Dodaj do ulubionych

Maly ateista

    • quesuerte Re: Maly ateista 04.08.17, 10:53
      Mamy taka ksiazke "My, ludzie" (polska autorka) i tam na ktorejs z pierwszych stron jest tekst, skad wzieli sie ludzie. I sa rozne wersje m.in. "niektorzy wierza, ze czlowieka stworzyl Bog", ale sa tez inne. I ja na poczatku zawsze dodawalam (gdyz pytali) ze ja wierze w teorie ewolucji i po jakims czasie moje dzieci tez zaczely tak mowic. Zatem tez na ateistow wychowuje. Ale to juz sa porzadni ludzie, wiec o ich morale sie nie martwie.
    • aagnes Re: Maly ateista 04.08.17, 11:16
      serdecznie współczuję ludziom, którzy stawiaja znak równości między religia (oczywiscie najwazniejsza na swiecie: katolicką) a moralnoscią.
      co to za ludzie, ktorzy bez wytycznych kk nie wiedza co w zyciu dobre, zle co wazne, co nie.
      naprawde rece opadają.
      mysle, ze spokojnie do obrony jest teza, ze to wlasnie religie sa odpowiedzialne za ogrom zla i cierpienia na swiecie.
    • anna_georgina Re: Maly ateista 04.08.17, 11:24
      Wychowuję dziecko bez religii i tak, uważam że to moralne.
      Część rodziny ma z tym problem, ale nie zwracam na to uwagi, ja w ich metody wychowawcze sie nie wtrącam smile
    • redheadfreaq Re: Maly ateista 04.08.17, 12:10
      Córka nieochrzczona i nie ma planów, by cokolwiek w tym temacie robić. Zamierzamy wychować ją neutralnie, tzn. my nie wierzymy, ale są ludzie którzy wierzą w to czy tamto, bo im np. to pomaga i dopóki nie narzucają innym swoich zwyczajów, to niech sobie wierzą w co chcą.
    • koza_w_rajtuzach Re: Maly ateista 04.08.17, 12:46
      Mnie mama wychowała na ateistkę. Ale ona nie była taką zwykłą niewierzącą osobą, tylko taka typowa wojująca, naśmiewająca się z wierzących, mówiąca do innych co jej ślina na język przyniesie, nigdy nie kryjąca swoich poglądów. Ona ogólnie jest typową prowokatorką i lubi wsadzać kij w mrowisku. Pewnie dobrze by się na ematce odnalazła wink).
      Dzieci celowo na ateistów nie wychowuję. Razem z mężem nie jesteśmy wierzący i nie widzę powodu, aby kłamać dzieci, że jest inaczej. Uczę ich jedynie szacunku i tolerancji w stosunku do innych osób. Moja rodzina jest wyrozumiała, ale moja mama ze swoją buntowniczą naturą i tak na pewno na wszystko ich uodporniła wink). Moi teściowie nigdy w nic się nie mieszają, więc nawet jeśli im się to nie podoba, to nie drążą tematu.
      • olena.s Re: Maly ateista 04.08.17, 13:19
        Błagam. Błagam. Kłamać - komu, czemu - dziecIOM.
        Okłamywać - kogo, co - dziecI
        • koza_w_rajtuzach Re: Maly ateista 04.08.17, 13:58
          Dzięki za poprawienie wink).
          Ale błagać nie musisz.
    • molik28 Re: Maly ateista 04.08.17, 14:20
      Ostatnio mój syn, powiedział mi: Wiesz mamo. Ja to jestem chyba niewierzący. Ja nie wierzę, że to wszystko było naprawdę. To niemożliwe żeby tak przejść po morzu i żeby na statku zmieściły się wszystkie zwięrzeta ze świata.To są jekieś bajki. To nie jest możliwe.
      • anorektycznazdzira Re: Maly ateista 04.08.17, 22:06
        Właśnie dlatego wypisałam dziecko z religii.
        Dlatego, żeby mu nie obrzydzono wiary jak takiej tymi wszystkimi farmazonami dla niepełnosprytnych i średniowiecznym zabobonem.
    • mai-ra3 Re: Maly ateista 04.08.17, 14:24
      Zawsze powtarzam, ze trzeba być po prostu dobrym człowiekiem, obojętnie czy ateistą czy nie.
      Za to razi mnie gdy ktoś lata co chwilę na pokaz do kościoła, a pozniej chodzi i wyśmiewa się zinnych, dokucza czy niszczy czyjąś własność.
    • birch70 Re: Maly ateista 04.08.17, 14:58
      > Czy myslicie ze moralne jest wychowywanie dziecka na ateiste?

      Nie ma znaku równości pomiędzy religijnością a moralnością. Ja sama uważam się za osobę moralną, a wierząca/religijna już od dawna nie jestem. Mam przekonanie, że jest dokładnie odwrotnie - to religia (jakakolwiek) jest głęboko niemoralna.

      > Czy sa tu osoby wychowujace dzieci w bezboznosci?

      Owszem, wychowuję.
      Taka ciekawostka: córka (trochę eksperymentalnie) chodziła na religię będąc w I klasie - sama tak wybrała. Któregoś dnia oznajmiła, że już nie chce, bo usłyszała od pani katechetki, że prawdziwym rodzicem jest Jezus - i ksiądz jako pośrednik w rozmowie z nim. Naturalni rodzice są mało istotnym elementem w religijnej układance. Wzbudziło to w córce tak duży wewnętrzny sprzeciw i oburzenie, że porzuciła lekcje religii bez żalu.

      > Czy ludzie (rodzina i obcy) podchodza do waszej decyzji obojetnie czy emocjonalnie?

      Obcy - zazwyczaj obojętnie lub naturalnie. Na linii rodzinnej - teraz bez zbędnych emocji, chociaż wcześniej nieco przez chwilę iskrzyło.
    • grave_digger Re: Maly ateista 04.08.17, 16:28
      Moralne? Ichi, plis.
      My tak wychowujemy. Wychowujemy, by były wolne od religii jakichkolwiek, od prania mózgu, od zniewolenia przez kogo i cokolwiek.
      Dla nas to normalne, że się nie wierzy. I dziwne, że reszta wierzy w czary. Religia jest nienormalna, wymyślona przez człowieka, by rządzić masami.
      Jak inni podchodzą? Nijak. Nikt się nie wtrąca.
      Rodzina z dziada pradziada ateistyczna. Nie wierzymy w czary.
      • verdana Re: Maly ateista 04.08.17, 16:44
        Moje dzieci były wychowywane religijnie przez ojca i niereligijnie przeze mnie. Nie widziałam żadnej różnicy jeśli chodzi o kwestie moralności.
        • zle_emocje Re: Maly ateista 05.08.17, 15:17
          A jak to wpłynęło na ich dorosłe wybory dot. religii? Poszły za ojcem, czy za matką?
    • mondovi Re: Maly ateista 05.08.17, 15:22
      Jest jak najbardziej zgodne z moralnością.
    • kannama Re: Maly ateista 05.08.17, 22:00
      Nie jest zgodne z moralnością chrześcijańską, ale skoro jesteś niewierząca, to chyba Ci to nie powinno przeszkadzać smile
    • lucerka Re: Maly ateista 06.08.17, 16:59
      Oczywiscie, ze jest moralne. Przeciez to naturalne, ze dzieci przejmuja swiatopoglad od rodzicow.
    • miniulowa Re: Maly ateista 06.08.17, 20:10
      Jesteśmy religijni i dzieci wychowujemy w naszej religii. Jednak nie widzę w tym nic ponaddo nasze przekonania, które nie są ani lepsze, ani bardziej słuszne niż inne, są nasze.
      Dzieci od małego, poza naszą wiarą, poznają inne wyznania chrześcijańskie oraz inne religie.
      Generalnie uważam, że najpierw jest się dobrym człowiekiem, a potem dopiero można mówić o byciu religijnym. Można być dobrym człowiekiem bez żadnej religii, ale być religijnym nie będąc dobrym człowiekiem to wielka ściema.
    • kanna Re: Maly ateista 06.08.17, 20:20
      Jak najbardziej moralne, można w życiu kierować się podobnymi wartościami jak te, zapisane w dekalogu, bez wiary w boga.
    • nenia1 Re: Maly ateista 07.08.17, 12:02
      Ludzie się rodzą ateistami. Żeby się stali wierzący inni, zazwyczaj rodzice, rodzina, muszą im przedstawiać historie o swoich bogach jako historie prawdziwe, żeby uwierzyli. To wskazuje na to, że w zależności od tego gdzie i w jakiej rodzinie się człowiek urodzi w takiego boga najprawdopodobniej będzie wierzył. Czysty przypadek. Jedynie ateiści wychowują dzieci zgodnie z naturą, zachowując status quo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka