manala
07.04.17, 21:20
No właśnie. Czy czerpiecie z życia radość czy raczej jest to zmaganie się z codziennością, ze zmęczeniem materiału, z problemami, które są albo mogą być?
Sama wybiera tą drugą opcję. Jestem zmęczona (leniwa?). Robię to co muszę ale z bólem. Ostatnio bardzo często boli mnie głowa i to jeszcze dowala.
Czuję, że nie pasuję do życia. Byle problemy urastają i nie dają spokoju. Martwię się "na zapas" o wszystko.
Jak i jakie radości odnajduje ematka w życiu (pomijając potomstwo ; )?