no_easy_way_out 24 akcenty angielskie - jeden wykonawca :) 26.11.17, 12:24 Wiem, ze tego typu video jest na kopy Ale ten mlody, jeszcze pryszczaty nastolatkowo czlek, ma wg. mnie wyjatkowy dar. www.youtube.com/watch?v=dABo_DCIdpM a pokore jesli chodzi o rozumienie wszystkich akcentow zawsze wzbudzaja te (krotkie) egzemplarze: www.youtube.com/watch?v=pj705DvCSxg www.youtube.com/watch?v=jsUvcjk8J5c byl jeszcze jeden, nie umiem znalezc Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Obsesja akcentu 26.11.17, 12:45 Podobno polska specjalność. Moja koleżanka była w Irlandii na szkoleniu dla nauczycieli właśnie z wymowy i szkoląca ją w Irlandka usiłowała dociec "po co?" "Przecież mówisz zrozumiale, nie robisz żadnych błędów, PO CO chesz brzmieć dokładnie jak native speaker?". To jest polski perfekcjonizm. Sama miałam kompleksy, ćwiczyłam z BBC, żeby brzmieć dokładnie, tak jak trzeba, potem zaczęliśmy projekt z Erasmusa, i kiedy usłyszałam nauczycieli z Hiszpanii i Włoch, to mi jednak trochę przeszło. I ten akcent u nas zaciera wszystko inne, co tak naprawdę jest ważniejsze. Polski nauczyciel będzie miał akcent, że klękajcie narody, a potem będzie piłował ten akcent u nieszczęsnych uczniów, skutecznie zabijając w nich wszelką radość z nauki języka. Potem taki uczeń na ulicy się nie odezwie, bo "nie ma akcentu". Na szczęście to się zmienia, odpuściliśmy trochę. Cypryjka po wyjeździe z Polski opowiada wszystkim, że "W Polsce wszyscy mówią po angielsku, gdzie się nie spytasz, na ulicy, w sklepie, to się dogadasz". Ale większość Polaków dalej biadoli, jaki u nas niski poziom języków. A w ogóle to z akcentem mówi każdy. Mój nauczyciel z anglistyki bez pudła wyłapywał, kto z nas jest z Małopolski i nawet, kiedy nam wyraźnie powiedział, czego słucha, ja tego nadal nie słyszałam. I teraz kto mówi z dobrym polskim akcentem - ja czy koleżanka z Krakowa? Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Obsesja akcentu 26.11.17, 14:02 "I teraz kto mówi z dobrym polskim akcentem - ja czy koleżanka z Krakowa?" To był właśnie mój argument na zarzuty, że mam "akcent". Paradoksalnie, łatwiej mnie, z moim polskim akcentem zrozumieć, niż rodowitego Hiszpana.... z Andaluzji. Im to w programach telewizyjnych czasem napisy wstawiają, bo się zrozumieć nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Obsesja akcentu 26.11.17, 22:12 to prawda. W telecinco nadają często reportaże z napisami. Sporo zresztą Polek mających faceta stamtąd albo studiujących nauczyło się tego akcentu, który dla mnie jest dość straszny, choć uroczy na swój sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 09:11 >Paradoksalnie, łatwiej mnie, z moim polskim akcentem zrozumieć, niż rodowitego Hiszpana.... z Andaluzji na pewno. bo oni "b" nie wymawiaja. Chyba ze jakies wyjatki naprawde b dobrze mowiace. niedawno pewien Hiszpan mowi do mnie " it's on the we<t>site".... Mysle i mysle, jaki wet site... jakies moczary, bagna czy co... i co to ma do informacji ktorej szukalam. Pytam jeszcze raz a ten znowu wetsite.... Spytalam kolegi innego a on szeptem : bo oni "b" nie wymawiaja. chodzi o weBsite... Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:12 Gdyby chodzilo tylko o niewymawianie "b"... "Website" wymowione przez andaluzyjczyka z okolic Kadyksu (którego nazwe Cadiz sami wypowiadaja"Khaii") majacego jako takie pojecie o angielskim, brzmialoby mniej wiecej jak "łefaj" Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:14 A intonacja zdania sprawilaby, ze myslalbys, ze on Cie o cos pyta a nie o czyms informuje Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:14 to juz w ogole gdyby powiedzial "łefaj", to i tamten kolega by sie nie domyslil... Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:17 Ano... native native'a nie zrozumie, nativowi trzeba napisy w tv podstawiac, zeby go inny native zrozumial, a tu dyskusja na 300 postow czy polski akcent jest gorszy i dlaczego jest Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:34 > "Website" wymowione przez andaluzyjczyka z okolic Kadyksu majacego jako > takie pojecie o angielskim, brzmialoby mniej wiecej jak "łefaj" ale to i tak nie tak zle, bo sie z "wifi" kojarzy ("łafaj") i mozna skumac przynajmniej, ze na tematy komputerowe rozmawiacie, a nie o bagnach Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:39 Ale na wifi kazdy Hiszpan powie "łifi" Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:43 > Ale na wifi kazdy Hiszpan powie "łifi" no ale TY mozesz ten webage odebrac jako wifi hiszpanow nie znam tak duzo, ale francuzi mowiacy po angielsku to jest dopiero teatr (dla mnie). mam zawsze wrazenie, ze oni wciaz mowia po francusku, tylko losowo dodaja "the" albo "a" ... Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:46 "mam zawsze wrazenie, ze oni wciaz mowia po francusku, tylko losowo dodaja "the" albo "a" .. Hahaha cos w tym jest Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 10:54 > "mam zawsze wrazenie, ze oni wciaz mowia po francusku, tylko losowo dodaja > "the" albo "a" .. a na przyklad ukraincy mowia (wymawiaja) bardzo zrozumiale (dla mnie), ale maja bardzo duze braki gramatyczne ... wciaz poprawiam tych moich studentow jednak ze zrozumieniem ich nie miewam problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 13:34 cauliflowerpl napisała: > Ale na wifi kazdy Hiszpan powie "łifi" Francuzi tez "łifi"! Wisienka na torcie-wrzucilam na translate i sama dopiero odkrylam, jak to wymawiaja Anglicy, wiec cieszę, i komentarz Francuza (na info, dlaczego rżę): "Ces Anglais font jamais comme les autres!" Leżę i kwiczę Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Obsesja akcentu 26.11.17, 20:42 Wierz mi, nie tylko polska. Spotkalam Walijczykow dociekajacych rejon Anglii, z ktorego pochodzil rozmowca i dziwiacych sie, ze nie mowi z walijskim akcentem, chociaz mieszka tutaj xlat. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Obsesja akcentu 26.11.17, 20:36 Mnie akcenty nie przeszkadzaja. Akceptuje je jako urok danej osoby i bardzo rzadko dociekam, skad ta wymowa. Niestety mieszam na brytyjskiej prowincji i sporo tubylcow, zwlaszcza w starszym wieku, MUSI wiedziec o pochodzeniu rozmowcy z innym akcentem. Nie zawsze jest to uprzejme zapytanie, czasem impertynenckie czy wrecz niegrzeczne. Takim osobom odpowiadam niewprost lub kulturalnie wysmiewam. I sama staram sie byc w tej kwestii delikatna. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Obsesja akcentu 26.11.17, 22:08 Nie,nie przeszkadza mi jak ktos mowi z innym akcentem, ani jak ja mowie z akcentem. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 02:46 Mam podobnie. Niektore akcenty wrecz bardzo mi sie podobaja jako nalecialosc w angielskim, na przyklad u osob pochodzacych z Brazylii. Ja tez mam akcent, choc chyba niezbyt mocno wschodnio-europejski, bo ludzie rzadko zgaduja skad jestem. Za to czasami slysze, ze jest ladny. To po co sie go pozbywac . Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 02:57 A to swoją drogą, że ludzie wyobrażają sobie, że polski akcent to musi być coś podobnego do rosyjskiego i jak tego nie słyszą, to 'komplementują', że się nie ma akcentu (no bo fakt, Polacy nie mają rosyjskiego akcentu). Nota bene, to ja rozróżniam dwa typy polskiego akcentu w angielskim - oczywiście podoba mi się bardziej ten, którego ja nie mam. Ale może kiedyś zacznę mówić jak Bauman Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 09:52 Akcent, wymowa i zasób słów jest nośnikiem twojej historii społecznej. Pamiętasz "My fair lady" i ćwiczenie "the rain in Spain stays mainly in the plain"? No właśnie. Język jakim sie posługujesz mówi, z jakiego kraju, miejsca, z jakiej klasy społecznej, kategorii edukacyjnej pochodzisz. Jeżeli odpowiada ci towarzyszący tej informacji wizerunek, czy stereotyp - to akcent jest nieważny (naturalnie póki mówisz zrozumiale). Jeżeli jednak stereotyp jest ci nie odpowiada, to staje się ważny. Druga kwestia to podział na swój-obcy. Im bardziej twoja wymowa jest typowa dla odbiorcy, tym bardziej jestes "swój". No i ostatnia kwestia: jezeli ma sie planach na przykład karierę aktora, dziennnikarza radiowego itp. to akcent poprawny jest jednak konieczny. W sumie: zarówno akcent jak i jego brak może byc kulą u nogi lub atutem - zależnie od kontekstu i okoliczności. W drugą stronę patrząc na własną językową przeszłość szkolną, mam wrażenie, że polscy uczniowie nie mieli bynajmniej obsesji akcentu. Może mnie już łupie skleroza, może tez coś się w tej materii zmieniło, ale gdybym miala wyrokowąć na podstawie własnej pamięci, to nawet w (dobrym) liceum na lekcjach nikt nie starał sie cyzelowac wymowy - było to raczej odbierane jako coś upokarzającego. My Fair Lady - Why Can't The English? Odpowiedz Link Zgłoś
owmordke Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 17:52 Dobrze napisane olena.s. Brzmisz jak ktos kto sie zajmuje jezykiem zawodowo albo ma wyksztacenie zwiazane z tym tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 19:41 O, dzięki. Nie, żaden ze mnie ekspert- ale ciężka praca nad wdrożeniem dzieciecia do bezakcentowej polszczyzny wymusiły na mnie przemyślenie sobie tego i owego. Jako ciekawostkę dodam, że akcent może też być za dobry. Podobno spory kęs czasu temu jej wysokość Ela II brała specjalne lekcje, by oduczyć ją od moim zdaniem przęślicznego RP (Received Pronunciation ). Doskonała wymowa pogłębiała bowiem przesadnie dystans pomiędzy nią a poddanymi. W angielszczyźnie obecnie (nie moje zdanie) najlepiej jest mieć tzw estuary English. Nie tak arystokratycznie sztywny jak RP, ale jednak. A dla hobbystów: niekórzynaprawdę przejmuja sie poprawnością językową. That Mitchell and Webb Look Series 4 - Episode 1 (Grammar Nazi) Odpowiedz Link Zgłoś
tinywee Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 20:05 Zgadzam się z oleną. Znajome azjatyckie dziecię, wychowane i wykształcone w Polsce, wzbudzało pewną sensację wśród amerykańskich rówieśników, bo wyglądało jak Azjata, nazywało się jak Azjata, ale – kompletnie nie mówiło po angielsku z akcentem jak Azjata, nie pasowało do – uświadomionego lub nie – oczekiwania/wizerunku. Bo chyba jednak pewne oczekiwania mamy. U mnie np. niechęć i brak zaufania wywołuje osoba publiczna, wykształcona, np. polityk, nauczyciel, naukowiec, która mówi niechlujnie/niepoprawnie. Nie wiem, ale tak sobie też myślę, że np. gdyby było dwóch kandydatów do poważnej firmy, praktycznie lub prawie nierozróżnialnych z wyjątkiem akcentu, mniej lub bardziej obcego, w takim powiedzmy angielskim, to nie założyłabym się, który by dostał robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 21:25 No to wlasnie róznie bywa. Bo czasem ktoś kto (między innnymi) za pomoca akcentu będzie podkreślał swoje skromne społeczne pochodzenie, może zoastac uznanym za bardziej pożądanego niż ktoś analogicznie uzdolniony, ale pochodzący z bardziej uprzywilejowanych środowisk. Na przykład przy kandydowaniu na studia. Uczelnie brytyjski/amerykańskie często chcą zróżnicowanych studentów, a nie zunifikowanych produktów szkół przygotowawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 01:53 tinywee napisała: > Zgadzam się z oleną. Znajome azjatyckie dziecię, wychowane i wykształcone w Po > lsce, wzbudzało pewną sensację wśród amerykańskich rówieśników, bo wyglądało ja > k Azjata, nazywało się jak Azjata, ale – kompletnie nie mówiło po angielsku z a > kcentem jak Azjata, nie pasowało do – uświadomionego lub nie – oczekiwania/wize > runku. Bo chyba jednak pewne oczekiwania mamy. > Przedziwna opowieść, zważywszy że typowy “Azjata” (z wyglądu i nazwiska), z jakim stykają się amerykańskie nastolatki, jest urodzonym Amerykaninem i najczęściej mówi jak Keanu Reeves w “Bill & Ted's Excellent Adventure” (czyli California surfing dude). Odpowiedz Link Zgłoś
tinywee Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 19:47 Kampus ze sporym komponentem azjatyckim. Być może było jedynym egzemplarzem Azjaty niepochodzącego z USA ani z Azji, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiaapysia Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 23:30 Dzięki za uświadomienie co do PR. A tak w ogóle oglądając dzisiaj wywiad z Harrym i jego narzeczoną złapałam się na myśli, że chociaż zawsze wydawało mi się, że wolę wymowę brytyjską, tym razem jednak amerykańska bardziej mi się spodobała. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Obsesja akcentu 27.11.17, 09:55 Biorąc pod uwagę, że i Polacy, i chyba każdy inny naród również, sami w swoim języku mają przeróżne akcenty to naprawdę nie ma powodu, żeby aż tak się spinać. Mój ojciec twierdzi na przykład, że odkąd mieszkam na drugim końcu Polski to mi się akcent zmienił. I trochę racji ma, fakt. Ale mieszkam tu już połowę życia Z kolei w szkole, do której chodzi moje dziecko, jest sporo dzieci ze związków mieszanych, z obcokrajowcami. Dzieci mówią zupełnie bez akcentu (bo większość od urodzenia w Polsce), rodzice - bardzo różnie. Pół Polka pół Japonka z naszej klasy - mówi piękną polszczyzną, ze świetną dykcją Jej ojciec mówi po polsku bardzo dobrze, ale akcent słychać. Mój mąż z kolei pracuje w międzynarodowej firmie, w której używa się angielskiego. I naprawdę mają przekrój akcentów. Przy czym najtrudniej, to było zrozumieć (oprócz Hindusów rzecz jasna) Jankesów Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Obsesja akcentu 28.11.17, 16:25 Ja juz sie przyzwyczailam , ze po paru slowach jestem pytana skad jestem. Mowie ze z Polskie, ale dsercem jestem Teksanka i rozbawiam ich probujac zaciagac z teksanska czy uzywajac slowek typowych dla dialektu. Zwykle slysze ze akcent jest bardzo ladny i ze go zazdroszcza (taaaa.) ja z kolei mowie, ze moje dziecko ma sliczny akcent teksanski z elementami meksykanskimi, a maz z kolei ma akcent z Ohio, taka miedzynarodowa z nas rodzina (wtedy sie smieja). Ewentualnie opowiadaja o swoich podrozach do Europy i w ktorych krajach byli, albo z ktorych stanow sie wywodza i jaki tam jest akcent. I jest ogolnie milo. Akcent wcale nie musi byc czyms zlym. I owszem, mam czasem problem w rozumieniu starego Teksanczyka czy mlodego Meksykanina, ktory mowi po angielsku z wyraznym akcentem, wtedy po prostu prosze o wyjasnienie lub powtorzenie co powiedzial, bo nie zrozumialam. I nikt nie ma pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś