, wszystko jest takie fajne, nawet teraz...
      - koty
      - dobra kolacja
      - piękna pogoda w weekend
      - ciepły wieczór
      - drzewo jutro zasadzimy z koleżankami
      - wiśnie jakieś japońskie kwitną na mojej ulicy, wiosna pełną gębą
      ... i tego typu pierdoły. Urastają do rangi niesamowitej szczęśliwości.
      Ja po prostu kocham życie.
      • catroux Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:08
        smile
      • claudel6 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 02:15
        och smile
    • echtom Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:35
      Żyć mi się chce, tak ogólnie, tylko ostatnio strasznie mi się nie chce pracować i do wszystkiego się zmuszam.
      • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 01:13
        echtom napisała:

        > Żyć mi się chce, tak ogólnie, tylko ostatnio strasznie mi się nie chce pracować
        > i do wszystkiego się zmuszam.
        >
        Stanowczo wolałam Twoją sygnaturkę o wielgachnej banie!
        • echtom Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 07:55
          Ja też, ale mi się znudziła smile
          • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:21
            echtom napisała:

            > Ja też, ale mi się znudziła smile

            Nie ma mowy!

            ŻĄDAMY WIELGACHNEJ BANY!
            >
    • lusitania2 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:35
      manala napisała:

      > Jak i jakie radości odnajduje ematka w życiu (pomijając potomstwo ; )?

      przyroda, zwłaszcza ta pozostająca pod własnym nadzorem (bo wiekszość pozostałej, czeka okrutny los, znaczy człowieksad)
      Żyję, bo tak wyszło* a zabić zawsze się jeszcze zdążę.


      *)zwłaszcza mam świadomość, że w skali globalnej wygrałam los na loterii: urodziłam się w kraju, gdzie nie grozi mi, brak wody, głód, (póki co) wojna, mam dostęp do opieki medycznej, o której większość ludzi może tylko marzyć (tak, to o polskiej, państwowej służbie zdrowia).
      • cauliflowerpl Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:43
        "*)zwłaszcza mam świadomość, że w skali globalnej wygrałam los na loterii: urodziłam się w kraju, gdzie nie grozi mi, brak wody, głód, (póki co) wojna, mam dostęp do opieki medycznej, o której większość ludzi może tylko marzyć (tak, to o polskiej, państwowej służbie zdrowia)."

        O-to-to.
        Do tego jestem zdrowa.
        Często o tym myślę i naprawdę doceniam. Jak to mówią "tylko tyle i aż tyle".
        • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 02:20

          >
          > O-to-to.
          > Do tego jestem zdrowa.
          > Często o tym myślę i naprawdę doceniam. Jak to mówią "tylko tyle i aż tyle".

          Ty Cauli nie marudź, ty masz HISZPAŃSKĄ służbę zdrowia (pojęcia o niej nie mam, ale w każdym razie nie jest polska). ;-P
          • cauliflowerpl Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 08:41
            Nie marudzę, dobra jest,a w moim mieście to w ogóle jedna z naj wink Ale jak się dowiedziałam, że onkologia w tym naj szpitalu diagnozuje rocznie 4000 przypadki raka (toż to ponad 10 dziennie!!) to tym bardziej doceniam każdy dzień bez tego paskudztwa.
    • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:36
      Mnie dobrze nastrajaja i pomagają na dol np. zimowy, podróże za granicę. Uwielbiam poznawać inne kultury, ludzi, ich jezyk, styl życia, kuchnię i obyczaje. Jestem takim cygańskim dzieckiem z natury, zawsze gotowym do drogi wink
    • magic.marker Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:36
      Nie czerpiemy. Jak w tym dowcipie o poranku u optymisty i pesymisty wink
      Ale pocieszamy się każdego wieczoru, że to już jeden dzień mniej.
      Jakoś zleci wink
      • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:42
        No czerpie. Z pracy, z ludzi, ze wszystkiego.
        Czerpalam nawet jak pracowalam po 16 godzin na dobe. Moze dlatego teraz czerpie jeszcze bardziej, bo przewrocilam zycie swoje i rodziny, zeby miec rownowage.
        Zeby zyc. Wiec zyje i czerpie z zycia.
    • mid.week Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 21:46
      Aktualnie przeskakuję z opcji 1 do 2 w zależności od dnia,pory dnia, pogody etc.
      • bi_scotti Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:03
        Mam globus na biurku w pracy, mam globus na biurku w domu, mam duzy globus (zabytek, a co big_grin) w basement! Gdy reality skrzeczy, patrze na globus tu czy tam i zaraz wraca radosc, ze tyle jeszcze swiata do zobaczenia a jak sobie jeszcze zanuce cos odpowiedniego to slonce wstaje nawet o polnocy big_grin Cheers.
        www.youtube.com/watch?v=lW_XYk-Xc94
        • manala Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:08
          : )
          Tak, tylko jeszcze cash trzeba mieć ; )
          bi_scotti a Ty z US czy GB piszesz?
          • bi_scotti Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:11
            https://pbs.twimg.com/profile_images/537625264277028864/14jJPXpX.png

            Co do $$$, to juz wiele razy pisalam, ze tak naprawde to najczesciej o czas trudniej niz o pieniadze, eh ... Life smile
            • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:31
              Biscotti zakochałam się w tym kraju po niedawnej wizycie. Uwielbiam 😍 Zdradz troche jaka jest mentalność Ksbadyjczykiw? Bo czulam się tam wspaniale. Czy jest jakaś rysa na tym idealnym wyobrażeniu? wink
              • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 14:26
                Bergamotka a Twoj plan wyladowania ewentualnego to gdzie? Bo cos mi przemknelo, ale nie wylapalam?
                • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 18:33
                  t.tolka napisała:

                  > Bergamotka a Twoj plan wyladowania ewentualnego to gdzie? Bo cos mi przemknelo,
                  > ale nie wylapalam?

                  Kanada albo Stany smile zresztą oba miasto brane pod uwagę sa blisko siebie (2h drogi) tylko dzieli je granica wink Mąż stawia na Stany ja na Kanade gdzie byłam ostatnio i baaaardzo mi się spodobało wink W Stanach też byłam, ale nie w stanie, w którym mielibyśmy zamieszkać. Mamy tam znajomych z dawnych lat więc byłoby łatwiej. Z kolei Kanada to w pół drogi spotkanie USA i Europy. Od razu poczułam się tam dobrze. Stany są jednak ogromne i przez to bardziej przytłaczające i inna mentalność ludzi. Ale nie mówię USA nie, duzo zależy od pracy męża.
                  • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:22
                    Czyli Vancouver lub Seattle?
                    • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:34
                      Skąd wiesz t.tolka? big_grin A Ty gdzie stacjonujesz jeśli można wiedzieć?
                      • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 22:39
                        Ottawa. A maz w branzy informatycznej?
                        Nietrudno wywnioskowac jak sie troche zna realia rynku i sama Kanadebig_grin
                        W Vanc jestem zakochana! Spedzilam tam juz pare weekendow i zamierzam jeszcze i jeszcze.
              • bi_scotti Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 17:01
                Mentalnosc Kanadyjczykow, pytasz wink Lubimy podkreslac to, ze jestesmy grzeczni, uprzejmi, unikamy konfliktow, care for each other, care for diversity etc. A bywa jak to w zyciu: szaro-buro, czasem zawstydzajaco, czasem zasmucajaco. Ja nie jestem obiektywna, ja jestem (egzaltowanie rzecz ujmujac wink) "proud Canadian" wink i o ile na codzien moge narzekac na moich wspolobywateli i wkurzac sie na rozne niedoskonalosci, o tyle jako caloksztalt, doceniam pozytywy tego kraju i tego spoleczenstwa, ktore (nie da sie ukryc) jest takim od zawsze "work in progress". Przechodzimy teraz, nie tylko przeciez z/przy okazji 150 rocznicy Konfederacji, wielki process soul-searching odnosnie relationships z First Nations. To bardzo bolesna historia i terazniejszosc wymagajace od wszystkich uczciwego rozliczenia sie z czesto bardzo indywidualnymi wstydami i niedociagnieciami, rasizkem, kolonializmem, ignorancja. Oczywiscie, wiekszosc ma nadzieje, ze przeszedlszy ten process, staniemy sie madrzejsi i lepsi dla siebie wzajemnie i znajdziemy lepsze rozwiazania dla codziennych zmagan kolejnych pokolen tak First Nations jak i new Canadians. Ale to nie jest latwa droga. Canada jest "amazing", nie da sie ukryc smile A przyznam przy okazji, ze jedyne miejsca, w ktorych spotkalam sie na marudzenie na Kanade to troche wypowiedzi na roznych forach Gazety. Funny, eh wink Cheers.
                • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 17:26
                  bi_
                  Ja nie marudzesmile
                  Ja sie upajam od 2012 roku, wiec bardzo krotko.
                  Ale wciaz sie upajam.
                  Ludzmi, mozliwosciami.
                  Wlasnie zyje, przylecialam w hmmmm dosc poznym wieku, zeby zyc i zyjesmile
                  Ale rownoczenie pracuje tew USA i .... . Cos tam jest takiego, ze mnie ciagnie. Oj mocno. Oj bardzo.
                  • bi_scotti Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 17:40
                    Oh, nie bierz tego do siebie smile Ja odpowiadalam glownie Bergamotce. Stany lubie tez, szczegolnie Americans - duzo, duzo dobrych ludzi za nasza poludniowa granica i piekne miejsca do odwiedzenia, amazing modern architecture, z ktorej tu sie kiedys niektorzy na forum wysmiewali ale wybaczam, bo znakomita wiekszosc ludzi "dobra archotekture" kojarzy jednoznacznie ze "stara/zabytkowa architektura" a to jest bardzo waskie (acz popularne!) postrzeganie architektury i sztuki. No ale teraz uczciwie bojkotuje wizyty w US i poki Trump jest, ja do Stanow moge sie wybrac wylacznie jesli bedzie jakies rodzinne emergency. Ani wakacji, ani pracy (work-related conferences) tam na najblizsze miesiace nie planuje. Bo tak wink Cheers.
                    • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 18:19
                      A wiez, ze rozumiembig_grin
                      Niemniej wlasnie z, dala od polityki mnie zachwycaja, a poza tym pracuje tez w Stanach.
                      Ja sie przez 40 bez mala lat napatrzylam na architekture europejska. Totez z radoscia zachwycam sie tym, co tu. Ale przede wszystkim przyroda!
                • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 18:36
                  Dzięki biscotti. Jakoś pobyt tam mi dał kopa i tak samo miałam.po Stanach. W ludziach w Ameryce Płn jest taka uprzejmość, życzliwość i energia do dzialania ze człowiek ma ochotę zmieniać życie i czuć się wiecznie młodym smile
                  • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 20:47
                    W Kanadzie nie byłam ale zawsze chciałam...tak mi po otwarciu olimpiady w Calgary zostało ; ))) W Stanach byłam 4 razy po parę miesięcy i bardzo mi to życie odpowiadało. Świadomość tego, że pewnie nigdy już tam nie pojadę (finanse) też jest wkurzająca ; )
                    Mogłabym tam mieszkać. Chyba muszę w loterii wizowej wziąć udział ; )
                    • bergamotka77 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:23
                      O ja też pamiętam Calgary! Zrobiło na mnie ogrimbecwrazenue smile Ja tez w razie wyjazdu będę tęsknić za rodziną ale planujemy zjeżdżać na przerwy wakacyjne ( biscotti powiedz proszę jak wyglądają przewy letnie w Kanadzie i może ktoś wie jak jest w USA i czy to zależy od stanu ). Poza tym moi rodzice będą nas odwiedzać bo są typem podróżników wink
                    • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:31

                      Manala jak ja sobie w wieku prawie 40 lat wymyslilam emigracje do Kanady to sie wszyscy w glowe pukali. Ze wiek nie ten, ze dzieci duze i straca na tym, ze zawod w ogole beznadziejny.
                      A ja sie zaparlam i brnelam do przodu, po swojemu, majac w nosie dobre rady zyczliwych inaczej i internetu. Jakias we mnie byla zacieklosc. Az sie sama teraz temu dziwie.
                      Ale osiagnelam cel. Bez loterii.
                      Zyje w Kanadzie. W Stanach mam wize pracownicza (wlasna firma).
                      Da sie.
                      • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:36
                        I jak to zrobiłaś? Sprzedałaś co tu masz i wyjechałaś? Miałaś tam już załatwioną pracę, mieszkanie?
                        • t.tolka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 22:46
                          Sprzedalam z przygodami mieszkanie ww Polsce juz tu mieszkajac. Mielismy przyjaciol bliskich i oni zalatwili nam mieszkanie - mieliamy sie rok opiekowac domem ich znajomych (wyjechali), ale ryplo sie po pol roku. Maz mial prace w branzy budowlanej. Ja poczatkowo slabo, potem kladlam kafelki i malowalam mieeszkania Zrobilam studia, potem dorzucialm kolejne juz studia. I poooooszlo. Teraz mam firme.
                      • liisa.valo Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:40
                        Genialne smile
                        Ja robiłam rewolucje na mniejszą skalę, ale wyprowadziłam się na drugi koniec Polski, nie znając tam nikogo, po drodze odrzucając ofertę robienia kariery w stolicy. Najbardziej to się rodzice pukali w głowę. I też się opłaciło. Tylko to wymaga odwagi.
                        • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:44
                          O właśnie. Ja jestem STRASZNIE zachowawcza. Brak stablizacji (praca, środki do życia) mnie przeraża.
    • iziula1 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:31
      manala napisała:

      > No właśnie. Czy czerpiecie z życia radość czy raczej jest to zmaganie się z cod
      > ziennością, ze zmęczeniem materiału, z problemami, które są albo mogą być?

      Skupiam się na tym co tu i teraz. Jeśli przewiduje jakieś problemu, mówie sobie ze zajmę się nimi jak się pojawią. Jeśli mam trudna sytuacje powtarzam sobie,że wszystko mija. I jutro o tej porze będzie po wszystkim.
      Lub za tydzień.
      Jeśli sytuacja trudna,przykra i trwa dłużej wyznaczamy sobie graniczny termin jej zakończenia i na ten dzień planuje to co lubię np wyjazd,kosmetyczkę,kino itp.

      Ogólnie cieszę się tym co jest. Owszem bywa ciężko,że czuje się jak koń w zaprzęgu ale częściej odczuwam radość z drobiazgów,z bycia tym kim jestem,ze słońca,z radości dzieci,z zapachu włosów mojej córki. Z chmur na niebie....
      Nauczyłam się tego, im więcej mam lat tym łatwiej mi dostrzec szczęście w dribiazgach,codzienności, powtarzalności,zwykłego bycia. Reszta przemianie.
      • kropka_kom Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 07:23
        Ładnie
        • iziula1 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 12:27
          kropka_kom napisała:

          > Ładnie

          Dziękuję Kropko smile
      • echtom Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 09:20
        > Skupiam się na tym co tu i teraz. Jeśli przewiduje jakieś problemy, mówie sobie, ze zajmę się nimi jak się pojawią. Jeśli mam trudna sytuacje powtarzam sobie, że wszystko mija. I jutro o tej porze będzie po wszystkim.
        Lub za tydzień.

        Lub za rok smile Mam identycznie.
        • iziula1 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 12:30
          echtom napisała:

          > > Skupiam się na tym co tu i teraz. Jeśli przewiduje jakieś problemy, mówie
          > sobie, ze zajmę się nimi jak się pojawią. Jeśli mam trudna sytuacje powtarzam
          > sobie, że wszystko mija. I jutro o tej porze będzie po wszystkim.
          > Lub za tydzień.
          >
          > Lub za rok smile Mam identycznie.
          >

          Tak jest o wiele łatwiej,prawda?
          Pozdrawiam w słoneczną sobotę smile
        • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:49

          > > Skupiam się na tym co tu i teraz. Jeśli przewiduje jakieś problemy, mówie
          > sobie, ze zajmę się nimi jak się pojawią. Jeśli mam trudna sytuacje powtarzam
          > sobie, że wszystko mija. I jutro o tej porze będzie po wszystkim.
          > Lub za tydzień.
          >
          > Lub za rok smile Mam identycznie.

          Jakie to mądre. Moja nerwica się nie skończy, to co mam sobie powtarzać?

          I proszę mi nie wypisywać, że się leczy. Wiem, że się leczy. Leczę od ćwierćwiecza, w tym roku mija.
          >
    • gama2003 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:34
      Chce się żyć, bardzo. Czasem wbrew okolicznościom.
      Przy czym energia życiowa, czy te tam siły witalne mocno mi szwankują. Umiem cieszyć się drobiazgami, martwić też, łatwo nie jest. Im jestem starsza, tym mocniej doceniam dobre chwile. I czekam na nie niecierpliwie.
    • konsta-is-me Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:53
      Nie.
      Troche czerpie z tego że wyglądam młodo i dość atrakcyjnie-tzn to nie ma żadnych konkretnych skutków, ot tak , czasem.mnid to pocieszy.
      Albo kiedy spotykam w miarę rozumnych ludzi, myślących niezależnie .
      Albo kiedy uda mi się w sytuacjach zyciowych przedrzeć przez "grę pozorów" i przenikliwie ocenić sytuację, dotrzeć do ukrytych intencji -jakas radość życia w tym jest.
      Nie mam żadnych praktycznych i konkretnych radości, w stylu pielęgnacja kwiatków albo szydełkowanie.
      Poza tym nic nie cieszy mnie już, jakas złamaną jestem, "poderznietom jest".
      Jakoś mam przekonanie , że już nic specjalnego się nie stanie.
      Nie mam życzliwych osób wokół siebie, w sensie rodziny.
      Tak sobie czekam na cud, który się nie stanie.
      • iziula1 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 23:01
        konsta-me
        > Tak sobie czekam na cud, który się nie stanie.

        Smutne to co napisałaś.
        Powstrzymam się od "dobrych rad" bo takich nie ma. Trzymaj się jakoś.
        Iza
      • aj_riszka Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 23:46
        konsta-is-me napisała:


        > Albo kiedy uda mi się w sytuacjach zyciowych przedrzeć przez "grę pozorów" i pr
        > zenikliwie ocenić sytuację, dotrzeć do ukrytych intencji -jakas radość życia w
        > tym jest.

        Zodiakalna panna ? wink

        > Nie mam żadnych praktycznych i konkretnych radości, w stylu pielęgnacja kwiatkó
        > w albo szydełkowanie.

        Zdecydowanie latwiej ludziom, ktorzy maja jakies swoje hobby (zawsze mozna je odnalezc smile )
        • konsta-is-me Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 00:58
          A wręcz przeciwnie-Ryba.
      • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 01:14

        > Nie mam życzliwych osób wokół siebie, w sensie rodziny.

        A w sensie nie-rodziny?
    • morekac Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 22:57
      Czy było już klasyczne "zbadaj tarczycę"?
    • kj-78 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 23:32
      Ja tez czerpie. Aktualne drobne powody do radosci: idzie wiosna, mozna popracowac w ogrodku, mila praca, do ktorej chodze z przyjemnoscia, spokoj wewnetrzny i zewnetrzny, posprzatalam, ustawilam kwiatki na stole i napawam sie pieknym widokiem ladnych mebli, ladnej kanapy, porzadku - to, ze mam ladnie w domu daje mi prawdziwa radoche wink W niedlugiej perspektywie czekaja mnie ciekawe wyzwania w pracy, mam rozne male prywatne projekty i rece mnie swierzbia, zeby zaczac. Dzieci podrosly i moge lezec z ksiazka i czytac mimo tego, ze wszyscy w domu i nikt nie spi (to calkiem nowe doswiadczenie!). Ogolnie jest fajnie, bo caly czas mam na co czekac i sie cieszyc w niedalekiej przyszlosci, w tym miesiacu jedno, w przyszlym drugie. Drobne mile plany na niedaleka przyszlosc - to jest najczesciej moim motorem i daje taka zwykla codzienna radosc.
    • nenia1 Re: Czy chce się żyć? 07.04.17, 23:59
      Chce się, chce się. Jakie radości? Codzienne. Przytulanki z kotami, przytulanki z facetem (zważ na kolejność smile ), zadowolenie z dobrze wykonanej pracy, z nowego klienta z polecenia, z pysznego jedzenia, z fajnej muzyki, z rozmowy z córką, z ciepłego kubka napoju imbirowego, z przygotowań do kolejnych podróży (już niedługo znowu jadę!!!) z ładnych przedmiotów, które mnie otaczają w domu, z zapachu perfum, z ogólnego poczucia harmonii, z robienia czegoś dla innych, zamiast rozmyślania tylko nad sobą.

      Dzisiaj np. dostałam od klientki, która prowadzi zielarnię, drewniane serduszko na rękę nasączone pięknym cytrusowym zapachem, cały dzień czuję ten zapach i jest niezwykle relaksujący, podobnie jak ten życzliwi gest, i to daje mi dzisiaj radość.

      Ale z tego co piszesz wnioskuję, że problem jest głównie w twoim związku, jeśli najbliższa osoba zatruwa nam życie trudno się cieszyć drobiazgami i odwrotnie, gdy związek jest dobry i stabilny wiele rzeczy cieszy.
      • leann32 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 00:06
        Ok bardzo chce sie zyc smile
        Ja tez czerpie radosc. Ze wszystkiego. Z pracy, czasu z mezem i dziecmi, gotowania, hobby, chwili dla siebie, czasu z przyjaciolmi.
        Nawet sprzatanie lubie. Jak dzieci zrobia jesien sredniowiecza w pokoju to podchodze do tego matematycznie - 45 minut sprzatania to -300 spalonych kalorii. I od razu robie to z radoscia big_grin
        • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 08:03
          heheh, muszę to zapamiętać : )
    • princesswhitewolf Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 00:11
      czerpie radosc ze zmaganiem sie z codziennoscia. Zycie to przygoda.
    • claudel6 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 02:31
      ja mam mieszane uczucia.
      bo mam wrażenie, ze jestem w doskonałym momencie mojego życia, ale radość z tego zabija mi strach o to, ze ten moment minie.
      jestem sterem sobie i żeglarzem.
      niby pracuję normalnie na etacie, ale tak naprawdę w tej robocie robię wyłącznie to co chcę, sama sobie ustalam listę zadań i okreslam priorytety. nikt mnie nie kontroluje i nikomu nie raportuję tego, co robię.
      owszem, mam szefa i raz na tydzień zrobię cos dla niego, co zajmuje mi godzinę, a on jest szczęśliwy. w życiu nie miałam tak komfortowej sytuacji. i wszyscy są zadowoleni, ja, mój szef, moi klienci wewnętrzni.
      mam cudowne, mądre, zdrowe i piękne dziecko.
      mam kochającego faceta, z wzajemnością, ktory jest moim najlepszym przyjacielem.
      mam wyjątkowego psiego kota.
      wspaniałych, kochających wspierających rodziców.
      doskonałą relację z siostrą.
      przyjaciół tych samych od 20 lat.
      mam 40+lat i zero bólu dupy, że cos muszę, bo inni tego oczekują lub od kogoś jestem zależna.
      i wszystko byłoby cudownie, gdyby nie to, ze ciągle prześladuje mnie myśl, ze coś się zepsuje i jest to nieuchronne (zdrowie, praca itp.).
      • echtom Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 08:15
        > i wszystko byłoby cudownie, gdyby nie to, ze ciągle prześladuje mnie myśl, ze coś się zepsuje i jest to nieuchronne (zdrowie, praca itp.).

        Nie dołuj się, żyj chwilą. Jak się zepsuje, to po prostu sobie z tym poradzisz, tak jak radziłaś sobie wcześniej.
        PS. Z tym szefem zabrzmiało dwuznacznie wink
      • iziula1 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 12:35
        claudel6 napisała:

        > owszem, mam szefa i raz na tydzień zrobię cos dla niego, co zajmuje mi godzinę,
        > a on jest szczęśliwy.


        Zabrzmiało to interesująco wink. Dawaj szczegóły big_grin


        > .
        > mam wyjątkowego psiego kota.

        Ja też. Jak mogłam w tym wątku pominąć moją Natasze?!

        > i wszystko byłoby cudownie, gdyby nie to, ze ciągle prześladuje mnie myśl, ze c
        > oś się zepsuje i jest to nieuchronne (zdrowie, praca itp.).

        Daj spokój. Jest dziś a jutro nigdy nie nadejdzie. Pozdrawiam ciepło smile
    • butch_cassidy Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 08:48
      Tak, czerpię z życia wiele radości. Jest mnóstwo rzeczy, które mi sprawiają frajdę i za które jestem wdzięczna. Rodzina to oczywistość, czy przyjaciele, ale są też inne sprawy. Raczej przyziemne smile kwiaty, książki, dobre jedzenie, ładne przedmioty, ciekawe filmy, przyroda...
      Nie zawsze tak miałam, ale się nauczyłam i mi z tym dobrze.

      A problemy też wyolbrzymiam i czasem martwię się na zapas. C'est la vie. Nie może być przecież idealnie smile
      • korolla-x Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 12:45
        Chcesz być szczęśliwa? Załóż sobie ogród.
        • echtom Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 13:08
          W moim przypadku oznaczałoby to użeranie się ze wspólnotą, więc już wolę koty wink Jeździć na działkę nie miałabym czasu, więc może na emeryturze.
        • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 20:35
          O nie, to na pewno nie da mi szczęścia. Nie lubię pracy w ogrodzie.
        • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 20:39
          korolla-x napisała:

          > Chcesz być szczęśliwa? Załóż sobie ogród.

          Gdzie, na balkonie czy na chodniku pod nim?
    • obrus_w_paski Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 13:57
      Jestem pesymistka, ale pewnego dnia uznałam ze optymizm jest wyuczalny i tak, mogę powiedzieć cieszę się życiem, a co mi sprawia radość? Właściwie wszystko.

      Ostatnie radości:
      -20 stopni w cieniu
      - zdrowy (wreszcie) kocur
      - piękna włóczka doszła na czas, zrobiłam z niej dwie śliczne torebki
      -wczoraj założyłam kolejna uszyta przeze mnie koszule w hawajskie kwiaty i kilka osób pytało gdzie ja kupiłam (w tym jedna obca mnie zaczepiła na ulicy)
      - dziś spotykam się z przyjaciółkami na płoty przy vermucie i oliwkach, na słonecznym tarasie z widokiem na morze
      -dziś pójdę pobiegać nas morzem, jakoś o 19 jak tylko się ochłodzi. Uwielbiam
      - dziś ogromna radość mi sprawiło muzyczne odkrycie Nicolasa Jaara, zwłaszcza utworu "No"- słucham non stop i buzia się sama uśmiecha
      - hibiskus mi na balkonie zaczyna kwitnąć
      - czytam świetna książkę

      No żyć nie umierać.
      Zeby nie było tak słodko to dodam, ze od czasu do czasu moja pesymistyczna natura daje do wiwatu
      • magic.marker Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 15:42
        >>- piękna włóczka doszła na czas, zrobiłam z niej dwie śliczne torebki
        Fota pliz? suspicious
        Kota w sumie też smile
      • taki-sobie-nick Re: Czy chce się żyć? 09.04.17, 01:23
        Zeby nie było tak słodko to dodam, ze od czasu do czasu moja pesymistyczna natura daje do wiwatu

        Aha, czyli wyuczalny jest CZĘŚCIOWY optymizm...?

    • rosapulchra-0 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 14:13
      Żyć muszę. Choćby do ślubu.
      Ja to już nawet nic nie robię.
      Masz migreny? Z aurą? Idz do neurologa po tryptany.
    • noemi29 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 14:19
      W tygodniu: "umieram", mam wszystkuego dość, szarpię się i miotam, rzucam z mostu, jestem zmęczona i sfrustrowana.
      W weekendy:
      Pełnia szczęścia, bez pośpiechu, rodzina razem, idziemy do kogoś, ktoś do nas, gotujemy wspólnie, gramy w planszówki, robimy grille i wycieczki. Jest cudnie.

    • ira_08 Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 17:42
      Czerpię, z bardzo wielu rzeczy. Pomijając potomstwo, bo nie posiadam wink Z biegania i poprawiania swoich wyników, z czytania, pisania, chodzenia do kina, z pracy - bo mam wymarzoną pod wszystkimi względami (a jestem humanistką, więc wicie, rozumicie, frytki powinnam smażyć) z grania w planszówki, ze spotkań ze znajomymi, z jedzenia i picia piwa, z podróży, z planowania podróży - nawet małych, z bycia z mężem, z bycia samą wink Cieszy mnie, że szybko przyszła wiosna, że są już listki na drzewach, że są już kwiatki, że niedługo będą truskawki...

      Parę lat temu dostałam od życia strasznego łupnia, ale się pozbierałam i wiele rzeczy zaczęłam doceniać bardziej. Wiele rzeczy mnie wkurza, ale jak pomyślę, że mogłam się urodzić gdzieś, gdzie jest głód, wojna, bieda (prawdziwa bieda, a nie bieda = 2 pokoje na 4 osoby i wakacje pod namiotem). Wiele problemów, których się bałam nigdy nie nadchodziło, a wiele pojawiało się niespodziewane, więc staram się nigdy nie martwić na zapas "co może być".
    • konwalka Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 17:51
      znajduje powody do radosci. Ale moj pesymizmo-strach to poklosie dziecinstwa i mlodosci. Nie chce sie rozisywac, ale musialam stoczyc duzy bój o siebie. Teraz kocham to, ze durne kanarki rozsmieszaja mnie do łez, ze jeden pies z jednej,a drugi z drugiej strony; ze w miare szybko dotarly do mnie zamowione perfumy szkockie; ze, ze, ze...
      A tak najbardziej, najmocniej, najszczerzej cieszy mnie do granic mozliwosci kazda sekunda bez migreny. A tych sekundjest coraz mniej sad
      • nickbezznaczenia Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 20:56
        Tulko nie durne!
        • magic.marker Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:00
          No właśnie.
      • manala Re: Czy chce się żyć? 08.04.17, 21:06
        Migrena. No właśnie coś ale migrena ostatnio mnie dotykało. Podejrzewam jednak, że to bardziej ból głowy pochodzący od kręgosłupa. W każdym razie silny..i na odgłos wrzasków mojego syna mogłabym zabijać.
        Ostatnio miałam sporo stresów i nerwów. Któregoś dnia dusiło mnie w klatce piersiowej.
        A tu trzeba iść do pracy, ogarnąć dzieciaki, zakupy, odbiad...a ja padam na pysk.
        Dziś za to czułam się ok i udało mi się ogarnąć większość świątecznego sprzątania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka