Dodaj do ulubionych

Mama mi umiera

23.10.17, 11:20
A ja czuję się spetryfikowana. Chcę mi się wciąż płakać, nie przepraszam, wyć. Z żalu i z poczucia osamotnienia. Nie potrafię funkcjonować. A pranie trzeba zrobić, obiad dzieciom podać. O pracy zawodowej nie wspomnę.
Przeżyłam śmierć Ojca jako siedemnastoletnia dziewczyna. Teraz mam 40 lat, a emocje i rozpacz większa.
Pomóżcie sad
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:24
      Przytulam. Nic więcej nie potrafię sad.
      Jeśli potrzebujesz, pisz. Krzycz, płacz.
      To czas, kiedy wszystko Ci wolno.
      Współczuję, za głupia jestem by umieć napisać coś więcej sad
      • wolveryana Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:32
        Gama, nie jesteś głupia. W takiej sytuacji mało kto potrafi znaleźć odpowiednie słowa.
        Napisałaś bardzo mądrze "To czas, kiedy wszystko Ci wolno."

        Do autorki - współczuję, daj sobie prawo do rozpaczy. Przytulam.
    • maadzik3 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:26
      Zebro przytulam. Mocno.
    • magata.d Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:26
      Przytulam mocno.
    • morgen_stern Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:29
      Bardzo ci współczuję. Przytulam.
    • iwles Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:31

      Przytulam mocno.
    • anika772 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:33
      Biedna, i Ty i Mama. Ściskam.
    • nisar Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:33
      Jeśli dajesz radę, staraj się nie patrzeć w dal. Nie myśleć, co za tydzień, za miesiąc, za rok. Staraj się skupiać na tym, co w ciągu najbliższej godziny, maksymalnie doby. I w miarę możliwości wyszukuj sobie fizyczną pracę. Zmęczone ciało odrobinę znieczula.
      Przytulam.
      • zebra51 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:43
        Nie wiem czy iść do lekarza po jakieś prochy. Ale boję się, że tlumione emocje wrócą że zdwojoną siłą.
        Głupio z tym umieraniem sad
        • maadzik3 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:44
          czasem dobrze najgorszy czas przeczekać na prochach.
        • a.va Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:01
          Idź, jeśli czujesz, że się rozsypujesz, to idź, emocje nie wrócą ze zdwojoną siłą, po prostu będzie ci łatwiej je znieść, też tak kiedyś zrobiłam.
          Ściskam cię mocno.
        • iwles Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:03

          nie bierz antydepresantów, tylko poproś o jakieś doraźne uspokajające, które chociaż w tych najtrudniejszych dniach pomoga ci funkcjonować. A cisnienie? Nie masz podwyższonego ? Jeśli tak - to uspokajacze jak najbardziej wskazane.
    • melancho_lia Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:36
      Mogę tylko wirtualnie przytulić...
    • nathasha Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:55
      Zebro, nawet sobie nie wyobrazam jak to musi byc trudne. Jednak w sercu czuje ze mama Cie bardzo potrzebuje, ona pewnie tez sie boi. Wiec jesli leki dadza Ci sile to moze sprobowac. Jesli jestes wierzaca to bym sie modlila jak najczesciej.
    • jednorazowy22 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 11:55
      Współczuję ci bardzo.
      Moi oboje zmarli bardzo wcześnie, więc wiem, co czujesz.
      To minie, ale niestety nie prędko.
      Jeśli czujesz się bardzo źle, to idź do lekarza po jakieś wspomagacze, albo chociaż neospasminę bierz, trochę pomogą ci się wyciszyć i zapanować nad codziennymi czynnościami, które trzeba mimo wszystko wykonywać.

      Pamiętam ten okres, jako coś okropnego. Jakbym siedziała w szklanej bańce, w której czas się zatrzymał, a świat dookoła pędził, bo w nim nic się przecież nie stało. Wszystko robiłam, jak w transie. W głowie miałam jedno, a ręce robiły drugie.
      To straszny czas.
      Przytulam i myślami jestem z tobą.
      • pasquda77 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:11
        Kochana doskonale wiem co czujesz, przerabiałam to dwa lata temu...mama z przerzutami do wątroby,leczenie nie miało już sensu , była do konca w domu, odeszła wśród najbliższych.Dla mnie ten czas to koszmar, nawet nie umiem opisać co wtedy czułam, rodzina i sama mama wysłali mnie do rodzinnego, bo nie dawałam rady psychicznie, dostałam leki uspokajające i antydepresanty i dziś stwierdzam że tylko dzięki nim przetrwałam ten czas...Idź do lekarza.
        Współczuję i przytulam.Spędzaj teraz z Mamą jak najwięcej czasu,.
    • konwalka Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:06
      zebro, wyzwolilas we mnie tamte emocje, sprzed rowno dwoch lat, kiedy siedzialam przy mojej mamie i trzymalam jej reke. I glaskalam. I nie bylo nic. Doslownie. Nie wiem, co powiedziec. Moze tylko tyle, ze pomysl, ze jest nas wiecej. Taka wspolnota w bolu czasami odrobine lagodzi ten rwacy, koszmarny czas. Jednego jestem pewna- przejdziesz przez to. A teraz wez cos na uspokojenie. Pomaga.
      • aqua48 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:15
        Bądź przy niej jeśli możesz jak najwięcej, mów jej że ją kochasz. Nawet jeśli tego nie usłyszy to poczuje. Płacz, rycz wyjdź do parku, wyrycz się, powiedz dzieciom, że jest Ci ciężko i przez jakiś czas jeszcze będzie. Weź od lekarza i leki na wszelki wypadek i zwolienie w pracy. Nie będziesz sama, mama zawsze z Tobą w jakiejś części Ciebie zostanie - w pamięci, w powiedzonkach, w zwyczajach które przekażesz swoim dzieciom. Zawsze będziesz czuła jej życzliwą obecność. Mówię to z własnego doświadczenia. Całuję bardzo mocno Was obie.
    • pepsi.only Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:17
      Współczuję i trzymam za rękę...
      dużo sił Ci życzę na ten trudny czas...
    • marusia.00 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 12:25
      Bardzo współczuję sad przeszłam to 3 lata temu, do dziś mam napady żalu, tylko już tak "po cichu", wewnątrz siebie.
      W tamtym okresie, poszłam na zwolnienie 2 tygodnie, lekarz sam mnie wysłał. Nie byłam zdolna do niczego innego, jak bycie przy mamie. Żałuję, że nie wzięłam leków, wzięłam je potem i bardzo pomogły. Ściskam.
      • grey_delphinum Re: Mama mi umiera 23.10.17, 14:53
        Bardzo Ci współczuję. Przytulam.
    • bei Re: Mama mi umiera 23.10.17, 15:11
      Serdecznie współczuję.
      Bądź przy Niej ile tylko zdołasz...
      Najtrudniejsze, to pozwól odejść gdy już nie będzie mogła być z Tobą...
      Przytulam.
    • peonka Re: Mama mi umiera 23.10.17, 15:29
      Bardzo, bardzo współczuję i przytulam.
      U mnie za chwilę miną 2 lata od śmierci taty. Nie jest lżej, jest...inaczej.
      Pamiętam siebie z tamtego okresu, jak nie wiedziałam, co się wkoło mnie działo, miałam absurdalne pragnienie zrobienia czegoś, żeby to się okazało nieprawdą... To straszny czas. Nie da się chyba nic z tym zrobić.
      Trzymaj się kochana.
    • kura17 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 16:25
      serdecznie wspolczuje i przytulam. badz przy mamie.
    • cosmetic.wipes Re: Mama mi umiera 23.10.17, 16:28
      Rozumiem, przytulam.
    • ludborka Re: Mama mi umiera 23.10.17, 17:05
      Przytulam mocno, bardzo współczuję
    • olena.s Re: Mama mi umiera 23.10.17, 17:26
      Nie pomogę, nie da się. Przytulam mocno.
    • rozwiane_marzenie Re: Mama mi umiera 23.10.17, 18:50
      Tak bardzo Ci współczuję. Też przeżyłam śmierć jednego z rodziców, który umierał przez rok na moich oczach, a ja nic nie mogłam poradzić. Ten żal jest we mnie do dzisiaj. Wiem, co czujesz, tym bardziej, że obecnie masz już tylko Mamę sad. Nawet nie umiem Cię pocieszyć, bo po prostu się nie da. Przytulam mocno sad
    • patka8080 Re: Mama mi umiera 23.10.17, 19:31
      Jest mi bardzo przykro.. przytulam mocno..
      Bądź z mama jak najwięcej, to Twój czas z nią.
    • ykke Re: Mama mi umiera 23.10.17, 19:54
      Nie wyobrażam sobie siebie w tej sytuacji. To niewyobrażalnie cierpienie, które kiedyś też będę musiała udźwignąć. Przytulam i współczuję. Bardzo.
    • nickbezznaczenia Re: Mama mi umiera 23.10.17, 19:59
      Bardzo mi przykro.
    • muchy_w_nosie Re: Mama mi umiera 23.10.17, 20:06
      Miałam 29 lat jak umarł mi tato, na raka.
      Przez kilka miesięcy budzilam się w nocy spocona, z płaczem, bylo strasznie.
      Nic nie brałam, bo chciałam, czuć ten ból i stratę. Bardzo mi przykro, u mnie w pracy mam koleżankę, której mama walczy z chorobą i koleżanka też jakby walczyła, strasznie to smutne, że człowiek musi funkcjonować normalnie a gdzieś blisko drugi tak mu bluski umiera lub choruje poważnie.
      Trzymaj się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka