Dodaj do ulubionych

Tymczasem w USA...

11.02.18, 22:48
www.foxnews.com/travel/2018/02/11/couple-sells-all-possessions-for-sailboat-sinks-2-days-into-trip.html
No nie mogę przestać się z tego śmiać 🤣
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 22:51

      Weź jakoś zwięźle przetłumacz przynajmniej główne kwestie.
      • majenkir Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 22:57
        Po polsku
        • taki-sobie-nick Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:01
          majenkir napisała:

          > Po polsku
          >
          > Dzięki. Na szczęście przeżyli (mops też), więc mogę od serca powiedzieć, że to kretyni.
          • mallard Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 09:47
            taki-sobie-nick napisała:

            Na szczęście przeżyli (mops też), więc mogę od serca powiedzieć, że to kretyni.

            Chcesz powiedzieć, że pozostał im tylko MOPS? 🤣
      • glanaber Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:01
        Para 20-kilkulatków poczuła się zmęczona życiem i pracą, sprzedali wszystko co mieli, rzucili robotę, kupili półwiekową łódź i wyruszyli w rejs dookoła świata. Nie mieli ubezpieczenia ani pojęcia o żeglowaniu. 2 dni po starcie łódź zatonęła. Państwo uruchomili zbiórkę publiczną na realizację swy ch marzeń, bo zostało im 90 dolarów 🙁
      • lodomeria Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:07
        Na serio tych parę zdań rozrywkowego newsa trzeba Ci w punktach rozpisać??? Żeby zrozumieć 'główne kwestie' nie trzeba nawet klikać, tylko adres linku przeczytać...
        • princesswhitewolf Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:19
          i w ogole co w tym smiesznego aby sie nie przestac smiac?
          ze ktos utopil wszystko co posiadal w lodz, ktora utonela?
          glanaber, co z Toba nie tak? To w ogole nie jest smieszne
          • wioskowy_glupek Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:25
            Owszem, beztroska tych ludzi jest śmieszna. Gdyby stracili dobytek w pożarze to co innego. Jak ktoś jest na tyle głupi by wtopić wszystkie oszczędności w łodkę, nie mając pojecia o żeglowaniu i jeszcze jej nie ubezpieczyć to sorry...
            • princesswhitewolf Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 08:53
              dla mnie w ogole to nie jest smieszne. Takich ludzi sa miliony
              • 1matka-polka Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 09:31
                princesswhitewolf napisała:

                > dla mnie w ogole to nie jest smieszne. Takich ludzi sa miliony

                Niech giną!
          • taki-sobie-nick Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:27
            princesswhitewolf napisała:

            > i w ogole co w tym smiesznego aby sie nie przestac smiac?
            > ze ktos utopil wszystko co posiadal w lodz, ktora utonela?
            > glanaber, co z Toba nie tak? To w ogole nie jest smieszne

            Dobra, może glanaber źle robi, ale jak można wydać wszystko, co się posiada, na stary grat, i ruszyć w rejs dookoła świata nie mając pojęcia o obsłudze żaglówki?

            I nie wpadli na to, że ten rejs kiedyś zakończą i WTEDY wypadałoby mieć jakieś pieniądze?

            • princesswhitewolf Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 08:56
              >Dobra, może glanaber źle robi, ale jak można wydać wszystko, co się posiada, na stary grat, i ruszyć w rejs dookoła świata nie mając pojęcia o obsłudze żaglówki?

              >I nie wpadli na to, że ten rejs kiedyś zakończą i WTEDY wypadałoby mieć jakieś pieniądze?

              rok temu facet z zona nie potrafiaca obslugiwac zaglowki wyplynal w rejs przez Atlantyk i zginal bo ona nie potrafila zawrocic jak on wypadl zaglowki, a ona dryfowala pozniej sama az ja znalezli.

              Tez nie jest to smieszne.


              A malo to 20-24 latkow wydaje pieniadze na glupoty? np caly majatek na samochod. Malo to 20-24 latkow nie ubezpieczy czegos?

              W OGOLE nie wydaje mi sie to smieszne. Raczej dosc czeste
              • ichi51e Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 09:42
                Widać dobrego anioła stróża maja wywaliło ich na pierwszej wydmie a nie na środku oceanu.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 10:36
                A tak, to też paskudna historia. Państwo żeglowali we dwójkę, pani nie miała pojęcia o niczym i nie potrafiła zrobić na łodzi totalnie nic.
              • hanusinamama Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 12:06
                Miałam pisąc ze i tak dobrze się im ta "przygoda" skonczyła. Wypływanie w rejs po morzu czy oceanie (nawet po jeziorze) jak sie nie ma pojecia o żeglowaniu to jest proszenie się o śmierć.
          • muchy_w_nosie Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 00:30
            Że mieli 20 lat i byli zmeczeni życiem?
            Mam nadzieje, ze mopsowi nic się nie stało.
          • homohominilupus Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 09:43
            princesswhitewolf napisała:

            > i w ogole co
            > glanaber, co z Toba nie tak? To w ogole nie jest smieszne

            To antyszczep, to jest z tym czymś nie tak
          • cosmetic.wipes Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 10:22
            princesswhitewolf napisała:

            > ze ktos utopil wszystko co posiadal w lodz, ktora utonela?
            > glanaber, co z Toba nie tak? To w ogole nie jest smieszne

            To jest bardzo śmieszne, bo państwo nie zostawili sobie danych oszczędności, nie wykupili ubezpieczenia i przede wszystkim nie mieli najmniejszego pojęcia o żeglowaniu.
            Ty byś wyzbyła się całego majątku, żeby kupić sobie samolot, którym nie umiesz latać?
            • pomozeciepomozemy Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 11:03
              Od razu - całego majątku. Co mieli dwudziestolatkowie - używane meble i używany samochód. No SUV, ale nie wiemy jaki. Świat stoi na głowie, są młodzi, co sobie mają żałować. Que sera sera.
        • wioskowy_glupek Re: Tymczasem w USA... 11.02.18, 23:23
          Widocznie nie zna angielskiego, serio nie trzeba być geniuszem by na to wpaść...
          • alpepe Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 00:31
            Jak, taka intelektualistka przechwalająca się inteligencją i nie zna?
      • ichi51e Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 09:46
        Dodajmy ze rozgłos i heheszki zapewniły prace pieniądze na kontynuacje marzeń z nawiązką. Swoją droga to chyba tylko w us każdy może sobie kupić łódkę i po prostu ruszyć po przygodę…
        • hanusinamama Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 12:08
          A kto ci u nas zabroni kupić żaglówke i ruszyć w przygodę?
    • triismegistos Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 09:01
      Trzeba mieć coś z głową, żeby być rozbawionym ta historią.
    • kagrami Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 09:40
      Ale mops na zdjęciu..... nieźle wk%%wiony...
    • leyre2 Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 09:59
      Nic w tej historii smiesznego nie ma, jest smutna.
    • mai-ra3 Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 12:37
      Dla mnie to też nic śmiesznego.
      Jakby byli dziećmi jakiegoś bogacza, mieli super wypasiony jaht i taka fanaberię, to byłoby już OK, a jak biedni i byle jaka łódz, brak ubezpieczenia to juz zabawne, tak?
      Jakoś przypomnialo mi to znajomą, która ma bogatych rodziców i jezdzi bmką, a wyśmiewała się z faceta który za 500 plus kupił jakiegoś grata i rozbił się na drzewie. Dla mnie masakra, jak mozna tak nie mieć uczuć i być wrednym.
      • wioskowy_glupek Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 00:23
        Ty serio porównujesz kupno samochodu, koniecznego do pracy np. do wygłupu w postaci rzucenia pracy i kupienia łódki ?
        • mai-ra3 Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:16
          A jakby byli bogaczami i kupili super łodz to dla ciebie nadal byłby to wygłup? Takie myślenie właśnie dominuje, bogatemu wolno, biednemu nic, tylko ma tyrać na bogacza, wszystko inne to fanaberia.
          Nie jest tak ze to pochwalam, co zrobili, ale też nie cieszy mnie w żaden sposób czyjeś nieszczeście. Raczej mi przykro z tego powodu, ze zatonęła.
        • pomozeciepomozemy Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 11:04
          A jaką to pracę mieli? Może zbierali z ziemi ciuchy w Walmarcie.
    • mary_lu Re: Tymczasem w USA... 12.02.18, 14:22
      Nic im się nie stało, więc to jest trochę śmieszne. To steranie życiem i pracą w podeszłym wieku dwudziestoparu lat, ten pomysł na podróż, do którego nie mieli wyobraźni i kwalifikacji i jeszcze teraz zbieranie kasy od ludzi na powtórkę, chyba aby tym razem zatonąć na środku oceanu. Jak nie popieram bicia dzieci, to tym dzieciom dałabym klapa w pupę, kazała iść bez kolacji do swojego pokoju i podumać nad swoją głupotą, a rano spakować się i iść grzecznie do pracy.
      • glanaber Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 08:31
        To JEST śmieszne. Państwo okazali się po prostu idiotami.
        Po pierwsze, sterana życiem i pracą bezdzietna para dwudziestoparolatków? No heloł! Co powiedzą w wieku lat 40, 50? A gdy porodzą im się dzieci i będą mieli codzienny dzień świstaka przez parę miesięcy/lat?
        Po drugie, do realizacji swego American Dream podeszli od d.. strony. Zamiast najpierw zgromadzić środki, w tym czasie nauczyć się żeglarstwa, poczytać trochę (książki nie gryzą), poduczyć się geografii, bo z tym ewidentnie też u nich kiepsko, kupili gruchota, radośnie wyruszyli i w sumie szczęście mieli, że utknęli na pierwszej napotkanej mieliźnie, bo gdyby gruchot zaczął tonąć na środku oceanu, to pewnie byłoby po nich. A teraz niech dobrzy ludzie dadzą kasę, bo państwo się, nomen omen, wypłukali. Kurczę, są młodzi, zdrowi, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poszli do tej złej, męczącej pracy i sami zarobili na swoje zachcianki.
        Po trzecie, gdyby nagrody Darwina dawano żyjącym, ta parka byłaby murowanym kandydatem w tym roku. W sumie wówczas mogliby obstawić swoje zwycięstwo u paru bukmacherów i odzyskaliby z nawiązką kasę, którą - ponownie nomen omen - utopili smile
        • itka-julitka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 11:02
          Mnie głupota ludzka nie śmieszy, a raczej przeraża i irytuje. Tutaj, oprócz głupoty, mamy jeszcze bezczelność - wszytskie swoje pieniądze wsadzili w coś, o czym nie mieli pojęcia, a teraz, zamiast iść do pracy, wyciągają rękę po pomoc. Postawa roszczeniowa często budzi mój sprzeciw, a w tym przypadku szczególnie.
          "Początkujący" żeglarze wyruszający starą łajbą w podróż dookoła świata ? To chyba jeszcze gorzej niż polscy "taternicy" wybierający się w wysokie góry w sandałkach lub baletkach ! To tak jakby sprzedać majątek, kupić auto rajdowe mimo braku prawa jazdy i próbować brać udział w rajdzie Dakar. A potem prosić się o wsparcie finansowe, jak się odpadnie po kilkuset metrach i rozwali auto.
          • itka-julitka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 11:03
            "To tak jakby sprzedać majątek, kupić auto rajdowe mimo braku prawa jazdy i próbować brać udział w rajdzie Dakar. A potem prosić się o wsparcie finansowe, jak się odpadnie po kilkuset metrach i rozwali auto."

            Poprawka: nawet nie auto rajdowe, a jakiegoś starego gruchota.
            • leyre2 Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 11:41
              Postawa roszczeniowa często budzi mój sprzeciw, a w tym przypadku szczególnie.

              przeciez nie ma obowiazku im pomgac.
    • lellapolella Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:04
      To w ogóle nie jest śmieszne, mało tego, uważam, że (sorry) trzeba mieć jakieś deficyty, by się z tego wyśmiewać. Trochę tak, jakby się chciało powiedzieć: a, widzicie, lepiej siedzieć na d. i nic nie zmieniać, marzenia, phi! Takie rzeczy to się robi, jak się ma kupę kasy i 70 lat, bo raz, dwudziestolatków nie stać na ubezpieczenie, dwa, nie mają prawa czuć się zmęczeni życiem (ciekawe, skąd wziął się hippisowski slogan: urodziłem się zmęczony, żyję, aby wypocząć) Ich kasa, ich dobytek, ich marzenie - co komu do tego? Roszczeniowości nie widzę - nikt nie ma obowiązku wpłacać. Smutne mi się wydaje, że nie pomyśleli o zrobieniu jakichś kursów ale to raczej świadczy o poziomie edukacji w USA.
      I przepraszam, ale kto, jeśli nie dwudziestolatki, mają przeprowadzać podobne akcje?
      • tt-tka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:20
        Podobne akcje, to znaczy ? Jak sie widowiskowo utopic czy jak innym (ratownikom) widowiskowo pozawracac glowe ?
        Takie akcje - byle jaka lajba i niewiedza, jak sie poslugiwac wioslem plus sadzawka - to ja robilam, jak mialam siedem lat. A jak chcialam sobie pourzeczywistniac marzenia w pozniejszym niz jednocyfrowy wieku, to zaczynalam jednak od nabycia pewnych umiejetnosci.
        • lellapolella Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 13:01
          Podobne akcje czyli oparte na marzeniu pójście na całość;-P Jak się zaczyna od zdobycia doświadczeń, kasy i ubezpieczeń, to bardzo często się na nich kończy - to chyba nie podlega dyskusji. Albo z wyprawy życia robi się wycieczka ze stryjem Jankiem i ciotką szefa. Dziwi mnie, ze nie nauczyli się żeglować, jak napisałam wcześniej i to raczej świadczy o poziomie edukacji. Poza tym, stoję na stanowisku, by pozwolić ludziom żyć jak chcą i przestać przykładać swój szablon do wszystkich.
      • itka-julitka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:36
        Trochę tak, jakby się chciało powiedzieć: a
        > , widzicie, lepiej siedzieć na d. i nic nie zmieniać, marzenia, phi!

        Ale nikt nikomu nie broni realizacji marzeń ! Ale odrobina oleju w glowie by się przydała. Ci ludzie nie mieli wiedzy na temat żeglarstwa, pomysł, by zainwestować w to wszystkie pieniadze i udać sie w podróż bez niezbędnej wiedzy jest po prostu głupotą ! Najpierw powinni zdobyć odpowiednią wiedzę i doświadczenie, potem realizować swoje marzenia. Bo dopiero wówczas te marzenia mają szanse na szczęśliwą realizację. To jest chyba oczywiste.
        • leyre2 Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:45
          ale to ich sprawa, ich pieniadze.
          • tt-tka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:51
            Ale obecny brak pieniedzy to juz nie tylko ich sprawa. Akcja ratownicza kosztuje, utrzymanie parki, ktora wydala wszystko, co miala i do najblizszej wyplaty (a zamierzaja w ogole podjac prace ?) bedzie zyla na cudzy koszt to tez nie tylko ich klopot. Chyba ze zamierzaja ambitnie zamieszkac na lawce w parku i umrzec z glodu pod golym niebem, ale nie wydaje mi sie...
            • leyre2 Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 12:59
              tt-tka napisała:

              Akcja ratownicza kosztuje,

              nie oni pierwsi i nie ostatni ratowani, akcje ratownicze ktorych mozna by uniknac sa czeste, tego nie planowali. pracujac tez ich podatki na takie szly.

              utrzymanie parki, ktora wydala wszystko, co miala i do najblizszej wyplaty (a zamierzaja w ogole podjac prace ?) bedzie zyla na cudzy koszt to tez nie tyl ko ich klopot.

              ty ich bedziesz utrzymywac? po zasilki rak nie wyciagaja, kto chce to im pomoze a kto nie chce nie zrobi tego


              • tt-tka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 13:03
                Po zasilki rak nie wyciagaja, ale gdzies mieszkac i cos jesc beda ,prawda ? A zatem komus narobia klopotow.
                Na pewno nie bede ich utrzymywac, mam duzo lepsze pomysly na wyzbycie sie pieniedzy niz wspomaganie pary nieodpowiedzialnych kufniaszy bez grama wyobrazni.
                • leyre2 Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 13:09
                  tt-tka napisała:

                  > Po zasilki rak nie wyciagaja, ale gdzies mieszkac i cos jesc beda ,prawda ? A z
                  > atem komus narobia klopotow.

                  dla ciebie to pewnie bylby klopot, dla kogos innego byc nie musi

                  > Na pewno nie bede ich utrzymywac, mam duzo lepsze pomysly na wyzbycie sie pieni
                  > edzy niz wspomaganie pary nieodpowiedzialnych kufniaszy bez grama wyobrazni.

                  mam nadzieje ze ci ulzylo
            • lellapolella Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 13:02
              Wzrusza mnie twoja troska o tych młodych ludzi, o wszystkich bez kasy tak się martwisz?
            • aamarzena Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 13:03
              Nie zamierzają podejmować pracy tylko kupić następnego grata (z pieniędzy ze zbiórki publicznej, a jakze) i próbować oplynac świat znów i znów i znów aż do skutku. Bo oni chcą realizować marzenia a pieniądze to nie wszystko.
          • itka-julitka Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 13:05
            Nawet jeśli to jest ich sprawa, głupotę należy piętnować. Być może tylko w ten sposób uda się zapobiec kolejnym tego typu historiom, gdzie ludzie, w imię marzeń, będą narażać swoje życie (i być może nie tylko, jesli w grę wchodziłyby np akcje ratunkowe), tracić pieniadze (by potem żyć na czyjś koszt) i ostatecznie unieszczęśliwiać się (moge się założyć, że ci państwo, którzy nie mają ani łódki ani pieniędzy na zycie, szczęśliwi nie są).
      • hanusinamama Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 12:07
        Wypływa sie na rejs po morzemu/oceanie jak się ma pojęcie i doświadczenie w żeglowaniu. Skończyło się niegroźnie, mogło się skonczyc duzo gorzej...
    • muchy_w_nosie Re: Tymczasem w USA... 13.02.18, 14:09
      A ja się zastanawiam, czy to nie było zrobione z zamysłem.
      Przecież, to tak głupie, że aż boli.
      • majenkir Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 15:51
        no tak, dentysta jest drogi, ale co to ma wspólnego z zatonięta łódka?? Czy ta dwójka nudziarzy płaci Ci za linkowanie ich videos?
    • ichi51e Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 09:41
      No zebrali kasę? Zebrali 16k… ciekawe cY faktycznie ta lodz wyłowią czy jednak inny plan…
      • pani_tau Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 10:05
        Też się zastanawiam czy przez ostatnie cztery lata coś się wyklarowało.
        • ichi51e Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 11:58
          Znudziło im się i teraz mieszkają w vanie -ale konsekwentnie dalej goni za marzeniami. www.tampabay.com/pinellas/what-happened-to-the-couple-whose-boat-sank-near-johns-pass-theyre-off-on-another-adventure-20190218/?outputType=amp
    • sueellen Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 10:10
      Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku. Młodzi, głupi i nieprzygotowani. Nie znaczy że się nie nauczą. Albo się nie nauczą i znowu zrobią coś durnego. Wolę takich niepoprawnych marzycieli niż nudziarzy że sztampowym życiem. Nie musisz wpłacać na ich zbiórkę.
      • hanusinamama Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 12:10
        Ja bym zaczeła od podstaw żeglarstwa, jakiś trening, nabyć doświadczenia na morzu...bo następnym razem mzoe sie skonczyć duzo powazniej niż utopieniem łódki.
        Duzo żeglowałam, głownie po Mazurach, troche w Chorwacji...a nie wziełabym odpowiedzialności za życie swoje i innych, wypływając w rejs po oceanie...
    • taje Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 10:35
      “You only have one life. Why spend it doing what you don’t love. Money isn’t everything!” Walsh told the Post.”

      Pieniądze to nie wszystko. I dlatego założyli zbiórkę na ratowanie łodzi i realizację marzeń…

      Ciekawe, czy ematka byłaby taka litościwa, gdyby zamiast mopsa na tej pięćdziesięcioletniej łodzi był z nimi niemowlak. Choć mops też sobie nie zasłużył.
      • sueellen Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 10:49
        Zbierają od nudziarzy, których jedyna rozrywka jest śledzenie wariatów na podelku 😅

        Swoją drogą, mój chłop śledzi na YouTube jednego kolesia który mieszka w camparze i żyje z tego że ludzie kasę mu wpłacają kasę by mógł kręcić filmiki o swoich podróżach. Pewnie tamci też tak chcieli ale im nie wyszło.
        • majenkir Re: Tymczasem w USA... 02.09.22, 15:53
          Gabby Petito powiało,..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka