redbrocha
20.06.17, 22:47
Zastanawiam się, dlaczego ematki tak strasznie bronią kobiety, które zabijają niemowlęta (rzekoma depresja) czy bierne sprawczynie przemocy, będące również ofiarami. Kobieta, którą mąż więził w piwnicy wiele wycierpiała, mimo to nie zrobiła nic, żeby uchronić dziewczynki przed psychopatycznym ojcem. Matka ma obowiązek dbać o dzieci, chronić je, a niestety każdy dzień spędzony w domu męża przez nią i dzieci, przynosił dzieciom cierpienie i na pewno w przyszłości zaowocuje traumą. Co ona dzieciom zapewni w przyszłości? Opiekę psychologa, ciepło, miłość? Raczej kolejne portki i powtórkę z rozrywki. Jak ktoś chce odejść to to zrobi. Dla siebie nie musi, ale bezpieczeństwo dzieci jest priorytetem. Uważam, że jest współwinna jak każda, która zezwala na przemoc przez strach czy bierność.