Dodaj do ulubionych

Metro - po 25 latach

28.02.18, 09:58
Widziałam kilka razy jako młodziutka dziewczyna. Byłam wtedy zachwycona, utożsamiałam się z bohaterami, wczuwałam w nieszczęśliwą miłość. No i poszłam teraz, po 25 latach z rodziną, na żądanie córki-nastolatki. Generalnie wszystkim bardzo się podobało, nawet synowi 16-latkowi. Moje obawy, że będzie archaiczne i tracące myszką okazały się niepotrzebne: efekty laserowe, energia bijąca ze sceny wbijały w fotel. Ale... zawsze musi być ale:
1. Zespół - fajny, ale nijak się ma do pierwszego składu. Janowski, Górniak, Przemyk i cała reszta. Wtedy widać było, że to są osobowości, artyści. Teraz jest to po prostu sprawny zespół.
2. Przekaz - jako stara kobieta, matka dzieciom jestem zbulwersowana. Główna bohaterka, zdolna dziewczyna dostaje szansę na karierę. To był jej cel. Zaistnieć na scenie. W międzyczasie poznaje kolesia z gitara, nieprzystosowanego do życia, romantycznego popaprańca. Zakochują się w sobie. Oboje dostają szansę na karierę i wyjęcie z metra na scenę. Ponieważ on jej popaprańcem odrzuca propozycję i postanawia zostać w metrze, ona wychodzi na scenę, co dla niego jest równoznaczne z odrzuceniem miłości i zdradą, więc rzuca sie pod pociąg. W wyniku czego ona okazuje się zimną suką, karierowiczką i zdradliwą złą kobietą, po latach wciąż tęskniącą i niespełnioną. I kurde, dlaczego dziewczynkom się sączy do serduszek taki przekaz??? Że maja porzucić własne marzenia, zdolności i cele dla miłości do kolesie, który postanowić spędzić swoje życie w metrze??? Że poświęcenie jest jedyną prawidłową drogą dla młodej dziewczyny??? A jak wybierze siebie, to jest wredną zimna suką!
Obserwuj wątek
    • mrs_jedi Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 10:55
      Ano wszystko ma swój czas i swoje miejsce.
      Też, z perspektywy czasu, inaczej patrzę na wybory bohaterki.
      Starzeję się... Albo lepiej dojrzewamy.
    • heca7 Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:23
      Też byłam na pierwszym składzie, jeszcze w liceum. I z powodów wymienionych przez mrs jedi nie idę teraz wink
      • ewa_mama_jasia Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:32
        Oj byłam. Zaraz po premierze, jeszcze nie było programów, płyt itp. Wtedy najważniejsze role grali Janowski, bodajże Groniec i Józefowicz (jako reżyser). Bilety były cholernie drogie smile Byłam też kilka lat później, już w roli reżysera zamiast Józefowicza był Lubaszenko młodszy a pomocnikiem reżysera był Czajka. Też był to dobry spektakl, ale czegoś mu brakowało. Może pójdę teraz po latach, żeby porównać.
        • heca7 Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:51
          Wtedy Metro robiło ogromne wrażenie, szły na nie całe klasy z mojego liceum wink W pierwszej obsadzie na pewno był Linda.
    • mikams75 Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:29
      oo ja tez kiedys bylam metromaniaczka i masz racje z tym przekazem, ale czy mlodzi ludzie lapia cos z tego przekazu? Czy ogladajac metro za mlodu to widzialas? Mialo to wplyw na twoje decyzje i swiatopoglad? Ja tam tego nawet nie zauwazalam i nie analizowalam.
    • ewa_mama_jasia Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:34
      No to tak właśnie ematkowo jest. Dziewczyna dba o karierę, o swoją pozycję. Jak już zrobi karierę, osiągnie niezależność finansową, wspomina sobie z nutką nostalgii stare czasy, starą miłość, która - gdyby ją wybrała - nie przyniosłaby jej ani popularności, ani pieniędzy.
    • araceli Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:37
      Przypomina mi się niedawna burza po tym jak Netflix puścił po latach "Przyjaciół". Niesamowite jak czasy szybko się zmieniają big_grin
      • 89mumin Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:50
        O, chyba coś przegapiłam - jaka burza? Przyjaciele już budzą jakieś kontrowersje? Bożesz ty mój...
        • heca7 Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 12:52
          Chyba o to, że nie było tam żadnego Afroamerykanina wink
        • araceli Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 13:00
          89mumin napisała:
          > O, chyba coś przegapiłam - jaka burza? Przyjaciele już budzą jakieś kontrowersj
          > e? Bożesz ty mój...

          Tak i szczerze powiedziawszy bardzo słuszne. Odświeżyłam sobie ostatnio i choć sentyment pozostał to nie da się ukryć, że robienie żarcików na stereotypach dotyczących płci, rasy czy religii są już mocno nie w dobrym tonie.
          • 89mumin Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 13:04
            I z bomb na lotnisku, nie zapominaj o tym wink A tak serio, to jakie żarciki są teraz w dobrym tonie?
            • ewa_mama_jasia Re: Metro - po 25 latach 28.02.18, 13:13
              Te z "Pożaru w Burdelu", sądząc po oświadczeniu obsady i komentarzu Korwin - PIotrowskiej. Nie program był niesmaczny tylko publiczność nie dorosła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka