obrus_w_paski
18.08.17, 14:30
Problem trochę z dudy, ostrzegam:
Mam szanse na oryginalne perfumy toma forda black orchid w dość okazyjnej cenie (35% ceny sklepowej). Jestem z tych, na których ten zapach utrzymuje się długo, lubię, wiec wszystko pasuje. Buteleczka pełna.
Wg kodu, perfumy zostały wyprodukowane w grudniu 2014, czyli 2 lata i 8 miesięcy temu. Trochę dawno, co?
W necie czytam rożne wersje, ze data ważności perfum to 3 lata, inna ze 5.
Myślałam, zeby negocjować jeszcze stawkę albo po prostu odpuścic, co radzicie? Sprzedawca bardzo sympatyczna, mówi ze to był prezent, a jej się nie podoba, co rozumiem doskonale bo sama sprzedałam online kilka dni temu nieużywane perfumy
Aha, nie ukrywam ze tych perfum nie potrzebuje, po prostu bardzo lubię, spodobała mi się cena, ale mam tyle różnych zapachów ze na pewno nie wydawałabym teraz 100€ (Cena sklepowa) na kaprys, zwłaszcza ze jestem tuż po wakacjach życia. Za 40€ natomiast bym się polasila, tylko ta data
Jaka jest wasza wiedza na temat ważności perfum?