... jakos ponuro na forum, wiec moze cos "ku pokrzepieniu serc"? jakies fajne, nawet niewielkie, zdarzenia?
ja zaczne
rok temu bylam na konferencji na wegrzech. poniewaz lubie wina i uwielbiam tokaj, po konferencji pojechalam na dwa "wine tasting" - do dwoch winnic - tokaj wlasnie i wina czerwone. swietne to bylo! do dzis pamietam - i jedzenie i napitki. opowiadalam o tym moim studentom, bo tez byli na tej konferencji, ale na wycieczke z winem nie pojechali.
no i i ci sami studenci w zeszlym tygodniu byli na (innej) konferencjie na wegrzech ...
... i dzis u mnie w biurze pojawily sie 3 butelki wina - tokaj i dwa egri bikaver ... patrze i patrze - tokaj z tej samej winnicy, w ktorej bylam rok temu! (nazwa charakterystyczna). usmiechnelam sie pod nosem. a czerwone wina oba z jednej winnicy ...
... w domu sprawdzilam - ta sama, w ktorej ja bylam wczesniej

w niej wlasnie kupilam dwa wina z rocznikow, w ktorych urodzily sie moje dzieci i ktore chcemy z nimi wypic na 18 urodziny - wlascicielka, Eva, zapewniala, ze na pewno wytrzymaja i beda pyszne
... no i od razu mi to humor poprawilo, mimo watku ciastowego, a teraz pije jedno z tych czerwonych win - i swietne jest!