aj.riszka Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 11:58 Raz.. Ale to bylo 7 lat temu..a wiec, cos moglo sie zmienic "w zaleceniach".. Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 12:01 Chyba jednak nie aż tak... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 12:01 ani razu? tzn jak byly brudne... ale znam osoby co specjalnie dziecku uzywki kupowaly co by miec pewnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
same-old_mona Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 12:09 Ja właśnie piorę i nowe i używki razem. Głównie dlatego, że używki wyprane w czymś mocno pachnąco drażniącym, a nowe mi się jawią jako wymacane w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 20:37 ichi51e napisała: > ale znam osoby co specjalnie dziecku uzywki kupowaly co by miec pewnosc... Pewność.... czego???? Przecież te rzeczy z lumpeksów, to są w strasznej chemii transportowane. W dodatku tam są różne śmiecie, często resztki jedzenia. Kiedyś czytałam artykuł, ze tym ludziom w sortowniach to się niedobrze na sam widok robi. Zresztą w lumpkach też czuć ten specyficzny zapach. Nie potępiam zakupów w takich sklepach, ale porządne pranie na początek to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 20:55 Uzywki po znajomych niekoniecznie z lumpa. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 12:04 Raz i niczego nie prasowałam przed porodem ani po. Może jakbym się strasznie nudziła, to coś bym uprasowała, ale się nie złożyło Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 16:40 Raz. I raz prasowałam - hormony... Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 18:51 Niech zgadnę, to jej piewrsze dziecko? Zachowanie matki przy kolejnych dzieciach Twoje ubrania: Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę. Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami. * * * Przygotowanie do porodu: Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży. * * * Ciuszki dziecięce: Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę. Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? * * * Płacz: Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie. Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku. * * * Gdy upadnie smoczek: Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. * * * Przewijanie: Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. * * * Zajęcia: Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. * * * Twoje wyjścia: Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki. Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew. * * * W domu: Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko. Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi. * * * Połknięcie monety: Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia. Drugie dziecko: Czekasz aż wysra . Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. * * * WNUKI: Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie własnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aj.riszka Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 18:59 Niestety, ja majac jedno (pierwsze i ostatnie zarazem) nigdy nie doswiadcze tego wspanialego poczucia luzu.. Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 19:14 Coz, siedza na zwolnieniu lekarskim od 6-tego tygodnia i im sie nudzi Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 20:32 Prałam raz i prasowałam tylko po pierwszym praniu. Chyba życie i dziecko by mi zbrzydły gdybym tak szalała. Najważniejsze w czym się pierze, bo proszki i płyny, to też chemia. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 21:19 "Żeby", nie "coby". Nie, to nie paranoja, to zaburzenia kompulsywne. Wyśmiewane w wątku obok. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 21:23 Prałam raz i raz wyprasowałam. Bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 22:30 raz upralam i raz wyprasowalam dziewczyna piorąca 15 razy nadaje sie na leczenie Odpowiedz Link Zgłoś
disco-ball Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 22:46 Raz. Przy pierwszym dziecku prasowałam trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 23:08 W ogóle nie prałem. Żona prała Odpowiedz Link Zgłoś
aj.riszka Re: Ile razy prałyście. . 13.12.17, 01:15 ..ale: ile razy prala? jeden raz czy wiecej.. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Ile razy prałyście. . 12.12.17, 23:44 Uśmiałam się. Ubrałam raz, niektóre dwa razy, bo w którymś momencie mi się uprane wymieszały z niepranymi. Uprasowałam wszystko tylko dlatego, że ciążę przenosiłam o półtora tygodnia i nie wiedziałam, co mam że sobą zrobić, żeby nie zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Ile razy prałyście. . 13.12.17, 02:15 Bez urazy, ale dla mnie dwa razy pranie to juz jest paranoja. To samo z prasowaniem. Nigdy nie prasowalam. Odpowiedz Link Zgłoś