Tak, musiałam założyć specjalny wątek. Nie, nie dałam rady się oprzeć.
Cytacik:
"Nie mogłam na to patrzeć- wyjaśniła mu (Ignasiowi Grzegorzowi) Agnieszka. Miała na sobie zakurzony, czerwony kitelek babci, spod którego w pięknym stylu wystawały smukłe,bose nogi. Wyglądała jak sprzątaczka, ale taka młoda i ponętna".
A teraz Diagnoza Społeczne Ignacego Grzegorza:
"Dobrze, że nie pijesz. Wręcz świetnie, mamo. Moje uznanie. Nie masz pojęcia, co alkohol robi z kobietą w średnim wieku. Co za degradacja!"
Nie no padłam. To jest jakaś parodia. To się nie może dziać na serio... A tak poza tym- kto się tak zachowuje??? Laura (lat 25) przykleja wyżute gumy do żucia do szklanek, Józef chyba chowa swoje do kieszeni- w każdym razie obkleja nimi pen-drive'y- i ten sam Józinek w wieku lat 19 pakuje prezent dla ukochanej w chustkę do nosa dziadka (fuj!). A sprzątaczka-Agnieszka goszcząc w obcym domu uznaje za stosowne grzebać gospodarzom w brudach i wstawiać im pranie, bo ona nie znosi bałaganu. Sprzątaczka jest koleżanką Ignasia z gimnazjum (!!!), którą Gabriela kojarzy z ... balików szkolnych! Gabimania dochodzi do absurdu, bo nawet ręce Gabrieli uwiecznione na zdjęciu obcej osobie wydają się miłe, czułe, silne acz delikatne itd.
Wybaczcie, musiałam dać upust....