Dodaj do ulubionych

Znowu on...

01.07.17, 09:07
...mi o sobie przypomniał. Znowu to samo. Po raz kolejny wynajął kawalerkę obok mnie. I pisze smsy. A to żeby mu przypomnieć jakiś tytuł filmu/płyty, a to żeby iść na kolację, a to na spacer z psem. Smsując dał do zrozumienia, że owszem, coś do mnie czuje, ma ogromny sentyment do tego co było, i chciałby się spotykać, spędzać razem czas i nawet pójść do łóżka (z naciskiem na to ostatnie) ale o związku nie ma mowy. I teraz moje odczucia: czuję się jakbym dostała w policzek (to chyba świadczy o tym, że coś do niego jeszcze czuję)....bo tyle razem przeszliśmy, tyle przecierpieliśmy różnych ciężkich sytuacji, chorób, finansowych masakr....i wtedy byłam jak matka, jak opiekunka, której wypłakiwał się w ramionach. Przykro mi teraz że zasłużyłam po tym wszystkim na miano dziwki z doskoku, gdy on będzie miał czas. I od razu mówię, że ja się do takiej relacji nie nadaję, dla mnie seks to zobowiązanie, zobowiązanie emocjonalne, u mnie seks wyzwala oczekiwania pewnej lojalności (że tylko ze mną) a nie że po wszystkim on idzie "do siebie", do swojej strefy prywatności i robi tam co chce i ja nie mam tam dostępu (po różnorodności jego wypowiedzi wiem co może być, to co dawniej...cyberseks, seksczaty, oglądanie pornostron, których ja nie tolerowałam). Dlatego chce mieszkać sam. A z drugiej strony wiem też, że nawet gdyby chciał być ze mną w stałym związku tzn mieszkać razem, nie zgodziłabym się, gdyż wiem, że nadal ma jakieś tyły finansowe, długi, niezdane prawko, komornicy. W łóżku był za*ebisty. Tęsknię za nim. Tak po prostu i po ludzku. Ale d*pą na zawołanie nie będę. Tak się chciałam wygadać.
Obserwuj wątek
    • best_bej Re: Znowu on... 01.07.17, 09:13
      Zablokować, nie czytać, nie odpowiadać. A jest szansa ze ci przejdzie.
      Tez tak miałam. Facet nie rokowal, a wykorzystywał. Musiałam się totalnie odciąć, bo nękał mnie możliwymi kanałami. Teraz zachodze głowę co ja w nim widziałam, ale wtedy wydawał mi się tym jedynym, choć nie rokowalwink
      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:23
        Wiesz, nawet mi się przez jakiś czas udawało, dopóki się nie minęliśmy na ulicy. Widać było że się spieszy, pomachał mi tylko z drugiej strony ulicy. Ale jak dotarłam do domu to sms "sorki, że nie przeszedłem na drugą stronę się przywitać, ale spieszyłem się na spotkanie w sprawie mieszkania na wynajem, chcę wynająć coś bliżej ciebie". Szczęka mi opadła. Wolałam jak mieszkał na drugim końcu miasta. Nie widziałam, nie myślałam. Każde żyło swoim życiem.
        • juuuu7 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:29
          Mi to juz pod nekanie podchodzi...chce mieszkac blizej Ciebie? Po rozstaniu? Co to w ogole ma byc...
          • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:39
            Powiem tak, byliśmy razem sporo czasu, przeszło 7 lat lub chyba nawet więcej...rozmijamy się pod względem oczekiwań. Możliwe, że on może coś jeszcze do mnie czuć, tego nie wykluczam, ale jednym słowem to babiarz. Ja w domu a kilka lasek wirtualnie. Fotki, filmiki, seks czaty. Ja tego nie znoszę, nie toleruję. I jeszcze sprawy finansowe. Rozstaliśmy się z powodu jego długów, komorników. Potem wróciliśmy do siebie, zażądałam wyprostowania tych spraw. Było jeszcze gorzej, wyprowadził się sam. Teraz znowu robi "podchody". A ja tęsknię. Pociąga mnie fizycznie. Ale nie mogłabym się zdobyć na to by być tylko kochanką.
            • chocolate-cakes Re: Znowu on... 01.07.17, 09:42
              Nawet pomyślałam że może powinnaś się zdecydować tylko na seks. No ale skoro nie chcesz to tego nie rób i po prostu nie reaguj na jego zaczepki.
              • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:57
                Może i bym się zdecydowała, gdyby to była całkiem nowa znajomość, od początku taka relacja. Ale nie mogę się zdobyć na to właśnie po tylu latach spędzonych razem. To poczucie własnej porażki, że nie udało mi się z nim stworzyć normalnej rodziny, normalnej relacji, i że wyszło na jego, że ma to on chce a ja się godzę na "ochłapy". I te granice stawiane przez niego "odtąd dotąd możesz wiedzieć a reszta to moja prywatna sprawa". Jeśli uprawiam z kimś seks czuję się jak w związku. Moim zdaniem tak się automatycznie powinno stać. Nie umiem oddzielić jednej sfery od drugiej. Seks to dla mnie uwieńczenie związku, ludzi, którzy się szanują, są lojalni wobec siebie. Nie ma wówczas sfer prywatnych, na przykład gdy byliśmy razem, mój telefon zawsze leżał na moim biurku, na wierzchu, a on swój trzymał w kurtce, wyciszony. Teraz pewnie też by tak było. Ja do seksu a oprócz tego masa innych żeńskich znajomości. Kolegów nie miał, na męskich sprawach się nie znał, to typ, co gwoździa nie potrafił wbić w ścianę. No i przecież d*pie do seksu nie trzeba się spowiadać gdzie idzie i kiedy wróci, co kupuje, na co wydaje. Ja natomiast nigdy nie miałam i nie mam nic do ukrycia i tego samego wymagam od partnera.
                • barbibarbi Re: Znowu on... 01.07.17, 12:23
                  Absolutnie nierokujący koleś. Wyprowadź się jeśli możesz, zerwij kontakty. Jesteś dla niego jedną z wielu zabawek seksualnych, zresztą seks to chyba dla tego pana podstawa egzystencji. A najlepiej jakbyś znalazła sobie kogoś innego, skutecznie odstraszy pana seksoholika, a tobie głupie ciągotki wyparowałyby z głowy. Nie on jeden jest dobry w łóżku, niejeden pewnie cię zaskoczy pozytywnie a przy okazji będzie miał normalny, zdrowy stosunek do życia..
                  • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:40
                    Ale ja się nie muszę wyprowadzać, od lat mam swoje mieszkanie, w którym mieszkam z córką i psem. To on nie wiedział czego chciał, wprowadzał się i wyprowadzał nie wiem ile razy. Za ostatnim zażądałam wyjaśnień tych długów i sprecyzowania się co do naszego związku. Moje mieszkanie to nie hotel ani burdel. Masz rację, seks to dla niego podstawa egzystencji. Tylko baby. Za każdą się oglądał i za każdą oblizywał.
                    • barbibarbi Re: Znowu on... 01.07.17, 13:11
                      Najobleśniejszy typ faceta. No, może poza przemocowcem. Nie idź na to, nie daj się skusić.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Znowu on... 04.07.17, 21:34
                      A co z tą grubaską?
                • 3-mamuska Re: Znowu on... 01.07.17, 17:46
                  No i przecież d*pie do seksu nie trzeba się spowiadać gdzie idzie i kiedy wróci, co kupuje, na co wydaje.

                  Powiem tak facet jest egoista, nastawiony tylko na branie.
                  Nie jodizno kłamstwa ukrywanie , straszny typ takie branie zabawki z Polki i dokładnie na miejsce.
                  To nie twoja porażka a jego egoizm nie pozwolił wam stworzyć związku.
            • natalia.nat Re: Znowu on... 01.07.17, 14:41
              Nasuwa mi się tylko jedno: niech spada na drzewo!
              Ignoruj.
          • znowu.to.samo Re: Znowu on... 01.07.17, 17:00
            Tak sie ogromnie śpieszył wynająć to mieszkanie blisko ciebie, że nie miał czasu przekroczyć ulicy by sie przywitać.

            A weź daj sobie spokój, kopnij w dupe dziada aż mu chlapnie.
            Nic z tego nie będzie bo koleś sie nie nadaje do związku, jedynie będziesz sobie szarpać nerwy. Przez 7 lat już przetestowałaś co koleś jest wart, ciągnięcie tego to strata czasu.
            Jak go spotkasz to powiedz żeby spier..lał.
        • agrypina6 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:31
          Daj sobie spokój. Zablokuj telefon i nie nakrecaj się.
        • best_bej Re: Znowu on... 01.07.17, 09:37
          Znam ten typ. Tylko konsekwentny brak kontaktu działa. Nie czytaj SMS, bo zmiekszniesz. Ja od razu kasowalam. Oczywiście miał sprawy które wymagały natychmiastowego wyjaśnienia typu czy wiem gdzie jego pendrive albo ja zostawiłam jakaś płytę i on musi mi ją oddać bo wie ze dla mnie ważna. Początkowo dawałam się na to nabrać. Aż wylądowałam u psychiatry, a zwiększanie dawek przypisanych leków nie pomagały. Pomogło całkowite odcięcie się. Najskuteczniejszy lek na toksyczna relacje.
          • barbibarbi Re: Znowu on... 01.07.17, 12:26
            Tacy kolesie mają całą listę panienek, do których piszą. Czasami pewnie wysyła seryjnie jeden tekst do wszystkich, a nuż któraś łyknie haczyk. No i pewnie łykają.
        • 3-mamuska Re: Znowu on... 01.07.17, 17:40
          ad.a6 napisał(a):

          > Wiesz, nawet mi się przez jakiś czas udawało, dopóki się nie minęliśmy na ulicy
          > . Widać było że się spieszy, pomachał mi tylko z drugiej strony ulicy. Ale jak
          > dotarłam do domu to sms "sorki, że nie przeszedłem na drugą stronę się przywita
          > ć, ale spieszyłem się na spotkanie w sprawie mieszkania na wynajem, chcę wynają
          > ć coś bliżej ciebie". Szczęka mi opadła. Wolałam jak mieszkał na drugim końcu m
          > iasta. Nie widziałam, nie myślałam. Każde żyło swoim życiem.


          Trzeba mu było napisac ze niepotrzebnie sie trudził z wynajmem.
          Wogole przestań z nim rozmawiać machać mu.
          Przeprowadź sie i nie zdradzaj adresu.
    • anika772 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:37
      Jeśli nie chcesz układu "seks na telefon", to go ignoruj. Żadnych odpowiedzi, rozmów, sms-ów, tłumaczenia mu czegokolwiek.
      Najgorsze jest to, że za nim tęsknisz, trudno, w końcu Ci przejdzie, a na razie pilnuj żeby się o tym nie dowiedział.

      Całkiem niedawno myślałam o Tobie, a tu post, no proszęsmile
      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:45
        Tęsknię za nim tak po ludzku. Poza tym ja mam tak, że u mnie warunkiem dobrego seksu jest poczucie pewności, pewnej stabilizacji, lojalności, nawet nie wiem jak to wyrazić słowami. Nie wyobrażam sobie że po tylu latach spędzonych razem, on proponuje mi tego typu relację...na co dzień kolacyjki, wyjścia do kina, ale wyraźny dystans i chłód mówiący "trzymaj się z daleka od mojej rodziny, moich spraw prywatnych, finansowych, pracy"....mam kilku dobrych przyjaciół i mówimy sobie dużo, właśnie o tym co w pracy, co z klientami, z uczniami, omawiamy zakupy sprzętów do domu czy aut. A z facetem, z którym miałoby mnie łączyć to co łączy bliskich ludzi (czyli seks) ...tego nie ma, z jego strony. Nawet bałabym się zapytać co tam w pracy bo on ma zaraz minę jak "nie wpieprzaj się".
        • anika772 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:51
          No to sama widzisz, to nie dla Ciebie. Trzymaj na dystans, nie podtrzymuj kontaktu. Swoją drogą, to dziwne z jego strony, żeby mieszkanie wynajmować "w pobliżu"...
          A co słychać poza tym? Jak tam praca, córka, pies?
          • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 10:00
            Dziękuję za zainteresowanie smile, mam super pracę na tej samej ulicy + działalność gospodarczą, córka właśnie skończyła I klasę gimnazjum, zdrowa, bierze jeden lek przeciwhistaminowy na stałe przepisany przez alergologa, ostatni raz chorowała w lutym 2016, od tego czasu nawet katarku, pies jest z nami, wszystko (poza moimi relacjami z mężczyznami) się układa...
            • peonka Re: Znowu on... 01.07.17, 16:36
              No i fajnie. Tak trzymaj. Fajnie piszesz o sobie i związku w tym wątku, rozsądnie. Powodzenia i szczęścia w znalezieniu kogoś normalnego!
              • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 16:44
                Też uważam, ze Ada pisze tu rozsądnie - ma świadomość siebie i sytuacji. I życzę jej znalezienia takiego faceta jakiego szuka choć to trudne jeśli nie niemożliwe. Lauren dobrze Ci radzi. Może jezdzij na jakieś zloty muzyczne? Ja gdybym była singielka szukalabym na lotniskach- uważam ze faceci uprawiający sporty lotnicze sa męczy odpowiedzialni i seksowni (i zdrowi bo badania lotnicze wykluczają chorowitkow) i to bardzo męski świat. Nie muszę dodawać, ze mój mąż też ma licencję i lata gdy ma czas? big_grin
                • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 16:45
                  *mescy
        • koronka2012 Re: Znowu on... 04.07.17, 23:45
          ad.a6 napisał(a):

          > Tęsknię za nim tak po ludzku.

          Ty nie tęsknisz ZA NIM, tęsknisz za ZŁUDZENIEM, marzeniem, które w to ciało wkłada duszę i charakter zupełnie innego faceta.

          > wyraźny dystans i chłód mówiący "trzymaj się z daleka od mojej rodziny, moich
          > spraw prywatnych, finansowych, pracy".... Nawet bałabym si
          > ę zapytać co tam w pracy bo on ma zaraz minę jak "nie wpieprzaj się".

          On chce korzyści wynikających ze związku, ale nie zamierza dać ci jakichkolwiek praw, w tym do oczekiwania, że się zmieni i dorośnie. Odpisz mu, że nie interesują cię jego propozycje i żeby darował sobie jakiekolwiek kontakty z tobą po czym zablokuj w telefonie jego numer, tak, żeby nie dochodziły te sms-y.

          Chcesz normalnego związku, co nigdy nie nastąpi, jeśli umysł będziesz miała zaprzątnięty "cobybyłogdyby" z tym panem. Tylko izolacje może ci pomóc.
    • lauren6 Re: Znowu on... 01.07.17, 09:54
      Poszukaj innego lovera.
      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 10:05
        Żeby to tak się dało znaleźć....ja się chyba przywiązuję za bardzo. Jak sobie ubzduram jednego faceta to inni są dla mnie przezroczyści. I chyba słowo "lover" tu nie pasuje....chciałabym znaleźć partnera, do wspólnych wycieczek, wypadów, seksu, po prostu do życia. Ten jego dystans mnie przeraża....nawet z przyjaciółkami czy z przyjaciółmi rozmawiamy sobie bardziej szczerze i poufale niż z nim, przyjaciółki koleżanki z pracy znam, spotykamy się na grillach, przyjaciela pracowników (bo ma firmę) również.....a ON stara się być na siłę tajemniczy, nie wiem gdzie pracuje, ile zarabia, ma się pojawiać i znikać. A ja jak znam siebie to będę siedzieć i tęsknić....
        • butch_cassidy Re: Znowu on... 01.07.17, 10:38
          Może on po prostu kogoś ma, a Ciebie chce tylko do seksu, skoro był tak udany?
        • princess_yo_yo Re: Znowu on... 01.07.17, 10:44
          OMG ada is back! idz dziewczyno na terapie bo juz ci forum pisalo w dziesiatkach postow ze z tym co masz w glowie, co tez udowadniasz tu teraz, to funkcjonujacy zwiazek o ktorym tak marzysz jest niemozliwy.
          • hermenegilda_zenia Re: Znowu on... 01.07.17, 10:58
            Zgadzam sie z princess, jak tylko zobaczyłam jaki nick założył wątek od razu zaczęłam ziewać. Nudna i przewidywalna jak flaki z olejem - ten numer na najdłuższy watek przechodzi tylko raz. Ileż razy można międlić, a najdziwniejsze ze wciąż znajdują sie takie, które z troska pochyla sie nad ta wariatka
    • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 10:54
      Cześć Ada, dawno Cię tu nie było! big_grin
      Czy to ten sam darmozjad, na którego się tak żaliłaś?
      Spuść na drzewo big_grin.
      • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:01
        Napisz lepiej, co u Twojej córki.
        Nie choruje już tak?
        Dobrze toleruje obecność psa?
        Ona w gimnazjum jest, czy jak, bo już się pogubiłam wink.
        • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:09
          Cześć cześć wink
          Ostatnio chorowała w lutym 2016. Od tej pory zdrowa jak ryba. Podtrzymuję teorię lekarza że wszystko minęło wraz z wyregulowaniem się miesiączki. Dobrze toleruje obecność psa, przyjmuje na stałe jeden lek antyhistaminowy przepisany przez alergologa. W związku z tym, że przestała chorować, laryngolog wstrzymał się z decyzją o zabiegu prostowania przegrody. Twierdzi że nie ma sensu dziecka męczyć skoro nie choruje. A infekcja raz czy 2 razy na rok zdarza się nawet człowiekowi bez skrzywionej przegrody. Młoda skończyła pierwszą klasę gimnazjum. W niedzielę wyjeżdżamy w Bieszczady. To tyle u nas. Złababa: a jak u Twojej córki? Z tego co czytam Twoje wątki również jest alergikiem, dobrze toleruje obecność kota?
          • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:33
            Tak, bardzo dobrze znosi kota.
            Wcześniej - na serio chorowała całe życie, co chwilę infekcja, testy, cuda, dieta eliminacyjna.
            W końcu, przy ostatniej chorobie w październiku, kiedy zaczęła wymiotować antybiotykiem, dostałam takiego życiowego szału, że w 2 dni wynajęłam mieszkanie w nowiutkim budynku. No i przeszło chrapanie, zatykanie się flegmą, zatokowe objawy bez przyczyny (wcześniej mieszkałam w kamienicy - było źle, a jeszcze gorzej od czasu termoizolacji, kiedy pokryto nam dom z zaciekami styropianem). Owszem, choruje sezonowo, a jak zaczęła chodzić do szkoły bez specjalnych ubytków we frekwencji, to od razu złapała tam ospę wink. Ale od października nie było antybiotyku, żadnego agresywnego leczenia, ot, zrobić inhalacje, zbić temperaturę, odpocząć w domu. Kiedyś brała steryd donosowy i hitaxę, teraz nic. Mleka i pochodnych pić i jeść nie może, ale mówi się trudno. Też ma skrzywioną przegrodę.
            To widzę, że Twoja córka jest ostatnim rocznikiem gimnazjalnym. Bez sensu cała ta reforma wink.
            • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:55
              To co było w tej kamienicy, grzyb? My też mieszkamy w kamienicy, ale to nowsza wersja, małe okna jak w bloku, niskie mieszkania, pierwsze piętro, duży balkon.....wcześniej mieszkałyśmy w bloku i tam była masakra. Bardzo bardzo wilgotno i gorąco, nawet jak się zakręciło ogrzewanie. Łazienka sauna. Pranie nie schło. Mimo, że blok. Teraz jest już dużo lepiej. Zdaniem lekarza bardzo duży wpływ ma okres dojrzewania i ustabilizowanie się miesiączkowania. Ona dostała okres dość wcześnie, bo w wakacje po czwartej klasie i od tej pory było strasznie z infekcjami. Do tego alergia na roztocza i psa. Teraz bierze tylko Aerius raz na dobę, nos regularnie przepłukujemy. żadnych sterydów, żadnych kropli. Chyba niedługo nawet to odstawimy. Teraz na trochę wyjeżdżamy. Zmiana klimatu dobrze zrobi. Pies zostaje u mamy. Tak, młoda jest rocznik 2003. Ostatni gimnazjalny. I strasznie się przejmuje, bo wybrała sobie technikum o specjalności, której jest tylko jedna klasa w naszym mieście. Uczy się dobrze, średnia na koniec 5,5, nie choruje, w tym roku szkolnym miała tylko 2 godziny opuszczone, ale ona i tak się przejmuje że się nie dostanie, bo wszędzie mówi się o kumulacji roczników...
              • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:14
                Myślę, że grzyb. Łatane rynny, dachy, zacieki - a potem styropian na to wszystko, bez możliwości wcześniejszego osuszenia. Pranie też nie schło w mieszkaniu, powietrze wręcz stało. Budynek był w takim sobie stanie przez długie lata, remonty tylko pilne i prowizoryczne (a jak było trochę kasy, to starsze panie przegłosowały, żeby najpierw robić klatkę schodową, a remont elewacji i dachów odwlókł się na kolejne 3 lata).
                No, to życzę młodej powodzenia w jej planach. 5,5 w gimnazjum to fajna średnia.
    • ichi51e Re: Znowu on... 01.07.17, 11:14
      Po co ty w ogole czytasz te smsy interesujesz sie gdzie mieszka na spacery z psem sie umawiasz?
      Dla goscia jestes tylko kryzysowa narzeczona koles to szuja a ty mimo wszystko zaslugujesz na normalnego czlowieka
      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:18
        Dziękuję. Zablokowałam go. Przed rozstaniem byliśmy zaręczeni. Chciał mieć dziecko.....
      • przystanek_tramwajowy Re: Znowu on... 01.07.17, 11:22
        Naprawdę życzyłabyś jakiemukolwiek normalnemu facetowi związku z taką babą jak ada? Przecież ona na dzień dobry zabierze mu całą kasę, a potem będzie wydzielać pieniądze na szampon. smile A jak gość zechce wypić jedno piwo, to będzie musiał na klęczkach błagać, żeby mu pozwoliła i kasę dała. Ona powinna zacząć od terapii a nie szukania chłopa. Inaczej każdy wcześniej czy później od niej ucieknie. Smutna prawda, ale prawda. A pamiętacie jej słynny wpis o tym okropnym roztytym kocmołuchu, który ośmiela się mieć przystojnego kochającego męża, podczas gdy ona - chodzący ideał, nikogo nie może znaleźć? Był niedawno linkowany.
        • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:26
          Dodam, że jakby to nie była najniższa a do tego komornicy w kolejce to moje podejście byłoby inne. Chcę widzieć starania faceta. O piwo żebrać nie musi. Ale niech na nie zarobi. Życie nie składa się z piwa i szamponu. Chodziło mi o jego beztroskie podejście do wszelkiego rodzaju zasobów. On się nie musi starać bo ja zarobię. Konflikt narastał i narastał. I się w końcu przelało. Szastał kasą. Nie miał ustawionych priorytetów. Wiem, że znowu wynajmuje mieszkanie bez pralki i lodówki. Ale kosmetyki z wyższej półki muszą być.
        • ichi51e Re: Znowu on... 01.07.17, 11:50
          Z tego co pamietam wlosy kazala mu obciac bo za duzo tego szamponu szlo. ;D gdyby temu normalnemu to odpowiadalo to kurcze czemu nie?
          • 3-mamuska Re: Znowu on... 01.07.17, 20:01
            ichi51e napisała:

            > Z tego co pamietam wlosy kazala mu obciac bo za duzo tego szamponu szlo. ;D gdy
            > by temu normalnemu to odpowiadalo to kurcze czemu nie?
            >


            No i miała racje jeśli facet ma długi nie chce zarobić na nic jest utrzymankiem kobiety to tak ma prawo wymagać od niego oszczędzania. Czasem szamponu czasem innych rzeczy.
        • 3-mamuska Re: Znowu on... 01.07.17, 19:56
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > Naprawdę życzyłabyś jakiemukolwiek normalnemu facetowi związku z taką babą jak
          > ada? Przecież ona na dzień dobry zabierze mu całą kasę, a potem będzie wydziela
          > ć pieniądze na szampon. smile A jak gość zechce wypić jedno piwo, to będzie musiał
          > na klęczkach błagać, żeby mu pozwoliła i kasę dała. Ona powinna zacząć od tera
          > pii a nie szukania chłopa. Inaczej każdy wcześniej czy później od niej ucieknie
          > . Smutna prawda, ale prawda. A pamiętacie jej słynny wpis o tym okropnym roztyt
          > ym kocmołuchu, który ośmiela się mieć przystojnego kochającego męża, podczas gd
          > y ona - chodzący ideał, nikogo nie może znaleźć? Był niedawno linkowany.
          >


          Ale durnowaty wpis!!!!!
          Facet miał na karku komornika , problemy finansowe, i wisiał winabsiwo na kobietice z dzieckiem.
          Nie dziwie sie ze zabrała mu kase (najwidoczniej on minio x lat nie byl w stanie nimi zarządzać)
          Jeśli musisz utrzymać faceta który ma tylko długi i córkę i dom i musisz liczyć sie każdym groszem. To niestety, ale używanie za duzo szamponu i papieru toaletowego staje sie problemem. Każde użycie powoduje ze produkt szybciej sie zużywa i trzeba cześciej kupic a jeśli ma sie ograniczone środki to niestety moze to wkurzać.
    • stonkamarnotrawna Re: Znowu on... 01.07.17, 11:14
      Jeśli nie chcesz układu z nim, czyli tego co on proponuje to nie odpowiadaj na smsy, nie odbieraj tel. Inne zachowania stawiają Cię w pozycji... 'sama nie wiem... przekonaj mnie...' Sama powinnaś wiedzieć czego nie chcesz i postawić granice.
      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:22
        No właśnie do tej pory sporadycznie odpisywałam na niektóre smsy i mój przekaz był mniej więcej taki: "albo stały związek albo wypad. Jeśli ci zależy wykaż się. Teraz na ciebie kolej. Ja utrzymywałam nas dość długo". Skończyłam z tym, gdy napisał "to jak? spotykamy się dziś czy nie? jutro jadę na dwudniowe szkolenie do miejscowości x i nie wiem jak sobie dzień ułożyć". Nie. Koniec z tym. Nie będę "od -do". Jeśli komuś na kimś zależy to z nim jest i stara się bez względu na wszystko.
        • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:36
          Czyli Ty swoje, on swoje, bo czeka, aż ustąpisz.
          Jeśli faktycznie masz jakieś priorytety, daj sobie spokój z taką komunikacją i tyle. Ignoruj.
          Pewnie panu znowu kasy brakuje, to szuka zaradnej kobiety, żeby się przykleić tongue_out.
        • lauren6 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:39
          Serio tęsknisz za panem, który traktuje Cię jak prostytutkę? Dlaczego jeszcze nie poszłaś na terapię?
          • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 11:40
            W dodatku to taka prostytutka, co sama za wszystko zapłaci wink.
            • ichi51e Re: Znowu on... 01.07.17, 11:55
              I jeszcze z kasy na dlugi wyskoczy jak obsluzy sad
        • stonkamarnotrawna Re: Znowu on... 01.07.17, 12:09
          Czyli czekasz ze on Cię przekona. Stracona pozycja.
          • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:17
            Na nic nie czekam. To co czuję, to bardziej przykrość i żal, że dlaczego jest jak jest. Bo to on ze swoimi przewinieniami powinien teraz prosić o przebaczenie a nie dyktować warunki. Bardzo dużo w przeszłości nawywijał, i byłoby teraz zupełnie inaczej gdyby wychodził z pozycji "nabroiłem, głupio postąpiłem, ale zrozumiałem, wciąż cię kocham, daję sobie x czasu żeby udowodnić ci, że potrafię być godnym zaufania partnerem, spłaciłem wszystko, zdałem to prawko".
            On żyje tylko kłamstwem. Pisze że śliczna, że seksowna, że pragnie, że tęskni, ale o przyziemnych rzeczach nic. A jak podpytam to milczy, udaje że pytania nie było, omija te smsy.
            • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:42
              Witaj Ada kiedyś pisałam, że Cię tu brakuje. Piszesz ciekawe wielowatkowe posty, dobrym językiem i z obyczajowymi tłem. Wciągają jak dobre książki wink Ale ad rem: jesteś w trudnej sytuacji bo facet Cię kręci a seks to potężny narkotyk. Ja bym Pana spuściła na drzewo bo miał już szansę. Inna sprawa, że Ty też masz specyficzny styl związku i może dlatego trafia Ci się trzecia liga mężczyzn. Podobnie jak zlejbabie. Obie macie córki z problemami zdrowotnymi, zwierzaki, obie pracujecie w języku obcym, obie zazdroscicie kobietom z pełnymi rodzinami... Może macie podobne osobowości i to coś, co sensownych facetów odstrasza? A może zbyt wiele zalet i zbyt wysokie mniemanie o sobie by zadowolić się facetami, którzy sa dostępni?
              • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:49
                Dziękuję Bergamotka, może kiedyś się skuszę i napiszę książkę? wink, skoro na forum mam taki odbiór to czemu nie smile
                Wysokie mniemanie? Nie, u mnie to raczej specyficzny gust, a za razem jestem domatorką, od czasu do czasu wyjazd na wakacje czy wyjście na koncert... zalet jest na tyle sporo co wad. Po krótce: dużo daję ale i równie dużo wymagam. Nie jestem skłonna (albo mało skłonna) do kompromisów.
                I nie mam na imię ADA. Też na A, ale nick jest pochodną inicjałów i przypadku, ponieważ taki jak chciałam był już zajęty.
                • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 13:06
                  Wiem, że jesteś Ania ale to Ada tak pasuje "Ada to nie wypada" wink Wiesz chodzi wlasnie o te sprzeczności - domator i ogier w jednym, luzak i zaradny facet, oszczedny i szalony, męski i oddający pensję kobiecie życia. Tacy faceci nie istnieją smile Dzięki temu, ze mam starszego brata szybko pozbylam się złudzeń i idealizacji mężczyzn co mi się przydało bo potem w zyciu uczuciowym mnie miło zaskakiwali smile Ale ten facet z linka ma 50-te a twój to młody chłopak. I tak staro wygląda? Btw to jest typ, który by mnie nigdy nie zainteresował. Ja lubię DiCaprio Phoenixa Lawa Beckgana czy Hemswortha smile
                  • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 13:09
                    Beckhama of kors.
                  • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 13:16
                    Tak, on wyglądał zawsze dużo starzej ode mnie. Nosi zarost, wąs i brodę, lekko już siwieje, choć ciut młodszy ode mnie. Ja mam teraz sporo dłuższe włosy niż rok temu (wtedy pisałam, że ścięłam się na chłopczycę), pozbyłam się czarnej farby, urosły moje, zdrowe, gęste i lekko kręcone włosy koloru średni brąz bez siwizny, długie do ramion, fajnie się układają.
                    On jest bardzo podobny do zalinkowanego Richarda, tylko że ma włosy dłuższe.
                    • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 13:21
                      Wygląda na babiarza jak Ci wszyscy rockmeni. Z muzykow to jeszcze Jon Bon Jovi by uszedl, ale gdy był młodszy smile A ojciec córki też w tym typie? Oby ona gustu nie odziedziczyła po tobie. Wyniki szkolne ma dzuewczyna super.
                      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 22:44
                        Ojciec mojej córki to wojskowy, wysoki brunet, 196 cm, nie, nie rockmen. Moja córka obecnie jest na etapie podkochiwania się w muzykach z plakatu, Azjatach, ale fakt, też długowłosych. wink
                        • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 22:52
                          O widzisz to coś po tobie ma. Ja akurat miałam inny gust niż moja mama - ona wolała facetow typu macho dominujących a ja blondynow bardziej chłopiecych i partnerskich . Tylko po ponad 40 latach małżeństwa ona jak twierdzi nie poslubilaby kolejny raz mojego ojca a ja mojego męża po 15 latach po ślubie i prawie 20 latach związku - jak najbardziej. Mam nadzieję ze dwie później też powiem to samo smile
                          • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 22:55
                            *Dwie dekady później
            • stonkamarnotrawna Re: Znowu on... 01.07.17, 12:44
              Właśnie o tym mowie...Czekasz aż on napisze to co Ty byś chciała. .. A on pisze to co on chce i dąży do obrane celu. Jak ktoś już napisał. .. czeka aż ustąpisz.... Nie postawiłaś jasnej granicy to próbuje. Może czeka na Twój słabszy dzień i dostanie to czego chce, na swoich warunkach.
              • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:52
                Właśnie że postawiłam. Związek (i to pod warunkiem że udowodni, że wykaraskał się z długów i ma dobrą i stałą pracę, udokumentowany dochód) albo nic. Problem w tym, że on się od samego początku naszego związku nie chciał uwiarygodnić.
                • stonkamarnotrawna Re: Znowu on... 01.07.17, 14:51
                  Byłaś z nim w związku i forma tego zwiqzku i jego zachowanie Ci nie pasowało. ..Masz nadzieje, ze stary facet zmieni się dla Ciebie... w taki sposób jakbyś sobie tego życzyła?
        • koronka2012 Re: Znowu on... 04.07.17, 23:49
          ad.a6 napisał(a):

          > No właśnie do tej pory sporadycznie odpisywałam na niektóre smsy i mój przekaz
          > był mniej więcej taki: "albo stały związek albo wypad. Jeśli ci zależy wykaż si
          > ę. Teraz na ciebie kolej. Ja utrzymywałam nas dość długo".

          Nie wiem czy to tylko naiwność, czy już bezdenna głupota.

          Po kiego grzyba ci związek z trutniem? przecież ten pan się nie zmieni, nawet jakbyście ślub wzięli, to tylko dodatkowy kłopot. Skąd ta desperacja?
    • edelstein Re: Znowu on... 01.07.17, 11:45
      Tez nie chcialabym mieszkac z kims kto wydziela mi szampon i piwobig_grin taka osoba nadaje sie tylko do lozka
      • 3-mamuska Re: Znowu on... 01.07.17, 20:10
        edelstein napisała:

        > Tez nie chcialabym mieszkac z kims kto wydziela mi szampon i piwobig_grin taka osoba
        > nadaje sie tylko do lozka
        >

        Ale żeście sie czepiły tego szamponu i piwa.
        Miał długi komornika nie dawał kasy, a ona miała mu udostępniać wszystko i utrzymywać.
        Facet był utrzymanką ... oczekiwał kasy seksu i wolności u niej miał jak u pana Boga za piecem... jakbym musiał kupic 3 razy wiecej szamponu bo facet ma fantazje miec długie włosy, a potem nie miec na chleb lub choćby na wakacyjny wyjazd z dzieckiem tez bym mu kazała obciąć włosy.
        • stacie_o Re: Znowu on... 01.07.17, 20:34
          Przypominam, że ten pan był rez wyśmiewany i poniżany przez córkę Ady, przy jej cichej aprobacie. Chora sytuacja i tyle
          • 3-mamuska Re: Znowu on... 02.07.17, 05:13
            stacie_o napisała:

            > Przypominam, że ten pan był rez wyśmiewany i poniżany przez córkę Ady, przy jej
            > cichej aprobacie. Chora sytuacja i tyle
            >

            Nie znam sytuacji, odniosłam sie do tego ze facet który ma kupe długów do niczego sie nie dokłada moze liczyć sie z tym ze nie bedzi mógł zużywać wszytkiego w domu u partnerki bo ma taka fantazje, życia na czyiś koszt.
        • tt-tka Re: Znowu on... 04.07.17, 19:05
          3-mamuska napisała:


          > Ale żeście sie czepiły tego szamponu i piwa.
          > Miał długi komornika nie dawał kasy

          Pani sie chyba zapomnialo, ze on nie dawal, bo nie mial szansy dac - cala kasa byla mu zabierana na starcie. Od chwili podjecia pracy jego pensja wplywala na konto ad.y6 i ona nia dysponowala.
          • 3-mamuska Re: Znowu on... 05.07.17, 23:01
            tt-tka napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            >
            > > Ale żeście sie czepiły tego szamponu i piwa.
            > > Miał długi komornika nie dawał kasy
            >
            > Pani sie chyba zapomnialo, ze on nie dawal, bo nie mial szansy dac - cala kasa
            > byla mu zabierana na starcie. Od chwili podjecia pracy jego pensja wply
            > wala na konto ad.y6 i ona nia dysponowala.


            Nie zapomniało a nie czytałam wcześniejszych wątków.
            Tak zrozumiałam ze zarabiał ale miał długi które spłacał. W sumie skoro dokładał sie duzo duzo duzo ,mniej do wydatków bo głupot narobił. To tak miała prawo mu wydzielać , za głupotę sie płaci.
            Co innego jak kobieta/mężczyzna zarabia mniej z powodu dzieci czy tez stanowiska jakie ma. A co innego jak ktoś narobi głupot długów...
            • tt-tka Re: Znowu on... 05.07.17, 23:07
              Sorry. Pan na swoje potrzeby zarabial wystarczajaco. Na pania i jej dziecko nie mial obowiazku.
              Poza tym naprawde inaczej to wyglada, gdy pan wyplate (nawet niechby cala) kladzie na stole "na dom", a inaczej, gdy on tych wlasnych, przez siebie zarobionych pieniedzy nie widzi na oczy i nie ma w reku nawet przez chwile. Za to slyszy na okraglo, takze od smarkatej corki konkubiny, ze zarabia za malo, za malo, za malo. na ich potrzeby za malo, bo na jego wlasne wystarczalo przeciez.
              Poczytaj wczesniejsze watki, dla czystej rozrywki smile, naprawde sa jedyne w swoim rodzaju.
    • chicarica Re: Znowu on... 01.07.17, 11:47
      Na takie coś najlepiej pomaga totalne odstawienie od piersi. Nie czytać, nie odpowiadać, zablokować żeby żadne smsy czy telefony nie docierały, znaleźć sobie innego dobiegacza na seks. Na pewno nie być dupą na telefon dla gościa, który ma ze sobą jakiś problem. Niech się tam zamasturbuje na śmierć przy porno z internetu, jego problem.

      Jeśli możesz, przeprowadzić się lub ewentualnie powiedzieć: no to pech że nie skonsultowałeś bo ja się właśnie wyprowadzam.

      Sprawną pałkę bez długów, uzależnień i problemów emocjonalnych na ew. niezobowiązujący seks zawsze znajdziesz. Takiej pijawki może być ciężko się pozbyć, a nie daj bogini jeszcze toto się namyśli i zachce związku.
      • przystanek_tramwajowy Re: Znowu on... 01.07.17, 11:50
        No jakoś wszyscy bez długów i problemów emocjonalnych omijają ją szerokim łukiem, choć kreuje się na chodzący ideał. Nawet na seks nie może nikogo znaleźć poza tym jednym panem. Może na jej miejscu warto byłoby się zastanowić: "Co ze mną nie tak?"
        • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:01
          Chyba to ze mną nie tak, że w tym wieku śmiem mieć jeszcze jakieś wymagania. A "normalni" faceci są już dawno sparowani. Żeby nie było, wymagania najpierw od siebie. Brak kredytów, długów, tyłów, nałogów. Dziecko i dom w pierwszej kolejności. Skąd wiesz, że wszyscy mnie omijają szerokim łukiem? Wróżysz? Mam swoje wymagania odnośnie wyglądu fizycznego. Trochę nietypowe. On wie że mi się podoba i to wykorzystuje.
          Bardzo podobny do niego, lubię mężczyzn w takim typie: en.wikipedia.org/wiki/Richard_Rawlings
          • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:04
            Swoją drogą był tu kiedyś wątek o bad boyach. Nie wypowiadałam się, ale tak właśnie mam. Lubię takich, którzy mają taki "rockowy luz" jak pan zalinkowany. I to, nie tak, że wszyscy omijają mnie szerokim łukiem, tylko tacy "pospolici faceci" są zbyt nudni. On ma w sobie to coś, co mnie kręci.
            • przystanek_tramwajowy Re: Znowu on... 01.07.17, 12:36
              Triss ci już parę razy pisała, że masz kompletnie odrealnione oczekiwania i to jest ten problem, który powinnaś przepracować na terapii. Może byś wtedy zrozumiała, że podstarzali wyluzowani rockmani nie są zainteresowani wchodzeniem w stałe związki, zobowiązania etc. Ty byś chciała stworzyć typową drobnomieszczańską rodzinę z panem typu "bad boy". Pensja do rąk żony, obiadek niedzielny u teściowej, wybór paneli do kuchni w sobotę to nie są klimaty, które taki facet zaakceptuje.
              • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 12:43
                Masz rację, on lubi luz....to samo jeśli chodzi o pracę. Nic na czas, nic w terminie. Wcześniej miał pretensję, że jak byliśmy razem, nie pozwoliłam mu założyć działalności gospodarczej. Ano nie pozwoliłam, ponieważ wiem, że to byłyby koszty koszty i jeszcze raz koszty. A zobowiązań i pilnowania terminów to on nie lubi, oj nie.
                • best_bej Re: Znowu on... 01.07.17, 13:18
                  No to czas dorosnąć. To facet do kochania, nie do życia.
                  • pade Re: Znowu on... 01.07.17, 14:43
                    Tak, czas dorosnąć.
                    Gdyby mój mąż mi pozwalał, albo nie pozwalał, miał wobec mnie wymagania i nie chciał iść na kompromisy, nie byłby moim mężem.
                    Autorka żyje w wymyślonej bajce.
                    Niech sobie w niej żyje skoro jej tak dobrze. Widać, że dobrze, bo gdyby cierpiała, mogłaby niechcący co nieco przemyślećbig_grin
                    • 3-mamuska Re: Znowu on... 02.07.17, 05:21
                      pade napisała:

                      > Tak, czas dorosnąć.
                      > Gdyby mój mąż mi pozwalał, albo nie pozwalał, miał wobec mnie wymagania i nie c
                      > hciał iść na kompromisy, nie byłby moim mężem.
                      > Autorka żyje w wymyślonej bajce.

                      W jakiej bajce z piotrusiem panem, który nie wie co to zobowiązania.
                      Ciekawe jakbyś narobiła długów komornik by mu płakał do drzwi ,a on by sie przyglądał i przyglądał jak wkładasz rodzine w większe problemy... No tak tez bym nie chciała takiego męża.

                      > Niech sobie w niej żyje skoro jej tak dobrze. Widać, że dobrze, bo gdyby cierpi
                      > ała, mogłaby niechcący co nieco przemyślećbig_grin
                      >
                      Aha czyli ona jest tylko ta zła facet to chodzący ideał ???
                      Głupie gadanie... facet szuka zabawy nie jest w stanie ogarnąć swoich zobowiązań, ona wymaga ogarnięcia sytuacji i ona zyje w bajce??? Gdyby panu było, az tak złe to by uciekał a nie przeprowadził sie bliżej.
            • wielki_uscisk Re: Znowu on... 01.07.17, 13:25
              Biceps chyba by pasowal...
              Skóra, siłka, buntownik taki...
              smile (nie ma za co, stary - ale sam pojęcie skrzydłowego to Ty jeszcze musisz dopracować)
              • bergamotka77 Re: Znowu on... 01.07.17, 13:26
                Musimy ich spiknac big_grin
                • przystanek_tramwajowy Re: Znowu on... 01.07.17, 14:46
                  Dla Jóźka to ona już za stara duda. On woli młodsze.
                  • wielki_uscisk Re: Znowu on... 01.07.17, 18:53
                    przystanek_tramwajowy napisał:

                    > Dla Jóźka to ona już za stara duda. On woli młodsze.

                    Młodsze potrafią włączyć komplikanty, a tutaj - jak to kiedyś usłyszałem - spijasz tylko śmietanę z całego "związku" smile
            • lauren6 Re: Znowu on... 01.07.17, 15:25
              Już Ci to kiedyś pisałam: znajdź sobie normalnego faceta, a do łóżka każ mu zakładać koszulkę Slayera i glany. W drugą stronę to nie podziała: bad boy nie zamieni się w domatora.
          • aj.riszka Re: Znowu on... 01.07.17, 17:10
            ad.a6 napisał(a):

            > Bardzo podobny do niego, lubię mężczyzn w takim typie: en.wikipedia.org/wiki/Richard_Rawlings

            smile No, niechze mu sie przyjrze... aaa... rzeczywiscie gosc cos w sobie ma ;P
            (chociaz w tych ciemnych okularach prezentuje sie zdecydowanie bardziej 'bad')
          • zlababa35 Re: Znowu on... 01.07.17, 17:55
            Ada, sorry, ale Ty już nie masz lat 15, 18, nawet 20. Wyrośnij z tych egzaltowanych zauroczeń, jak chcesz, to potrafisz być bardzo pozbieraną osobą i twardo stać nogami na ziemi. Pomyśl, że z punktu widzenia dziecka kolejny, denny związek matki, z kolejnym facetem (nie ojcem biologicznym, bo tu jestem w stanie zrozumieć nawet impuls to wielokrotnego naprawiania sytuacji i dawania szansy) to nie jest dobry wzór na przyszłość. Do klasy mojej córki doszła w tamtym roku dziewczynka - córka pani bardzo ogarniętej finansowo, pracowo, a przyciągającej - jak to sama określiła - odpady atomowe. I przy trzecim z kolei odpadzie atomowym w roli partnera matki i substytutu ojca to dziecko bzikuje, w brzydki i agresywny sposób zresztą (inna pewnie konstrukcja psychiczna niż Twojej córki, no i młodsze, uczestniczyło w dodatku w awanturach). Ja bym chyba lekceważąco myślała o matce, jako nastolatka, gdyby brnęła bez głowy w kompletnie nieudane relacje. Miej dla siebie trochę szacunku smile.
            • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 22:49
              To nie żaden "kolejny" partner. Po rozwodzie byłam tylko z jednym facetem, z nim właśnie. Awantur nie było. Alkoholu i żadnych imprez też nie.
    • 3-mamuska Re: Znowu on... 01.07.17, 17:38
      No dmuchana lala ktora mozna trzymać w szafie.
      Niestety wie ze na ciebie działa, wiec odetnij sie im skuteczniej tym lepiej.
      Zmień numer/zablokuj, i adres mailowy vabera i inne.
      Wywal nie czytaj , moze jakaś terapia nowe hobby. Zeby nie myślec powodzenia.
    • stacie_o Re: Znowu on... 01.07.17, 18:24
      znajdź sobie bad boya do łóżka, tylko się nie zakochuj.
      Z twoim podejściem i preferencjami nie zbudujesz trwałego związku, niestety.
    • memphis90 Re: Znowu on... 01.07.17, 19:03
      A tak dokładniej to za czym konkretnie tesknisz....? Za tym seksem, którego solo bez związku nie akceptujesz, za komornikami, za seksczatem...?
      • stacie_o Re: Znowu on... 01.07.17, 19:06
        Za niespełnionym marzeniem za złym chłopakiem z wyglądu i z zachowania na zewnątrz, który w domu odda wszystkie pieniądze, bedzie dobrze zarabiał, mało wydawał i pytał o pozwolenie zakupy piwa czy szamponu.
        • memphis90 Re: Znowu on... 04.07.17, 20:24
          Oj, popsułas, to Ada miała dojść do tego wniosku....
          • tt-tka Re: Znowu on... 04.07.17, 20:44
            Oj, bardzo przepraszam, naprawde.
            Ale wiesz, Ada we wnioskowaniu nie za mocna, to chcialam pomoc...nadgorliwosc gorsza od trzesienia ziemi, wiem. Juz sie zamykam. I zmykam.
            • tt-tka Re: Znowu on... 04.07.17, 20:46
              Auuu, to nie do mnie bylo crying
              czytam od najnowszych i tak mi wskoczylo *daje sobie po lapie i kladzie jeza na klawiature*
    • issa-a Re: Znowu on... 01.07.17, 19:17
      >nie zgodziłabym się, gdyż wiem, że nadal ma jakieś .... niezdane prawko,

      no tak, to jest powód.
      Też bym sie nie zgodziła.
      • ad.a6 Re: Znowu on... 01.07.17, 22:46
        Wiesz co, nawet nie chodzi o to głupie niezdane prawko, tylko o kłamstwo. Bo kłamał do ostatniej chwili, że MA prawko, aż złapała nas policja do kontroli i jednak wyszło, że tego prawka nie ma. Dostał mandat w wysokości 400 zł, za brak prawka, kłamstwo i wykłócanie się z policjantami.
    • tt-tka Re: Znowu on... 04.07.17, 18:46
      OMG, tak tesknilam, a znowu ad.a6 ujawnila sie , kiedy mnie przez kilka dni nie bylo !
      No nic, poczytamy, zobaczymy.
      • tt-tka Re: Znowu on... 04.07.17, 19:18
        Powiem krotko - eeeeeeeeee.
        Wymysl, kobito, co innego, moze byc sasiad albo dyrektor corki, albo cokolwiek, a nie ciagle ten sam kotlet odgrzewany po raz enty sad
    • zuleyka.z.talgaru Re: Znowu on... 04.07.17, 21:33
      Ooo jest i ada big_grin wakacje.

      A włosy mu odrosły? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
      • wielki_uscisk Re: Znowu on... 04.07.17, 23:58
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > A włosy mu odrosły? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

        A co, szamponem Samson się mył - czy w teatrze był?
        big_grin
        • tt-tka Re: Znowu on... 05.07.17, 00:12
          wielki_uscisk napisał:

          > zuleyka.z.talgaru napisała:
          >
          > > A włosy mu odrosły? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
          >
          > A co, szamponem Samson się mył - czy w teatrze był?
          > big_grin

          Nieeee, mieszkal u ad.y6, ktora kazala mu scinac wlosy, bo za duzo wody i szamponu wychodzilo na ich codzienne mycie smile
          Co prawda wg innej wersji na innym forum facet scial wlosy, bo w pracy mu kazali (bankowosc czy ubezpieczenia) i ad.a6 gardzila nim, ze tak dla najnizszej pensji rezygnuje z wizerunku metalucha - gdyby gosc zarabial srednia krajowa, to co innego, wtedy szef moze miec wymagania co do wygladu pracownika (znowu wg ad). W kazdym razie w kilka miesiecy po rozstaniu z ad znowu mial dlugie. Czy zachowal dlugie po ponownym sprowadzeniu sie do niej, historia nie odnotowala.
          • wielki_uscisk Re: Znowu on... 05.07.17, 01:02
            tt-tka napisała:

            >>> A włosy mu odrosły? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
            >> A co, szamponem Samson się mył - czy w teatrze był?
            >> big_grin
            > Nieeee, mieszkal u ad.y6, ktora kazala mu scinac wlosy, bo za duzo wody i szamp
            > onu wychodzilo na ich codzienne mycie smile

            Podpuszczałem, ale dzięki za wyjaśnienie smile
            Czytałem ten wątek pełen tęsknot (za ad.a6) i administratorki szukające tych 'legend' (to było chyba w wątku o znikających wątkach smile)

            Tak mi się z Misiem skojarzyło - i sprzątaczkach po akcji w teatrze smile
            • tt-tka Re: Znowu on... 05.07.17, 01:19
              Zalapalam, ze podpuszczasz, Misia sobie co jakis czas powtarzam, a scene z uwlosieniem pamietam i bez powtorek smile
              ad.a6 to moje hobby, od kiedy sie z nia zetknelam, a tropienie niescislosci, przeklaman i innych takich to spora frajda - wlasciwie nawet nie tropie, bo czytalam ja hurtem i samo wpadalo w oko, ale i ak niezla zabawa !
    • rosapulchra-0 Re: Znowu on... 04.07.17, 22:24
      Ktoś jeszcze nabiera się na strollowane i monotematyczne wątki?
      • jola-kotka Re: Znowu on... 04.07.17, 23:52
        Dlaczego nabiera to,to nie jest prawda?
        • rosapulchra-0 Re: Znowu on... 06.07.17, 04:39
          Za pierwszym razem, nawet za drugim i trzecim razem wierzyłam, ale im dalej brnęła w te swoje opowieści dziwnej treści, to zdecydowanie traciła na wiarygodności. Tym bardziej, że mamiła, kręciła, zmieniała fakty, tak żeby pasowały do jej teorii. Wystarczy przeszukać wyszukać wyszukiwarkę.
    • jola-kotka Re: Znowu on... 04.07.17, 23:12
      Ja to nie wiem czego on u ciebie szuka jakis desperat,pamirtam watek jak to mu kase zabieralas chyba nawet cala pensje,wplywala na twoje konto o ile dobrze pamietam,za duzo szamponu do wlosow lal wode mu wyliczalas itd. I wiesz albo to jakas malalyga ten koles albo ty zmyslasz ze tak ci sie naprzyksza bo raczej swiadomie do kogos takiego nikt z wlasnej woli nie idzie.
      • tt-tka Re: Znowu on... 04.07.17, 23:19
        Totez on nie idzie do ad.y6, stanowczo nie !
        Do lozka na chwile to ewentualnie, ale wlasnie nie na stale, nie na kwatere, na rozliczanie sie z kazdego grosza, kazdej minuty i zyciowych planow - facet chce sobie po robocie spokojnie pograc na kompie albo cos poogladac czy poczytac i ani mu w glowie nie postalo pakowac sie znowu w hausgestapo smile
        • jola-kotka Re: Znowu on... 04.07.17, 23:51
          A chyba ze tak.
    • tt-tka Re: Znowu on... 05.07.17, 02:07
      Tak przy okazji - moze ad.a6 jeszcze sie odezwie - to ja bym chciala spytac, jak to bylo z samochodem. Kupili w czasie, gdy byli razem, lub tez wymienili na lepszy, ale woz byl ad. Potem pan odszedl z torba ciuchow i laptopem, jedynie. Potem wrocil, pozniej znowu odszedl - i czytam, ze dojezdzal do pracy z miasteczka swoich rodzicow, 80 km w jedna strone. CZYM on dojezdzal ? Zabral auto i ad nie poskarzyla sie ? Moze to jednak byl jego woz ? Czy tez po rozstaniu z ad facetowi tak sie polepszylo finansowo, ze w kilka miesiecy zarobil na pojazd ?
    • hallbera.jarlakappi Re: Znowu on... 05.07.17, 06:35
      i jeszcze jeden i jeszcze raz .... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: Znowu on... 05.07.17, 22:49
      Łeee Adzie skończył się potencjał twórczy. Dobę mnie tu nie było i liczyłam na wątasek na 500 postów a u lipa. Ojojoj smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka