Dodaj do ulubionych

watpliwosci

27.06.17, 09:39
Prosze Was o opinie.
Jestem w zwiazku od 15 lat. Moj maz ma bliska kolezanke od lat 20 - nigdy nie byli para, ale on byl w niej zakochany bez wzajemnosci. Ona byla w kilku zwiazkach, ale aktualnie jest samotna od ok. 2 lat. Maz mowi, ze teraz sa po prostu dobrymi przyjaciolmi, ktorzy - prawda - czasem sobie w roznych sprawach pomagaja i generalnie moga na siebie liczyc. Ona rzeczywiscie traktuje mojego meza jak dobrego kolege.
Maz twierdzi caly czas, ze mnie kocha, jest w miare dobrym partnerem i ojcem, moge na niego liczyc i generalnie uwazam nasz zwiazek za dobry.
Ostatnio jednak "zastrzelil mnie" stwierdzeniem, ze : " Jego przyjaciolka jest dla niego TAK SAMO WAZNA jak ja".
Zrobilo mi sie ... dziwnie ; przezuwam jego slowa codziennie i ... nie wiem, co o tym myslec . Prosze,jesli macie troche czasu, popatrzcie na to z boku trzezwym okiem i napiszcie, co o tym myslicie ?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: watpliwosci 27.06.17, 09:43
      Kolejny szczery głupek.
      Jak cię czytam, to sadzę, że ciągle ma na nią chrapkę.
      • yola_d Re: watpliwosci 27.06.17, 11:11
        Potwierdzam, jest szczery az do stopnia glupoty
        • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 12:47
          potwierdzam.


      • jesienna.nuta Re: watpliwosci 27.06.17, 12:54
        "Kolejny szczery głupek. "

        100/100
      • onewoman Re: watpliwosci 27.06.17, 13:37
        Ze mój byl pierwszy?
      • aj.riszka Re: watpliwosci 27.06.17, 21:38
        gryzelda71 napisała:

        > Kolejny szczery głupek.

        Znaczy sie : szczery=glupek ?
    • eliksir_czarodziejski Re: watpliwosci 27.06.17, 09:45
      No słabo, ja taki "tekst" też bym żuła...
      Takie znajomości z "koleżankami" ciągnące się przez lata małżeństwa, są nie dość że podejrzane, to jeszcze niezbyt "fair" wobec aktualnej partnerki, jeszcze w dodatku ślubnej.
      • vaikiria Re: watpliwosci 27.06.17, 10:16
        Lepsze ciągnące się od lat niż nawiązane dopiero co. Ja mam przyjaciela od podstawówki, nie porównuję tej relacji do związku z partnerem, ale nie zamierzam z niej rezygnować. Z jego żoną się lubimy, wie że im kibicowałam od początku.
        • eliksir_czarodziejski Re: watpliwosci 27.06.17, 13:39
          Nie doprecyzowałam, chodzi mi dokładnie o znajomości, gdzie ktoś coś do kogoś "czuł" na pewnym etapie.
        • peonka Re: watpliwosci 27.06.17, 16:36
          Ale byłaś w tym przyjacielu zakochana? Nie? Bo to jednak trochę zmienia...
        • wielki_uscisk Re: watpliwosci 27.06.17, 23:29
          vaikiria napisał(a):

          > Ja mam przyjaciela od podstawówki, nie porównuję tej relacji do związku
          > z partnerem, ale nie zamierzam z niej rezygnować. Z jego żoną się lubimy,
          > wie że im kibicowałam od początku.

          Ty naprawdę jesteś fajna, Macocho! kiss
    • mamablue Re: watpliwosci 27.06.17, 09:52
      Wątpliwości słuszne,facet kiepski,zero empatii.
    • triss_merigold6 Re: watpliwosci 27.06.17, 09:55
      Myślę, że mąż i ojciec nie powinien pielęgnować nadmiernie dobrej przyjaciółki ani żadnej innej bliskiej koleżanki.
      Nie powinnaś była na to pozwolić.
      Albo pan jest nadmiernie i bezrefleksyjnie szczery albo chce Ci coś zasygnalizować.
      • lauren6 Re: watpliwosci 27.06.17, 10:03
        Pan coś zasygnalizował. Świadomie lub nieświadomie.

        Znajomość męża z niedoszłą miłoscią trzeba było rozpędzić 15 lat temu i nie pozwolić by Twój osobisty przez tyle lat przebywał w friendzone obcej baby. Teraz nakłada tu się kilka spraw: jej samotność, jego kryzys wieku średniego i teoria, że najdłużej trwa miłość niespełniona, bo jest wyidealizowana.

        Podsumowując: tak, jesteś w czarnej d..ie.
        • triss_merigold6 Re: watpliwosci 27.06.17, 10:06
          Amen. Teraz każda interwencja może zostać spacyfikowana tekstem "Przecież wiedziałaś, że X jest dla mnie ważna, tyle lat ci nie przeszkadzało".
        • yola_d Re: watpliwosci 27.06.17, 10:58
          On ja idealizuje, to fakt .
          • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 12:48
            dokladnie.

            Mecze sie wpisujac ciagle to dokladnie tu i tam, ale nic dodac nic ujac.
      • yola_d Re: watpliwosci 27.06.17, 10:54
        Pan JEST rzeczywiscie nadmiernie i bezrefleksyjnie szczery
        • kruche_ciacho Re: watpliwosci 27.06.17, 11:04
          Zapytaj co ma kokretnie na mysli i jak to masz interpretowac.
          Niech sie wytlumaczy.
          • wielki_uscisk Re: watpliwosci 27.06.17, 23:43
            - "Co masz cockretnie na myśli, Kochanie?"
            - "Chciałbym jej dodać bodźca do działania!"

            A tak na serio to nie wiem... Widzę i za, i przeciw - ale też sporo niepewności u kobiet tu piszących.
            Kobietę, która "wzięłaby się" za moje dłuższe znajomości niż z Nią samą, spuściłbym na drzewo (powiedział, żeby sama wybierała kierunki znajomości).
            Ale wiem, że np. triss uważa, że facet ma być zajęty i się czuć przydatny bo wtedy trzyma się z dala od kłopotów. Czyli, że powinien się od razu 15 lat temu ugiąć i dać urobić.
            • yola_d Re: watpliwosci 28.06.17, 09:42
              wielki_uscisk, no wlasnie, z punktu widzenia faceta, ktory wiele razy podkresla, ze kocha swoja zone, ktory wykazuje w malzenstwie troske o zone i dziecko, ktory jest odpowiedzialny, ale ma problemy z komunikacja, wiec swe uczucia wyraza czesciej czynami niz slowami; czy z ust takiego pana informacja "ona jest dla mnie tak samo wazna jak ty" jest tylko "chlapnieciem" lub tez -lepiej- podkresleniem, ze obie mozemy na niego liczyc, czy tez jest to zakamuflowana sugestia: ciagle ja kocham, ale jestem z toba, bo ona mnie nie chce ?
              • princess_yo_yo Re: watpliwosci 28.06.17, 17:37
                nie bardzo rozumiem skad wielki uscisk ma wiedziec co sobie mysli twoj maz. jak ma problem z komunikacja to mu pomoz, powiedz mu ze to co powiedzial czy chalpna cie zaniepokoilo I nie wiesz jak to interpretowac. bez oskarzen I wyrzutow. po prostu nie wiesz co o tym myslec I dlatego potrzebujesz zeby ci wyjasnil.
              • wielki_uscisk Re: watpliwosci 28.06.17, 23:04
                yola_d napisała:

                > czy z ust takiego pana informacja "ona jest dla mnie tak samo wazna jak ty"
                > jest tylko "chlapnieciem" lub tez -lepiej- podkresleniem, ze obie mozemy na
                > niego liczyc, czy tez jest to zakamuflowana sugestia:
                > ciagle ja kocham, ale jestem z toba, bo ona mnie nie chce ?

                Na dwoje babka wróżyła.
                Tutaj princess_yo_yo dobrze napisała: trudno to na odległość wyczuć, zdiagnozować.

                Z jednej strony faceci są prości i biorą rzeczy dosłownie.
                Tyle się mówi o szczerości w związku - więc facet powiedział szczerze co myśli.
                Nie powiedział: 'kocham' - ale 'obie jesteście równie ważne'.

                Zaszokowało mnie trochę tutaj, że szczerość została tutaj tak wyśmiana, jako idiotyzm czy naiwniactwo, itp - ale widać (po wątku, który wczoraj stał obok i był podobny w treści), że to te same dziewczyny: cyniczne bo sparzone.
                Faceci nie łapią takich rzeczy jak: szczery ale tylko w komplementach masz być - a w niewygodnych prawdach masz trzymać dziub w ciup!.
                Dla prostoliniowych facetów szczerość to szczerość (bo draniów nie omawiamy).

                Metod na życie Pań tutaj nie chcę objechać, ale... ciulików po lobotomii też trzeba umieć sobie znaleźć smile

                Z drugiej strony z całą dobrocią to on może być naprawdę naiwnie zauroczony - ale tutaj nie ma siły.

                Żona ma do wyboru albo robić jakieś śmieszno-desperackie akcje, podchody, itp - ale ryzykuje samospełniającą się przepowiednię... albo z pewnością siebie:
                a) pogadać o tym, jak to dla Ciebie zabrzmiało - ale bez agresji, tylko wyłożyć autystykowi, jak Ty się czujesz;
                b) zadbać samej o siebie (ciało i ubiór) i pokazać, co ma - zazdrość to też afrodyzjak i podnosi Żonie poprzeczkę smile;
                c) 'otworzyć mu drzwi' i powiedzieć szczerze: nikt Cię na siłę nie trzyma - tam są drzwi więc podejmuj decyzję, bo ja nie będę tutaj scen robić: chcesz to wypier.alaj. To jest jedyna taka szansa - albo korzystasz, albo coś się zmienia. Jak chcesz dyszeć do Niej jak pies z erekcją przed ołtarzem (pomimo Jej jasnego przekazu, co się dla Niej liczy: tylko kasa i wygląd) to głupi jesteś - ale idź! Może znajdziesz wolny termin na czwartek po Jej innych fanach (tzw, sloppy seconds), ale powrotu to na pewno nie będzie!"
                Bo - może mąż też nie wie - ale ja nie wierzę, że Pani w celibacie dwa lata żyje smile może zbrukanie obrazu Madonny (nie oszczerstwami ale logicznymi argumentami) trochę mu szczenięce oczy otworzy.

                Jak ma się (s)puścić, to to zrobi - i Twoje histeryczne akcje niczego nie zmienią.
                Pogadaj jak dorosła z dorosłym - faceci naprawdę mają mniej emocjonalnej inteligencji - ale logiczne argumenty do nich trafiają.

                Powodzenia. Trzymam kciuki i życzę opanowania.
                Jeśli rozegrasz to z klasą i pewnością siebie - mąż zobaczy, że to on może stracić, a nie - Ty.
                To właśnie CO BĘDZIE PO? CZY TO BYŁO TEGO WARTE? często facetów trzyma przed zdradą.

                Bo dobry wytrysk można mieć też przy RedTubie - chodzi o dobre życie smile
                • yola_d Re: watpliwosci 29.06.17, 07:51
                  Dziekuje, ze mimo zle zadanego pytania, odpowiedziales smile Dla mnie znajomosc meza z przyjaciolka nie budzi obaw o zdrade (moze naiwna jestem wink ), ale czasem - z mojego punktu widzenia - ta przyjazn z jego strony przekracza ... "dobry smak". Maz ciagle podkresla, ze nie robi nic zlego i ze ja sama potwierdzam, ze tak jest. I widze, ze nie rozumie, gdzie dla mnie lezy ten problem "dobrego smaku" .
                  Ja mam tylko zenskie przyjaciolki i dlatego Twoja odpowiedz jest dla mnie bardzo cenna - dziekuje.
                  • wielki_uscisk Re: watpliwosci 29.06.17, 23:42
                    yola_d napisała:

                    > Dla mnie znajomosc meza z przyjaciolka nie budzi obaw o zdrade (moze
                    > naiwna jestem wink )

                    Jakby Ci to powiedzieć... big_grin
                    Mam tylko nadzieję, że nie tłumaczysz tego sobie tak, że mąż to taki misiu i ciapa - że nie wiedziałby, jak się zabrać, gdzie ręce wsadzić czy jak uwieść, itp - bo się możesz niemile zaskoczyć smile
                    Kiedyś taki jeden mój kolega: ciapa i aseksualny, bzyknął (technicznie - tylko brak gumki ich unię powstrzymał) moją ex... On się przyznał i wyspowiadał, a Ona zapytana - och! jakże perliście się zaśmiała, wyśmiewając jego aseksualność... (Oskar bez dwóch zdań się należał!)
                    ....więc wiesz... różnie z tą pewnością bywa (100-0 w trzy sekundy) smile


                    > ale czasem - z mojego punktu widzenia - ta przyjazn z jego strony przekracza
                    > ... "dobry smak". Maz ciagle podkresla, ze nie robi nic zlego i ze ja sama
                    > potwierdzam, ze tak jest. I widze, ze nie rozumie, gdzie dla mnie lezy ten
                    > problem "dobrego smaku".

                    Błąd, Jolu.
                    Wróć.

                    Jeśli chcesz coś zmienić... a chcesz! to nie racjonalizuj sad

                    TERAZ powinnas przestać potwierdzać, że nie przekracza.
                    Coś się zmieniło.
                    Przekroczyło wiele granic dla Ciebie - intelektualnie, emocjonalnie (będąc na równi z inną kobietą) czujesz się prawie zdradzona.
                    Fizyczność może - ale nie musi być - następstwem zdrady emocjonalnej.

                    TERAZ jego tekst Cię to uraził, zranił, ubódł, zniesmaczył czy zasmucił - więc nie wracaj w rolę 'pogodzonej' - tylko możesz, teraz masz szansę przemeblować nieco swoje/jego relacje.

                    Coś Ci nie pasuje - więc porozmawiaj!
                    Wysuń logiczne argumenty i wytłumacz.
                    TERAZ - nie po miesiącu (bo Ci powie: miesiąc kminiłaś nad tym?).

                    Wytłumacz jak najszybciej i najspokojniej (stosując a+b+c - jak w poscie wyżej), w sensie że doceniasz jego szczerość i to, co Ci powiedział - ale...

                    Wyłóż jak krowie na rowie, że po tym tekście coś się musi zmienić bo Ty nie będziesz 'równa', bo to dla Ciebie równia... pochyła ale - i czujesz się, jakby od zdrady jedynie brak okazji lub skinienia z Jej strony go powstrzymywał.

                    Nawet, jeśli nie zrozumie - poproś o uszanowanie Twoich (nierozumianych, irracjonalnych) uczuć: że nie chcesz się dzielić chłopa sercem po połowie (że ta baba to klasa podwyższonego ryzyka, a nie - jego matka czy siostra smile)!

                    Możesz też pociągnąć inaczej (po ambicji mu trochę pojechać):
                    Z jednej strony Ci go zwyczajnie żal, a z drugiej - jesteś zszokowana, że zostałaś postawiona na równi z tak egocentryczną osobą - bo (opisz swoje uczucia, w jaki sposób uważasz Waszą relację za lepszą i bardziej dwustronną, itp).
                    Że Ci przykro, bo Ty masz 45% serca dla Niego, 45% dla dziecka - a resztę dla rodziców/rodziny smile) a nie możesz przełknąć tego, co Ci powiedział... i widzisz jego naiwność i Jej jego wykorzystywanie.

                    Masz niepowtarzalną okazję - bo Tobie ten tekst nie przeszedł, i teraz żądasz przewartościowania Jego zachowań/odczuć.

                    Ale jednocześnie poprowadź swoją akcję:
                    Pouwodź, poprowokuj - ubierz legginsy, fajną bieliznę, wychodź z dziewczynami na miasto - pokaż, że on nie jest on centrum Twojego wszechświata, że Ty też masz swoje życie i równie zgrabnie on może być Twoją satelitą (jeśli lubi submission smile).
                    Idź na rower, rolki, jakąś siłkę czy pływalnię, itp - zamiast latać po domu w dresie (bo wygodny) i paznokcie obgryzać smile

                    Pokaż mu, że nic nie traci (będąc z Tobą), nic nie zyska (idąc do tamtej).
                    Na litość chłopa nie powstrzymasz - pokazując swoją niezależność i siłę, uzmysławiasz co ma w domu i co może stracić (i że miodu w d.pie szuka).

                    Słowem i czynem go, Siostro! smile


                    > Ja mam tylko zenskie przyjaciolki i dlatego Twoja odpowiedz jest dla mnie
                    > bardzo cenna - dziekuje.

                    A dajże spokój (bo już głupio mi, i jeszcze się we łbie poprzewraca!)
                    Gadamy sobie, nieproszony się w temacie odezwałem - więc kontynuuję.
                    Bez przesady!
                    • yola_d Re: watpliwosci 30.06.17, 09:16
                      Nie , nie tlumacze sobie, ze maz misiu i ciapa - wiem tylko, ze w TYM momencie fizycznie zdradzic z nia nie mialby mozliwosci, co nie znaczy, ze nie moze sie to zmienic w przyszlosci .
                      Ale masz racje, jesli chce cos zmienic, nie ma na co czekac , jako ze to, co napisales, jest prawda : " bedac na rowni z inna kobieta czuje sie prawie zdradzona".
                      Z drugiej strony ciagle przychodzi mi do glowy tekst Hlaski, ze "najgorsze sa kobiety, ktore kochaja za bardzo, bo za duzo oczekuja, a potem sa rozczarowne, gdy ich oczekiwania sie nie spelniaja".
                      Maz nigdy nie zaniedbuje ani mnie, ani dziecka, ani spraw domowych. Wiele razy doswiadczylam, ze moge na niego liczyc. Znajoma odwiedza nieczesto, pomaga jej, gdy ma czas.
                      Jednoczesnie od zawsze byl niezreczny w wyrazaniu uczuc, w rozmowie.
                      Co wiecej, ja osobiscie doceniam jego lojalnosc w przyjazni. Moze glupia jestem, ale mysle, ze prawdziwa lojalnosc nie moze sie ograniczac do malzenstwa: jesli ktos jest lojalny, odpowiedzialny, to jest taki dla najblizszej rodziny , ale pozostaje taki rowniez dla przyjaciol , bo jesli nie, to co z niego za przyjaciel ...
                      Po tym, jak chlapnal swoj tekst, widac bylo, ze sam poczul sie glupio , ale - jak zwykle - nic nie wyjasnial, staral sie za to swoim postepowanie podkreslic, ze przeprasza, ze chcialby wymazac zle wrazenia, ze troszczy sie ...
                      Ja jestem baba, lubie mowic, analizowac, wyjasniac wink - jak w tym watku wink
                      Porozmawiam z nim, bo jak nie porozmawiam, to eksploduje wink
                      Wielki_uscisk, dziekuje raz jeszce za podzielenie sie ze mna twoim meskim punktem widzenia i refleksjami i niech ci sie nawet "we lbie troche poprzewraca" - byle nie na dlugo smile
                      Mysle, ze nie bede juz wracala do tego watku . Powodzenia smile



                      • milka_milka Re: watpliwosci 30.06.17, 09:24
                        Jedną mam tylko uwagę. Nie ma takiej sytuacji, że "nie ma szans" zdradzić fizycznie. Takie coś nie istnieje.
                        • yola_d Re: watpliwosci 30.06.17, 10:54
                          ale "do tanca trzeba dwojga" - zeby mnie zdradzic z ta konkretnie kobieta, musi miec jej zgode na wspolny sex; przyznaje, ze moze mnie zdradzic z inna, przyznaje, ze moze mnie tez zdradzic ze swoja pezyjaciolka, ale raczej nie natychmiast
    • aqua48 Re: watpliwosci 27.06.17, 09:58
      yola_d napisała:

      > Ostatnio jednak "zastrzelil mnie" stwierdzeniem, ze : " Jego przyjaciolka jest
      > dla niego TAK SAMO WAZNA jak ja".
      > Zrobilo mi sie ... dziwnie ;

      Ja bym luźno pogadała z mężem i zapytała go jak by się czuł w odwrotnej sytuacji kiedy to Ty mu mówisz, że jakiś obcy (ale konkretny i posiadający odpowiednie walory) facet z Waszego otoczenia jest dla Ciebie równie ważny jak on...i zaczęła przezywać dopiero w zależności od odpowiedzi męża co on by wówczas sobie o tym pomyślał. Bo mężczyźni czasami tak chlapią bez refleksji jak to brzmi w uszach kobiety. Przyjaciółka może być dlań istotnie ważna, bo przyjaźń długa i fajna, albo bo on się czuje dowartościowany samym faktem że jest tam też jakoś potrzebny itp. Bez głębszych podtekstów. Albo i z nimi.
      • yola_d Re: watpliwosci 30.06.17, 09:21
        aqua48, dziekuje za odpowiedz smile
    • molik28 Re: watpliwosci 27.06.17, 09:59
      To niech mu ta jego tak samo ważna przyjaciółka zacznie gotować, prać, kupować skarpetki, przypominać o różnych rzeczach, a przynajmniej niech mu robi kanapki do pracy i zajmuje się nim jak jest chory ...... to takie przykłady, bo nie wiem jak wygląda wasz podział obowiązków domowych. Może tak tylko mu się powiedziało, ale dla mnie taki trójkąt jest dziwny. Zapytałabym co dokładnie ma na myśli. Może niech się do was wprowadzi, przynajmniej pomoże także tobie w obowiązkach domowych.
      • triss_merigold6 Re: watpliwosci 27.06.17, 10:09
        Być może właśnie tego pan by chciał.
        • lauren6 Re: watpliwosci 27.06.17, 10:18
          Pan wyraźnie zasygnalizował, że kocha obie panie tak samo. Propozycja trójkąta spadłaby na niego jak dar z nieba.
          • jola-kotka Re: watpliwosci 27.06.17, 18:15
            Tia zaraz obie kocha tak samo,hehe
      • jola-kotka Re: watpliwosci 27.06.17, 13:55
        Wiesz to akurat jest zaden argument bo to zrobi byle jaka gosposia lub inna pani,zwiazku nie utrzymasz praniem,sprzataniem itd. Dla upranych gaci nikt nie bedzie marnowal zycia z kims kogo nie kocha. Ale to na marginesie,bo autorki problem widze tak. Uwazam,ze maz to powiedzial w sensie ze obie mozecie na niego liczyc,dal ci tez do zrozumienia ze tej przyjazni nie uda ci sie rozwalic i dobrze a zazdroscia bez konkretnych podstaw dotyczacych zdrady zepsujesz sobie zwiazek i w koncu sama go wepchniesz w ramiona tej laski. Zachowaj spokoj i obserwuj.
        • rysiowa85 Re: watpliwosci 27.06.17, 21:18
          "obie mozecie na niego liczyc,"
          Jakby miał oddać nerkę to tylko jedna mogłaby na niego liczyć. I pewnie biedak by sie zastanawiał bo przecież obie sa dla niego tak samo ważne..
          Dzieci mogą być tak samo wazne między sobą, mąż ale nie przyjaciółka rodziny/pana.
          Ale też uważam zebys nie histeryzowała tylko obserwowała.
          Szkoda tylko twojego życia że masz je spedzic na ciagłej czujności. Moze mu wyjaśnij że to nie fair

          • yola_d Re: watpliwosci 28.06.17, 09:23
            Hmm ... co do nerki, on nie rozwaza "co by bylo gdyby" - pomaga wtedy, gdy jest taka potrzeba; jak w domu jest cos do zrobienia - robi, gdy ona go o cos prosi, organizuje sie tak, zeby znalezc czas dla niej, ale nie kosztem prac domowych czy innych zajec rodzinnych
            kiedys probowalam "zlapac go w pulapke" i poprosilam o zrobienie czegos niespodziewanie wiedzac, ze po poludniu ma z nia spotkanie zwiazane z kupnem samochodu z drugiej reki : nie odmowil mi - tak sie zorganizowal w pracy, zeby zrobic dla mnie to, czego potrzebowalm, a potem jechac do sprzedawcy samochodu
      • takisobieludz Re: watpliwosci 27.06.17, 14:51
        Cos jak Wislocka...
    • edelstein Re: watpliwosci 27.06.17, 10:12
      No coz,waglada,ze nadal jest w niej zakochany.
    • default Re: watpliwosci 27.06.17, 10:41
      Jak sie ma zone, to sie nie ma przyjaciolek. Powinnas byla to wiedziec i egzekwowac 15 lat temu, to bys teraz nie musiala "przezuwac".
      • vaikiria Re: watpliwosci 27.06.17, 10:46
        Jeśli to oznacza małżeństwo to na wieki zostanę konkubiną smile Na szczęście mój partner z moim przyjacielem i z moimi kumplami też się kumpluje i ma normalne podejście.
        • lauren6 Re: watpliwosci 27.06.17, 10:52
          Byłaś kiedyś zakochana w swoim przyjacielu?
          • vaikiria Re: watpliwosci 27.06.17, 10:57
            On we mnie smile ale jak miał 13 lat. a teraz? weź daj spokój, to byłoby jak kazirodztwo.
            • kota_marcowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:38
              Może tamta pani przyjaciółka myśli tak samo jak ty i nawet nie zdaje sobie sprawy z uczuć pana, a pan ma inne zdanie na ten temat.
        • rysiowa85 Re: watpliwosci 27.06.17, 21:20
          I ci kumple są tak samo wazni jak mąż?
      • edelstein Re: watpliwosci 27.06.17, 11:03
        Serio? A przyjaciol mozna czy tez nie?
      • jola-kotka Re: watpliwosci 27.06.17, 13:56
        Bzdury
    • butch_cassidy Re: watpliwosci 27.06.17, 10:48
      Beznadziejny tekst... Okropnie bym się poczuła.
    • mozambique Re: watpliwosci 27.06.17, 10:50
      sprowokuj ich zeby siie w koncu ze sobą przespali

      na 100% wtedy wzajemna przyjaźń skonczy sie jak sen złoty i bedziesz miała ją z głowy na zawsze
      • yola_d Re: watpliwosci 27.06.17, 11:05
        mozambique, ja mu nawet proponowalam, zeby z nia zamieszkal, bo tez sadze, ze niezbyt dlugo zostaliby razem; problem w tym, ze ona zupelnie nie jest zainteresowana moim mezem jako facetem: jest dla niej " za biedny i za malo atrakcyjny fizycznie" (tak moj maz osobiscie podsumowal ich wczesniejsza znajomosc)
        • kota_marcowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:54
          LOL!! I ty byś takie coś przyjęła z powrotem? Kobieto SZANUJ SIĘ.
          • yola_d Re: watpliwosci 28.06.17, 09:34
            aj, nigdzie nie napisalam, ze wzielabym z powrotem; po prostu lubie jasne sytuacje i wolalabym - jesli ciagle o niej marzy - zeby sobie do niej poszedl i byl szczesliwy; zdecydowanie wole zostac sama niz z kims, kto jest ze mna tylko dlatego, ze nie moze byc z inna
            tylko jak miec ta pewnosc ?
            bo jesli to naprawde tylko przyjazn, szkoda rozwalac dobra relacje ...
        • lauren6 Re: watpliwosci 27.06.17, 14:48
          > jest dla niej " za biedny i za malo atrakcyjny fizycznie" (tak moj maz osobiscie podsumowal ich wczesniejsza znajomosc)

          Aktualnie pani dobiega 40-stki (o ile już jej nie przekroczyła) i od 2 lat jest sama. To doskonały moment na obniżenie wymagań wobec potencjalnego partnera.
          • triss_merigold6 Re: watpliwosci 27.06.17, 14:54
            Amen. Teraz, jak już niemal wypadła z obiegu, może zwrócił łaskawą uwagę na wieloletniego orbitera i uznać, że taki wdrożony do życia w rodzinie i przy okazji nieustannie zauroczony "przyjaciel" będzie się nadawał.

            Chyba jedyne co autorka może teraz zrobić to zorganizować mężowi czas, bo na gadanie i awantury już za późno.
          • yola_d Re: watpliwosci 28.06.17, 09:47
            ja znam ta pania - moj maz nie jest jej jedynym kolega : ona ma caly "harem" bliskich meskich przyjaciol i jesli tylko zechce, to ma w czym wybierac. Nawet ze swoim bylym jest ciagle zaprzyjazniona.
            Nie, nie zartuje, kiedys ja nawet spytalam czy ma jakas bliska kolezanke - odpowiedziala, ze ma kolezanki, ale przyjaznic moze sie tylko z facetami.
            • daszutka Re: watpliwosci 29.06.17, 08:58
              Znam ten typ kobiet które nie mogą się przyjaźnić z innymi kobietami. Zwykle są to attention whore, które zabiegają o uwagę każdej pary gaci w towarzystwie, bez względu na to czy biedny, bogaty, stary czy garbaty. Potem te panie się dziwują dlaczego inne kobiety ich nie lubią.
        • majenkir Re: watpliwosci 27.06.17, 21:31
          yola_d napisała:
          ona zupelnie nie jest zainteresowana moim mezem jako facetem: jest dla niej " za biedny i za malo atrakcyjny fizycznie"


          O rany! Znam bardzo podobna sytuacje - facet jest zalosny, a jego zona po prostu glupia. Zamiast op....lic dziada z gory do dolu, to ona sie glupio smieje, ze on taki zakochany we wspolnej kolezance. uncertain. Obciach robia sobie oboje, ale kolezanka zadowolona big_grin.
    • sweet_sour Re: watpliwosci 27.06.17, 11:02
      Ja jestem z trochę drugiej strony - z moim przyjacielem znamy się lat 25, z mężem niecałe 7. Ja jestem mężatką, mój przyjaciel aktualnie singlem. Nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż wymagał ode mnie zrezygnowania ze znajomości, która trwa od przedszkola praktycznie. Myślę, że mój przyjaciel jest dla mnie tak samo ważny jak mój mąż, ale w zupełnie inny sposób. I na pewno nie powiedziałabym tego mojemu mężowi. Tak samo jak ja nie chciałabym od niego usłyszeć, że ktoś jest dla niego tak samo ważny jak ja, nawet gdyby w rzeczywistości tak było.
      • yola_d Re: watpliwosci 27.06.17, 11:10
        Dziekuje za Twoja odpowiedz sweet_sour; nie jest wprawdzie odpowiedzia na moje watpliwosci, a moze nawet jeszcze bardziej je gmatwa, ale ciesze sie, ze jestes "dowodem" na to, ze taka przyjazn jest mozliwa smile
        • princess_yo_yo Re: watpliwosci 27.06.17, 11:26
          przyjazn jest jak najbardziej mozliwa ale ty sobie realnie albo nie dopowiadasz scenariusze wiec dobrze by bylo zapytac co maz mial na mysli kiedy postanowil ci powiedziec to co powiedzial. zwlaszcza ze skoro jestescie juz razem tyle czasu powienien wiedziec jak sobie to mozesz interpretowac.
          to ze w zyciu ma sie kilkoro waznych ludzi, waznych w rozny sposob to jest normalna, spolecznie rozwinieta jednostka. jak ktos twierdzi ze ma w zyciu jedna wazna relacje, tylko I wylacznie to jest bardzo niepokojace. nie zmienia to faktu ze mowienie takich rzeczy I to w przypadku kiedy sa watpliwosci co do 'przyjazni' to jest zachowanie obliczone na jakis podtekst a z ludzmi ktorzy sie w ten sposob komunikuja zyje sie ciezko. chociaz podjerzewam ze ty robisz to samo bo inaczej zamiast sie domylac zapytalabys od razu o co chodzi.
          • yola_d Re: watpliwosci 27.06.17, 12:28
            princess_yo_yo, rozmowa z mezem, to "ciezki kawalek chleba" - on zwykle sie zamyka w sobie i milczy ... Ja, w gruncie rzeczy, czuje, ze on mnie kocha, ale ... mam wrazenie, ze jest on przykladem tego, ze mezczyzni bywaja poligamiczni i ze on nas kocha obie
            • princess_yo_yo Re: watpliwosci 27.06.17, 12:53
              a ja mam wrazenie ze twoje wyobrazenie o twoim zwiazku I mezu moze sie rozbiegac z rzeczywistoscia. rozmowa to ciezki kawalek chleba ale maz nie ma problemu ci dawac enigmatyczne komunikaty? rozumiem ze boisz sie kolysac lodka skoro tak zylas do tej pory ale moze warto zaczac rzeczywiscie budowac zrownowazony zwiazek albo stwierdzic ze bedzie sie szczesliwym gdzie indziej. bo na razie to tego szczescia poza domyslami co maz sobie mysli albo moze czuje, nie widze. nawet w romantycznych komediach 'porozumienie bez slow' ma swoje granice wink
            • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 12:57
              >on zwykle sie zamyka w sobie i milczy ...

              znam ten typ. Zacznij opowiadac systematycznie o jakims koledze np. z pracy. W kolko tym samym. Pisz cos w telefonie i duzo sie usmiechaj przy tym. Koniecznie sie stroj przed wyjsciem do pracy. Duzo wracaj do tematu co Ziutek lubi, jaki ci komplement powiedzial.
              • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 12:58
                w sumie, to moze po to by dac mu nauczke ale dlugo takiego taniego teatrzyku sie nie da ciagnac.
                Wspolczuje i sciskam. Pamietaj ze tobie nic nie brakuje. To sa jakies fanazmaty w jego glowie
                • lauren6 Re: watpliwosci 27.06.17, 13:09
                  Nauczką będzie rozwód z orzeczeniem o jego winie jeśli wybierze tamtą.
                  Nie wiem po co się bawić w wyimaginowanego przyjaciela. Jeśli facet faktycznie jest zakochany w tamtej, to mówiąc wprost, będzie miał w dudzie, że żona z kimś flirtuje.
                  • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 13:57
                    to prawda lauren. Ale autorce watku zapewne troche zejdzie aby do tego wniosku dojsc. To proces.
                • princess_yo_yo Re: watpliwosci 27.06.17, 13:10
                  Pamietaj ze tobie nic nie brakuje - I od tego bym zaczela. wtedy bedzie ci latwiej po prostu zapytac zamiast analizowac jego potencjalne fantazje albo twoje fantazje na temat jego mysli I intencji.
            • lea.letizia Re: watpliwosci 27.06.17, 13:19
              Ja tez tak mysle, on kocha was obie. Ale tam sa uczucia nieodwzajemnione i nieskonsumowany zwiazek, taka osobe zawsze sie idealizuje.
              Piszesz, że znaja sie od 20 lat, czyli pani pewnie co najmniej 40letnia, skoro Wy macie tak dlugi staz takze, niestety juz niedlugo ona moze obnizyc wymagania i ten "biedny i malo atrakcyjny fizycznie", ale wiernie kochajacy pan moze dostapic laski. Pytanie co wtedy zrobi Twoj maz.
              Na Twoim miejscu bym z nim pogadala szczerze i rozwazalabym rozstanie.

              Moj maz tez mial taka przyjaciolke, jeszcze z uczelnii, tylko tam to ona byla zakochana, niemal od pierwszego dnia studiow, najpierw mu sie narzucala, potem zostali "przyjaciolmi". Przy pierwszym wspolnym spotkaniu zrozumialam jaki jest jej cel, choc byla slodka jak miod smile, ja postawilam sprawe jasno; ona ma zniknac. Nie jestem osoba ktora pozwoli aby obok meza byl ktos kto probowalby wepchnac sie miedzy nas w razie jakiegokolwiek kryzysu, a poza tym zwyczajnie jej nie polubilam. Dosc dlugo ja splawial, ale wreszcie sie udalo
              • kaz_nodzieja Re: watpliwosci 27.06.17, 14:58
                Znam taki przypadek, z tym że "pierwsze miłości" po rozstaniu się nie przyjaźniły tylko poszły każde w swoją stronę.
                Po wielu latach Pana dotknął kryzys ubogiego 40-latka, a tamta Pani akurat wtedy też była wolna.
                Facet zostawił żonę z dwójką dzieci w nieciekawej sytuacji finansowej (płacił, ale że był dziad, a musiał opłacić jeszcze wynajem "nowego domu" to kiepsko to wychodziło).
                Niestety Pani ścierka też się nim znudziła (kto będzie na dłuższą metę inwestował w dziada) i wykopała z powrotem do żony, która niestety go przyjęła spowrotem sad
                Niestety na kochankę trzeba mieć kasę. Zwłaszcza jak ma się rodzinę.
        • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 12:51
          >Dziekuje za Twoja odpowiedz sweet_sour; nie jest wprawdzie odpowiedzia na moje watpliwosci, a moze nawet jeszcze bardziej je gmatwa, ale ciesze sie, ze jestes "dowodem" na to, ze taka przyjazn jest mozliwa smile


          oczywiscie ze przyjazn jest mozliwa i ja mam takowa mesko damska przyjazn od 20 lat...ale na boga tam nie ma uczuc innych niz przyjazn i nigdy, przenigdy do lba by mi nie przyszlo ze jest to wazniejsze niz aktualny zwiazek. TO SA ZUPELNIE INNE UCZUCIA i w ogole wolami by mnie zaciagneli do lozka z owym przyjacielem.


          Jesli ktos nie widzi roznicy to ma KLAPKI NA OCZACH i jest hipokryta. Zwyczajnie po cichu sie podkochuje i idealizuje inna osobe a mowiac to partnerowi wprost jest sadysta.
    • quesuerte Re: watpliwosci 27.06.17, 11:18
      Najgorsze sa takie wlasnie nieskonsumowane zakochania, wyidealizowane. Takie "znajomosci" powinno sie albo wlasnie skonsumowac (w swoim czasie) albo odsunac (ale to powinien zrobic maz), bo sam sie niepotrzebnie nakreca.
      Tekst o waznosci wyjatkowo brzydki.
      • lauren6 Re: watpliwosci 27.06.17, 13:12
        Dlatego autorka powinna była zareagować póki był czas. Utrzymywanie kontaktów z kobietą, którą się kochało to jest klasyczne friendzone i zawsze istnieje ryzyko, że jeśli pani nagle zabraknie męskich portek to przypomni sobie o dawnym adoratorze.
        • lea.letizia Re: watpliwosci 27.06.17, 13:21
          Tak, to kwestia czasu kiedy "obnizy wymagania"
          • yola_d Re: watpliwosci 28.06.17, 09:58
            jak juz wyzej napisalam, ona przyjazni sie tylko z facetami i moj maz nie jest jej jedynym bliskim kolega - jesli chcialaby na kogos "zarzucic sieci" , ma wybor i - poki co - nie jest zmuszona do obnizania wymagan
            ona ma zreszta dziwny gust - jakis czas temu zakochala sie w typie aroganckim, agresywnym, lubiacym alkohol (spoza grona swych przyjaciol) i maz z pozostalymi jej przyjaciolmi rzucili sie, zeby jej pomoc wyplatac sie z tej sytuacji
            • black-cat Re: watpliwosci 28.06.17, 11:32
              Czy wszyscy jej przyjaciele są żonaci i rzucają się na pomoc równie ochoczo co Twój mąż?
        • anorektycznazdzira Re: watpliwosci 29.06.17, 00:01
          po to go trzyma w zasięgu wszakże
    • iziula1 Re: watpliwosci 27.06.17, 11:32
      Rozumiem co czujesz. Wcale się nie dziwię że o nie jest ci przyjemnie.
      Ja bym odczekala jakiś czas na uspokojenie emocji własnych i porozmawiałabym z mężem. O uczuciach,że to boli, takie zestawienie ważności nawet naj naj koleżanki z żoną nie jest w porządku.
      Ze nie akceptuje takiego porządku.
      I tu reakcja męża byłaby decydująca ,nie tylko ta na rozmowę ale długoterminowa co dalej z moim małżeństwem.
      • zla.m Re: watpliwosci 27.06.17, 12:44
        A ja, choć może nie byłoby to mądre, raczej na pewno zrobiłabym aferę. Niekoniecznie awanturę, ale pewnie bym się popłakała, może też obraziła. Nie widzę powodu, żeby udawać przed mężem, że coś mnie nie boli, skoro boli. I że jestem jakimś wszech-rozumiejącym botem bez emocji. A potem bym zobaczyła, jak zareagował i dopiero się zastanowiła, czy jeszcze chce mi się z nim gadać...
    • miniulowa Re: watpliwosci 27.06.17, 12:46
      No to sobie znajdź kolegę, który będzie dla Ciebie tak samo ważny jak mąż. Mąż powinien to zrozumieć.
      • rysiowa85 Re: watpliwosci 27.06.17, 21:26
        h aha ha dokładnie
    • 18lipcowa3 Re: watpliwosci 27.06.17, 12:54
      Było pogonić panią 15 lat temu. Co to w ogole znaczy że zonaty facet MA PRZYJACIÓŁKE??????????????
      • miniulowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:04
        "Co to w ogole znaczy że zonaty facet MA PRZYJACIÓŁKE??????????????"

        Za słownikiem PWN:
        przyjaciółka
        1. «kobieta, z którą łączy kogoś uczucie przyjaźni»
        przyjaźń «bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości i zaufaniu; też: życzliwość, serdeczność okazywana komuś»
        • kota_marcowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:47
          Przyjaciółki, to sobie może mieć kawaler, ile to już było na forum płaczliwych postów, takich "tolerancyjnych" żon. W życiu bym nie tolerowała jakiejś baby doczepionej do naszego związku, bo tak to właśnie wygląda. Jak to mówią troje w związku, to już tłum.
          • kota_marcowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:51
            Tyle, że ja bym pogoniła już na wczesnym etapie znajomości, bo z facetem, który by miał "przyjaciółkę", w ogóle bym nie weszła w głębszą relację, póki by się jej nie pozbył. I owszem zdarzało mi się, w byłych związkach, że takie przyjaciółki leciały w niebyt.
            • princess_yo_yo Re: watpliwosci 27.06.17, 14:05
              ale to wszystko zalezy jak to wyglada I co to za przyjazn. moj byly mial zapatrzona w niego przyjaciolke, jak ja poznalam maslane oczy I epistoly jaki to on idealny I doskonaly byly ewidentne, I nadal sa btw. kompletnie nie jego typ I calkiem nieprawdopobna para chyba ze ktos z nich przejdzie transplantacje osobowosci I kompletnie zmieni warunki fizyczne. najpierw mi sie wydawalo ze on tego nie widzi, och rozowe okulary, ale potem jak to zwykle, zdalam sobie sprawe ze to taka selektywna slepota. bo dobrze jest miec kogos takiego, dajacego ci bezgraniczne i bezwarunkowe uwielbienie, fakt ze ten ktos zyje niespelniona nadzieja i prawdopodobnie sobie tym lekko rujnuje zycie to przeciez nie twoja wina wink ale to bardzo niefajne zachowanie jednak i dalo mi do myslenia na temat jego podejscia do ludzi. teraz jak mi sie te jej zachwyty przewijaja przez fb od czasu do czasu to mysle sobie ze przydaloby sie jej lekkie zderzenie z rzeczywistoscia, ale z drugiej strony denial to tez sposob na zycie. nie moja sprawa. ich 'przyjazn' przezyje wszystkie kolejne zwiazki mojego exa wiec moze to jest pocieszenie.

              tak wiec roznie bywa, ale nie zmienia to faktu ze spotkanie sie z kims raz na kilka miesiecy po to zeby posluchac kadzenia na swoj temat a to co robi maz watkodajki to dwie rozne sprawy.
              • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 14:18
                >moj byly mial zapatrzona w niego przyjaciolke, jak ja poznalam maslane oczy I epistoly jaki to on idealny

                no wlasnie. To nie jest przyjazn tylko cos innego z jej strony
            • jematkajakichmalo Re: watpliwosci 27.06.17, 21:59
              Podpisuje sie pod ta wypowiedzia!
              dla mnie nie istnieje cos takiego jak przyjaciolka meza...

              Znam jeden taki przypadek i teoretycznie nikomu taki uklad nie przeszkadzal, ale... nagle okazalo sie, ze z takiej przyjazni urodzilo sie dziecko uncertain
              • leyre1 Re: watpliwosci 27.06.17, 22:06
                Nagle?
                • jematkajakichmalo Re: watpliwosci 28.06.17, 13:25
                  No dla zony to bylo nagle, a zeby bylo smieszniej dowiedziala sie o tym - uwaga: 7 lat po slubie caly czas zyjac w blogiej nieswiadomosci. Caly czas byla przekonana, ze to dzieckoinnego faceta, a tamta grala swietnie.
                  • princesswhitewolf Re: watpliwosci 28.06.17, 14:36
                    nie wyobrazam sobie isc do lozka z moim przyjacielem. To byloby cos jak spac z bratem... ble...
        • princesswhitewolf Re: watpliwosci 27.06.17, 14:17
          lipcowa....no to co ze ma przyjaciolke? Ja tez mam meskich przyjaciol ale a. z nimi nie spie. b. nie darze ich innym uczuciem niz kolezenskie.
          Naprawde przyjazn mesko damska jest mozliwa i istnieje

          Ale na pewno nie jest to dawna milosc. A juz szczegolnie nie taka ktora nadal dazymy powaznymi uczuciami
    • gama2003 Re: watpliwosci 27.06.17, 13:07
      Książę Karol, Camilla i Diana....
      Współczuję.
    • kota_marcowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:17
      To żadna przyjaciółka, po prostu pan czeka na swoją szansę, aż może pani się odmieni i go w końcu zechce. Przy pierwszej okazji dymałby panią, aż by wióry leciały, ba śmiem twierdzić, że gdyby pani pana zechciała, bez najmniejszych oporów porzuciłby dotychczasową żonę - zapychacz/zamiennik (bo IMO taką rolę ona pełni) i poleciał do pani, jak na skrzydłach.
      • kota_marcowa Re: watpliwosci 27.06.17, 13:35
        Aha i gdyby to był mój chłop, rozwiązanie byłoby tylko jedno, nie toleruję trójkątów, więc albo ona albo ja. Pan dostałby ultimatum, albo zrywa jakiekolwiek kontrakty z panią, albo ja odchodzę.
        U nas jest sytuacja klarowna od początku, ani m nie ma przyjaciółek, ani ja nie mam przyjaciół, bo dla obu stron to byłoby nie do zaakceptowania.
        Zresztą podobnie jest ze znajomościami tej samej płci, nie ma takiej opcji, że jakiś "przyjaciel" będzie ważniejszy od partnera/partnerki. Zresztą tak zażyłe stosunki mamy tylko z bliską rodziną, znajomi to tylko znajomi, bez przesady, a i tak na pierwszym miejscu jest mąż/żona/dziecko, a dopiero potem rodzice, czy rodzeństwo.
        • kaz_nodzieja Re: watpliwosci 27.06.17, 14:44
          Słusznie prawisz.
          Chyba, że przyjaciółka 100 kg wagi lub wyglądaja jak wiesz która forumka wink
          A przyjaciel 100% gej.
          Wtedy ewentualnie...
      • kaz_nodzieja Re: watpliwosci 27.06.17, 14:46
        kota_marcowa napisała:

        > To żadna przyjaciółka, po prostu pan czeka na swoją szansę, aż może pani się od
        > mieni i go w końcu zechce. Przy pierwszej okazji dymałby panią, aż by wióry lec
        > iały, ba śmiem twierdzić, że gdyby pani pana zechciała, bez najmniejszych oporó
        > w porzuciłby dotychczasową żonę - zapychacz/zamiennik (bo IMO taką rolę ona peł
        > ni) i poleciał do pani, jak na skrzydłach.

        Dokładnie.
        Znam pobieżnie jednego takiego.
        Coś jak Viola i Karolak, tyle że nie mają dzieci i to on jest w tym związku Violą, czyli na każde skinienie, choćby była w związku.
        I tak już od 20 lat.
        Z tym, że ten jest na tyle uczciwy, że żadnej żony nie ma i nie miesza nikomu w głowie.
    • kagrami Re: watpliwosci 27.06.17, 13:26
      Zazdroszczę JEJ, tzn przyjaciółce twojego męża. Mój przyjaciel mnie olał jak się ożenił sad Być może jego żona nie mogła tego tolerować. Szkoda....

      A tobie zazdroszczę szczerego męża! Zauważ, że mówi ci coś osobistego, IMO jakby go łączyło z nią coś więcej to nigdy byś się nie dowiedziała że jest dla niego ważna. Doceń to, że on ci mówi to.

      Ja tam wierzę w przyjaźnie pomiędzy M/F choć mój były przyjaciel też kiedyś smalił do mnie cholewy...
      • gryzelda71 Re: watpliwosci 27.06.17, 14:35
        Hahahaha
        i
        hahaha
        szczery mąż to prawdziwy skarb.
      • rozaly Re: watpliwosci 27.06.17, 14:38
        Nie zgodzę się, może i taka przyjaźń jest możliwa, ale tylko wtedy kiedy żona jest Ci bliższa i ważniejsza. Ja na miejscu autorki zaczęłabym traktować męża jak jego przyjaciółka - że nie jest jej wart.
      • kaz_nodzieja Re: watpliwosci 27.06.17, 14:43
        Baba pewnie mu jeszcze nie dała, dlatego gość jest szczery. Jak tylko dopuści go do wrót zaprzestanie pełnej "szczerości".
        On tylko czeka aż baba mu się w końcu sama wypnie. A że długo nie wypina tym bardziej napalony na nią.
        Potem jak już wypnie to Cię rzuci.
    • kaz_nodzieja Re: watpliwosci 27.06.17, 14:41
      Głupia jesteś. Powinnaś już dawno obszczekać profilaktycznie swój teren. Żadnych bab. Jak ma ona męża rozmów się z nim i wspólnie ustalcie front.
      Albo powiedz mu, że ta jego koleżanka zwierzyła Ci się z nietrzymania moczu po porodzie.
      Albo z grzybicy czy czegoś równie przyjemnego.
    • cosmetic.wipes Re: watpliwosci 27.06.17, 18:19
      Facet będący w związku, który ma przyjaciolke jest z gruntu podejrzany.
    • black.sally Re: watpliwosci 27.06.17, 18:35
      yebany...
      co za koleś uncertain
    • leyre1 Re: watpliwosci 27.06.17, 21:52
      Jestes pawna ze byl w niej zakochany? Moim zdaniem nadal jest . Kiedys nie mogl lub nie chcial z roznych powodow powiedziec jej o swoich uczuciach albo to zrobil ale ona nie chciala jego ale moze to zrobic teraz. W koncu podejmie inicjatywe. Takie wyznanie jest bardzo ale to bardzo niepokojace. Ja zapytalabym wprost o co chodzi i co to oznacza. Uwazam ze dobrze ze jest szczery
    • jowita771 Re: watpliwosci 28.06.17, 16:26
      Przykro mi to pisać, ale wydaje mi się, że jesteś w tym układzie wróblem w garści.
    • anorektycznazdzira Re: watpliwosci 28.06.17, 23:57
      Eeeee... no co ja mam powiedzieć, u mnie by taki tekst nie przeszedł po prostu suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka