wiosennaburza1
14.12.17, 19:25
zerówkowiczów. siostra właśnie dzwoniła i pożaliła się na nauczycielkę.
otóż pozostało trzy dni do przedstawienia. siostrzenica dziś dowiedziała się, że nie będzie odgrywać swojej roli, bo inne dziecko nic nie robi i ono przejmuje rolę. dziecko się popłakało, twierdzi że długo ćwiczyła i pani nie powinna zmieniać ról tuż przed przedstawieniem. pani twierdzi, że tamta dziewczynka jest mniejsza, nic innego nie umie i to ona ma to robić. i już . siotrzenica może tańczyć.
faktem jest , że tamta dziewczynka nie miała żadnej roli w przedstawieniu. pani twierdziła, że jest za mała i nie da rady. teraz nagle się odwidziało, zabrała rolę siostrzenicy i dała tamtemu dziecku.
wiem, to żaden poważny problem. siostrzenica twierdzi, że pani jest nieuczciwa , nie chce w ogóle brać udziału w przedstawieniu. pani twierdzi, że siostrzenica histeryzuje bo w przedstawieniach często są zmiany. natomiast siostra twierdzi ( i powiedziała to nauczycielce) że to nie w porządku, nie zmienia się ról trzy dni przed przedstawieniem i córka może czuć się źle, mieć uzasadaniony żal.. nauczycielka podobno się żachnęła, że nie mówi się takich rzeczy przy dziecku.
kto ma rację?