beataj1
04.09.17, 12:35
Za parę dni jadę na wesele (co mnie cieszy mniej więcej jak kolonoskopia bez znieczulenia).
Wesele odbywa się prawie 400 km od nas, a po drodze (powiedzmy) musimy jeszcze odebrać prawie 90 letnią babcie.
Sam ślub będzie o 12 a potem wesele w hotelu oddalonym o około 40 km od sali, też nie po drodze.
Aby zdążyć musimy wyjechać bladym świtem, potem przystanek u babci i dalsze 300 km na ślub.
Nie ma sensu bym się szykowała rano bo się wyświechtam w samochodzie. U babci nie będzie czasu i miejsca - no i dalsza droga potem.
Zajeżdżanie do hotelu przed weselem też nie bardzo jest po drodze i boje się, że nam nie starczy czasu. Dodatkowo moja sukienka jest dosyć wieczorowa i po prostu nie pasuje do mszy w południe, że nie wspomnę o odkrytych ramianach.
Czy wypada pojechać na ślub w stroju z drogi - ubiorę się w miarę elegancką sukienkę, a następnie pojechać do hotelu i na miejscu się przebrać, poprawić włosy i makijaż a następnie zejść taka "poprawiona" na wesele? Czy to nadmierne kombinowanie?
Nie możemy pojechać dzień wcześniej - babcia się nie zgadza, zresztą mi też nie bardzo pasuje.
Dawno nie byłam na weselu i jakoś nie mogę się z tym wszystkim ułożyć.