Dodaj do ulubionych

Czy macie grupy wsparcia?

21.02.18, 22:15
Wątek o samotej matce mnie zainspirował. Aż trudno mi uwierzyć, ze są na świecie ludzie tak samotni, ze w podbramkowej sytuacji nie maja nikogo, choćby koleżanki z forum internetowego. Czy to mądre, nie tworzyć żadnych relacji?

A Wy, macie swoje kręgu wsparcia?

Ja właśnie policzyłam na szybko i wyszło mi, ze w sytuacji tej matki miałabym co najmniej 20 osób, które pomogłyby mi bez chwili wahania, i nie liczę tu rodziny (bo jej można nie mieć niezależnie od wlansych wyborow). Zdarzyło nam się w takiej grupie np. opiekować się niemowlakiem koleżanki Z FORUM, łącznie z karmieniem własna piersią, na zmianę z własnym niemowlakiem. Sama bez wahania pomogłabym w ten sposób. A Wy?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:23
      Zależy od skali oczekiwanej pomocy.
    • agata_abbott Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:25
      Coś w tym jest, co pisze Triss - wszystko w zależności od skali oczekiwanej pomocy. Tak na szybko - moja "wioska" tu gdzie mieszkam jest jednak bardzo mała i ograniczona raczej do mnie i do męża. Ale w razie czego trochę dalej mam rodzinę, która może pomóc i czasem pomaga.
      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:31
        Nie mam na myśli odbierania dziecka codziennie z przedszkola, tylko właśnie zajęcie się nim jednorazowo kiedy matka awaryjnie trafia do szpitala - na przykład. Moim zdaniem w takiej sytuacji się nie analizuje, tylko pomaga.
        • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:34
          no tak, jak jesteś też matką z małym dzieckiem siedzącą w domu, to jedno dziecko gratis wielkiej różnicy nie czyni. Ale jak jesteś matką starszych dzieci pracującą? bierzesz urlop na 2-3 tygodnie w pracy (większą część rocznego urlopu) i swoje dzieci przestajesz wozić na zajęcia?
          • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:36
            Jestem matka dziecka przedszkolnego, pracuje na pełen etat i nie mam na co dzień męża w domu. I tak wzięłabym pod opiekę niemowlaka koleżanki pod opiekę natychmiast, jeśli by mnie poprosiła.

            Wyobrażacie sobie, jak bardzo zdesperowana musi być matka, która prosi o coś takiego, jak bardzo musi nie mieć wyjścia?
            • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:38
              I co - urlop na to niemowlę czy kombinowane zwolnienie lekarskie?
              • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:43
                Cokolwiek. Na serio w sytuacji awaryjnej nie kalkuluje - urlop czy zwolnienie. Pewnie uruchomiłabym swoją sieć wsparcia i jakoś podzieliła opieka albo zwyczajnie wzięła urlop bezpłatny.
                • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:46
                  > albo zwyczajnie wzięła urlop bezpłatny.

                  urlopu bezpłatnego nie bierze się "zwyczajnie". Pracodawca musi na niego wyrazić zgodę. Nie każdy ma luźną pracę gdzie z dnia na dzień może sobie do pracy nie iść i być 2 tygodnie nieobecnym.
                  • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:48
                    W sytuacji awaryjnej po prostu informujesz pracodawcę, ze Cie nie będzie. To się zdarza, pewnie raz - dwa w życiu, nie przesadzajmy.
                    • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:52
                      Sytuacja awaryjna to dla mnie sytuacja dotycząca bezpośrednio kogoś z rodziny - rodzica mojego lub męża, dzieci, rodzeństwa ciotecznego moich dzieci.
                      Oboje mamy rodziców w takim wieku i takim stanie zdrowia, że z sytuacją awaryjną w ich wykonaniu musimy się liczyć w każdej chwili.
                      • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:57
                        Sytuacja awaryjna to dla mnie taka, gdy sasiadke, samotna matke, w srodku nocy pogotowie na noszach wynosi, bo wyrostek, atak serca czy cos. Oczywiste, ze przygarne jej niemowlaka na noc, nie zostawie samego. A od rana zaczynam szukac placowki - po upewnieniu sie, ze rodziny w zasiegu reki i glosu nie ma.
                        • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:00
                          No dokładnie.
                          To coś zupełnie innego niż planowany pobyt w szpitalu czy wyjazd.
                        • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:00
                          Ale mówisz o sąsiadce! to jest już krąg bliskości gdzie inaczej się postrzega sytuację. A nie o nieznajomej osobie, i nie o przygarnięciu na jedną noc ale o 2 tygodniach pełnowymiarowego zajmowania się wraz z odpowiedzialnością za choćby choroby.
                          • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:04
                            A, nie doczytałam . Tt źle zrozumiałam twoją wypowiedź. Dla mnie podobnie nie ma problemu w awaryjnej pomocy sąsiadce którą pogotowie zabiera, ale to co innego niż 2 tygodnie opieki nad niemowlakiem 24h/dobę obcej osoby która idzie na planowany zabieg.
                          • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:08
                            olikol napisała:

                            > Ale mówisz o sąsiadce! to jest już krąg bliskości gdzie inaczej się postrzega s
                            > ytuację.

                            Nie, nie. Nie mowie o kregu bliskosci, tylko o tym, czym dla mnie jest sytuacja awaryjna. Podobna byloby na przyklad, gdyby przy mnie miala wypadek samochodowy zupelnie obca osoba, ja biora do szpitala, zostaje nieuszkodzone niemowle. (brednia oczywiscie, tym zajelaby sie policja/pogotowie, nie ja. Chodzi o male bez opieki i brak innych doroslych w danej chwili. ale wlasnie CHWILI)

                            nie o przygarnięciu na jedną noc ale o
                            > 2 tygodniach pełnowymiarowego zajmowania się wraz z odpowiedzialnością za choć
                            > by choroby.

                            Juz napisalam, ze nie podjelabym sie. Pomoglabym znalezc pomoc instytucjonalna.
                    • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:57
                      no tak, awaria pod tytułem pomoc kilkutygodniowa związana z rezygnacją ze swojej pracy dla przypadkowej obcej osoby faktycznie się zdarza raz-dwa razy w życiu. oprócz tego się zdarzają choroby własne, własnych dzieci, męża , rodziców, rodzeństwa i ich dzieci, bliskiej znajomej itd. Może się całkiem sporo awaryjnych sytuacji uzbierać. Realnie raczej wątpię, że byś faktycznie sama tę opiekę ogarnęła, tym bardziej gdyby się okazało że przez to zawalasz swoje obowiązki zawodowo-domowe i będzie to miało wymierny i policzalny skutek, raczej byś ją upchała po kolejnych znajomych występując w roli koordynatorki ruchu pomocy dla tej osoby.

                    • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:06
                      > W sytuacji awaryjnej po prostu informujesz pracodawcę, ze Cie nie będzie.

                      Kobieto, zejdź na ziemię. Pracodawcy są różni i nie każdy zaakceptuje, że pracownik znika mu z dnia na dzień na bezpłatny urlop, bo koleżanka jest chora. Niektórzy potraktują to jako ściemę i będą mieli pretekst do zwolnienia. Kto cię potem utrzyma razem z dzieckiem gdy stracisz pracę? Koleżanka z forum, samotna matka niemowlaka?

                      W Polsce istnieje rozwiązanie na wypadek choroby członka rodziny - zasiłek opiekuńczy na opiekę nad dzieckiem z rodziny do lat 8. W takiej sytuacji babcia, prababcia, teść, ciotka spokojnie dostanie zwolnienie lekarskie.

                      Dla mnie w pierwszej kolejności powinno się prosić o tego typu przysługi osoby z rodziny, bo po prostu polski system wspiera takie rozwiązania.

                      Sytuacja, którą opisujesz to jest sytuacja ekstremalna. Normalnie ludzie nie mają aż tak skopanych stosunków rodzinnych by powierzać swoje dziecko pod dłuższą opiekę obcym osobom z forum!
                      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:21
                        Stąpam mocno po ziemi, zapewniam Cię. Nie teoretyzuje, zdarzyło mi się ju zkilkukrotnie usłyszeć „sprawdzam”. Daje ile mogę od siebie i dostaje zazwyczaj podwójny zwrot.
                        • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:33
                          > dostaje zazwyczaj podwójny zwrot.

                          Super, że Ci się to opłaci. Jak napisałam wyżej - w innych warunkach mogłabyś się przejechać na takiej pomocy.
                      • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:24
                        W którymś miejscu też o tym pisałam - w Polsce nie weźmiesz zwolnienia na opiekę nad obcą osobą, nad spokrewnioną owszem.
                        • lady-z-gaga Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:20
                          Oczywiście A1ma miała na mysli lewe zwolnienie. W Polsce jest to wciąż przywilej wielu obywateli - możliwość załatwienia lipnego zwolnienia i oszukiwania zarówno pracodawcy, jak i systemu. Stąd silny opór przed wszelkimi zmianami i probami uszczelnienia tego systemu.
                          • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:23
                            A, lewe. To inna rozmowa. Da się załatwić, są lekarze którzy wypisują za kasę.
                          • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:50
                            Nigdzie nie pisałam o lewym zwolnieniu. To się nazywa projekcja, lady.
                            • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:29
                              a1ma napisała:

                              > Nigdzie nie pisałam o lewym zwolnieniu.

                              No wiec jak legalnie zalatwic zwolnienie na opieke nad obcym dzieckiem ?
                            • lady-z-gaga Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:33
                              Nie pisałaś. A ja nie bralam pod uwagę wersji, że rozchorujesz się nagle i dokładnie w tym momencie, w ktorym chcesz komuś pomagać. Może powinnam? smile
                              • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:36
                                Może wziąć urlop na żądanie. Tak, pracodawca może nie udzielić.
                                • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:38
                                  4 dni. Tyle jest urlopu na żądanie. Uszczupla to pulę urlopową na wypoczynek własny i ogarnięcie wakacji, ferii, dni wolnych etc.
                                  • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:50
                                    W cztery dni można pomóc i zorganizować dalszą opiekę. Tak, uszczupla to pulę, ale idę o zakład, że wiele ematek, które nie mogą liczyć na partnera, niepracujących członków rodziny chciałby aby ktoś się w ten sposób poświecił dla nich ten czas. Jestem pewna, że nie oddałybyście dziecka do pogotowia opiekuńczego.
                                    • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:56
                                      Tak, zapewne można zorganizować dalszą opiekę. Tyle, że z instytucjonalną byłoby trudno, bo niby na jakiej podstawie osoba niespokrewniona miałaby przekazać gdzieś lub komuś cudze dziecko.

                                      wiele ematek, które nie mogą liczyć na partnera, niepracujących członków rodziny chciałby aby ktoś się w ten sposób poświecił dla nich ten czas

                                      W takim razie muszą zadawać sobie sprawę z tego, że to bardzo, ale to bardzo wygórowane oczekiwanie.
                                  • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:01
                                    Ja rozumiem triss. Naprawdę rozumiem, że nie poświeciłabyś tych czterech dni.
                                    • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:11
                                      Poświęciłabym te 4 dni dla kilku, dosłownie kilku konkretnych osób, gdyby znalazły się w bardzo podbramkowej sytuacji.
                                      • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:13
                                        Rozumiem. Czy siostra tez należy do tego grona?
                                        • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:17
                                          Biorąc pod uwagę, że jest za granicą - nie. Chyba że potrzebowałaby pomocy w natychmiastowym powrocie.
                                          Na miejscu tzn. jak mieszka normalnie u siebie - tak.
                                          • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:20
                                            No tak mieszka przecież w dzikim kraju... big_grin
                                            • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:33
                                              Reasumują. Większość ma jakieś tam możliwości. Kwestia, że aby je uruchomić trzeba chcieć. I to nie jest zarzut.
                                • lady-z-gaga Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:43
                                  dwa tygodnie na żądanie? może w Czechach, w Polsce niemożliwe smile
                                  • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 11:51
                                    Przez cztery dni można zorganizować dalszą opiekę na przykład u kogoś kto nie pracuje zawodowo lub pracuje w domu.
                                    • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 13:03
                                      > Przez cztery dni można zorganizować dalszą opiekę na przykład u kogoś kto nie pracuje zawodowo lub pracuje w domu.

                                      Ma organizować opiekę dla cudzego dziecka? Jako ciotka internetowa? Z choinki się urwałaś?

                                      Dziecko to nie jest pies, którego się przerzuca z jednego tymczasu do drugiego! Lepiej, żeby na czas choroby matki przebywało u zawodowej rodziny zastępczej niż było przerzucane między obcymi babami z internetu jak gorący ziemniak.
                                      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 13:06
                                        To już chyba matka wie lepiej, co będzie lepsze dla jej dziecka. Ja bym do instytucji nie poszła w życiu, zawsze wybieram opiekę u przyjaciół, nawet jeśli codziennie u innego.
                                        • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 15:12
                                          Jeżeli matka chce oddać dziecko na 2 tygodnie do koleżanki znanej z forum to znaczy, że jest niespełna rozumu. Rodziny zastępcze są lepiej, gorzej weryfikowane, przechodzą szkolenia itd. Co wiesz o obcych ludziach z forum?

                                          Jak masz szczęście to trafisz na normalną babkę. A jak nie masz? Zobacz kto na ematce pcha się pierwszy do pomocy - jola kotka. Poczytaj sobie w ostatnich wątkach jak ta deklarowana pomoc wygląda w praktyce.
                                      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 13:13
                                        Jeśli matka nie ma nikogo, to ktoś te opiekę jednak zorganizować musi. Lepsza obca baba z internetu niż nikt.
                              • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 12:53
                                Pisałam o urlopie bezpłatnym. Albo o dniach na zadanie, 4 dni robocze, czyli z weekendem to już 6 kalendarzowych. Naprawdę sporo czasu, żeby zdecydować co dalej, poszukać rozwiązań.

                                Pisałam, ze w takiej sytuacji nie kalkuluje, tylko biorę dzieciaka pod pachę i jadę do rossmanna po pieluchy. Z doświadczenia wiem, ze zazwyczaj potem wszystko się JAKOŚ układa.
                                • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 14:41
                                  > Na serio w sytuacji awaryjnej nie kalkuluje - urlop czy zwolnienie. Pewnie uruchomiłabym swoją sieć > >wsparcia i jakoś podzieliła opieka albo zwyczajnie wzięła urlop bezpłatny.

                                  nie, pisałaś konkretnie to. Czyli nie wykluczasz lewego zwolnienia, uważasz że urlop bezpłatny to sobie ot tak każdy z dnia na dzien moze wziąć, itd , do tego rozważasz upychanie cudzego niemowlaka po znajomych - czyli kombinujesz aż furczy, a koszty kombinacji ponosi pracodawca i reszta społeczeństwa (załatwienie zwolnienia) i to niemowlę przekazywane z rąk do rąk przypadkowym obcym mu ludziom.
                                  • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 19:06
                                    Napisałam, ze nie rozważam, co będzie dla mnie korzystniejsze, po prostu biorę urlop bezpłatny (jeśli nie mam już płatnego). NIE KALKULUJE, ze lepiej byłoby wziąć zwolnienie.

                                    A ze koszty ponosi społeczeństwo? No oczywiście. A kto ma ponieść? Kto Twoim zdaniem je poniesie, jeśli dziecko trafi do domu dziecka? Wiesz jakie są koszty utrzymania dziecka w domu dziecka?
                                    • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 21:04
                                      a1ma napisała:

                                      > A ze koszty ponosi społeczeństwo? No oczywiście. A kto ma ponieść? Kto Twoim zd
                                      > aniem je poniesie, jeśli dziecko trafi do domu dziecka? Wiesz jakie są koszty u
                                      > trzymania dziecka w domu dziecka?
                                      >

                                      No, jakie ? ja wiem, ale ciekawi mnie, czy ty wiesz. I czy wiesz, jak maja sie np do tego, co bralabys na lewym L4.
                                      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 21:44
                                        NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, ZE BRAŁABYM LEWE L4. Przestań mi to wmawiać, z łaski swojej.

                                        Miesięczny koszt utrzymania dziecka w DD to około 5-6 tys.
                                        • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 22:28
                                          a1ma napisała:

                                          > Miesięczny koszt utrzymania dziecka w DD to około 5-6 tys.

                                          A jakies podstawy, dane do tego "okolo" ? Skad to wzielas ?

                                          Nie, nie pisalas o lewym zwolnieniu. Pisalas, ze znalazlabys sposob na wolne w pracy nawet gdyby ci nie dano urlopu. jak nalezy to zrozumiec ?
                                          • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 23.02.18, 16:25
                                            Może sama sobie poszukaj źródeł, jak Cię to interesuje.

                                            Nie napisałam nigdy co by było, gdyby „nie dano mi urlopu”, znów sobie coś dopowiadasz. Napisałam, ze biorę urlop bezpłatny.
                                            • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 23.02.18, 16:46
                                              Po pierwsze nikt niemowlaka nie da do DD, tylko do rodziny zastępczej. Podziel sobie to 5 tyś zł przez 4-5. A teraz sobie policz ile kosztuje podatnika 2 tygodniowe lewe L4 wunskiej specjalistki, która zarabia 8 tys zł miesięcznie.
                                              • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 23.02.18, 17:50
                                                pani-noc napisał(a):

                                                > Po pierwsze nikt niemowlaka nie da do DD, tylko do rodziny zastępczej. Podziel
                                                > sobie to 5 tyś zł przez 4-5.

                                                Daj spokoj, ona te piatke wziela z sufitu. Albo nie odroznia kosztow funkcjonowania placowki od kosztow pobytu osoby.
                                                Niezaleznie od tego w kwestii opieki masz oczywiscie racje.
                                                • sasanka4321 Re: Czy macie grupy wsparcia? 23.02.18, 17:59
                                                  >Albo nie odroznia kosztow funkcjonowania placowki od kosztow pobytu osoby.

                                                  A czym sie rozni "koszt funkcjonowania placowki" od "kosztow pobytu osoby"? Dosyc logiczne wydaje sie podzielenie kosztow funkcjonowania placowki przez ilosc objetych tam opieka osob. I - tadamm - mamy "koszt pobytu osoby. Swoja droga koszty domow dziecka sa horrendalne i nieprzystajace do rzeczywistosci, jak wszedzie, gdzie pieniedzmi zarzadza panstwo.
                                                  • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 23.02.18, 19:09
                                                    sasanka4321 napisała:

                                                    > >Albo nie odroznia kosztow funkcjonowania placowki od kosztow pobytu osoby.
                                                    >
                                                    > A czym sie rozni "koszt funkcjonowania placowki" od "kosztow pobytu osoby"? Dos
                                                    > yc logiczne wydaje sie podzielenie kosztow funkcjonowania placowki przez ilosc
                                                    > objetych tam opieka osob. I - tadamm - mamy "koszt pobytu osoby.

                                                    A w zyciu. Koszt konserwacji budynku, ogrzewania, place pracownikow i inne koszty stale NIE ZALEZA od liczby podopiecznych. Czasowy pobyt dodatkowego dziecka zwieksza spozycie (jedzenie, woda, srodki piorace) i TO JEST KOSZT POBYTU. Nic wiecej.

                                                    Swoja droga ko
                                                    > szty domow dziecka sa horrendalne i nieprzystajace do rzeczywistosci, jak wszed
                                                    > zie, gdzie pieniedzmi zarzadza panstwo.

                                                    To znaczy jakie, pytam ponownie ? masz dane czy jak kolezanka wczesniej "okolo 5-6 tys" nie wiadomo skad wziete ?
                                                    Inna sprawa, ze mniejsze placowki, np rodzinne domy dziecka, rodziny zastepcze sa ekonomiczniejsze niz wieksze, nie mowiac o molochach. M. in. dlatego dazy sie do redukcji, a docelowo likwidacji molochow na rzecz bardziej familijnych rozwiazan.
                                                    Nawiasem mowiac tam, gdzie publicznym pieniadzem zarzadzaja inne podmioty (chocby placowki koscielne) koszty takze maja sie nijak do rzeczywistych i ponoszonych. Panstwo nie jest monopolista w tym wzgledzie.
                                            • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 23.02.18, 17:46
                                              a1ma napisała:

                                              > Może sama sobie poszukaj źródeł, jak Cię to interesuje.

                                              Nie musze, ja to wiem. Pytam, SKAD ty wzielas te "okolo 5-6 tys".


                                              > Nie napisałam nigdy co by było, gdyby „nie dano mi urlopu”, znów sobie coś dopo
                                              > wiadasz. Napisałam, ze biorę urlop bezpłatny.

                                              Napisalas, co juz cytowano, ze zalatwisz sobie wolne. Urlopu bezplatnego mozesz nie dostac i ?
                                              >
                                              • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 25.02.18, 00:55
                                                Nie mam szefa, który nie da mi urlopu, wiec nie rozpatruje takiej opcji. Dopuszczasz taka opcje?
                  • samawsnach Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:17
                    Do tego urlop bezpłatny można wziąć dopiero po wykorzystaniu całego urlop wypoczynkowego - chyba że coś się zmieniło. Ta pomoc z marszu to fajna teoria, ale za chwilę np.będą ferie czy inne wakacje i co wtedy z własnymi dziećmi, skoro urlop juz w dużej mierze wykorzystany?
                    • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:19
                      O, poważnie? Nigdy nie korzystała z bezpłatnego, nie wiedziałam.

                      W takiej sytuacji to sorry, mam swoje dzieci i wakacje oraz inne okoliczności do zagospodarowania.
                    • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 14:43
                      Wtedy własne dzieci się upcha komuś innemu i tak po kolei aż się trafi na niepracującego co tych dylematów nie ma big_grin
                      Albo sie zachoruje dokładnie na ferie, a co? że niby nie można? oczywiście że można, jedyne co wtedy nie można to na fejsie zdjęć wklejać tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:36
          Jednorazowo czyli na jak długo? Przy założeniu, że stary jest niedostępny, na parę godzin mogę zostawić np. u koleżanki, ale koleżanki rano idą do pracy i żadna z nich nie zajęłaby się nie swoim niemowlęciem. Na kilka dni zajęłaby się pewnie teściowa, mój ojciec się kompletnie nie nadaje.
    • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:31
      tam jest 8 miesieczne dziecko. Wiele osób się nim nie zajmie 24 godziny na dobę, bo się nie zna/nie ma własnych i to duża odpowiedzialność, nie ma czasu bo idzie do pracy itd. Co innego gdyby dziecko było starsze i pomoc by miała polegać na zawiezieniu do szkoły na większość dnia i przenocowaniu.
    • a.va Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:31
      Mam babcię, ale gdyby babcia nie mogła się zająć, to miałabym problem. Mam oczywiście znajomych, ale nie wiem, czy ktoś z nich zaoferowałby się opiekować moim dzieckiem przez 2 tygodnie. Niewykluczone, że odpowiedzieliby tak, jak w wątku Konsty - że praca, że brak czasu. W sumie mam 5 osób, które mogłabym o to spytać. Niedużo, właśnie się zastanowiłam nad sobą, że słabo to wygląda, chyba muszę coś z tym zrobić.
      • hosta_73 Re: Czy macie grupy wsparcia? 25.02.18, 13:44
        To i tak masz dobrze, mnie wyszło, ze tak awaryjnie mam 2 koleżanki i siostrę męża. Ale to sa takie osoby, ze mogę zadzwonic w środku nocy.
        Niewiele, ale ja mimo tego ze jestem otwarta i dość wesola nie bardzo dbam o przyjaźnie. Niestety. Przeważnie inicjatywa spotkania wychodzi od tej drugiej strony. Chyba czas to zmienić.
    • catroux Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:33
      Nie każdy ma łatwość nawiązywania kontaktów i szerokie grono znajomych - to może być częściowe uzasadnienie tamtego przypadku. Są też ludzie, którzy bardzo chętnie korzystają z przysług innych, ale nie mają ochoty się rewanżować - niestety miałam się okazję o tym przekonać w kilku sprawach lżejszego kalibru.
      Mam 5 osób, które byłabym w takiej sytuacji skłonna poprosić o pomoc i myślę, że raczej by mi nie odmówiły. Mam nadzieje, że nigdy nie będę musiała tego testować. Nigdy nie oddałabym dziecka pod opiekę osobie znanej z forum, chyba że znajomość przeniosłaby się do reala dużo wcześniej.
      Sama bym pomogła, nie wyobrażam sobie odmówić w takiej sytuacji.
    • klamkas Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:37
      Mamy. I nie znam prawie nikogo, kto by nie miał...

      Jedyny przypadek, gdzie rodzice dzieci nie mają (oprócz najbliższej rodziny) - twierdzą, że są w swojej społeczności obcy (od 10 lat), dlatego są nielubiani, niedopuszczani do bliższych kontaktów... Przy czym oni mają nadopiekuńczych rodziców/dziadków, którzy jadą 300 km rzucając wszystko, bo ona/on muszą iść do dentysty i nie ma kto zostać z dziećmi. Ale podejrzewam, że gdyby nie mieli, to prędzej nie poszliby na wizytę, niż nawiązali z kimś kontakt/wynajęli opiekunkę (na którą ich akurat stać). Rzadko pałam taką niechęcią do ludzi, ale akurat ta dwójka wyjątkowo mnie wkurza...
    • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:49
      Sa ludzie, ktorzy maja bliskich (plus kolezanki z forum netowego), a dziecka, 8 mies. nie mieliby z kim zostawic na dwa tygodnie. Bo bliscy maja swoje zobowiazania, zlamana reke, ciezka grype, dobre checi, ale w pakiecie z mezem, ktory nie powinien miec niemowlaka w zasiegu reki, niepelnosprawna matke, ktora trzeba sie opiekowac i tak dalej.
      Ja bym sie nie podjela. Nie zal mi urlopu (no, prawie), ale w tej sytuacji nieplanowanej nieobecnosci ktos musialby przejac moje obowiazki, a to akurat z dnia na dzien niewykonalne. Pracuje z ludzmi, nie tylko z papierami. Pomoglabym zalatwic placowke opiekuncza.
      Mam krag pomocowy. Ale nie smialabym, szczerze mowiac, nawet poprosic o przysluge tej skali. Nikogo poza najblizsza rodzina moja lub ojca dziecka.
      • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:53
        Dokładnie. Nikogo poza najbliższą rodziną <a i z niej tylko kilka osób> nie poprosiłabym o przysługę takiego kalibru.
      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:54
        Nikt nie prosi o taka przysługę obcych jeśli ma jakiekolwiek inne wyjście. Problem w tym, ze czasem nie ma.
        • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:59
          Innym wyjściem jest skorzystanie z pomocy instytucjonalnej - wyproszenie możliwości pobytu z dzieckiem w szpitalu, zapytanie w opiece społecznej itp.
        • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 22:59
          W takiej sytuacji wyjsciem jest placowka opiekuncza. Trudno.
          • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:02
            Po to one są. I szczerze mówiąc, wolałabym żeby maluch trafił na 2 tygodnie do takiego ośrodka preadopcyjnego czy rodzinnego domu małego dziecka niż był przekazywany z rąk do rąk przez znajomych znajomych, zupełnie poza moją wiedzą i kontrolą.
            • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:13
              No właśnie, a co jeśli temu dziecku zostawionemu u przypadkowych ludzi by się coś stało? W instytucji jest jakieś minimum kontroli nad opiekunami.
              • berdebul Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:47
                Jaką masz kontrolę? Od paru lat pojawiają się kolejne ciekawostki na temat opieki w instytucjach. Skala przemocy, molestowania, gwałtów i znęcania się nad dziećmi jest ogromna.
                • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 00:08
                  chociażby taką że dziecko nie zniknie bez śladu z takiej placówki.
                  a co do "skali przemocy/molestowania/gwałtów/znęcania" w domach prywatnych to masz codzienne wiadomości do wyboru do koloru.
                • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 06:21
                  Teraz piszesz o pogotowiach opiekuńczych gdzie trafiają dzieci z interwencji, zabierane z melin albo z ulicy oraz o ośrodkach kościelnych.
            • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:14
              Tak, bo w domu dziecka to jedna kochająca opiekunka by go trzymała te 2 tygodnie na rękach.
      • jem.gluten.i.cukier Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:38
        Tak z ciekawości co to za przypadek "mąż, który nie powinien mieć niemowlaka w zasięgu ręki"?
        • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:00
          jem.gluten.i.cukier napisał(a):

          > Tak z ciekawości co to za przypadek "mąż, który nie powinien mieć niemowlaka w
          > zasięgu ręki"?
          >

          Maz z problemami neurolohicznymi. Maz z problemami ortopedycznymi. Maz z ciezka nerwica. Maz z deficytami spolecznymi. Mam dalej wyliczac ?
          • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:07
            Oczywiście, żadna się do tego nie przyzna, ale biorąc pod uwagę statystyki dotyczące uzależnień, może to być mąż który pije, pali zioło czy bierze dopalacze. Z takim również strach zostawić dziecko. Może być też mąż schizofrenik, który ma nieprzewidywalne jazdy albo autystyk ze swoimi świrami.
            • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:09
              Albo mąż gracz, który łapie agresywne loty jak mu coś odwraca uwagę od grania w grę - przypadki ciężkich pobić małych dzieci na tym tle były dość szeroko opisywane w prasie.
            • jem.gluten.i.cukier Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 14:33
              W takiej sytuacji walizki jeszcze niewystawione? Niemożliwe smile
              • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 14:45
                >W takiej sytuacji walizki jeszcze niewystawione? Niemożliwe smile

                Polski nie stać na te miliony samotnych matek smile
          • jem.gluten.i.cukier Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 14:33
            Z problemami ortopedycznymi co najwyżej może być trudno się niemowlęciem zajmować, ale co szkodzi być w pobliżu? Deficyty społeczne to niby na czym polegają? Mam całą masę takich deficytów i nie miałam nigdy problemu z tym, że niemowlę znajduje się w zasięgu ręki - co najwyżej nie wyrywałam się do noszenia i tiutiania.
            • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 14:50
              jem.gluten.i.cukier napisał(a):

              > Z problemami ortopedycznymi co najwyżej może być trudno się niemowlęciem zajmow
              > ać, ale co szkodzi być w pobliżu?

              A to, ze mozna sie nagle przewrocic na owo. To, ze potrzebna okreslona przestrzen do poruszania sie i codziennego funkcjonowania i dziecko oraz jego osprzet takowa zaklocaja. Inaczej mowiac zona takiego meza albo ma stres ciagly i meza upchnietego w kacie na dwa tygodnie, albo nie bierze niemowla.

              >Deficyty społeczne to niby na czym polegają?

              Na nielubieniu dzieci. Na wiecej niz nielubieniu, bo awersji. Na zywiolowej reakcji na krzyk/placz. I wiele innych.


              > Mam całą masę takich deficytów i nie miałam nigdy problemu z tym, że niemowlę z
              > najduje się w zasięgu ręki - co najwyżej nie wyrywałam się do noszenia i tiutia
              > nia.

              Ale mowa NIE O TOBIE. O dziewczynie, ktora biorac cudze dziecko na dwa tygodnie likwiduje albo maksymalnie komplikuje wlasne zycie rodzinne, a zaklocenia ma na dluzej. Wzglednie naraza dziecko na niebezpieczenstwo. W zwiazku z czym nie decyduje sie wziac.

              Mam wrazenie, ze zadna z "bioracych" nie bierze pod uwage tego, ze nie mieszka i nie zyje sama, pomijajac juz nawet prace i inne obowiazki. I ze z domownikami wypadaloby to uzgodnic. Czy zakladamy takze ich poswiecenie sie bez pytania o zdanie ?
              • jem.gluten.i.cukier Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 15:00
                Po prostu nie znam człowieka, który nie może przebywać w pobliżu niemowląt. Ale możliwe, że mam male doświadczenie życiowe.
                • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 15:04
                  No to wyobraz sobie kogos, kto ma problemy z zachowaniem rownowagi lub porusza sie o kulach i komu nagle wturla sie pod nogi niemowle. Albo wrzuci zabawke, rozleje sok, rozrzuci po podlodze makaron. Ugotowany.
    • jeziorowa Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:04
      Mam kilkoro długoletnich przyjaciół (są nimi przez większość mojego życia), którzy w sytuacji podbramkowej (właśnie typu 2 tygodnie oboje w szpitalu) zajęliby się moimi dziećmi tak jak własnymi. Ja ich dzieciakami również. Bez względu na niedogodności.
    • manala Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:08
      Nie mam grupy wsparcia. Bliskiej rodziny nie mam na miejscu a z dalszą nie utrzymuję kontaktu. Mąż często pracuje do późna więc nie mam z kim zostawiać młodszego aby np. pójść na wywiadówkę.
      Jak miałam planową opercję to przyjechali teściowie (mieszkają ok 600 km od mojej miejscowości).
      Kiedy młodszy trafił do szpitala, mąż odbierał starszą z przedszkola i podrzucał mi na oddział i tam przeczekiwała do wieczora (czasem jakiś lekarz coś tam poburczał ; ))
      Na szczęście starsza córka jest już samodzielna. Za chwilę ogarnie mi i młodszego jak będzie taka potrzeba. Wychodzimy więc na prostą ; )
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:13
      U nas bezproblemowo. Moja rodzina, meza rodzina juz by wystarczyła. A na tournee objazdowe typu "dzis ja, jutro Olka, pojutrze Magda" znajde spokojnie z dziesiec dodatkowych osob.
      Ja tam bez oporow przygarne kazde dziecko.
      • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:23
        dziennik-niecodziennik napisała:

        na tourne
        > e objazdowe typu "dzis ja, jutro Olka, pojutrze Magda" znajde spokojnie z dzies
        > iec dodatkowych osob.

        Nie zgodzilabym sie na to, by dziecko w tym wieku codziennie zmienialo opiekunke i miejsce pobytu. Cokolwiek starszeb tez zreszta nie powinno.
        • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:25
          tt-tka napisała:

          > dziennik-niecodziennik napisała:
          >
          > na tourne
          > > e objazdowe typu "dzis ja, jutro Olka, pojutrze Magda" znajde spokojnie z
          > dzies
          > > iec dodatkowych osob.
          >
          > Nie zgodzilabym sie na to, by dziecko w tym wieku codziennie zmienialo opiekunk
          > e i miejsce pobytu. Cokolwiek starszeb tez zreszta nie powinno.


          Nie sadze, żebyś w takiej sytuacji wybrzydzała. Lepszy dom dziecka i jedna ciocia na ileś tam dzieciaków?
          • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:32
            a1ma napisała:
            >
            >
            > Nie sadze, żebyś w takiej sytuacji wybrzydzała. Lepszy dom dziecka i jedna cioc
            > ia na ileś tam dzieciaków?

            Lepszy i mowie to z pelnym przekonaniem. Dziecko musi miec jakies stale elementy codziennosci, dosc, ze znika matka, a tu jeszcze kazdego dnia inna ciocia i inny dom.

            W ogole (nie chce dotknac forumowiczek pelnych najlepszych checi, ale jednak amica veritas) w zyciu nie powierzylabym dziecka osobie znanej mi tylko z netu. A tym bardziej nie pozwolilabym na dalsze przekazywanie krewnym i znajomym krolika. I moge goraco wierzyc, ze to osoby kompetentne, pelne najlepszych checi, slowne, z doswiadczeniem i mojemu dziecku nieba gotowe przychylic, ale to jest tylko wiara.
            • dziennik-niecodziennik Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:48
              > Lepszy i mowie to z pelnym przekonaniem.

              Raczysz kpic.

              > W ogole (nie chce dotknac forumowiczek pelnych najlepszych checi, ale jednak am
              > ica veritas) w zyciu nie powierzylabym dziecka osobie znanej mi tylko z netu.

              Ja tez nie, ale przeciez nie o takich osobach pisze.
        • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:27
          Mamy sezon grypowy a forumki mają świetne rady obwozić 8 miesięczniaka co dzień po różnych domach...
          Nie nie, zdecydowanie nie dałabym dziecka obcym ludziom do zabawy w opiekę.
          • dziennik-niecodziennik Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:46
            Po pierwsze chyba logiczne jest ze chore osoby z kolka wypadaja.
            Po drugie obcym też bym nie dala, ale kto mowi o obcych?
            Po trzecie kto mowi o zabawie w opieke? Bo nie ja.
            • olikol Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 00:19
              gdyby tamta matka miała nieobcych opiekunów to by z nich skorzystała..
              więc mowa o przypadkowych ludziach z łapanki po dalekich znajomych i po forum do opieki nad 8miesiączniakiem.
              nie zostawiłabym dziecka obcej osobie. co innego rodzina (choć tu też kilka osób odpada bo się nie nadają do opieki nad takim maluchem) , co innego znajomi z którymi się znam od lat i wiem jacy są i że są odpowiedzialni, w ostateczności sąsiedzi których znam 4 lata choć bez bliskich zażyłości a którzy też mają małe dzieci więc w sytuacji podbramkowej by byli w stanie dziecko do swoich dołączyć i nie zdezorganizowałabym im życia.

              Wątek poszedł w kierunku "och tacy fajni jesteśmy że się skrzykniemy , niemowlaka pod pachę i będziemy go sobie przerzucać z domu do domu, ciesząc się że tak dobrze nam idzie pomaganie". Mam nadzieję, że ten hipotetyczny dzieciak jest na tyle odporny by przeżyć te pomysły.
              • jem.gluten.i.cukier Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:40
                Jakbyś nie zauważyła to nie jest wątek z radami tylko pytanie, jak jest u nas. Więc ewidentnie dziennik-niecodziennik pisze o swojej sytuacji i o tym, że ma sporo znajomych osob do pomocy, nie pisze nic o obcych.
        • dziennik-niecodziennik Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:46
          W opisanej sytuacji chyba nie ma innego wyjscia?...
    • bergamotka77 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:17
      I co sięgał brakiem empatii i tymi 20 osobami chwalisz ? Ja napisałam to samo to mnie obsobaczylas. Co za obłuda.
    • damajah Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:21
      Miałabym grupę wsparcia. Mam męża ale gdyby mnie się coś stało a on akurat byłby w delegacji (teraz ma taką pracę że bywa często) to byłabym w stanie zorganizować pomoc w 30-60 min. Pomoc na tak długo jak będzie trzeba bo po kilku godzinach dojechałby ktoś z rodziny. Ale nawet bez rodziny miałby kto pomóc. Zresztą byłam raz w podobnej sytuacji i koleżanka w pół h spakowała swoje dzieciaki do auta i przyjechała zająć się moimi na resztę dnia bo ja z najstarszą która dostała wybroczyn po wymiotach musiałam jechać pilnie do szpitala a męża nie było.
    • zlababa35 Re: Czy macie grupy wsparcia? 21.02.18, 23:56
      W drobiazgami pewnie dużo osób by coś dla mnie zrobiło, nawet inne matki że szkoły. W sprawach wymagających dużo czasu i zaangażowania pewnie tylko matka. Na szczęście z malutkim dzieckiem nigdy nie wizualizowalam sobie takich szpitalnych scenariuszy, bo chyba bym oszalała. Dwa razy w życiu nie poszłam na dość potrzebny zabieg zresztą - po każdym długo bym dochodziła do siebie. Wizja mojej matki "pomagającej" mi i marudzacego dziecka skutecznie mnie zniechecila. Żyję i mam się dobrze. Zabieg nr 1 zresztą okazał się zbędny.
    • 89mumin Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 00:22
      Nie mam dziecka, ale sama się na tym wątku chwilę zawiesiłam i zastanowiłam jakby to było. Przy założeniu, że jestem samotną matką, to na rodzinę (moją) raczej bym nie liczyła - już tam pisałam, pokolenie mojej matki samo potrzebuje opieki, pokolenie moje to samotni kuzyni i jeden żonaty, który razem z żoną zdecydował, że dzieci to nie dla nich, nikomu z nich dziecka bym nie powierzyła na 2 tygodnie. Reszta rodziny nie żyje. Szukałabym po znajomych, różowo też by nie było, bo znakomita większość moich najbliższych znajomych swoich dzieci nie ma, a innymi się nigdy nie zajmowała, znalazłabym z 2-3 'rodziny zastępcze' w pracy, jeśli nie daliby rady musiałabym szukać w moich poprzednich miejscach zamieszkania.

      Jednym zdaniem - różowo by nie było. Chłop ma na szczęście inną sytuację rodzinną.
      • 89mumin Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 00:28
        Aha, sama raczej nie podjęłabym się opieki nad niemowlakiem, bo nie mam żadnej wiedzy w tym temacie, natomiast chłop by chyba ogarnął, niańczył jakieś dzieci w rodzinie. Starszego przedszkolaka i wyżej w sumie bym chyba przygarnęła, tylko nie wiem czy ktoś by mi powierzył - sama w końcu nie rozważam powierzenia zielonym w temacie i bezdzietnym.
    • volta2 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 00:31
      jak zmieszkałam w obcym kraju a mąż wyjechał w pierwszą kilkudniową delegację - dzieci by zostały całkowicie same. Nie znałam nikogusieńko, do szkoły dzieci jeszcze nie zaczęły chodzić, mieszkaliśmy ze 200 metrów od naszej ambasady i ewentualnie byłby to nasz kierunek nr 1 w szukaniu pomocy.
      no, może właściciel mieszkania by pomógł ale - ani go nie znałam, ani nie widziałam nigdy, wiedziałam że istnieje.

      natomiast dzieci uczone były(starszy miał 6 lat) że gdyby cokolwiek się działo (wypadek w którym mnie zabierają z ulicy, utonięcie w morzu i zeżarcie przez rekinasmile to mają od pierwszego dorosłego domagać się kontaktu z ambasadą/konsulem. Nie wiem jak by to zadziałało, bo oczywiście niczego takiego nie musieliśmy testować.

      mały wypadek jaki mi się tam przytrafił na początku pobytu (był mąż w domu) szybko mnie nauczył, że mam być pomocna dla nowych znajomych, miła i serdeczna, a wtedy będę mogła śmiało poprosić o pomoc - fatalnie trafiło - bo na japonkę, która, po latach sie dowiedziałam, że była wychowana w kulturze nie mówienia niesmile

      w polsce mieszkając bez męża też nie miałam różowo, no ale w ciągu godziny, dwóch byłby w stanie ktoś dotrzeć, ale raczej nie za chętnie. pamiętam że z jednym synkiem szłam na operację jednodniową, a młodsze na ten czas pojechało do moich rodziców z ciotką, którą widział pierwszy raz na oczy. to, że żadnemu z moich rodziców się wtedy nie chciało przyjechać - to mi się w głowie nie mieściło. wspomnienie tego bardzo studzi moje zapędy pomocowe(nie żeby jakieś ożywione te zapędy były, ale mało mnie wzruszają ich obecne problemy). może sobie wyobrażali, że teściowie mają mi pomóc?
    • anagat1 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 00:55
      Nie wiem, o jaki watek chodzi, ale mam nadzieje, ze moi znajomi wiedza, ze moga na mnie polegac. Ostatnio dzialalam z mezem w kryzysowej sytuacji u znajomych (raczej dalekich)-policja/ szpital. Kolezance z pracy oferowalam opieke nad dzieckiem (9 mies).. w razie sytuacji podbramowej. Karmic piersia cudze dziecko w potrzebie moglabym bez problemu.. ale mleko ''wyszlo'' juz rok temu big_grin Jak potrzebowalam znajomych w waznych alarmowych sytuacjach, tez moglam na nich liczyc. Wiec chyba jest ok.
    • kota_marcowa Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 03:14
      Przeczytałam tamten wątek i nie mogę wyjść ze zdumienia.
      Nie mieć w swoim otoczeniu ŻADNEJ osoby, do której można by się zwrócić w razie nieszczęścia/wypadku/szpitala świadczy o tym, że faktycznie się mieszka na bezludnej wyspie albo jest się zaburzonym dziwadłem.
      I tak, uważam, że z tamtą dziewczyną jest coś mocno nie tak, skoro nie potrafiła nawiązać bliższej relacji z ani jedną osobą.

      • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 06:28
        Będę się upierać, że zależy o co się zwracasz. My moglibyśmy zwrócić się przede wszystkim do matki i sióstr mojego partnera, bo są tu na miejscu i w miarę blisko. Niemniej, biorąc pod uwagę, że teściowa jest schorowana, a siostry pracują, też nie wypadałoby nadużywać ich życzliwości.
        Moi znajomi pracują i mają własne dzieci, a znajomi starego, starzy kawalerowie - też pracują, a o dzieciach nie mają pojęcia ergo nie nadawaliby się do opieki nad maluchem.
        Można mieć bliskie relacje i jednoczesną świadomość, że inni mają swoje rodziny, zobowiązania, ograniczenia etc.
        • zlababa35 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:45
          Otóż to. Mój tryb życia pozwala mi w każdej chwili niemal na podjęcie się pomocy dla kogoś. Większości znajomych osób już nie. I to nie je st kwestia złej woli.
        • kota_marcowa Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:48
          Naprawdę ,gdyby za przeproszeniem pier** cię samochód i połamana na dłużej byś trafiła do szpitala, a pechowo twój mąż akurat by zasuwał w jednym z zachodnich kalifatów, to twoje dziecko trafiłoby z interwencji do jakiejś placówki?

          Jakoś sorry, ale w to nie uwierzę.
          • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:10
            Nie, bo do młodszej jest przede wszystkim babcia, a starszak ma ojca, który wówczas przejąłby opiekę, aczkolwiek pojękując i bez wożenia dzieciaka do szkoły od siebie na drugi koniec Warszawy.
            Aczkolwiek sytuacja mało prawdopodobna, bo mąż nigdzie nie jeździ, pracę ma stacjonarną i opcja zachodnich kalifatów w ogóle nie jest rozważana. Nie opłaca się nam.

            W sytuacji opisywanej dziewczyny nie ma ani babci, ani jakiegoś funkcjonującego ojca który zająłby się dzieckiem.
          • dziennik-niecodziennik Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:14
            No ja tez przyznam ze nie rozumiem. Co za "przyjaciół" maja co poniektorzy to szok.
            • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:18
              Nie rozumiesz, że czym innym jest pomoc w chwilowej awaryjnej sytuacji i zaopiekowanie się dziećmi do momentu pojawienia się kogoś z rodziny, a czym 2 tygodnie opieki, bo pani ma zaplanowany szpital?
              W tym pierwszym wypadku ktoś z rodziny pojawi się najdalej po kilku godzinach. No najpóźniej następnego dnia, trzymając się założenia, że facet pracuje za granicą i musi wrócić.
              • dziennik-niecodziennik Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:37
                Ale - jak zrozumialam - omawiamy sytuacje konkretna, czyli mamy osmiomiesieczne dziecko i zero rodziny do pomocy.
                • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:41
                  W takiej sytuacji mogłabym wesprzeć finansowo tj. pożyczyć lub dać kasę na opiekunkę, jeżeli sytuacja dotyczyłaby osoby mi znanej.
            • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:38
              Każdy przyjaciel ma ograniczone możliwości pomocy. Siedząca na macierzyńskim przyjaciółka spokojnie może się zająć drugim dzieckiem. Co jeśli ta przyjaciółka ma niepełnosprawne dziecko, które ma cały dzień ustawiony pod zajęcia rehabilitacyjne i terapeutyczne? Ma rzucić wszystko, olać własne dziecko i zająć się cudzym?

              Autorka wątku była w wyjątkowej sytuacji, bo długo siedziała na macierzyńskim, potem na wychowawczym. Ma pracującego męża i tylko jedno, zdrowe dziecko. W jej sytuacji życiowej nie było żadnej różnicy czy zajmuje się tylko 1 dzieckiem czy dwójką.

              Teraz stawia się moralnie wyżej od reszty forum, bo ona karmiła piersią cudze dziecko, a my nie jesteśmy zdolne do takich poświęceń. Taka moralna wyższość nie jest niczym uzasadniona, bo na jej zdolność udzielania pomocy wplynęło wiele czynników.
              • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:44
                Moralna wyższość? Jeśli komuś pomagam, to to jest „moralna wyższość”?
                Nie musisz nikomu pomagać, naprawdę, ale chociaż noe obrażaj tych, którzy to robią.
                • triss_merigold6 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:50
                  Nie, po prostu miałaś/masz warunki do tego, żeby pomagać organizacyjnie niewielkim kosztem własnym.
                  Po prostu, Ciebie kosztowało to o wiele mniej niż kosztowałoby kogoś, kto nie pracuje w domu/nie przebywa na wychowawczym/pracuje u Janusza biznesu/ma więcej dzieci/ma zobowiązania opiekuńcze wobec osób z rodziny.
                  • pani-noc Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:31
                    Dokładnie. Dla niej wziecie z dnia na dzień 2 tygodni bezpłatnego urlopu to jest najwyraźniej nic. Po pierwsze, bo ma wyrozumiałego szefa, który taki urlop jej klepnie. Po drugie, bo ma dobrze zarabiającego męża, który ją utrzyma, gdy straci połowę miesięcznych dochodów. W wielu polskich rodzinach w takiej sytuacji rodzinny budżet po prostu zaczyna trzeszczeć.

                    Bardzo dużo kobiet w Polsce nie ma takiej sytuacji finansowo-pracowej. Dlatego autorka, zupełnie niezasłużenie, ustawia się na moralnych wyżynach. Bo ona by wzięła bezpłatny urlop dla przyjaciółki, a kto inny nie. Szkoda, że nie zauważa, że inne osoby są w innej sytuacji niż ona.
                    • tt-tka Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 10:45
                      malo z tym - ktos, kto ma relacje, ma relacje smile
                      inaczej mowiac ci ludzie, z ktorymi mam relacje, sa ze mna jakos tam powiazani. Zakladajac, czysto teoretycznie, ze biore cudzego niemowlaka na dwa tygodnie, oznacza to, ze
                      - moje kolezanki z pracy musza wykonac moja czesc obowiazkow, a to nie jest cos, co mozna "zrobic pozniej". Kazda musi popracowac te dwie-trzy godziny dluzej kilka razy w tygodniu, Co skutkuje na przyklad tym, ze musi odwolac od dawna zamowiona wizyte u lekarza, wlasna lub swojeg dziecka, i czekac na kolejny termin, kilka miesiecy lub dluzej
                      - na dwa tygodnie znikam z zycia bliskiej osoby (matki, ojca, kogos z dziadkow) potrzebujacej stalego kontaktu, realnej pomocy czy zajec (rehabilitacyjnych, memorycznych)
                      - na dwa tygodnie moja wlasna rodzina ma w domu nagle i niekoniecznie pozadane zmiany. Chlop nie moze pisac pracy, dzieci dostaja mniej pomocy i wsparcia niz zwykle
                      I tak dalej. I o ile moj poryw serca jest moja decyzja, to wszyscy pozostali musza poniesc skutki tej decyzji niedobrowolnie.
        • jem.gluten.i.cukier Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:42
          Nie wiem, jak z ośmiomiesięczniakiem, ale zajmowałam się rocznym synem przyjaciółki, jak miała taką podbramkową sytuację. Nie miałam wcześniej żadnego doświadczenia z dziećmi, ale bez przesady - zostawiła instrukcje i jakoś poszło. Dziecko przeżyło, raz tylko pampersa źle założyłam i było ubranie do zmiany wink
      • sacea Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:24
        Są niestety takie osoby, koleżanka taak miała, leżała z temp. 40 stopni, tata dziecka na wyjeździe, dosłownie za rogiem mieszkała mama i siostra, a my jej zakupy robiliśmy i dzieckiem się zajmowaliśmy, rodzina się wypięła, na pogotowie jak jechała ze sobą to dziecko też miała, rodzina nawet po leki do apteki nie poszła, na zasadzie a niech radzi sobie sama
        i ona nie prosiła o pomoc bo się wstydziła, przez przypadek ją spotkałam jak robiła zakupy i na nogach się słaniała, żadne dziwadło, normalna sympatyczna dziewczyna
        • kota_marcowa Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:56
          No ale WY jej pomogliście, czyli jednak był KTOŚ.
          Dlatego nie uwierzę, że nie znalazłaby się choć jedna osoba, która nie odmówiłaby pomocy. W końcu nawet obce osoby z forum chciały pomóc.

          Tylko może należałoby schować dumę do kieszeni i POPROSIĆ.

          I to też nie na zasadzie ''a może cośtam'' , tylko wprost - potrzebuję pomocy, proszę pomóżcie, bo moje malutkie dziecko teafi do DD.
          • sacea Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 20:57
            ogólnie chyba mamy wszyscy problem z "proszeniem", takim wprost
    • butch_cassidy Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:16
      Taką osobą która na pewno by pomogła jest teściowa. Inna sprawa, że dziecko miałoby codzienne mszalne pranie mózgu, no ale w takiej sytuacji to mniejsze zło niż DD.
      Dwie inne osoby mogłabym poprosić, ale nie mam pewności, co by powiedziały. Raczej by pomogły. Raczej.
      No i nas jest jednak dwoje.
      • zlababa35 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:46
        Mszalne pranie mózgu big_grin. Urocze określenie smile.
        • butch_cassidy Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:05
          Tak to widzę... Dlatego szybciutko przestaliśmy jej zostawiać córkę na weekendy sad
    • slonko1335 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:25
      No ja bym dziesięciomiesięczniaka koleżanki czy sąsiadki pod opiekę jednak nie wzięła na dwa tygodnie, nie mam na to możliwości ani zdrowotnych ani czasowych ani lokalowych, mogę pomóc przez weekend czy jeden dzień ale nie dwa tygodnie. Samodzielny szkolniak mógłby u nas i miesiąc posiedzieć jakby trzeba było.
    • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:37
      Jak dzieciaki były niemowlakami to nie było problemu. Przy małych dzieciach i za granicą mieliśmy znajomych z też małymi dziećmi. Myślę, że by pomogli. Nie próbowałam na szczęście. Nie byłaby to dla mnie sytuacja komfortowa. W bloku którym mieszkam mam dwie sąsiadki, które by pomogły, ale nie przy niemowlakach. Ja w ogóle, jak wyjechaliśmy za granicę, zaznaczyłam mężowi, że ma strać się nie wyjeżdżać na delegacje zagraniczne. Nie wyjeżdżał... Co do autorki tamtego watko, to nie znam jej historii, starałabym się przełożyć hospitalizację do czasu aż znajdzie kogoś do opieki. Ktoś kto na co dzień korzysta z pomocy rodziny, znajomych nie zrozumie układu, gdzie na taką pomoc nie można liczyć. Sama nie mam takiego usposobienia aby tworzyć wokół siebie ciągłego kordonu znajomych i przyjaciół królika.
      • kropkacom Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:38
        W sytuacji podbramkowej bym pomogła. Nawet tylko znajomej.
    • domowapani Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 07:53
      Mam. Sąsiedzi, koleżanki, moja chrzestna matka, przyjaciele męża.
      Moje dwie przyjaciółki mieszkają daleko, ale obstawiam że w kryzysowej sytuacji to by nie było problemem.
    • blue_meerkat Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:07
      A1ma, jestes bardzo fajnym czlowiekiem. Mowie jako ktos kto byl w sytuacji podbramkowej (chociaz nie az tak jak w cytowanej) i musial polegac na innych przez chwile.
      • a1ma Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:18
        Dzięki, blue. Szczerze mówiąc, to staram się żyć tak, żeby nie mieć wokół siebie próżni - pomagam innym zawsze kiedy mnie proszą i naprawdę, nikt tego nie nadużywa.
    • leyre2 Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 08:36
      Zdarzyło nam się w takiej grupie np. opiekować się niemowlakiem koleżanki Z FORUM, łącznie z karmieniem własna piersią, na zmianę z własnym niemowlakiem. Sama bez wahania pomogłabym w ten sposób. A Wy?


      pomoglabym na Ile bym mogla i tak samo moi znajomi. Na pewno nie moglabym zaopiekowac sie malym dzieckiem kolezanki bo ona idzie do szpitala bo ja pracuje, no chyba ze jej pobyt w szpitalu bylby w moim wolnym od pracy czasie. Wszystko tak naprawde zalezy od naszych mozliwosci
    • zla.m Re: Czy macie grupy wsparcia? 22.02.18, 09:10
      Muszę powiedzieć, że piszesz fajnie i to naprawdę super, że są tacy ludzie. Ale to by nie było "tak po prostu" jak piszesz dalej. Zniknięcie z pracy znienacka i na długo to kłopot - nie tylko zagrożenie zwolnieniem, ale też zostawienie ludzi, z którymi pracujesz z rozgrzebaną robotą, czasem wręcz zagrożenie dla tej pracy (zależy od stanowiska). Da się, ale jest trudne.

      Z tym, że w sytuacji jak tutaj - matka ma zabieg planowany, wie o nim - byłoby to o tyle łatwiejsze, że można sobie wcześniej to ustawić.

      Ja bym akurat mogła - mogę częściowo pracować z domu, mam zaufaną nianię, do której chodziły moje dzieci i spokojnie dziecko 8 miesięcy bym jej mogła zostawić, może znając sytuację by się nawet zgodziła na niższą zapłatę. Ale to naprawdę nie jest tak, że po prostu możesz rzucić wszystko. Moi przyjaciele pracują, w sytuacji podbramkowej by mi pomogli (mam też rodzinę, ale pomijam to zgodnie z założeniem), ale sama wiem, że taka prośba to nie hop-siup, nie każdy umie, nie każdy może zdrowotnie, ludzie mają inne zobowiązania... Nie dziwi mnie to, że tak się dziewczynie złożyło i to wcale nie znaczy że jest zołzą czy odludkiem. Najbardziej boli - z punktu widzenia dziecka zwłaszcza - że nie może liczyć na ojca. Ale to też nie musi być tak, że wybrała "złamasa". Gość jako partner mógł się sprawdzać, kotkami się opiekować i nawet gadać jak to kocha dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka