No tak wypisać się chciałam
Budżet właśnie zaplanowałam na grudzień. Kurczę, różnica między poziomem cen, a wynagrodzeń w naszym kraju jest porażająca. Niby wiem o tym od dawna, a i tak mnie to wkurza - szczególnie w okolicach świąt, wakacji, itp.
Dlaczego przeciętnie przyzwoity poziom życia, kosztuje - kiedy odnieść go do zarobków, też przeciętnie - jak jakieś niebywałe luksusy?! Paranoja...