Dodaj do ulubionych

Maly ateista

03.08.17, 20:06
Czy myslicie ze moralne jest wychowywanie dziecka na ateiste? Czy sa tu osoby wychowujace dzieci w bezboznosci? Czy ludzie (rodzina i obcy) podchodza do waszej decyzji obojetnie czy emocjonalnie?
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Maly ateista 03.08.17, 20:10
      Chyba ja? smile To znaczy nie wychowywałam ( w sensie działań celowych) dziecka " na ateistę", ale też nie na wyznawcę żadnej religii. Większość rodziny i obcych podchodziła do tego obojętnie.
    • nickbezznaczenia Re: Maly ateista 03.08.17, 20:12
      Tak.
    • ludborka Re: Maly ateista 03.08.17, 20:16
      A co ma moralność do religijności?
      • ichi51e Re: Maly ateista 03.08.17, 20:20
        Nic nie ma pytanie brzmi czy moralne jest wychowywanie dziecka bez zadnej religii. Odpowiedz moze brzmiec tak albo nie zaleznie od przekonan.
        • anorektycznazdzira Re: Maly ateista 03.08.17, 20:38
          Dobra, odwróćmy pytanie: czy moralne jest wychowywanie dziecka w jakiejś religii i oczywiście czy moralne że akurat w tej.
          A jeśli tak, to w której jest moralne, że tak, a w której, że nie...
          smile
          chyba już widać absurd zestawiania wychowania w religii z moralnością?
          • ichi51e Re: Maly ateista 04.08.17, 08:21
            Np powiedzmy konfucjanizm/buddyzm zaklada kult przodkow - bardzo wazna jest opieka nad grobem i czczenie zmarlych - potomek niewierzacy to dramat bo kto bedzie te modly odprawial? Rodzice wychowujacy dzidcko na niedowiarka wbijaja noz w plecy calej rodzinie
            • memphis90 Re: Maly ateista 04.08.17, 16:35
              W religii katolickiej też ważne są modły w intencji zmarłych. Niemniej nie zauważyłam, żeby na cmentarzach groby katolickie były wyjątkowo zadbane, a groby ateistyczne- zarosłe ostem i pokrzywą... Widać wyznawanie religii nie wpływa na dbanie o groby.
            • anorektycznazdzira Re: Maly ateista 04.08.17, 22:02
              No to powinno być pytanie, czy robią sobie pod górkę a nie czy to moralnesmile
              pomijam już, że szacunek dla przodków naprawdę ma się świetnie także i bez religii jako takiej.
              • ichi51e Re: Maly ateista 05.08.17, 15:24
                To prawda - konfucjanizm to bardziej system filozoficzny niz religia wink
      • lellapolella Re: Maly ateista 03.08.17, 20:22
        Też bym prosiła o wytłumaczenie związku przyczynowego moralność- religijność.
        Myślę, że moralne jest wychowanie dziecka na dobrego człowieka i nie widzę związku z religijnością. Tak zrobiłam.
    • mid.week Re: Maly ateista 03.08.17, 20:18
      Nie wychowuję córki na ateistkę- w sensie nie robię nic specjalnego żeby nią była. Zwyczajnie nie ma miejsca na religię w naszym codziennym życiu. Nikt się temu nie dziwuje.
      • kotagus Re: Maly ateista 04.08.17, 10:39
        Pamiętam taką rozmowę sprzed kilku lat, moja znajoma, rówieśnica, wyksztalacona. Całkowicie jednak przechylona w kierunku wiary. I pamiętam jej pytanie, tak szczere - nie wiem JAK Ty bez religii jesteś w stanie wychować dobrze dzieci?!

        Bo to oczywiście tylko z dekalogu wynika, że ktoś może byc/jest dobrym człowiekiem, znającym normy społeczne i generalne zasady współżycia miedzyludzkiego.. Odpadlo mi wszystko... Ps. Chyba celowo wychowuje dzieci na ateistów, podkreślam bezsens wiar (wszelakich). To już są nastolatki i maja już też swoje poglądy...
    • miss_fahrenheit Re: Maly ateista 03.08.17, 20:24
      ichi51e napisała:

      > Czy myslicie ze moralne jest wychowywanie dziecka na ateiste?

      Tak, zarówno wychowanie w duchu ateizmu, jak i wychowanie w duchu którejś z religii, może być moralne lub nie.

      > Czy sa tu osoby wychowujace dzieci w bezboznosci?

      To zależy, jak definiujesz "bezbożność". Jeśli przyjmiemy, że to synonim "braku boga", to tak, ja tak wychowuję dziecko. W sensie - jest ateistą, jak jego rodzice.

      > Czy ludzie (rodzina i obcy) podchodza do waszej decyzji obojetnie czy emocjonalnie?

      Zwykle przyjmują to neutralnie.
    • lauren6 Re: Maly ateista 03.08.17, 20:25
      Wychowuję dzieci na ateistów i uważam, że jest to moralniejsze niż wychowanie w jakiejkolwiek religii. Pomogłam?
    • tol8 Re: Maly ateista 03.08.17, 20:33
      Wychowuję dzieci tak by wiedziały że są różne religie. Z religii w szkole zrezygnowali sami- jeden w drugiej, drugi w czwartej klasie. Sami doszli do tego, że gadają głupoty
      • szmytka1 Re: Maly ateista 03.08.17, 21:13
        moj w jedynm roku pomyłkowo chodził na religię, o czym zorientowałam sie po pewnym czasie. W 1 klasie SP nawet słyszeć nie chciał o religii big_grin
        • szmytka1 Re: Maly ateista 03.08.17, 21:14
          "w przedszkolu" zjadłam
          • black.sally Re: Maly ateista 04.08.17, 11:19
            mój wybral religie, chociaz ja za tym nie byłam.Jego wybór. Może z czasem sam sie pokapuje smile
          • koza_w_rajtuzach Re: Maly ateista 04.08.17, 12:35
            Mój też chodził na religię w przedszkolu, choć go nie zapisałam.
            Mimo wszystko postanowiłam w to nie wnikać i nic z tym nie zrobiłam.
    • olena.s Re: Maly ateista 03.08.17, 20:33
      Tak samiuśko moralne jak wychowywanie na kogokolwiek innego: na katolika czy prawosławnego, na hinduiste czy muzułmanina.
      Ja, jako zwolenniczka wolności, dałam dzieciakowi wolną rękę, wyjasniając tylko, że nie ma żadnych obiektywnych dowodów na prawdziwość jakiejkolwiek wersji, co nie znaczy, że nie może którejś uznać za prawdziwą.
      Teściowie (ateiści, ale konformiści) proponowali chrzest "żeby się nie wyróżniał" ale to ukróciłam.
      • ichi51e Re: Maly ateista 04.08.17, 17:52
        Ciesze sie ze ktos zrozumial ze pytajac o moralnosc wyboru nie mam na mysli ze wychowywanie na ateiste = wychowywanie bez moralnosci (czyli zasad etycznych). Slusznie zauwazylas ze tak samo z punktu widzenia prawoslawnego wychowywanie z innej wierze moze buc dyskusyjne.
        Tak mnie naszlo bo czytamy sobie z dzieckiem mitologie arabska i tam ateizm i zaprzeczanie istnieniu boga jest znacznie gorsze niz innowierstwo. Potem trafilam na wywiad z Religa i w jego opisie ten ateizm jakis taki strasznie dobijajacy - gdzie bede po smierci? W ziemi. Czy moralne jest pozbawiac drugiego czlowieka iluzji zycia wiecznego? Z drugiej strony czy moralne byloby tworzenie takiej iluzji Tak mnie jakos naszlo.
        • mid.week Re: Maly ateista 04.08.17, 18:05
          Pewnie z punktu widzenia osoby religijnej i wierzącej to mało wiarygodne, ale mnie zupełnie nie interesuje życie po śmierci. To właśnie bycie w ziemi wydaje mi się bardzo kojące, zgodne z naturą i całkowicie je akceptuję. Tyle w temacie pozbawiania kogoś iluzji wink
        • vre-sna Re: Maly ateista 04.08.17, 18:08
          Dla mnie, niewierzącej, wiara jest czymś, co wierzącym daje siłę. Tylko pozazdrościć.
        • szarsz Re: Maly ateista 06.08.17, 17:54
          > w jego opisie ten ateizm jakis taki strasznie dobijajacy - gdzie bede po smierci? W ziemi.

          Dla mnie to nie jest dobijające, to jest naturalne. Czy wierzysz, czy nie wierzysz, chyba nie zaprzeczysz, że Twoje ciało po śmierci będzie w ziemi?
        • miedzymorze Re: Maly ateista 07.08.17, 11:43
          >Potem trafilam na wywiad z Religa i w jego opisie ten ateizm jakis taki strasznie dobijajacy - gdzie bede po smierci? W >ziemi.

          Przecież to jest super opcja. śmierc i koniec. Nikt nie będzie cię ciągał po żadnych sądach ostatecznych or sthg wink
          Mnie dziwi tłumaczenie, że 'babcia patrzy z nieba'. Czyli jeśli jesteś 'w niebie', to niezaleznie od tego co się dzieje z twoimi potomkami, czy sa smutni, nieszczęśliwi, czy chorzy możesz tylko patrzeć i nic z tym nie możesz zrobić. Dla mnie to brzmi jak wyrafinowana tortura suspicious Chyba że 'w niebie' mamy amputowane uczucia, i nas to nie rusza, ale również nie brzmi to pociągająco...

          > Czy moralne jest pozbawiac drugiego czlowieka iluzji zycia wiecznego?
          Czy moralne jest mamienie iluzją życia wiecznego ?

          Jedyna sprawdzona nieśmiertelność występuje właśnie w kontekście materii - atomy z których jest zbudowane ciało wracają 'do obiegu', nie znikają, tylko że to trwa....(no ale skoro mamy wieczność do dyspozycji to po co się śpieszyć wink

          pozdr,
          mi
    • heca7 Re: Maly ateista 03.08.17, 20:41
      Co to za pytanie?! Przecież nie jesteś na tym forum od wczoraj. Tutaj jest mnóstwo takich forumowiczek.
    • obrus_w_paski Re: Maly ateista 03.08.17, 20:43
      Eeeee....a dlaczego miałoby być niemoralne? Mój mąż np nie ma chrztu a jego matka nid miała żadnych rozkminek- nie to ze jest walcZaca ateistka, jej nawet jej nie przyszło do głowy chrzcić dzieci
    • anorektycznazdzira Re: Maly ateista 03.08.17, 20:43
      W poście startowym pytasz o wychowaniu "na ateistę" a dalej, że "bez religii".
      Przecież to nie są synonimy!
      Ateista nie wierzy a osoba bez religii nie uprawia obrzędów i nie przynależy do religijnych zgrupowań. To są dwie różne sprawy.
      Sama uważam się za osobę wierzącą, ale na hasło religia (kapłani, świątynie, obrzędy- dowolny typ) mam wysypkę na tyłku.
    • 18lipcowa3 Re: Maly ateista 03.08.17, 20:52
      Oczywiście że moralne, nadal mimo braku wiary chowam dzieci tak jak nalezy - by szanowaly innych i siebie, by pomagały, by nie czyniły komuś źle, itp. Ja wychowuję w totalnej bezbożnosci, zero sakramentow, mowienie wprost ze nie wierzymy, oczywicie koscioly zwiedzamy, na rodzinne uroczystosci chodzimy, moja corka wie ze za rok nie pojdzie do komunii, dla niej to naturalne.
      Wszyscy do tego podchodzą normalne, ale my asertywni jestescmy wiec nikt nawet nie odwazy sie burzyć.
      Nikt moich dzieci nie dyskryminuje.
    • szmytka1 Re: Maly ateista 03.08.17, 20:53
      Nie rozumiem dlaczego miałoby być niemoralne? Ja tak wychowuję dzieci, rodzina się nie wtrąca. Starsze jest ochrzczone, więc dopytywali o termin komunii jak nadszedł stosowny wiek, Jak usłyszeli co i jak, nikt nie komentował, co niektórzy popsioczyli tylko na kościół i tyle. Młodszy nie ochrzczony, już nikt nawet nie zagaja tematu, bo wiedzą już jaki mam światopogląd.
    • hermenegilda_zenia Re: Maly ateista 03.08.17, 21:05
      Są, np ja. Uważam, ze religia jest największym ideologicznym złem, koncepcja która jest w stanie zrobić ludziom taka wodę z mózgu, ze bez mrugnięcia okiem zabije innego człowieka mając boga na ustach, i wyzwala raczej najgorsze niż najlepsze instynkty, pogłębia podziały miedzy ludźmi bo wyznawcy danej religii zawsze ma sie za lepszego od wyznawcow dowolnej innej religii. Przykłady można mnożyć, a już na pewno religia nie jest żadnym gwarantem moralności. Chce swoim dzieciom takiego prania mózgu i religijnej indoktrynacji za wszelka cenę oszczędzić. Niech decydują w tej materii, jak będą dorosłe, świadome i samodzielnie myślące.
      • la_mujer75 Re: Maly ateista 05.08.17, 15:28
        O, idealnie ujęłaś w słowa, to co ja myślę. Podpisuję się pod tym !
    • cosmetic.wipes Re: Maly ateista 03.08.17, 21:07
      Ja byłam wychowana na ateistke i jestem za to ogromnie wdzięczna rodzicom.
    • panna.z.wilka Re: Maly ateista 03.08.17, 21:09
      Myślę, że niemoralne jest wychowywanie dziecka niezgodnie ze swoim światopoglądem.
      Rodzina podchodzi do naszej decyzji neutralnie (a jeśli budzi to jakieś emocje, to trzymają je dla siebie), obcy nie komentują.
    • leyre1 Re: Maly ateista 03.08.17, 21:24
      ichi51e napisała:

      > Czy myslicie ze moralne jest wychowywanie dziecka na ateiste?

      A dlaczego mialoby nie byc? Takie wychowanie jest moralne w przeciwienstwie do wychowywania dzieci w jakiejkolwiej religii.


      Czy sa tu osoby wychowujace dzieci w bezboznosci?

      Tak, istnienia boga szak nie udowdniono

      Czy ludzie (rodzina i obcy) podchodza do wasze
      > j decyzji obojetnie czy emocjonalnie?

      Nikomu sie nie tlumacze i pytam o zdanie w tej kwestii
    • mamusia1999 Re: Maly ateista 03.08.17, 21:25
      Ja to nawet nie mialam problemu z instrumentalizacją religii: jak KK wiernym, tak wierni KK wink dopoki dzieci byly w fazie bajkowo- mitycznej, dopóty na religię chodziły na mój podpis. a potem zadecydowały, że wolą religie niż etykę (bliscy koledzy na reli, ponoć odjechany nauczyciel etyki) my rodzice jesteśmy bezwyznaniowi.
    • princesswhitewolf Re: Maly ateista 03.08.17, 21:39
      Niemoralne jest podawanie dziecku " opium dla ludu"
    • iziula1 Re: Maly ateista 03.08.17, 21:48

      Ekhm...w bezbożności?

      Gdyby nie to twój watek potraktowałabym poważnie.
    • fil.lo Re: Maly ateista 03.08.17, 22:17
      Niemoralne - jeśli już używać tych kategorii - byłoby wychowywanie dziecka w wierze przez osoby niewierzące (i odwrotnie: w ateizmie przez wierzących)). Wychowując dziecko przedstawiam mu pewną wizję świata, takiego, jakim ja go widzę, określoną hierarchię wartości, ich uzasadnienie. Nie mogę mojego dziecka wychowywać w prawdzie przekazując mu coś, co ja osobiście uważam za fałsz.
      Wychowuję dziecko bez religii (teraz jest małe, wyraża się to na razie więc brakiem chrztu). Ludzie nic nie mówią wink Trochę się martwię, co będzie później (przedszkole, szkoła, komunia etc.). Ale chciałabym zaszczepić mu taką pewność siebie, żeby nie przejmował się tym, 'co ludzie powiedzą'.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Maly ateista 04.08.17, 09:45
      Ja. Tylko dziadkowie jęczą, że czemu nie chcemy ochrzcić, ale umiarkowanie na szczęście.
    • phantomka Re: Maly ateista 04.08.17, 09:49
      U nas jest to troche poplatane, bo ja moge ocenic ze w cos wierze, tata dzieci jest agnostykiem. Corka ochrzczona, ale na tym koniec, tzn.nie chodzimy do kosciola, nie chodzila nigdy na religie i nie byla u komunii. Syn juz nawet nie chrzczony.
      Na groby chodzimy, moralnosc nie ma dla mnie zwiazku z religia, a raczej etyka, ktora notabene powinna byc obowiazkowym przedmiotem. Na religii nikt nie uczyl kolezanek mojej corki tego, czego etyk uczyl ja na swoim przedmiocie.
    • mamma_2012 Re: Maly ateista 04.08.17, 10:38
      Nie wiem skąd tu się wzięło nawiązanie do moralności. Dzieci wiedzą, że różni ludzie wierzą w różnych bogów i mniej lub bardziej starają się żyć według zasad, które ci bogowie im przekazali. Wiedzą, co my o tym myślimy.
      Otoczenie ma, w większości, bardzo dobre podejście.
      Kiedyś starałam się nie odzywać w rozmowach o religii, od jakiegoś czasu, zaczęłam wprost mówić o naszym podejściu, braku wiary i religijności itd, bo nagle ludzie się okazuje się, że mnóstwo osób ma podobnie, a wydaje im się, że są wyjątkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka