Dodaj do ulubionych

Ematka 45 plus

16.06.17, 08:58
Czy są tu takie? 😉
Mam inne problemy w życiu, na przykład problem z pracą męża, ale może i dlatego żeby nie myśleć chwilowo o kłopotach, postanowiłam zapytać o to jak się odżywiacie, jakie stosujecie kosmetyki, jaki tryb życia prowadzicie żeby czuć się dobrze w swoim ciele, żeby być jeszcze całe lata zdrową i radosną?
Ja z tych, które nie stosują za dużo kosmetyków.
Jeszcze niedawno prawie wcale kremów itp to znaczy owszem raz na tydzień jeśli mi się przypomniało. Może i niedobrze, bo chociaż do 40 wyglądałam młodo i naprawdę dobrze bez tego, to niestety teraz to pewnie wychodzi.
Całe życie trzymam wagę z czasów liceum, niestety teraz nie jest to proste a ja nie lubię ćwiczyć, nie znoszę po prostu. Lubię chodzić, spacerować, nie jem zbyt dużo słodyczy, nigdy nie slodziłam kawy czy herbaty, rzadko jem kolacje bo mi się nie chce, ale pijam wieczorem wino, nie codziennie wink
Niedługo będę miała całe lato wolne, może czas zabrać się za siebie? smile
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 09:14
      Zanim odpowiednie wiekiem ematki się odezwą, pozwolę sobie coś napisać. Jestem 55plus, a nie 45 plus i martwi mnie Twoja niechęć do ćwiczeń wszelakich smile "lubie chodzić, spacerować" ani nawet "mam działkę, a na niej dużo ruchu" to nie jest to, uwierz. Pisze to z perspektywy osoby, ktora ma masę znajomych w wieku + - 60 lat. Wiele z tych osob jest po operacjach, większość chodzi po lekarzach, od jednej rehabilitacji do drugiej. Ja też cale życie byłam szczupła, tak jak Ty, pracowałam w ogrodku, dużo spacerowałam. Mimo to przed 50tką zaczęłam odczuwać każdy większy i długotrwaly wysiłek w kręgosłupie, kolano też mi zaczęło wysiadać. I wtedy zapisałam sie do klubu i zaczełam ćwiczyć. Minęło 10 lat, a ja nie mam żadnego problemu ze stawami, ani z kręgosłupem, wzmocniłam nogi, brzuch, a przede wszystkim grzbiet i czuję się silniejsza, niż w wieku 45 lat smile w momencie, w ktorym jestes, jeszcze nie czujesz nadchodzącego zagrożenia, ale pamiętaj, że kiedy zaczynają się zmiany hormonalne, szybko mogą pojawic się też inne problemy, własnie z aparatem ruchu. Plus coraz szybszy ubytek mięśni. Znajdź jakis sposob, aby sie przed tym zabezpieczyć, jakaś motywację, albo fajne towarzystwo do ćwiczeń smile
      • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 09:29
        Dzięki 😀
        Kurcze, wiem. Kręgosłup to akurat boli mnie całe życie, najgorzej było w ciążach.
        Mogę jeździć na rowerze, ale nie lubię tego aż tak bardzo, latem trochę jeżdżę. Muszę tylko wymienić siodełko bo bardzo boli mnie pewna część ciała już po pół godzinie jazdy. Generalnie wolę iść na bardzo długi spacer do lasu. Coś czuję że to jest ważniejsze niż te wszystkie kosmetyki smile
        • eliszka25 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:16
          i ten spacer jak najbardziej moze byc twoim sportem. spraw sobie kijki do nordic walking, wez ze 2 lekcje z trenerem, zeby pokazal ci, jak prawidlowo chodzic, albo chociaz poogladaj sobie jakies filmiki instruktazowe w necie i chodz na te spacery. tez uwielbiam spacerowac i wlasnie nordic walking pomogl mi schudnac 15 kg, jest idealna terapia na miesnie brzucha i kregoslupa, a ja mam krzywy kregoslup i jest bardzo dobrym sportem, ktory nie obciaza za bardzo stawow. intensywny, 2-godzinny spacer z kijkami ze 3x w tygodniu jak najbardziej moze byc twoja forma uprawiania sportu.

          mnie cwiczenia w klubie nudza, lubie wlasnie spacery i wysilek na swiezym powietrzu. probowalam najpierw biegania, ale ze wzgledu na problemy z kregoslupem i kolanem lekarz biegania mi zabronil. nordic walking okazal sie sportem idealnym dla mnie. moze ty tez polubisz sie z kijkami smile
          • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:22
            Latem na pewno będę tyle chodzić bo mam mnóstwo czasu. W tym roku pracowałam trochę mniej niż przez ostatnich kilka lat. W tej chwili już wiem, że od września mam mnóstwo pracy, jak wtedy. Z jednej strony jest to wykanczajace ale z drugiej się cieszę bo mąż prawdopodobnie nie będzie miał pracy, chyba że cud nastąpi. Więc na pewno nie będzie czasu na spacery trzy razy w tygodniu. Ale latem tak 🙆
            • eliszka25 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:25
              nordic walking, to jest taki sport, ktory nie potrzebuje mnostwa czasu. mozesz wyjsc z kijkami, kiedy tylko masz wolna chwile. jak sie uda godzine, to godzine, jak 2, to dwie, a jak pol godziny, to tez dobrze. wazne, zeby byl to intensywny marsz, pobudzajacy prace miesni i serca. jak nie mam zbyt wiele czasu, to wyskakuje z kijami na 45 minut i tez jest ok.
              • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:36
                Tak, wiem ale przy normalnym trybie pracy niestety nie mam w ogóle szans na chodzenie aż tyle po południu a w zasadzie powinnam powiedzieć wieczorem. Ale w lipcu i sierpniu jak najbardziej.
                • eliszka25 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:40
                  mnie sie akurat najlepiej chodzi rano, zwlaszcza latem, bo jeszcze nie jest goraco, owadow mniej niz wieczorem i na sciezkach raczej pusto. po poludniu wiekszy ruch, bardziej goraco i wszelkie latajace badziewia wlaza do ust i oczu.
                  • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:46
                    To fakt, u mnie też tego pełno lata. Ciepło to u mnie nie jest nigdy, taki klimat smile, na przykład teraz tylko 16 stopni a w lipcu bywa podobnie, no czasem nawet 22,a rzadziej 25. Już za kilka dni mam wolne i biorę się za spacery smile
      • joa66 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 09:30
        I wtedy zapisałam sie do klubu i zaczełam ćwiczyć

        A mogę się zapytać co ćwiczysz? Od paru lat usiłuję się zmotywowac i nic sad
        • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 09:35
          Ja próbuję od dwudziestu lat smile
          No nie lubię i już.
          Ale oczywiście wiem że warto i to właśnie po to aby w wieku 55 plus czuć się dobrze.
          Moja mama w wieku 70 z małym plusem chodzi jak szalona po polach i lasach, nad morze. Tak już ma. Czuje się nieźle. Tata jeździ na rowerze, nawet po 60 km dziennie, mój mąż też. Tylko ja wolę poczytać książkę w ogrodzie smile
          • aragorna71 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 09:58
            W grudniu skonczylam 45, dalej wchodze w ciuchy z czasow liceum, ale ja nigdy nie bylam chuda. W wieku 20 lat nosilam rozmiar 38 i dalej go nosze. Mam spory biust, pupe Nigdy nie uprawialam sportu inaczej niż dla przyjemnosci, w lecie rower, dlugie spacery, troche konie, zima tylko orbitek po 40-50 minut dziennie np. przy dobrym serialu skandynawskim Nie jezdze na nartach, nie uprawiam innych sportow. Wiem, ze slabo, ale mimo to jestem zdrowa, zadnych problemow ze stawami, nie dostrzegam tez objawow menopauzy. Nie biore zadnych lekow, staram się dobrze odzywiac, nie objadac, ale tez nie odmawiam sobie niedzielnego ciasta czy lodow ani pysznych potraw wloskich, które jak wiadomo sa tuczace. Mysle, ze to geny a nie moja zasluga
            Co do ciebie to może troche sportu by się przydalo, wazne, abys znalazla to, co sprawi ci przyjemnosc. Moja opinia jest taka, ze po 40 kilka kilogramow wiecej szkody nie robi. Wszelkie diety czyli tycie a potem chudniecie w pewnym wieku robia wiecej szkody dla skory niż kilka kg. wiecej. Mam tez teorie, ze w pewnym wieku nawet lepiej, aby skora była napieta niż poorana zmarszczkami a często tak jest u pań bardzo szczuplych. Kremy, balsami, pilingi, warto stosowac regularnie, ale to nie zatrzyma niestety procesu starzenia, może tylko sprawic, ze starzejemy się ladniej. Dla wlasnego dobrego samopoczucia lubie korzystac z uslug kosmetyczki i fryzjera. Dla mnie wazne jest zadowolenie z zycia, praca, która się lubi, wsparcie i milosc bliskiej osoby, przyjaciele i rodzina na których zawsze można liczyc. Sprawianie sobie przyjemnosci np. wyjazdy a to, ze mam już 45 lat zupelnie umyka z mojej pamieci
            Pozdrawiam cie serdecznie i zaznaczam, ze wszystko powyzej to moja opinia a nie prawdy objawione
            • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:14
              Też podziwiam smile
              Ja też sobie niczego nie odmawiam smile
              Zgadzam się z tobą w wielu punktach.
              • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:23
                Miałam napisać : pozdrawiam 😀
              • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:25
                Chocolate, no ale jak lubisz chodzić i spacerować, to to przecież spokojnie ci wystarczy. Możesz np. Zwiększyć tempo, chodzić trochę szybciej na tych spacerach. To dobry ruch.
                • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:37
                  Nie wystarczy. Chodzeniem mozna spalic kalorie, ale nie o kalorie tu chodzi tylko o zdrowie fizyczne. Jadne, że spacery tez są zdrowe, ale miesni brzucha albo grzbietu od tego sie nie wzmocni. Zakresu ruchu w stawach tez nie powiekszy, ani nawet nie utrzyma tego, co jest
                  • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:53
                    A po co mięśnie brzucha?
                    • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:14
                      Każda prawie ważna grupa narządów jest chroniona przez szkielet.
                      Na gorze mamy czaszkę, ktora chroni mózg, wzrok, słuch
                      Mamy na dole miednicę, mamy żebra chroniące serce i płuca.
                      I mamy te wszystkie narządy w brzuchu, a za całe wsparcie - tylko odpowiedni fragment kręgosłupa z tyłu. Kręgosłup jest maltretowany, bo jako jedyny ssak tak zbudowany chodzimy przez cały czas na dwóch nogach, oraz dużo czasu spędzamy w pozycji siedzącej, ktora jest niezdrowa. Jesli nie dajemy mu (kręgosłupowi smile ) pomocy w postaci mięśni brzucha i grzbietu oraz- co za tym idzie - właściwej postawy, to zostawiamy go na pastwę losu, czyli przeciążamy ponad miarę. A on się za to mści okrutnie.
                      Specjalnie na Twoj uzytek, Kaznodzieja, odpowiedź nr 2: mięsnie brzucha są po to, żeby tłuszcz nie rozlewał się wg swojego widzimisię, bez żadnych barier tongue_out im mniej mięśni, tym paskudniej się tyje, co widać po ludziach bardzo wyraźnie - inaczej wygląda zaokrąglona, ale jędrna i proporcjonalna kobietka, a inaczej taka, ktora wygląda jak lekko sflaczały balonik.
                      • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:36
                        No nie wiem, ja nie mam żadnych mięśni brzucha bo nic nie ćwiczę, a kręgosłup mnie w ogóle nie boli. Bolał za to młodą osobę z mojej rodziny, podobnie jak ja bez nadwagi, za to chodzącą na basen i ogólnie ćwiczącą. Jak mówiła przeciążyła się przy jednorazowym noszeniu zakupów na swoje piętro.
                        Ja zakupy też noszę (i na większe dystanse bo w odróżnieniu od niej nie mam samochodu) i nic mi nie jest.
                        Kiedyś z ciekawości sprawdziłam wagę zakupów - 8 kg (wolę kupować więcej, ale na kilka dni).
                        • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:37
                          Kręgosłup kompletnie mnie nic a nic nie boli.
                          • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:40
                            A nie masz jakiego wujka, ktory palił 2 paczki dziennie i dożył 90tki?
                            • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:34
                              Mam kogoś kto palił paczkę najtańszych papierosów i lubił nadużywać, a był honorowym dawcą krwi gdzieś do 50-tki jak nie dalej?
                  • bi_scotti Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:23
                    Ja nie wiem, Lady, na jakiej podstawie Ty sie az tak kategorycznie wypowiadasz skoro gdzie nie poczytac to info jest dosc zunifikowane: chodzenie jest najlepsza forma aktywnosci czlowieka. Zbudowalismy cywilizacje dzieki bieganiu, a utrzymujemy ja i rozwijamy dzieki chodzeniu. No i udomowieniu psa, ale to temat na inny watek wink
                    Ja akurat jestem life-long jogger ale tez widze, ze tzw. "spacerki" to najlepsze co czlowiek moze sam sobie ofiarowac tak dla zdrowia fizycznego, jak i (moze nawet bardziej) psychicznego. A przeciez starzenie sie to przede wszystkim kwestia tego, co ma sie w glowie i jak sie siebie postrzega. Chodzenie stymuluje myslenie. Zadna inna aktywnosc fizyczna nie wplywa tak tworczo i kreatywnie na nas jak wlasnie chodzenie (nawet najgenialniejsze pomysly, ktore ponoc pojawiaja sie pod prysznicem nie sa az tak tworcze jak to, co sobie czlowiek ulozy w glowie gdy chodzi)! Nalezy sie uczyc dodatkowych jezykow i chodzic - wiedziemka o imieniu "Starosc" trzyma sie wtedy od czlowieka z daleka wink
                    Keep walking! Cheers.
                    • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:31
                      >Ja nie wiem, Lady, na jakiej podstawie Ty sie az tak kategorycznie wypowiadasz skoro gdzie nie poczytac to info jest dosc zunifikowane: chodzenie jest najlepsza forma aktywnosci czlowieka.

                      Nie napisałam, że jest złe albo niepotrzebne smile napisałam, że jest niewystarczające, bo zazwyczaj proporcje czasu spędzonego na spacerku do czasu spędzonego na d... są niekorzystne i człowiek nie ma możliwośći, aby to zmienić. Spacerowanie, tak jak bieganie, bywa nieregularne, bo związane z pogodą, porą roku - jasne, że nie u wszystkich, np są biegacze, ktorzy przez okrągły rok biegają i nic ich nie powstrzyma, ale sama wiesz, że to rzadkość. Dlatego, jesli czytam, że ktos lubi spacerowac, to nie jest to dla mnie deklaracja, że robi to systematycznie i w dużych ilościach. Można dodać jakieś ćwiczenia, nie rezygnując ze spacerow smile
                      • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:32
                        > A przeciez starzenie sie to przede wszystkim kwestia tego, co ma sie w glowie i jak sie siebie postrzega.

                        Jeszcze do tego się odniosę smile niestety, medycyna tego nie potwierdza - ani żadna nowoczesna aparatura do rtg, usg czy rezonansu smile
                        • bi_scotti Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:11
                          Nie wiem co ma pogoda do biegania/chodzenia. Mnie sie zdarza nie biegac przez 2-3 dni w roku gdy jest po prostu za slisko. To jest jedyny powod. Podobnie widze u moich elderly sasiadow roznego pochodzenia (wloskiego, portugalskiego, filipinskiego, hisnduskiego) - starsze pary lub oddzielne grupki damskie lub meskie spaceruja codziennie, niezaleznie od pogody. Tak na moje oko, robia codziennie tych jakichs 5-6 km po residential streets. Przy okazji gadaja, socjalizuja sie, obserwuja swiat dookola - nie starzeja sie smile
                          Medycyna zdecydowanie potwierdza to, ze najwazniejszy jest duch/spirit/psyche czy jak chcesz to tam nazwac. Liczy sie general wellbeing, od niego sie zaczyna i na nim konczy. A to wszystko w glowie, eh. Nie daj sie zwiezc wzmacnianiu miesni kregoslupa czy innemu tam liczeniu tetna po duzym wysilku - to sa detale. Oczywiscie, trzeba sie ruszac i byc aktywnym ale robic to glownie po cos - zeby poznawac swiat, uczyc sie czegos nowego, kontaktowac z ludzmi, podziwiac przyrode, skupienie na fitness paradoksalnie wcale nie odmladza! Cheers.
                          • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:37
                            >Medycyna zdecydowanie potwierdza to, ze najwazniejszy jest duch/spirit/psyche czy jak chcesz to tam nazwac.

                            Jest najważniejszy, ale stanu fizycznego nie zmieni. Ciekawe dlaczego istnieje powiedzonko "w zdrowym ciele zdrowy duch", a teorii mowiących coś odwrotnego - brak. Psyche pomaga w rekonwalescencji, pomaga znosić choroby i ograniczenia, ale nie jest w stanie sprawić, aby tych chorob nie było. A przynajmniej tym związanym z narządem ruchu w żaden sposob nie zapobiegnie. Nie rozumiem, po co właściwie probujesz mnie przekonać. Ty masz swoją filozofię, ja swoją, obie możemy się tym podzielić z autorką wątku, żeby miała większe spectrum wink nie musimy się spierać.
                            Masz lekarza, ktory zapewnia Cię, że optymizm wzmacnia Twoje kości i stawy? pięknie, gratuluję, nie będę z tym dyskutować. Jesli z czymś bym miała dyskutowac, to z powoływaniem się na naturę i to, do czego nas stworzyła - wg Ciebie do chodzenia i biegania -tak, do fitnessu - nie. Cóż, w zgodzie z naturą to już dawno nie byłoby i Ciebie, i mnie. Ludzki organizm nie nadąża za zmianą długości życia, dlatego to, co wystarczało naszym praprzodkom niekoniecznie wystarcza nam. Dlatego takie argumenty srednio mnie przekonują.
                            Co do socjalizowania się - cięzko zrozumieć, dlaczego Twoje mijanie w biegu staruszkow jest socjalizowaniem, a spotkania grup tanecznych, czy sportowych, ich wspolne inicjatywy, wydarzenia, wspólne projekty, wzajemna pomoc - jest ograniczeniem. Ale nie pytam, niech to pozostanie Twoją tajemnicą.
                            • bi_scotti Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 22:11
                              lady-z-gaga napisała:

                              > Masz lekarza, ktory zapewnia Cię, że optymizm wzmacnia Twoje kości i stawy? pię
                              > knie, gratuluję, nie będę z tym dyskutować.

                              Lady, zainwestuj w szklana kule big_grin Powaznie. Wlasnie wrocilam do domu po annual check-up. Bywam co roku w poczuciu obowiazku no i zeby sie przekonac czy moja pani doctor jeszcze mnie rozpozna w tlumie wink No i owaz posprawdzawszy co nalezy, osluchawszy, opukawszy etc. etc. etc. zadala pytanie, ktore by Ci sie spodobalo "co ty, Bi-scotti, robisz, ze jestes taka zdrowa?" a potem zaraz sobie sama na to odpowiedziala "cokolwiek robisz, dziala, wiec kontynuuj!". Czyli jak w Twoim powyzszym, czyli Ty to juz wiedzialas zanim ja do niej dzis poszlam, czyli ... szklana kula big_grin To jest podobno bardzo dobry business bycie Psychic smile Trzymaj sie zdrowo! Cheers.
                              • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 22:31
                                Podobno biegasz, Bi. Podobno od lat. A więc nie samym pogodnym umysłem i siłą woli utrzymujesz się w dobrym zdrowiu. Cokolwiek to jest, powtorzę za panią doktor: niech Ci jak najlepiej i najdłużej służy smile
                      • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:33
                        Robi.
                        Jak pada - jest parasol. Po mieście i parku gdzie nie ma błota to żaden problem.
                        Zimą ciepła odzież i tyle.
                        • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:04
                          Jasne. Jak wieje i leje, to tabuny spacerowiczów na ulicach, albo w parkach. Po prostu przecisnąc się nie można, taki tłok.
                          • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:33
                            Ja widzę wtedy głównie psiarzy (jak już). Tłumów nie lubię, więc i lepiej dla mnie.
                  • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 21:51
                    lady-z-gaga napisała:

                    > Nie wystarczy. Chodzeniem mozna spalic kalorie, ale nie o kalorie tu chodzi tyl
                    > ko o zdrowie fizyczne. Jadne, że spacery tez są zdrowe, ale miesni brzucha albo
                    > grzbietu od tego sie nie wzmocni. Zakresu ruchu w stawach tez nie powiekszy, a
                    > ni nawet nie utrzyma tego, co jest
                    Mięśnie brzucha wzmocni spacerując. Wzmocni nawet siedząc. Wystarczy robić ćwiczenie polegające na wciąganiu brzucha. Taki marsz z wciągniętym brzuchem to super ćwiczenie.
                    • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 08:17
                      Nie wiem, co masz na mysli pisząc o wciąganiu brzucha. Bo jeśli napinanie mięsni, to robi się to na wydechu. Ciężko jest z tym spacerowac. A jesli "wciąganie brzucha" pozwala na swobodny oddech, to nie jest żadnym cwiczeniem mięśni.
                      • wapaha Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 11:20
                        może chodziło o bezdech i napięcie mięśni głębokich ?
                      • nowel1 Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 11:50
                        Aktywność fizyczna jest podstawą długiego życia w zdrowiu, ale już sposób i intensywność napinania brzucha nie ma aż takiego znaczenia, jeśli sport nie jest dla kogoś priorytetem.
                      • snakelilith Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 13:40
                        lady-z-gaga napisała:

                        > Nie wiem, co masz na mysli pisząc o wciąganiu brzucha.

                        Bo to takie głupoty powtarzane przez czytadełka dla kobiet. Wciągaj brzuch na przystanku, wciągaj brzuch na zakupach i podobne bzdety. Przez ciągłe napiananie i wciąganie brzucha można utrwalić sobie nawet płaski, szkodliwy sposób oddychania. Przy każdej metodzie relaksacyjnej, jodze, czy wschodnich technikach medytacji, ludzie uczą się najpierw prawidłowo oddychać i to oznacza głębko do brzucha z widocznym jego uniesieniem. Dla wizualnie płaskiego brzucha na co dzień ważna jest postawa ciała, czyli łopatki do tyłu, ramiona w dół, ewentualnie lekko napięte mięśnie dna miednicy, jak wie się, gdzie one są, a nie napianie brzucha.
                        • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 14:58
                          Niestety, takie własnie mądrosci wciaź są w obiegu i maja siè dobrze. Ja wiem juź, że przez całe życie oddychałam za płytko i ogolnie nieprawidlowo - czyli nabieralam powietrza wciągajac przy tym brzuch. Dopiero pare lat temu dowiedziałam się, jak należy to robic. Okazało się, że mam małą pojemnosc płuc i za wiele powietrza nie w w stanie nabrac. Wieloletnie przyzwyczajenie trudno zmienic.
                          • magata.d Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 08:51
                            lady-z-gaga napisała:

                            > Niestety, takie własnie mądrosci wciaź są w obiegu i maja siè dobrze. Ja wiem
                            > juź, że przez całe życie oddychałam za płytko i ogolnie nieprawidlowo - czyli n
                            > abieralam powietrza wciągajac przy tym brzuch. Dopiero pare lat temu dowiedział
                            > am się, jak należy to robic. Okazało się, że mam małą pojemnosc płuc i za wiele
                            > powietrza nie w w stanie nabrac. Wieloletnie przyzwyczajenie trudno zmienic.

                            Jak widać twoje mądrości też mają się dobrze w obiegu. To , że ty źle oddychasz, nie znaczy ze każdy inny czlowiek też. Nie pisz bzdur. Napisanie miesni brzucha nie oznacza wstrzymywania powietrza, braku oddechu. Coś ci się chyba pomyliło. Przy ćwiczeniach na mięśnie brzucha oddycha się normalnie.
                            • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 09:13
                              Kawkę wypij, rozjaśnia umysłsmile napisałam wyraźnie, że dopoki nie zaczęłam cwiczyc, teź wierzyłam we "wciąganie brzucha" czyli robiłam źle.
                      • magata.d Re: Ematka 45 plus 18.06.17, 22:40
                        lady-z-gaga napisała:

                        > Nie wiem, co masz na mysli pisząc o wciąganiu brzucha. Bo jeśli napinanie mięsn
                        > i, to robi się to na wydechu. Ciężko jest z tym spacerowac. A jesli "wciąganie
                        > brzucha" pozwala na swobodny oddech, to nie jest żadnym cwiczeniem mięśni.
                        Mam na myśli napięcie mięśni brzucha, przy normalnym oddychaniu. Ja nie mam z tym problemu.
                        • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 09:11
                          I wciągasz brzuch przy tym napinaniu? To popros kogos, aby Cię nauczył robic to prawidłowo wink
                          • magata.d Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 23:52
                            To ty poproś kogoś, żeby cię nauczył ćwiczyć prawidłowo, bo kiepskie masz o tym pojęcie. Tak, napinam brzuch, normalnie wtedy oddycham. Brzuch jest bardziej płaski podczas napisania, czyli wciągnięty. Nie, mówię o wciąganiu typu zatrzymanie powietrza i bezruch chwilowy, bo dłużej nie da się wytrzymać, to oczywiste.
            • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:17
              To ja bym się nie mogła skupić, jakbym coś oglądała na orbitreku wink skupiam się tylko na ćwiczeniu, zmieniam tempo i obciążenie, po 30 minutach kończę cała mokra od potu wink
              • aragorna71 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:24
                ja nie ustawiam orbitreka na najwieksze obciazenie, jezdze tak mniej wiecej po srodku i raczej skupiam sie na serialu niz orbitreku. Dzieki temu nie czuje tak zmeczenia i czas bardzo szybko mijasmile
          • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:11
            Najbardziej opornym proponuję przeczytanie ksiàżki "Bądź młodsza za rok". Jesli to nie zadziała, to juz nic nie pomożesmile
          • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:21
            A ja ci zazdroszczę, że mogłaś sobie tak bezkarnie książkę w ogrodzie czytać wink chciałam czy nie, musiałam się ruszać, bo inaczej ciuchy robiły się za ciasnewink
            • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:30
              E nie, tak super to nie ma wink
              Niektóre są za ciasne. W ciągu ostatnich 10 lat przytyłam 5 kg, bardzo stopniowo. Tragedii nie ma, wchodzę nadal w dawny rozmiar tylko trochę mi ciasno, albo kupuję nieco większy, ale nadal jest ok. Tylko że w tym wieku zaczynam szybciej przybierać, wcześniej jakoś nie było problemu. Oczywiście to nie jest jakiś wielki problem, nie mówię że strasznie to przeżywam, bardziej chciałam poczytać o innych 45 plus smile
              Potrafię w miarę utrzymać wagę przez dwadzieścia lat ale schudnąć dwa kilo nie umiem wink
              • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 21:56
                Rozumiem. Różne są organizmy. Ja z kolei umiem schudnąć nawet 10 kg,ciężej z utrzymaniem wagi. Póki co z wiekiem nic się nie zmieniło wink
        • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:05
          Łatwiej byłoby mi napisac, czego nie cwiczyłam przez te 10 latbig_grin jesli to kogos interesuje to napiszę szerzej później, teraz wychodze.
      • evee1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:32
        Lady, a jakie cwiczenia robisz w klubie? Ja nie jestem szczupla, nigdy nie bylam i nie to jest moim celem, ale przydaloby mi sie wiecej poruszac, szczegolnie zima, a w klubie przynajmniej jest swiatlo smile. Ja pracuje na full etat, wiec nie mam mozliwosci za bardzo cwiczyc w ciagu dnia.
        Kregoslup tez mnbie boli, ale to glownie przez dwojke dzieci i prace w ogrodzie, przy ktorej sie malo oszczedzam smile. I niestety materac, ktorego nie moge sobie dobrac sad.
        • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:33
          Przez te wszystkie lata chodziłam na przerożne zajęcia i nie bardzo umiałabym poradzić osobom, ktore teraz zaczynają. Moja metoda - probowanie wszystkiego i dobieranie zajęć pod kątem własnej przyjemności, posiadanego czasu i aktualnego nastroju - nie jest fachowa i nie gwarantuje progresu smile
          Chadzałam na TBC, ABT, płaski brzuch, pilates, streching, na każde zajęcia taneczne, jakie klub wprowadzał, na step, na body pump czyli ćwiczenia ze sztangą (nadal staram się chodzić raz w tygodniu), na zumbę, na różne wynalazki wprowadzane przez moj klub czyli "Chodakowska" przez krotki czas, "Fit girls" i pewnie na inne, o których w tej chwili nie pamiętam. Chodzę wg mojego osobistego klucza, ktory brzmi: musi być dobry czyli fachowy i energiczny instruktor/ka, życzliwy, zarażający entuzjazmem i zapewniający świetną atmosferę na zajęciach. Nie może byc nudno, bo smętne katowanie się powtórzeniami to nie na moje nerwy. Musi być urozmaicenie, dlatego chodzę do dużego klubu z bogatym grafikiem.
          Widziałam gdzieś niedawno tekst po angielsku, dokładnie nie pamiętam ale w tłumaczeniu brzmiał mniej więcej tak:
          "Cwiczę z miłości do mojego ciała, a nie dlatego, że chcę je za cos ukarać"
          I tak to własnie wygląda: nie warto wyłącznie ćwiczyć za karę, bo się przytyło, bo coś obwisło itp. Trzeba znaleźć, albo zbudowac w sobie motywację, aby ćwiczyć z przyjemnością. Nauczyć swoje ciało wytwarzać endorfiny, bo potem już z górki - ćwiczenia stają się frajdą, nagrodą. Mnie to szczęscie spotkało - z osoby, dla ktorej dobry urlop to był urlop z książką, ktora w szkole nienawidziła wf-u stałam się na stare lata fanką aktywności fizycznejsmile niestety, nie da się nic konkretnego doradzić, bo każdy ma inne potrzeby psychiczne - na potrzebach psychicznych trzeba budowac swoj indywidualny sposob na regularna aktywność smile
          • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:38
            O,to ja smile
            Nie lubiłam wf w szkole a na urlopie uwielbiam czytać (dużo chodzić też)
            Mam jeszcze szansę polubić aktywność fizyczną smile
      • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:22
        >Wiele z tych osob jest po operacjach, większość chodzi po lekarzach, od jednej rehabilitacji do drugiej.

        a wg ciebie od tego cwiczenia uchronia a nie praca na dzialce?
        Moja matka emerytowany lekarz zajmowala sie medycyna sportowa z punktu widzenia neurologii kiedys. Nie masz pojecia jak sport niszczy stawy i kregoslup.Ruch owszem ale umiarkowany.




        > "mam działkę, a na niej dużo ruchu" to nie jest to, uwierz

        Masz dzialke? chyba nie... nie masz pojecia ile sie tam zaiwania... Jesli myslisz ze to jakies dziabanie w bezruchu to sie grubo mylisz

        >Minęło 10 lat, a ja nie mam żadnego problemu ze stawami, ani z kręgosłupem, wzmocniłam nogi, brzuch, a przede wszystkim grzbiet i czuję się silniejsza, niż w wieku 45 lat

        bo nie masz pracy siedzacej ani ciezkiej pracy fizycznej. Cwiczenia sa ok ale bez przesady bo to powaznie obciaza stawy zwlaszcza silownia. Lepszy rower, spacery, dzialka, jakies pilates, zumba, taniec, plywanie.
        • wapaha Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:32
          A co ty się princess już czepiasz- tym razem zgagi ?
          Czy 55+ lady zgaga pisze gdziekolwiek , że uprawia wyczynowo sport ??!

          Po co piszesz nie na temat, koloryzujesz i podciągasz coś co nie istnieje pod swoje teorie ?? Nawet uważasz, że kogoś działka ma być taka sama jak twoja działka ?


          Ruch i aktywność fizyczna -to nie sport wyczynowy.
          • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:17
            wapaha no ale nie mowimy o jednej konkretnej osobie tylko ogolnie. Przeciez nie mowa o ladyzgaga tutaj ktora moze cwiczyc oczywiscie umiarkowanie.

            Co wy macie z tym osobistym odbieraniem wszystkiego? Mowa o ogolnie o tym ze sport typu silownia itd zle wplywaja na stawy.
            • wapaha Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:37
              No heloł. Używasz pod konkretnym wpisem konkretnej osoby sformułowań " A wg ciebie od tego (..) Nie masz pojęcia (...), masz działkę ? , nie masz pojęcia (...), " grubo się mylisz", " bo nie masz ".- czyli stosujesz konkretne zwroty do konkretnej osoby i dziwisz się , że jest to odbierane konkretnie ??

              I po jakiego grzyba w wątku do kobiet 45+ na temat starzenia się, brania za siebie i aktywności ruchowej piszesz o sporcie wyczynowym??!! Oczywiście poza tym, że jak zwykle musisz pokazać swoją mundrość
        • lady-z-gaga Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:01
          >Moja matka emerytowany lekarz zajmowala sie medycyna sportowa z punktu widzenia neurologii kiedys. Nie masz pojecia jak sport niszczy stawy i kregoslup.Ruch owszem ale umiarkowany.

          Po pierwsze to nikt w tym wątku nie opowiada o wyczynowym uprawianiu sportu, ani nie zaleca tego autorce.
          Po drugie, wsród starszego pokolenia lekarzy pogląd, że najlepiej jest się oszczędzać i nic nie robić, był niestety dość powszechny.
          Po trzecie, sportowcy kiedyś, czyli wtedy kiedy Twoja matka praktykowała, trenowali w sposób dość barbarzyński, bez zaplecza w postaci fachowej kadry fizjoterapeutów, bez dobrze wykształconych trenerów. I to też jest róznica, ktorą należy brać pod uwagę.

          >Masz dzialke? chyba nie... nie masz pojecia ile sie tam zaiwania... Jesli myslisz ze to jakies dziabanie w bezruchu to sie grubo mylisz

          Dziękuję, że raczyłaś mnie uświadomić. Działkę mam od 30 lat. Przez kilka lat pracowniczą, pod Warszawą, na ktorej uprawiałam wszystko i to z sukcesami - nawet dyplom i II miejsce kiedyś dostałam smile Od dwudziestu paru lat mam działkę z domkiem na wsi. Mąż jest od koszenia i przycinania drzewek, a poza tym to głownie ja pracuję. Bo lubię i nie boję się ciężkiej pracy, kopania, przesadzania, dźwigania. To, co piszę, pisze na podstawie doświadczenia, a nie wyobrażenia. Praca w ogrodku to często praca w szkodliwych dla kręgosłupa pozycjach, z nierównym obciążeniem stron, to długotrwałe schylanie się, garbienie, skręcanie ciała na jedną stronę. Proszę więc, nie pouczaj mnie z wyższością, bo bzdury piszesz. Kazdy umiarkowany ruch na świeżym powietrzu jest zdrowy i tego nie kwestionuję. Natomiast z punktu widzenia zachowania zdrowego kręgosłupa i stawow, prace polowe zdrowe nie są. Jesli są ich śladowe ilości, to nic nie wniosądo kondycji i sprawności, jesli jest dużo, jak sugerujesz, mozna sobie nawet zaszkodzić.
          Mam okazję oglądać mieszkanki wsi, w której mam działkę. Starszych kobiet kulejących, utykających, zgarbionych i pokręconych jest tyle samo, albo i więcej niż w mieście. A przeciez sportu nie uprawiały, tylko pracowały w polu - więc wg Ciebie powinny być przykładem zdrowia i siły.


          >Cwiczenia sa ok ale bez przesady bo to powaznie obciaza stawy zwlaszcza silownia. Lepszy rower, spacery, działka, jakies pilates, zumba, taniec, plywanie.

          Ignorancja bije z każdego słowa. Może poza pilatesem i pływaniem, ktorym faktycznie nic zarzucic nie można.
          Co do tanca - każdy, kto tańczy, powinien się dodatkowo wzmacniać. Inaczej zrobi sobie krzywdę, albo guzik z jego tanczenia wyjdzie, bo bez mięsni nie ma techniki. W zasadzie każda aktywność jest akceptowalna pod warunkiem, że towarzyszy jej dbanie o harmonijny trening całego ciała (oraz o regenerację), a nie wybranych partii. Siłownia poważnie obciąży Ci stawy, jeśli sama je sobie obciążysz, ustawiając nieodpowiednio przyrządy, albo biorąc za duże ciężary. A tak poza tym - ja mam w tyle, co Ty robisz, a czego nie robisz. Pisałam pod adresem autorki, bo to ona zadała pytanie. I bądź łąskawa dzielić się swoimi sposobami na dobrą figurę i kondycję bez przychrzaniania się do mnie. Zresztą, z innych postow wynika, że Twoje sposoby nie działają. Tym bardziej mogłoby Ci to dac do myslenia.

        • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:55
          >Nie masz pojecia jak sport niszczy stawy i kregoslup.

          Racja. Wszyscy moi znajomi rówieśnicy lub nawet młodsi uprawiający sport mają kłopoty zdrowotne, z kręgosłupem, z innymi rzeczami, kontuzje.
          A mnie nic nie strzyka wink Żadnej kontuzji.
          • baltycki Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 19:58
            Ale i miesni brzucha nie masz, znaczy masz wywalony.
      • manon.lescaut4 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:44
        Ja trochę młodsza od Was, ale przekonałam się na własnej skorze, jak ważne są ćwiczenia. Chodzenie, długie marsze, tzw latanie po domu czy ogrodzie - Super ale to nie wystarcza. Wczoraj był temat o planku, o to chodzi właśnie. Grzbiet, kręgosłup, mięśnie brzucha, pośladków, bioder, etc to podstawa (by to chodzenie moc kontynuować...) Normalnie się tego nie odczuwa ani nie docenia, póki nie ma problemów, ale gdy nadejdą to niestety mocne nogi nie wystarcza, core są najważniejszymi mięśniami w ciele i podstawa ruchu. I już nawet nie wygląd jest najwazbiejszy ale sprawność.nie jest łatwo, ja właśnie leżę na materacu z fonem w łapie, a jestem w trakcie ćwiczeńsmile
      • anorektycznazdzira Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:02
        bardzo mądry post!
    • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:07
      Ja dopiero 40+ wink I powiem co, że w dobrym samopoczuciu trzyma mnie właśnie ćwiczenie. Oczywiście staram się dobrze odżywiać, ograniczam słodycze, stosuję i lubie dobre kosmetyki, kremy, od niedawna zaczęłam stosować serum do twarzy i olejek do włosów (to takie rzeczy, których nigdy wcześniej nie stosowałam). Oczywiście mam okresy lenistwa i zwiększonego pociągu do słodyczy winkwink Ale wtedy właśnie widzę jak pogarsza mi się samopoczucie. Nigdy nie miałam problemow z cera, wszyscy mi mówią, że nie wyglądam na swoj wiek. Za to, w przeciwieństwie do ciebie zawsze miałam problemy z wagą, niestety całe życie muszę się pilnować, i właściwie przez całe życie się ruszam, bo muszę. Jak sobie odpuszczam (a oczywiście miałam takie okresy) to zaraz waga w górę. Nawet jak przed dłuższy czas nie ćwiczę, to potem szybko wracam do formy, može dlatego ze przez liceum i studia dużo ćwiczyłam. Ale wszystko z umiarem, nie jestem i nie będę jakaś super łaską, i nawet nie chcę, wystarczy mi rozmiar 40, ale w zamian trochę luzu, bo nie znoszę rygoru i fanatyzmu ćwiczeniowego i żywieniowego. Ćwiczę tylko 30 min. na orbitreku, tak 3-5 razy w tygodniu. Więcej mi się nie chce i nie mam czasu.
      • magata.d Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:14
        Dodam jeszcze, że jeżdżę na łyżwach (okazyjnie, ostatnio rzadko, w młodości namiętnie), na nartach,na rolkach-uwielbiam, na rowerze-uwielbiam długie weekendowe wycieczki rodzinne smile
        • thaures Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:41
          Hej, ja tez 45+.. Od paru miesięcy widzę, że się starzeję, ciągle coś. Teraz po pół wieku pożerania bezkarnie wszystkiego zaczynają mi się problemy z żołądkiem, coś mnie strzyka od czasu do czasu, oczy poleciały w zastraszającym tempie...
          Nie ćwiczę, nie lubię, nigdy nie potrafiłam się zmusić. Ważę ok 3 kg więcej niż w liceum, noszę rozmiar 40... Ale po koleżankach wiem, że już niedługo, he,he..
          Zaczęłam używać kremy, niewiele pomagają, ale mam poczucie, że coś robię dla siebie. Mam różne ustrojstwa do twarzy, które mają powodować, że się jest gładszą, ale efektów nie widzę ( te oczy!). Fakt, uzywam tego sporadycznie.
          Nigdy nie miałam problemu z wiekiem, ale teraz czuję, że to ćwierćwiecze się zbliża..
    • mapt Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:40
      Znam panią 60+, od lat codziennie rano wstaje i ćwiczy przez godzinę, po godzinie 20tej nic już nie je choćby głodna była. Sylwetkę ma świetną. Oczywiście skóra już nie ta, ale nogi zgrabne szczupłe, brzuch bez fałdów tłuszczu, ramiona wyprostowane... Pozazdrościć bo ja się do ćwiczeń w domu nigdy nie zmuszę, już odpuściłam próbowanie i kupowanie kolejnych gadżetów które mnie miały zmobilizować..
      Na pewno dieta i ćwiczenia pomagają bardzo, inna znajoma z pracy też w okolicach 60tki, była dość zaniedbana kilka lat temu, taka "baba" się z niej zrobiła. Poszła do dietetyczki, przez jakiś czas ściśle pilnowała diety później już trochę mniej ale uważa co je, córka ją wyciągnęła na basen i aquaaerobik i tak się wciągnęła że już bez córki wyszukuje który fitness ma lepszą ofertę i chodzi na ćwiczenia. Efekt taki, że sporo schudła i pozbyła się wałków, z brzydkich spódnic z bazarku przestawiła się na dopasowane dżinsy, okazało się że ma zgrabną sylwetkę, w trakcie niecałych dwóch lat z zaniedbanego babona przekształciła się w dynamiczną panią o ładnej aktywnej sylwetce.
      • kura17 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:49
        wybacz, ale jak slysze kobiete nazywajaca inna pania "zaniedbanym babonem" to mam ochote dac klapsa! nie "babonowi" bynajmniej ...
        • mapt Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:14
          Cóż zrobić jak do zaniedbanego babona się upodabniała smile Podejrzanie przypominała wtedy taką dawną stereotypową marudną przekupkę z targu z kiepską fryzurą, workowatymi ciuchami i nieodłączną obszerną spódnicą od chińczyka. Popracowanie nad sylwetką spowodowało, że zaczęła się też inaczej ubierać, odmłodniała całościowo o 10 lat.
    • kura17 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:43
      Czekoladowa, to i ja sie zglaszam wink

      najpierw o sporcie - dobrze Cie rozumiem, bo ja tez nie lubie aktywnosci fizycznej, (jedynie do pracy jezdzilam rowerem (niedaleko i przy sprzyjajacej pogodzie), ale jakis rok temu poczulam, ze trzeba coz zrobic, bo zdziadzieje ... zaczelam czukac. najpierw jakis fitness na silowni (taki ogolny "bodyfit") - ok, ale nudzilo mnie to strasznie, dawalam rade 1 raz w tygodniu ... potem zaczelam biegac - i tutaj moje zycie sie zmienilo - pokochalam to smile nastawilam sie na dlugie poszukiwania znosnego sportu, a tutaj tak szybko trafilam... potem pare osob powiedzialo mi, ze to oczywisty wybor, bo "mam cialo biegaczki", wiec moze cos w tym jest, hehe. nadal nie lubie sportow, ale uwielbiam biegac. nie schudlam, bo rowniez uwielbiam jesc (nie slodkie, wrecz przeciwnie), ale zmienila mi sie sylwetka - wyszczuplaly uda, brzuszek jest pod kontrola, trzymam sie bardziej prosto - a nie jestem szczupla (38/40 i granica nadwagi wg BMI). i jem zdecydowanie wiecej, co mnie cieszy smile

      moge wiec poradzic - szukaj! i mam nadzieje, ze znajdziesz smile
      • kura17 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 10:46
        a teraz o kosmetykach. generalnie nie lubie, mam rozsadna cera i sie w zasadzie nie maluje (tylko rzesy). jednak zawsze - od lat - uzywam kremow. zmieniam je czesto, probuje nowosci i starosci. zawsze rano i wieczorem krem na twarz, pod oczy. bardzo czesto serum tez. lubie maseczki - takie do nalozenia i zostawienia. musze nawilzac twarz i uwazac na slonce - jestem bladawcem z delikatna cera ... od zawsze tez farbuje wlosy - na kolor idealny dla mnie smile

        ja mam okazje, to ide do sauny.
        tyle chyba.

        witam w klubie smile
    • nowel1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 11:20
      Chyba się trochę wyłamię smile
      Okrągłe urodziny przede mną, czuję się dobrze, a recepta to : Mieć pasję, wysypiać się, ruszać się jak najwięcej, ale niewyczynowo i w taki sposób, który sprawia przyjemność, nie jeść słodyczy, nie pić słodkich napojów, unikać jak zarazy tłuszczy utwardzonych i syropu glukozowo-fruktozowego, za to dużo warzyw i trochę czerwonego wina. Kosmetyki - tyle, ile lubisz. Warto nawilżać skórę i tyle z obowiązków.
      • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 11:27
        Okrągłe czyli 40? To ty młódka jesteś smile
        Ja jestem rocznik 70.
        W wieku 40 lat czułam się młodo i wyglądałam jeszcze super smile, nosiłam rozmiar 34, miałam mnóstwo sił. W zasadzie teraz dosłownie od kilku miesięcy dopiero widzę, że nagle nie wyglądam na 35 lat wink i tak mnie jakoś wzięło. U mnie leje, jest mi zimno, leżę w łóżku i czytam książkę. A jutro lecę na koncert do stolicy smile
        • nowel1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 11:32
          Okrągłe pół wieku wink
          • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 11:33
            smile
        • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:24
          Mam pytanie. Do jakiego wieku wyglądałaś na owe "35" lat? Dziękuję.
          • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:30
            Zdaniem koleżanek i uczniów do około 40 - 42 smile
            Ale może kłamali. Kaz_nodziejo, to nie jest taki super poważny wątek, ok? 😉
            • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:42
              Ok, ale ciekawość mnie zżera.
          • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:20
            Mam 44 lata wygladam na 35-36. Mam lekka nadwage- brzuszysko. Mysle ze gdybym byla zupelnym szczuplaczkiem zmarszczki by sie pojawily co nie znaczy ze nie chce schudnac. Nie jest latwouncertain
        • 1maja1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:59
          Ja jestem rocznik '77 i przekroczone 40 lat siadlo mi dosc na psyche. Nie uwazam sie za mlodke, przeraza mnie co bedzie za 5 lat😳 mlodki dla mnie to te przed 35 r.z. 😜
          • bergamotka77 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:45
            Tez jestem z tego rocznika i kompletnie nie czuję się na 40-tke i ponoć tez nie wyglądam. Widzę że moi rodzice (grubo po 60-tce) sa nadal aktywni, pełni życia i dobrze wyglądają - to mi dodaje otuchy, ze mam dobre geny wink Aktualnie moi rodziciele z przyjaciółmi zwiedzają grecka wysepke a tata wrzuca foty na Fejsa big_grin
            • 1maja1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 21:26
              no wiesz, ja tez sie nie czuje na 40tke, dobre geny mam gwarantujace wyglad nawet 33 latbig_grin (znajoma pare dni temu tak byla mila dla mniewink). Chodzi mi o sam fakt, ze co, ze ja 40???!! pffff!!!! A rodzice moi rowniez grubo po 60tce, tydzien temu wojazowali po pd Hiszpanii.
      • aragorna71 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 11:54
        podpisuje sie pod wszystkim a najbardziej pod czerwonym winemsmile
        • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:31
          Hmm, nie wiem co powiedzą ematki wink
          • nowel1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:54
            Żeśmy alkoholiczki, to pewne smile
          • aragorna71 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:56
            jak to co, powiedza, ze jestes alkoholiczka smile
            • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:20
              jestescie alkoholiczki


              ( no ktos to musial powiedziec aby nie zawiesc standardow ematki, wiec sluze pomoca)
              • nowel1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 14:52
                Ufff big_grin
              • undoo Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 00:30
                Chodz sie napic z nami, jakie lubisz najbardziej?
        • undoo Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 00:24
          Czerwone wino jest podstawa egzystencji.
    • alba27 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 11:55
      Ja niedawno obserwowałam dwie koleżanki. Jedna 45, drugą 50 lat. Obie wyglądają bardzo dobrze, mało pomarszczone, szczupłe chociaź jakiś wielkich sportów nie uprawiają i tak przy rozmowie wyszło, że obie nie jedzą słodyczy, jedna nie lubi, drugą ma silną wolę 😊 cukier postarza.
      • evee1 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:26
        Ja tez nie mam zmarszczek, ale to raczej dzięki genom.
        • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:41
          Ja nie mam dzięki botoksowi.
      • antyideal Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:34
        Może w jakimś niewielkim stopniu niespożywanie cukru wpływa na wygląd, ale bez przesady. Mam skończone 45, jem slodycze, słodze napoje i to srogo, a też jestem szczupła i bez zmarszczek, nie wyglądam na swój wiek. To trochę mit, wg mnie, z tym cudownym odmlodzeniem wyglądu po odstawieniu cukru.
        • eliksir_czarodziejski Re: Ematka 45 plus 18.06.17, 12:12
          Bo najwidoczniej masz świetne geny. Ja jakiś czas temu mocno ograniczylam cukier. Zmarszczek nie ubyło, ale cera zrobiła się dużo lepsza, świeższa, a taki efekt zdecydowanie odmładza.
    • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:23
      Nie mam jeszcze tylu, ale szczerze polecam Ci botoks smile
      • jeziorowa Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:32
        Litości.... Mnóstwo osób po botoksie zamiast twarzy ma maskę. Po co jej to? Jeśli nie ma pracy, która wymaga od niej "wiecznej młodości" to po co ma się tak narażać na oszpecenie?
        • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:34
          A w życiu nie myślałam o botoksie, kaznodzieja daj spokój.
        • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:40
          Botoks "schodzi" po pół roku (wtedy trzeba zabieg powtórzyć), jeżeli uznasz, że to jednak nie dla Ciebie to po prostu za owe pół roku nie powtórzysz botoksu i tyle.
          Te osoby z "maską" po prostu przesadziły z innymi zabiegami, bardziej inwazyjnymi, nie sądzę by to się zrobiło od botoksu.
          Botoks "puszcza" po pół roku.
          • mapt Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:50
            Moja znajoma się od kilku lat ostrzykuje. Nie da się ukryć - ostrzykana wygląda dużo młodziej i lepiej niż naturalna.
            • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:04
              W jakim wieku zaczęła?
              Nie żebym to rozważała smile ale ja naprawdę nie mam za wiele zmarszczek. Dopiero od kilku miesięcy mam za to jakieś takie chomiki wink
              • mapt Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:21
                Z tego co kojarzę to zaczęła jakoś po 45 r.ż. Widuję ją sporadycznie, przed botoxem miała dużo zmarszczek takich nieładnych. Nie wiem czy w dłuższym okresie jej to wyjdzie na plus czy na minus, teraz z botoksem wygląda dużo lepiej.
              • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 16:57
                Na "chomiki" botoks nie działa tylko kwas hialuronowy (być może jeszcze inne metody). Botoks działa na czoło i skórę pod oczami.
                • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:01
                  Dobrze że mi mówisz smile, pomyślę jak mi będzie bardzo zwisać, na razie tylko minimalnie.
          • jeziorowa Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:13
            Ze wszystkich moich koleżanek jedna zrobiła botoks w bruździe nosowo wargowej. Zauważyłam od razu, bo miała nienaturalnie mało ruchomą twarz podczas rozmowy. Niebrzydka kobieta a na spory kawał czasu oszpeciła się.
            • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:02
              Na pewno był to botoks, a nie inny wypełniacz? Botoks robi się głównie na skórę pod oczami i czoło, poza tym ewentualny negatywny efekt łatwo zniwelować, po prostu nie powtarzasz zabiegu, a wszystko wraca do normy.
              • jeziorowa Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:09
                Wiesz kaz_nodzieja, nie byłam przy tym zabiegu. Koleżanka na moje pytanie co jej się stało? Odpowiedziała, że uszczęśliwiła się botoksem. Teraz już wygląda normalnie, ale długo wyglądała beznadziejnie (chociaż była gładsza).
    • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:25
      Ja mam dzialke, bieznie i zumbe. 4 latka za ktorym musze biegac.... i mam lekka nadwage. Tak naprawde duzo zalezy od metabolizmu i jakich diet. Niestety nie jadam slodyczy w ogole bo bym bardzo przytyla. Nie jedzenie slodyczy jakos nie uchronilo mnie przed nadwaga. Jestem tez wegetarianka od 20 lat

      Moja matka nie cwiczyla nigdy. Ma 77 lat, nadwage spora i zyje. Nie jedna chuda co biegala na silownie padla a ona ciagnie preznie dalej. Ma swoje choroby takie i owakie ale nie sadze by silownia cos zmienila w tym
      • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:38
        Mięsa Ci trzeba!
        • kagrami Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:00
          Mięso postarza!
        • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:01
          nie lubie
    • quesuerte Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:29
      Ale wszystkie tu stare jestescie big_grin zupelnie jak ja.
      Troche mnie "odmladzaja" male dzieci. Stawiam "", bo do liczby sie przyzwyczailam i ja akceptuje. Chodzi mi o dobre samopoczucie.

      Wiem, co pomaga i co powinnam:

      - wiecej snu
      - wiecej przyjemnego ruchu (teraz bylby sezon na taniec, tenis, padel, plywanie, rower...)
      - wiecej seksu

      Na powyzsze nie mam czasu na razie, niestety, znow duzo pracuje i wciaz chce spedzac z dziecmi duzo czasu. Musze znalezc nowe strategie, jak to wszystko pogodzic.

      - pilling i krem. Ten drugi z dobrym masazem (rowniez twarzy i szyi)
      Nie znam dobrych marek. Tu faworyzuje mnie genetyka i moge uzywac dowolnego. Byle uzywac!

      - weekend (lub popoludnie chocby) w "pieknych okolicznosciach przyrody". Nie wiem czy wszystkim, ale wiekszosci na pewno organizm to wynagradza (swieze powietrze, zielen, powrot do natury, wolniejszy rytm, te sprawy...)

      - uleganie malym kaprysom. Tu na pewno miesci sie sporo roznych pomyslow (od "musze natychmiast posluchac te piosenke" przez "w sobote lecimy na jeden dzien polazic po Krakowie" do "cokolwiek")

      - jedzenie domowe, nieprzetworzone, jedzone w miare na swiezo. Z konkretnych produktow, ktore naprawde dzialaja, i to w dosc krotkim czasie, polecam orzechy.

      Cale zycie nosze 38. Ale akceptuje rowniez fakt, ze 38 dwudziestolatki nie jest tym samym rozmiarem wink

      Milego dnia!
      • quesuerte Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:31
        a, skoro juz znalazlam, to moze komus tez sie przyda (probka polecanej wyzej ksiazki):

        www.overdrive.com/media/335794/sample-embed?slug=younger-next-year-for-women

      • aankaa Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:44
        quesuerte napisała:

        > Cale zycie nosze 38. Ale akceptuje rowniez fakt, ze 38 dwudziestolatki nie jest tym samym rozmiarem wink

        ???
        • quesuerte Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:52
          Mrugnelam. Ale mimo wszystko. Cialo ma po prostu inna strukture, skora riwniez inaczej sie uklada. Np nogi mam szczuplejsze ale nadrabiam pupa wink brzucha nie mialam i nie mam, ale na plecach po bokach cos tam wyrasta... wiec inaczej to wyglada pod ciuchem.
          • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 15:02
            Tak, dokładnie tak. Ja noszę nadal 36, czasem już 38 ale nie oszukujmy się, to jest inne ciało niż miałam w wieku 20 lat, brzuch taki sobie i nogi też nie bardzo.
        • snakelilith Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 15:43
          aankaa napisała:

          > quesuerte napisała:
          >
          > > Cale zycie nosze 38. Ale akceptuje rowniez fakt, ze 38 dwudziestolatki ni
          > e jest tym samym rozmiarem wink
          >
          > ???

          Bo ciuchy wiele pomieszczą. Moja koleżanka po 50-tce też nosi stale rozmiar 38, tyle tylko, że dziś ma mniej centymetrów w biuście (bo biust jej oklapł i nosi potwornie niedopasowane staniki), a w pasie przybyło i tam gdzie wcześniej była talia, teraz są wałeczki. Ale ciągle 38.
          • princesswhitewolf Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 15:49
            zwlaszcza rozciagliwe
    • mamalgosia Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:31
      Nie jestem bywalczynią tego forum, ale daję znać, że rozumiem, o czym piszesz.
      U mnie dodatkowo doszły problemy zdrowotne i premenopauzalne, mam wrażenie, że cały mój swiat dotychczasowy się wali.
      • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:36
        Współczuję. Możemy Ci jakoś pomóc?
        • snakelilith Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:43
          kaz_nodzieja napisała:

          > Współczuję. Możemy Ci jakoś pomóc?
          >

          Zajmij się lepiej sobą kaznodzieja. Nie masz jeszcze nawet 40 lat, a już teraz nie masz specjalnie na czym budować. Jesteś ostatnią osobą, która komuś po 45-roku roku życia mogłaby dawać jakieś porady dotyczące poprawy wyglądu, zdrowia, samopoczucia, czy zadowolenia z życia.
          • rosapulchra-0 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:00
            Zgadzam się w 100%.
      • kagrami Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:05
        Napisz jak chcesz co ci szkodzi. Ja się przekonałam, że ematki bywają dobrymi lekarzami i psychologami.
      • undoo Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 00:33
        Hej! Trzymaj sie! Wciaz mam cos od ciebie smile
    • kagrami Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:41
      Ja jestem i to dlatego już na forum ponad 10 lat smile
      Z dziećmi chłopakami nastolatkami mam tyle "na głowie" (dorastanie....), że za mało czasu poświęcam sobie, ale ostatnio trafiłam do szpitala z powodu anemii i obiecałam sobie zmianę drastyczną, teraz jest taka kolejność: ja-reszta rodziny a było odwrotnie.
      Kosmetyki, oczywiście ale przede wszystkim chcę się wysypiać, odpoczywać, cieszyć się życiem czyli sprawiać SOBIE przyjemności i dużo się śmiać. To są najlepsze kosmetyki. Aha no i dieta bogata witaminowo i dobre nawodnienie. Czyli oczywistości, ale "jak ktoś coś wie ale tego nie robi to g*** wie" smile
      • kagrami Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:46
        A swoją drogą się cieszę, że jest tyle 45+ bo myślałam że tylko ja a całe forum 20+ a tutaj niespodzianka big_grin
        • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:02
          Też się cieszę smile
        • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:02
          Na Tym forum obecne nie ma już żadnej 20+.
          Nawet Edelstein się postarzała big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 12:57
      Ja mam 47 lat i bez chemii zwanej lekami nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, sportów nie uprawiam żadnych, bo zwyczajnie na to nie mam siły. Z kosmetyków to używam tylko te, których potrzebuję do mycia, ostatnio jakiś krem dostałam i po myciu smaruję nim twarz. Dieta? Jak raz na trzy dni coś zjem, to ola Boga! - wszyscy w domu są w szoku. Przeszłam chyba przez wszystkie etapy urody - od atrakcyjnej dziewczyny, poprzez 150 kg monstrum, aż do wyglądu całkiem nieźle wyglądającej (mimo choroby) pani w średnim wieku. Nie powalam anielską urodą, ale na pewno nikt nie ucieka z krzykiem na mój widok.
      • aqua48 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:27
        Ja jestem 55+, kosmetyki lubię, kremów i ładnie pachnących balsamów do ciała używam, tuszu do rzęs też, noszę zadbane długie włosy, i spódnice przed kolano bo nogi wciąż mam dobre. Tylko obcasy coraz niższe. Dieta - z wiekiem coraz bardziej restrykcyjna, bo w tym wieku tyje się od powietrza, spacery uwielbiam, okazyjnie jeżdżę na rolkach i łyżwach, dla kręgosłupa tai chi. Starzeję się pomału i chyba w dobrej formie smile Jeśli chodzi o wagę to uważam że jest w sam raz w stosunku do wzrostu.
      • mamalgosia Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 13:31
        Ja w sumie cieszę się, że nigdy nie byłąm ładna - myślę, że bardzo ciężko rozstawać się z urodą, jak patrzę na te wszystkie zabiegi aktorek...
        Ale najtrudniej mi z takim poczuciem, że wszystko się kończy. I to wcześniej niz się spodziewałam.
        • aqua48 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 14:38
          mamalgosia napisała:

          > Ja w sumie cieszę się, że nigdy nie byłąm ładna - myślę, że bardzo ciężko rozst
          > awać się z urodą, jak patrzę na te wszystkie zabiegi aktorek...
          > Ale najtrudniej mi z takim poczuciem, że wszystko się kończy. I to wcześniej ni
          > z się spodziewałam.

          Zadziwiające rzeczy wypisujesz. Ja się wcale nie rozstaję z urodą, tylko zmarszczek mi przybywa. I to że coś się kończy to nie koniec świata, bo zaczyna się coś innego.
          >
          • mamalgosia Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:13
            Ja uważam, że to co się zaczyna, jest dużo gorsze od tego co się kończy.
            Tak w wielkim skrócie.
            • konwalka Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:50
              No niestety. Dzieja sie rzeczy, ktorych mialo nie byc. Znikają kochani ludzie. Masakra.
              • mamalgosia Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 19:44
                I to wszystko dzieje sie wcześniej, niż się spodziewałam.
                I szybciej czas ucieka
                • undoo Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 00:42
                  Za duzo czasu spedzasz w towarzystwie ciotek na klockowatym obcasiku i w dostojnych kieckach. Wdech i wydech, wszystko, co zyje, kiedys umrze i nie mamy na to wplywu. Trzeba sie zatem cieszyc tym, co jest.
                  • mamalgosia Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 13:52
                    Właśnie przeciwnie. Wszystkie kobiety dookoła mnie piękne, młode, modne
                    • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 14:51
                      Nie masz w swoim otoczeniu rówieśnic?
            • aqua48 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 18:44
              mamalgosia napisała:

              > Ja uważam, że to co się zaczyna, jest dużo gorsze od tego co się kończy.
              > Tak w wielkim skrócie.

              Ano być i może, dla mnie zawsze ciekawe jest co będzie jutro. I zazwyczaj spotykają mnie fajne rzeczy.
              A ludzie umierają od zawsze, ale też i rodzą się nowi, których można uczyć, zajmować się nimi, wychowywać, rozpieszczać i cieszyć się z tego że są smile


    • amsterdama Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:02
      Wpisuję się. Ja tymczasem chcę zredukować ilość pracy, więcej się wysypiać i zorganizować sobie ruch- może zumba z internetem. Więcej świeżego powietrza. Po 45 r.ż. zaczęłam się strasznie sypać.
    • konwalka Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 17:49
      To ja sie odzywam, starsza pani 45 plus
      Nie stosuje zadnych kosmetycznych nowosci; od lat uzywam tylko te, ktore mi sluza i ktre lubie. Krem jakistam na twarz, duzo dobrego kremu do rąk, szampony bez tych wszytskich gowien typu sls. Nie ma tygodnia, zebym nie strzelila sobie peelingu, ktory uwielbiam, kocham, wielbie. Na peelingi i perfumy wydaje kase bez mrugniecia okiem. Duzo chyba robia geny- u mnie akurat dobrego. moja mama, siedemsiedem, pozegnala ten swiat bez siwego wlosa i nie poorana zmarszczkami (chociaz kilka ematek twierdzi, ze tak wcale nie bylo, ze miala siwe wlosy i zmarszczki, a jak! Dodam, ze chodzi o ematki, ktore oczywiscie nigdy nie widzialy mojej mamy na oczy). Co do ruchu- borze szumiacy, jak ja cie, czekolado, rozumiem! Nienawidze, nie cierpie, nie znosze. Moze to kwestia wypadajacej zastawki i migren, ale nie udzielam sie fizycznie i juz. Spacery z psami, patyki, pileczki, prace ogrodowe- ile fabryka dała. Ale to wszytsko. Zadne silownie i baseny nie wchodza w gre. Powiem tak- ja sie tego typu przybytkow potwornie brzydze. Ale ja dziwna jestem i nie trzeba brac ze mnie przykladu.
    • wlazkotnaplot Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 20:46
      Jeszcze trochę i ja też 45, kusi mnie personalny choć przez miesiąc ale kurcze kasa. za przemawia "pilnowanie techniki" , bat nad głową.
    • oqoq74 Re: Ematka 45 plus 16.06.17, 22:02
      Mam 43 lata i wiem jedno, dużo lepiej się czuję, wysypiam, nie mam problemów z kręgosłupem, gdy pływam i jeżdżę na rowerze. Ale zaliczyłam kurs doskonalenia pływania, by robić to dobrze. Na rowerze jeżdżę sportowo, nie rekreacyjnie, ale tak by się mocno zmęczyć, 30 - 50 km, szybko, po górkach, pagórkach, w lesie i po różnych drogach. Jestem dotleniona, zrelaksowana i na prawdę dużo lepiej się czuję. Jak mam okres, gdy z jakichś powodów nie jeżdżę, to zaraz się gorzej czuję.
    • undoo Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 00:39
      Jaki fajny watek smile
      Ja zauwazylam, ze najwazniejsze to trzymac sie swoich pasji i miec na nie czas i sily - o to trzeba zadbac. Trzeba zyc aktywnie i sprawiac sobie nawet drobne, ale przyjemnosci i nie rezygnowac z kazdego keska czekolady sniac o niej nocami.
      Staram sie zyc aktywnie, ale nie zawsze moge, wiec robie, co moge, by sie ruszac, ale tez, by sie zatrzymac. Dbam o swoja glowe dla wlasnej przyjemnosci, doszlam do wniosku, ze nic nie musze i oddycham. Usmiecham sie, smieje, glaszcze zwierzeta, spiewam w samochodzie, zaczelam sie uczyc nowej rzeczy, odkrylam sporty walki. Dbam o nieznosna lekkosc bytu.

      Musze sie trzymac w formie, bo mam jeszcze male dzieci. Czy bede piekna i zgrabna - nie wiem, ale wazne jest jaka dusza bedzie wygladac z tego starzejacego sie ciala. I jakos mi z tym dobrze.

      Dzieki za ten watek!
    • zireaela Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 00:59
      Nie wiem dlaczego dobre samopoczucie utożsamiasz ze stosowaniem kremów do twarzy i wagą.
      Znaczy, że jak będziesz mieć super gładką twarz i 50 kg, to będziesz super 45-latką, a jak nie, to nie super?
      W sumie można i tak, ale bądź dla siebie dobra i odpuść sobie - od razu zrobi ci się lepiej.

      Mamy potrzeby seksualne, ale nikogo one nie interesują poza dewiantami i ewentualnie męzami, którzy jeszcze mogą. Większość już nie może, a w tramwaju, na stacji benzynowej i w pracowej kuchni nikt naszej gotowości nie chce zauważać, mimo tego, ze ważymy tyle, ile mamy lat.
      • kaz_nodzieja Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 08:59
        No to zagadaj do jakiegoś Pana w pracowej kuchni. Albo na stacji benzynowej.
        Albo skołuj sobie jakiegoś młodzika 15+ (za młodszego jest prokurator) w tramwaju.
        Często na seks z równolatką nie ma szans zbyt szybko (trzeba chodzić, starać się, polskie nastolatki seks uprawiają późno), na agencję go nie stać, więc weźmie i Ciebie z braku laku.
      • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 09:56
        zireaela napisał(a):

        > Nie wiem dlaczego dobre samopoczucie utożsamiasz ze stosowaniem kremów do twarz
        > y i wagą.
        > Znaczy, że jak będziesz mieć super gładką twarz i 50 kg, to będziesz super 45-l
        > atką, a jak nie, to nie super?
        > W sumie można i tak, ale bądź dla siebie dobra i odpuść sobie

        Może dlatego że tych kremów prawie nie stosowałam bo mi się nie chciało, wagą się mało przejmowałam, nigdy nie ćwiczyłam i tragedii nie było? A tu czytam o kosmetykach i zumbach smile. A ja nic smile
        No i faktycznie może nie chcę się chwilowo martwić tym że prawdopodobnie za kilka miesięcy będzie ciężko finansowo i spojrzałam w lustro a tam chomiki, niewielkie ale jednak.
        Cieszę się że tyle tu dziewczyn 45+.

        A teraz się pakuję, za trzy godziny mam lot do stolicy, lecimy z mężem na dwa dni na koncert Coldplay i nie tylko smile
    • kkalipso Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 01:21
      Zostawiłam ten wątek choć kuszący był na spokojną chwilę żeby przeczytać od deski do deski. Jak Was nie kochać E-matki. No jak ...?!
    • stephanie.plum Re: Ematka 45 plus 17.06.17, 22:35
      ha, ja mam 42 i już czuję, jak metabolizm zwalnia a cielsko zamienia się w starą torbę!!!

      w lecie nasza nadzieja.

      stoję na stanowisku, że nic tak nie działa na formę jak porządny pies, z którym trzeba pędzić na parokilometrowy spacer przez pola i lasy, no i pływanie.

      pływanie naprawdę jest cudowne, a jak się robi to w plenerze, i woda nie zawsze ma 27 stopni, tylko na przykład 18, to "stara torba"znika.

      ja mam szczęście, bo mój dziadek, gdy lat ukończył dziewięćdziesiąt, zażyczył sobie, by przed jego domem na wsi stanął basen rozporowy o wymiarach 10 m/ 5m/1,75m.
      przez całe lato, a nawet i jesień, korzystam z tego basenu, w sezonie pływam kilometr dziennie (100 długości).
      stan skóry się poprawia, tłuszcz znika, kręgosłup jak nowy (a wiem, co mówię, bo wciąż dźwigam regularnie jednego lub dwóch piętnastokilowców, i NIC!)

      kosmetyki? ja lubię olejki i słońce.
      dodatkowo ostatnio testuję serię tołpa dermo face 45+ i jestem bardzo zadowolona.

      będziesz miała lato wolne, to proponuję psa - entuzjastyczny towarzysz marszobiegów z przygodami, wodę na otwartym powietrzu, a i, ten, no, seks...
      :~)
      • wapaha Re: Ematka 45 plus 18.06.17, 10:39
        Fajnie z tym basen ale taki basen to..nie basen. Ja mam ślizg bez ruszania nogami dłuższy niż cała długość-ile ty razy tam ruszasz nogami 3 razy ? Lepiej iść na normalny przepłynąć pięć razy mniej ale konkretnie
        Poza tym-fajowo smilePotaplać się można smile
        • stephanie.plum Re: Ematka 45 plus 18.06.17, 21:42
          no ale musisz odbijać się z całej siły od ściany basenu? tu nie można nawet, bo to basen rozporowy, a nie murowany.
          nie wiem, jaki mam "ślizg", najbardziej lubię pływać w morzu lub jeziorach, gdzie też z fasonem nie robisz żadnego ślizgu, tylko chlap, i płyniesz.
          tu, fakt, kręcisz się jak żaba w studni, ale można się przyzwyczaić. najbardziej lubię, że ten basen mam na trawniku za domem, a najbliższy sportowy jest w mieście powiatowym. "ślizg" do miasta powiatowego to pół godziny samochodem w jedną stronę, dzięki, codziennie nie miałabym czasu.
      • mamablue Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 08:47
        Pomysł z psem super,tylko nie każdy mieszka blisko pól i lasów. Latanie po śmierdzącym mieście średnie jest.
        • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 09:20
          mamablue napisała:

          > Pomysł z psem super,tylko nie każdy mieszka blisko pól i lasów. Latanie po śmie
          > rdzącym mieście średnie jest.

          Ja akurat mieszkam smile
          Mam dwa koty i wystarczy.

          Ale wiecie co, jestem teraz dwa dni w Warszawie. Ile tu ludzi spaceruje i jeździ na rowerze wzdłuż ulic, gdzie jest ogromny ruch i hałas nie do wytrzymania, sama jestem zaskoczona.

          A plany ćwiczenia mam na lato smile
    • mamablue Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 08:42
      A czy któraś z Was stosuje już HTZ? I jeśli tak, to jakie daje efekty?
      • chocolate-cakes Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 09:23
        mamablue napisała:

        > A czy któraś z Was stosuje już HTZ? I jeśli tak, to jakie daje efekty?

        Ja jeszcze nie. Robiłam jakieś badania krwi na zlecenie ginekologa i powiedział że jeszcze nie czas. Nie pamiętam niestety co to za badania.
    • morgen_stern Re: Ematka 45 plus 19.06.17, 11:56
      Już się zbliżam powoli do tego pięknego wieku tongue_out i niestety upływający czas mnie trochę smuci. Nie w kwestii starzenia się, ale właśnie czasu, który mija i nie wraca.
      Całe życie miałam i mam problemy z kręgosłupem, więc siłą rzeczy teraz jest coraz gorzej. Zapisałam się na zajęcia na kręgosłup, które czasem pomagają, a czasem nie, ale efekty pewnie będą dopiero po kilku miesiącach. Ogólnie mam coraz bardziej wywalone na to, że już nigdy nie będę miała płaskiego brzucha (pocieszam się, że u kobiet brzuch płaski jak stół jest niefizjologiczny), nigdy nie pozbędę się cellulitu (jak większość kobiet) i że grawitacja zaczyna działać na twarzy - takie jest życie, przemijamy i więdniemy smile więc chyba zdrowiej jest to zaakceptować, niż poświęcać masę czasu, energii i pieniędzy na walkę z tym, co i tak nas dopadnie. Cudownie jest się nie spinać nadmiernie w kwestii wyglądu. Czemu nie byłam taka mądra 20 lat temu? smile

      Staram się nadal dobrze wysypiać, dobrze jadać i regularnie uprawiać seks. Nie palę, pijam tylko cydr w umiarkowanych ilościach. Nie używam kremów przeciwzmarszczkowych, tylko zwykłych nawilżających. Lubię robić sobie dobrze, ale nie w TYM sensie smile tylko być dla siebie dobra. My kobiety wciąż stawiamy siebie na samym końcu potrzeb, a to błąd.
    • jatojagodnik Re: Ematka 45 plus 20.06.17, 08:40
      Mam 46+ i jak na razie mój organizm działa sprawniej niz gdy miałam 20+. Upływ czasu widze na twarzy i w strukturze skóry. Ale wydolność organizmu, ilość sił i zdrowie jest zdecydowanie na plus.
      U mnie w czasie dojrzewanie pojawiły się bardzo duże problemy z kregosłupem, strasznie szybko zaczęła posuwac się skolioza. Rodzice wpadli w panikę (mama była inwalidka 1 grupy za względu na skoliozę) , ortopedzi wzieli mnie w obroty, codziennie ćwiczyłam przez półtorej godziny mięśnie brzucha i grzbietu. Skolioza zatrzymała się, a ja mam wbite do głowy, że o kregosłup trzeba dbać. Przez całe życie ćwiczę mięśnie korpusu, na brzuchu mam kaloryfer... nieco ukryty, ale jest. cały tłuszcz jaki mam w organiźmie, mam na udach i w oponce - z badań składu ciała wychodzi, że mam za mało tłuszczu. Dzięki nawykowi dbania o kregosłup, pomimo, że zaczynałam z wielkimi problemami, mam teraz chyba dużo zdrowszy niz rówieśnicy. Wiem, że jak coś zaczyna mnie boleć w plecach, to wystarczy przez tydzień intensywniej poćwiczyć i wszelkie dolegliwości przechodzą.
      A jeśli chodzi o ćwiczenie i trenowanie. Zawsze coś robiłam , ale zupełnie amatorsko - tańczyłam, jeździłam dużo na rowerze, chodziłam na zumbę, itp. Od trzech lat wkręciłam się w bieganie, a od roku dodatkowo w wyścigi rowerowe i triathlon. Oczywiście nie walczę o medale, dla mnie sukcesem jest dotarcie do mety, ewentualnie dobre miejsce w klasyfikacji wiekowej. Ale systematycznie trenuję, prawie codziennie i doskonale się tym bawię.
      Kremy i balsamy - jak mi się przypomni. Zdrowe jedzenie - staram się, ale nie zawsze mam czas żeby w pełni świadomie komponować posiłki. Sen - śpię jak kamień, zawsze mi mało. Choroby - rzadziej niż kiedyś, ale jak już zachoruję, to wolniej zdrowieję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka