Dodaj do ulubionych

co zrobić

    • kota_marcowa Re: co zrobić 28.11.17, 22:42
      Same matki Teresy z bożej łaski.
      Jak to fajnie jest rozporządzać cudzym majątkiem, żeby samemu być dobrą panią, od razu można lepiej się poczuć.

      Oczywiście, że bez mrugnięcia okiem eksmitowałabym teściową.
      • kota_marcowa Re: co zrobić 28.11.17, 22:49
        I do tego hipokrytki, bo w wątkach, których jest naprawdę dużo, gdy jakaś forumka coś podarowała i skarży się, ze nie zostało to wykorzystane tak, jak ona sobie umyśliła, dostaje wiadro pomyj na łeb z pouczeniem, że przedmiot darowany, należy całkowicie do obdarowanego i goowno jej do tego co z tym zrobi, nawet jak sprzeda na allegro.
        • iwles Re: co zrobić 29.11.17, 06:40
          Oczywiscie zrobilam dogłębną analize, ze to dokladnie te same ematki, prawda?
          • iwles Re: co zrobić 29.11.17, 06:41
            Zrobiłaś ! - mialo byc, ze ty zrobilas.
      • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 06:56
        kota_marcowa napisała:

        >
        > Oczywiście, że bez mrugnięcia okiem eksmitowałabym teściową.


        bo nie masz za grosz honoru. matkę tez bys eksmitowala?
        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:08
          makinetka82 napisała:
          > bo nie masz za grosz honoru.

          Już widzę te zastępy jematek karmiące honorem dzieci smile


          Swoją drogą - jaki honor ma teściowa chcąc poprawić swoją pozycję na śmierci syna? A zapomniałam - teściowej WSZYSTKO wolno bo teściowa najważniejsza big_grin
          • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 07:24
            To rozważ teoretyczną sytuację, araceli. Masz dziecko, które dorasta, zakłada rodzinę. Przepisujesz na nie dom, w którym mieszkasz, nie zachowując dożywotki, bo przecież ufasz swoim dzieciom, że cię tam dochowają.... przychodzi tragedia i oto owdowiała synowa każe ci zmienić lokum, bo tak, również nie dając ci żadnej gwarancji, że za rok nie wyrzuci cię z tego drugiego mieszkania. Nie zgadzasz się, nalegając na prawną gwarancję, że nie wylądujesz na bruku. Na co synowa eksmituje cię z domu. Miło?

            Zeby zrozumieć, co tu jest nie tak , trzeba mieć wpojone podstawowe zasady zwykłej, ludzkiej uczciwości i przyzwoitości.
            Plus, autorka wątku i jej dzieci bynajmniej głodem nie przymierają.
            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:29
              makinetka82 napisała:
              > To rozważ teoretyczną sytuację, araceli. Masz dziecko, które dorasta, zakłada r
              > odzinę. Przepisujesz na nie dom, w którym mieszkasz, nie zachowując dożywotki,
              > bo przecież ufasz swoim dzieciom, że cię tam dochowają.... przychodzi tragedia
              > i oto owdowiała synowa każe ci zmienić lokum, bo tak, również nie dając ci żad
              > nej gwarancji, że za rok nie wyrzuci cię z tego drugiego mieszkania. Nie zgadza
              > sz się, nalegając na prawną gwarancję, że nie wylądujesz na bruku. Na co synowa
              > eksmituje cię z domu. Miło?


              Miło nie miło - zgodziłabym się na przeprowadzkę. Skoro mieszkanie nigdy nie było teściowej (przepisał teść) to latami miała możliwość przyzwyczajenia się do myśli, że przyjdzie dzień, w którym trzeba się będzie wyprowadzić.
              • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 07:34
                Nie miala bo bylo przepisane lipnie jako podkladka pod kredyt. Co robi wielu ludzi. I miala tam mieszkac do smierci. Z tego wniosek - nie pomagaj bo nie dosc, ze nie zostanie to docenione to jeszcze na tym stracisz.
                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:37
                  iskierka3 napisała:
                  > Nie miala bo bylo przepisane lipnie jako podkladka pod kredyt.

                  Kolejny wymysł - byle walić smile Ile można?
                  • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 07:44
                    Ktos tu tak powiedzial, chyba autorka. Jesli nie jako podkladka to i tak tylko papierowo a tesciowa miala tam mieszkac, co napisala sama autorka.
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:45
                      iskierka3 napisała:
                      > Ktos tu tak powiedzial,

                      A iskierka łyknęła jako prawdę objawioną. Ja napiszę, że jesteś złodziejką - leć zgłosić się na policję tongue_out
                      • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 07:49
                        Zapal w dyskusji jest rzecza cenna ale bez przesadywink
                        To NIE zmienia postaci rzeczy czy przepisanie mialo miejsce z powodu kredytu czy nie. Tesciowa miala tam mieszkac.
                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:55
                          iskierka3 napisała:
                          > Tesciowa miala tam mieszkac.

                          A mąż miał nie umrzeć.
                          • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 09:54
                            Ale to nie ma znaczenia czy umarl czy nie. Ona nie umarla. Do swojej smierci miala tam mieszkac, nie do jego.
                            • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 10:00
                              Czy ma to gdzies napisane? Jesli nie, to trudno, sytuacja sie zmienila, dla wszystkich, trudno aby tylko tesciowa tego nie odczula.
                              Zreszta, jakby byla przyzwoita, to staralaby sie jakos pomoc dzieciom syna, zamiast myslec tylko o swojej wygodzie w 4 pokojach. Gdyby siostra ja splacila, to byc moze byloby ja stac na wlasna kawalerke, z ktorej nikt by jej nie mogl wyrzucic
                              • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 11:28
                                No i wlasnie. Uwazam wykorzystywanie tego, ze nie ma tego nigdzie napisane za wstretne. Ty za oczywiste. Tym sie roznimy.
                              • owmordke Re: co zrobić 29.11.17, 11:34
                                lea.letizia napisał(a):

                                > Zreszta, jakby byla przyzwoita, to staralaby sie jakos pomoc dzieciom syna

                                Jak napisala gdzie Arwena najlepiej by bylo jakby tesciowa byla tak mila i wreszcie umarla.
                                • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 11:44
                                  A moze wystarczy jakby sie rozliczyla z siostra, kupila sobie kawalerke umozliwiajac synowej sprzedaz jednego mieszkania i splate drugiego. Dzieki temu matka jej wnukow mialaby co miesiac budzet wiekszy o kwote z wynajmu i zabezpieczenie w razie czego
                                  • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 13:12
                                    > A moze wystarczy jakby sie rozliczyla z siostra, kupila sobie kawalerke

                                    Czyli jeszcze raz: mieszkam sobie w domu z rodziną, połowa należy do siostry ale z jakichś tam powodów między wami dogadanych ona tam nie mieszka, ja nie mam forsy żeby ją spłacić i nagle mam wyskoczyć z równowartości kawalerki bo jakaś nieznana mi dziunia chce mieć spłacie mieszkanie przy pomocy kasy na którą zapieprzali inni ludzie?
                                    • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 13:22
                                      Powtarzam jeszcze raz, w sytuacji siostry tesciowej, mieszkasz w domu, ktory jest Twoj TYLKO W POLOWIE, z jakis tam powodow, moze niezlej sytuacji siostry dogadalyscie sie, ze jej nie splacasz, ALE sytuacja w ktorej umiera syn siostry zostawiajac dwoje malych dzieci, zmienia wasza sytuacje diametralnie. Wydaje Ci sie ze jakby siostra tez umarla, to zona siostrzenca, jako opiekun prawny dzieci-spadkobiercow nie zazadalaby natychmiastowej splaty? Co wiecej KAZDY sad stanalby po jej stronie.
                                      I nie masz wyskoczyc ze splata dla kaprysu "dziuni", ale zgodnie z prawem i przyzwoitoscia, ale moze juz nie ma obowiazku splacania rodzenstwa z majatku WSPOLNYCH rodzicow.
                                      A ta nieznana "dziunia" to zona siostrzenca, matka jego dzieci i jej prawem i obowiazkiem jest troska o nie, a nie o tesciowa, jej siostre i jej rodzine, ktora radosnie zagniezdzila sie w nie do konca swoim domu.
                                      A wiesz co jest najzabawniejsze, prawo JEST PO STRONIE "DZIUNII".
                                      A siostra tesciowej znajac sytuacje powinna zachowac sie przywoicie i ja splacic
                                      • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 13:33
                                        Tak, żona siostrzeńca to nieznana mi dziunia I nie mam wobec niej żadnych obowiązków a już na pewno nie wyskakiwało z kasy której nie mam żeby ona dostała coś czego nikt jej nie planował dać w takich okolicznościach. Więcej zobowiązań mam wobec osób typu MOJE dzieci, wnuki czy mąż, nie będę eksmitować własnych dzieci bo dziunia chce mieć chatę za friko, a jak nie mam kasy na spłatę i z siostrą się umówiłam - i nic ci do tego dlaczego - że oni mogą to mieszkać. Właściwie to jeśli teściowa przepisała tamto mieszkanie licząc na przyzwoitość synowej to może o tę połowę domu przepisała na mnie, tylko ta dziunia o tym nie wie, bo jest dla mnie obcą osobą?
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 13:36
                                          minor.revisions napisała:
                                          > Tak, żona siostrzeńca to nieznana mi dziunia

                                          Rozona siostra to też nieznana Ci 'dziunia'? Siostrze życie się zmieniło ale będziesz mieć ją w du.pie bo się z tobą 'umówiła' na coś w innych warunkach?


                                          > Więcej zobowiązań ma
                                          > m wobec osób typu MOJE dzieci, wnuki czy mąż, nie będę eksmitować własnych dzie
                                          > ci bo dziunia chce mieć chatę za friko,

                                          OJP! Wyszła jematka z worka! Obca baba ma byś altuistką wobec teściowej kosztem własnych dzieci ale plująca na nią jematka NIGDY na coś takiego się nie zgodzi big_grin

                                          Jesteś MEGA HIPOKRYTKĄ big_grin
                                          • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 13:38
                                            Siostrze się życie zmieniło? To ona nagle owdowiala czy nieznana Mo dziunia?
                                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 13:41
                                              minor.revisions napisała:
                                              > Siostrze się życie zmieniło?

                                              Owszem - zmarł syn, właściciel mieszkania, w którym mieszkała.
                                          • mlodyniedowziecia Re: co zrobić 29.11.17, 14:32
                                            > OJP! Wyszła jematka z worka! Obca baba ma byś altuistką wobec teściowej kosztem
                                            > własnych dzieci ale plująca na nią jematka NIGDY na coś takiego się nie zgodzi
                                            > big_grin
                                            >
                                            > Jesteś MEGA HIPOKRYTKĄ big_grin
                                            Teraz to araceli popłynełaś. SIOSTRA TEŚCIOWEJ to nie obca baba lecz bliski członek rodziny, to raz. A dwa, i to najistotniejsze, nie chodzi o żaden altruizm lecz o wykonanie swojego prawnego i moralnego obowiązku rozwiązania sprawy spadku po rodzicach (spłata, podział), zamiast liczyć na to, że się to pół domu (udział) w końcu zasiedzi, bo teściowa cicha i spokojna.
                                            Jasnym jest, że siostra teściowej powinna ją samą spłacić, ew. podzielić dom, ew. dać się spłacić. Proste. Nie wiemy, wbrew temu co niektóre z Was piszą, że cokolwiek było ustalone między siostrami. Najczęściej po prostu jedno z rodzeństwa mieszka z rodzicami i zostaje w spadkowym domu siłą rozpędu, a reszta nie chcąc wojny, nie upomina się o swoje. Brak załatwienia tej sprawy na drodze sądowej świadczy raczej o ugodowości i spokoju teściowej, bo jednak większość rodzin wcześniej czy później załatwia to formalnie (spłata, podział). Synowa mogłaby zaproponować pomoc prawnika i swoją w doprowadzeniu tego do końca. Teściowa miałaby kasę lub dach nad głową i mogłaby myśleć coś na przyszłość.



                                            • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:37
                                              > ie wiemy, wbrew temu co niektóre z Was piszą, że cokolwiek było ustalone między siostrami. Najczęściej po prostu jedno z rodzeństwa mieszka z rodzicami i zostaje w spadkowym domu siłą rozpędu

                                              Tak bywa, ale mocno wątpliwe, że teściowa zadbała wraz z mężem o to, żeby ich mieszkanie przeszło na syna bez prawnych zawirowań i zrobili darowiznę co było najłatwiejsze i najtańsze, a zupełnie pokpiła sprawę wlasnego domu. Albo ktoś pilnuje takich rzeczy i wtedy pilnuje wszystkich, albo nie pilnuje i wtedy synowa by żadnego mieszkania nie zobaczyła bo nadal należałoby do teściowej.
                                              • mlodyniedowziecia Re: co zrobić 29.11.17, 14:48
                                                > Albo ktoś pilnuje takich rzeczy i wtedy pilnuje wszystkich, albo nie pilnuje i wtedy synowa by żadnego mieszkania nie zobaczyła bo nadal należałoby do teściowej.
                                                Mogło być i tak, że załatwiła formalnie spadek i ma udział, ale nigdy nie zniesiono współwłasności, a siostra korzysta licząc na zasiedzenie tego udziału.
                                                Mogło też zostać niezałatwione, a osobą decydującą o darowiźnie dla syna był teść, a teściowa nie musiała nic robić.
                                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 14:43
                                              mlodyniedowziecia napisał:
                                              > Teraz to araceli popłynełaś. SIOSTRA TEŚCIOWEJ to nie obca baba lecz bliski czł
                                              > onek rodziny, to raz.

                                              Przecież to właśnie twierdzę - żadna 'dziunia' tylko rodzona siostra. Reszta też się zgadza.
                                        • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 13:43
                                          Wobec "dziuni" nie masz zadnych obowiazkow, ale masz je wobec siostry, a poza tym w takim przypadku, mieszkajac w domu po rodzicach, nalezacym do Ciebie tylko w polowie, nie jestes na pozycji pozwalajacej Ci na krytyke innej osoby tylko dlatego, ze tamta tez "cos dostala". W koncu Ty tez masz "chate za friko". Nie zauwazylas?
                                          O fajnie, ze rozumiesz siostre tesciowej, ze przedklada SWOJA rodzine nad rodzine siostry, ale wdowa jest w tej samej sytuacji, przedklada SWOJE dzieci i swoj spokoj nad komfort siostry tesciowej i jej rodziny. Tak trudno to zalapac, tylko z tej drugiej strony?
                                          Ach to synowa po przepisaniu MUSI sie zachowac przyzwoicie wobec tesciowej, ale siostra w analogicznej sytuacji to juz nie? Podwojna morlanosc i hipokryzja high level smile
                                          A skoro tesciowa przepisala na siostre swoja czesc domu, to moze tez liczyla na jej przyzwoitosc, wiec ta teraz powinna okazac wyzszosc moralna nad "dziunia" i przygarnac bezdomna siostre smile
                                          • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:15
                                            No mam wobec siostry ale to nie siostra chce żebym ją splacila tylko gazetowymi trolle, a wobec nich nie mam żadnych zobowiązań.
                                          • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 14:33
                                            A skąd wiesz, że ten "dom" to nie jakaś chatka 2-3 pokojowa na zapadłej wsi, która ma niewielką wartość? Bo sama autorka przyznała, że to mały dom i poza obecnym miejscem zamieszkania teściowej. Tylko nadal nie powiedziała jak duży jest ten dom.
                                            • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:36
                                              Nawet jesli tak jest to jest wart co najmniej kilkadziesiat tysiecy, polowa na mniej wiecej 1/3 kawalerki starczy, o dolozenie reszty ze sprzedazy mieszkania moze poprosic synowa
                                              • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 16:59
                                                Pytanie gdzie mieszkają - bo w Warszawie to nawet jak teściowa dostanie 50 tys - to nawet na 1/3 nie starczy kawalerki.
                                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 13:33
                                      minor.revisions napisała:
                                      > bo jakaś
                                      > nieznana mi dziunia chce mieć spłacie mieszkanie przy pomocy kasy na którą zapi
                                      > eprzali inni ludzie?

                                      Nie - bo mam zobowiązania wobec siostry - 'dziuniu' big_grin
                                      • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 13:36
                                        Nie masz pojęcia jakie tam są zobowiązania. Jako że historia to fikcja to się zaraz okaże że siostra ma moralny obowiązek bo coś tam, ale papier wszystko zniesie.
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 13:37
                                          minor.revisions napisała:
                                          > Nie masz pojęcia jakie tam są zobowiązania.

                                          Ty również. Nie przeszkadza Ci to pluć.
                                          • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 13:42
                                            Nie pluję tylko uważam za absyrdalną sytuację w której nagle mam wyskoczyć z grubej forsy bo tak się uwidzialo dziuni. Albo tej forsy nie mam, a dom niekoniecznie jest sprzedawany i niech się dziunia wali, albo nam I daję siostrze na prawnika który jej pomoże cofnąć darowiznę.
                                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 13:49
                                              minor.revisions napisała:
                                              > Nie pluję tylko uważam za absyrdalną sytuację w której nagle mam wyskoczyć z gr
                                              > ubej forsy bo tak się uwidzialo dziuni.

                                              Nie 'dziuniu' - diuni - tylko siostrze. Widać miałabyś w d..e siostrę big_grin
                                            • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 13:53
                                              Uwazasz za absurdalny obowiazek splacenia rodzenstwa? Dobrze wiedziec smile
                                              Skoro forsy nie masz to nie jest to zmartwienie "dziuni" przygarnij siostre albo wez kredyt, smiac mi sie chce czytajac te twoje wpisy; siostra tesciwoej ma prawo martwic sie o siebie i swoja rodzine, a wszystkich dookola miec w glebokim powazaniu, ale taka sama postawe u wdowy oceniasz skrajnie negatywnie. Znasz znaczenie slowa hipokryzja? smile.

                                              Powtarzam, ZADEN sad nie cofnie darowizny, ktora obecnie stanowi glownie wlasnosc dwojki maloletnich-polsierot. Zreszta, nawet jesli mieszkanie bylo tez wlasnoscia tesciowej, a autorka watku pisala, ze tylko tescia, to jednak w takim wypadku smierc jednego z darczycow tez mocno sprawe skomplikuje.
                                              Juz najpredzej sad, za rade prawnika wdowy, przyjrzy sie sytuacji majatkowej tesciowej i calkiem prawdopodobne, ze nakarze Ci wlasnie wyskoczenie z tej kasy i splacenie siostry, widzac w tym najlepszy interes zarowno dla powodki i jak i maloletnich smile
                                              • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 13:55
                                                lea.letizia napisał(a):
                                                > Uwazasz za absurdalny obowiazek splacenia rodzenstwa? Dobrze wiedziec smile

                                                Obowiązek spłaty rodzeństwa jest dla niej warunkowy - ona określa czy powód wezwania do spłaty jest ok czy nie big_grin

                                                > Skoro forsy nie masz to nie jest to zmartwienie "dziuni" przygarnij siostre alb
                                                > o wez kredyt, smiac mi sie chce czytajac te twoje wpisy; siostra tesciwoej ma p
                                                > rawo martwic sie o siebie i swoja rodzine, a wszystkich dookola miec w glebokim
                                                > powazaniu, ale taka sama postawe u wdowy oceniasz skrajnie negatywnie. Znasz z
                                                > naczenie slowa hipokryzja? smile.

                                                Czyż nie? Pięknie się zaorała big_grin
                                                • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:10
                                                  To kiedy i na jakich warunkach spłaca rodzeństwo to jest sprawa między mną a rodzeństwem a nie między mną a pazerną dziunią, która, przypominam, nie jest bez dachu nad głową tylko chce chatę zaklepać na przyszłość dla dzieci, ale to jest daleka przyszłość, dzieci w ogóle po ojcu mogą odziedziczyć wątłe zdrowie lub skłonność do wypadków i nie dożyć tej przyszłości. Może już siostrę splaciłam lata temu ale nie widziałam powodu żeby dziunie o tym informować? Może układ był taki, że pomoglam siostrze w zakupie tego mieszkania na którym łapy chce położyć dziunia przed śmiercią siostry? Może zobowiazalam się że będę się do śmierci opiekować naszą wspólną matką bez pomocy siostry, która była daleko, ale za to siostra nie rosci sobie pretensji do połowy domu? A może w ogóle moją połowę domu przepisałam na moją synową i się go teraz nie da sprzedać?
                                                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 14:20
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > To kiedy i na jakich warunkach spłaca rodzeństwo to jest sprawa między mną a ro
                                                    > dzeństwem a nie między mną a pazerną dziunią,


                                                    Wyzywaj - wyzywaj hipokrytko big_grin
                                                  • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:24
                                                    Po raz kolejny, jesli nie splacisz siostry to Twoja i jej sprawa, ale nie licz ze jakikolwiek sad stanie po stronie wspanialomyslnej dla dla Ciebie siostry. Ale kiedy siostra zalapie, ze w tamtym mieszkaniu juz nie pomieszka, to zobaczysz jak szybko sama zazada od Ciebie splaty smile, tak czy inaczej bedziesz musiala z kasy wyskoczyc smile, na zadanie siostry, a nie "dziuni".
                                                    Bo z pewnoscia dla niej wazniejszy od Ciebie i Twojej rodziny bedzie jej wlasny dobrostan.

                                                    Wiesz, ani Ty ani Twoja siostra nie musialyscie informowac zony siostrzenca o czymkolwiek, ale jest duza szansa, ze on Twoj siostrzeniec jednak wiedzial jak wyglada sytuacja z domem po jego dziadkach, a od niego wiedze o tym ma jego zona.

                                                    W kwestii ostatniego zdania, to Twoja glupota jest rozwna hipokryzji, JAKIE ma znaczenie przepisanie Twojej polowy na synowa?
                                                    Siostra idzie do sadu, sad wydaje wyrok, jak go nie wypelnisz sprawa trafia do komornika. On juz go sprzeda, nie martw sie smile
                                                  • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:40
                                                    Tak się wlaśnie zastanawiam, jaką szansę ma mąż mojej siostrzenicy na wiedzę o tym, jak wyglądają sprawy moich nieruchomości i coś mi się wydaje, że bredzisz.
                                                  • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:45
                                                    Maz Twojej siostrzenicy nie musi nic wiedziec w kwestii TWOICH nieruchomosci, ale moze miec spora wiedze nt. nieruchomosci wlasnych rodzicow, wiec jesli jego matka mialaby z Toba jaks nieruchomosc "na spolke" to wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa by o tym wiedzial
                                                    A jak Ty bredzisz i plujesz jadem w tym watku
                                                  • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:42
                                                    > Siostra idzie do sadu, sad wydaje wyrok, jak go nie wypelnisz sprawa trafia do komornika. On juz go sprzeda, nie martw sie

                                                    Ależ bynajmniej się nei martwię o to, gdzie się podzieją fikcyjni mieszkańcy domu po tym, gdy się go sprzeda (no bo chyba wszyscy się do kawalerki nie przeniosą, i to przy optymistycznym założeniu, że z tej forsy się da kupić dwie kawalerki?) żeby fikcyjna dziunia miała mieszkanie na wynajęcie.
                                                  • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 15:05
                                                    Kupia mieszkanie na kredyt albo beda mieszkac w tej kawalerce.
                                                    Wdowy to nie musi obchodzi, podobnie jak ona i jej dziecmi nie obchodza tesciowej i jej siostry.

                                                    To jest dokladnie jak w Twojej teorii, wazne sa moje dzieci i ich dobro, a nie jakas obca baba i jej rodzina.
                                                    Taka postawe moze prezentowac zarowno wdowa jak i siostra tesciowej, tylko ze Ty to popierasz wylacznie gdy prezentuje ja ta druga.
                                                    Dostrzegasz juz swoja hipokryzje?
                                                • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:13
                                                  Naprawdę w skład zabezpieczania przyszłości dzieci wchodzi kupowanie mieszkania na które mnie nie stać I którego nie potrzebuje no mam sue gdzie podział za forsę od obcych ludzi?
                                                  • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:28
                                                    Gdy ojciec zyl najwidoczniej bylo ich stac. A matka ma dbac o ich interesy. A i jeszcze jedno, dla tych dzieci czlowik ktory kupil wieksze mieszkanie byl DZIADKIEM i wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa bardziej by mu zalezalo na ich dobrostanie niz dobrostanie zony, nie mowiac juz o jej siostrze i jej rodzinie
                                                  • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:44
                                                    > Gdy ojciec zyl najwidoczniej bylo ich stac

                                                    No ale tak bywa, że raz ludzi na coś stać a wtem! nie stać i wtedy trzeba odpuścić to na co nas nie stać (tu: sprzedać mieszkanie w którym się nie mieszka i które generuje za wysokie koszty) a nie żądać od obcych ludzi żeby na starość przestawili całe swoje życie bo tobie się tak widzi i chcesz się na siłę trzymać swojej fanaberii.
                                                  • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:53
                                                    Ale czy ona czegokolwiek zada od obcych ludzi, ona, wraz z dziecmi, odziedziczyla dwa mieszkania. Jedno nowsze, w lepszej lokalizacji, drugie wieksze, drozsze, w kiepszkim miejscu. Prosty rachunek nakazuje sprzedac drugie i wynajmowac pierwsze, aby miec niego zysk, zabezpieczenie dla dzieci na przyszlosc i cos co mozna spieniezyc w razie czego.
                                                    Skoro tesciowa jest wlascicielka polowy domu, to ma dokad pojsc.

                                                    A w kwestii siostry tesciowej, jak sie mieszka w lokalu, ktory w polowie do nasz NIE NALEZY to sie trzeba liczyc z tym, ze nadejsdzie moment kiedy trzeba bedzie oddac to co do nas nie nalezy i ewentualnie poprzestawiac swoje zycie i wreszcie uregulowac swoje zobowiazania.
                                                    Twoje zdanie "jak kogos nie stać i wtedy trzeba odpuścić to na co nas nie stać (tu: sprzedać mieszkanie w którym się nie mieszka" odnosi sie takze do siostry tesciowej, skoro jej nie stac na caly dom, to powinna odpuscic, sprzedac go i splacic siostre
                                                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 15:01
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > No ale tak bywa, że raz ludzi na coś stać a wtem! nie stać i wtedy trzeba odpuś
                                                    > cić to na co nas nie stać

                                                    No ale tak to bywa, że latami mieszka się w nieswoim mieszkaniu a wtem trzeba się wyprowadzić!
                                              • volta2 Re: co zrobić 29.11.17, 16:45
                                                a dziś lea dobrze prawisz!

                                                jeśli siostra siostry nie spłaciła, to ta mieszkająca na lewo jest tak samo nie u siebie jak teściowa u synowej.
                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 10:08
                              iskierka3 napisała:
                              > Ale to nie ma znaczenia czy umarl czy nie. Ona nie umarla. Do swojej smierci mi
                              > ala tam mieszkac, nie do jego.

                              Skoro domiemujesz, że syn jej obiecał możliwość mieszkania to jego śmierć jak najbardziej ma znacznie big_grin
                              • olena.s Re: co zrobić 29.11.17, 10:39
                                Syn miał pecha, matka była naiwna i nie doceniła brutalności synowej. Miało być tak, że po najdłuższym zyciu matki mieszkanie zwiększy zasoby syna. Tymczasem - nie dość ze straciła syna, to straci równeż dom.
                                Synowa jest naturalnie w prawie - mieszkanie odziedziczyła, należy do niej. Moralnie synowa jest zaś ....... nie będę się wyrażać.
                                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 10:43
                                  olena.s napisała:
                                  > Syn miał pecha, matka była naiwna i nie doceniła brutalności synowej.

                                  Zaproponowanie teściowej ładniejszego mieszkania to 'brutalność'... Jedziesz jematko - jeeededziesz!
                                  • morekac Re: co zrobić 29.11.17, 11:08
                                    Ale teściowa przeprowadziłaby się, gdyby miała gwarancję, że nikt jej stamtąd nie wypieprzy.
                                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 11:15
                                      morekac napisała:
                                      > Ale teściowa przeprowadziłaby się, gdyby miała gwarancję,
                                      > że nikt jej stamtąd nie wypieprzy.

                                      Dlaczego teściowa ma dostać jako jedyna gwarancję* kosztem autorki wątku i jej dzieci.



                                      * co przypominam jest prawnie niemożliwe.
                                    • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 11:21
                                      Tesciowa w tym momencie i w tym mieszkaniu TEZ nie ma takiej gwarancji, korzystajac z okazji chce polepszyc swoja sytuacje.
                                      Moze powinna zabezpieczac siebie i swoja przyszlosc na spadku, ktory jej sie nalezy, a nie kosztem wnukow.
                                      Nie mowiac juz o tym, ze mieszkanie jest tez dzieci, a zaden sad nie zgodzi sie na takie obnizenie wartosci wlasnosci dzieci jak zamieszkiwanie tam niewyrzucalnej babci
                                  • olena.s Re: co zrobić 29.11.17, 11:41
                                    Jadę? nie sądzę. Nie sądzę, żeby mieszkanie zostało przepisane na syna po to, by w razie jego mało prawdopodobnego przedwczesnego zgonu wyrwać zabezpieczenie matce i zdać ją na litość synowej. Sądzę, że zostalo zadysponowane w wysoko prawdopodobnym założeniu, że syn przezyje matkę, i nie bedziejuz wtedy musiał, biedak klopotać się sprawami formalnymi. I sądzę, że synowa w swoim skrajnym egocentryzmie wykorzystuje obecnie okolicznosci. Po prostu.

                                    • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 11:47
                                      A moze tesciowi, wlascicielowi mieszkania, na zabezpieczeniu zony nie zalezalo, stad zapis na syna.
                                      Skrajny egocentryzm to prezentuje tesciowa, probujac polepszyc swoje warunki kosztem wnukow.
              • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 07:43
                Jesli pierwotne załozenie było, że teściowa miała tam dożyć do końca swojej dni, nawet jeśli dom zmienił właściciela, to sorry, wasze argumenty nie są niczym innym jak próbą usprawiedliwienia zwykłej kradzieży. Nie w sensie prawnym, bo formalnie synowa ma prawo do domu, ale moralnie nie ma prawa do takiego postępowania. Gdyby synowa była taka uczciwa, co by jej szkodziło zapisac dożywotkę dla teściowej na tym drugim mieszkaniu? przecież cała afera jest właśnie o to. Skoro kryształowa autorka wątku wcale nie chce wysyłać tej złej teściowej na bruk, to skąd ta niechęć do podpisania dożywotki??? Wiecie skąd? bo autorka jest pazernym babskiem bez honoru , wspominałam już. Gdyby jakiś honor miała i nie zamierzała podejmować żadnych działań przeciw teściowej po jej przeprowadzce, podpisanie dożywotki nie stanowiłoby absolutnie żadnego problemu, ot co.
                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:48
                  makinetka82 napisała:
                  > Jesli pierwotne załozenie było,

                  Pierwotne założenie było takie, że pan nie umrze tak wcześnie. Nie wiem czy da się ogarnąć, że sytuacja się zmieniła co zwykle zakłada konieczność dostosowania się. Przeprowadzka do mniejszego, ale ładniejszego i tańszego mieszkania to naprawdę nie jest problem.


                  > Gdyby synowa była taka uczciwa, co by jej szkodziło zapisac dożywotkę dla
                  > teściowej na tym drugim mieszkaniu?

                  Jest to prawnie NIEWYKONALNE co było wałkowane wielokrotnie ale widać nadal jematki nie ogarniają.
                  • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 08:11
                    Nie czytałam całego wątku. Czy to, że syn zmarł, zmienia cokolwiek w tym, że teściowa musi gdzieś mieszkać i wolałaby, by jej prawo do mieszkania pozostało nienaruszone?
                    Skoro synowa jest tak uczciwa, jest proste rozwiązanie. Sprzedaje mieszkanie, kupuje kawalerkę i przepisuje ją na teściową ( to już chyba jest prawnie wykonalne? ) . Finalnie mieszkanie teściowa zapisuje wnukom w testamencie, wilk syty i owca cała. Ale tego synowa nie zrobi , prawda ?
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:13
                      makinetka82 napisała:
                      > Nie czytałam całego wątku. Czy to, że syn zmarł, zmienia cokolwiek w tym, że te
                      > ściowa musi gdzieś mieszkać i wolałaby, by jej prawo do mieszkania pozostało ni
                      > enaruszone?

                      Jak można naruszyć prawo, którego nie ma? big_grin

                      > Skoro synowa jest tak uczciwa, jest proste rozwiązanie. Sprzedaje mieszkanie, k
                      > upuje kawalerkę i przepisuje ją na teściową ( to już chyba jest prawnie wykonal
                      > ne? ) .

                      Mieszkanie odziedziczyły głównie DZIECI. Oszalałaś chyba, że sąd rodzinny działając w imieniu małoletnich pozwoli przekazać ich majątek big_grin
                      • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 08:16
                        bardzo współczuję rodzicom / teściom standardowych ematek. Własną matkę też byś z domu wyrzuciła w takiej sytuacji ?
                      • zeldaf Re: co zrobić 29.11.17, 08:48
                        Tak, sąd będzie się kierował dobrem dzieci i wcale nie wiadomo czy przyklasnie poczynaniom autorki. Spadek po dziadkach jest ich jedynym realnym zabezpieczeniem. Mniejsze mieszkanie pójdzie pod młotek, gdy autorce "powinie się noga". Pomysł Meggi naraża jej dzieci na utratę wszystkiego, łącznie z dobrymi relacjami rodzinnymi, które też są dla nich ważnym zasobem.
                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:54
                          zeldaf napisała:
                          > Tak, sąd będzie się kierował dobrem dzieci i wcale nie wiadomo czy przyklasnie
                          > poczynaniom autorki. Spadek po dziadkach jest ich jedynym realnym zabezpieczeni
                          > em.

                          Acha - posiadany majątek nie jest zabezpieczeniem big_grin Luz - fantazja jematki nie zna granic.
                          • zeldaf Re: co zrobić 29.11.17, 09:06
                            Przecież Meggi sama pisze, że nie stać jej na dawanie żadnych gwarancji, bo życie pisze różne scenariusze. Ojciec nie zostawił im niczego poza niską renta i kredytem. Matka nie ma nic swojego. Jedynym realnym majątkiem jest spadek po działkach użytkowany i utrzymywany obecnie przez teściową.
                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 09:24
                              zeldaf napisała:
                              > Przecież Meggi sama pisze, że nie stać jej na dawanie żadnych gwarancji, bo życ
                              > ie pisze różne scenariusze. Ojciec nie zostawił im niczego poza niską renta i k
                              > redytem. Matka nie ma nic swojego. Jedynym realnym majątkiem jest spadek po dzi
                              > ałkach użytkowany i utrzymywany obecnie przez teściową.

                              Przecież mieszkanie, w którym mieszka teściowa jest własnością autorki wątku i jej dzieci. Tobie się wydaje, że oni po śmierci teściowej odziedziczą własne mieszkanie? big_grin big_grin big_grin
                              • zeldaf Re: co zrobić 29.11.17, 09:33
                                Tak, taki był plan. Mieszkanie jest własnością autorki wątku wyłącznie na papierze. Zmarły nie rościł sobie do niego żadnych praw. Jest też jedynym zabezpieczeniem dzieci, które mają niezaradna matkę o pasozytniczych zapedach.
                                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 09:35
                                  zeldaf napisała:
                                  > Tak, taki był plan. Mieszkanie jest własnością autorki wątku wyłącznie na papie
                                  > rze. Zmarły nie rościł sobie do niego żadnych praw. Jest też jedynym zabezpiecz
                                  > eniem dzieci, które mają niezaradna matkę o pasozytniczych zapedach.

                                  Błahahahahaha big_grin Fantazja jematki nigdy nie przestanie mnie rozwalać big_grin
                                  • zeldaf Re: co zrobić 29.11.17, 09:58
                                    Prawo Godwina?
                                  • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 11:02
                                    Araceli, mam pytanie, i proszę o odpowiedź. Czy własną matkę również byś wyrzuciła z domu w takiej sytuacji? Tylko bez wykrętów w stylu " moja matka by się wyrowadziła sama" . Czy w identycznej jak opisywana wyżej sytuacja wyrzuciłabyś z domu własną matkę?
                                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 11:08
                                      makinetka82 napisała:
                                      > Araceli, mam pytanie, i proszę o odpowiedź. Czy własną matkę również byś wyrzuc
                                      > iła z domu w takiej sytuacji?

                                      Autorka wątku nie wyrzuca nikogo - proponuje inny lokal. Tak - własnej matce też bym zaproponowała drugi lokal, moja własna matka jakbym została sama z małymi dziećmi do by na rzęsach stanęła, żeby nam było dobrze.
                                      • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 12:33
                                        Mozliwe, ze i tesciowa by stanela, gdyby nie uslyszala "wyjazd" na dzien dobry. Tesciowa chce miec pewnosc zamieszkania, to serio nie jest jakies niespotyka. Synowa de facto nakazuje jej wyprowadzke do bluzej nieokreslonego, zamieszkalego domu. Bo chyba nikt nie wierzy, ze pozwoli tesciowej mieszkac w tym mieszkaniu z kredytem. Chce po prostu babcie wyslizgac z mieszkania i z horyznontu.
                                      • volta2 Re: co zrobić 29.11.17, 12:36
                                        araceli - towja własna matka by stanęla na rzęsach

                                        a ty jako teściowa też byś stawała? szczególnie gdyby to dotyczyło nielubianej synowej?

                                        bo w walce zapominasz, że walczysz na linii teściowa-synowa(nielubiące się)
                                        to jest raczej inna relacja niż matka-córka

                                        nie mam wątpliwości, że teściowa zupełnie inaczej podchodziłaby do sprawy, gdyby o przeprowadzkę poprosił syn - świeży wdowiec. (nawet znajdując kolejną żonę to wciąż byłby jej syn a nie dwoje obcych ludzi, którzy ją mogą wykopać z nowego, i starego też, mieszkania by wić sobie gniazdko- nawet za kilka lat..)
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 12:42
                                          volta2 napisała:
                                          > a ty jako teściowa też byś stawała? szczególnie gdyby to dotyczyło nielubianej
                                          > synowej?

                                          Dla wnuków - owszem. Nikt nie mówi, że to łatwe. W każdym razie w tej sytuacji wolałabym dbać o stosunki i na pewno nie odgrywałabym się na wnukach.
                                      • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 14:49
                                        > Autorka wątku nie wyrzuca nikogo - proponuje inny lokal. Tak - własnej matce też bym zaproponowała drugi lokal, moja własna matka jakbym została sama z małymi dziećmi do by na rzęsach stanęła, żeby nam było dobrze.

                                        Ale pani źle nie jest, ona nie zamierza nawet mieszkać w tym mieszkaniu, to raz. Dwa, a gdyby tam nie było żadnych dzieci, tylko goła synowa i nie mogłabyś sobie nimi gęby wycierać, to też byś jej tak broniła?
                                        • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:55
                                          Jaky nie byloby dzieci to majatek synowa dziedziczylaby razem z matka, musialby sie jakos nim podzielic, ewentualnie sad by to za nie zrobil.
                                          Ale dzieci SA i to ich dobrostan jest dla matki najwazniejszy, a nie komfort tesciowej, jej siostry i jej rodziny
                                          • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 14:57
                                            lea.letizia napisał(a):
                                            > Jaky nie byloby dzieci to majatek synowa dziedziczylaby razem z matka, musialby
                                            > sie jakos nim podzielic, ewentualnie sad by to za nie zrobil.
                                            > Ale dzieci SA i to ich dobrostan jest dla matki najwazniejszy, a nie komfort te
                                            > sciowej, jej siostry i jej rodziny.


                                            100/100!


                                            Nadal nie uzyskałam odpowiedzi dlaczego w tej sytuacji dobrostan teściowej ma być ważniejszy niż dobrostan wdowy i dzieci. Widać dyskutantki same widzą bezsens.
                                            • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 15:02
                                              Dzieci mają gdzie mieszkać i będą miały, bo w dalszej perspektywie jeszcze odziedziczą mieszkanie po drugiej babci, raczej niemałe, skoro już teraz się tam przeprowadzają. i raczej należące do babci, bo wynajem nie pozwala na dokladanie nowych lokatorów ot tak. Natomiast teściowa dorobiła się mieszkania a synowa chce ją ustawić w takiej sytuacji, żeby ją mogła wywalić na ulicę i to nie dlatego, że sama się nie ma gdzie podziać, tylko dlatego, że się upiera zatrzymać chatę na którą jej nie stać.
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 14:56
                                          minor.revisions napisała:
                                          > Ale pani źle nie jest, ona nie zamierza nawet mieszkać w tym mieszkaniu,

                                          Nie zamierza tam mieszkać bo zaproponowała je teściowej! big_grin
                                          • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 15:04
                                            Nie, ona nie zamierza tam mieszkać bo jej na nie nie stać. W tej chwili je wynajmuje i mieszka u mamusi.
                                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 15:08
                                              minor.revisions napisała:
                                              > Nie, ona nie zamierza tam mieszkać bo jej na nie nie stać.

                                              Jak spłaci kredyt to będzie ją 'stać' ale rezygnuje z tego dla teściowej. Mimo to, przez Ciebie hipokrytko jest wyzywana. Dlaczego?
                                              • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 15:35
                                                No będzie ją stać, tyle, że teściową musi w tym celu wywalić z domu i nie kryje się z tym zamiarem.
              • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 07:44
                No, ale jak mieszkala tam latami z tesciem, to choc na papierze byl to dom tylko jego, to faktycznie by to tez jej dom. Nie wiem jak w ogole mozna tego nie widziec i nie czuc.
                Zreszta nadal autorka watku nie ujawnila nam czy to 4-pokojowe mieszkanie bylo wymagane pod zastaw kredytu na ich nowe mieszkanie, bo to jednak troche zmienia optyke. Poza tym nie wiemy tez jakie jest te pol domu, ktorego tesciowa jest wspolwlascicielka i kto tam mieszka.
                Zreszta w ogole w tym watku jest bardzo wiele domniemywania, a malo konkretnych informacji, a autorka nabrala wody w usta.
                Obie panie sa skrzywdzone w tej sytuacji strata bliskiej osoby - meza i syna. Napewno jakis komromis moznaby wypracowac, ale jak narazie obie strony upieraja sie przy swoim.
                • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 07:47
                  Tesciowa srednio sie upiera bo zgodzila sie na przeprowadzke ale chce miec gwarancje, ze znowu nie zostanie wywalona, co jest zrozumiale.
                  A moze tesciowa na pol z mama autorki dorzuca jej sie na czesc brakujacej raty?
                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:51
                    iskierka3 napisała:
                    > Tesciowa srednio sie upiera bo zgodzila sie na przeprowadzke ale chce miec gwar
                    > ancje, ze znowu nie zostanie wywalona, co jest zrozumiale.

                    Gwarancję, której teraz NIE MA i której nigdy NIE MIAŁA. Czyli chce na tej sytuacji coś ugrać.
                  • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 07:54
                    Nie, no ja to rozumiem. Mi tylko sie wydaje, ze niektorym osobom rowniez sola w oku stoi fakt, ze tesciowa mieszka w mieszkaniu 4 pokojowym. Jakby to byla jakas klitka, to pewnie nie bylo az takiego larum.
                    Poniekad tez uwazam, ze to duze mieszkanie jak na jedna osobe, ale ona tam juz mieszka i poniewaz jest to mieszkanie, w ktorym mieszka od wielu lat, a darowane synowi (i nie wiem na jakich dokladnie warunkach, bo autorka milczy), to byc moze tam sie czuje pewniej. I ja ja rozumiem. W pewnym sensie to mieszkanie jest bardziej "jej" (psychicznie) niz to nowe.
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:58
                      evee1 napisała:
                      > poniewaz jest to mieszkanie, w ktorym mieszka od wielu lat, a darowan
                      > e synowi (i nie wiem na jakich dokladnie warunkach, bo autorka milczy), to byc
                      > moze tam sie czuje pewniej. I ja ja rozumiem. W pewnym sensie to mieszkanie jes
                      > t bardziej "jej" (psychicznie) niz to nowe.

                      Oczywiście, że niechęć teściowej jest zrozumiała. Gdyby zmarły był ubezpieczony i mieszkanie zostało bez kredytu to w ogóle nie byłoby problemu. Teściowa może mieć pretensje do syna o lekkomyślność ale na niebiosa nie do synowej, która nauczona sytuacją chce zabezpieczyć byt rodzinie.
                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:51
                  evee1 napisała:
                  > No, ale jak mieszkala tam latami z tesciem, to choc na papierze byl to dom tylk
                  > o jego, to faktycznie by to tez jej dom. Nie wiem jak w ogole mozna tego nie wi
                  > dziec i nie czuc.

                  No widzisz - autorka wątku przez wiele lat mieszkała z dziećmi i mężem w drugim mieszkaniu, które było ich domem i musieli się wyprowadzić w tych dramatycznych okolicznościach. Jakoś jemateczki jej nie żałują - wręcz wulgarnie sugerują, że zyskała na śmierci męża!


                  > Obie panie sa skrzywdzone w tej sytuacji strata bliskiej osoby - meza i syna. N
                  > apewno jakis komromis moznaby wypracowac, ale jak narazie obie strony upieraja
                  > sie przy swoim.

                  Przeprowadzka teściowej do drugiego mieszkania JEST kompromisem. Teściowa nic nie traci, jej sytuacja się nie zmienia a autorka wątku zyskuje trochę spokoju.
                  • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 08:06
                    No, ale przeciez tesciowa tez sie zgodzila wyprowadzic. Pod pewnym warunkiem, bo sie boi o swoja przyszlosc. Ja jej nie chce bronic, ale jakos tam staram sie ja zrozumiec, a nie zakladac, ze ona "probuje cos ugrac".
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:09
                      evee1 napisała:
                      > No, ale przeciez tesciowa tez sie zgodzila wyprowadzic. Pod pewnym warunkiem,

                      Warunkiem niespełnianym, który ma poprawić jej sytuację.
          • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 07:41
            a jak jej pozycja poprawiła się po śmierci syna?
            • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 07:48
              Ja zrozumialam to tak, ze chce sobie poprawic sytuacje, bo w obecnym domu nie ma zapewnionego bytu, a w nowym chce dozywocie. No i koniecznie chce mieszkac w czteropokojowym, ale to w zasadzie jest status quo, a nie polepszenie sobie bytu.
              Ja uwazam, ze autorka powinna sie przeprowadzic do tego mieszkania gdzie mieszka tesciowa. I zobaczyc ktora ktora przetrzyma wink.
              • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 07:52
                A mogla durna nie przepisywac. I teraz jakby zaproponowala cokolwiek, bylaby laskawa paniawink a tak za to, ze nie chce sie tulac na starosc, to jest podlym babskiem. Zle uczynki mszcza sie sie po smierci a dobre za zyciawink
                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:56
                  iskierka3 napisała:
                  > A mogla durna nie przepisywac.

                  Mógł. Autorka pisze, że teść teściowej nie znosił big_grin
                  • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 08:07
                    To sie mogl z nia rozwiesc i baby nie utrzymywac wink.
                  • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 08:08
                    Ale to jakby nie znosi wspolnoty majatkowej. ( czy ten rozdziawiony usmiech jest obowiazkowy?wink)
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:09
                      iskierka3 napisała:
                      > Ale to jakby nie znosi wspolnoty majatkowej. ( czy ten rozdziawiony usmiech jes
                      > t obowiazkowy?wink)

                      Tobie się wydaje, że wszystko co posiadają małżonkowie wchodzi do wspólnoty? Doucz się może.
                      • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 08:13
                        A gdzie tu jest napisane, ze nie mieli wspolnoty i ze tesciowa nie miala nic do powiedzenia? Jest za to, ze miala umowe z synem, ze bedzie tam mieszkac do konca zycia.
                        I ponawiam apel - zapal w dyskusji nie musi skutkowac agresja werbalna.
                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:15
                          iskierka3 napisała:
                          > A gdzie tu jest napisane, ze nie mieli wspolnoty i ze tesciowa nie miala nic do
                          > powiedzenia? Jest za to, ze miala umowe z synem, ze bedzie tam mieszkac do kon
                          > ca zycia.

                          Wymysły czyli stawiamy chochoła, żeby w niego bić big_grin
                          • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 08:18
                            Ale autorka sama tak napisala. Natomiast NIE napisala nigdzie, ze nie mieli wspolnoty majatkowej tylko, ze tesc wykupil ich mieszkanie na siebie. Mieszkali, zyli i dorabiali sie wspolnie.
                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:19
                              iskierka3 napisała:
                              > Mieszkali, zyli i dorabiali sie wspolnie.

                              Napisała, że nie mieszkali ale co tam wink Wymysły, wymysły wink
                              • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 09:53
                                No mowie, zacielo sie jak nic. To co z mieszkaniem po tesciu? Wykupil wstretnej zonie mieszkanie a sam sie wyprowadzil do innego, ktore wyparowalo?
                                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 10:07
                                  iskierka3 napisała:
                                  > No mowie, zacielo sie jak nic. To co z mieszkaniem po tesciu? Wykupil wstretnej
                                  > zonie mieszkanie a sam sie wyprowadzil do innego,

                                  Wykupił synowi, żeby wstręta teściowa nie miała do niego praw big_grin
                                  • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 10:28
                                    No, ale jednak jej nie wysiudal, nawet za swojego zycia wink. No to chcial, czy nie chcial, zeby ona tam mieszkala, bo juz sie pogubilam.
                                  • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 10:29
                                    No ale sam sie wyprowadzil? Dokad? I czemu to ON sie wyprowadzil a 4 pokoje zostawil poczwarze?wink
                                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 10:41
                                      iskierka3 napisała:
                                      > No ale sam sie wyprowadzil? Dokad? I czemu to ON sie wyprowadzil a 4 pokoje zos
                                      > tawil poczwarze?wink

                                      Może do kochanki (domysły)? big_grin A mieszkanie zostawił SYNOWI tongue_out
                                      • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 11:24
                                        Hmm, powinien raczej rozpanoszyc sie z kochanka w 4 pokojach a wstretna zone wyrzucic do "jej polowy domu"wink ponadto ONI przepisali synowi. Nie ON.
                                    • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 10:55
                                      A moze maz tesciowej sie po prostu na cmentarz wyprowadzil, a syn pozwolil tam mieszkac matce bo nie potrzebowal mieszkania
                              • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 14:44
                                No i co z tego, że nie mieszkali? Byli małżeństwem i wspólnota małżeńska obowiązywała. Dziadek mojego męża ze 30 lat nie mieszkał z żoną - i po jego śmierci okazało się, że rozwodu nigdy nie było i babcia jak najbardziej po nim dziedziczy.
                      • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 08:16
                        A ty myślisz, że teść sobie mieszkanko kupił sam? To mógł tylko jak miał jakiś spadek. Jak z zarobionych pieniędzy lub wykupił spółdzielcze czy kwaterunek - to niezależnie jak bardzo nie znosił żony - weszło w skład wspólnoty. Zresztą autorka napisała, że przepisali teściowie. Dopiero potem zaczęła kręcić, że to właściwie mieszkanie teścia. Pomijam drobny fakt, że matka nie wystąpiła od syna o zachowek - a 50% mieszkania należało się jej jak psu buda ze spadku - więc synek z żoną musieliby wyskoczyć z 25% wartości. A skoro sprzedaż tego mieszkania pokryłaby kredyt - to nie byłoby to 5 zł.
                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:18
                          arwena_11 napisała:
                          > A ty myślisz,

                          Wymysły można mieć dowolne big_grin

                          > matka nie wystąpiła od syna o zachowek -

                          Bo może nie miała do niego prawa? Wymysły, wymysły...
                          • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 08:23
                            Cos Ci sie zacielowink autorka NAPISALA, ze przepisali tesciowie smile
                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:24
                              iskierka3 napisała:
                              > Cos Ci sie zacielowink autorka NAPISALA, ze przepisali tesciowie smile

                              Po czym dopowiedziała, że mieszkanie było formalnie teścia. Ojej!
                              • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 09:52
                                Czyli co? Pomylila sie? Napisala ze tesc wykupil na siebie. Jesli przepisali oboje, mieli wspolnote majatkowa. Ojej. Szalony smiech. wink
                          • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 14:46
                            A jak mogła nie mieć - nie była rozwódką? Nawet jak mieszkanie nie weszło w skład wspólnoty majątkowe to po mężu dziedziczyła 50% majątku - zachowek wynosił 25% tego mająku - całkiem ładna sumka pewnie.
                            • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 14:59
                              Tesc mogl zawrzec z synem umowe dozywocia lub dokonac darowizny przy jednoczesnym testamentowym wydziedziczeniu zony. Jesli zyli ze soba jak pies z kotem, to nie szla do sadu, wiedzac ze swiadkow jest az nadto
                              • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 15:02
                                Żeby wydziedziczyć - musiałby mieć podstawy bardzo poważne. A przecież nawet się nie rozwiódł. U nas tak łatwo się nie wydziedzicza. I taki testament można by podważyć.
                                • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 15:08
                                  Mozna podwazyc, ale zeby to zrobic trzeba isc do sadu i liczyc sie z tym, ze pewne niewygodne sprawy ujrza swiatlo dzienne. Moze tesciowa uznala, ze ma wiecej do stracenia niz do zyskania, ty bardziej ze syn dla swietego spokoju pozwolil jej tam zamieszkac
                                  • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 16:24
                                    A może syn jej obiecał, że będzie mieszkała w tym mieszkaniu do końca życia - żeby nie szła do sądu, bo wtedy nie dostanie kredytu? Sama autorka napisała już gdzieś, że taka obietnica była ( w sensie możliwości mieszkania teściowej w tamtym darowanym mieszkaniu )
                                    • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 16:37
                                      Ale sytuacja sie zmienila, syn nie zyje, nie zadbal o polise na wypadek smierci. Jego zona zostala z dwojka dzieci i mieszkaniem obciazonym kredytem.
                                      Naprawde sadzisz, ze ma obowiazek dotrzymywac obietnicy meza, ktorej moze nawet nie bylo i trzymac 4 pokojowe mieszkania z tesciowa w srodku.
                                      Dla CALEJ tej rodziny sytuacja sie zmienila; myslisz ze jest fair aby tylko dla tesciowej trzymac pozory ze wszystko jest jak wczesniej
                                      • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 16:45
                                        Ale ona napisała, że taka obietnica była. Jak będę miała chwilkę - przeczytam jeszcze raz wątek i znajdę. Tam zresztą chyba było, że razem obiecali?
                                        Ona bardzo mocno unika odpowiedzi na takie pytanie. Mam wrażenie, że doskonale wie co chciał mąż i wije się jak wąż, żeby tego nie przyznać.
                                        Teściowa nie chce mieszkać w 4 pokojowym tylko mieć gwarancje, że dziunia jej nie wyrzuci z następnego. A podstawy jak widać ma - bo dziunia honorem nie grzeszy.
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:15
                                          arwena_11 napisała:
                                          > Teściowa nie chce mieszkać w 4 pokojowym tylko mieć gwarancje, że dziunia jej n
                                          > ie wyrzuci z następnego. A podstawy jak widać ma - bo dziunia honorem nie grzes
                                          > zy.

                                          Wyzwiska, wyzwiska smile Doskonale zdajesz sobie sprawę, że autorka wątku 'gwarancji' dać nie może ale co tam - lepiej pluć.
                                          • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 17:41
                                            Ależ może. Jakby teściowa jej ufała jak synowi - to by przystała na ustną deklarację. Ale teściowa jej nie ufa i ma do tego podstawy.
                                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:53
                                              arwena_11 napisała:
                                              > Ależ może.

                                              W jaki sposób może ustanowić ograniczenie na majątku dzieci? No dawaj pani mecenasowa!
                                              • a1ma Re: co zrobić 30.11.17, 11:41
                                                araceli napisała:

                                                > arwena_11 napisała:
                                                > > Ależ może.
                                                >
                                                > W jaki sposób może ustanowić ograniczenie na majątku dzieci? No dawaj pani mece
                                                > nasowa!
                                                >
                                                >

                                                Może tak: sprzedać duże mieszkanie, kupić dwa mniejsze, jedno w 100% dzieci (ich część spadku), drugie w 100% wdowy. Na tym drugim zapisać służebność dla teściowej.

                                                Kto nie chce, szuka powodu, kto chce, szuka sposobu.
                                                • araceli Re: co zrobić 30.11.17, 11:45
                                                  a1ma napisała:
                                                  > Może tak: sprzedać duże mieszkanie, kupić dwa mniejsze, jedno w 100% dzieci (ic
                                                  > h część spadku), drugie w 100% wdowy. Na tym drugim zapisać służebność dla teśc
                                                  > iowej.
                                                  >
                                                  > Kto nie chce, szuka powodu, kto chce, szuka sposobu.


                                                  Tak - może jeszcze zaciągnąć kredyt, żeby teściowa miała super warunki smile


                                                  Są jednak granice absurdu.
                                                  • araceli Re: co zrobić 30.11.17, 11:48
                                                    araceli napisała:
                                                    > Tak - może jeszcze zaciągnąć kredyt, żeby teściowa miała super warunki smile


                                                    Bo tak przypominając - jedno mieszkanie jest mało warte a drugie obciążone kredytem.
                                                  • a1ma Re: co zrobić 30.11.17, 15:34
                                                    araceli napisała:

                                                    > a1ma napisała:
                                                    > > Może tak: sprzedać duże mieszkanie, kupić dwa mniejsze, jedno w 100% dzie
                                                    > ci (ic
                                                    > > h część spadku), drugie w 100% wdowy. Na tym drugim zapisać służebność dl
                                                    > a teśc
                                                    > > iowej.
                                                    > >
                                                    > > Kto nie chce, szuka powodu, kto chce, szuka sposobu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tak - może jeszcze zaciągnąć kredyt, żeby teściowa miała super warunki smile
                                                    >
                                                    >
                                                    > Są jednak granice absurdu.
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Co w zaproponowanym rozwiązaniu jest absurdalne? Wdowa zachowuje własność, ma gdzie mieszkać z dziećmi, ma z czego spłacać kredyt. Starsza pani ma swój bezpieczny kąt. Gdzie tu absurd?
                                                  • araceli Re: co zrobić 30.11.17, 16:21
                                                    a1ma napisała:
                                                    > Co w zaproponowanym rozwiązaniu jest absurdalne? Wdowa zachowuje własność, ma
                                                    > gdzie mieszkać z dziećmi, ma z czego spłacać kredyt. Starsza pani ma swój bezpie
                                                    > czny kąt. Gdzie tu absurd?


                                                    Wdowa z dziećmi ma ciągnąć kredyt, żeby zapewnić (wystarczająco dobre) lokum teściowej, która MA GDZIE MIESZKAĆ. Wobec autorki wątku jedziecie tekstem 'ma gdzie mieszkać' tyle, że teściowa też MA. Autorka pisze, że ledwo ją stać na spłaty ale widać można jej walnąć tekstem 'ma z czego spłacać'... przecież kredyt, żeby dogadzać teściowej autorka spłacałaby kosztem pieniędzy na swoje dzieci. Kompletny absurd.
                                                  • a1ma Re: co zrobić 30.11.17, 16:54
                                                    Tak, oczywiście, że kosztem dzieci. Z tym, że tym dzieciom nadal mogłoby niczego nie brakować w aspekcie finansowym. W podanym przeze mnie rozwiązaniu autorka zarządzałaby trzema mieszkaniami (jedno jej, jedno dzieci, jedno wspólne z kredytem), gdzie slokojnie jedno mozna wynajmować i spłacać z tego kredyt, w drugim mieszkać z dziecmi, a w trzecim umieścić teściowa.
                                                  • araceli Re: co zrobić 30.11.17, 18:01
                                                    a1ma napisała:
                                                    > Tak, oczywiście, że kosztem dzieci. Z tym, że tym dzieciom nadal mogłoby niczeg
                                                    > o nie brakować w aspekcie finansowym. W podanym przeze mnie rozwiązaniu
                                                    > autorka zarządzałaby trzema mieszkaniami (jedno jej, jedno dzieci, jedno wspólne
                                                    > z kredytem), gdzie slokojnie jedno mozna wynajmować i spłacać z tego kredyt, w
                                                    > drugim mieszkać z dziecmi, a w trzecim umieścić teściowa.

                                                    W Twoim przykładzie pieniądze się cudowanie rozmnożyły. Autorka sprzeda jedno (duże choć mało warte mieszkanie) i kupi 2 big_grin Chciałabym wiedzieć w jakiej alternatywnej rzeczywistości?
                                      • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 17:47
                                        > Ale sytuacja sie zmienila, syn nie zyje, nie zadbal o polise na wypadek smierci. Jego zona zostala z dwojka dzieci i mieszkaniem obciazonym kredytem.
                                        Naprawde sadzisz, ze ma obowiazek dotrzymywac obietnicy meza,

                                        Owszem, obietnic się dotrzymuje, taka jest ich natura. A jeśli uważasz inaczej to chyba sama rozumiesz, że oferta dziuni to fikcja, bo to obietnica której nie należy poważnie traktować, ergo teściowa wie, co robi, nie zgadzając się na przeprowadzkę bez gwarancji. Natomiast nie ma obowiązku trzymania mieszkania na które cię NIE STAĆ. Ogromna ilość ludzi po śmierci małżonka czy rozwodzie zamienia chatę na mniejsze. Pani spokojnie może znaleźć coś mniejszego, bo jakby nie było ubył nie tylko jeden dochód, ale i 1/4 rodziny więc nie potrzebują tyle miejsca.
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:52
                                          minor.revisions napisała:
                                          > Owszem, obietnic się dotrzymuje, taka jest ich natura.

                                          Syn obiecywał - syn zmarł. Teściowa może mieć pretensje DO SIEBIE, że wychowała nieodpowiedzialnego człowieka.

                                          Zmarły miał obowiązki przede wszystkim wobec swoich DZIECI. Bo choć w swej nieograniczonej chęci wyzywania autorki od 'dziuń' to mieszkanie odziedziczyły głównie DZIECI.
                                          • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 18:57
                                            Znaczy nieodpowiedzialnego, bo zmarł?
                                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 19:04
                                              minor.revisions napisała:
                                              > Znaczy nieodpowiedzialnego, bo zmarł?

                                              Bo się nie ubezpieczył i zostawił rodzinę z długiem.
                                              • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 19:32
                                                No ale to jest problem rodziny z długiem a nie teściowej ze pan się nie ubezpieczył, to dziunia może mieć do siebie pretensje że nie pomyślala o ubezpieczeniu. O ile można się ubezpieczyć wraz z małżonkiem, o tyle z dorosłym dzieckiem chyba nie.
                                                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 19:36
                                                  minor.revisions napisała:
                                                  > No ale to jest problem rodziny z długiem a nie teściowej

                                                  No widać to JEST teraz problem teściowej. Trzeba było lepiej syna wychować, żeby swoją lekkomyślnością nie obciążał założonej rodziny.
                                                  • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 19:46
                                                    Może był dobrze wychowany i chciał ubezpieczyć, ale to synowa zwlekala bo ona była lekkomyślna.
                                                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 19:48
                                                    minor.revisions napisała:
                                                    > Może był dobrze wychowany i chciał ubezpieczyć, ale to synowa zwlekala bo ona b
                                                    > yła lekkomyślna.

                                                    A po co do ubezpieczania synowa? big_grin
                                                  • lea.letizia Re: co zrobić 30.11.17, 09:42
                                                    Nie, rodzina ma problem z dlugiem, ale ma tez mieszkanie, ktore moze sprzedac i placic ten dlug. Probleme tesciowej jest to ze nie ma ZADNYCH praw do miezkania ktore ma byc sprzedane
                                        • lea.letizia Re: co zrobić 30.11.17, 09:39
                                          Tak, ale wlasnych obietnic. Wdowie tez pewnie wiele obiecal maz, ze jej nie opusci, ze sie opiekowal nia i dziecmi. I co, dotrzymal?
                                          Masz racje, nie ma obowiazku trzymania mieszkania na ktore Cie nie stac, ale w tym przypadku autorke watku nie stac na trzymanie 4pokojowego mieszkania dla komfortu tesciowej, tym bardziej ze skoro mieszkanie w nieciekawej lokalizacji, to za 20 lat moze byc mniej warte niz teraz.
                                          Tak pani spokojnie moze zamienic mieszkanie na kredyt, pewnie 2 czy 3 pokojowe, na kawalerke i w razie czego zamieszkac tam z dziecmi, byle tylko tesciowa mogla dalej mieszkac w 4 pokojach.
                                      • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 19:28
                                        aha, to ona nie ma moralnego obowiązku dotrzymać obietnicy męza , dotyczącej mieszkania, które przepisali im teściowie z takim właśnie założeniem, że ta teściowa tam wlaśnie dożyje do śmierci ?
                                        Cóż za interesujący wgląd w twoje poglądy na uczciwość i zwykłą ludzką przyzwoitość, lea.
                                        • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 19:31
                                          makinetka82 napisała:
                                          > aha, to ona nie ma moralnego obowiązku dotrzymać obietnicy męza , dotyczącej mi
                                          > eszkania, które przepisali im teściowie z takim właśnie założeniem, że ta teści
                                          > owa tam wlaśnie dożyje do śmierci ?
                                          > Cóż za interesujący wgląd w twoje poglądy na uczciwość i zwykłą ludzką przyzwo
                                          > itość, lea.

                                          Moralne obowiązki to ona ma przede wszystkim wobec własnych dzieci. Teściowej proponuje mieszkanie na takich samych zasadach jak proponował zmarły mąż.
                                        • lea.letizia Re: co zrobić 30.11.17, 09:47
                                          Nie wiemy jakie byly intencje i zalozenia tescia, moze zona nic go nie obchodzila, a los wnukow jak najbardziej.
                                          Sytuacja sie zmienila, stalo sie to czego nikt nie zakladal, umarl ojciec malych dzieci, uczciwosc i ludzka przyzwoitosc nakazuje wiec, aby wszelkie ustalenia zrewidowac i poczynic raz jeszcze.
                                          Mnie z kolei nie wydaje sie moralne zeby matka z malymi dziecmi byla zmuszona do co miesiecznej ekwilibrystyki w celu zpiecia budzetu, a w tym samym czasie jej tesciowa, babcia tych dzieci mieszkala w 4 pokojach. Normalna babcia sam zaproponowalaby kupno dla siebie kawalerki aby pomoc rodzinie syna, wnukom, jesli nie nielubianej synowej
                            • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 15:02
                              arwena_11 napisała:
                              > A jak mogła nie mieć - nie była rozwódką? Nawet jak mieszkanie nie weszło w sk
                              > ład wspólnoty majątkowe to po mężu dziedziczyła 50% majątku - zachowek wynosił
                              > 25% tego mająku - całkiem ładna sumka pewnie.

                              O łał - taka znawczyni prawnych kruczków zabezpieczających przed przechodzeniem majątku w niepowołane ręce a o prostym wydziedziczeniu nie pomyślała? wink

                              Tak - to tylko nadal domysły/
                              • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 15:04
                                A ty wiesz jakie trzeba spełnić warunki do wydziedziczenia? To naprawdę nie jest łatwe.
                                • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 15:10
                                  Ale tez nie niemozliwe, zwlaszcza w przypadku zony, a nie dziecka
                                  • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 15:18
                                    Zwłaszcza jak pan zapomniał się z żoną rozwieść.
                              • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 15:39
                                Gdyby teściowa była wydziedziczona, to by o tym była mowa w pierwszym poście.
                                • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 16:25
                                  dokładnie. Autorka nie omieszkałaby o tym wspomnieć na samym początku.
                                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:16
                                    arwena_11 napisała:
                                    > dokładnie. Autorka nie omieszkałaby o tym wspomnieć na samym początku.

                                    O! Jeszcze lepsze - snuć wymysły na podstawie tego, co według jemateczek ktoś 'byłby napisał' big_grin
              • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 07:54
                evee1 napisała:
                > Ja zrozumialam to tak, ze chce sobie poprawic sytuacje, bo w obecnym domu nie m
                > a zapewnionego bytu, a w nowym chce dozywocie.

                Dokładnie tak. Zwrócicie również uwagę, że na takie rozwiązanie nie zgodzi się sąd, działający w interesie małoletnich bo to ich kosztem odbyłoby się obciążenie nieruchomości. Jematki rzuciły się na dziewczynę jak na pazerną harpię co to się 'dorobiła mieszkania na śmierci męża' tymczasem właścicielami w większości są jego DZIECI.
                • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 08:00
                  Ja sie zgadzam, ze tesciowie byli glupi, ze nie maja klauzuli o dozywociu. To juz bylo walkowane pinset razy. Kwestia jest tylko taka, czy autorka musi ten fakt wykorzystywac.
                  A jezeli chodzi o dzieci, to przeciez autorka moze do tego 4pokojowego mieszkania sie wprowadzic. Czy dzieci na tym tak straszliwie ucierpia? Watpie. Ba, kazda jedna osoba bedzie miala wlasny pokoj!! NIe wiem czy nawet u mamy ma ona tak dobrze. A jezeli mieszkanie okredytowane po kokardy nie zarabia na siebie, to przeciez mozna go sprzedac. Sorry, ale jak warunki nie pozwalaja na inwestycje, to sie czlowiek z takich inwestycji wypisuje.
                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:03
                    evee1 napisała:
                    > A jezeli chodzi o dzieci, to przeciez autorka moze do tego 4pokojowego mieszkan
                    > ia sie wprowadzic.

                    A co to zmieni w jej sytuacji?

                    > Sorry, ale jak warunki nie pozwalaja na inwestycje,
                    > to sie czlowiek z takich inwestycji wypisuje.


                    JEJ i jej dzieci warunki pozwalają.
                    • evee1 Re: co zrobić 29.11.17, 08:10
                      > JEJ i jej dzieci warunki pozwalają.
                      Nie bardzo rozumiem. To mialo byc "Jej i jej dzieciom?"
                      Jezeli pozwalaja trzymac to mieszkanie, to o co w ogole chodzi w tej dyskusji na 1000 postow?
                      • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:11
                        evee1 napisała:
                        > Nie bardzo rozumiem. To mialo byc "Jej i jej dzieciom?"

                        Ona i dzieci są właścicielami 2 mieszkań. MOGĄ sprzedać jedno i spłacić drugie co autorka właśnie planuje. W tej sytuacji MOGĄ zachować drugie mieszkanie.
                        • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 08:47
                          Może też wynająć teściowej mieszkanie w którym ta obecnie mieszka. Z wyjajmu dwóch mieszkań cgyba da się spłacić kredyt tego ładnego mieszkania?
                          Plusy takie,że cały czas autorka i dzieci maja dwa mieszkania. I jak sytuacja się zmieni zawsze może do ładnego mieszkania wrócić.
                          • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 08:56
                            gryzelda71 napisała:
                            > Może też wynająć teściowej mieszkanie w którym ta obecnie mieszka. Z wyjajmu dw
                            > óch mieszkań cgyba da się spłacić kredyt tego ładnego mieszkania?

                            Pewnie się da. Jematki zapominają, że wariant maksimum z punktu widzenia finansów autorki wątku i jej dzieci to właśnie czerpanie pożytków z obu nieruchomości, z czego autorka rezygnuje na rzecz teściowej a i tak jest wyzywana.
                            • johanka79 Re: co zrobić 29.11.17, 09:03
                              A nie możesz wynająć mieszkania z kredytem. Z wynajmu spłacać ratę. Zamieszkać u swojej matki. A teściową zostawić w spokoju. Mieszkanie będzie Twoje i dzieci jak teściowej braknie. Proste.
                              • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 09:08
                                pisała,że wynajmuje. I ze to co zyskuje nie pokrywa raty.
                              • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 09:20
                                johanka79 napisała:
                                > A nie możesz wynająć mieszkania z kredytem. Z wynajmu spłacać ratę.

                                Kolejna, która nie przeczytała wątku big_grin
                            • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 09:15
                              Bo eksmisja teściowe z mieszkania które wcześniej z męzem darowała synowi brzmi słabo.
                              I nie ma co wymyslać czyje to było mieszkanie, bo autorka wyrażnie w pierwszej wersji napisała, że teściowie, a nie, że teść dokonali darowizny.
                              • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 09:19
                                gryzelda71 napisała:
                                > Bo eksmisja teściowe z mieszkania które wcześniej z męzem darowała synowi brzmi
                                > słabo.

                                No więc autorka zaproponowała teściowej drugie mieszkanie a nie 'eksmisję'.
                                • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 09:37
                                  Na jaki czas? Może na miesiąc, dwa, może na rok, a może do końca zycia tesciowej. My tego nie wiemy, teściowa chyba też nie. Wredna bo chce ustalenia tego.
                                  • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 09:40
                                    gryzelda71 napisała:
                                    > Na jaki czas? Może na miesiąc, dwa, może na rok, a może do końca zycia tesciowe
                                    > j. My tego nie wiemy, teściowa chyba też nie. Wredna bo chce ustalenia tego.

                                    Dlaczego w tej sytuacji to teściowa ma mieć jako JEDYNA gwarancję dobrostanu?
                                    • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 09:48
                                      Bo ma swoje mieszkanie, na ktore wspolnie z mezem zapracowala. Autorka mieszkanie posiada, dodatkowo w perspektywie mieszkanie po tesciowej i slynne pol domu. Plus mozliwosc mieszkania z matka. Dzieci sa juz zabezpieczone po kokarde. Lepiej niz wiekszosc, ktore znam.
                                      • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 10:05
                                        iskierka3 napisała:
                                        > Bo ma swoje mieszkanie, na ktore wspolnie z mezem zapracowala. Autorka mieszkan
                                        > ie posiada, dodatkowo w perspektywie mieszkanie po tesciowej

                                        Teściowa NIE MA mieszkania.
                                    • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 09:52
                                      Bo część majątku wdowy to jakby od niej pochodzi.
                                      A że autorka z kredytem na który nie ma kasy to chyba nie teściowej wina.
                                      W sumie nie wiemy jak to wygląda naprawdę.
                                    • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 09:54
                                      Wlasnie i jeszcze ta troska o siostre tesciowej; przeciez moze nie miec na splate.
                                      Mysle ze autorka watku, o ile to nie troll, powinna pojsc do adwokata i sprawdzic co i jak moze zrobic.
                                      Gdyby sprzedac to mieszkanie, to mozna splacic lwia czesc kredytu (lub calosc), dolozyc tesciowej do kawalerki, a mniejsze mieszkanie wynajmowac i miec z tego co miesiac jakis zysk
                                      • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 10:09
                                        lea.letizia napisał(a):
                                        > Wlasnie i jeszcze ta troska o siostre tesciowej; przeciez moze nie miec na spla
                                        > te.

                                        Bo w tej sytuacji według niektórych jematek WSZYSCY są ważniejsi niż wdowa i dzieci.
                                        • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 11:04
                                          Pisze sie w tym watku,że teściowa sama sobie winna i niech teraz się buja jak nie ma w darowiźnie odpowiadniach zapisów.
                                          Autorka tez sama sobie winna, że kredyt był wzięty bez zabezpieczeń na wypadek śmierci kredytobiorcy(wszak mąż wziął go na siebie).
                                          Sytuacja obu pań powstała na nie brania pod uwagę czarnych scenariuszy.
                                          • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 11:06
                                            Powstała na skutek nie brania itd.
                                          • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 11:15
                                            gryzelda71 napisała:
                                            > Sytuacja obu pań powstała na nie brania pod uwagę czarnych scenariuszy.

                                            Prawda.
                  • iskierka3 Re: co zrobić 29.11.17, 08:10
                    No wiadomo, ze nie musi. Chce.
    • zetkaad Re: co zrobić 29.11.17, 11:27
      jednego nie mogę zrozumieć. Jeżeli wątkodawczyni byłaby taką s... jak zakładacie to po prostu by wywaliła z tego dużego mieszkania teściową, która już i tak nie ma do niego żadnych praw. Nie proponowałaby mniejszego i nie zastanawiała się co zrobić. Zapytała o radę.
      Jeżeli uważacie, że teściowej należy się jakieś zabezpieczenie prawne to możecie to grzecznie napisać "ja dałabym teściowej tą gwarancję prawną". I już.Ktoś, kto pyta o radę widząc, że takie podejście przeważa, zastanowiłby się....
      Nie potraficie nie obrażać, mieszać z błotem i sączyć jadem?
      Chyba zbyt mocno wczułyście się w rolę wyrzucanej teściowej, ale nic o niej nie wiecie. Może była wredną żoną i matką. Może...a może nie.
      • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 11:45
        Tak naprawdę to niewiele wiemy o całej sytuacji. Jedno co jest pewne, to to, że pan zmarł. Po jego niespodziewanej śmierci zaistniały problemy natury finansowej. Rozwiązać je uzyskując zadowolenie wszystkich zainteresowanych jest raczej niemożliwe.
        • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 11:49
          Jest mozliwe, wystarczy ze tesciowa rozliczy sie z siostra, za uzyskany spadek kupi kawalerke (ewentulanie jak nie wystarczy to synowa pewnie by dolozyla). Synowa sprzeda wieksze mieszkanie, splaci mniejsze, zacznie je wynajmowac, bedzie miec dzieki temu dodatkowe pieniadze w budzecie.
          Tak ze mozna. Tylko trzeba chciec
          • gryzelda71 Re: co zrobić 29.11.17, 11:56
            Może już się rozliczyły? Może nawet pieniądze wpakowała w to obecnie zamieszkałe lukum. Można gdybać w nieskończoność.

            • zetkaad Re: co zrobić 29.11.17, 12:12
              można, a pogarda dla pytającego powinna mieć granice
          • aka10 Re: co zrobić 29.11.17, 19:03
            lea.letizia napisał(a):

            > Jest mozliwe, wystarczy ze tesciowa rozliczy sie z siostra, za uzyskany spadek
            > kupi kawalerke (ewentulanie jak nie wystarczy to synowa pewnie by dolozyla). Sy
            > nowa sprzeda wieksze mieszkanie, splaci mniejsze, zacznie je wynajmowac, bedzie
            > miec dzieki temu dodatkowe pieniadze w budzecie.
            > Tak ze mozna. Tylko trzeba chciec
            Chyba najlepsze wyjscie.
        • zetkaad Re: co zrobić 29.11.17, 11:58
          ktoś napisał, że szkoda, że dzieci straciły ojca, a nie matkę...inna matka "kombinowała" mieszkanie dla kilkumiesięcznego dziubdziusia. Dla mnie granice chamstwa zostały przekroczone
      • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 13:05
        > jednego nie mogę zrozumieć. Jeżeli wątkodawczyni byłaby taką s... jak zakładacie to po prostu by wywaliła z tego dużego mieszkania teściową

        To jest bardzo proste. Teściowa i historia są fikcyjne i chodzi o jatkę, ale gdyby nie wprowadziła elementu mieszkania z samymi zaletami i dodatkowych smaczków dotyczących pożycia teściów, to by nikt nie stanął po jej stronie, no może z wyjątkiem aeaceli która jest trolle z tej samej stajni, i nie byłoby tysiąca postów.
        • zetkaad Re: co zrobić 29.11.17, 15:50
          ????
          tak sobie jadu upuściłaś na fikcyjnego trolla? nie szkoda energii?
          A ktoś ma cywilną odwagę powiedzieć mi dlaczego, czując moralną wyższość nad innym, miesza go z błotem???
          • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 16:00
            Ależ ja jej nie mieszam z błotem, piszę tylko jak bym patrzyła na całą sytuację jako ciotka zmarłego. Jakaś obca dziunia chce ode mnie kasy, bo sama nie pomyślała o polisie ubezpieczeniowej a ze swojej wygody i swoich zysków które są szemrane od strony moralnej rezygnować nie zamierza.
            • lea.letizia Re: co zrobić 29.11.17, 16:08
              Ale to nie "dziuni" masz dac kase, ale rodzonej siostrze, jako nalezna jej czesc spadku po rodzicach.

              Wdowa moze nie pomyslala o polisie, a moze zaniedbal to jej maz, mogl przeciez kupic mieszkanie przed slubem, ale teraz kiedy zostala sama z dziecmi nie zamierza juz przegapic zadnej waznej dla rodziny kwestii.
              Dla mnie szemrane od strony moralnej jest to, ze tesciowa zamiast rozliczyc sie z siostra woli zabezpieczac swoj byt w mieszkaniu nalezacym do jej osieroconych wnukow.
              • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 16:22
                A skąd wiesz, że teściowa nie jest spłacana przez siostrę. Przecież nie musi się z tego tłumaczyć synowej. Skoro płaci 800 zł czynszu - to albo ma super emeryturę, albo właśnie dodatkowy dochód.
              • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 17:40
                > Ale to nie "dziuni" masz dac kase, ale rodzonej siostrze, jako nalezna jej czesc spadku po rodzicach.

                Ale to nie siostra się domaga kasy (z jej tylko znanego powodu), tylko trolle i/lub dziunia.
              • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 17:41
                A nie jest szemrane to, że ewidentnie dziunia wykorzystuje fakt, że wbrew temu co raczej zakładano, mieszkanie wpadło jej w ręce z żywą teściową a nie martwą?
                • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:46
                  minor.revisions napisała:
                  > A nie jest szemrane to, że ewidentnie dziunia wykorzystuje fakt, że wbrew temu
                  > co raczej zakładano, mieszkanie wpadło jej w ręce z żywą teściową a nie martwą?


                  Cóż - granice obrzydliwości wiecznie przekraczane. 'Zakładano'? Kto zakładał? Mąż zakładał, że po jego śmierci mieszkanie ma być mamusi a żona z dziećmi ma iść pod most?

                  Opanuj się kobieto bo w tych rzygach przekraczasz wszelkie granice przyzwoitości.
                  • minor.revisions Re: co zrobić 29.11.17, 17:50
                    Nie zakładano, że syn umrze wcześniej, bo gdyby zakładano to ruch z darowizną i obietnicą mieszkania byłby kompletnie bez sensu. Ile ci płacą od postu?
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:56
                      minor.revisions napisała:
                      > Nie zakładano, że syn umrze wcześniej,

                      To trzeba było syna ubezpieczyć. Wiedziała matka, że ma kredyt?
                      • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 18:30
                        Matka ma ubezpieczyć dorosłe dziecko? Chyba żadny ubezpieczyciel by tego nie zrobił.
                  • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 19:14
                    Stosujesz podwójne standardy, araceli... Chcesz oprzeć argumenty na czepianiu się, "kto zakładał"? serio? To przypominam ci Twój własny post, odpowiedz co mojego, że pierwotnie w mieszkaniu miała mieszkać mama.
                    Pozwoliłam sobie zacytować, a co:
                    araceli napisała:

                    > makinetka82 napisała:
                    > > Jesli pierwotne załozenie było,
                    >
                    > Pierwotne założenie było takie, że pan nie umrze tak wcześnie.

                    Więc ja się pytam, araceli, kto zakładał? Bo skoro to jest argument twój, ... i o jakim moście dla żony z dziećmi ty piszesz w ogóle?

                    Założenia były takie, że mieszkanie jest przeznaczone na dożywotkę dla matki. Zona z dziećmi ma gdzie mieszkać, ma też inne mieszkanie. duże mieszkanie po śmierci teściowej także będzie do ich dyspozycji. Nie masz zadnych danych co do tego, jaka jest sytuacja u siostry teściowej, i czy teściowa może z nimi mieszkać, czy nie może. Bo chyba nie jesteś tak naiwna, by twierdzić, że moze tam po prostu wrócić w każdej sytuacji?
                    To prawda, nikt nie zakładał, ze mąż umrze wcześniej. Nie oznacza to jednak, że w tej sytuacji teściowa ma iść na bruk. I fakt, autorka oferuje jej mieszkanie, i ona nawet nie oponuje, chce tylko gwarancji, ze będzie mogła tam dożyć starości. I nie ma się co jej dziwić, skoro nagle się okazało, że po smierci syna wszelkie poprzednie ustalenia wzieły w łeb. Ja się nie znam na prawie, dalej też nie czytałam całego wątku, ale sama autorka pisze, że to koleżanka prawniczka wybiła jej z głowy pomysł dożywotki dla teściowej, argumetnując nie tym, że to niewykonalne, tylko tym, ze niewygodne na przyszłość. I oto voila - autorka niby taka kochana, a jednak argumenty prawniczki ją przekonały. A jakie argumenty? to ja przypomnę: "to w razie czego będę mogła wynająć mieszkanie lub je sprzedać czego nie zrobię jeśli będzie tam mieszkać teściowa" . I tu mowa o tym drugim mieszkaniu. Czyli jednak rozważa ewentualność wywalenia teściowej . Coś jeszcze wyjaśnić? Wystarczyłoby chyba faktycznie pisemnie zagwarnatować teściowej kąt, i tematu by nie było. Ale nie, bo a nuż będzie chciała sprzedać ?
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 19:22
                      makinetka82 napisała:
                      > Więc ja się pytam, araceli, kto zakładał?

                      To ci odpowiadam - zapewne NIKT nie zakładał.

                      > Założenia były takie, że mieszkanie jest przeznaczone na dożywotkę dla matki. Z
                      > ona z dziećmi ma gdzie mieszkać

                      A skąd pomysł, że ktokolwiek zakradał mieszkanie autorki wątku u matki? Jemateczkom tak wygodnie się wyżywać pisząc 'ma gdzie mieszkać'. Dziś ma - jutro nie. Jemateczki LUBUJĄ się w dysponowaniu cudzą własnością big_grin

                      > Bo chyba nie jesteś tak naiwna, by twierdzić, że moze tam po pr
                      > ostu wrócić w każdej sytuacji?

                      A jemateczki zainteresowały się jakie warunki ma autorka wątku w domu matki? Ależ skąd! big_grin Wdowa i dzieci przecież nie są ważne.
                      • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 19:30
                        to nie jematki napisały, to sama autorka. nie czytałaś postu początkowego? założę się , ze gdyby warunki były złe, to by to było napisane w pierwszym poście.
                    • lea.letizia Re: co zrobić 30.11.17, 09:51
                      Zaden sad nie zgodzi sie na taka pisemna gwarancje na majatki dzieci
    • a1ma Re: co zrobić 29.11.17, 11:55
      Zaproponowalabym teściowej sprzedaż jej mieszkania i kupno w zamian kawalerki / nieduzego M3, gdzie zapisalabym jej dożywocie. Za nadwyżkę splacilabym część kredytu na "ładne" mieszkanie, zmniejszając wysokość raty.
      • makinetka82 Re: co zrobić 29.11.17, 19:31
        Dokładnie tak. To byłoby najlepsze. A koniec końców, kawalerka i tak wróciłaby do wnuków .
        • evee1 Re: co zrobić 30.11.17, 11:03
          Ale autorka jakos tego pomyslu nie komentuje, mimo, ze pojewia sie tu juz nie po raz pierwszy.
          Araceli, moze Ty masz pomysl dlaczego...
          • milka_milka Re: co zrobić 30.11.17, 11:22
            Pisała już, że teściowa nie chce się na kawalerkę zgodzić.
            • arwena_11 Re: co zrobić 30.11.17, 11:28
              Bo pytanie co to za kawalerka. 15m/2?
              • araceli Re: co zrobić 30.11.17, 11:35
                arwena_11 napisała:
                > Bo pytanie co to za kawalerka. 15m/2?

                Kolejna, która stoi na straży zapewnienia warunków teściowej a w jakich warunkach mieszka wdowa z 2 dzieci jej nie zainteresowało... może mieszka z dziećmi na 15m2?
          • araceli Re: co zrobić 30.11.17, 11:32
            evee1 napisała:
            > Ale autorka jakos tego pomyslu nie komentuje, mimo, ze pojewia sie tu juz nie p
            > o raz pierwszy.
            > Araceli, moze Ty masz pomysl dlaczego...

            Po tym jak wylano na nią wiadro pomyj za nic to ja się nie dziwię, że się nie odzywa. Natomiast pomysł sprzedaży mieszkania i kupna kawalerki teściowej jest nierealny prawnie, co było już tu wiele razy wałkowane. Zionące nienawiścią jematki zapominają, że mieszkania należą w części do dzieci. Jak one sobie to wyobrażają, że matka może tak sobie sprzedać majątek dzieci i zrobić darowiznę teściowej? Żaden sąd się na to nie zgodzi.
            • evee1 Re: co zrobić 01.12.17, 09:24
              Naprawdę nie można z prawnego punktu widzenia darować kawalerki teściowej? Nie można nic darować obcej osobie, nikomu? Jakiś nie chce mi się w to wierzyć.
              • morekac Re: co zrobić 01.12.17, 10:14
                Swoją - jak najbardziej może. Ale mieszkanie nie jest tylko jej - jest mieszkaniem dzieci i ich majątkiem matka nie może dysponować dowolnie.
                • evee1 Re: co zrobić 01.12.17, 12:29
                  No, ale kawalerka nie kosztuje chyba tyle co dostanie za to mieszkanie? Zresztą to są i tak dyskusje akademickie, bo nie wiadomo ile pieniędzy że sprzedaży mieszkania będzie miała do dyspozycji, tj na co sąd pozwoli.
                  • morekac Re: co zrobić 01.12.17, 12:46
                    Nawet na sprzedaż musi mieć zgodę sądu.
                  • aamarzena Re: co zrobić 01.12.17, 13:35
                    Do dyspozycji będzie mieć co najwyżej 1/3 kwoty, która jej zostanie po spłaceniu kredytu. Weź też pod uwagę, że w podobnej lokalizacji cena m2 kawalerki jest zazwyczaj wyższa niż cena m2 mieszkania 4-pokojowego. Za 1/3 ze sprzedazy dużego mieszkania może by kupila maleńką kawalerkę, za 1/3 minus kredyt - szczerze wątpie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka