1matka-polka 17.05.17, 16:47 brzydziłam się go zabić. Wleciał do domu. Podobno są pożyteczne, podobno ich jad jest mniej groźny niż ten od osy, czy pszczoły. Podobno nawet osy są pożyteczne. Trochę mi go żal. Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:48 Ma jakieś 5 cm grubości, gruby jak palec, oczy jak wilk a łeb jak świnia Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:50 Wilkołak - Ryj jak świnia miał Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 19:19 Pamiętam w TV kiedyś jakiś pies miał łeb jak wiadro Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:48 Wypuść kilometr od domu Odpowiedz Link Zgłoś
tak_to_nowy_nick Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:49 > Trochę mi go żal. Co robić? Wprowadź w życie ideę transcendencji Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:55 Nie mam balkonu Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:57 poloz garnek na wycieraczke sasiadow których nie lubisz, zapukaj i zwiewaj Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:58 Takich sąsiadów tez nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 16:57 Wpuściłam mu jakiegoś repelentu do tego garnka, niestety nie chce zdechnąć, tłucze się ciągle. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:00 Chyba podgrzeję garnek zapalniczką ale to będzie straszna śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:02 Obrzydliwa jesteś. Boisz się zabić, a dręczyc nie? Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:03 Wynies garnek na dwór i wypuśc go. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:09 Nie, bo on będzie dalej tu latał. Chociaż w sumie, ma to swoje plusy, bo można zawołać ekipę strażaków Odpowiedz Link Zgłoś
zarin Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:47 Rurą od odkurzacza wciągnij. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:58 Coz zapewne w nocy wyczolga sie i ostatnim tchem sie zemsci... Odpowiedz Link Zgłoś
zarin Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:29 Nic, zgon i koniec historii. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:31 Przelecenie przez rurę od odkurzacza i wpadnięcie do worka na kurz, zabija szerszenie? Odpowiedz Link Zgłoś
zarin Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:37 Ciśnienie zabija. Kiedyś mi się jeden okaz nie chciał usunąć z chałupy i tak mi google powiedziało. Odpowiedz Link Zgłoś
zarin Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:35 Ale przyznam się, że kiedyś w takim locie zawiązałam na noc reklamówke na rurze, bo bym nie usnęła. Uwielbiam pająki, toleruję większość robactwa, ale tego konkretnie się boję. Także rozumiem . Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: OT 17.05.17, 20:58 Sprawdziłam. Odpisze wieczorem bo z telefonu nie mogę, z jakiegoś powodu... Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:08 Dlaczego? Chcę go zabić, bez wypuszczania z garnka. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 19:24 gdyby mój synek zrobił coś takiego, to - szczerze - dostałby pierwsze w życiu lanie. bezinteresowny sadyzm, wobec czegokolwiek, najlepiej o człowieku nie świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 23:26 Jesteś psychopatką? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 19:17 przepraszam, ale to jest sku...zyństwo. typowo ludzkie zresztą - poznęcać się. :~( Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:04 Nie moglas klasycznie zlapac na kartke i szklanke? I wypusic? Czemu sie nad nim znecasz? Oslabia mnie to Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:07 Bo wiem, że on mieszka koło mojego domu, na strychu albo gdzieś w ogródku, a ja nie chcę, żeby szerszenie mieszkały w okolicy mojego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:14 To moze powiedz mu to urwij skrzydelko i wypusc zeby to przekazal kolegom. Co ci da zatrzymanie jednego szerszenia? Lepiej gniazda poszukaj Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:15 pomyslalysmy o tym samym Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:17 Twoje lepsze moj z jednym skrzydlem moglby sie nie doczolgac Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:18 Wyłapie wszystkie, codziennie jeden Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:14 wpierdziel mu, oberwij nozki i wypuść, żeby ostrzegl ze maja się wynosic albo oni tez tak skoncza Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:18 Dobre jestescie i jakie jednomyslne Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:16 To sie przeprowadz Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:19 Wolę zawołać strażaków Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:22 Do jednego szerszenia? chyba przedawkowałas transcedencję Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:23 To ja juz wiem. Zadzwon po strazakow. Jak przyjada to wypusc szerszenia. Niech go sledza i w ten sposób znajda gniazdo. Ale nie pij juz wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:31 Szerszeń nigdy nie jest jeden, chyba. A strażaków już pytałam, co robią w takich przypadkach... Otóż np. wpuszczają piankę uszczelniającą do gniazda. Brutalna i długotrwała śmierć Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:59 Do nas przyjechal specjalista i po prostu zdjal gniazdo do wora Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:00 I co potem zrobił z tym gniazdem ? Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:05 teściowej podrzucili ? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 19:34 Mysle ze spalil. A co mial do lasu wywiezc? Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 21:30 ichi51e napisała: > Do nas przyjechal specjalista i po prostu zdjal gniazdo Ze mną chyba jest dziś bardzo źle, bo przeczytałam "po prostu ZJADŁ gniazdo"... Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 21:45 kozak ! Odpowiedz Link Zgłoś
kobalt_e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 22:20 O Jezu, w pierwszym momencie przeczytałam ZJADŁ GNIAZDO, chyba muszę się wreszcie wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
mamolka1 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:07 No ciekawe... Moje strażaki namierzają gniazdo, traktują środkiem owadobójczym, gniazdo pakują do wora i utylizują poprzez spalenie. Nigdy żadnej pianki ... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:10 A taki środek owadobójczy, to jak Cyklon B, aż mnie trzepie Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 23:33 Zalezy gdzie jest gniazdo. Jak wisi osobno to sie zdejmuje, ale jak sobie zbuduja np w dachu to coz, tylko pianka... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:23 OJP. Co trzeba mieć w głowie żeby zamiast wypuścić szerszenia na zewnątrz to go mordować? Tracę wiarę w ludzi Mnie też do domu dziś wpadł. Zlapalam w ręcznik i wypuscilam. U mnie codziennie są w ogrodzie bo piją wodę z oczka. Włóż gazetę pod garnek i wynies gościa z domu. Szansa że wróci do ciebie jest zadna. Ale spoko wymordujmy pszczoły trzmiele osy itd a potem sami zdechnijmy. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:26 Szerszenie zjadają pszczoły U mnie w ogrodzie też są szerszenie i moje uczucia są ambiwalentne. Niestety ten osobnik miał pecha i wleciał mi do chałupy. Mam taka zasadę, zwierzęta mieszkają na zewnątrz, ja w środku, kto się nie stosuje, niestety do zobaczenia w innym świecie Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:27 Rozumiem, że jesteś gotowa na natychmiastową śmierć po wyjściu z domu. Wstrętne, głupie myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:28 Oj nie, to ludzie są koroną stworzenia ;> Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:27 szerszen to nie pszczola Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:27 Nie mam jeszcze oczka wodnego ale mam poidełko dla ptaszków i pszczółek Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 23:39 O ile rozumiem litosc nad owadami zapylajacymi, o tyle nie lapie litosci nad osami i szerszeniami. Wiecej z nich szkody niz pozytku. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 23:43 Ale chodzi Ci o taka litosc zeby nie zabijac,czy o taka zeby nie dreczyc bez potrzeby? Ta druga "litosc" to raczej normalnosc. W przeciwienstwie do pieczenia szerszenia w garnku przy pomocy zapalniczki Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 23:48 Nie no, wszystko z rozsadkiem. Nie zeby latac i tropic i zabijac wszystko jak leci w lesie czy na polach, ale jak do chaty wpadnie to bez przesady. Nie ma czego oplakiwac. Ale oczywiscie zabic szybko, a nie sie znecac... Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 23:52 Ciekawe czy Matka Polka juz zabila, czy ciagle jeszcze nie wybrała sposobu Mysle,ze ten watek to podpucha z nudow Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 18.05.17, 00:03 Mogłaby zażądać okupu od ematek za wypuszczenie tego zakładnika-nieszczesnika Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 18.05.17, 07:44 Mąż przyszedł z roboty i zabił, resztki wyniosłam na kompost. Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 18.05.17, 12:22 Na zawsze pozostanie w naszej pamieci! Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:26 One może są "pożyteczne", ale my, ludzie, na pewno nie. Przestań dręczyć to stworzenie. Jeśli koniecznie chcesz je uśmiercić, to chociaż wstaw do lodówki czy zamrażalnika, zaśnie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:58 1matka-polka napisała: > Dobry pomysł > >Wypuść go. Postaw garnek na parapecie od zewnętrznej strony i sam wyfrunie. Parapet chyba masz? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:59 Nie chcę go wypuszczać, chcę żeby zginał nie męcząc się zbytnio. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:02 Głupio myślisz. Łapanie pojedynczych szerszeni nie ma żadnego sensu. Jeśli bardzo nie chcesz ich mieć na posesji, to zlokalizuj gniazdo i spróbuj je jakoś usunąć. Inaczej tylko pobawisz się w zabijanie. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:07 Jakoś usunąć? "Pobawisz się w zabijanie" - ojej :] Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:13 Ale co ojej? Gniazda usuwają specjaliści, zazwyczaj zdejmują po zatruciu owadów środkami chemicznymi. Nic fajnego, więc jeśli nie jest naprawdę uciążliwe, to daj spokój. Szerszenie nie interesują się ludźmi, nie podlatują blisko jak osy, trzeba mieć pecha, żeby któregoś przygnieść i dać się użądlić. U nas co roku jest gniazdo, o parę metrów od werandy, w ogóle ich nie widujemy w dzień, dopiero wieczorami przylatują do światła. Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:05 Daj spokój, kobieto. Zatłucz go czymkolwiek. Możesz zadusic gazem pieprzowym, jak masz. I nie przejmuj się gadką, że to bestialstwo, dręczenie itp. Mówimy o OWADZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:08 Nie mam żadnych narzędzi oprócz zapalniczki Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:13 Oj juz nie trolluj-napisala Ci jedna z dziewczyn zeby do zamrazalnika wsadzic. To juz sobie daj spokoj z ta zapalniczka,chyba,ze masz ogromna ochote na "zabawe". Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:13 1matka-polka napisała: > Nie mam żadnych narzędzi oprócz zapalniczki > Ty się dobrze bawisz i jaja sobie z nas robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:17 zrob miotacz ognia z dezodorantu, chalupe spalisz a wtedy owad sam ucieknie Odpowiedz Link Zgłoś
mariola233 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:08 Nalej wody do garnka utopi się Odpowiedz Link Zgłoś
hummorek Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 19:16 Wciągnij dziada odkurzaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 17:57 nie to co ta co ten warek zalozyla.... Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:00 Tacy, co im "nie żal owadów", długo na tej Ziemi nie pożyją. A my razem z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:06 Straszne... Jak żyć? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:19 Stara metoda zabijanie szerszeni to na miodek. Nalewasz do butelki wystawiasz i potem tylko wynieniasz wklad Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:36 Sprawdź czy jad jest mniej groźny od jadu pszczół czy os. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 18:58 Jak już masz go w garnku, to zupę na nim ugotuj, przynajmniej jego śmierć nie pójdzie na marne. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 19:14 normalnie go wypuść. albo zabłądził przypadkiem, i wtedy mała szansa, że trafi jeszcze raz, a jeśli gniazdo jest blisko, gości będziesz miała ciągle. wtedy się będziesz martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 21:00 Niekoniecznie trzeba sie litowac, ale nie wolno się znecac, nad żadnym żywym, bezbronnym i niewinnym stworzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 17.05.17, 21:04 skad wiesz ze niewinny ? Odpowiedz Link Zgłoś
fornitta69 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 18.05.17, 12:32 Jaki niewinny? Grzech pierworodny ma na bank na sumieniu. Chyba ze ochrzczony- ale wtedy pojdzie prosto do nieba,wiec zabicie go to wlasciwie przysluga. Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Re: Złapałam szerszenia do garnka, bo 18.05.17, 13:19 Skoro masz go już w garnku to dolej wody i ugotuj zupę szerszeniową. Odpowiedz Link Zgłoś