O wadze będzie i samopoczuciu.
Po urodzeniu syna ważyłam 42 kg. Potem przytyłam i utrzymywałam bez żadnych wysiłków i kombinacji z dietami w granicach 44 - 46 kg. A teraz przytyłam. W ciągu kilku tygodni 3 kg. Nie zmieniłam trybu życia ani sposobu odżywiania. Ale to nie waga jest najgorsza, tylko uczucie w środku. Cały czas mam dyskomfort we wnętrznościach, coś mi stoi, ciąży. Miewam czasem zgagę. Rano budzę się z uczuciem przejedzenia, ale nie takiego "poświątecznego", tylko, kurcze, jakbym od tygodni trawiła non stop jakies złogi. Jakiś czas temu odstawiłam wszystkie proszki, z pół roku temu robiłam próby wątrobowe i wszystko było w normie. Cholesterol tylko wyszedł mi dramatyczny, ale wiecznie zapominałam o proszkach, więc po prostu ograniczyłam ser żółty. Podejrzewam, ze to jednak watroba. Tak wiem, powinnam pójść do lekarza, ale "boli" mnie już, a wyniki badań pewnie najwcześniej bym miała w przyszłym tyg. Czy to może być wątroba? Czy jakieś apteczne tablety na wątrobę mogę spowodować więcej krzywdy niż dać korzyści? Chyba zaczyna do mnie docierać, ze latka lecą i organizm spowalnia