W nawiązaniu do wątków lekturowych
Jak wygladają biblioteki szkolne Waszych dzieci?
U "nas" - bardzo dobre szkoły warszawskie, dzieci generalnie czytające - biblioteki słabiutkie, słabsze niż za "moich czasów". Zarówno jeżeli chodzi o zasób książek jak i przyjaznośc pomieszczenia. Zastanawiam się czy te dzieci w ogóle by czytały gdyby nie jakieś zaplecze domowe.