Dodaj do ulubionych

mimoza i mamisynek

10.06.17, 14:49
Mam aktualnie w domu te dwa osobniki
Mimoza- moja teściowa
Mamisynek - chyba nie muszę tłumaczyć.
Jesteśmy na siebie skazani w takim układzie jeszcze trzy tygodnie, nie wiem czy to wytrzymam. Moja teściowa jest włoszką, widzimy się kilka razy do roku, i wtedy mój samiec alfa, na co dzień: męski jaskiniowiec przynoszący zwierzynę do domu zamienia się kufa w maminsynka, nonstop skupionego na mamusi, adorującego mamusię 24 na dobę. A czarę goryczy przelał fakt, że rano pije z nią herbatkę/ mleko (wtf!!!)kiedy ze mną na co dzień pija kawę !big_grin))) Mamusia nie pija kawy,nie je słonego/słodkiego/ z gramem tłuszczu/ woda niegazowana tylko z lodówki ( i to nie każda), chleba nie, ziemniaków nie, makaronu nie, w ogóle zachowuje się jak lelija i chyba to mnie jeszcze bardziej (wk..ia). Ja te kilka razy w roku staram się ( to delikatnie powiedziane!), ja się poświęcam żeby tą sytuację tolerować, ale tym razem chyba nie zdzierżę i bez ofiar się nie obędzie.
A najlepsze to, jak zaczęły się fochy od pana maminsynka, że nie jestem gościnna,nie rozmawiam z nią i nie spędzam czasu tyle .... Ja.p...lę



Która ma dywan?
Obserwuj wątek
    • pade Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:53
      big_grin
      gdy byłam we Włoszech wszędzie widywałam synków rozmawiających z mamusiami przez telefon, wciąż słyszałam tylko "mamma i mamma"
      oni chyba tak mająsmile
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:56
        To jest okropne!
        • cosmetic.wipes Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:14
          Widziały gały, co brały tongue_out
          • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:30
            Wiesz kult matki ( bez matki :p ) w układzie facet- kobieta, jest bardzo korzystny dla kobiety suspicious
            • cosmetic.wipes Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:00
              Było mamusię otruć na weselu wink
    • zuzi.1 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:54
      Daj spokój, szkoda zdrowia. Zamień sie w podobna lelije jak mamusia, z mamusia kawka,herbatka i tju tju tju plus drinki a on niech kolo was skacze😁 zmień nastawienie i zrob chlopu przyjemność, będzie ci wdzieczny😋
      • sfornarina Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:58
        I to jest najlepsza rada smile

        Nie, żebym nie łączyła się w bólu, ale wszystkie inne scenariusze skończą się jedynie obrzydzeniem sobie stosunków z teściową albo mężem, albo jednym i drugim. A przecież nie o to chodzi, bo teściową widywać będziesz dalej.

        Po prostu śmiej się pod nosem, teściową obsługuj minimalnie i wyluzuj, wkrótce sobie pojedzie.
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:09
        Wiesz co trochę ciężko, bo ona strasznie wybredna i jednocześnie męczennica z krzyża zdjęta, jakoś nie mamy wspólnych tematów.
        • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:12
          Ostatnio była jadka, bo moje 8letnie dziecko nie pieje z zachwytu żeby z nią zostawać w domu, jak jedziemy coś załatwić , bo woli zmykać do opiekunki, którą zna od małego i mieszka niedaleko.
          No jak śmie!
      • pade Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:06
        Nie będzie skakał. Mamma to ktoś zupełnie inny niż żona.
    • butch_cassidy Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:55
      Ale co my mamy z tym zrobić?
      Wygadałaś się i fajnie.
      Może dywan się nie przyda wink
      Ile jeszcze Ci zostało tych atrakcji?
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:01
        Zero współczucia, dorzucę, że księżniczka maria antonina zajęła nasze łóżko, a ja się muszę gnieździć z dzieckiem na rozkładanej dwójce.
        • butch_cassidy Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:04
          Nie no, współczuję szczerze smile
          Choć ja np. z teściową kontakt zerwałam. Też możesz mi współczuć wink i tak źle i tak niedobrze...
        • mamolka1 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:05
          Znaczy że co ??? Pan maminsynek teraz z mimozą śpi ?!?!?
          To ja ci ten dywan kupię i wyślę 😂😂
          • tt-tka Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:08
            mamolka1 napisała:

            > Znaczy że co ??? Pan maminsynek teraz z mimozą śpi ?!?!?
            > To ja ci ten dywan kupię i wyślę 😂😂
            >

            Ja sie obawiam, ze nieszczesna mysli o zawinieciu w dywan tesciowej i wyekspediowaniu do jakiegos smietnika, niekoniecznie najblizszego. Krimi wczoraj czytalam i tak mi sie skojarzylo...
            • mamolka1 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:12
              No ja wiem , że teściową chce w dywan ubrać i wysłać na wieczne wakacje 😉... Jako, że używanego nie posiadam to rozumiejąc targające autorką emocje by wspomóc nawet ten dywan bym kupiła 😁😁😁
              • tt-tka Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:15
                Aaaa, to masz gest, kobieto ! Szapoba !
          • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:18
            On śpi na materacu, a księżniczka na łóżku - naszym. Ale razem sa w jednej sypialni smile
            • zlababa35 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:24
              Przecież to nienormalne. Powinniście zostać we własnym łóżku. Rozkładana kanapa dla królowej niedobra? No bez przesady...
            • ichi51e Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:40
              Coz bardzo goscinnie uncertain (ale jednak troche dziwnie)
            • 3-mamuska Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:10
              pulcino3 napisała:

              > On śpi na materacu, a księżniczka na łóżku - naszym. Ale razem sa w jednej sypi
              > alni smile
              >

              Ojp to chore rzyg... serio syn sypia z mamusia a ty u dziecka?
              Nei chce byc niemiła ale to nienormalne. Zeby dorosły facet chciał spac z mamusia w jednym pomieszczeniu jak ma gdzie indziej.
            • gama2003 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:16
              Ale, że co ? Nawzajem w nocy wstają i się kołderkami opatulają ?
              Dziwne to słabe słowo.
              Czemu nie ma materaca obok Ciebie i dziecka ?
              Sorki za wścibstwo smile , ale jestem poruszona i zniesmaczona.
              Twoja wścieklizna jest usprawiedliwiona, ja już bym dawno teściowo- i mężobójczynią.
              • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 21:52
                Mieszkanie jest male, mieszkamy w Polsce
                • krisdevalnor Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 22:37
                  A czemu nie ty z mezem na rozkladanej sofie (przeciez dwojka) a dziecko na materacu obok?
                  • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 23:42
                    Bo dzieciak nie chce z nia spac,a materac do pokoju dziecka niw wejdzie, bo jest za duzy.
                    • zlababa35 Re: mimoza i mamisynek 11.06.17, 06:31
                      A czemu nie mamusia na sofie?
                      Podwójna kanapa wygodna jest, no bez przesady.
                      Sypialnię małżeńską oddawać, co to za pomysły wink.
                    • arwena_11 Re: mimoza i mamisynek 11.06.17, 09:19
                      To wy w swoim łóżku, dzieciak obok was na materacu,a mamusia na sofie.

                      Sama pozwoliłaś na takie traktowanie. Powinnaś od razu ustalić zasady. Bo to twój dom. A jak mamusi się nie podoba - to dać adres najbliższego hotelu.
            • jagienka75 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 22:29

              pulcino3 napisała:

              > On śpi na materacu, a księżniczka na łóżku - naszym. Ale razem sa w jednej sypi
              > alni smile
              >

              przecież to chore jest.
              matka to matka i tak powinna się zachowywać. tymczasem ta matka zachowuje się, jak jego narzeczona/żona.
              to nie jest normalne.
        • 3-mamuska Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:08
          pulcino3 napisała:

          > Zero współczucia, dorzucę, że księżniczka maria antonina zajęła nasze łóżko, a
          > ja się muszę gnieździć z dzieckiem na rozkładanej dwójce.
          >

          Jak to zajęła tak sama z siebie weszła i wzięła?

          Jak rano wstajesz to czemu nie zrobisz mężowi kawy i nie rzucisz a widziesz a ze mna pijesz kawę?
          Nie rozumiem .... pozwalasz to masz No trudno dobrze ze sie wyglądałaś ... mam dywan i łopatęwink
    • heca7 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:56
      Na zbyciu? Może być obszczany przez kota? 😃
      • butch_cassidy Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:57
        W sumie ja mam zaplamiony przez dziecko... i właśnie myślałam, jak go się pozbyć, by na jesieni kupić nowy big_grin
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:58
        Idealny! big_grin))))))
        • cosmetic.wipes Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:18
          Ja też mam niezły - wilgotny zapakowalismy w strecz i wrzucilismy do ciepłej piwnicy. Podejrzewam (stwierdzić nie mogę, bo się boję odwinąć folię), że zalęgło się tam wszytko, co tylko istnieje na ziemi. Reflektujesz? big_grin
          • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:26
            Biorę w ciemno suspicious
    • kfugktru23 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 14:58
      Zrób to youtu.be/NYFI1-FTw94?t=30
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:04
        Chyba tak się właśnie u nas skończy
    • arwena_11 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:05
      A mamusia nie obejmuje kuchni w posiadanie? Teściowa mojej znajomej odwiedzała ich raz w roku ( bo za zimno wink ) i wyrzucała znajomą z kuchni i przez miesiąc gotowała ulubione potrawy synka - bo żona go głodzi. Mąż znajomej jeździł z mamusią do sklepu, nosił siaty ( normalnie sklepy omijał z daleka ) i w ogóle co mamusia powiedziała to święte.
      Po trzech tygodniach miał średnio -7-8 kg. Potem zrzucał to do następnej wizyty.
      Znajoma zastanawiała się, czy na biegun się nie przeprowadzić - bo mamusia by tam nie zawitała. Potem znalazła sposób - wyjeżdżała sama na 3 tygodnie. Wyglądało to zabawnie - przywitała mamusię - na drugi dzień wyjazd i powrót akurat żeby mamusi pomachać na lotnisku.
      Może tego spróbuj?
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:24
        U nas jest odwrotnie- według fit mamusi, ja zapasłam synka więc go odchudza ( nie ma nadwagi). Jeżdżą na zakupy, kupują biojorurciki naturalle, jedzą sałateczki. No wszystko ok- niech się odchudzają, na zdrowie.
        • arwena_11 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:36
          Najlepsza była pierwsza wizyta. Mamusia wpadła w kuchni w szał- bo jak to synowa KUPUJE makaron? Powinna sama robić. Wywaliła wszystkie kupne paczki - i kazała synkowi kupić mąkę w młynie i jajka ze wsi przywieźć. Dwa dni szukali tego młyna. Tzn mąż koleżanki szukał, bo ona zamknęła się w sypialni i dusiła ze śmiechu na widok miny męża.
        • paniusia.aniusia Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 18:55
          Oj jak ja bym chciała,żeby mi włoska Mamma gotowała... rozmarzylam się..
          • milamala Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 22:15
            paniusia.aniusia napisała:

            > Oj jak ja bym chciała,żeby mi włoska Mamma gotowała... rozmarzylam się..

            O tym samym pomyslalam, wpuscilabym cholere nawet na dwa miesiace do kuchni a niech nas wszystkich tuczy. Ale mam holenderska tesciowa a to drugi biegun w porownaniu z wloska.
      • kaz_nodzieja Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:33
        Ile ja bym dała, żeby przez miesiąc nic nie gotować i jeść to co mi ktoś przygotował.
        • 1papryczka.chili Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:26
          To tak jak ja
        • zuleyka.z.talgaru Re: mimoza i mamisynek 11.06.17, 06:27
          I ja.
    • obrus_w_paski Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:22
      Nie jest tak złe, jak do koleżanki Polki przylatuje mamma z Sardynii (czyli włoska mamma x10) to kuchnie traktuje jak swoją, a mieszkanie jak pogorzelisko, tj gotuje, sprząta, pierze i zajmuje się dzieckiem. Koleżanka na początku uważała ze to zamach na jej domostwo, teraz po prostu się uśmiecha i traktuje to jako swoisty urlop. No i ma to szczęście, ze teściowa gotuje fantastycznie i zapełnia im zamrażarkę. Aha i mąż oczywiście ze skacze nad mama
      • zlababa35 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:25
        Nie miałabym nic przeciwko dobrze gotującej włoskiej teściówce big_grin.
        • obrus_w_paski Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:27
          No ja niby tez nie, ale ponoć to bardzo absorbująca i intrusive teściowa. Ale tez uważam, ze dla dobra sprawa można się 2x w roku poświecićwink
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:29
        moja też z sardynii...
        • obrus_w_paski Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:44
          No to uznaj to jako wakacje od mężasmile z instytucja mamy nie ma chyba coś walczyć tylko cieszysz się, ze z wami nie mieszka

          Btw, miałam kiedyś chłopaka z Sardynii ach jaki przystojny...

      • bi_scotti Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:35
        obrus_w_paski napisała:

        > Nie jest tak złe, jak do koleżanki Polki przylatuje mamma z Sardynii (czyli wło
        > ska mamma x10) to kuchnie traktuje jak swoją, a mieszkanie jak pogorzelisko, tj
        > gotuje, sprząta, pierze i zajmuje się dzieckiem. Koleżanka na początku uważała
        > ze to zamach na jej domostwo, teraz po prostu się uśmiecha i traktuje to jako
        > swoisty urlop. No i ma to szczęście, ze teściowa gotuje fantastycznie i zapełni
        > a im zamrażarkę. Aha i mąż oczywiście ze skacze nad mama

        big_grin
        Ja znam co najmniej kilka malzenstw, u ktorych wizyty mamusiek z PL wygladaja dokladnie tak samo: dom synusia trzeba uporzadkowac, nagotowac na dluuuugo po odlocie mamuski, ogrodek obrobic, firany poprac, posciel poprasowac, w ogole zarobic sie na amen, bo inaczej wizyta niewazna wink Synowe roznie to znosza. Niektore korzystaja z plena swiadomoscia, ze juz nikt na swiecie nie umie tak prasowac/gotowac/piec/roslin sadzic jak ich tesciowa wiec nie powtrszymuja, wrecz przeciwnie - znajduja extra zajecia dla opetanych rodzicielek. Inne biora extra overtime, pokazuja sie malo w domu i licza dni do odlotu mamulki. No i jest pare, ktore probuja walczyc/ingerowac/stopowac/kontrolowac - blad. Duzy blad. To sie zawsze konczy awantura, lzami, przepraszaniem, obietnicami, kupowaniem tesciowej jakiegos idiotycznego prezentu zeby jej nie bylo przykro - nonsense! Polskie mamas tez potrafia byc ... well ... challenging jako goscie zza Oceanu wink Widzialam u roznych znajomych na wlasne moje oczy w nieokreslonym kolorze! Cheers.
    • drinkit Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:27
      Mnie interesuje co to za Wloszka co makaronu nie je
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:35
        Ona wszystko je- ale jak ptaszek, ale cały czas jak mantrę powtarza ona w akompaniamencie synka, że nie może tego i tego i tego. Oczywiście on gotuje z nią big_grin
        Ja nie chciałabym być posadzona o zniewagę/ otrucie/ czy chęć utuczenia.
        • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:36
          Mówię wam, nie ma lekko.
        • mae224 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 21:59
          Otrucie??? Toż to była podstawowa broń kobiet włoskich przez setki lat. Zastanów się jeszcze. W Polsce dałoby się to jakoś nomen omen zatuszować wink
    • ichi51e Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:38
      Matko boska nie mozesz sie przemeczyc? Mam nadzieje ze moj sunek tez mnie bedzie rozpueszczal jak go raz na rok odwiedze
      • ichi51e Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:41
        A watek humorystyczny! Daj spokoj wyjdz do spa masz wolne. Ja tam zazdroszcze big_grin
    • lusitania2 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:41
      pulcino3 napisała:

      >A czarę goryczy przelał fakt, że rano pije z nią herbatkę/mleko (wtf!!!)kiedy ze mną na co dzień pija kawę !big_grin)))

      więcej luzu?
      Niech mąż sobie pije co chce i kiedy chce.
      Czy tobie dzieje się jakaś rzeczywista krzywda, przez to, że on w czasie pobytu mammy nie pije z tobą kawy, że ona nie je makaronu, ziemniaków etc.?
      Jak ci to przeszkadza, to patrz w inną stronę, a jeszcze lepiej: wykorzystaj ten czas dla siebie.
      Siedzą i piją w kuchni - idź z kawą do salonu, otwórz książkę/włącz film i ciesz się chwilą.
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:46
        Tak robię i jest obraza majestatu!
      • aqua48 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:57
        O jak ja bym przytuliła taką teściową. Niech mi robi trzy razy dziennie te sałateczki! Tylko łóżka bym jej nie oddała.
        • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:02
          Ale ona głównie jemu robi! big_grin ja jestem tylko jakimś tam dodatkiem, jemy to samo, bo siedzimy przy wspólnym stole. Moje sałaty, sosy ona nie tknie, synuś poszarpie lodową poleje oliwą i jest dla niej idealne.
          • kaz_nodzieja Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:31
            To podliż się mamusi, że takie dobre (tu nazwa dania) robi i chętnie byś sama zjadła smile
      • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:07
        Oto właśnie są fochy, spazmy i pokazówy, że ja z nimi nie spędzam każdej minuty i chcę się na chwilę wyłączyć. Pracuję mam kupę spraw na głowie i nie była to moja inicjatywa żeby ona przylatywała do nas na ponad miesiąc, więc nie czuję się zobowiązana zabawiać ją kiedy nie mam na to ochoty, tym bardziej, że to oni cały czas spijają sobie z dziubków i sa totalnie wyizolowani na innych.
        • arwena_11 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:11
          I niech mi ktoś powie, że wysłanie gości do hotelu nie jest zdrowsze dla psychiki gospodarzy. Za każdym razem jak czytam taki wątek gratuluję sobie że nie prowadzę hotelu w domu.
        • lusitania2 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:45
          pulcino3 napisała:

          > Oto właśnie są fochy, spazmy i pokazówy, że ja z nimi nie spędzam każdej minuty
          > i chcę się na chwilę wyłączyć.

          no to jeszcze do tej książki/serialu dołożyć słuchawki na uszysmile.

          O.K. - naprawdę rozumiem, że pod każdym wględemsmile lepsza jest własna codzienna rutyna i spokój - ta poranna kawa z mężem - jak przez pozostałe 48 tygodni w roku, i powrót z pracy do domu, w którym nikt dziwnymi minami nie straszy, noale: skoro teściowa jest teściową już czas znaczny jakiś, swoim przylotem ani długością planowanego pobytu też Cię nie zaskoczyła, to dla własnego dobrostanusmile wskazane byłoby przygotowanie się i utrzymywanie odpowiedniego dystansu do tego problemu, teściowej znaczysmile), pierwszego świata.
    • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:44
      Dziś rano były sceny, płacz, bo ona chce szybciej wracać, oczywiście syneczek mnie obwinia, bo jestem oschła- wrrrr..
      Miałam przyśpieszyć rezerwację na powrót, bo lelija chce już , zaraz. No to dzwoniłam i już byłam w stanie za dwa dni jej odlot załatwić, ale jednak się rozmyślili..W międzyczasie wyjechałam na chwilkę do sklepu, to już po powrocie państwa niet, czyli foch na całego. Ja nie będę za nimi wydzwaniać mam to szczerze gdzieś .Wieczorem mam imprezę pracowniczą, on wiedział o tym to celowo się ztlenili chyba żeby z dzieckiem nie zostać. Uwielbiam takie gierki...
      • zlababa35 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:48
        Bosz, co za cyrk wink.
        Oczywiście nie chodziło o wcześniejszy wyjazd, tylko, żebyś ją zatrzymywała big_grin.
        • kaz_nodzieja Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 15:54
          -Zostanę tyle ile sami będzie chcieli - mówi teściowa.
          Zięć:
          -To Mama nawet herbaty się nie napije?
          • 1papryczka.chili Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:29
            😀
          • volta2 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:36
            stare i wciąż aktualne, jak widaćsmile
      • pade Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:48
        To Ty masz z mężem problem, nie z teściową.
        • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:57
          Zdecydowanie!
          • obrus_w_paski Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 21:10
            Mieszkacie w Polsce czy w kraju, który nie jest ani "twój" ani "jego"?
            Pytam, bo żarty żartami, ale nawet mnie się zdarza, ze jak rodzice mnie razie roku odwiedzają to zachowuje się zupełnie inaczej. Biorę urlop na czas och wizyty, skacze nad nimi i w ogóle staram się, zeby niczego im nie brakowało. Jem nawet domowe schabowe, które mama mi przywozi mimo ze na codzień nie jem mięsa. Ale jakoś roztkliwiam się na sama myśl, ze stała nad patelnia o 6 rano zeby mi jak najświeższe przywieźć.
            Jem polskie/ w mojej rodzinie praktykowane śniadania tj kanapki, mino zd ba codzien wystarczy mi jogurt z muesli.
            w ogóle, dla mnie te ich wizyty to taki kilkudniowy powrót do dzieciństwa, nie żebym zachowywała się jak dzieckowink ale jednak na pewno inaczej niż na codzień. I mój mąż tl zauważa (inna sprawa, ze bardzo lubi moich rodziców)

            Aha No i zasada #1: wizyty rodziny z nocowaniem nie powinny być dłuższe niż 7 dniwink
            • pulcino3 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 21:55
              Ona byla u nas na wielkanoc teraz z tesciem, wyjechalismy w gory na swieta. Po miesiacu przyleciala znowu 😍
    • konwalka Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 16:58
      ale jak on spi z matką w waszej sypialni? Przeciez to jest zboczenie jakies suspicious. Porozmwawiaj z chlopem po jej wyjezdzie, ale tak zupelnie powaznie. Ze nie godzisz sie na to, zeby w twoim domu odbywała sie taka "sodomia".
      • gama2003 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:29
        No dla mnie to też najstraszniejszy punkt programu.
        Chyba, że mieszkanie jest tak małe, że miejsce na materac jest tylko w nogach łóżka.
        Nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek znajomego, z mężem na czele, którego coś poniżej śmiertelnej choroby i konieczności opieki zmusiłoby do spania z matką w takiej konfiguracji.

        Biedna Pulcino sad
        • zlababa35 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 21:18
          Co za problem, ona i mąż w sypialni, córa z nimi na tym materacu, a teściowa swobodnie w tym pokoju z rozkładaną wersalką (pewnie to dziecka pokój).
          Mojej matki teściowa, a moja wcale-nie-kochana babcia miała dokładnie takie same zagrania, jak np. przyszli do niej na święta w I roku małżeństwa, było uzgodnione, że mieli tam spać - mamusia miała spać w małżeńskim łożu, synuś obok na polówce, w "salonie" ojciec na kanapie, a w byłym pokoju młodszego brata, na jego tapczanie - młoda żona. Mój przyszły ojciec nawet nie protestował, tak w domu był wzięty pod but przez mammę. Że też mojej matce chciało się mieć dziecko z takim neptkiem...
    • volta2 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:34
      kultrura południowa
      absolutny szacun dla matek, i matek dla synów. a już jak taka matka teściową zostanie - to królowa rodziny.

      było mi dane zaznać tego uczucia, strasznie fajne jak się ma 2 chłopaków na stanie. jakby się chodziło w towarzystwie bogówsmile
    • volta2 Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 17:37
      włoszka - mimoza? jakoś mi trudno uwierzyć, może niemkini z pochodzenia ale one też nie mimozowate raczej?
    • aj.riszka Re: mimoza i mamisynek 10.06.17, 18:46
      pulcino3 napisała:

      > Która ma dywan?

      smile
      Dobre.
      p.s : no, i niech mi tu jeszcze raz, ktoras napisze, ze pantoflarz NIE MA ZALET smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: mimoza i mamisynek 11.06.17, 06:23
      Daj mi nr tel do swojej teściowej smile chcę wiedziec jak wychować syna tak, żeby uzyskać opis Twojego męża. Wykorzystam przy swoich wink
    • mamolka1 Re: mimoza i mamisynek 11.06.17, 09:29
      Tyyy a teściu fajny czy nie bardzo ??? Bo jak fajny to może następnym razem zaproś tatusia - wy zamiecie sypialnię a pan mąż z córką na sofę 😉😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka