Chodzi mi o cienie do oczu

Chłodne brązy, beże, zero rudości, miedzi. Ciepłe tony powodują, że wyglądam jakbym płakała. Uwidaczniają zaczerwienienia, których wg mnie nie ma

Kupiłam polecane cienie Zoevy, Taupe i Naturally yours. Nie są dla mnie
Fiolety też są w tej paletce za ciepłe, też podkreślają zaczerwienienia. Tak jak brązy z Naturally.
Może któraś z Was ma "takie same" oczy i coś mi poleci?
ps. kolor oczu: niebieski