taki-sobie-nick
10.07.17, 21:54
Poszłam sobie ostanikować się na Nowy Świat, bo miałam najbliżej. (Forumce śledzącej moje życie odradzam wyciąganie z powyższego dalekosiężnych wniosków).
Panie informują za pomocą karteczki, że ostanikowują metodą Chantelle. Zmierzyły mnie odrobinę niżej niż pod biustem, biust obejrzały na oko, po czym oznajmiły, że jak już ustalą mój rozmiar, to będzie taki sam niezależnie od firmy.
Następnie ustaliły, że genialnie na mnie leży Corin Wirginia 80 F (całkowicie się zgadzam, tylko kosztuje on 179 zł, a w necie 140) i akurat w tym przypadku (tego modelu?) mam rozmiar 80 F, a poza tym to nie wiadomo, bo zawsze trzeba mierzyć.
Wychodzi na to, że metoda Chantelle to nic innego niż "niewiele umiemy, ale dzielnie kombinujemy).
A może się mylę?