regina-phalange
13.10.17, 17:49
Małżeństwo z około dwudziestoletnim stażem, dwoje dzieci, układa się ok, chociaż związek po przejściach sprzed lat. Mąż od 2-3 lat ma przerywany romans z młodszą od siebie koleżanką z pracy, oczywiście, no bo z kim.
1) Jesteście żoną - czy chciałybyście o tym wiedzieć, czy spokój domowego ogniska i brak rozterek byłyby ważniejsze? Czy w tym kontekście znaczenie miałoby, czy romans nadal trwa, czy już się zakończył?
2) Jesteście koleżanką żony. Taką, z którą znacie się od podstawówki, ale żadne najlepsze przyjaciółki, widujecie się raz na kwartał, dzwonicie do siebie może raz na miesiąc. Dowiadujecie się o romansie męża. Mówicie żonie?
3) Jesteście kochanką. Tak, wiem że ematka przenigdy i się brzydzi, ale uruchomcie wyobraźnię. Czy powiedziałybyście o romansie żonie, gdyby ruszyło was sumienie? A czy gdyby pan zachował się bardzo niefajnie, to powiedziałybyście żonie dla własnej satysfakcji bądź "satysfakcji", bez patrzenia na to że dzieci, rodzina, jakieś tam problemy, itp?