Dodaj do ulubionych

Zatoki - znowu

25.04.17, 11:10
Bardzo proszę o rady "zatokowo" doświadczone dziewczyny.
Problem pojawia się jesienią, trwa przez całą zimę i zimną wiosnę wink
Zalegająca wydzielina w zatokach, spływa po tylnej ścianie gardła, powodując konieczność ciągłego odchrząkiwania i suchy kaszel. Bolą mnie zatoki, uszy, gardło...
Wizyta u laryngologa umówiona na za 2 tygodnie.
Macie jakieś sprawdzone sposoby na zatoki?
Będę wdzięczna za każdą radę.
Obserwuj wątek
    • kondolyza Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 11:15
      poza standardem czyli posiew z wydzieliny,potem antybiotyk, diagnoza w kierunku alergii i na tej podstawie krzyżowa eliminacja np nie jesz tego co jest krzyzowe w okresie pylenia brzozy itp
      ale poza tym zadbalabym o jelita-w zatokach jest podobno ten sam typ nablonka i reaguje wspolczulnie wiec mozesz miec zaburzoną florę bakteryjną w jelitach. dlateho mi pomogla wit C liposomalna i kuracja probiotykowa oraz suplementy typu candida stop i celiac.
    • lauren6 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 11:24
      Od razu weź skierowanie do alergologa, bo takie sezonowe przewlekłe katary zazwyczaj są powiązane z uczuleniem na coś.
    • rulsanka Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 11:30
      Przestałam chorować na zatoki od kiedy nie piję mleka i suplementuję d3. Co do koncepcji wymazu i antybiotyku, to zazwyczaj nie rozwiązuje sprawy, nawet gdy antybiotyk dobrany jest dobrze. W zatokach ZAWSZE będzie jakaś bakteria i jeżeli śluzówka będzie zmieniona zapalnie, np. w wyniku alergii, niedoleczonej infekcji, jeżeli będzie utrudniony dostęp powietrza z powodu przerośniętej śluzówki, polipów - to problem będzie nawracał. Podstawa to znaleźć przyczynę, a dopóki to nie nastąpi dbać o drożność nosa. Przede wszystkim steryd donosowy (na zatoki najlepsze jest flixonase nasule), oprócz tego preparaty z pseudoefedryną, osobiście za genialne uważam claritine active (pseudoefedryna + przeciwalergiczna loratadyda).
      • boroovca Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 12:26
        Hmmm, coś może być na rzeczy - piję dużo mleka, kawy z mlekiem, mleka z kawą smile
        • rulsanka Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 13:25
          Zamieniłam na kokosowe takie i jest super. Przetwory mleczne jem czasami, ale to nic w porównaniu z tym co kiedyś. Spróbuj.
        • princesswhitewolf Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 22:52
          no to wez srodek przeciwhistaminowy dostepny w aptece bez recepty i zobacz czy pomoze. NIe pomoze- to nie to. Pomoze- szukaj co powoduje alergie. Nie, niekoniecznie jest to nabial
        • arim28 Re: Zatoki - znowu 05.02.18, 17:40
          Zwroc uwage na czym spisz.
          Czesto przyczyna zapalenia zatok bywaja poduszki z pierzem.
    • bo1 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 11:37
      Po dwóch latach chodzenia po lekarzach, i stosowania zalecanych kuracji, które i tak nic nie dawały, sięgnęłam bez żadnej wiary po banalny ibuprom zatoki. Trudno uwierzyć, ale pomógł. Oczywiście pewności, że zadziała i u Ciebie nie ma żadnej, ale spróbować nie zawadzi. Dobrze wiem, co to za męka takie zawalone zatoki.
      • lauren6 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 11:39
        Pseudoefedryna działa cuda.
        • aqua48 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 12:17
          W okresach nasilenia objawów pomagają mi jedynie - ibuprom zatoki i ciepłe okłady. Plus czapka/kapelusz na głowie poza domem. W okresach pylenia sterydy. A całorocznie suplementacja wit D3, rutinoskorbin, dużo warzyw i owoców - zdrowa dieta.
          • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 20:31
            Sinupret, inhalacje z soli fizjologicznej i dziwne ale gorace powietrze z suszarki, u mnie dziala wszystko na raz.A odstawienie mleka swoja droga
            • boroovca Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 08:40
              Też sobie wygrzewam zatoki suszarką smile Cudowne uczucie.
            • blablanie Re: Zatoki - znowu 05.02.18, 21:42
              Sinupret, potwierdzam...zamiast wygrzewać suszarka, trzeba uprazyc sól na patelni, przelozyc na ściereczkę, zawinąć i położyć na czoło (uwaga, żeby się nie poparzyć), i poleżeć z takim okładem. Lub lampa infrared. Suszarka za mocno wysusza śluzówkę, a to nie sprzyja zdrowieniu. Inhalacje z soli fizjologicznej, nebudose lub mgiełki solankowej Zabłockiej.
    • ulau Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 12:41
      W tym roku dałam się wreszcie przekonać doświadczonym koleżankom i zrobiłam sobie płukanie zatok rozcieńczoną wodą utlenioną.
      Rok temu bujałam się z chorymi zatokami ponad trzy tygodnie.
      Teraz po półtora tygodnia było po sprawie. Wypłukałam te zatoki dwa razy, jakoś trzeciego dnia choroby i potem, jakby na dobicie, ok tygodnia od rozpoczęcia.
      Byłam mocno zaskoczona tą skutecznością.
      Od tamtej pory (a to był jakoś luty), tylko raz miałam katarową historią, ale jak zwykle szybko uciekało w zatoki, tak tym razem przeszło bezboleśnie.

      Wykorzystałam do nabrania tej rozcieńczonej wody taką strzykaweczkę do syropów dla dzieci, nabierając najpierw 2 ml, żeby zobaczyć jak dam radę to znieść. Średnio nieprzyjemne, ale dało sie wink
      Za pierwszym podejściem zrobiłam każdą stronę tym 2 i 3 ml, a za drugim razem już chyba tylko jednorazowo te 3 ml.
      • ania.rene Re: Zatoki - znowu 28.04.17, 19:53
        To ten zabieg co lezysz z glowa odchylona? Czy normalne plukanie nad umowalka?
    • stara-a-naiwna Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 12:42
      ja mam zatoki / zatoki a nie zatoki / uczulenie

      chodzę ZAWSZE w czapce póki nie jest naprawdę ciepło i bezwietrznie.
      nawet dzieci (2 i 3 lata) chodzą bez czapki ja w czapce (mam zimową i cienką "przejściową")

      Mi pomaga ibuprom zatoki (niby sudafed i modafen mają zbliżony skład ale na mnie działa tylko ibuprom - nie wiem dlaczego)

      na zalegająca wydzielinę w nosie możesz jeszcze sinulan spróbować.

      ps. a z twojego opisu wynikaj jakas alergia bardziej a nie same zatoki
      • boroovca Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 14:23
        Ja w czapce też chodzę od września do maja smile)))
    • mgla_jedwabna Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 13:09
      Dużo pić, najlepiej ciepłego, bo przez zatkany nos oddycha się ciągle przez otwarte usta, co okropnie wysusza gardło. Ja sobie w domu dodaję do herbatki Amol, często używam też sprayu do nosa.

      Ogólnie - wygrzewać się w domu. Chronić przed wiatrem, ale nie przegrzewać się na dworze, bo to powoduje spocenie i natychmiastowe wyziębienie. Czyli na szyję apaszka, a na głowę lekka czapeczka.

      Jedzenie takie rozgrzewające i pobudzające krążenie, a więc solidnie doprawione korzeniami. Najchętniej indyjskie, ale w wersji budżetowej można po prostu sypać curry do jajecznicy, pieprz do krupniku i paprykę do leczo.
      • turzyca Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 09:35
        >Ogólnie - wygrzewać się w domu. Chronić przed wiatrem, ale nie przegrzewać się na dworze, bo to powoduje spocenie i natychmiastowe wyziębienie. Czyli na szyję apaszka, a na głowę lekka czapeczka.

        To bylo moje motto przez wszystkie lata studenckie, po studiach wyprowadzilam sie do miasta, gdzie sie jezdzi na rowerze, wiec lokalnym wzorem zaczelam jezdzic praktycznie caly rok oraz rownie lokalnym wzorem miec w sypialni 18 stopni i... chodze teraz sobie rozchelstana, z gola glowa i nic sie nie dzieje. Wychodze nawet z wilgotnymi wlosami, schowanymi pod beretem, ale jednak, a kiedys musialam wlosy dokladnie wysuszyc suszarka i poczekac z kwadrans az glowa "ostygnie" (suszarki z zimnym nawiewem pozwolily skrocic ten czas do 5 minut).
        • rulsanka Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 14:01
          Turzyco: klimat kontynentalny, czy morski?
          • turzyca Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 15:13
            W pierwszym miejscu po przeprowadzce faktycznie morski, ale potem zmienialam miejsce pobytu jeszcze kilka razy, nawyki i przyzwyczajenia zostaly i efekty sie utrzymuja. Powiedzialabym nawet, ze w kontynentalnym chodze bardziej rozchelstana i cienko ubrana, bo jest mniej wiatru.
            I wiesz, to jest mnostwo drobiazgow, np. ku zgrozie mojej polskiej rodziny do sklepu na sasiedniej ulicy czesto ide bez kurtki. Dbam o to, zeby nie przemarznac dlugotrwale, ale staram sie nie unikac krotkotrwalych wychlodzen.
            • rulsanka Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 18:42
              Nie wiem, czy nie mylisz skutku z przyczyną. Możesz chodzić rozchełstana, bo nie chorujesz. Mówię na swoim przykładzie, jeszcze 2 lata temu chodziłam w czapce przy +20, a teraz chodzę jak ty. Po prostu wreszcie wyzdrowiałam...
              Człowiek chory nie wyzdrowieje od rozebrania się.
              • turzyca Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 22:15
                O, kurcze, to niewyraznie napisalam - to co znacznie poprawilo moje zdrowie to brak wygrzewania sie poza choroba. Chlodna sypialnia (ostatnie zapalenie zatok mialam, jak przymusowo spedzilam 4 noce w sypialni z 25 stopni celsjusza) oraz regularny ruch na swiezym powietrzu, poniekad niezaleznie od warunkow atmosferycznych. Dojazdu mialam tak do 40 minut, nawet jak mnie zmoczylo, to potem wskakiwalam w suche cieple ciuchy. Ale jednak co pewien czas zdarzylo mi sie zmarznac czy zmoknac.

                I faktycznie nie choruje, wiec moge sobie pozwolic na rozchelstanie. Bardzo to przyjemne.
                • rulsanka Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 22:28
                  A ja mam w domu 18st od 20 lat, czasem zimniej. Ruszałam się zawsze bardzo dużo, nie chorowałam. Aż pewnego razu zachorowałam na zatoki i nie przechodziły mi przez następne 6 lat. Przyzwyczajeń co do ruchu i chłodu w domu nie zmieniłam, natomiast na dworze konieczna była czapka, zimą 2 czapki, a jak jeździłam na biegówkach, to całą twarz miałam dodatkowo w kominiarce i ukrytą w goglach.
                  Od kiedy przestałam jeść mleko, okazało się, że nie muszę na siebie aż tak uważać, zdarza mi się wręcz przemarznąć i nic się nie dzieje.
                  Ale rozumiem, co masz na myśli, do niektórych domów się wchodzi jak do sauny, to jest szok dla organizmu potem wyjść na dwór. A już noc przespana w takim gorącu to wysuszone i podrażnione śluzówki.
    • srubokretka Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 14:31
      Chrzan swiezy.
      • leokadia35 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 14:39
        Inhalator a do inhalatora wywar z czystka + trochę solanki Zabłockiej
        • boroovca Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 14:51
          A jaki mocny ten wywar? Ile czystka, ile wody, tak jak normalna herbata do picia, czy bardziej skoncentrowany?
          • leokadia35 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 20:36
            Daje łyżkę na pół szklanki. Ja mam taki inhalator że można nalać najwięcej 5 ml . Więc biorę przecedzam trochę przez wacik żeby nie było żadnych paprochów i nalewam do inhalatora pół na pół z solanką, resztę czystka wypijam - to ci również pomoże w walce z infekcjami
    • berdebul Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 20:05
      Sinupret + witamina D + czapka + inhalacje z naparu tymianku.
      A pózniej alergolog i dieta eliminacyjna. Odstawienie wszystkiego co może zawierać wołowinę, wieprzowinę, mleko, przetwory mleczne (w tym wszystkie sery), nawet jogurty. Wystarczy sos jogurtowy, czy majonez do frytek i czuję jak pojawia się śluz.
    • daszutka Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 20:27
      Niech sprawdzą przegrodę nosową.
    • slona78 Re: Zatoki - znowu 25.04.17, 22:18
      Zrób sobie CT zatok, bujałam się ponad 4 lata z chorymi zatokami (antybiotyk 3x w sezonie), nie działało kompletnie nic. Na tomografii wyszła torbiel 3,5cm, a ja od dobrych kilku lat brałam leki na alergię, chodziłam do laryngologa na płukanie zatok, dostawałam leki wspomagające system immunologiczny, a wystarczyło zrobić tomografię uncertain oczywiście prywatnie, bo żaden laryngolog nie widział potrzeby.
      • asia-loi Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 18:31
        slona78 napisała:

        Na tomografii wyszła torbiel 3,5cm, aja od dobrych kilku lat brałam leki na alergię, chodziłam do laryngologa na płukanie zatok, dostawałam leki wspomagające system immunologiczny, a wystarczyło zrobić tomografię uncertain oczywiście prywatnie, bo żaden laryngolog nie widział pot
        > rzeby.


        I jak tą torbiel wyleczyłaś?
        Ja mam torbiele w zatokach szczękowych i guza w zatoce czołowej, wyszły na tomografii. Laryngolog z przychodni dał mi od razu skierowanie do szpitala. Chodzę prywatnie do bardzo dobrego laryngologa, jakoś próbuje to leczyć, ale efekt niewielki. Dzisiaj nie udało mi się do niego dostać, zrezygnowałam jak zobaczyłam tłum ludzi w poczekalni. Spróbuję w piątek.
        Ale napisz mi, jak sobie poradziłaś z tą torbielą.
        • asia-loi Re: Zatoki - znowu 27.04.17, 17:42
          slona78, napisz proszę, jak wyleczyłaś swoją torbiel? smile
          • slona78 Re: Zatoki - znowu 28.04.17, 19:57
            Asiu, mam operację za miesiąc, z tego co wiem torbieli nie da się wyleczyć farmakologicznie. Nie wiem jak jest u Ciebie, ale jeśli są niewielkie, to można z nimi żyć. U mnie operacja jest konieczna, bo mam bardzo przerośnięte śluzówki i trzeba je udrożnić.
    • princesswhitewolf Re: Zatoki - znowu 26.04.17, 22:50
      mi pomogla lampa na podczerwien. Powaznie. tez nie wierzylam/

      zobacz jak reagujesz na srodki alegiczne a jesli nie pomagaja to znaczy ze to nie jest alergia...
      • boroovca Re: Zatoki - znowu 28.04.17, 08:22
        Dziękuję za wszystkie rady. Wczoraj byłam u laryngologa, udało mi się wczesniej do niego dostać. Pan doktor powiedział, że to z cała pewnością ALERGIA.
    • slona78 Re: Zatoki - znowu 05.02.18, 21:44
      To ja się pochwalę, po zabiegu (znieczulenie miejscowe) od maja nie brałam antybiotyków. Nie mam wyciętej torbieli, mam jedynie laserowo "naprawioną" śluzówkę. W każdym razie działa!
      • boroovca Re: Zatoki - znowu 06.02.18, 09:53
        super smile jak to ulga, że można funkcjonować normalnie, nie faszerując się antybiotykami.
        Ja odstawiłam (ograniczyłam bardzo) nabiał i też jest dużo lepiej.
    • mildred.pierce Re: Zatoki - znowu 06.02.18, 14:21
      To nie jest natychmiastowo działający sposób, ale u mnie działa - picie pokrzywy. Jeśli ktoś nie lubi tego smaku,jest w biedronce taka z trawą cytrynową i czymś tam. Piję codziennie szklankę naparu, 2 tygodnie, potem robię przerwę i w razie potrzeby znowu. Z tym że też trzeba uważać, niektórzy mają wysypkę. Poza tym od razu mi się lepiej oddycha, gdy nie jem produktów mlecznych i mocno mącznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka