Bo ja sobie zbadałam, pod kątem ryzyka raka. Lekarka mi poradziła, gdy spytałam ile czasu mogę brać HTZ. Gdyby wyszło, że jestem jakoś obciążona genetycznie, to powinnam przestać od razu.
Ale - hurra - na koniec szczegółowej analizy napisali tak:
W analizowanych genach nie znaleziono znanych wariantów patogennych lub potencjalnie patogennych, powiązanych ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na nowotwory w dostępnych bazach danych.
Czyli na raka
raczej nie umrę

Choć oczywiście nie jest to całkowicie wykluczone, wiadomo.
Teraz namawiam męża na takie badanie, ale on chyba nie chce wiedzieć, a ma obawy, bo u niego w rodzinie parę osób zmarło na raka ....