27.01.05, 14:02
Przygarnąłem małą kotkę. Biało-rude toto, ale jakie piekne, a filglarne i
śmieszne. Miłość między nami szalona, ja jestem całym życiem jej a ona moim .
Ile czułości, ile radości, ile przywiązania okazuje mi to małe
zwierzątko ! :))
A ile mądrości czai się w jej oczach, gdy świdruje mnie swoim bazyliszkowym
wzrokiem leżąc mi na piersiach. A ile czasem wyrzutu i przygany.
A gdy czasem łezka pojawi się w moim oku osusza je swoim miłym futerkiem :)).
Kosultuję z nią każdy mój krok, a ona zawsze ma dla mnie dobra radę :)).
I oczywiście włazi mi do łóżka i śpi przy mnie to małe kociątko.
Gdy rano wstaję, smacznie chrapie na poduszce obok, a gdy wracam do domu
zastaję ją w niezmienionej pozycji. Wołam do niej: Hanka! Hanka ! - przybiega
zadowolona i wdrapuje mi się na ramię.

Obserwuj wątek
    • Gość: gb Re: kotka IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 14:31
      Nie znasz się na kociczkach :) Młoda kotka może Cie podrapać w żadnym wypadku
      nie będzie się przytulać. Z przywiązaniem to też pobożne życzenie,trzeba na nie
      pracować latami, ale jest możliwe :)
    • Gość: miauuu Re: kotka IP: *.crowley.pl 28.01.05, 10:32
      Panie Kocurzasty, przygarnij mnie też...
      Też jestem milutka i lubię sie przytulać... figlarności mi nie brak... miau!
      A jak taki Pan dobry, szlachetny i miękkie serce masz, to ja chętnie sie
      przysposobię... :)
      • kocurzasty Re: kotka 29.01.05, 18:08
        A na którym płocie siadujesz ?
        Na którym daszku sie wygrzewasz? :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka