Dodaj do ulubionych

Palenie a praca

22.01.18, 13:12
Czy pracodawca ma prawo zapytac na rozmowie kwalifikacyjnej czy pan/pani pali papierosy - i jeśli jest odpowiedź twierdząca podziękować takiej osobie? Czy to już jest dyskryminacja? A jesli taka osoba powie, ze nie pali, a po zatrudnieniu okaze się, że kłamała i co godzinkę wychodzi na 10 minut na papierosa to co można z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:14
      feliz_madre napisała:

      > a i co godzinkę wychodzi na 10 minut na papierosa to co można z tym zrobić?

      można wywalić, bo zamiast pracować 8h pracuje 6h
      • agrypina6 Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:22
        Nie wiem czy ma prawo zapytać, ale ja bym palacza nie zatrudniła. Takie osoby wychodzą co chwila na papierosa i śmierdzą. Oczywiście uważają, że palą i im się należy. Patologia.
        • edelstein Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:46
          Znam palaczy co nie robia przerw w pracy na papierosa.
        • kolpik124 Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:30
          a co im się należy, i dlaczego pomimo, że nie palisz, śmierdzisz i jesteś patologią?
          • agrypina6 Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:12
            Ooo trafiłam w czuły punkt😂?
          • dyzurny_troll_forum Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:24
            kolpik124 napisała:

            > a co im się należy,

            wydaje im się, że należy im się, żeby ktoś za nich robił robotę jak sterczą godzinami pod biurem...
      • iberka Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:38
        Chodzę na zajęcia komputerowe, na których prowadzący co 40/60 minut robi przerwę na papierosa. No ok, zajęcia trwają 3h, on wychodzi 3-5 razy w tym czasie, każda przerwa to min.10 min.........Szlag mnie trafia, bo później leci z materiałem. Miły jest, pomocny, ale te przerwy są wkurzające
        • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:32
          iberka napisała:

          > Chodzę na zajęcia komputerowe, na których prowadzący co 40/60 minut robi przerw
          > ę na papierosa. No ok, zajęcia trwają 3h, on wychodzi 3-5 razy w tym czasie, ka
          > żda przerwa to min.10 min.........Szlag mnie trafia, bo później leci z materiał
          > em. Miły jest, pomocny, ale te przerwy są wkurzające
          >
          Za ile minut placisz? Dowiedz sie i potem z nim spokojnie pogadaj. Ja na zajeciach jezykowych 3h mialam jedna przerwe 20-minutowa. Szlag by mnie trafil, gdyby co 40 minut zajecia byly przerywane z powodu papierosow.
    • same-old_mona Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:21
      Zależy Od charakteru pracy. Niania, przedszkolanka czy np pracowania stajni palący może nie być mile widziany. A pracownik palący niech chodzi palić na przerwie, a nie co godzinę. Firma mojego chłopa bardzo przestrzega przerw i bezpieczeństwa pożarowego, dzięki czemu luby zredukował znacznie ilość wypalanych fajek. Musi 10 min jechać na rowerze do strefy palaczy I często mu się nie chce :p
    • amb_hs_ob Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:25
      Praca to obowiązek. W tym wypadku nie ma czasu na palenie papierosów. Chcesz palić? Nie pracuj.
    • hopsi-daisy Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:33
      ja co prawda nie paląca ale... czy ma prawo zapytać, czy kandydat ma zdrowy pęcherz? bo jak będzie latał sikać co 15 minut to też nie pracuje w tym czasie przecież. Albo np. ile kaw/herbat pije w ciągu dnia? Bo o ile "przerwy na jedzenie" są ściśle wydzielane w niektórych zakładach pracy, to przecież nie w biurach. Nikt nie siedzi tępo przy biurku i czeka na zrobienie kawy do konkretnej godziny bo wtedy akurat ma przerwę.
      • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:57
        hopsi-daisy napisał(a):

        > Nikt nie siedzi tępo przy biurku i czeka na zrobienie kawy do konkretnej godziny bo wtedy akurat ma przerwę.


        Pracując przy biurku można spokojnie popijać kawę i pracować.
        • little_fish Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:17
          A ktoś tę kawę do biurka donosi, czy pracownik co pół godziny leci do kuchni, żeby ją sobie przyrządzić? To może być równie czasochłonne, co palenie
          • iwoniaw Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:28
            Gdyby palacze nie popijali kawy i nie chodzili na siku, to może to porównanie byłoby sensowne. Tymczasem palenie jest _kolejnym_ urywaniem minut z godzin pracy. Nie mówiąc już o tym, że śmierdzą potwornie i być może przez nich część współpracowników musi marnować czas w pracy na bieganie do toalety, żeby zwymiotować.
            • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:39
              iwoniaw napisała:

              > Nie mówiąc już o tym, że śmierdzą potwornie i być może przez nich część wspó
              > łpracowników musi marnować czas w pracy na bieganie do toalety, żeby zwymiotować.

              Jeśli się nie myją, względnie odpalają jednego papierosa od drugiego (tylko wtedy - kiedy mają czas pracować?), to faktycznie, mogą śmierdzieć. Ale to już problem innego rzędu, niż wychodzenie na papierosa od czasu do czasu.
              • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:42
                Tu nie chodzi o wychodzenie ale przecize to jest NALOG- i onie przez 8 godzin mysla o ostatnio wypalonym papierosie i odliczaja minuty do zapalenia nastepnego, jak wy sobie wyobrazacie znalezc tu jescze czas na prace?????
              • iwoniaw Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:45
                Nie, palacze po prostu śmierdzą. Smród ten przesiąka też wszystkie ich rzeczy. Mycie tu nie pomaga, skoro wszystko jest non stop "aromatyzowane" na nowo. Oczywiście jako osoby, którym nałóg upośledził węch, często naprawdę wierzą, że jest inaczej i nie wierzą, że inni czują od nich smród z kilku metrów.
                • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:52
                  Ok, moje doświadczenia są inne (nie palę, raczej nie mam też upośledzonego węchu, a szkoda, bo jestem "migrenowcem") - śmierdzą przede wszystkim ci, którzy śmierdzieliby i bez papierosów, oraz czasem ci, którzy palą jednego za drugim dłuższy czas.
                  • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:53
                    Jak mozna wypalic papierosa i nie smierdziec?
                    • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:00
                      Moim znajomym jakoś się udaje. Nie podejrzewam ich o nadnaturalne moce, więc sądzę, że to kwestia kultury palenia i higieny osobistej.
                      • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:28
                        po prostu spedzasz z nimi za duzo czasu i przesiaklas. Osoba nieprzyzwyczajona dostala by ataku migreny albo gorzej
                        • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:38
                          Pozwolisz, że przytoczę raz jeszcze swoje słowa - "moje doświadczenia są inne (nie palę, raczej nie mam też upośledzonego węchu, a szkoda, bo jestem "migrenowcem")". Nie, nie spędzam z nimi więcej czasu, niż z niepalącymi.
                          • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:45
                            miss_fahrenheit napisała:

                            >... "moje doświadczenia są inne (nie palę, raczej nie mam też upośledzonego węchu, a szkoda, bo jestem "migrenowcem")".


                            To się ciesz, bo zapachy są wywoływaczem migren. Żałujesz że masz mniej ataków migren czy że masz lekkie?

                            Nie, nie spędzam z nimi więcej czasu, niż z niepalącymi.

                            A to, że od jednych palaczy śmierdzi mniej, a od innych więcej, może wynikać z rodzaju palonych papierosów. Może nie wszystkie tak samo capią. Może te tańsze bardziej?
                            • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:52
                              asia-loi napisała:

                              > miss_fahrenheit napisała:
                              >
                              > >... "moje doświadczenia są inne (nie palę, raczej nie mam też upośledzo
                              > nego węchu, a szkoda, bo jestem "migrenowcem")"
                              .

                              >
                              > To się ciesz, bo zapachy są wywoływaczem migren. Żałujesz że masz mniej ataków
                              > migren czy że masz lekkie?

                              Niestety, nie zawsze są lekkie. I tak - zapachy często są katalizatorem ataków migreny, a zapach moich palących znajomych tych ataków nie wywołuje, dlatego podałam to jako kontrargument.

                              > Nie, nie spędzam z nimi więcej czasu, niż z niepalącymi.
                              >
                              > A to, że od jednych palaczy śmierdzi mniej, a od innych więcej, może wynikać z
                              > rodzaju palonych papierosów. Może nie wszystkie tak samo capią. Może te tańsze
                              > bardziej?

                              Tu się zgodzę. Nie wiem, jaka dokładnie jest korelacja zapachu z ceną papierosów, ale z całą pewnością znaczenie ma rodzaj papierosa/tytoniu.
                              • niu13 Re: Palenie a praca 24.01.18, 22:46
                                Zgadzam się z miss- rodzaj palonego papierosa bardzo wpływa na natężenie smrodu. Poza tym zauważyłam też, że są osoby, które "przyswajają" dym bardziej i palacze, od których niemal nie czuć, że jarają. Nie wiem tylko, jak z otworem gębowym tych osób, bo się nie całowałam wink
                                Natomiast, co do czasu pracy, to nie popadajmy w paranoję- jest mnóstwo osób, które siedzą przy biurku kołkiem przez 8 godzin, a nie robią nic pożytecznego i takie, które pracują interwałami- dużo biega po korytarzu w różnym celu, ale jak przysiądzie, to odwali 10x tyle, co jego pier...cy w stołek kolega. Także, nie uogólniajmy.
          • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:40
            little_fish napisała:

            > A ktoś tę kawę do biurka donosi, czy pracownik co pół godziny leci do kuchni, żeby ją sobie przyrządzić? To może być równie czasochłonne, co palenie


            Ja sobie sama przynoszę. Wypijam w pracy dwie kawy i jedną herbatę (na 8 godzin). Herbatę robię w przerwie śniadaniowej. Pierwszą kawę robię przed rozpoczęciem pracy (przychodzę kilka minut wcześniej), drugą w czasie pracy. Robienie kawy i herbaty zajmuje mi mało czasu. Pracuję i popijam kawę małymi łykami. Robiąc drugą kawę w czasie pracy czy wychodząc do toalety, nie uważam, że oszukuję firmę, bo firma w której pracuję jest mi winna mnóstwo kasy za niezapłacone nadgodziny. Przez 18 lat zaczynałam pracę 10-15 minut wcześniej nic z tego nie mając, dopiero później zmądrzałam. Inni pracownicy piją znacznie więcej i znacznie częściej, a są jeszcze winni firmie mnóstwo godzin wynikających z ich spóźnień i opieprzania się.
          • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:51
            little_fish napisała:

            > A ktoś tę kawę do biurka donosi, czy pracownik co pół godziny leci do kuchni, ż
            > eby ją sobie przyrządzić? To może być równie czasochłonne, co palenie

            Raczej nie jest, zrobienie goracego napoju nie zajmuje tyle czasu co wypalenie papierosa.
      • taki-sobie-nick Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:33
        hopsi-daisy napisał(a):

        > ja co prawda nie paląca ale... czy ma prawo zapytać, czy kandydat ma zdrowy pęc
        > herz?

        i jelita, bo może tracić czas na biegunkę zamiast pracować tongue_out
    • jematkajakichmalo Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:51
      Zaczne od tego, ze w 99% przypadkow juz cale podanie o prace smierdzi papierochami na kilometr (chyba nic tak nie chlonie tego smrodu jak papier). Takie odrzucalismy na wstepie. wink

      Po drugie jak pracownik chce koniecznie palic to tylko na przerwach, nie interesuje mnie czy nie zdazy zjesc sniadania itp., to juz jego problem. Na pewno nie ma wychodzenia co godzine.

      Nie wiem czy wolno pytac, pewnie wolno, ale to chyba jedno z tych pytan, gdzie pracownik moze sklamac... (nie mam pewnosci)
      • agnieszka_kak Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:09
        Tak jakby ktos jeszcze wysylal papierowe podania o prace...
        • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:20
          No wlasnie postęp techniczny idzie na korzyść palaczom bo mozna odkryć ich brak kompetencji dopiero jak przyjdą na rozmowę
        • jematkajakichmalo Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:47
          Tu gdzie mieszkam to nadal bardzo powszechna forma skladania podania o prace.
          Sama tez zazwyczaj wysylam "tradycyjnie". No chyba, ze pracodawca ewidentnie zaznaczy, ze chce tylko mailowo.

          Jako pracodawca tez wolalam papierowe podania. Rzucalam okiem na to co trzeba, szlo szybko, sprawnie, co chcialam zostawialam na jednej "kupce", reszta szla w odstawke. Przy rozmowie do podania dorzucalam kartke i robilam sobie notatki, itp.

          Slabo widze otwieranie w kompie kazdego podania, sprawdzanie strona po stronie co i jak i jeszcze potem iles drukowac, jakby sie okazalo, ze kandydat OK.
    • default Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:55
      Zamiast pytac czy pali, powinien poinformowac, ze w firmie nie wolno palic, ze wychodzenie poza teren pracy na papierosa jest zle widziane i czy dla kandydata stanowi to problem. Natomiast jesli w danej firmie istnieja wyznaczone przez pracodawce miejsca do palenia - to pytanie jest dyskryminujace.
    • mai-ra3 Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:56
      Wiesz, jeden może palić, a w pracy nie pali, a drugi może nie palić a ciągle zagląda na komórkę i a to przegląda net, a to sprawdza i pisze sms... nie ma reguły. Dopiero gdy kogoś zatrudnisz możesz się przekonac jaki z niego pracownik.
    • milamala Re: Palenie a praca 22.01.18, 13:58
      Ewentualne klamstwo pracownika, ze nie pali ma krotkie nogi. Jak sie okaze, ze pali (i co 15 minut zamiast pracowac leci na papieroska) to wcale nie trzeba go wywalac. Wystarczy mu umowy nie przedluzyc, nigdy pierwsza umowa nie jest umowa na stale. Jesli nie wypelnia swoich obowiazkow to taka umowe mozna te skrocic.
    • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:14
      Po co ma pytac, przeciez to nie jego sprawa. Czy pyta pracownika na rozmowie czy pije alkohol?
      Oczywistym jest ze nie wychodzi sie na papierosa w czasie innym niz przerwa.
    • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:15
      O to zaraz mnie zjecie zywcem. Ja pale bo lubie. Nie wiem gdzie pracujecie, ja akurat prace mam fizycznie lzejsza od spania ale psychicznie wymagajaca. I chodze na papierose wtedy kiedy JA chce, nie obowiazuja nas zadne przerwy, obostrzenia czy restrykcje. Gdybym nie palila to i tak wychodzilabym w celu przewietrzenia glowy.
      Malo tego gdyby mi pracodawca powiedzial na rozmowie kwalifikacyjnej, ze tu sie nie pali to bym uprzejmie podziekowala. Ludzie no nie wracajmy do czasow liceum gdzie sie czlowiek chowal po katach.
      • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:22
        Ah wiadomo, ematka wunska specjalistka o ktora pracodawcy sie bija chodzi na papierosa kiedy chce i nikt jej nie bedzie warunkow dyktowac
        • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:25
          No wlasnie mam taka sytuacje jak opisalas.
          • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:33
            No wiadomo 😀
        • bialeem Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:56
          Po pierwsze - nikt nie mówił, że fajki i przerwy nie mogą być konstruktywne. Ja mam podobną sytuację i jak jeszcze paliłam, to na przerwach się kolektywnie omawiało problemy pracowe min z palącą szefową, co znacząco podnosiło produktywność.
          Nie każda praca, to robota przy taśmie.
          • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:04
            Otoz to.
          • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:07
            bialeem napisał:

            > Nie każda praca, to robota przy taśmie.
            >
            Mozna wiec zebrac sie w biurze kolektwynie palac omawiac prace.
            • bialeem Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:38
              Palenie w pomieszczeniu? Nie.
              • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:54
                bialeem napisał:

                > Palenie w pomieszczeniu?

                Ze wzgledow pogodowych no i zeby uwzglednic w tych konsyruktywnych rozmowach z szefowa takze niepalacych. Chyba ze wszyscy pala, ale to tym bardziej mozna w pomieszczeniu.
          • swiezynka77 Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:18
            przypomniało mi się big_grin

            www.youtube.com/watch?v=xRH_DhiKaeQ
      • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:07
        W naszaych casach licealnych palenie bylo czyms w rodzaju mody itp
        Teraz jest wielkim obciachem i pokazaniem ze jest sie slabym psychicznie bo na topie jest zdrowy tryb zycia i kazdy pozbywa sie nalogow....
        Nie wiem jak wy ale ja nienawidze pracowac z palaczami bo ich slaba psychika i podatnosc na uzaleznienia sprawia ze nie da sie z taka osoba pracowac bo nie mozna na nia liczyc i trzeba odwalac prace za dwoch

        Przynajmniej ja mam takie doswiadczenia, do tego jescze te zolte zeby i smrod ziejacy z paszczy ktory powala na podloge jak sie przechodzi obok.

        Zdecydowanie powinny byc osobne firmy tylko dla palaczy zeby osoby bez nalogow nie musialy miec do czynienia z tymi nieudacznikami
        • jem.gluten.i.cukier Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:13
          Nie jest żadnym obciachem, mnóstwo osób pali. U mnie w pracy chyba większość.
          • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:18
            Mnóstwo?
            Serio?
            Nie mam bezpośredniego kontaktu na codzień z nikim kto pali więc jeśli natknę się gdzieś na ulicy na osobę która wydmuchuje mi swojąś tytoniowym ślinę do płuc to prawie padłam trupem bo dawka nikotyny zmieszanej ze ślina palacza jest tak silna że mnie powala na ziemię niemalże
            • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:45
              asmarabis napisała:

              > wydmuchuje mi swojąś tytoniowym ślinę do płuc


              Chciałabym to zobaczyć big_grin
              • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:23
                Podejdź do palacza i zajrzyj mu w usta
                • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:43
                  To, że ty wylizujesz napotkanym palaczom usta, nie oznacza, że to normalne zachowanie big_grin
                  • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:49
                    Nue jest normalne ze ty wdychasz ich brudna ślinę z zachwytem
                  • lodomeria Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:01
                    Nie twierdzę, że to to samo, ale mi dość często zdarza się, że jak jadę zatłoczonym tramwajem czy autobusem, to kilkanaście centymetrów koło nosa mam twarz osoby, która stojąc na przystanku do ostatniej chwili paliła na szybkich obrotach, żeby jak najmniej fajki wyrzucić. Regularnie zdarzają się tacy, co się jeszcze zaciągną przed wejściem, potrzymają chwilę dym, i wydychają, jak już się drzwi zamkną.
                    • asmarabis Re: Palenie a praca 23.01.18, 21:24
                      No cóż , nalog powoduje ze człowiek zamienia sie w zwierze i np. Zakopuje niedopałki jak pies kostkę na czarna godzinę
            • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:51
              asmarabis napisała:

              na ulicy na osobę która wydmuchuje mi swojąś tytoniowym ślinę do płu
              > c

              Możesz to jakoś rozrysować big_grin
              • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:22
                Jak musisz mijać palacza zanurzonego w czarnej chmurze dymu i tez musisz tym dymem oddychać to myślisz sobie ze czego niby składa sie ta chmura ?
                • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:24
                  Czarna chmura śliny?
                  big_grinbig_grinbig_grin
                  • purchawkapuknieta Re: Palenie a praca 23.01.18, 10:22
                    Lżejszej od powietrza!
                • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:39
                  A możesz zrobić zdjecie takiego palacza otoczonego czarną chmurą śliny?
                  • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:48
                    Palacze niestety nie wyginęli jeszcze wiec bez problemu znajdziesz kogoś z chmura u siebie
                    • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:58
                      No właśnie nigdy nie widziałam nikogo, kto by chodził z czarną aureolą śliny wokół głowy big_grin
                    • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:02
                      Palaczy widuję regularnie, ale takiego z czarną chmurą śliny nie widziałam jak żyję. Nie bądź taka, zrób fotę smile
                      • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:13
                        Jesteś współuzależniona wiec żadna siła nie przekona cie ze palenie jest obrzydliwe , moze jakaś terapia ci pomoże ?
                        • triismegistos Re: Palenie a praca 23.01.18, 10:27
                          Wystarczy fotka. Bo przecież nie zmyśliłaś tej czarnej chmury śliny, prawda?
          • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 15:19
            Jak sir nazywa ta moda na hodowanie sobie raka płuc ?
            Ma jakaś nazwę ?
          • bi_scotti Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:42
            jem.gluten.i.cukier napisał(a):

            > Nie jest żadnym obciachem, mnóstwo osób pali. U mnie w pracy chyba większość.

            Pracuje w instytucji zatrudniajacej w sumie kilka tysiecy ludzi. Palaczy jest doslownie garstka i to wylacznie w kilku konkretnych locations, bo gdzie indziej po prostu nie ma opcji - dotarcie to miejsca, w ktorym mozna zapalic zajmuje za duzo czasu gdy jest jakis break. Tak szczerze mowiac, to jedyni znajomi mi palacze to topniejaca grupka kuzynek w PL. Kuzynek, nie kuzynow! Z mlodego pokolenia w rodzinie i u znajomych (w PL!) nie znam zadnego palacza. Thanks god smile Cheers.
            • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:18
              O ciekawe - biscotti za niechlujstwo w posługiwaniu sie językiem polskim typowalabym na palacza ktory pali z paczkę dziennie , No dałabym sie posiekać
              • sumire Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:49
                Ty się lepiej daj posiekać za swoją kulawą polszczyznę...
                • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:53
                  Ciebie bym tez typowała jako palaczke łańcuchowa , mam racje ?
                  • sumire Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:05
                    Taką rację jak zawsze, LOL big_grin
            • vodyanoi Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:41
              Przypomniał mi się odcinek IT Crowd o paleniu
              www.youtube.com/watch?v=qvjS_c1U6zs
        • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:35
          asmarabis napisała:

          > Zdecydowanie powinny byc osobne firmy tylko dla palaczy zeby osoby bez nalogow
          > nie musialy miec do czynienia z tymi nieudacznikami

          Tacy np. ludzie z szeroko rozumianej branży IT to nieudacznicy? Pierwsze słyszę wink
          • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:52
            Dla asmy pewnie tak wink
          • bi_scotti Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:01
            miss_fahrenheit napisała:

            > Tacy np. ludzie z szeroko rozumianej branży IT to nieudacznicy?

            Palacy IT specialist to sprzecznosc wewnetrzna. Jeszcze takiego nie poznalam a na przestrzeni lat poznalam juz pewnie setki. Well, moze w Rosji albo Chinach tacy sie trafia ale to zupelnie inne reality. Cheers.
            • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:20
              To najwyraźniej oznacza, że nie mamy wspólnych znajomych z IT. Przy czym nie znam też żadnego z Rosji, ani z Chin. Cheers.
            • budyniowatowe Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:25
              bi_scotti napisała:

              > miss_fahrenheit napisała:
              >
              > > Tacy np. ludzie z szeroko rozumianej branży IT to nieudacznicy?
              >
              > Palacy IT specialist to sprzecznosc wewnetrzna. Jeszcze takiego nie poznalam a
              > na przestrzeni lat poznalam juz pewnie setki. Well, moze w Rosji albo Chinach t
              > acy sie trafia ale to zupelnie inne reality. Cheers.
              >

              Eh, Bi_scotti. Pracuje w IT w Kanadzie I niestety palaczy wsrod nas nie brakuje. I jeszcze mi sie nie zdazylo, zeby w ktorysm zakladzie gdzie pracowalam trzeba bylo jakos strasznie daleko latac, coby zapalic. Wszedzie wychodzi sie przed budynek, pare metrow od drzwi i sie pali. Siedze teraz przy oknie na parterze to sobie ogladam palaczy smile Nawet w dzisiejsza pogode twardo stoja i kopca.
              • bi_scotti Re: Palenie a praca 23.01.18, 00:51
                budyniowatowe napisała:

                > Eh, Bi_scotti. Pracuje w IT w Kanadzie I niestety palaczy wsrod nas nie brakuje

                E tam, dwa pietra ponizej mojego office jest cale pietro naszej obslugi IT, jakies 60 osob z okladem. Pali jedna (JEDNA), ktora zreszta w czerwcu retires. Wiec ... ten-tego smile Maz moj tez IT, z roznymi jego wspoltowarzyszmi biedy miewam stycznosc - nie pali nikt. Bylo paru, ktorzy palili po przyemigrowaniu skads tam ale juz nie ma takich. W siatkowke graja. W soccer. Na piwo chodza. Volunteer dla jakichs charities. Inny crowd. Otaczamy sie tymi, ktorymi sie chcemy otaczac ... smile Life.
                • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 23.01.18, 09:38
                  bi_scotti napisała:

                  > Otaczamy sie tymi, ktorymi sie chcemy otaczac ... smile Life.

                  O, z tym się zgadzam (w kwestii znajomych, na współpracowników nie ma się większego wpływu). U mnie o wyborze znajomych decyduje ich charakter.
            • swiezynka77 Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:34
              Ja znam pełno palących informatyków w Pl
              • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:36
                Ja znam kilku z nadwaga i bez nałogu tytoniowego
            • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:41
              Ja palących programistów znam całkiem sporo. Na ostatniej imprezie nawet mnie poniosło z papieroskiem, bo w palarni odbyla się najweselsza część imprezy smile
        • manala Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:02
          Licealiści nadal palą...i to nie tylko papierosy. I jakoś nie jest to obciachem. Nadal.
        • purchawkapuknieta Re: Palenie a praca 23.01.18, 10:21
          No! Idźmy za ciosem: oddzielne firmy dla Żydów, bo, wiadomo, śmierdzą czosnkiem. Oddzielne dla czarnych, bo w sumie nie wiadomo, czy się myją itd.
          • asmarabis Re: Palenie a praca 23.01.18, 10:24
            Porownujesz odkazajacy zapach czosnku do smiertelnej tytoniowej trucizny?
            OMG!!!!!!
          • asia-loi Re: Palenie a praca 23.01.18, 17:46
            purchawkapuknieta napisała:

            > No! Idźmy za ciosem: oddzielne firmy dla Żydów, bo, wiadomo, śmierdzą czosnkiem
            > . Oddzielne dla czarnych, bo w sumie nie wiadomo, czy się myją itd.
            >


            Ja postuluję oddzielenie - od nieużywających chustek do nosa. Nie mogę znieść tego siorpania/pociągania nosem, zarówno eleganckich pań jak i mniej eleganckich panów. I nie mogę znieść pierdzielenia przez telefony w pracy non stop o prywatnych sprawach, zwłaszcza: co jedzą, co kupują, co gotują. Mają całe noce w domu i popołudnia (lub do południa), aby to uzgodnić, a nie pierdzielić o tym non stop w pracy, przeszkadzając innym (w pracy).
      • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:03
        adriana.la.cerva napisał(a):


        > Malo tego gdyby mi pracodawca powiedzial na rozmowie kwalifikacyjnej, ze tu sie nie pali to bym uprzejmie podziekowala. Ludzie no nie wracajmy do czasow liceum gdzie sie czlowiek chowal po katach.


        Ale tu nie tylko chodzi o to, że jak wychodzisz na papieroska to nie pracujesz. Chodzi też o to, że od osoby palącej zwyczajnie śmierdzi papierochami, a nie dla każdego ten smród to miły zapach. Ja np. nie znoszę tego smrodu.
        • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:25
          Ja rozumiem. Podobnie jak nie lubie tych czerwonych, korzennych perfum ktorych uzywa moj kolega z pracy. Mam odruch wymiotny, powaznie. Ale przeciez mu nie powiem pryskaj sie czyms innym bo mi smierdzi.
          • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:46
            adriana.la.cerva napisał(a):

            Ale przeciez mu nie powiem pryskaj sie czyms innym bo mi smierdzi.


            A ja powiedziałam dziewczynie u mnie w pracy, żeby się perfumowała w ubikacji, a nie przy mnie (pracujemy w jednym pokoju), ponieważ doskonale wie, że jestem migrenowcem i jestem uczulona na zapachy. I od tej pory przestała się perfumować przy mnie, niemniej dalej jest mocno wyperfumowana, co mi też przeszkadza. Foch był duży, a dziewczyna uważa się za ą i ę. Dla mnie nie ma znaczenia, czy pachnie ładnie czy brzydko, chodzi o to że pachnie mocno. I przeszkadza mi to u wszystkich ludzi (np. w komunikacji miejskiej).
            • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:50
              No tak ale nie uwazasz, ze to egoistyczne z Twojej strony? Bo ja uwazam, ze te moje cofki spowodowane ta woda brzozowa to moj problem i nie bede przekladac moich problemow na otoczenie. Podobnie jak Twoje migreny czy inne hercklekoty.
              • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:52
                Wy nie macie smaku ani wechu wiec zapachy wam nie przeszkadzaja ....
              • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:33
                adriana.la.cerva napisał(a):

                > No tak ale nie uwazasz, ze to egoistyczne z Twojej strony?


                shock shock
                Ja zawsze myślałam, że osoba kulturalna, a za taką uważa się owa dziewczyna, perfumuje się, poprawia makijaż w toalecie, a nie w służbowym pokoju. Zdarzyło mi się już kiedyś doświadczyć, jak młoda dziewczyna używała dezodorantu w pekaesie, rozpylając mocny zapach w całym autobusie, kiedyś kolejna dama zmywała śmierdzącym zmywaczem paznokcie w tramwaju, a innym razem nastolatka bardzo mocno już umalowana, dalej w tramwaju spiralą malowała rzęsy, co i rusz się pudrowała, aż się bałam że sobie tą spiralą oko wybije, bo tramwaj przecież nie jedzie płynnie, akurat był to odcinek, gdzie tramwajem mocno "rzucało". I dość często też widzę, jak damy piłują paznokcie w miejscach publicznych. Ot kultura. Ale najbardziej mnie wkurza jak ludzie nie używają chustek do nosa, tylko ciągle pociągają tymi nosami, a mnie się od razu chce wymiotować. Zimą przy różnicach temperatur jest to nagminne.
                Czy takie rzeczy robi się w miejscach publicznych, czy może w toalecie lub w domu?
                • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:42
                  Wiesz co, jak nie biore auta to jade pociagiem do pracy, jakas godzina jazdy. Pracuje pod Ladkiem, wiec rano na prawde sporo osob podrozuje. Pociag w godzinach porannych przypomina salon kosmetyczno fryzjerski. Co siedzenie to jakas kobieta robi albo wlosy albo makijaz. Mnie to na prawde nie przeszkadza, powaznie. Niech sie maluja, zawsze mozna rano dluzej polezec.
                  • asia-loi Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:51
                    adriana.la.cerva napisał(a):

                    Co siedzenie to jakas kobieta robi albo wlosy albo makijaz. Mnie to na prawde nie przeszkadza, powaznie.


                    To jest po prostu brak kultury. Pół biedy jeżeli nie smrodzą swoimi kosmetykami. Ja nie muszę mieć na czole napisane, że jestem uczulona na zapachy, bo toalety/makijażu nie powinno się robić w miejscach publicznych i basta. To jest takie ą i ę, a słoma z butów wystaje.
                  • a1ma Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:57
                    Makijaż to jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić, ale jak się robi włosy w pociągu? Przenośna suszarka / prostownica / lokówka?
                    • konsta-is-me Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:59
                      Sa takie na baterie (lokowki).
                      Albo zaplata warkocz np.
                    • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:00
                      Czesanie, ukladanie, spinanie, lakierowanie. Mozna ewentalnie i prostownice podlaczyc bo sa kontakty.
                    • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:00
                      Czesanie, ukladanie, spinanie, tapirowanie, lakierowanie. Mozna ewentalnie i prostownice podlaczyc bo sa kontakty.
        • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:40
          No wlasnie nie rozumiem, oni tak jakby nie zdawali sobie sprawy ze cuchnie od nich jak od konternera ze smieciami, w kolko trzeba to przypominac....
    • maggi9 Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:21
      No to lekka przesada co godzinę papieros i jeszcze palony 10 min. Chyba inni pracownicy nie odchodzą od miejsca pracy co godzinę na 10 min? Nie możesz się z nim umówić, że na cały dzień pracy ma 2 przerwy na papierosa i tyle?
      • angazetka Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:40
        I tak co godzina przysługuje 5 minut przerwy...
        • romans_petitem Re: Palenie a praca 22.01.18, 14:58
          Nie od pracy, tylko od monitora.
          • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:53
            No tak, zawsze po odejściu od kompa można spinacze kolorami układac tongue_out
        • feliz_madre Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:50
          Jasne, ale oprócz przerw na papierosa ludzie sobie robią jeszcze inne przerwy - na kawę, na lunch, na siku, na telefon do dziecka/męża/rodziców.
          Sytuacja jest jasna, gdy ktoś pracuje na w rytmie zmiany np. na kasie, w okienku, w banku - ma przerwę i robi w trakcie jej trwania co chce. Ale co jeśli pracujesz w biurze, korpo czy małej firmie - gdzie nikt ci nie narzuca przerw o tej i o tej godzinie - jest praca zadaniowa, a czas nienormowany. Wszyscy chodzą na przerwy, ale jakby nie patrzeć palacze robią ich kilka razy więcej. Nie zwolnisz człowieka tylko dlatego, że pali papierosy, ale może zatrudniając od razu możesz palaczy wyeliminować z potencjalnych kandydatów. Stąd pytanie - czy to jest zgodne z prawem czy dyskryminujące czy co.
          • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:49
            feliz_madre napisała:
            Nie zwoln
            > isz człowieka tylko dlatego, że pali papierosy, ale może zatrudniając od razu m
            > ożesz palaczy wyeliminować z potencjalnych kandydatów. Stąd pytanie - czy to je
            > st zgodne z prawem czy dyskryminujące czy co.

            Mozna od razu powiedziec, ze przerwa na papierosa jest jedna w ciagu dnia, wtedy, niech zdecyduje, czy chce w danej firmie pracowac, czy nie.
    • konsta-is-me Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:37
      A co z palaczami e-papierosow?
      Co powiedza te krzykaczki o tym?
      Ani zapachu z paszczy, ani dymu z nikotyna...
      Teoretycznie mozna by palic (wdychac) mawet obok kogos niepalacego.
      Skutkow ubocznych dla otoczenia brak.
      • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:47
        Czy skutków brak to jeszcze nie wiadomo, to jest ciężka chemia.
        • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:50
          Dokladnie, to ciezka chemia i nie do konca wiadomo jakie beda skutki uboczne. Oczywiscie tradycyjne papierosy to tez nie wanilia.
      • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:56
        konsta-is-me napisała:

        > A co z palaczami e-papierosow?
        > Co powiedza te krzykaczki o tym?
        > Ani zapachu z paszczy, ani dymu z nikotyna...
        > Teoretycznie mozna by palic (wdychac) mawet obok

        Absolutnie nie.
        • konsta-is-me Re: Palenie a praca 22.01.18, 16:57
          Co "absolutnie nie"?
      • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:26
        Od kiedy to e-papierosy nie śmierdzą ???????
        Śmierdzą inaczej i tez musisz wdychać ich sline
        Wdychasz te ślinę zmieszana z jakaś chemiczna substancja, mało ci ?
        • swiezynka77 Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:33
          Ojp ty masz jakas obsesję tej śliny. . . Doznalas jakiejś slinowej traumy czy co?
          • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:35
            To wytłumacz mi- skoro ten dym wydobywa sie z ust palacza to jakim cudem twoim zdaniem nie na tam śliny ???
            • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:43
              Asma, wole dym z ust palacza, niz madrosci z twojej jadaczki.
              • konsta-is-me Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:07
                adriana.la.cerva napisał(a):

                > Asma, wole dym z ust palacza, niz madrosci z twojej jadaczki.
                😁Piekne!
            • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:47
              Asma, jak oddychasz, to jednocześnie plujesz? Idź do lekarza, bo to jakiś poważny problem fizjologiczny jest big_grin
              • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:52
                Wiesz ja raczej wdycham powietrze a nie je dziobkiem wydmuchuje po uprzednim intensywnym wciągnięciu do ust przez papierosa
                Skup sie i użyj swojej szarej komórki zeby sobie zwizualizowac różnice
                • cosmetic.wipes Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:01
                  Znaczy tylko wdychasz? A uchodzi ci którędy? Przez anus czy uszami? big_grin
                  • triismegistos Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:05
                    Obstawiam uszy, musi tam być niezły cug tongue_out
                    • kora.bez.loginu Re: Palenie a praca 23.01.18, 11:53
                      😂
        • konsta-is-me Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:11
          Nie wiem co ci smierdzi w epapierosach??
          Przeciez aromaty moga byc owocowe albo kawowe itp.
          A slina mnie rozwalila😂
          A jak oddycham ustami, to tez wydycham sline?
          A przez nos wydychasz mnostwo bakterii-z nosogardzieli.
          Dlatego dentysci nosza maseczki-poczytaj o tym😉
          • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:37
            Nie widzisz roznicy miedzy naturalnym oddechem a mechanicznym wydychaniem strumienia dymu ze slina?????
            WOW
      • cauliflowerpl Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:53
        U nas ustawa antynikotynowa obejmuje również e-papierosy. Jak się spopularyzowały, to se popalali w budynku. Krótko, na szczęście.
        • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:58
          mam nadzieje ze dożyjemy czasów kiedy za atakowanie przechodniów na ulicy dymem ze ślina bedzie groziła poważna kara !!!
      • feliz_madre Re: Palenie a praca 22.01.18, 17:58
        Chyba weszła ustawa, że nie można już palić elektryków w miejscach publicznych / w pracy.
        Mam jednego faceta w pracy, który palił elektryka nie odchodząc od biurka, faktycznie nie było czuć.
        Ale z elektryka chemiczny dym się unosi i na pewno nie jest to nic neutralnego. Jakie są skutki - nie wiadomo, okaże się pewnie za 10-20 lat. Z dwojga złego już bardziej rozumiem tradycyjnych palaczy, elektryki z tymi swoimi dziwnymi smakami trącą mi jakimiś dopalaczami uncertain
        • konsta-is-me Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:22
          Nic nie jest neutralne.
          Chemikalia w jedzeniu, spaliny a nawet detergenty w ktorych pierzemy ubrania.
          Nie mowiac o kosmetykach.

          Ale jak zawsze-temat papierosow-egzaltowana histeria wiekszosci ematek.
          Przypomnial mi sie watek, w ktorym to ktos palil 3km dalej, a kobiety mdlaly i wymiotowaly, ktos dostal zawalu prawie, przyjechala straz pozarna i nastapilo trzesienie ziemi a biscotti optowala za rozstrzeliwaniem palaczy, czym zburzyla sobie opinie dobrotliwej i poczciwej 😁
          • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:29
            Co Ty gadasz hahah. Przegapilam taki watek ? A biscotti wydawala mi sie taka fajna.
            • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:38
              Tez tak dziele ludzi- palaczy od razu dyskfalifikuje i unikam kontaktow a niepalacych uwazam za fajnych, u was jest widze na odwrot smile
              • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:41
                Niby nie palisz asma, a fajna nie jestes. Teoria upadla.
                • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:51
                  Moge byc w jednym szeregu z Biscotti, jezyka polskiego nie zna ale skoro nienawidzi palaczy to niech juz bedzie
              • miss_fahrenheit Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:42
                asmarabis napisała:

                > dyskfalifikuje

                Dyskwalifikuje.

                Ad meritum - dobrze, że unikasz kontaktów z palaczami. Obie strony są zapewne usatysfakcjonowane takim rozwiązaniem wink
                • triismegistos Re: Palenie a praca 23.01.18, 11:19
                  Szkoda, że tylko z palaczami sad
              • taki-sobie-nick Ja najpierw zapoznaję się z poglądami 22.01.18, 23:25
                asmarabis napisała:

                > Tez tak dziele ludzi

                i dopiero na tej podstawie kogoś "dyskfalifikuje" (dyskwalifikuję). tongue_out No ale skoro niektórym wystarcza papieros...

                Aha, nie palę. tongue_out
        • cauliflowerpl Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:29
          Mnie najbardziej wkulsoniało jak mi palacz w kuchni czajnik odłączał z gniazdka, bo se te pipkę musiał naładować.
          • izjaa Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:32
            Ależ mnie ubawił Twój komentarz 😃😃😃
      • iberka Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:31
        naprawdę twierdzisz, że e-papierosy są " zdrowe" dla otoczenia? Śmierdzą mniej, ale nie są bezwonne - to tak na poczatek
        • konsta-is-me Re: Palenie a praca 23.01.18, 12:42
          Nie smierdza.
          Maja jakies aromaty(w sumie dowolne)ktore nie maja nic wspolnego z dymem.
          Na tej zasadzie smierdzi ci jak ktos pije kawe, albo je truskawki-trudno.
          • asia-loi Re: Palenie a praca 23.01.18, 17:51
            konsta-is-me napisała:

            > Nie smierdza.
            > Maja jakies aromaty(w sumie dowolne)ktore nie maja nic wspolnego z dymem.
            > Na tej zasadzie smierdzi ci jak ktos pije kawe, albo je truskawki-trudno.


            e-papierosy to chemia, i jeszcze nie są do końca znane jej skutki uboczne.
            Kto chce nie je pali, ale nie ma prawa zmuszać innych do wydychania dymu z tych e-papiersów.
            Jak dla mnie, może sobie na głowę założyć worek foliowy i tam ten dym wydmuchiwać, byleby dym nie leciał do mnie.
            • edelstein Re: Palenie a praca 24.01.18, 15:13
              E papierosy nie dymia.Czajnik tez ci dymi?
              • asia-loi Re: Palenie a praca 24.01.18, 17:51
                edelstein napisała:

                > E papierosy nie dymia.Czajnik tez ci dymi?
                >


                Zwał jak zwał. Może być para lub coś innego. To coś leci w moją stronę, a ja nie mam ochoty tym oddychać.
    • 89mumin Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:01
      Mam zadaniowy czas pracy, więc mojemu pracodawcy jest idealnie obojętne czy i ile razy dziennie chodzę palić, pod warunkiem, że wyrabiam się z projektami. Więc dużo zależy od rodzaju pracy, o jakiej rozmawiamy. Gdyby mi pracodawca najpierw powiedział, że czas pracy mam zadaniowy, a potem miał problem z tym, że jak zrobię zadanie na czas, to idę palić/jeść/kawę pić czy poczytać emame, to bym delikatnie mówiąc wyraziła swoje oburzenie smile W pierwszej pracy miałam typowo godzinowy czas pracy, przy czym część mojej pracy to było pozostawanie "w pogotowiu", czy w tym czasie czytałam książkę czy odpałam jedną fajkę od drugiej to już była moja sprawa. W paleniu w trakcie pracy widzę jeden problem - gadanie o pracy w miejscu publicznym.
      • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:13
        89mumin napisała:

        > Mam zadaniowy czas pracy, więc mojemu pracodawcy jest idealnie obojętne czy i i
        > le razy dziennie chodzę palić, pod warunkiem, że wyrabiam się z projektami.

        To znaczy, ze masz za duzo czasu na dany projekt, skoro jeszcze masz czas na palenie. Byc moze, gdybys nie palila, to zamiast dwoch projektow moglabys zrobic trzy smile
        • 89mumin Re: Palenie a praca 22.01.18, 21:18
          Nie mamy w zespole nieskończonej ilości projektów smile Tyle ile jest, tyle trafia do pracowników. A to jak pracownik sobie zorganizuje czas na projekcie, to jego broszka - byle przyszedł przygotowany na spotkanie / rozmowę i wyrobił się z "dziełem" na czas.
        • taki-sobie-nick Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:04
          aka10 napisała:

          > 89mumin napisała:
          >
          > > Mam zadaniowy czas pracy, więc mojemu pracodawcy jest idealnie obojętne c
          > zy i i
          > > le razy dziennie chodzę palić, pod warunkiem, że wyrabiam się z projektam
          > i.
          >
          > To znaczy, ze masz za duzo czasu na dany projekt, skoro jeszcze masz czas na pa
          > lenie. Byc moze, gdybys nie palila, to zamiast dwoch projektow moglabys zrobic
          > trzy smile

          A najlepiej cztery i pół, dobry pracownik to maksymalnie wyciśnięty pracownik. tongue_out
        • bialeem Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:31
          Ewidentnie nie wiesz jak działają projektysmile
          Jeżeli ktoś ma "15 min" na myślenie, to wymyśla coś lepszego, bardziej skomplikowanego lub mniej, ale coś innego i nagle robisz coś o tej samej funkcji, ale lepiej. Szybciej, sprawniej. Na koniec dnia wychodzi na plus. Niektórym płacą za myślenie. Tak bywa.
          • taki-sobie-nick Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:45
            bialeem napisał:

            > Ewidentnie nie wiesz jak działają projektysmile

            Ja? Istotnie, nie wiem.


            > Jeżeli ktoś ma "15 min" na myślenie, to wymyśla coś lepszego, bardziej skomplik
            > owanego lub mniej, ale coś innego i nagle robisz coś o tej samej funkcji, ale l
            > epiej. Szybciej, sprawniej. Na koniec dnia wychodzi na plus. Niektórym płacą za
            > myślenie. Tak bywa.

            W tym przypadku za wymyślenie maksymalnej ilości projektów w danym czasie, tak?
            • bialeem Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:48
              O ile wiem jak działa drzewko, to pisałam do aki. W mojej branży wycena projektów należy do programistów i wyceny nie przeskoczysz. Możesz najwyżej z ferrari zrobić fiata. Działa, to działa.
              • taki-sobie-nick Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:50
                bialeem napisał:

                > O ile wiem jak działa drzewko, to pisałam do aki.

                Ale ja ustawiam "Od najnowszych", a nie drzewkiem, ponieważ tylko w tej wersji mogę sobie zwinąć wątek.

                W wersji drzewkowej gazeta wprowadziła zmiany i nie da się zwinąć całego wątku.
                • asia-loi Re: Palenie a praca 23.01.18, 18:06
                  taki-sobie-nick napisała:

                  >
                  > W wersji drzewkowej gazeta wprowadziła zmiany i nie da się zwinąć całego wątku.
                  >

                  Da się. Trzeba zrobić tak:
                  musisz wejść w ustawienia (na swoim koncie)
                  wygląd: sortowanie wątków - od najnowszego
                  liczba wątków na stronie - ja mam 200
                  sortowanie wpisów w wątku - drzewko
                  widok wątku - zwinięty.
                  Ale tak jest tylko jak jesteś zalogowana. Jak jesteś niezalogowana, to już tak się drzewko nie układa. smile
          • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:44
            bialeem napisał:

            > Ewidentnie nie wiesz jak działają projektysmile
            > Jeżeli ktoś ma "15 min" na myślenie, to wymyśla coś lepszego, bardziej skomplik
            > owanego lub mniej, ale coś innego i nagle robisz coś o tej samej funkcji, ale l
            > epiej. Szybciej, sprawniej. Na koniec dnia wychodzi na plus. Niektórym płacą za
            > myślenie. Tak bywa.
            >
            Ewidentnie wiem, ze do projektow nie jest potrzebne palenie. Siedzenie z zespolem przy kawie i dyskutowanie projektu daje tyle samo, jesli nie wiecej. Wierz mi.
        • bialeem Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:37
          Mogę zilustrować. Siedzi sobie człowiek nad excellem i wprowadza dane z różnych źródeł i patrzy na te dane. Patrzy, liczy, przemieszcza kolumny. Wychodzi na fajkę na której się spotyka z kimś z działu x,y , kto ma problem y z kolumnami. Ty mu mówisz swoje rozwiązanie, y ci mówi swoje, a w ogóle to słyszał o takim. Tego się nie da zrobić w sposób w pełni zorganizowany. Mózg musi popłynąć. Nie trzeba przy tym palić. Może być przerwa na kawę czy szachy. Mózg się przestawia na inne myślenie i łączy nowe wiadomości z tymi przetwarzanymi pod spodem (przepraszam, że mówię jak dla dziecia). To działa. Myślisz, że czemu google ma w budynkach zjeżdżalnie?
          • asmarabis Re: Palenie a praca 23.01.18, 21:20
            Litości w jaki sposób pracując w excel mozna używać szarych komórek ?
            Przeciez to taka czynność jak smarowanie kromki masłem
          • asmarabis Re: Palenie a praca 23.01.18, 21:21
            Litości w jaki sposób pracując w excel mozna używać szarych komórek ?
            Przeciez to taka czynność jak smarowanie kromki masłem
    • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 18:45
      Palic moze, ale nie w czasie pracy tylko np. na przerwie obiadowej, czy jakie w danej firmie istnieja. W kazdym razie na takiej, ktora nie wchodzi w czas pracy. Wtedy o dyskryminacji nie mozna mowic. Kazdy robi co chce w czasie wolnym. Natomiast przy zatrudnianiu bym to tej osobie od razu powiedziala, zeby nie bylo nieporozumien. A, i zadne palenie w miescu pracy, czy w ogole w budynku, tylko wychodzenie kawalek przed budynek, nie stanie w drzwiach i smrodzenie polowy lokalu.
      • asmarabis Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:35
        Kawalek przed budynkiem???
        I wszyscy ktorzy wchodza lub wychodza musza uszczknac troche sliny z tytoniowej chmury?Wtedy nie tylko palacz sppierdzi ale tez ja
        • adriana.la.cerva Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:41
          Spierdzi ? Mozna uzyc slowa gazy lub wiatry. Po co tak wulgarnie ?
    • muchy_w_nosie Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:15
      Ogólnie to dużo jest rzeczy które skraca czas pracy, moj kolega biega do domu podgrzać sobie jedzenie i zjeść, czesto widzę jak kwadransami ludzie przez tel. komórkowy rozmawiają. Malam w poprzedniej pracy dziewczynę która jadla co godzinę a w ciągu dnia w wc była z 10 razy.
      O ile palaczowi zabronisz palenia czy rozmów prywatnych o tyle zabroń jeść czy wychodzić do toalety.
      • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 19:53
        muchy_w_nosie napisał(a):

        > Ogólnie to dużo jest rzeczy które skraca czas pracy, moj kolega biega do domu p
        > odgrzać sobie jedzenie i zjeść, czesto widzę jak kwadransami ludzie przez tel.
        > komórkowy rozmawiają. Malam w poprzedniej pracy dziewczynę która jadla co godzi
        > nę a w ciągu dnia w wc była z 10 razy.
        > O ile palaczowi zabronisz palenia czy rozmów prywatnych o tyle zabroń jeść czy
        > wychodzić do toalety.

        Prosta sprawa: za latanie do domu firma placi, czy odlicza ten czas? No, wiec niech odlicza. Niech dadza ludziom godzine przerwy bezplatnej na lunch, jak to w wiekszosci krajow jest. Rozmowy prywatne tez sie da ukrocic. Jedzenie co godzine? Sadze, ze lekko przesadzasz. Tak samo, jak z tymi 10-cioma razami w WC. WC to poza tym sprawa fizjologiczna, palenia nijak nie da sie do tego porownac. Jesli palacze moga palic ile chca i kiedy chca, to niech tym, ktorzy nie pala firma od razu daje tydzien urlopu wiecej.
      • leyre2 Re: Palenie a praca 22.01.18, 20:01
        Nie trzeba przy tasmie pracowac zeby jesc w czasie do tego wyznaczonym, od tego jest przerwa na lunch.
    • lodomeria Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:39
      A tymczasem w normalnych krajach są już całe ulice, na których nie wolno palić. Zakaz palenia na plaży, wokół szkół, na kampusie uniwersyteckim.
      • 89mumin Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:47
        lodomeria napisała:

        > A tymczasem w normalnych krajach są już całe ulice, na których nie wolno palić.
        > Zakaz palenia na plaży, wokół szkół, na kampusie uniwersyteckim.

        O! To chyba prawie jak w PL - no z tymi ulicami, to może jeszcze nie do końca.
        • lodomeria Re: Palenie a praca 22.01.18, 22:55
          Na serio w Polsce są kampusy, na których nie wolno palić? Nie chodzi o budynki, chodzi o ulice, parki w całej dzielnicy wyznaczonej administracyjnie jako kampus.
          • 89mumin Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:12
            Art. 5. 1. Zabrania się palenia wyrobów tytoniowych, w tym palenia
            nowatorskich wyrobów tytoniowych, i palenia papierosów elektronicznych, z
            zastrzeżeniem art. 5a:
            (...)
            2) na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa
            w przepisach o systemie oświaty, oraz jednostek organizacyjnych pomocy
            społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej;
            3) na terenie uczelni;
            Źródło - Ustawa z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.

            Pytanie oczywiście, czy cały teren takiego "kampusu" to teren uczelni - tego nie wiem, ale skoro w ustawie nie ma mowy wyłącznie o budynkach uczelni, to zakładam, że chodzi również o inną przestrzeń należącą do uczelni, tu by się jakiś prawnik od tych tematów przydał smile
            • lodomeria Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:34
              No widzisz, a ja mówię o sytuacji, w której jak jesteś w budynku X, to najbliższa strefa palenia jest 15 minut jazdy samochodem do granic kampusu. Albo tak, jakby na ulicach koło rynku w Krakowie, na Plantach nie można było palić, bo tam są budynki UJ. Albo na miasteczku AGH.
              Tymczasem nawet na dziedzińcach pomiędzy budynkami są poustawiane malownicze popielnice.
              • 89mumin Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:45
                Nie wiem jak kwestia kampusów wygląda aktualnie, natomiast w czasach, kiedy ja studiowałam budynki mojej uczelni były rozsiane po całym mieście, więc całe miasto musiałoby być strefą bez dymku.

                Ja jestem palaczem, ale staram się być nieuciążliwa dla innych. Tym samym nie palę w miejscach publicznych, jeśli mam wkoło siebie ludzi. To samo robię w pracy, nie stoję pod drzwiami i nie dmucham w twarz wszystkim wchodzącym / wychodzącym. I życzyłabym sobie, żeby bez względu na zakazy, ludzie zwracali uwagę na to, że nie są sami w przestrzeni publicznej. Czepianie się pod tym względem wyłącznie palaczy jest według mnie krótkowzroczne. A walka z brakiem kultury poprzez wprowadzanie kolejnych zakazów niestety na niewiele się zdaje.
                • lodomeria Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:56
                  A to to już zupełnie inna sprawa, że uciążliwością może być nie tylko dym papierosowy, pełna zgoda.

                  Z tymi ograniczeniami (na serio znam kampus rozsiany po części centrum miasta i tam po prostu właśnie w tej części centrum nie można palić) to jest po prostu tak, że z jednej strony dba się o to, żeby nikt nie mógł pozwać pracodawcy o szkodliwe warunki pracy, ale przede wszystkim o kształtowanie nawyków i aktywne promowanie rzucania palenia.
                • taki-sobie-nick Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:58
                  89mumin napisała:

                  > Nie wiem jak kwestia kampusów wygląda aktualnie, natomiast w czasach, kiedy ja
                  > studiowałam budynki mojej uczelni były rozsiane po całym mieście, więc całe mia
                  > sto musiałoby być strefą bez dymku.
                  >
                  > Ja jestem palaczem, ale staram się być nieuciążliwa dla innych. Tym samym nie p
                  > alę w miejscach publicznych, jeśli mam wkoło siebie ludzi. To samo robię w prac
                  > y, nie stoję pod drzwiami

                  A swoją drogą gdzie stoisz?

                  W budynku nie stoisz, przed drzwiami nie stoisz, a gdzieś stać musisz.


                  Nie żebym się chciała czepiać, że stoisz w niewłaściwym miejscu, tak z ciekawości.
                  • 89mumin Re: Palenie a praca 23.01.18, 00:05
                    To bardzo proste - za budynkiem, tam gdzie drzwi nie ma i można się spokojnie zatopić we własnych myślach bez zaczepiania przez tabuny biurowych szwędaczy smile
                    • asmarabis Re: Palenie a praca 23.01.18, 10:26
                      W jakich myslach skoro w glowie tylko papierosy?
                      • 89mumin Re: Palenie a praca 23.01.18, 19:14
                        Po lekturze wątku, to ja odnoszę wrażenie, że niepalący myślą o tych papierosach zdecydowanie częściej niż ja wink
                        • taki-sobie-nick Re: Palenie a praca 23.01.18, 20:54
                          89mumin napisała:

                          > Po lekturze wątku, to ja odnoszę wrażenie, że niepalący myślą o tych papierosac
                          > h zdecydowanie częściej niż ja wink
                          >
                          Nie palę, ale wrażenie mam podobne - że niepalący myślą o nich częściej.
      • aka10 Re: Palenie a praca 22.01.18, 23:36
        lodomeria napisała:

        > A tymczasem w normalnych krajach są już całe ulice, na których nie wolno palić.
        > Zakaz palenia na plaży, wokół szkół, na kampusie uniwersyteckim.

        No, nie ma nawet zakladow pracy, w ktorych wolno palic.
        • taki-sobie-nick A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 00:00
          w których nie wolno bluzgać?
          • aka10 Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 00:09
            taki-sobie-nick napisała:

            > w których nie wolno bluzgać?

            Tzn?
            • taki-sobie-nick Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 00:14
              Tzn?

              Wspaniały niepalący człowiek XXI wieku nie wie, co to znaczy "bluzgać"?
              • aka10 Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 18:58
                taki-sobie-nick napisała:

                > Tzn?
                >
                > Wspaniały niepalący człowiek XXI wieku nie wie, co to znaczy "bluzgać"?

                Co to znaczy bluzgac, wiem. Nie wiem natomiast, co ma piernik do wiatraka. I nie, w pracy nikt nie bluzga. Kto kogo ma bluzgac? Pracownik pracownika?
                • taki-sobie-nick Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 20:52
                  I nie, w pracy nikt nie bluzga. Kto kogo ma bluzgac? Pracownik pracownika?

                  Chodzi mi o używanie wulgaryzmów. "Musiałem zap...alać z tym projektem" na przykład.
                  • aka10 Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 21:10
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > I nie, w pracy nikt nie bluzga. Kto kogo ma bluzgac? Pracownik pracownika?
                    >
                    > Chodzi mi o używanie wulgaryzmów. "Musiałem zap...alać z tym projektem" na przy
                    > kład.

                    Jesli sie trzeba spieszyc z jakims projektem, to zazwyczaj przyczyny sa znane i pracuje sie po godzinach. Tego rodzaju wulagryzmow sie jednak nie uzywa (pisze: tego rodzaju, bo jezyk inny i odpowiednika nie ma)
                    • taki-sobie-nick Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 21:14
                      aka10 napisała:

                      > taki-sobie-nick napisała:
                      >
                      > > I nie, w pracy nikt nie bluzga. Kto kogo ma bluzgac? Pracownik pracownika
                      > ?
                      > >
                      > > Chodzi mi o używanie wulgaryzmów. "Musiałem zap...alać z tym projektem" n
                      > a przy
                      > > kład.
                      >
                      > Jesli sie trzeba spieszyc z jakims projektem, to zazwyczaj przyczyny sa znane i
                      > pracuje sie po godzinach. Tego rodzaju wulagryzmow sie jednak nie uzywa (pisze
                      > : tego rodzaju, bo jezyk inny i odpowiednika nie ma)
                      >
                      Zatem używa się innego rodzaju wulgaryzmów?

                      Który język?
                      • aka10 Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 21:26
                        Szwedzki. Inne wulgaryzmy nie sa tak wulgarne.
                        • taki-sobie-nick Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 21:30
                          aka10 napisała:

                          > Szwedzki. Inne wulgaryzmy nie sa tak wulgarne.


                          No ale używacie JAKICHŚ szwedzkich wulgaryzmów w tej robocie?
                          • aka10 Re: A są jakieś zakłady pracy, 23.01.18, 21:56
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > No ale używacie JAKICHŚ szwedzkich wulgaryzmów w tej robocie?

                            Oczywiscie, tylko nie wiem, czy po polsku to by juz pod wulgaryzmy podchodzilo...
                            Jävla projektet, förbannade projektet, helvetes projekt, fy fan vilket projekt....
                            Jävla i förbannade tlumaczy sie na "przeklety", przy czym "jävla" jest dosadniejsze, helvetes projekt to "piekielny projekt", ostatnie fy fan na angielski tlumaczone jest jako fuck it, ale angielska wersja jest o wiele dosadniejsza i tak, powiedzenie o danym projekcie "fucking projekt" uzywajac pierwszego slowa w wersji angielskiej, a drugiego szwedzkiego jest duzo gorsze niz "swojskie" fy fan. Tego zestawu nikt na wiekszym forum w firmie nie uzyje. Byc moze w waskim gronie kolegow z pracy.
        • lodomeria Re: Palenie a praca 23.01.18, 00:00
          Nawet na lotniskach nie ma tych śmierdzących klatek na palaczy. Co sobie uświadomiłam po pierwszych paru wdechach na Okęciu po parotygodniowym tournee po walczących z papierochami rajach wink
          • same-old_mona Re: Palenie a praca 23.01.18, 09:45
            Na holenderskich lotniskach są klatki na palaczy. Przynajmniej Eindhoven i Amsterdam Schiphol.
            • arwena_11 Re: Palenie a praca 23.01.18, 18:08
              Na warszawskim też są. Niestety nie ma oddzielnych samolotów dla smrodziarzy. W ostatnie lato miałam wątpliwą przyjemność przechodzić obok takiej klatki, jak akurat ktoś z niej wychodził. Koszmar.
            • lodomeria Re: Palenie a praca 23.01.18, 21:56
              A kto powiedział, że Holandia to jest normalny kraj, jeśli chodzi o palenie?


              Swoją drogą, musieć siedzieć w samolocie koło kogoś, kto spędził w takiej klatce kilkanaście minut, bo się odpalał na zapas i wszystko, od włosów po sznurowadła ma przesiąknięte smrodem... kto to wymyślił?
      • asmarabis Re: Palenie a praca 23.01.18, 10:33
        A ja wam powiem ze pod wzgledem szykanowania palaczy i im dokuczania w Polsce sa o wiele wieksze mozliwosci. Palacze wiedza dobrze ze sa marignesem spoleczenstwa i nikt nie chce w ich towarzystwie przebywac.
        Widze np ze odsuwaja sie automatycznie od grupy jak ida zapalic . A jak wydmuchna na ciebie swoja sline i ty robisz awanture to z pokora przyjmuja i sobie ida, zapewne nienawidzac swojego nalogu.

        Na Zachodzie niestety sie ich tak nie zwalcza i potrafia na przyklad usiasc kolo ciebie na lawce w parku ze swoja chmura a jak zwracasz uwage to bezradnie nie rozumieja jaki jest problem. Jeszcze duzo pracy trzeba wlozyc zeby i tam bylo normalnie crying(((((
        • aka10 Re: Palenie a praca 23.01.18, 19:02
          asmarabis napisała:

          > Na Zachodzie niestety sie ich tak nie zwalcza i potrafia na przyklad usiasc kol
          > o ciebie na lawce w parku ze swoja chmura a jak zwracasz uwage to bezradnie nie
          > rozumieja jaki jest problem. Jeszcze duzo pracy trzeba wlozyc zeby i tam bylo
          > normalnie crying(((((
          >
          Bzdury opowiadasz. Chyba, ze masz jakis konkretny kraj na mysli. Moze bedziesz bardziej precyzyjna.
          • arwena_11 Re: Palenie a praca 23.01.18, 19:45
            W Grecji to koszmar. Jak opowiadała nasza przewodniczka - pół Greczynka - palenie w Grecji to sport narodowy. Koszmar.
            • aka10 Re: Palenie a praca 23.01.18, 19:49
              arwena_11 napisała:

              > W Grecji to koszmar. Jak opowiadała nasza przewodniczka - pół Greczynka - palen
              > ie w Grecji to sport narodowy. Koszmar.

              Grecja jest na drugim miejscu wsrod krajow UE jak chodzi o palenie. 27,3% ludzi pali nalogowo. Prym wiedzie Bulgaria, 28,2%
    • arwena_11 Re: Palenie a praca 23.01.18, 18:00
      W zeszłym roku moja córka miała palącą polonistkę. W szkole na każdej przerwie leciała na papierosa - śmierdziała porządnie fajkami. Ale najgorsze były sprawdziany. Przynosiła kartki z domu - one śmierdziały niemiłosiernie. Musiała palić w domu jak smok.
      Na zebraniu zażądaliśmy, żeby sprawdzała sprawdziany w szkole i nie zabierała ich do domu. Bo po prostu tego smrodu z torby - nie da się wywietrzyć. Najpierw nie chciano uwierzyć - ale po tym jak przynieśliśmy te sprawdziany na zebranie i położyliśmy na biurko - śmierdziała cała klasa.
      Do tej pory nie mam pojęcia ile ona musi palić w domu, że aż tak wlazło w te kartki. Na szczęście już córki nie uczy - bo zażądaliśmy zmiany nauczyciela ( i palenie to była wisienka na torcie )
    • iwopob Re: Palenie a praca 24.01.18, 14:25
      U mnie jest taka nieformalna zasada, że pracownicy wychodzą na papierosa mniej więcej co 2 godziny i nie wszyscy palący naraz. To funkcjonuje i wszyscy się tego trzymają. Praca biurowa przy komputerze w godzinach 8-16. Przy zatrudnianiu nikt nie pyta się o kwestię palenia.
      • asia-loi Re: Palenie a praca 24.01.18, 17:55
        iwopob napisała:

        > U mnie jest taka nieformalna zasada, że pracownicy wychodzą na papierosa mniej
        > więcej co 2 godziny i nie wszyscy palący naraz. To funkcjonuje i wszyscy się te
        > go trzymają.


        Wszyscy palą czy są też osoby niepalące? Bo wtedy osoby nie chodzące na papierosa, mogą się odwrócić tyłem do pracy i czekać aż palacze przyjdą, co by razem uczciwie pracować.
      • asmarabis Re: Palenie a praca 24.01.18, 18:04
        Co 2 godziny ?
        To zanim sie wróci trzeba juz zbierać sie do wyjścia
      • asmarabis Re: Palenie a praca 24.01.18, 18:04
        Co 2 godziny ?
        To zanim sie wróci trzeba juz zbierać sie do wyjścia
    • poppy_pi Re: Palenie a praca 24.01.18, 14:35
      Uważam, że pracodawca ma prawo nie zgadzać się na palenie w pracy. Jego firma, jego zasady zatrudnienia, które trzeba jasno przedstawić na rozmowie. Palenie to nałóg jak alkoholizm czy narkomania. Alkoholikom i narkomanom też byście ustawiły strefy do oddawania się nałogom? big_grin Raz na dwie godzinki jak pójdzie za róg pociągnąć z piersiówki albo zajarać jointa nic się przecież nie stanie!
      • mozambique Re: Palenie a praca 24.01.18, 15:27
        no i cie oswiecę - alkoholicy sa w nasyzm kraju pod chorną
        kazdego pracownika mozesz zwolnic "dyscyplinarką" gdy przyjdzie do roboty nagwizdany jak szpadel , ale UWAGA , nie alkoholika !!!! jesli chlejus pokaze papier ze ma stwierdzona chorobe alkoholową i ze jest "w trakcie leczenia" ( niekt nei moze sparwdzic gdzie i jak to leczenie wygląda" , same mityngi AA wystarczą) to wyleciec natychmiastowo nie moze. Musisz mu dac normalne wypowiedzenie terminowe .
        OD dawna twierdze ze polskie prawo alkoholików chroni jak tylko może.
      • arwena_11 Re: Palenie a praca 24.01.18, 15:29
        Wiele lat temu u znajomej w pracy wprowadzono taki system kontroli pracowników. Zabezpieczenia na drzwi otwierane plakietkami. Każde wyjście z pokoju i opuszczenie budynku było rejestrowane. A palić można było tylko na zewnątrz budynku. Pracownicy w umowach mieli premie uznaniowe co 3 miesiące. Zazwyczaj były one wysokości pensji.
        No i po pierwszych trzech miesiącach palacze nie dostali żadnej premii - a niepalący dostali większe. Po sprawdzeniu raportów okazało się, że palacze pracowali średnio 2,5 godziny mniej niż niepalący.
        Dziwnym trafem po tym braku premii okazało się, że wcale nie trzeba wychodzić co 40 minut na papierosa i wystarczy ta bezpłatna półgodzinna przerwa w trakcie dnia tongue_out
        • aka10 Re: Palenie a praca 24.01.18, 21:58
          Wlasnie przed chwila przeczytalam informacje, ze tutejszy Rzad przygotowuje kolejna ustawe antynikotynowa. Tak wiec bedzie koniec z paleniem w przykafejkowych ogrodkach, przy wejsciach do lokali itp, np. na wszelkich przystankach publicznego transportu zbiorowego, stadionach i placach zabaw. Zakaz bedzie rowniez dotyczyl papierosow elektronicznych. Ciekawe, co bedzie dalej...
          • asia-loi Re: Palenie a praca 24.01.18, 22:50
            aka10 napisała:

            > tyczyl papierosow elektronicznych. Ciekawe, co bedzie dalej...


            Jestem za. Jeszcze bym ten zakaz rozszerzyła o zakaz palenia na chodnikach, przed przejściem dla pieszych. Nie znoszę jak palacze idą lub stoją przede mną i paą śmierdzącego papierocha, a dym z tego papierocha leci mi prosto w twarz. Nie zawsze da się wyprzedzić palacza lub odejść dalej. Tylko dlaczego to ja mam zawsze odchodzić dalej (np. przed przejściem dla pieszych czy na przystanku), a nie palacze?
            Dym z papierochów leci jak leci, a wiatr wieje jak wieje, a konsekwencje są zawsze dla niepalących.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka