black_halo
31.05.17, 00:16
No bylam swiadkiem takiej sytuacji: matka i syn lat szesnascie. Najpierw buziaki w usta - dla mnie jakies chore ale nie mam dzieci i moze sie znam. Potem zas ta sama matka i syn skakali na trampolinie, przytulali sie a koniec zaczeli sie ganiac po trawie, oboje jakos sie przewrocili i syn wyladowal na matce. No i znowu ona pocalowala go w usta. Otworzylam buzie ze zdziwienia i mam wrazenie, ze to jest jakies chore i nienormalne ale zanim komus zwroce uwage, ze konkretnie rujnuje dzieciakowi zycie, moze mnie ematki uswiadomia.
Od razu mowie, z cala pewnoscia to jest matka i syn, pozostaje powiedzmy z ta kobieta w dosc bloskich kontaktach i jestem w ciezkim szoku.