Dodaj do ulubionych

Prasowanie .... będzie jatka

    • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 07:39
      Prasuje i majtki i skarpety, bo lepiej sie składają. Ręczniki, ścierki, jeansy, No - wszystko. smile Po nieprasujących widac, ze ubrania są nieuprasowane - ale co kto lubi, jesli im tak dobrze, to mnie także. 😉 Prasowania mam dużo, bo moj facet zużywa dziennie średnio 2 koszule, ja także, ostatnio dziecko pobiło rekord - przebralam je 4 razy. wink Ale koszule prasuje lepiej M., i składa je genialnie, prosto do woreczków.
    • kropkacom Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:03
      Prasuje tylko to co niezbędne z garderoby i to na chwilę przed założeniem. Bieliznę prasowałam ostatni raz jak dzieciaki miały owsiki. Dżinsów nigdy nie prasowałam. Ręczników też nie big_grin Po co? Uznaje jednak, że nadal jest wiele kobiet, które prasują wszystko i sobie życia bez tego nie wyobrażają. Ba, pewnie resztę nieprasującą społeczeństwa uważają za flejtuchów. Tylko czy to zdrowe? wink
      • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:10
        A cóż moze byc niezdrowego w prasowaniu?
        • kropkacom Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:18
          Moim zdaniem tak. O psychice myślę. smile Trochę nerwica natręctw dla mnie.
          • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:19
            Yyy, Aha. Wiesz co? Komentarz wydaje sie zbędny.
            • kropkacom Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:21
              OK smile
              • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:32
                Każdy patrzy przez swoj pryzmat - ty oceniasz prasujacych (płynąc mocno), wiec wydaje ci sie, ze prasujacy uważają cie za fleje.
                Ja nie oceniam i dlatego twoje stwierdzenie bardzo mocno mnie zdziwiło.
                • kropkacom Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 09:22
                  Sama zauważyłaś, że widzisz nieuprasowane ubrania. Ja szczerze mówiąc nigdy nie zwróciłam na to uwagi.
                  • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 09:26
                    Tak, widze. Tak samo jak widze uprasowane. Albo z plama. Lub bez. Wyjątkowo ładne lub brzydkie. Nie wpływa to na moja ocenę. Oko rejestruje i tyle - bez wydawania odpadów typu - ale
                    Ma uprasowany len, na pewno wyszła z psychiatryka albo - ale wygnieciony podkoszulek, pewnie To taka fleja, ze na dodatek nie myła sie od tygodnia.
                    • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 09:27
                      Odpadów? Osądów. Sorry, autokorekta. smile
    • kondolyza Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:17
      odkad mam suszarkę zlecam prasowanie tylko koszul męża i sukienek corki typu balowego.
      czasem prosze o uprasowanie tego co zakladam na jakis wazny bankiet
      czasem suszara cos niemilosiernie zgniecie no spodnie męża materialowe rurki-wtedy tez to kaze wyprasowac
      • dorek3 Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 15:57
        Robię identycznie smile
    • princesswhitewolf Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 08:18
      Mamy 21 wiek. Pralke pioraca w wys temp i proszki wrecz zbyt mocno mordujace bakterie. Nie widze powodu by prasowac. Nie kupuje rzeczy do prasowania.
      • anika772 Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 11:43
        W wysokich temperaturach? A jaki odsetek ubrań ma na to "pozwolenie" producenta? Bo ja na większości widzę "prać w temp. 40%"
        Zresztą, mnie nie chodzi o bakterie, tylko o wygląd ubrań. Moje źle wyglądają nieuprasowane, i tyle. Może faktycznie powinnam zmienić pralkę i dokupić suszarkę, miałabym mniej roboty.
    • disco-ball Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 15:36
      Nie, nic nie prasuje. Ew. Koszule albo jakieś mocno pogniecione bluzki.
    • madzioreck Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 15:45
      Nie, nie prasuję właściwie niczego, chyba, że jakiś ciuch wyjściowy przed wyjściem. Majtek ani skarpetek nie prasuję, nie mam higienicznego fioła.
    • danaide Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 17:44
      Słyszałam, że prasowanie bielizny ma sens przy zagrożeniu pasożytami. Prasowałam majtki gdy odrobaczałam dziecko (miała owsiki gdy była malutka). W praktyce - ciap żelazkiem po lewej, następne. Jak mam nadmiar chęci przy oglądaniu filmów i nieodłożoną na miejsca bieliznę to czasami zdarza mi się tak ciapnąć swoje albo dziecka. Słyszałam też o prasowaniu ramiączek stanika w niektórych krajach zwrotnikowych, bo lęgną się w nich pasożyty.

      Jeansy mam zawsze z pewną ilością elastanu więc prasowanie nie zmiękczy ich diametralnie, a może zniszczyć.
    • banksia Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 20:04
      nie prasuje nic i nigdy.
      kiedys byla to np. koszula na rozmowe o prace, teraz na takie okazje ubieram bluzki niewymagajace zelazka.
      trudno mi wyobrazic sobie wieksza strate czasu (no moze jeszcze prostowanie wlosow).

      nie opieram tez chlopa, swoje ogarnia sam.
    • rejczel02 Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 20:11
      Nie prasuję żadnej z tych rzeczy. Ogólnie staram się kupować ubrania, które prasowania nie wymagają. Zauważyłam, że jak mam coś uprasować, to najczęściej decyduję się założyć coś innego wink
    • myelegans Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 20:18
      nie prasuje, dla tzw higieny, bo nie obawia sie wszechobecnych zjadliwych bakterii. Prasuje tylko bluzki koszulowe I to nie zawsze bo najczesciej oddaje do pralni.
      Suszarka bebnowa zalatwia odmiekczanie i odfarfoclowanie, przejezdzam tylko reka jak skladam, to jest moje prasowanie wink
    • chatgris01 Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 21:21
      Afżyciu!!!
      Tiszertow tez nie prasuje.
      Pogniecione nie sa.
      (a zanim zaczelam uzywac suszarki elektrycznej, rozwieszalam wyprane dzinsy ociekajace woda i prasowaly sie samoczynnie pod jej ciezarem).
    • anagat1 Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 21:51
      Ja NIC nie prasuje.
    • stara-a-naiwna Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 22:44
      NIC nie prasuję
      tzn. zdarza mi się rzadziej niż raz na mieisąc
      wszystko susze idealnie rozłożone (a najpierw po wyciągnięciu z pralki składam w kosteczkę, zeby sobie równo poleżało i się rozprostowało)
      o matko, jak ja nie lubię prasowac!!!!

    • redheadfreaq Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 22:56
      Prasujemy tylko koszule/bluzki oraz pojedyncze rzeczy, które tego wymagają - np. chusty do noszenia dziecka po praniu są nieco sztywne i miękną po prasowaniu (zmiękczać ich nie wolno). Żeby prasować sobie majty musiałabym chyba mieć bardzo wysoką gorączkę.
    • viridiana73 Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 23:01
      Dżinsy tak, majty nie. Staniki?? Olaboga, a po co??
      Ja w ogóle lubię prasować, robię to na bieżąco, ściągam pranie i prasuję od razu, nigdy mi się Mount Everest nie nazbierał. Za to mąż... ile się zawsze biedaczek nawzdycha, naodkłada na jutro... a sterta rośnie...
      Zresztą mam fajne żelazko, takie bez termostatu, prasuję nim jak leci, koronki i ortalion, bez ryzyka przypalenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka