marusia_ogoniok_102
24.08.17, 19:10
Sytuacja hipotetyczna: sąsiedzi z bloku się kłócą. Lecą wyzwiska, wrzask, że słychać na pół osiedla, ale odgłosów uderzeń nie ma. Płaczu też nie. Drze się zazwyczaj baba, chłopa nie słychać. Dzieciaków nie ma.
Pytanie - na policję w takim wypadku dzwonić, czy zwalić na "włoski temperament" (pozdrawiam jedną z forumek) i zostawić w spokoju, bo w końcu wrzaski nie są prawnie zakazane?