nangaparbat3
31.01.18, 09:27
Czytam sobie o Jobie, świetny esej Tadeusza Żychiewicza. I jest tam takie zdanie:
Nic tak nie podnieca moralnej czujności, jak zawiść.
I myslę sobie, ze to wiele wyjasnia. O co ta zawiść? Sądzę, że przede wszystkim o slawę. Czy modniej - o "rozpoznawalność".
Okazuje się, że nic nowego pod slońcem, jak zawsze.