Dodaj do ulubionych

Kolezance postrzelili psa

28.10.17, 12:12
Z ktorym szla przez las. Pies BYL NA SMYCZY!!! Kuzwa, rownie dobrze mogli mi kolezanke zastrzelic. Sprawa zgloszona na policje. Weterynarz mowil jej,ze w ostatnim czasie mial kilka postrzelonych psow z okolicy, dwa z nich nie przezyly. Policjanci mowili,ze to nie mysliwi/klusownicy polujacy na lesne zwierzeta,tylko najprawdopodobniej ktos, kto specjalnie do psow strzela. Ku...ca mnie telepie, musialam sie wyzalic sad
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:13
      No i co z psem?
      • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:17
        Podobno ok, ma szwy zalozone. I podobno rana wygladala jak po ostrej amunicji uncertain A to moje okolice (zachod Polski), tylko,ze ja teraz z psami nad morzem jestem. Ale az strach z nimi wracac do domu teraz...
        • zlababa35 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:35
          U mnie z kolei (też miasto na zachodzie Polski, ale bliżej morza) ktoś strzela do kotów wolnożyjących, trafiają potem do lecznicy TOZu nafaszerowane śrutem.
          Prawdopodobnie i u Twojej koleżanki nie był to wypadek przy polowaniu.
          Są ludzie yebnięci i zdolni do wszystkiego.
      • mama.nygusa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:18
        Straszne.

        Jesli mysliwi to musial sie w ksiazce wpisac.

        Policjanci mowili,ze to nie mysliwi/klusownicy polujacy na lesne zwierzeta,tylko najprawdopodobniej ktos, kto specjalnie do psow strzela az nie chce sie wierzyc sad
        • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:21
          Ja tam wierze, wielu nienormalnych po swiecie chodzi. Ale teraz strach bedzie po naszych lasach chodzic. Myslicie,ze maja szanse tego bydlaka/tych bydlakow zlapac??
          • lodomeria Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:26
            Pytanie czy w ogóle chcą.
            • nenia1 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:30
              Nie przesadzajmy od razu, ja sama miał próbę wymuszenia okupu i policja zachowała się wręcz wzorcowo. W zeszłym roku dzwoniłam do nich bo zimą na śniegu leżał pijany, obok pies warował i za parę minut przyjechali, jeszcze mi dziękowali za reakcję, zajęli się i psem i pijanym.
            • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:06
              A dlaczego masz watpliwosci?
              • lodomeria Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:50
                Bo już nie takie akcje widziałam: quadowcy chcą mieć las tylko dla siebie, a co policja może, skoro to syn pani burmistrz i największego pracodawcy w miasteczku? A może to ONRy sobie ćwiczyły? Albo leśnicy, żeby im się lewaki nie plątały po lesie, bo jakąś budowę szykują? A może myśliwi nabrali wiatru w żagle, skoro w końcu w ministerstwie kolega jest i załatwi? Co może policja w takiej sytuacji?
                • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:26
                  lodomeria napisała:

                  > Bo już nie takie akcje widziałam: quadowcy chcą mieć las tylko dla siebie, a co
                  > policja może, skoro to syn pani burmistrz i największego pracodawcy w miastecz
                  > ku? A może to ONRy sobie ćwiczyły? Albo leśnicy, żeby im się lewaki nie plątały
                  > po lesie, bo jakąś budowę szykują? A może myśliwi nabrali wiatru w żagle, skor
                  > o w końcu w ministerstwie kolega jest i załatwi? Co może policja w takiej sytua
                  > cji?
                  Czym innym jest przymykanie oka na wykroczenia (quadowcy);swoja droga oburzające, a czym innym jednak odstapienie od scigania przestepcy biegajacego po lesie z bronia. To sa dwie nieporownywalne sytuacje. Co Policja moze? Moze miec konsekwencje sluzbowe za niedopelnienie obowiazkow. Policja powinna wszczac dochodzenie, a jak nie, to nalezy zglosic fakt popelnienia przestepstwa.
          • nenia1 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:27
            No raczej coś będą musieli zrobić, niejeden świr zaczynał od mordowania zwierząt, tu dodatkowo dochodzi być może nielegalne posiadanie broni palnej. Dobrze, że pies przeżył.
            • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:31
              Chyba powinni (policjanci) sie troche przejsc po lasach, zeby cos wskorac? No bo jak inaczej? Kolezanka rozdygotana cala, pies dostal w tors, do serca kilka centymetrow. Mial szczescie.
        • simply_z Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:46
          ach to zachodnio-pomorskie, najgorsza patola...plus pogoda.
    • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:40
      No i jakie wnioski państwo psiarze wyciągacie z faktu, że ktoś w desperacji strzela do psów? Tylko szczerze, nie ze strzelec oszołom, bo to wiadomo, nie ze łamie prawo ( wy też łamiecie notorycznie - kupki na chodniku, hałas szczekania, smycze, kagance) ; takie wnioski od siebie poproszę......
      • gama2003 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:49
        Wnioski ? Że jak coś innego mi się nie spodoba ( tak jak psy temu bandycie ), to z nerw też mogę strzelać ?
        Do lasu może nie chodzić, bo mnie za dzika mysliwy weźmie ?
        Albo, że niebezpieczny idiota strzela po lasach i trzeba cierpliwie poczekać, aż zabije człowieka, bo wtedy pojawi się sznsa, że ktoś ruszy dupę i go znajdzie ?

        Kupy zbieram. Żeby nie było, że mściwa jestem i niepsiarzom pyskuję.
        • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:52
          Noooo każdy kupy zbiera po psie, a te na chodniku z nieba spadają smile hałas tez emitują przecież nie pieski ematek tylko w najgorszej opcji z palcu zabaw taki rwetes
          • jem.gluten.i.cukier Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:00
            Oczywiście, że psy hałasują. Ten mój to taki chuligan, że wieczorami spotyka się z swoimi psimi kumplami, śpiewają na całe gardło, że nie lubią Polonii i tłuką butelki. A czasem idą na chatę do jednego z nich i puszczają techno do nocy. To na pewno one, przecież ludzie by się tak nie zachowywali. A wczoraj to dla odmiany chyba koty zrobiły konkurencyjną imprezę, bo słyszałam wrzaski "yebać psy"
            • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:39
              jem.gluten.i.cukier napisał(a):

              >A wczoraj to dla o
              > dmiany chyba koty zrobiły konkurencyjną imprezę, bo słyszałam wrzaski "yebać ps
              > y"
              Dzieki za ten wpis big_grin big_grin big_grin
            • karola1008 Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:39
              jem.gluten.i.cukier napisał(a):

              > Oczywiście, że psy hałasują. Ten mój to taki chuligan, że wieczorami spotyka si
              > ę z swoimi psimi kumplami, śpiewają na całe gardło, że nie lubią Polonii i tłuk
              > ą butelki. A czasem idą na chatę do jednego z nich i puszczają techno do nocy.
              > To na pewno one, przecież ludzie by się tak nie zachowywali. A wczoraj to dla o
              > dmiany chyba koty zrobiły konkurencyjną imprezę, bo słyszałam wrzaski "yebać ps
              > y"
              big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin O Jezusie Chrystusie, nie mogę big_grin big_grin
              • tanebo2.0 Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 19:17
                Mogę do sygnaturki? Please!
            • migona Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 19:10
              to piękne jest big_grin big_grin
        • tanebo2.0 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:53
          Czy trzeba czekać aż jakiś piesek kogoś zagryzie zanim propsiarze zaczną trzymać swoje pieski na smyczach? A co do tematu - pani współczuję. Jej pupilowi też. Jest niewinną ofiarą na wojnie. Niestety część właścicieli psów nie respektuje zasad przestrzeni publicznej i zagarnia ją dla siebie.
          • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:14
            tanebo2.0 napisał(a):

            > Czy trzeba czekać aż jakiś piesek kogoś zagryzie zanim propsiarze zaczną trzyma
            > ć swoje pieski na smyczach?
            Nie. Trzeba wszystkie psy profilaktyczne wystrzelac.

            Jak to jest mozliwe, ze w watku o strasznym akcie przemocy wobec zwierzecia pojawily sie glosy sugerujace, ze psiara sama sobie winna???
            • tanebo2.0 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:16
              Zauważ że tego nie napisałem! Napisałem że jest niewinna. Jest ofiarą tych którzy spuszczają w lasach psy by "sobie coś upolowały" i tych którzy reagują na to strzelając.
              • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:54
                tanebo2.0 napisał(a):

                > Zauważ że tego nie napisałem! Napisałem że jest niewinna. Jest ofiarą tych któr
                > zy spuszczają w lasach psy by "sobie coś upolowały" i tych którzy reagują na to
                > strzelając.

                Nie. Jest ofiarą szaleńca, ktory biega z bronią. Kropka. Nie wiesz, co siedzialo w glowie tego swira. Moze celowal do kobiety, a trafil w psa, moze celowal do czegos innego. A moze faktycznie w psa. Bez wzgledu na wszystko, czlowiek strzelajacy z ostrej amunicji w srodku lasu to jakis zwyrodnialec. Potencjalny morderca. A nie zeterminiwany obronca przestrzeni publicznej, ktoremu nerwy puscily, bo juz nie mogl zniesc tych kundli.
                • tanebo2.0 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:37
                  Czyli wszystko cacy, miejsce pitbula jest na placu zabaw?
                  • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:14
                    tanebo2.0 napisał(a):

                    > Czyli wszystko cacy, miejsce pitbula jest na placu zabaw?
                    Jakiz to skomplikowany ciag myslowy doprowadzil cie do takiego wniosku?

                    Nikt tu nie prowadzi kampanii pt. Otworzmy place zabaw dla psow.
                    • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:25
                      Ale one tam są wyobraź sobie
                      • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:32
                        No niestety sa. A teraz pomysl, jak nalezy przeciwdzialac temu? Co proponujesz? Pogonic psiarza idiote samemu lub z pomoca strazy miejskiej, czy zastrzelic psa, a najlepiej tez wlasciciela?
                        • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:38
                          Pomysłu nie mam bo nie działają ani prośby ani groźby, może to dlatego dochodzi do takich obrzydliwych nadużyć jak to z wątku startowego?
                          • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:45
                            moni_kaw napisał(a):

                            > , może to dlatego dochodzi
                            > do takich obrzydliwych nadużyć jak to z wątku startowego?
                            Naduzyc? Tos znalazla pasujace slowo. Jak ci z rozmyslem zniszcze torebke, bo ja polozylas na siedzeniu w tramwaju (siedzenia sa dla pasazerow, nie torebek) to bedzie naduzycie, czy przestepstwo? (I nie, nie porownuje teraz torebki do psa, geniuszu. To tylko przyklad,ze sprawiedliwosci, ani "sprawiedliwosci" nie wymierza sie na wlasna reke.)
                            • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:51
                              Odpływasz i to w chamski sposób ; możesz tu skrzeczec ile tylko masz ochotę, co w niczym nie zmieni zjawiska o którym wspominał twój wet;
                      • ichi51e Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:21
                        No i co z tego? 10 psow moze siedziec na placu zabaw a swir dalej nie bedzie mial prawa strzelac do osa na smyczy. Obok tego psa moglo byc dziecko.
            • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:16
              No sama widzisz jaka frustracja w społeczeństwie
              • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:51
                moni_kaw napisał(a):

                > No sama widzisz jaka frustracja w społeczeństwie
                To nalezy sie leczyc u psychiatry.
                Dla mnie osoby w tym watku, ktore sugeruja wine po stronie wlascicieli psow sa potencjalnymi swirami, ktore nie wiadomo kiedy siegna po bron.
                A jak juz uporacie sie z psami I wlascicielami, znajdziecie sobie kolejny element w otoczeniu, do ktorego trzeba strelac. Wszystko z tej frustracji.
                • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:31
                  Z takiej frustracji społecznej pewna partia wygrała nawet wybory i pomimo różnych " niedociągnięc" ma nadal ogromne poparcie także nie lekceważylabym zjawiska smile
                  • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:34
                    moni_kaw napisał(a):

                    > Z takiej frustracji społecznej pewna partia wygrała nawet wybory i pomimo różny
                    > ch " niedociągnięc" ma nadal ogromne poparcie także nie lekceważylabym zjawiska
                    > smile
                    A moze tak z tego watku zrobic nawalanke polityczna-pomyslala moni_kaw I popelnila post od czapy.
                    • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:39
                      Forum jest zdaje się dyskusyjne wiec nie wiem o co ci chodzi
                      • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:51
                        moni_kaw napisał(a):

                        > Forum jest zdaje się dyskusyjne wiec nie wiem o co ci chodzi
                        Wymiana postow z toba przypomina gre w pomidora a nie dyskusje.
                        • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:02
                          To w jakim celu to robisz?
                          • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:08
                            moni_kaw napisał(a):

                            > To w jakim celu to robisz?
                            Zawsze w takich sytuacjach mam nadzieje, ze cos tam jednak dotrze do glówki. Niestety, zycie pokazujw ze w 90% przypadkow to orka na ugorze.
                            • jem.gluten.i.cukier Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:12
                              Tylko się nie sfrustruj, bo jeszcze ją zastrzelis
                              • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:30
                                Ja sie nie frustruje. A jesli chodzi o strzelanie, to wyrazilam jasno moje stanowisko w tej sprawie. wink.
              • jem.gluten.i.cukier Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:02
                Mnie frustrują chamy drące ryje w komunikacji publicznej i rozwalające się na trzy siedzenia. Jak myślisz, postrzelać sobie?
            • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:16
              Świat jest pełen dewiantów.
          • aandzia43 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:38
            tanebo2.0 napisał(a):

            > Czy trzeba czekać aż jakiś piesek kogoś zagryzie zanim propsiarze zaczną trzyma
            > ć swoje pieski na smyczach? A co do tematu - pani współczuję. Jej pupilowi też.
            > Jest niewinną ofiarą na wojnie. Niestety część właścicieli psów nie respektuje
            > zasad przestrzeni publicznej i zagarnia ją dla siebie.

            Widzisz tu wojnę między prospiarzami a szlachetnymi obrońcmi porządku na osiedlu i (bezpieczeństwo ludzi) i w lesie (bezpieczeństwo zwierząt leśnych, ich dobro)? :-o Sądzisz, ze ten strzelec to doprowadzony do furii nieprzestrzeganiem prawa przez bliźnich normalny człowiek? Ja nie sądzę. Normany człowiek strzelający do psa kiedy metr obok jest inny człowiek? To świr, najprawdopodobniej sam kłusujący lub polujący i traktujący zwierzęta raczej okrutnie niż z atencją.
        • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:53
          A u nas w ogole nie ma problemu kup, bo to wies,psy robia na wlasnych podworkach,wiec wlasciciele sprzataja,zeby potem w to nie wchodzic. Wiec argument w tym przypadku z pupy. No ale jak ktos nienawidzi psow, to zawsze znajdzie powod.
          • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:56
            Oczywiście, i nie szczekają jak opętane wcale, nikomu hałas nie przeszkadza absolutnie
            • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:03
              Ciesz się, że ci sąsiedzi do dziecka nie strzelali, też emitowalo hałas i to bardziej upierdliwy niż szczekanie.
              • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:15
                Bardziej się obawiam żeby mi pies dziecka nie pogryzl, bo taki łagodny przecież i nie gryzie ; i są to przypadki nagminne wiec bez wykrecania kota ogonem
                • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:18
                  Jak twój niuniuś leci z łapami do każdego psa, którego zobaczy i znienacka się na niego rzuca, to nie dziwię się, że się boisz pogryzienia.
                  • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:20
                    Nie tłumaczysz chyba łamania prawa, prawda?
                    • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:21
                      Ty tlumaczysz.
                  • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:20
                    Dziecko ma prawo podchodzić do psa, pies nie ma prawa chodzić bez smyczy / kaganca! Coś jeszcze?
                    • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:21
                      moni_kaw napisał(a):

                      > Dziecko ma prawo podchodzić do psa,


                      Cały dworzec ci odjechał.
                      • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:23
                        Poproszę o podstawę prawną
                        • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:15
                          Odwaliło ci bez podstawy prawnej big_grin
                      • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:24
                        Ale brnijie dalej w waszych prawach, tylko potem bez mazgajstwa w takich wątkach
                        • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:29
                          Mazgajstwa? Normalni ludzie po prostu potepiaja przemoc. Rozumiem,ze gdybym napisala np o sprawie podpalenia bezdomnego, to dowodzilabys jak uciazliwi dla spoleczenstwa sa "zule" i ze wlasciciwe bezdomny dostal na co zasluzyl? Bo jakis zdesperowany biedaczek "nie wytrzymal" i siegnal po benzyne? Denna jestes.
                          • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:32
                            Bezdomni mi nie przeszkadzają, nie naruszają moich granic tak jak roszczeniowi posiadacze psów, wedle których pies ma.wiecej praw aniżeli człowiek
                            • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:36
                              Czyli jakby ci przeszkadzali to bys nie potepiala przemocy wobec nich? Fajnie, fajnie.
                              • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:37
                                Nie, nie dopowiadaj sobie, ja ludzi do psów nie porównuje
                            • meganiedzwiadkowa Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:01
                              moni_kaw napisał(a):

                              > Bezdomni mi nie przeszkadzają, nie naruszają moich granic tak jak roszczeniowi
                              > posiadacze psów, wedle których pies ma.wiecej praw aniżeli człowiek
                              Aaaa, czyli do bezdomnego nie strzelmy, ale do psa juz owszem, mozna.
                              A jak bezdomny ma psa? To mozna juz strzelac?
                          • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:35
                            I to ty jesteś denne porównujac psa do człowieka
                            • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:37
                              Nie porownuje psa do czlowieka, geniuszu.
                              • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:38
                                To przeczytaj swoją wypowiedź
                                • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:39
                                  Juz tu kiedys komus tlumaczylam,ze analogia to nie to samo co porownanie. Tobie nawet tlumaczyc nie bede, bo jestes ewidentnie niekumata.
                    • konsta-is-me Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:04
                      moni_kaw napisał(a):

                      > Dziecko ma prawo podchodzić do psa, pies nie ma prawa chodzić bez smyczy / kaga
                      > nca! Coś jeszcze?

                      Czyli jak właściciel zabrania, pytasz o podstawe prawna lub dzwonisz na policje? 😂
                      Bo ma "prawo".
                      • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:27
                        właściciel nie zabrania, zawsze! twierdzi ze pies nie gryzie, nawet w przypadku gdy biorę dziecko na ręce i proszę o zapięcie psa na smyczy
                        • konsta-is-me Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 19:07
                          Ale twoje dziecko albo ty, nie ma prawa podchodzic sobie do pieska "bo tak chce".
                          Pies moze nie gryzc, nawet gdy bierzesz dziubdziusia na rece i uciekasz w poplochu.
                          Poza tym , nie rozumiem dlaczego podchodzisz z dzieckiem do psow?
                          • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 19:08
                            Bo są na placach zabaw? Bo stoją na wejściu do sklepu? Biegają wolno po parku?
                            • konsta-is-me Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 19:17
                              Bzdury piszesz.
                              Nie widzialam psa na placu zabaw, gdy sa tam dzieci nigdy.
                              A mam 4 place zabaw obok domu.
                              Przed sklepem stoja przywiazane prawie zawsze.
                              Parki mozna omijac, poza tym nie ma przymusu chodzenia akurat ta alejka, gdzie pies.
                              Pomijajac juz fakt, ze psow bez smyczy w parku prawie nie widuje.
                              • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 19:25
                                Mam z dzieckiem omijać park bo pies ma mieć przywilej biegania wolno? Czy tak? ; psy wypatrujace właściciela przez szybę drzwi wejściowych do sklepu widuje prawie codziennie ; zdarza się że pies jest na placu zabaw - jeśli właściciel nie chce go wyprowadzić dzwonie do straży miejskiej
                            • sumire Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 19:24
                              Mam plac zabaw pod oknem od 11 lat i nie widziałam tam nigdy psa. Monisiu, napij się może melisy.
                              • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 19:26
                                No skoro czegoś nie widziałaś to pewnie nie istnieje, śpi spokojnie
                    • jem.gluten.i.cukier Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:04
                      Ma prawo chodzić bez kagańca.
                    • sumire Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:28
                      moni_kaw napisał(a):

                      > Dziecko ma prawo podchodzić do psa, pies nie ma prawa chodzić bez smyczy / kaga
                      > nca! Coś jeszcze?

                      A kto powiedział, że jakiekolwiek dziecko ma prawo podchodzić do mojego psa, jeśli ja sobie tego nie życzę?...
                      • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:29
                        Znasz jakiś przepis zakazujacy pochodzenia do ciebie albo twojego psa?
                        • sumire Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:38
                          Tak, znam. Zdrowy rozsądek. Twój dziubdziuś może podejść do mojego psa, jeśli JA na to pozwolę. Rozsądni właściciele psów nie pozwalają zbyt ochoczo, by dziubdziusie startowały z łapkami do tychże. I nie tylko z powodu dobra dziubdziusiów.
                          • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:40
                            Juz pisałam ze właściciele nigdy! tego nie zabraniają twierdząc że piesek nie gryzie
                            • sumire Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:45
                              Aha, nigdy. Akurat.
                              Jeśli nie wierzysz właścicielom, to nie pozwalaj dziubdziusiowi podchodzić do psa. Problem rozwiązany.
                • ichi51e Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:22
                  Przypadki ze cudzy pies pogryzl dziecko ktore go nie zaczepialo w zaden sposob sie praktycznie nie zdarzaja
            • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:05
              Szczekaja, po to wielu ludzi trzyma psy na wsi zeby szczekaly (ja nie po to akurat). I nie szczekaja "jak opetane", tylko ostrzegaja,kiedy ktos idzie po nocy,albo jak lis sie zakrada. I tutejszym NORMALNYM ludziom to nie przeszkadza, podobnie jak halas robiony rano przez kury. Tutaj prawie kazdy ma psa w gospodarstwie- guzik wiesz o realiach i bezsensownie sie madrzysz.
      • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:50
        Strzelec oszolom. Ktos kto usprawiedliwia- to samo. Takie z tego wnioski.
      • bywalec.hoteli Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:50
        Absolutnie nie wolno krzywdzić zwierząt. Ale psiarze tez maja dużo winy w swoim postępowaniu.
        • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:56
          Jak widze,ze ktos pali papierosa w dozwolonym miejscu a potem wyrzuca peta do popielniczki, to nie bede do niego strzelac, bo INNI palacze to syfiarze lamiacy przepisy. Odpowiedzialnosc zbiorowa jest zawsze niesprawiedliwa!!!
          • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:58
            A skąd wiadomo ze to odpowiedzialność zbiorowa? skąd wiadomo ze nie chodziło o tego konkretnego psa?
            • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:01
              Napisalam wyraznie,ze bylo kilka takich przypadkow w tamtej okolicy w krotkim czasie. I co powiedziala policja. Ale twoje wnioski sa na pewno bardziej trafne, bos taka przenikliwa i wszystkowiedzaca...
              • moni_kaw Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:13
                Jedno nie wyklucza drugiego
                • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:15
                  Tiaaa. Brnij dalej. Skoro lubisz z siebie robic glupa...
      • zlababa35 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:41
        Takie wyciągam wnioski, że zaśmiecasz wątek zupełnie bezsensownym i niepotrzebnym wtrętem.
      • jem.gluten.i.cukier Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:56
        Wniosek ode mnie? Ktoś kto strzela do psa idącego na smyczy powinien odpowiadać za probe zabójstwa, bo cholera wie, czy o psa mu chodziło. To tak jak rzucić nożem w torbę, którą ktoś niesie i twierdzić, że to tylko ćwiczenie celności. A już na pewno taka osoba powinna zostać natychmiast odizolowana od otoczenia, bo jest niebezpieczna.
        • czarniejszaalineczka Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:27
          10/10
      • sumire Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:06
        Wyciągamy wnioski takie, że ten ktoś jest psychopatą.
        Twój post też w sumie pod ten wniosek podpada.
      • emka_uk Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 01:18
        Aha...czyli jak mnie ktoś podkoorwi to mogę go odstrzelić....piękny tok rozumowania - a najlpiej profilaktycznie odstrzelę wszystkich bo mnie dana grupa osób wpieniła.
        A teraz jeszcze jedno- mój pies nigdy po chodnikach nie srał, szczekał wtedy kiedy trzeba, zawsze na smyczy i co ? myślisz, że ktoś mógłby mieć prawo do niego strzelić ?
        Weź nie piernicz.
    • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 12:58
      Postawiłaś pytanie z tezą, więc daruj sobie wykrętne tłumaczenia.
    • chocolate-cakes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:36
      Masakra 😞
      Jakieś trzy lata temu mój kot został postrzelony z wiatrówki. Miał zabieg, wyciągnęli mu ten śrut. Żyje.
    • ichi51e Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:46
      Czykolezanka moze podobna do dzika?
      • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:49
        A wiesz... moze troche... locha w odblaskowej czerwonej kurtce wink
        • ichi51e Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:26
          No to na kolanach do Czestochowy ze nie do niej debil strzelil. Kazdemu slepemu co pare alfa wilkow pomylil z borsukiem pijaka z dzikiem a zubra odstrzelil w czynie spol ja bym gubila w puszczy bialowieskiej w samych skarpetkach.
          • fornitta69 Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:30
            ichi51e napisała:

            > Kazdemu slepemu
            > co pare alfa wilkow pomylil z borsukiem pijaka z dzikiem a zubra odstrzelil w
            > czynie spol ja bym gubila w puszczy bialowieskiej w samych skarpetkach.
            Ja tez.
    • kropkacom Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:52
      To jest argument za tym aby ograniczać ilość broni palnej. Ktoś zapytał jakie wnioski. Dla mnie jeden - człowiek to ekstremalnie niebezpieczne zwierze.
    • solejrolia Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:57
      Okropne!
      Mam nadzieję że pies szybko powróci do zdrowia.
      NIENAWIDZĘ myśliwych
    • solejrolia Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 13:57
      Okropne!
      Mam nadzieję że pies szybko powróci do zdrowia.
      NIENAWIDZĘ myśliwych
    • premeda Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 14:08
      Zaraz, zaraz nie myśliwy nie kłusownik (swoją drogą podejście prawie jak do legalnego procederu) to skąd ten ktoś ma broń? Skoro posiadanie pocisku z drugiej wojny światowej jest traktowane prawie jak terroryzm. A tu proszę: broń, ostra amunicja... e nic takiego😟 Schizofrenia na maksa.
    • rosapulchra-0 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:51
      Mam nadzieję, że znajdą tego (..) i zrobią z nim porządek.
    • volta2 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:52
      już wierzę, jak ten pies był na smyczy...

      dobrze, że ktoś strzela, świr nie świr, może wreszcie psiarze zaczną się bać o swoje niuniusie, i trochę zbastują z "wybieganiem" pieska w lesie.

      na ludzi już od dawna się poluje, więc porównania i inne analogie można sobie darować.
      • sumire Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 15:56
        Nie no, super, że ktoś strzela.
        Przeszkadza mi czyjś pies, to go zastrzelę, a co mi tam.

        A jeśli trafię we właściciela przypadkiem, to cóż, no, trudno.

        Innymi słowy - porąbało cię?
      • cosmetic.wipes Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:22
        Następna zapomniała tabletek big_grin
      • kropkacom Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:31
        Bedzie trochę personalnie. Nie zaskoczył mnie twój nick tą wypowiedzią. A tak naprawdę to odpowiedz jest jedna: ludzie to niebezpieczne zwierzęta. Nie należy im dawać do ręki broni. Żadnej. Pies, nie pies... Wszystko jedno. To co opisała autorka wątku jest tylko i wyłącznie do potępienia.
        • kropkacom Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 16:31
          Nie, nie mam psa i nie zamierzam mieć.
      • zlababa35 Re: Kolezance postrzelili psa 28.10.17, 17:11
        I teraz, po przeczytaniu tego, będę się zastanawiać, czy wzięłaś coś, czy może jednak NIE wzięłaś... big_grin big_grin big_grin
      • simply_z Re: Kolezance postrzelili psa 29.10.17, 18:49
        dobrze masz w głowie świrze?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka