Dodaj do ulubionych

ponizej przecietnej inteligencji

15.12.17, 01:21
A czy ktoras z forumowiczek ma dziecko ponizej przecietnej inteligencji? Jak tak czytam to chyba wszystkie dzieci sa mega inteligentne.
Obserwuj wątek
    • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 04:46
      Jednak większość dzieci jest przeciętna.
      Z racji tego, że czas pisania na forum mąką osoby z luzem życiowym nadreprezentatywność osób z wyższym IQ jest tu oczywista. A jak wiadomo zazwyczaj inteligencję się dziedziczy😉
      Ja osobiście mam dzieci od ponadprzeciętnej do wysokiej. Geniuszami nie są, rozwijają się nieharmonijnie, co u chłopców jest częstsze. Ha, jedno nawet chodzi do klasy terapeutycznej z powodu problemów rozwojowych.
      Ale spotykam dzieci z IQ z pogranicza normy a nawet poniżej normy i zawsze cieszy mnie to, że rodzice są dumni nawet z najmniejszych sukcesów i doceniają ich wysiłek.
      • princesswhitewolf Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:08
        >Geniuszami nie są

        nigdy nie spotkalam geniusza, a patrz zdarzylo mi sie nawet pracowac w Narodowym Zakladzie Fizyki gdzie sami slynni fizycy siedza. Owszem byli to ludzie bardzo inteligentni i pracowici, ale... geniusze? eeee skad.
        • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 22:09
          Ze mną jak z BIblią- nic dosłownie 😉
    • lodomeria Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 06:32
      Ja się chyba muszę przyznać do inteligencji poniżej normy, bo za choinkę nie jestem w stanie pojąć, co ma na celu to pytanie. I czy to w ogóle jest pytanie smile
      • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 06:42
        Słuszne spostrzeżenie ale można poczuć się wyobcowanym, gdy ma się potrzebę porównywania a dziecko i jego osiągnięcia są często rozszerzeniem własnego „ego”.
        Czasem trzeba poszukać grupy wsparcia.
        • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:00
          Jak się nie można pochwalić swoimi osiągnięciami, to się wstawia wszędzie osiągnięcia dzoubdzoulkow. Stąd profile pełne fotek dyplomów dzieci, dzieci grających na skrzypcach, dzieci na przedstawieniach itd.
          Taki kiedyś film byl Bellissima chyba smile
          • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:04
            Byle dziecko czuło się docenione a nie, że spełnia oczekiwania rodziców, to nie widzę nic w tym strasznego.
            Ale obserwując i czasem pracując z dziećmi zdolnymi widzę, że miewają one często pod górkę. Odstają, czują się wyobcowane, udają w grupie, że mniej umieją. I zdają sobie z tego sprawę.
            Mam też pod opieką te z pogranicza dolnej normy i one czasem lepiej sobie radzą emocjonalnie niż te z drugiego końca krzywej
          • lodomeria Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:17
            No patrz, a ja widzę ludzi, którym się chce coś robić i zarażać tym dzieci, widzę ciężką pracę rodziców i nauczycieli, widzę radość z sukcesów i umiejętne ich świętowanie.

            Poza tym to naprawdę nie takie hop siup zagrać koncert na skrzypcach, stanąć na scenie, wygrać konkurs. Cieszę się, że mam takich znajomych, że ich dzieci im zdrowo rosną, że ja i moja rodzina mamy wokół siebie ludzi, którym się chce. Dlaczego miałabym się dopatrywać czegoś złego? Przecież ci ludzie, to mój kapitał społeczny! Im lepiej im się wiedzie, tym lepiej dla mnie!
            • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:20
              Uderz w stół
            • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:30
              Super. Warunkiem jest to, by się cieszyć wspólnie, że dzieci osiągają nowe sprawności, ujawniają talenty a nie porównywać i budować na odiągnięciach dzieci poczucie rodzicielskiej wartości (tu mi się przypomina program Mała Miss - kiefyś oglądałam fragmenty i płakać mi dię chciało nad tymi dziećmi - lalkami i ich otyłymi matkami, które nie miały pomysłu na siebie).
              • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:33
                Druga strona medalu. Jakby ci rodzice niechwalacy sie swoimi dziecmi odnosili sukcesy i mieli zycie udane to by mieli w d ze ktos jest dumny ze swojego dziecka i ma fantazje wystawiac go jak konia wyscigowego.
              • kouda Re: ponizej przecietnej inteligencji 16.12.17, 08:46
                szeptucha.z.malucha napisała:

                > Super. Warunkiem jest to, by się cieszyć wspólnie, że dzieci osiągają nowe spra
                > wności, ujawniają talenty a nie porównywać i budować na odiągnięciach dzieci po
                > czucie rodzicielskiej wartości (tu mi się przypomina program Mała Miss - kiefy
                > ś oglądałam fragmenty i płakać mi dię chciało nad tymi dziećmi - lalkami i ich
                > otyłymi matkami, które nie miały pomysłu na siebie).

                tak, to czesto tak dziala
                ze matki (rodzice), ktorzy sami pokonczyli byleco i pracuja bylegdzie cisna dzieci nieprzytomnie o testow srestow i swiadectw z paskiem
    • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 06:57
      1. Przy okazji diagnozy na okoliczność ZA mam tą wysoka inteligencję na piśmie.
      2. Właśnie też diagnozowane było przy okazji nadwrażliwości emocjonalnej i tu podobnie - na piśmie wysoki iloraz inteligencji.
      3. Cóż... Ostatnio mówię mu: ups, you dropped your pencil... A on na to : fuck!
      Ma 2 lata 😂. Jesteśmy Polakami.
      • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:00
        U 2-latka zdiagnozowano ZA? Moim zdaniem wcześnie.
        • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:19
          1, 2, 3 dziecię
          • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:25
            A Ok, widocznie ja mam niżej niż przeciętna😛
      • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:01
        I tak, wiem wiem, nie powinno mnie to śmieszyc.
        😂 no ale smieszy
      • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:25
        Raczej bym wylaczyla telewizor. big_grin
        • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:24
          Zgadza się. Dziecko ogląda za dużo telewizji big_grin big_grin

          Ja bym się raczej zmartwiła a nie cieszyła wink

          Nigdy nie mierzyłam swojemu dziecku ilorazu inteligencji. Nie miałam okazji. Moje dziecko nie wymagało i nie wymaga żadnego diagnozowania. I dobrze. Zauważyłam, ze właśnie te matki co muszą diagnozować problemowe dzieci, tak się ta inteligencją chwalą. Czy to nie takie zasłanianie problemow innych?
          • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:30
            Nie nazwalabym zaslanianiem tylko ludzie sa bardziej skomplikowani niz nam sie wydaje. Jakie by to bylo proste gdyby ktos byl glupim leniwym Jasiem i mozna by bylo na nim krzyzyk polozyc bo glupi. Tymczasem Jas moze w jednych dziedzinach byc debilem w pewnych okolicznosciach byc debilem - a w innych radzic dobie zupelnie niezle. Czesto przy diagnozie wychodza rozne aspekty, byc moze troche na pocieszenie rodzicom sie podkresla a moze dlatego ze nauka dopiero to odkrywa. Jeszcze niedawno psychologowie rozwazali czy czlowiek niemowiacy w ogole mysli skoro slow nie zna.
            • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:35
              I tu przypomniało mi się „Myślenie obrazami” Temple Grandin.
              • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:38
                No wlasnie - i zeby nie bylo ze to przeszlosc w przedszkolu panstwowym naszym starym panie tlumaczac na metodologie bardzo podkreslaly ze staraja sie jak najbardziej rozwijac mowe u dzieci bo wiadomo - mowa to inteligencja...
            • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:36
              No tak, zgadzam się. Rodzice by chcieli, żeby ich dzieci było najlepsze we wszystkim Tylko, po co?
              • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:39
                Zeby odniosly sukces oczywiscie. Dla rodzica bezpieczenstwo i przyszlosc dziecka to podstawa. Jak w pkolu nie radzi sobie i odstaje to jak w zyciu sobie poradzi?
                • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:46
                  winkwink
                • bardoszka Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:46
                  W przedszkolu? To już za późno! Od żłobka trzeba zacząć. Pamiętam, jak w szatni żłobkowej dopadła mnie inna mama i zapytała, czy nie obawiam się, że moje dziecko nie będzie się rozwijać, bo podobnie jak jej dziecko przydzielili je do grupy z młodszymi dziećmi. Nasze dzieci miały po 2 lata. Opadła mi szczęka i długo szukałam je po podłodze.
          • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:32
            raczej "innych problemów" miało być wink
          • edelstein Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:38
            U nas o Test na inteligencje poprosila szkola,bo nauczycielka zauwazyla potencjal.Mierzono tez poziom wiedzy mlodego.
            • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:42
              A po co ta informacja nauczycielce czy szkole?

              Moje dziecko na matematyce jak zrobi to co inne dzieci jeszcze robią, dostaje dodatkową kartę pracy (ciekawszą dla niego), żeby się nie nudził. I żadne testy na inteligencję nie są nikomu potrzebne wink
              • edelstein Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 09:10
                Do przeskoczenia klasy, do lekcji z danego przedmiotu w klasie wyzszej,do programu indywidualnego.
        • asia_i_p Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:42
          Telewizor można wyłączyć, starszego rodzeństwa już nie. smile Ja bym jednak raczej obstawiała taką drogę nauki.
      • makurokurosek Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:42
        Jeżeli inteligencje dziecka oceniać po jego wulgaryzmach to dzieci ze środowisk mocno patologicznych byłyby mega inteligentne. Osobiście nie wiem z czego jesteś dumna.
      • lauren6 Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:48
        To normalne, że 2 latek powtarza usłyszane słowa. Przekleństwa również.
        • bardoszka Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:52
          A gdzie ten dwulatek słyszy przekleństwa? W piaskownicy? Moje dziecko nie klęło jak szewc w wieku 2 czy 3 lat. Później zresztą też nie. smile
          • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:56
            Też się nad tym zastanawiam. No, ale dla niektorych to normalne, jak widać. Dla mnie patologia.
          • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 10:17
            Od otoczenia. Glownie tv i rodzice. tez na placach zabaw od starszych kolegow zwlaszcza w godzinach popoludniowo wieczornych.
            • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 10:18
              Jak klnie po angielsku w polskojezycznych srodowisku to cudow nie ma - telewizja
              • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 10:21
                A tak apropos przeklinania dzieci po angielsku. wink Moje klelo „holly sheep”. Z cala moca i entuzjazmem. Nie wiadomo czy poprawiac i jak poprawiac.
                • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 10:31
                  Też pięknie. W kwestii powtarzania - zgadzam się. Przeciętne dwulatki powtarzają. Niewielu z nich mówi że zrozumieniem danego słowa i użyciem go we właściwym kontekście, w innym niż ojczysty języku wink
                  • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 12:55
                    Jesli dziecko zobaczy i uslyszy obce slowo w kontekscie to bedzie uzywac wlasciwie - cudow nie ma. Technika telewizja ale przede wszystkim komputer i tablet gdzie dzieci male ogladaja rzeczy stworzone do nauki jezyka i moga sobie odgrywac ponownie do oporu pokazaly ze jednak bardzo wiele mozna sie nauczyc.
                    Ale mi logipeda w ppp twierdzila ze to niemozliwe ze to echolalia....
              • domowapani Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 10:29
                Tak, to ta zła świnka Peppa i Tomek i przyjaciele wink
                Ludzie, ono żyje że starszym o wiele rodzeństwem. Tak, nastolatki mówią o fuck. Mi też się zdarza. Wolę fuck niż ku.ra.
                • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 13:07
                  domowapani napisał(a):
                  > Ludzie, ono żyje że starszym o wiele rodzeństwem. Tak, nastolatki mówią o fuck.
                  > Mi też się zdarza. Wolę fuck niż ku.ra.

                  Tak,tak może być. Nikt nie przeczy. Ale to nie są normalne warunki dla dziecka, to jest patologiczne.
                  • asia_i_p Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:46
                    Jeżeli nastolatki mówiące "fuck" są patologiczne, to informuję cię z żalem, że niepatologiczne jest jakieś 1% populacji.
                  • gryzelda71 Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 19:11
                    Patologią jest nadużywanie slowa patologiawink
      • majenkir Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:18
        domowapani napisał(a):
        > 3. Cóż... Ostatnio mówię mu: ups, you dropped your pencil... A on na to : fuck!
        > Ma 2 lata 😂. Jesteśmy Polakami.


        Mowisz do niego po angielsku?? Polska matka do polskiego dziecka?
        • princesswhitewolf Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:31
          >A on na to : fuck!

          pytanie kto w jego otoczeniu uzywa tego typu slownictwa na takim poziomie.
        • taki-sobie-nick Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 21:32
          Dwulatek mówi "f...k"? Nie ma się czym chwalić.
    • saszanasza Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:36
      No ale inteligencja nie gwarantuje sukcesu i nie ma absolutnie nic wspólnego z wynikami w nauce.
      Mój ma wysoki iloraz a na półrocze tróje, zastanawiam się czy dostanie się do liceum, bo żal go do zawodówki.
      Mnie jedynie "denerwuje" jak niektore piszą, że ich dzieci się w ogóle nie uczą, książek na oczy nie widziały, a na świadectwie same szóstki. Mogę w to uwierzyć, ale nie w takiej skali. W klasie mojej córki nawet najlepsze uczennice "zakuwają" a świetne wyniki poprzedzone są ciężką pracą. Owszem, są dziedziny w których te dzieci osiągają dobre wyniki mniejszym nakładem pracy, ale takie "zfolnośvi" zazwyczaj ograniczają się do jednego-dwóch przedmiotów.
      Ps. nie trzeba mieć zaraz dziecka z niskim ilorazem inteligencji, mnóstwo jest dzieci z normalnym ilorazem inteligencji i bardzo dobrymi wynikami w nauce. Nie popadałabym w takie skrajności.
      • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:49
        Większość dzieci i w ogóle ludzi ma przeciętne zdolności. A czasem przy ogólnej przeciętności wysokie osiągnięcia w jednej konkretnej dziedzinie.
        Poznałam też kiedyś dziewczynę z IQ na pograniczu nirmy i upośledzenia lekkiego, która ukończyła prestiżowe liceum i zrobiła licencjat. Gdy zastanawiałam się jak to zrobiła, okazało się, że miała ogromne wsparcie i pomoc rodziców.
        • magata.d Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:27
          szeptucha.z.malucha napisała:

          > Większość dzieci i w ogóle ludzi ma przeciętne zdolności. A czasem przy ogólnej
          > przeciętności wysokie osiągnięcia w jednej konkretnej dziedzinie.

          No pewnie, że właśnie tak jest.
      • olena.s Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:53
        IQ nie gwarantuje niczego - choćby datego, że wysokie może byc "przyklejone" do jakiegos problemu neuronietypowości - ale jednak znacząco koreluje z sukscesem edukacyjnym mierzonym poziomem wykształcenia i sukcesem ekonomicznym mierzonym poziomem dochodów. Mówimy o średnich, bo naturalnie odskoki w obu kierunkach też są, tyle że jest ich mniej.
      • szarsz Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:30
        > niektore piszą, że ich dzieci się w ogóle nie uczą

        To jest kwestia nauczycieli i szkoły. Mój ma wybitne zdolność matematyczne a na półrocze proponowaną ocenę 4,5. Bo czwórkę z matmy wg pso dostaje się ze sprawdzianu za wynik między 65 a 90%. Czasem wystarczy czeski błąd przy przepisywaniu jednej liczby i ... cztery. On oczywiście tę piątkę dostanie. On, może jeszcze ze dwie osoby w klasie. W klasie rownoleglej są szóstki i piatki, mnóstwo. I tylko na konkursach widać, że klasa mojego bierze 9 z 10 pierwszych miejsc.
        • alpepe Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 17:55
          tak sobie to tłumacz. Widziałam osobę o wybitnych zdolnościach matematycznych, żadne czeskie błędy mu się nie zdarzały.
          • szarsz Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:03
            Gratuluję jasnowidzenia i samopoczucia.
      • mamablue Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:02
        Witaj w klubie sasza. Też mnie osłabiają te co mimochodem super oceny mają, bez wysiłku.
      • aaa-aaa-pl Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 20:46
        U mojego podobnie.Też inteligencja - wysoka.Oceny- przemilczę.Ale test próbny( gimnazjalny) wypadł świetnie ( bez przecieków).I co z takim typem robić?
        On " gardzi" zakuwaniem.Twierdzi, że w domu ma prawo się zrelaksować i ..czyni to.Nawet kosztem ocen.Prace domowe- robi zwykle po terminie ( lub wcale).Chce zostać notariuszem ( zarobki!).
    • mamma_2012 Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:47
      Zdecydowana większość dzieci jest przeciętna, czyli w ocenie rodziców zdolna, ale leniwa.
      • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:50
        A mnie zawsze „zdolny ale leniwy” kojarzył się z dzieciakami z ADHD, bo jak się skupią, to potrafią a jak myśli im uciekają to działają poniżej możlieości.
        • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:13
          Ale dzieci z adhd nie sa leniwe tylko pracuja w niesprzyjajacych okolicznosciach w sposob dla nich nieprzystosowany
          • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:32
            Chodziło mi o opinie o nich często wypowiadaną.
            • edelstein Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:34
              Ta opinia jest tak samo prawdziwa jak opinia,ze dziecko z adhd na tylku nie usiedzi i caly czas jest w akcji.
        • edelstein Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:33
          Dzieci z adhd to sa czesto bardzo ambitne, a nie leniwe
          • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:43
            Ależ, oczywiście. Są jednak tak postrzegane, bo raz im wychodzi a raz nie.
            Sama mam syna z ADHD, gdzie nadruchliwość przejawia się głównie gadulstwem. Raz zdobywa puchar na turnieju szachowym, innym razem robi idiotyczne błędy. Raz pracuje wytrwale, bo coś go wciągnie, innym razem bąki zbija, bo zajmuje się rozrywkami nie wymagającymi żadnego wysiłku, typu przeglądanie memów o politykach.
            Kiedyś jeden z rodziców powiedział, że najgorsze co się jego dziecku przytrafiło to osiągnięty sukces, bo większość nauczycieli pomyślsła, że skoro raz mógł, to zawsze powinien a jeśli mu nie wychodzi, to za mało się stara.
            • ichi51e Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:49
              O ja to bardzo wczesnie odkrylam ze jak sie starasz na poczatku roku to potem cale drugie polrocze slyszysz „tak ci dobrze szlo opuscilas sie” a jak zlejesz kompletnie poczatek a potem poprawisz to „widzisz jak chcesz to umiesz na zachete masz plusa” szkola uczy zycia
    • 1matka-polka Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:50
      Moje niestety powyzej i to grubo. sad
      • szeptucha.z.malucha Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 07:52
        Współczuję😩
        • 1matka-polka Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:03
          😔
      • mamma_2012 Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 20:54
        Aż chciałoby się napisać, że może następne będzie poniżej normy wtedy będziesz zadowolona.
        I na pocieszenie wysokie IQ to nie jest coś danego na zawsze, żaden wyrok na całe życie. Zresztą prawie każdy pomiar ma spory margines błędu o czym rodzice zapominają.
    • madame_edith Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 08:43
      Ja mam dzieci przeciętnie zdolne, ale w miarę bystre. Syn nic nie robi i ma oceny stosowne do włożonego wysiłku, córka jest pilna to ma dobre. Kocham oboje i tak 😁
    • agata_abbott Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 13:26
      Ja tam w sumie nie wiem.

      Póki co wiem - że córka pod względem rozwoju jest opóźniona w stosunku do rówieśników o mniej więcej rok. Ale powinna nadrobić. To jest stan sprzed niespełna roku - więc może już częściowo to nadrobiła. Ale jej rozwój w różnych sferach jest też bardzo nierównomierny - w wieku 4 lat motorykę dużą miała np. na poziomie 2 lat, a umiejętności poznawcze - na poziomie 5 lat.

      Kiedyś usłyszałam też od jednego bardzo mądrego pana, który wiedział o autyzmie córki, że "dobrze, że nie recytuje Goethego w oryginale". Początkowo nie załapałam o co chodzi, dopiero później do mnie dotarło - dobrze, że nie fiksuje się na jednym temacie, nie jest "genialna" w żadnej sferze - bo dzięki temu jej rozwój może przebiegać bardziej harmonijnie, a ona nie zamknie się na jedną dziedzinę.

      Testów na inteligencję nikt jej nie próbował robić - nie diagnozowaliśmy ZA, tylko od razu autyzm, więc kto by tam się przejmowałwink

      Wydaje mi się też, że wszystkie moje typowo-matczyne ambicje (w stylu: "chcę żeby była najlepsza w...") dosyć szybko wyparowały. Jak się ma nie komunikujące długo dziecko, to człowiek chce, żeby zaczęło po prostu mówić i było "normalne" - więc marzenia o ponadprzeciętności w zasadzie znikają. Teraz zastanawiam się, czy u mnie to nie poszło przypadkiem w drugą stronę i czy nie odpuszczam tam, gdzie mogłabym postarać się bardziej.
      • asia_i_p Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 19:02
        Nawet jeśli przeginasz, to lepiej w tę stronę, w którą przeginasz, bo u dzieci z problemami z komunikacją dezaprobata bardzo blokuje wszelkie wysiłki w kierunku komunikowania się. Więc jeżeli nie musisz udawać, że się cieszysz z dociągania do normy w komunikacji tylko naprawdę się z tego cieszysz, to zapewniasz dziecku świetne warunki do rozwoju i opóźniasz i osłabiasz frustrację wynikającą z tego, że chciałaby, a nie może i że czuje się inna.
        • milamala Re: ponizej przecietnej inteligencji 16.12.17, 01:02
          asia_i_p napisała:

          Więc jeżeli nie musisz udawać, że się cieszysz z dociągan
          > ia do normy w komunikacji tylko naprawdę się z tego cieszysz, to zapewniasz dzi
          > ecku świetne warunki do rozwoju i opóźniasz i osłabiasz frustrację wynikającą z
          > tego, że chciałaby, a nie może i że czuje się inna.


          Dokladnie!

        • agata_abbott Re: ponizej przecietnej inteligencji 16.12.17, 15:51
          No z tym to nie mam problemu, autentycznie nie mamy na co narzekać. Wprawdzie mowa nie jest jeszcze idealna, czasami się "zawiesza" w dialogu, czasami mamrocze coś niewyraźnie/po swojemu, czasami musi się skupić i zacząć tę samą wypowiedź piąty raz, żeby wreszcie dokończyć - ale z drugiej strony jest w tej mowie spontaniczna, ma duży zasób słów, niewiele schematów. Tak więc jak na jej wiek (prawie pięć lat) i diagnozę jest super, nie ma się do czego przyczepić. Niby ma zajęcia z logopedą w ramach kształcenia specjalnego, na początku ćwiczyły tam nawet takie typowo "komunikacyjne" rzeczy, ale teraz coraz częściej przerzucają się na ćwiczenia, które dla mnie są już tak naprawdę "kosmetycznymi", czyli np. szlifowanie prawidłowej wymowy poszczególnych głosek.

          Ale mi się wydaje, że odpuszczam w miejscach, w których matki rówieśników (głównie zdrowych, ale nie tylko) mają ambicje. W przedszkolu jest szereg różnych zajęć, pani zdaje mi zawsze relację z tego, jak tam Ewa na nich pracowała, a ja zawsze macham ręką i mówię, że ważne, żeby się dobrze bawiła. Zapisaliśmy ją na dodatkowy basen (ma ciągle obniżone napięcie, stąd słaba motoryka duża), bo uwielbia wodę. Zajęcia grupowe, z równolatkami. Instruktorom powiedziałam, że autyzm, że komunikuje, no ale czasami ma problem z utrzymaniem uwagi. No i wodę uwielbia, w ogóle się nie boi - więc chwila nieuwagi, a ona z basenu wyłazi i robi skok do wody. Wykonuje może 1/3 ćwiczeń, resztę wg własnej fantazji. Średnio raz na miesiąc idę i pytam, czy nie mają jej dosyć, czy na pewno nie rozwala im zajęć, że jak nie chcą z nią dalej pracować, bo rozwala, to mogę ją zapisać indywidualnie. Na co oni, że nie, jest spoko, wprawdzie jest nieco "krnąbrna", ale dają radę. Tyle, że nie mogą dać gwarancji, że ona czegoś się na tych zajęciach nauczy. I wiem, że jakby miała indywidualnie te zajęcia, to pewnie już by super pływała - ale z drugiej strony widzę, że zajęcia grupowe sprawiają jej przyjemność, nie chcę jej tego zabierać, więc macham ręką na to, że mogłaby nauczyć się szybciej.

          Albo - ma super pamięć do piosenek. Taką, że jedziemy samochodem i słyszy coś w radiu, po czym mówi, w jakich bajkach słyszała tę piosenkę albo jej cover (przy czym bajkę mogła widzieć raz). Mogłabym poszukać jej lekcji muzyki, jakieś pianino czy wręcz szkoła muzyczna - ale z drugiej strony wiem, że ma dużo zajęć, nie chcę jej dokładać jeszcze więcej. I chyba nie chcę, żeby jakieś żmudne ćwiczenia zabrały jej przyjemność, którą ma teraz z muzyki.

          Zarówno ja i mąż zawsze byliśmy prymusami (no, przynajmniej w podstawówce i liceumwink). Ona też pewnie by mogła. Ale boję się, że jej totalnie odpuszczę, bo przecież skoro funkcjonuje dobrze, mówi, nie wpada w histerie na widok ludzi - to w zasadzie wymaganie od niej czegokolwiek "ponad" - mogłoby być bezczelnością. Ciężko to wypośrodkowaćuncertain
      • milamala Re: ponizej przecietnej inteligencji 16.12.17, 00:56
        Agata, dziekuje Ci za Twoj post. Bardzo sie wzruszylam, nie wiem dlaczego w sumie. Ale taki cieply jest on w swoim przeslaniu.
        • agata_abbott Re: ponizej przecietnej inteligencji 16.12.17, 15:52
          Dziękismile
    • mamablue Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:00
      Nie pomogę. Moje są mega!!! big_grin
    • princesswhitewolf Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:07
      Nie mam pojecia jaki iloraz inteligencji ma moj syn i nie planuje tego sprawdzac, ale skoro w wieku 4.5 biegle czyta sam Pinokio to chyba nie jest gooopi. Jak okiem siegnac na prawo i lewo prababcie jego moze nie mialy wyzszego wyksztalcenia i nie sadze by tez nie osiagnal zatem przecietnej rodzinnej w kwestii edukacji.
      • gryzelda71 Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 19:16
        skoro w wieku 4.5 biegle czyta sam Pinokio to chyba nie jest gooopi

        To znaczy, że umie czytać i tyle smile
    • asia_i_p Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 18:37
      Córka nie, jest przynajmniej w normie. Syn na tradycyjnym teście słownym wyszedłby prawdopodobnie mocno poniżej normy, bo chyba jest afatykiem (zostało badanie słuchu do potwierdzenia diagnozy, z moich obserwacji - biegnie z drugiego końca mieszkania na delikatne stuknięcie włączającej się pralki - raczej jest to formalność, afazję sugerują neurolog i neurologopeda) - kiedy patrzę na kojarzenie pozawerbalne, chyba jest w normie, ale przy afazji sensorycznej, którą chyba też ma, naprawdę przed terapią mowy trudno jest ocenić, które braki wynikają z nierozumienia mowy, a które z problemów z inteligencją.
      • kiddy Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 19:05
        Asiu, a ktoś sugerował wam problemy z przetwarzaniem słuchowym i nadwrażliwość słuchową? Czy twój syn mówi cokolwiek? Jak u niego z selekcją dźwięków? Czy to zniknięcie pralki z drugiego końca mieszkania zupełnie wytrąca go z tego, co robi? Mój syn na początku też miał podejrzenie afazji. Bardzo słabo komunikował się werbalnie, był potwornie nadwrażliwy słuchowo, rozumienie mowy leżało. Ma obecnie diagnozę autyzmu wysokofuncjonujacego, ale mniejsza z tym. Teraz mówi dobrze, rozumie prawie wszystko. Niestety przetwarzanie słuchowe działa niesprawnie, nadwrażliwość słuchowa daje w kość.
        • asia_i_p Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 19:42
          Neurolog raczej sugerowała niedowrażliwość słuchową, ja uważam, że on jest słuchowo wybredny, jeśli coś takiego istnieje wink - jest muzykalny (odtwarzał linie melodyczną piosenki na tyle, że ją rozpoznawałam, zanim skończył dwa lata) i niektóre dźwięki lubi bardzo, inne mniej, ale chyba nie do tego stopnia, jak mam ja (przy skrzypieniu cierpię fizycznie).

          Pralka go nie denerwuje, po prostu lubi ją ze mną włączać i nie mam szansy się ukryć z jej włączeniem, z czego wnioskuje, że nie jest niesłyszący, ale oczywiście zbadam, bo podobno może być tak, że problem jest tylko z dźwiękami w określonym zakresie częstotliwości. Mówi mniej więcej na poziomie dwulatka, a ma już 3,5 roku - kilkadziesiąt rzeczowników (ale raczej 30-40 niż 90), parę czasowników i przymiotników, liczenie do pięciu, bardzo mało zdań, w tym naprawdę na palcach można policzyć zdania zbudowane spontanicznie, a nie wyuczone.

          Ma sporo cech bardzo dla afazji, zwłaszcza sensorycznej, typowych (szybciej i trwalej uczy się wyrazów w kontekście emocjonalnym, bardzo nadrabia zarówno w rozumieniu jak i w komunikacji mimiką, kontekstem, intonacją); kiedy przeczytałam plakat z symptomami afazji sensorycznej, to mogłabym postawić ptaszki od góry do dołu.

          Ja się jakoś nie zacinam szczególnie przy tej diagnozie, chociaż widzę, że pasuje i przede wszystkim, że ćwiczenia i materiały polecane dla afatyków działają. I w sumie to drugie jest dla mnie istotniejsze - pal diabli, jak się nazywa, ważne, co działa.
    • lucy-luka Re: ponizej przecietnej inteligencji 15.12.17, 19:42
      Mam 3 dzieci - najstarszy syn inteligencja przeciętna, ale bardzo otwarty, ciekawy świata, ma wyraźne zainteresowania, poszedł dobrowolnie do szkoły jako 6-latek i sobie radzi smile Córka w związku z licznymi wadami wrodzonymi ma opóźnienie psychofizyczne, jest przy tym uparta i zadziorna big_grin , więc nawet jak nie będzie rozwijać się w normie poradzi sobie w życiu, syn młodszy, bliźniak córki jest nad wiek rozwinięty psychicznie, fizycznie gorzej. Każde z dzieci wymaga innego podejścia, więc mamy kosmos big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka