Dodaj do ulubionych

Morsuje któraś?

14.01.18, 20:33
Czy emama aktywuje się w ten sposób?
Ja się napaliłam i miało być spontaniczne wejście, aż tu "nagle" przypominało mi się, ze jestem przewlekle chora, no i nici... Muszę się skonsultować z lekarzem..
Ale dziś kibicowałam morsom.. Zazdraszczam smile
Ktoś próbował? jakie odczucia? I jak długofalowo to wpływa na formę i zdrowie?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 20:45
      Po wielu latach tutaj jestem pewna ze 90% ematek morsuje i zmusza do tego swoje dzieci echsmile haha
      • nolus Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 20:52
        Ja nie morsuję, ale mój ojciec niedawno zaczął. Rodzice mieszkają na obrzeżach i dojście do akwenu wodnego zajmuje niecałe 10 min. przez las. Mój tatuś podnieca się tym, jak nie wiem co - ciągle o tym gada i się zachwyca. Efekt tego jest taki, że po dzisiejszym, trzecim już chyba w tym sezonie "morsowaniu" cały czas "kapie" mu z nosa, a do tego kaszelek się pojawił. No, jak kocham wodę i dość dobrze znoszę niskie temperatury, tak na żadne "morsowanie", się nie piszę.
      • tanebo2.0 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:15
        No ba! Jestem pewien że przepływają pod lodem z 200 metrów. A co do morsowania - nie morsuję. Za to chodziłem kiedyś boso po śniegu. Dziwne uczucie - zupełnie nie czuje się zimna. Myślę że tak samo jest ze wskakiwaniem do zimnej wody.
    • mamablue Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 20:49
      Daj spokój, na samą myśl zamarzam big_grin
    • deq3 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 20:56
      jak nie muszę to zimą nie wychodzę spod koca nawet. na konieczne wędrówki w obrębie domu mam stosowny koc z rękawami (taki zwykły spada i trzeba trzymać co utrudnia domowe obowiązki)
      • miruka Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:06
        Myślę o tym, bo może jak będzie mi naprawdę zimno podczas morsowania to potem będzie mi już zawsze ciepło a przynajmniej cieplej
        • joszka30 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:12
          w wodzie było +3,8, na zewnątrz - 4.. smile
    • joszka30 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:07
      Ja tez jestem koszmarnym zmarzluchem... Koszmarnym. Mam wrażenie, ze dziś stojąc opatulona na brzegu, bardziej zmarzłam niż morsy... Ale po morsowaniu chyba zmienia się trochę odczuwanie temperatury?
    • wapaha Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:07
      Tak. Od killu dobrych sezonów.
      Uwielbiam to. Endorfiny level hard. Nie choruję poważnie od kilku lat- wirusówki przechodzę lżej niż inni.
      W planie -za rok bo w tym mi nie wypaliło- mistrzostwawa w pływaniu lodowym
      • aankaa Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:11
        nawet chłodnego prysznica nie biorę
        ostatnie przeziębienie -naście lat temu, choroba wymagająca brania pigułek - jakieś 30
      • joszka30 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:13
        wow! I jak odczucia. zimo?wink
      • stephanie.plum Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:20
        co to te mistrzostwa w pływaniu lodowym?
    • stephanie.plum Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:12
      zdaje się, że fornitta (jeśli przekręciłam nick, to przepraszam).

      ja robię chyba jednak coś innego, kąpię się od marca/kwietnia do listopada przy każdej pogodzie, ale nie w mrozy.
      i nie stoję w wodzie, muszę płynąć, i to szybko.
      dwa tygodnie temu widziałam popis morsa nad Wisłą (było około zera, wicher, a on nieśpiesznie przechadzał się po plaży, w samych gatkach i mokry, nieśpiesznie zanurzał się w wodzie, wychodził, spacerek i znowu. "plażował" tak przez jakieś pół godziny w lodowatym wietrze. naprawdę nie wiem, jak on to robił. dodam, że nie zaczął od rozgrzewki, przyczłapał nad wodę spacerkiem, z rodziną...)
      zdecydowanie, morsem nie jestem. jeśli już, to jakąś wydrą...
      • joszka30 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:14
        smile Brawo dla Wydrysmile Oby nie osobowościowej smile
      • stephanie.plum Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:18
        jeśli zaś chodzi o odczucia, to super jest "hulnąć się" do wody mającej jakieś 6 - 10 stopni. płynę tak szybko, jak mogę, ale przychodzi moment kiedy ogarnia mnie histeria, bo tracę czucie np. w rękach. więc do brzegu.
        kiedy wychodzi się z wody, jest niesamowicie - człowiek jest jak niezniszczalny, całkiem nieczuły na zimno, jakby odrodzony, pełen fantastycznej energii.
        • joszka30 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:27
          Wow. Chciałabym tak... skoro pływasz do temperatury 6 * , to teraz było 3,8.. różnica niewielka... Zatem, może?....smile
          • stephanie.plum Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:41
            ale ja nie przełamałam jeszcze tego strachu przed zimnem, nie zrelaksuję się w wodzie 3, 8 oC... a te morsy chyba to potrafią?
            • taki-sobie-nick Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:43
              stephanie.plum napisała:

              > ale ja nie przełamałam jeszcze tego strachu przed zimnem, nie zrelaksuję się w
              > wodzie 3, 8 oC... a te morsy chyba to potrafią?
              >
              Ja im nie wierzę, że relaksują się w wodzie. Czynią to potem, wylazłszy.
              • joszka30 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:49
                Najbardziej chyba stymuluje ta różnica temperatur? I potem szybsze krążenie?
              • aqua48 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:49
                Morsuje, jak najbardziej. W Grecji późnym latem najchętniej.
                • tanebo2.0 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 22:05
                  Jak to mówią - grubym się jest dopiero gdy leżysz na plaży a dwudziestu ludzi w żółtych kurtkach próbuje zepchnąć cię do morza...
              • stephanie.plum Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:52
                a, to ja też, tylko że wyłażę w naprawdę imponującym tempie...
              • aka10 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 22:55
                taki-sobie-nick napisała:

                > >
                > Ja im nie wierzę, że relaksują się w wodzie. Czynią to potem, wylazłszy.

                Dokladniesmile Bywam i w lecie i w zimie w rezerwacie przyrody, gdzie jest jezioro. Temperatura wody w zimie to ok. 2 stopnie. Czesc lodu na jeziorze krusza, zeby morsy mialy gdzie siedziec. Morsy roznego rodzaju i w roznym wieku lataja gole do jeziora, wskakuja na chwile, wyskakuja i biegiem do sauny. I tak kilka razy. Obok jezdza ludzie na lyzwach lub po prostu spaceruja po lodzie. Mysle, ze gdyby nie sauna, to by sie na jednej kapieli skonczylo.
    • 18lipcowa3 Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 21:53
      wciaz o tym marzę
    • ga-ti Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 23:03
      Nie, to zdecydowanie nie dla mnie. Podziwiam Morsów, ale sama nie spróbuję.
    • aaa-aaa-pl Re: Morsuje któraś? 14.01.18, 23:50
      Nieeee...Uwielbiam ciepłą wodę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka