Dodaj do ulubionych

"przyjaciółka" córki

02.03.18, 17:28
Proszę o spojrzenia z boku bo sama nie wiem czy tak dzieci mają, czy rozmawiać z matką dziewczynki czy namawiać dziecko na zerwanie relacji, czy przyjąć że tak bywa i nie rozkminiać.
Moja 9 latka ma koleżankę, bliską. Myśli o niej jak o przyjaciółce. Dziewczyny potrafią się świetnie bawić. Ale.... tamta na moją często się obraża i nie odzywa (kilka razy w tygodniu). Powodem obrażenia może być wszystko np. to że moja córka przyniosła naklejki do szkoły albo nie zna jakiejś gry w która tamta gra na telefonie, albo że zaproponowała jakąś zabawę. Jak jest akurat obrażona to moją odpędza. Dziewczynka nie chce dawać mojej lekcji jak moja jest nieobecna w szkole. Wyśmiała moją jak raz dostała od niej gorszą ocenę.
Dziecko wychowuje sama matka, której pomaga aktywnie dziadek. Młoda im rozkazuje i się na nich obraża. Ma niskie poczucie własnej wartości i z tego powodu od kilku miesięcy jest pod opieką psychologa. Matka wie, że córka jest trudna i twierdzi że to charakterek po społecznym ojcu.
Tłumaczę mojej, ze przyjaciółki tak nie robią. Nie chcę żeby wyniosła jakis fałszywy obraz przyjaźni w której jedna osoba jeździ po drugiej jak chce.
Chyba matka dziewczynki nie wie jakie relacje są między dziewczynami. Podjąć temat? może to pozwoli ukierunkować terapię także na te dziwne wg mnie zachowania. Bo na dzień dzisiejszy to już mam dość tej "przyjaźni". Córka ma inne fajne koleżanki. Nie wiem doprawdy co w tej widzi.
Obserwuj wątek
    • fifiriffi Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:32
      ja bym zakończyła relacje córki z tą dziewczynką.
      • mama.nygusa Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:37
        Nie wiem czy mowilabym matce, ale na pewno zakazala "przyjazni" ot mowienie sobie czescx, krotkie rozmowy tak, ale nic poza tym.

        Rodzice dzieci trudnych czasto maja swidomosc p[roblemu, ale "zaatakowane" beda wsciekle bronic-no ale nigdy w zyciu moja corka, co tez pani opowiada itd.
        • znowu.to.samo Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 23:05
          Gdy twoja córka zakończy "przyjaźń" istnieje szansa że tamta dziewczynka zrozumie że tak nie można traktować innych, bo nie będą chcieli sie z nią bawić itd.
    • a.va Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:35
      Ja bym pogadała z matką. Skoro mała chodzi na terapię, to widać matka się stara, i to będzie ważna dla niej informacja.
      A swoją drogą zadbałabym o zbliżenie się córki do innych koleżanek.
    • agrypina6 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:37
      Zakończ taką przyjaźń. Bo to nie jest żadna przyjaźń.
      • pyza-wedrowniczka Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:44
        Ja mam takie pytanie - w jaki sposób widzicie zakazanie przyjaźni/zakończenie jej? Można porozmawiać z córką, ale przecież nie zabronicie jej rozmawiać z koleżanką. A jak powie, że idzie z nią na dwór, to powiecie, że nie może? Zresztą w szkole nie macie wpływu z kim spędza przerwy. Można tłumaczyć, że to nie jest przyjaźń. ale nie odetniecie znajomości, jak dziecko nie będzie chciało.
        • mama.nygusa Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:46
          Pozostaje chyba tylko tlumaczyc, rozmiawiac i tak w kolko.
        • zlababa35 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:57
          Tak, dokładnie, na tym etapie odprawilabym koleżankę od drzwi, a w szkole poprosilabym wychowawczynię o rozsadzenie dzieci, jeśli moje nie umialoby odkleic się od takiej dziwnej relacji.
    • jematkajakichmalo Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:46
      To nie jest zadna przyjazn, ja bym ograniczyla znajomosc to tego co konieczne.
    • jolie Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 17:51
      "Przyjaciółka" to toksyk i manipulantka. Szkoda czasu i energii psychicznej na taką relację. Radziłabym córce odciąć się od niej i zbliżyć do kogoś innego.
    • srubokretka Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 18:09
      Doskonale cie rozumiem, bo kazda z nas chcialaby dla swoich dzieci tylko pozytywne, odpowiednie towarzystwo. Ja do takich znajomosci podchodze tak: co cie nie zabije to wzmocni. Jezeli nie widzisz , ze twoja corke znajomsc meczy to tylko czuwaj i przygladaj sie, rozmawiaj, ale nie oceniaj.
      Ja bym porozmawiala z matka dziewczynki, jezeli bym miala tak bezkrytyczne podejscie do swojego dziecka. To ze tamta ma niskie poczucie wartosci i psychologa na karku, nie znaczy , ze inne dzieci sa idealne.
    • la_mujer75 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 18:24
      Ja bym tłumaczyła i tłumaczyła...
      Mój Młodszy przez dłuższy czas bezgranicznie wpatrzony był w kuzyna, który z kolei uwielbiał dokuczać mojemu Starszemu.
      Z każdą akcją ( a było ich sporo, bo mieszkamy obok siebie i kontakt codzienny) tłumaczyłam Młodszemu na czym polegało w danej sytuacji złe zachowanie kuzyna. Po jakimś czasie kapnął się. I przestał mu bezbranicznie ufać. I przejmować się fochami kuzyna.
      • la_mujer75 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 19:24
        Mlodszy to mega wrażliwiec, dbający o uczucia innych, stąd przekonany, że wszyscy tak samo myślą i postępują, jak on.
        To też była świetna lekcja (również bolesna) pokazania Młodszemu, że nie wszyscy ludzie są fajni, mili i życzliwi, chociaż na pierwszy rzut oka tacy się wydają.
    • drobnostka7 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 18:49
      A ja uważam, że powinno się to zostawić swojemu biegowi - nie ingerować.
      Mam bardzo podobną sytuacje z córki koleżanką, Był czas, że nazywała ją przyjaciółką, choć czuła podskórnie, że odpały przyjaciółeczki nie są w porządku ( jako 7 latka córka pytała mnie czy tak zachowują się przyjaciółki?) obecnie ma do niej dystans i kiedy tamta zachowa się wobec niej nie w porządku to już tego tak nie przeżywa jak wcześniej. Rozmowa moja na ten temat z mamą dziewczynki była jedna i reakcja mamy byłą taka jak opisuje to mama.nygusa. Doszłam do wniosku, że dam się małej samej przekonać, że taka przyjaciółka to żadna przyjaciółka i na przyszłość będzie bardziej świadoma w doborze przyjaciół.
    • muchy_w_nosie Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 19:01
      Znam takich dorosłych, nie "bawie się" z nimi, bo mnie wq.... .
      • 3-mamuska Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 19:10
        Rozmawiać ,ale tak zeby corka sama doszło do wniosku ze tak przyjaciółki nie robia.
        Pytać i jak ty sie wtedy czujesz czułaś?
        Jak ty bys sie zachowała ? Myślisz ze ona cie lubi?
        Itp. Niech corka odpowiada mozesz spytac czy tak zachowuje sie osoba ktora cie lubi traktuje jak przyjaciółkę?
        • mama_i_zona Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:50
          O, tak właśnie...
    • kanna Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 19:12
      Ja tez bym nie ingerowała, tylko była przy córce, tłumaczył, pocieszała, jak coś...
      To ważne doświadczenia społeczne dla Twojej córka, tak na to patrz. Będzie spotykała takich ludzi i dobrze, ze może ćwiczyć relacje (a także zakończenie, jak to tego dojrzeje) w bezpiecznych warunkach, jak Ty jesteś blisko.

      No i technicznie - jak sobie wyobrażasz zakazanie dziecku bawienia się z innym w szkole?
      • 3gateway Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 19:30
        Wśród dzieci są tak dynamiczne relacje, że nie warto ingerować - o ile nic im nie zagraża. Skąd wiesz, czy za parę lat dziewczyny nie wydorośleją i faktycznie zaprzyjaźnią się . Czuwaj, nie ingeruj, daj szansę córce na samodzielną reakcję, podjęcie jakichkolwiek kroków obniży jej samoocenę, a chyba żadna matka tego nie chce. Pzdr
    • mama_i_zona Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 19:52
      Mój młody miał kiedyś takiego kolegę, chodzili razem do zerówki, mieszkają kilka domów od siebie. Kolega potrafił się obrazić o byle co, czasami dopowiadał coś niemiłego. Próby ograniczenia niewiele dawały, bo młody chciał się z nim widywać. Pozostało tylko tłumaczenie, pokazywanie na przykładach, że koledzy czy przyjaciele nie zachowują się w taki sposób. Młody po jakimś czasie sam stwierdził, że tamten chłopczyk nie jest jednak kolegą i sam ograniczył spotkania. Teraz są w innych podstawówkach i młody od kilku miesięcy się z nim nie widuje i co najlepsze - on nie chce tych kontaktów.

      Wydaje mi się, że Twoja córa sama dojdzie do podobnego wniosku, tylko musisz jej tłumaczyć, pokazywać przykłady prawdziwych przyjacielskich zachowań. Dobrym sposobem byłoby też rozsadzić je w szkole (o ile siedzą w jednej ławce).
      • tt-tka Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:34
        Tlumaczyc, wyjasniac, pytac " a ty nie dalabys jej lekcji, gdyby byla chora ? czemu ona tobie nie chciala dac, wyjasnila to jakos ?" Od stawiania pytan zaczyna sie myslenie smile
        Z matka dziewczynki porozmawialabym. Z tym ze informacyjnie, nie z prosba o interwencje czy cos w tym rodzaju. Moze taka wiedza orzyda sie w terapii corki, a moze nie zechce skorzystac, to juz nie twoj klopot.
        • mama_i_zona Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:45
          Rozmowy z córką są podstawą, delikatnie pokazywać nieodpowiedniość zachowania koleżanki. Oczywiście zakazywanie kontaktów (szczególnie dla dziewczynki w tym wieku) może przynieść skutek odmienny od zamierzonego.
          Co do rozmowy z matką koleżanki - nie wiem czy to byłby dobry pomysł. Można co prawa zasygnalizować problem, ale zazwyczaj matki będą bronić potomstwa, bagatelizować sprawę... Nie twierdzę, że w tym przypadku tak musi być,
    • odnawialna Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:31
      Sama mam dziewięciolatkę i jakoś nie wyobrażam sobie ingerować w jej przyjaźnie na zasadzie "z Anią się nie baw". Nie wyobrażam sobie też, że rozmawiam z jej mamą "Ania obraziła/przepędziła/była niemiła dla mojej córki, proszę coś z tym zrobić".
      Moja córa też od lat ma przyjaciółkę, z którą bywa różnie, widzę, że powoli rozluźniają się kontakty (mimo wspólnej klasy). Dzieci się zmieniają, zainteresowania się zmieniają, do głosu dochodzą inne dzieciaki. Jedyne co robię, to wysłucham ewentualnych żali i pokazuję, że nie musi tak być, że ma przecież wybór. Ale to jej przyjaźnie i jej wybór, nie mój.
    • majenkir Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:32
      Ja bym pomogla corce znalezc inne kolezanki (zapraszac po lekcjach, itp). Tamta odsunac.
      • mama_i_zona Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:41
        To też jest dobrym pomysłem. Dodatkowo dziecko znajdując nowych znajomych zauważy, że zachowanie koleżanki jest nieodpowiednie, że inni zachowują się w odmienny sposób. Tylko matka musi delikatnie pokazywać córce różnice w zachowaniach.
      • andaba Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:45
        Pewnie, niech szuka dziecku koleżanek, potem jej męża znajdzie...


        Trzeba dziecku mówić, że koleżanka zachowuje się nie w porządku (jeżeli jest na tyle gapowate, że samo tego nie widzi), ale nie wyobrażam sobie latania po wychowawczyniach, bo Kasia się na Basię obraża.

        Córka autorki wątku chyba też musi mieć niską samoocenę, skoro się godzi na takie traktowanie. Albo ma dobre serce i wybacza koleżance, bo ta jest w gorszej sytuacji.
        • mama_i_zona Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:49
          Ale latanie po wychowawczyniach, czy do matki tamtej dziewczynki z pretensjami to byłby głupi pomysł.
          Z poszukiwaniem nowych znajomych raczej chodzi o ułatwienie dziecku kontaktów z innymi dziewczynkami, chociażby poprzez zapraszanie innych do domu (nie mam na myśli o szukaniu nowych koleżanek na siłę). Wtedy dziecko poprzez porównanie zachowań tej koleżanki i zachowań innych samo może zrozumieć, że ta pierwsza to d..a a nie przyjaciółka.
    • anika772 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:40
      Musisz dużo z córką rozmawiać, tłumaczyć, i obnażać te wszystkie niefajne zachowania. Pokazywać, że "przyjaciółka" sprawia przykrość i rani. Dotrze prędzej czy później, i, paradoksalnie, ta znajomość może przynieść korzyści- córka nauczy się rozpoznawać manipulantów na przyszłość.
    • saszanasza Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:44
      Moim zdaniem nie ma sensu zakazywać przyjaźni, z czasem nie będziesz miala aż takiej kontroli nad "przyjaciółmi" dziecka oraz nad ich problemami i nie będziesz w stanie nic zakazać. Jedyne co możesz robić, to uczyć córkę radzenia sobie w trudnych sytuacjach, asertywności, punktując niewłaściwe zachowania, a nie krytykując konkretne dziecko.
      • saszanasza Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:50
        saszanasza napisała:

        > Moim zdaniem nie ma sensu zakazywać przyjaźni, z czasem nie będziesz miala aż t
        > akiej kontroli nad "przyjaciółmi" dziecka oraz nad ich problemami i nie będzies
        > z w stanie nic zakazać. Jedyne co możesz robić, to uczyć córkę radzenia sobie w
        > trudnych sytuacjach, asertywności, punktując niewłaściwe zachowania, a nie kry
        > tykując konkretne dziecko.
        >

        Jeszcze dodam, że kończąc tą przyjaźń ty pozbędziesz się problemu, ale nie nauczysz córki radzić sobie z nim i podobnymi w przyszłości.
      • manala Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 20:56
        w klasie mojej córki też dziewczynki się często obrażają na siebie. Hitem było obrażenie się za to, że zostało się wybrane do drużyny (na wfie) - nie do tej drużyny chciała...Myślę, że to dość typowe dla tego wieku...ale i tak warto schłodzić relacje z Panią Orażalską...
        • saszanasza Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 21:40
          manala napisała:

          > w klasie mojej córki też dziewczynki się często obrażają na siebie. Hitem było
          > obrażenie się za to, że zostało się wybrane do drużyny (na wfie) - nie do tej d
          > rużyny chciała...Myślę, że to dość typowe dla tego wieku...ale i tak warto schł
          > odzić relacje z Panią Orażalską...

          U nas z kolei na wuefie dziewczyny ciągle się kłócą, która drużyna wygrałabig_grin
        • 3gateway Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 22:56
          Ku przestrodze - daaawno temu był w mojej klasie chłopak, jedynak, wychowywany tylko przez matkę, niesamowicie zainteresowaną jego relacjami z kolegami. Do tego stopnia, że przychodził do szkoły z torebką cukierków i rozdawał je wszystkim, ale robił to to tak niezgrabnie ( wyciągal po jednym z torebki i wręczał wybrańcowi nie patrząc na niego ), że szybko rówieśnicy rozszyfrowali intencje, wykorzystywali, podśmiechiwali się.
          Matka próbowala namówić innych rodziców by przekonali swoje dzieci do niego, skutek odwrotny. Radzę nie robić nic, jak wyżej, żyjemy w świecie w którym czeka nasze dzieci wiele przykrych niespodzianek, lepiej by wcześnie uczyły się radzić sobie samodzielnie. Wtrącanie się w drobne utarczki między nimi a juz pouczanie innych rodziców jest fatalnym pomysłem. Dzieci mają święte prawo do błędów, byle wynosiły z nich naukę, będzie ok.
    • 71tosia Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 22:00
      w tym wieku dzieci sie dopiero ucza zachowan spolecznych, jedne sobie z ta nauka radza lepiej drugie gorzej. Moze troche potrenowac z corka jak powinna sie zachowac ('ja na twoim miejscu ...'), zadbac by dziecko mialo inne kolezanki ale nie ingerowac bezposrednio. Twoje dziecko musi sie nauczyc radzic sobie z inymi dziecmi i problemami. Interwencja rodzicow w relacje rowiesnicze to ostatecznosc i powinna nastepowac tylko gdy widzisz ze dziecku dzieje sie krzywda.
    • mikams75 Re: "przyjaciółka" córki 02.03.18, 22:53
      corke ukierunkowac sie na inna przyjaciolke i uczyc asertywnych reakcji na zachowania tej przyjaciolki.

      Moja tez miala kiedys taka obrazalska przyjaciolke (no ale bez jezdzenia po innych) ale moja jej to ukrocila w koncu. Mysle, ze relacje miedzy dziecmi powinny zalatwic miedzy soba. Z podpowiedziami rodzicow, tamta mama tez najwyrazniej dziala.
    • karen_ann Re: "przyjaciółka" córki 03.03.18, 10:22
      Ktoś juz tu napisał. Twoja córka tez ma niskie poczucie wartości skoro pozwala navtakue traktowanie siebie. Dziecko które nie chce dać lekcji bo nie powinien spotkać ostracyzm.
      Masz tendencję do reagowania i ustawiania zycia córki. Ona sama powinna sobie poradzić przy wsparciu dorosłych. Zastanów się też czy sama nie reagujesz podobnie w jakiś sposób. Czyli kazesz fochem i nieodzywaniem się otoczenie tzw bierna agresja częsta jest u kobiet. Jakimś bierny opór stosujesz?
      Dzieci odnajdują się w podobnej relacji potem. Pewnie się mylę i to jest tylko taki trop i z gory przepraszam za insynuacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka