Dodaj do ulubionych

Toksyczna matka

05.09.17, 08:54
Podczytuje to forum i często przeplataly sie komentarze na temat toksycznych matek.
Czy te forumki, które maja taka relacje ze swoją matka mogły by napisać jak to u nich wyglądało? Jak jest na codzień? Czy skonfrontowaly sie ze swoimi matkami i jak te na to zareagowały?
Jestem to temat bardzo mi bliski i zastanawiam sie jak wy do tego podeszlyscie.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • atnajelo Re: Toksyczna matka 05.09.17, 08:57
      I kiedy zorientowaliście sie, ze relacja ma znamiona toksycznej.
    • ichi51e Re: Toksyczna matka 05.09.17, 09:08
      Wnioski chyba sa takie ze nie ma co konfrontowac trzeba ograniczyc wplyw od swojej strony
      • atnajelo Re: Toksyczna matka 05.09.17, 09:13
        A jeżeli kontakt został ograniczony do maksymalnego minimum, napisaliście list z wyznaniem o co chodzi, potwierdzilyscie słownie to co czujecie, a matka stwierdziła, ze wymyślacie i cała winę znowu zwaliła na wasze barki? Całkowicie sie odciąć? Jestem już na takim etapie, ze jest mi to całkowicie obojętne, ale zaczęłam sie zastanawiać czy faktycznie nie wymyślam...
        • aqua48 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 09:18
          Forum Ci nie powie czy po całkowitym odcięciu się będziesz czuła się bardziej winna, czy poczujesz ulgę. Spróbuj, to się przekonasz. Ale z całego serca polecam również terapię.
          • plater-2 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 09:29
            Terapia moze wykazac, ze zachodzi przypadek toksycznego dziecka wink
            • aguar Re: Toksyczna matka 05.09.17, 09:52
              Po pierwsze, nie słuchaj Plater-2. Jak na innym forum pisałam o moich problemach z matką, to też wyskakiwała z takimi tekstami. Podczas gdy ja po latach wreszcie sobie uświadamiałam, że to nie ja jestem winna trudnych relacji z matką, że to w niej, a nie we mnie (jak mi przez lata wmawiała) jest problem. I chociaż na poziomie rozumu, to sobie uzmysławiasz, to na poziomie uczuć, gdzieś tam w środku i tak od czasu do czasu odzywa się głos szepczący, że to z Tobą jest coś nie tak...Moja mama też po konfrontacji, po tym, jak wyraziłam, co czuję i powiedziałam, że dłużej nie będę się godziła na to, aby nasze stosunki wyglądały tak jak do tej pory, nie była skłonna wyjść mi naprzeciw. Odcięłam się więc, nie utrzymuję z nią kontaktów już równy rok. Nie mówię, że jest łatwo, na pewno jest spokojniej, mąż mnie wspiera. Nie tyle mam poczucie winy, co jest mi żal, że nie zależało jej na mnie na tyle, aby wziąć pod uwagę, to czego ja chcę. No i przede mną jeszcze długa praca, abym przestała o sobie myśleć, w ten sposób, w jaki myślała o mnie ona.
              • plater-2 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 10:23
                Dojrzala osoba przyczyn trudnych relacji z blixnimi szuka przede wszystkim w sobie.

                Nie każdej matce(rodzicom) udaje sie wychowac fajne i nietoksyczne dziecko.

                Na charakter skladaja sie tez przyczyny srodowiskowe i genetyczne czyli wrodzone.

                Na to nie pomoze najlepszy psychoterapeuta.
                • princess_yo_yo Re: Toksyczna matka 05.09.17, 10:41
                  trudno sie nie zgodzic, toksycznym rodzicom jest bardzo trudno wychowac fajne I emocjonalnie zrownowazone dziecko. na szczescie nie kazde dziecko musi powielac bledy rodzicow I ludzie sa w stanie naprawic swoje traumy z dziecinstwa. niedojrzaly rodzic oczywiscie, dopuki jak piszesz nie zacznie szukac problemu w sobie, niczego nie zmieni I bedzie sobie zyl w piekle swojej wlasnej kreacji ale coraz mniej licznym jesli reszta rodziny ma troche wsparcia z zewnatrz I wiecej samoswiadomosci. ot taka kolej zycia.
                • aguar Re: Toksyczna matka 05.09.17, 10:42
                  Za trudną relację rodzic-dziecko prawie zawsze odpowiada rodzic: bo on był pierwszy, jest znaczącą osobą dla dziecka, dziecko go potrzebowało, było od niego słabsze i całkowicie zależne. Dziecko może być co najwyżej toksyczne potem dla własnych dzieci albo dla partnera.
                  • plater-2 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 10:51
                    Znaczyloby to, ze czlowiek nie ma wolnej woli, a jest marionetka w rekach innych, srodowiska lub ofiara dziedzictwa chromosonow.
                    • aguar Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:03
                      Ma wolną wolę, ale jak ktoś jest od małego źle traktowany, to jest mu trudno nie powielić wzorca. Ale niektórym się udaje. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że rodzice byli toksyczni, traktowali nas tak, jak na to nie zasługiwaliśmy, ale właśnie mamy wolną wolę i nie musimy być tacy jak oni. Jedyne na co nie mamy wpływu, to na to, jacy oni są dla nas.
                      • plater-2 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:04
                        www.tekstowo.pl/piosenka,wojciech_mlynarski,ballada_o_zaslugiwaniu.html
                    • princess_yo_yo Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:07
                      czlowiek jak najbardziej ma wolna wole I dlatego wlasnie rodzice ktorzy swoje traumy przelewaja na dzieci albo dziecmi je probuja leczyc to taki smutny widok. a przeciez jak sama napisalas wyzej troche samoswiadomosci I chec przyjrzenia sie sobie dodalaby im dojrzalosci I pomogla Ich dzieciom.
                      • mapt Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:51
                        Plater-2 ma dzieci wychowane w kulcie rodzinnego wierszyka :

                        "Masz rodzinę to się ciesz,
                        kto jej nie ma - ten ma pech.
                        Gdy siostra cie leje lub brat, bierz to na żarty, o tak.

                        Twoi rodzice kochają cię,
                        chociaż po d.... bija cię,
                        gdy siostra cie leje lub brat,
                        bierz to na żarty, o tak"
                  • 3-mamuska Re: Toksyczna matka 05.09.17, 12:00
                    aguar napisała:

                    > Za trudną relację rodzic-dziecko prawie zawsze odpowiada rodzic: bo on był pier
                    > wszy, jest znaczącą osobą dla dziecka, dziecko go potrzebowało, było od niego s
                    > łabsze i całkowicie zależne. Dziecko może być co najwyżej toksyczne potem dla w
                    > łasnych dzieci albo dla partnera.

                    Bzdura, rodzic jak i dziecko maja określiłby charakter.
                    Dziecko rodzą się juz ma geny które decydują o jego charakterze.
                    Noże byc tak ze dziecko po porstu jest wredne i sa takie dzieci młodzież i dorośli.
                    Nie oszukujmy sie ze tylko wychowanie wpływa na zachowanie.
                    • aguar Re: Toksyczna matka 05.09.17, 12:20
                      Ale ja nie uważam, że wredny i toksyczny to jest to samo. Zdarzają się osoby wredne dla współpracowników czy dla znajomych, ale w stosunku do własnych dzieci mogą być w porządku, bo jednak je kochają i im na nich zależy.
                • mapt Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:19
                  Tak właśnie, dojrzała córka szuka w sobie w czym ma problem - i znajduje, że w tym, iż daje się któremuś członkowi rodziny poniżać/wykorzystywać/gnoić/źle traktować tylko dlatego, że są rodziną. Więc dojrzała córka po uznaniu tego faktu, ogranicza do minimum lub kończy kontakty z źle na nią działającym członkiem rodziny (tak jakby to zrobiła z wredną sąsiadką lub kolegą z byłej pracy) - i żyje długo i szczęśliwie bez tej osoby przy sobie, dając sobie i jej wolność.
                • black_halo Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:35
                  No dobrze, jakich przyczyn w sobie ma szukac dorosle dziecko toksycznej matki?

                  - mnostwo kobiet nie jest przygotowanych macierzynstwo i trudnosci z tym zwiazane: zaczynajac od utraty figury a konczac na takich przykrosciach jak nietrzymanie moczu czy obwisly brzuch z rozstepami. Cale mnostwo kobiet nawet jak dzieci chcialo to ciezko im sie pogodzic z tym, ze musza pomykac pozniej z pampersem z gaciach, nie zaloza juz nigdy bikini i tym podobne

                  - mnostwo kobiet w jakims tam wieku uswiadamia sobie, ze sie starzeje a corka jest mloda, sliczna i cale zycie przed nia, mozliwosci - ciezko sie oprzec uczuciu zazdrosci.

                  - dzieci sie rodza nie takie jakby rodzice chcieli. Jeszcze pol biedy jak jest zdrowe, bo czesto jak jest chore to okazuje sie, ze tatus nie daje sobie psychicznie rady i odchodzi. Ale nie kazde dziecko jest inteligntne i bezproblemowe. Jest mnostwo dzieci, ktorym trzeba poswiecic czas: na nauke w domu, na cwiczenia, na rehabilitacje albo sa tak placzliwe, ze pierwsze dwa lata zyje sie na kawie i redbulach.
                • chicarica Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:48
                  Dojrzała osoba owszem, szuka przyczyn przede wszystkim w sobie. Często jednak próba naprawienia sytuacji, czyli zmiana wewnętrzna, powoduje atak z zewnątrz - bo pozostałe elementy toksycznej układanki nie potrafią same przepracować swoich problemów, by od nowa ułożyć sobie relację z daną osobą. W takim przypadku, by nie popaść z powrotem w toksyczną grę, pozostaje się od takich ludzi odciąć. Nawet, jeśli to własna matka.
                  Doskonałym przykładem jest terapia osób współuzależnionych. Osoba współuzależniona wykazuje całą gamę zachowań toksycznych, będących niezdrowymi metodami przystosowania się do chorych sytuacji powodowanych przez osobę uzależnioną. Zmiana jaka zachodzi w osobie współuzależnionej pod wpływem terapii czasem powoduje, że uzależniony partner też dojrzewa do terapii. Częściej jednak powoduje rozstanie, gdy druga strona tej układanki nie chce terapii podjąć.
                  Nie da się jednak podjąć terapii w celu naprawy siebie, a jednocześnie dalej grać z kimś w toksyczną grę. Zdecydowanie zdrowiej jest w takim przypadku tę grę przerwać zrywając relację, bo w ten sposób chronimy siebie.
            • aqua48 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 09:54
              plater-2 napisała:

              > Terapia moze wykazac, ze zachodzi przypadek toksycznego dziecka wink

              Terapia może pomóc zlikwidować poczucie winy za chęć uszczęśliwienia siebie, a jednocześnie pozwolić toksycznej matce wziąć pełną odpowiedzialność za konsekwencje jej krzywdzących mnie działań. Czyli poradzić sobie samemu z toksyczną matką.
              • niu13 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:22
                Przerabiałam całkowite odcięcie. Z jednej strony zaleta: stajesz się natychmiast wolnym, zdrowym człowiekiem, spokojniejszym, bardziej samodzielnym. Z drugiej strony koszmarne podświadome poczucie winy, jakim trzeba być potworem, żeby porzucać najbliższą osobę czyli matkę. Plus bonus w postaci nieustannych wyrzutów jeśli kontakty zostaną wznowione.
                • aguar Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:43
                  To u mnie jest trochę inaczej. Moja mama dostała ultimatum i kontakty mogłyby być wznowione, gdyby zadeklarowała, że postara się traktować mnie inaczej niż do tej pory. Ale ona przyjęła taktykę, że skoro ja się "obrażam", to ona pokaże, że potrafi obrazić się BARDZIEJ. Ale nasza historia jest taka, że to ja zawsze zabiegałam o jej uwagę, miłość, o to abym była dla niej ważna, a ona mi to wszystko reglamentowała, stawiała różne warunki, ja się oczywiście starałam je spełniać, ale nigdy nie byłam dość dobra, ani dość normalna, ech, długo by pisać...
                • zosia_1 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 11:50
                  "poczucie winy, jakim trzeba być potworem, żeby porzucać najbliższą osobę czyli matkę. Plus bonus w postaci nieustannych wyrzutów jeśli kontakty zostaną wznowione. " - zalecana jest terapia, aby zrozumieć, dlaczego katujemy sie poczuciem winy, i terapia pozwala pozbyć się tego poczucia winy a takze zrozumieć , ze toksyk także odpowiada za kontakty z nami i te relacje i ze jesteśmy wartościowi i nei musimy zgadzać się na poniżanie iitp, ze zasługujemy na dobre zycie i szacunek
                  • 3-mamuska Re: Toksyczna matka 05.09.17, 12:08
                    Do mnie dotarło mniej wiecej w okolicy 22 urodzin.
                    Ze nigdy nie bede dosc dobra zeby zasłużyć na miłość matki taka miłość bezwarunkowa.
                    Nie była i nie jestem złym człowiekiem , moze teoche skrzywionym przez relacje z nia.
                    Poza tym wyraźnie otocznie dało odczuć ze ona ma toksyczne zapędy co mnie utwierdziło w moim postanowieniu.
                    Odcielam sie totalnie, dopóki była w UK to sie z nia spotykałam na zakupy kawe, ale nie mowilam nic o sobie sowich dzieciach , mężu , planach. Itp.
                    Teraz dzwonie raz na jakis czas czyli bardzo sporadycznie raz do roku, moze raz na pol roku.
                    Wysłuchuje co nowi o rodzinie, mowi ze u dzieci oknzdrowe uczą sie i tyle.
                    Nic osobistego. Nie mowi ze chodze na siłownie ze robię to czy tamto bo wiem ze zacznie krytykować.
                    Wiec większa czesc rozmowy ona mowi.
                    Tylko chyba z poczucia obowiązku to robię choć nie winy.
                    Bo wiem ze kiedys jej zabraknie i wtedy bede miała poczucie winy ze nie dzwoniłam.
                    Odcielam sie psychicznie, nie przeżywam każdego telefonu jak kiedys.
                    • aguar Re: Toksyczna matka 05.09.17, 19:14
                      Ja jeszcze chciałam dodać, że do mnie bardzo późno dotarło - koło czterdziestki, sama byłam mamą, czytałam książki o wychowaniu, poza tym poważnie zachorowałam i chyba stosunek mamy do mojej choroby przelał czarę.
                  • niu13 Re: Toksyczna matka 05.09.17, 12:51
                    Mam za sobą 1,5 roku terapii dda niestety teraz brak czasu i forsy szkoda na prywatną. Nie wiem doprawdy, jaką pracę terapeutyczną należałoby wykonać aby się podnieść z dziesiątek lat takich przeżyć jak ja miałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka