21mada
03.06.17, 12:11
Dlaczego ludzie nie potrafią sami przed sobą przyznać się, że są beznadziejni? Dlaczego wciąż i wciąż muszą sobie poprawiać samoocenę?
Na przykład ktoś jest roztrzepany i zostawił plecak. Ale nie przyzna się matce, tylko wymyśla kłamstwo, żeby zatuszować to roztrzepanie.
Zresztą wielokrotnie tu na forum ludzie się kreują na kogoś kim nie są, a jak gębiej podrążyć, to zaraz jest obraza i tekst "nie każdy jest idealny". No, nie każdy jest, ale dlaczego ludzie którzy tacy nie są, nie potrafią się po prostu do tego przyznać?