Dodaj do ulubionych

Obrona przed chamem ;)

01.07.17, 01:33
Wyjdę może od szczegółu do ogółu wink.
Otóż przemądra wychowawczyni mojej córki zawsze głosiła tezę, że nie będzie tolerować zasady - cytuję - oko za oko, ząb za ząb.
W praktyce - dzieciak, który odpowiedział na agresję w adekwatny sposób, czyli np. na obraźliwą wypowiedź też znalazł obraźliwe określenie albo na machanie łapami oddał - ponosił co najmniej takie same konsekwencje jak zaczepiający albo i większe, bo "powinien przyjść i powiedzieć".
Może to niepedagogiczne, ale mnie takie coś mierzi. Strasznie. Uważam, że jak ktoś zaczepia, to sorry, ale powinien ponieść odpowiednie konsekwencje, włącznie z wyzwiskami tego samego sortu albo przyłożeniem z liścia, jeśli chodziło o rękoczyny. Inaczej nie pojmie.
Ale, przechodząc do ogółu - niejeden raz widzę w życiu tzw. codziennym, że ktoś, kto broni się przed chamstwem, sam wychodzi na chama, bo robi się wielkie zdziwienie, że np. osoba spokojna i kulturalna też w końcu nie wytrzymała i się wypyszczyła, tak żeby prostakowi wreszcie w pięty poszło, czy też chociaż, żeby parę spuścić. Drażni mnie ten schemat zarówno w życiu społecznym dzieci szkolnych, jak i dorosłych, kiedy zaczepiany w końcu robi za winnego. Tak w nawiązaniu też do niektórych dyskusji na forum, niestety.
A Wy co sądzicie? Chamowi dać po mordzie, czy przeciwstawiać się "godnościom osobistom"? wink
Obserwuj wątek
    • chocolatemonster Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 01:39
      Ja mam zawsze z tym problem bo kusi żeby odpłacić pięknym za nadobne a z drugiej po co sie znizac do takiego poziomu.
      • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 01:41
        To fajnie, że jesteś w stanie tak to przeanalizować rozumowo. Dzieciom zazwyczaj nie udaje się aż tak zachować samokontroli wink. To po pierwsze primo. Po drugie primo - coraz częściej mam wrażenie, że liczy się w niektórych sytuacjach nie tyle zachowanie poziomu, co skuteczność.
        • chocolatemonster Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 01:52
          Przepraszam za niezborne przelanie myśli. Późno juz. Ja tłumacze to sobie tak, że jeśli ktoś jest chamem to moje zejście do jego poziomu niczego go nie nauczy a ja mogę tylko stracić. Nerwy. Wole zazwyczaj zabijać uprzejmoscia. Zgadzam się z Tobą, że niesamowicie wkurzające jest gdy atakowany nie wytrzymuje i 'odplaca' po czym podnosi się 'larum '.
          • chocolatemonster Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 01:53
            Raju. Moja interpunkcja rzewnymi łzami placze.
    • anorektycznazdzira Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 06:35
      Raczej trzymam się zasady, że na pierwszą zaczepkę czy przegięcie reaguję spokojnym komentarzem krytycznym.
      Ale nie widzę żadnego powodu, żeby się ograniczać do godności osobistej, jak mi się sytuacja powtarza, a szczególniej, jak komentarz w ogóle nie działa. Bez przesady. Choć mój styl jest generalnie taki, żeby tak powiedzieć, że w pięty wlezie i nie będzie chciało wyjśćwink
      Latanie ze wszystkim do pani i nieumiejętność samodzielnej reakcji tez nie jest dobra. W życiu słabo się sprawdza niestety.
      Mam mieszane uczucia, bo z drugiej strony cywilizacja nam się za bardzo nie utrzyma, jak na wszystko będą ludzie reagować agresją i odwetem...

      • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 10:58
        No właśnie, mam wrażenie, że tym zabranianiem reakcji obronnej szkoła hoduje ludzi, którzy w przyszłości nie będą umieli się obronić w bardziej istotnych sprawach niż nazwanie debilem czy rozwalenie zawartości piórnika. Bo za 10, 15, 20 lat takie obecne dziecko z klasy IV nie znajdzie już pani, żeby się poskarżyć wink.
        • butch_cassidy Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 11:21
          Ale bronić się można również kulturalnie...
          A poza tym nie zawsze trzeba w ogóle wdawać się w konfrontację. Kiedy trzeba, to niejednokrotnie skuteczniejsza jest adekwatna interwencja np. na piśmie niż wyzwiska...
    • kondolyza Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 07:30
      no ja jednak reaguje zawsze przemawianiem do rozumu. tak mam. oczywiscie to nie znaczy ze nie mam emocji ale ja swoje emocje jednak przekladam na kulturalną obrone slowną,tym pokazuję wyzszosc. nie mam ciągot do znizania sie do poziomu hama. moje emocje mogą mnie rozdygotac po starciu z kims takim ale nigdy w kierunku odwetu. tak mam i pewnie mi jest latwiej,ja nie musze sie powstrzymywac.
      uwazam ze to jedyny sluszny sposob na poskromienie jakiegos chama czy innego buraka
    • jesienna.nuta Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 07:52
      Życie nauczyło mnie, że cham nie zrozumie ani subtelnej aluzji, ani kulturalnego języka. Na chamstwo albo nie reaguję w ogóle, albo taką ripostą, że nawet do chama dociera.
      Smutne, ale inaczej się nie da.
      Na tym forum również.
    • best_bej Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 07:55
      Ale oko za oko nie działa. Tylko nakręca.
      Ja jestem pyska i dość waleczny, i nie mam problemu z odpyskowaniem czy doskonaleniem do dresa jak ten Krzyczy no Chodz.ale z tego nigdy nic dobrego nie wynikało. Wiele razy żałuję, że reaguje na takie akcje.
      • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 11:00
        W szkole jednak często działa.
        Ile razy moja córka znosiła coś i po prostu próbowała rozmawiać, ktoś się nakręcał. Jak w końcu się odmachnęła, dziwnym trafem problem znikał tego samego dnia wink.
        • butch_cassidy Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 11:19
          Szkoła to może specyficzne środowisko, ale to są dzieci i ktoś musi je wychowywać. Akceptacja dla takich zachowań prowadzi do tego, że potem będzie nie pyskate dziecko, któremu można wybaczyć, bo jeszcze nie umie się zachować, a i czasem na tym korzysta wink, a zwykły dorosły cham pospolity... Bo w którym momencie i jak wytłumaczysz, że już nie wypada wdawać się w pyskówki i że to chamskie zachowanie?
    • kaz_nodzieja Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 11:01
      >Ale, przechodząc do ogółu - niejeden raz widzę w życiu tzw. codziennym, że ktoś, kto broni się przed chamstwem, sam wychodzi na chama, bo robi się wielkie zdziwienie, że np. osoba spokojna i kulturalna też w końcu nie wytrzymała i się wypyszczyła, tak żeby prostakowi wreszcie w pięty poszło, czy też chociaż, żeby parę spuścić.

      Zauważyłam, że jeżeli osoba zwykle "pyskata" (niekoniecznie w tym złym sensie) i chamowi odwinie czy głośniej upomni się o swoje to jest akceptowalna.
      Ale jeśli to samo zrobi osoba zwykle spokojna to nagle wszyscy mają pretensje do niej.
      • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 12:52
        No, wczoraj zdarzyło mi się coś takiego.
        Jest sobie pani X, która po prostacku, niemądrze i wulgarnie rzuca się do każdego, ma takie swoje fazy agresji, nie szanuje nawet miejsca wiecznego spoczynku, że tak powiem. Przypięła się do jednej forumki jak maniaczka.
        Wystarczyło, że nazwałam ją pewnym określeniem - nie wulgarnym, nie chamskim, nie będącym wyzwiskiem (bo już po prostu nie zdzierżyłam tych chorych farmazonów, a określenie idealnie odzwierciedla mentalność tej osoby, w każdym razie jej autokreację na forum).
        No i zgadnij, kto był co parę minut kasowany, zgadnij proszę big_grin.
        • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 12:54
          Dodam, że to, co wypisywała kobiecie, której w czasie nawałnicy zniszczył się grób rodzinny, to po prostu wręcz chorobliwe było i zupełnie od czapy. Czyli piętnujemy zabawne określenia, a psychopatycznych zachowań już nie.
          • pade Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 14:16
            Gdybym ja była adminką, wykasowałabym te wypowiedzi, serio.
            Wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych.
            • kaz_nodzieja Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 14:28
              Klikaj w kosz, ale wcześniej zrób screeny, żeby potem nie paliła głupa, jak w przypadku wypominania forumce po nowotworze, że chemia wypaliła jej chyba mózg uncertain
              • pade Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 14:36
                Uderz w stół a nożyce się odezwą.
                • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 14:52
                  Jego chociaż kasują, jak się zanadto rozpędzi. Natomiast jakieś 80% wpisów tamtej osoby przypomina mi ostry atak psychotyczny. I zostaje to wszystko, i zaśmieca wątki. Jedno, co warto zrobić, to nie dyskutować z pobudzoną osobą i na następny raz zero wsparcia, jak przyjdzie się wypłakiwać.
                  • kaz_nodzieja Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 14:57
                    Albo dawania jej takiego samego wsparcia jakie ona dała tej forumce.
                    Umarł wujek? Umarł to umarł, wszyscy umrzemy, o co Ci chodzi? I tak miał swoje lata. Itd.
                    • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 15:31
                      Wiesz co, po prostu wczoraj wygasiłam zaburzoną osobę po tym cyrku z nagrobkiem - choć to też nie jest sposób na uczestnictwo w dyskusjach. Ale takie durnowate chamstwo powinno lecieć w kosmos, nawet jeśli nie ma tam wulgaryzmów...
                  • bergamotka77 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 15:00
                    Nie bronię edel ale ty baba tez taka zmijka w białych rękawiczkach jesteś co to dziurki nie zrobi a krew wypije smile To juz wolę otwarte chamstwo niż takie zaowalowane.
                    • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 15:29
                      Jeszcze raz powtórzę, w czym byłam żmijką - że otwarcie skrytykowałam Twój sposób odnoszenia się do różnych osób? No nie podoba mi się on, wyrośnij proszę z poziomu przedszkola - to nie jest towarzystwo wzajemnego lizania się po fiu.tkach, jak to kiedyś jedna forumka śmiesznie napisała.
                      Nie mam prawa KULTURALNIE i NORMALNIE kogoś skrytykować, jeśli coś mi w jego wypowiedziach nie odpowiada?
                      • bergamotka77 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 16:34
                        Widocznie kulturalnie nie było skoro Cię wykasowali. Nie sledzikan całego wątku ale rozgryzlam twoja naturę zlababo. Szukasz popleczników gdzie się da i w moim wątku pożegnalnym pokazałaś prawdziwa twarz. A gdy forum cię zrownalo z ziemia w wątku o zielonej szkole mnie było Cię szkoda i prosiłam zebys wróciła na forum i się nie przejmowała. Jesteś jedbak falszywa i obłudna i masz wielkie ego i równie wielkie kompleksy. A ja wyżej -w życiu i na forum - cenie osoby, które są sobą w każdej sytuacji i nikomu się nie podlizuja - jak Edel na przykład.
                        • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 16:38
                          Ależ możesz sobie cenić, co Ci się podoba, dziewczyno smile.
                          Jeśli kilka uwag ze strony różnych nicków w Twoim wątku niby pożegnalnym przeżywasz do dnia dzisiejszego, to proponuję odpoczynek od forum, działa cuda i pozwala nabrać dystansu do pierdół wink.
                        • kaz_nodzieja Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 18:48
                          Napij się lepiej w końcu tego wina.
                    • kaz_nodzieja Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 15:45
                      Pierwsze słyszę.
          • edelstein Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 15:18
            Jestem wzruszona twoja troska, ale podziekuje, jeszcze bede chora jak wszyscy o ktorych sie troszczysz.Zrobilas cos wreszcie z tym?
        • edelstein Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 15:16
          Widze,ze tu tez siejesz zamet.Masz aktualnie swoja faze agresji, ze namietnie sie mnie czepiasz.Skasowano cie za obrazliwe teksty wobec mnie, musisz sie pogodzic z faktem,ze uzywasz jezyka patologii.
    • butch_cassidy Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 11:16
      Uważa, że to o czym piszesz tio jednak jest zniżanie się do poziomu chama. Tak, potem mamy już wymianę zdań d w ó c h chamów...
      Pani ma rację.
      • butch_cassidy Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 11:17
        Uważam smile
      • zlababa35 Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 12:27
        Nie, nie ma, skoro ktoś może praktycznie bez przerwy szczypać, szturchać, bić (jest taka jedna dziewucha), no i jest tylko upominany przez panią. I to nie działa, bo robi to nadal. Nie działa też mówienie, że ktoś sobie tego nie życzy. Działa tylko obrona bezpośrednia (a najśmieszniejsze jest to, że cwaniara wtedy uderza w ryk i leci skarżyć big_grin).
        I zazwyczaj statystycznie niemal w każdej klasie jest taki ancymonek wykorzystujący nieadekwatność systemu konsekwencji wobec przewinień, jeśli Twoje dzieci nie mają do czynienia z takimi osobnikami, to mają po prostu dużo szczęścia.
        • szarsz Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 12:37
          Ja jestem zdania, że w szkole i przedszkolu należy oddawać, nie zważając na konsekwencje.

          Mój syn nie chciał (bo pani będzie niezadowolona, bo będzie miał karę) i ciągle był poszturchiwany. Aż w końcu się przełamał i zaczął oddawać. Niemałą rolę odegrała tu obiecana nagroda . Parę razy siedział za karę na krzeselku, ale zaczepki się skończyły. A on nie wyrósł na bandytę, a chłopca o bardzo silnym poczuciu sprawiedliwości, którego nie zaczepiają i przy którym nie zaczepiają też słabszych.
    • princesswhitewolf Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 19:29
      Chamstwa doswiadczam rzadko. Na drogach wyposazona jestem w kamerke z tylu i przodu samochodu i wielka nalepke Dash Camera in Operations. Niesamowicie skutecznie dziala.
    • feliz_madre Re: Obrona przed chamem ;) 01.07.17, 22:00
      Moje dzieci potrafią żyć jak przysłowiowy pies z kotem. Uczę ich właśnie tego, żeby nie oddawały, bo życiowa mądrość polega tez na tym, żeby pewne zachowania, słowa, prowokacje ignorować. Jeśli chodzi o rówieśników, czasem nie jest to już takie oczywiste, ale byłabym hipokrytką mówiąc, że bratu ma nie oddawać, ale Jasiowi już może - dlatego trzymam się zasady (i wpajam ją dzieciom) - Nie rób drugiemu co tobie niemiłe. Na razie działa bardzo dobrze i sprawdza się w każdym środowisku. Było parę sytuacji, gdy życie nieźle zobrazowało, że oddawać nie warto, bo agresja rodzi agresję, a spirala wrogości bardzo szybko się rozkręca siejąc czasem niemałe spustoszenie.
      • kaz_nodzieja Re: Obrona przed chamem ;) 02.07.17, 08:51
        Piękne, ale życiowe tylko w wybranych środowiskach.
        Wystaczyłoby by do klasy dołączył jeden problemowy uczeń.
        A jak to jest nieżyciowe widać w szwedzkim dramacie "Gra". Na podstawie prawdziwych wydarzeń, żeby nie było.
    • lalkaika Re: Obrona przed chamem ;) 02.07.17, 03:23
      Ja wole porozmawiac z osoba etc. Dac po mordzie ,nie lubie takich sytuacji i unikam osob ,ktore tak sie zachowuja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka