04.03.18, 18:06
Córka jest chora a ja w domu. Rozmawiałyśmy o szkole, kolegach i koleżankach. Czuje się teraz jak ostatni skur...Byłam ofiarą przemocy w szkole i dopiero dziś się przez przypadek dowiedziałam o różnych akcjach innych dzieci do mojej córki, że chyba jutro szkołę rozniosę. Nosi mnie, żeby pójść jutro do szatni i zaje...kilka potworów ''dzieci''. Nie zrobię tego. Jedna dziewczynka zabiera córce na przerwach telefon i na nim gra. Córka tylko raz o tym powiedziała wychowawczyni i jest ta co się skarży-skarżypyta. Innymi razy po prostu gapiła się, jak dziewczyna gra na jej telefonie. Trwa to od września. Przypadek drugi. Córka idzie do szatni, oczywiście sama i się przebiera. Kolega jej wyrzuca plecak i ubrania na zewnątrz szatni, patrzy jak zbiera ubranie i idą na lekcje. Pytam się córki, a nie możesz jak on pójdzie też mu ubrań po innych szatniach pochować? nie bo on czeka, aż córka pozbiera ubrania i idą do klasy. Ten drugi to jej miłość. Jutro zadzwonię do ojca tego chłopca i powiem co wiem,delikatnie, ale tyle czasu myślałam,że jest ok a tu taki koszmar. Dziecko mi płacze,żebym nic z tym nie robiła, bo będzie skarżypytą i w ogóle. Jakbyście się zachowały?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Szkoła 04.03.18, 18:09
      Poszłabym zrobić zadymę, oczywiście. Zadaniem wychowawcy i pedagoga szkolnego jest monitorowanie i rozwiązywanie takich drobnych konfliktów właśnie po to, żeby nie stały się poważnym znęcaniem się i notorycznym prześladowaniem.
    • ga-ti Re: Szkoła 04.03.18, 18:13
      Na przerwach grają na telefonach? Z opisu wynika, że to podstawówka, no chyba, że się mylę, więc telefony powinny być zakazane albo schowane jeśli już dzieciaki muszą je nosić (a czasem muszą).
      Ten drugi - jej miłość i takie numery robi? No to może rodzaj zalotów 'końskich' jak się kiedyś mówiło. Bo jakoś mnie się to nie klei nijak.
    • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 04.03.18, 18:16
      Trzecia klasa podstawówki. Na przerwach dzieci grają na telefonach i na świetlicy.To córki miłość od zerówki. Zawsze hołubiony,bo matkę stracił jak był mały. Zawsze mi było go żal.
      • ewawzywa07 Re: Szkoła 04.03.18, 18:22
        Chłopiec może rzeczywiście kochać się w Twojej córce i w ten sposób wyrażać szczenięce uczucie ( może to nie ładne, ale inaczej nie umie), może być agresywny, bo wychowywany bez matki. Z nim póki co , nie robiłabym zadymy.
        • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 18:40
          Może nie zadyma, ale poinformowanie wychowawcy i pedagog o problemie. Być może chłopiec jest zakochany i tak okazuje swoje uczucie, mądra nauczycielka lub pedagog pomoże mu zrozumieć co jest akceptowalne, a co nie.
          • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 19:43
            a może to po prostu rozpuszczony bachor o osobowości psychopaty, któremu przypadkiem też umarła matka? Nie wiesz tego na pewno.
            • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 19:51
              Nawet jeśli to rozpuszczony bachor to co autorka ma zrobić? po grzbiecie dać?
              Nie ma znaczenia czy zakochany czy rozpuszczony, wychowawca i pedagog o problemie powinni zostać poinformowani, a matka dziewczynki ma prawo wiedzieć jakie próby zostaną podjęte rozwiązania problemu i jakie konsekwencje poniesie chłopak. Jak zostawi to tak jak teraz, obudzi się w 4 klasie, gdzie dozór nad dziećmi jest już bardziej ograniczony.
              • mamma_2012 Re: Szkoła 04.03.18, 20:50
                A gdzie w tym wszystkim „zakochana” od lat dziewczynka i jej łzy i błagania? Dorośli zajmą się wymierzaniem kary, robieniem dżihadow, chłopak dostanie po pupie, będzie na kilometr omijał, ale co dalej? Co jej powiecie? „To nie był chłopak dla Ciebie”.
                • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 21:01
                  Dziecko płaczę, bo się boi, że będzie skarżypytą i będą się z niej spać.
                  Matka jest dorosła i jest odpowiedzialna za córkę, bo dziś dziewczynka nie chce, a za dziesięć lat jej się zapyta dlaczego nie reagowała, skoro ona zgłaszała problem.
                  Tej sprawy tak nie można zostawiać i należy powiadomić osoby, które na terenie szkoły są odpowiedzialne za dzieci, bo takie długofalowe dręczenie potrafi złamać dorosłego, a co dopiero 8-9latkę.
                  • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 21:02
                    śmiać*
                • zlababa35 Re: Szkoła 04.03.18, 21:26
                  A co byś chciała, żeby jej powiedzieć?
                  Chyba tylko tyle, że nie musi się godzić na świńskie traktowanie i że takich "przyjaciół" to o kant du... można sobie...
              • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 20:53
                Dla autorki wątku powinna być ważniejsza koszula, czyli córka. Bachor czy skrzywdzone dziecko, nieważne, jej córka jest najważniejsza.
    • ewawzywa07 Re: Szkoła 04.03.18, 18:19
      Powiem tak - w jakim wieku jest córka? Pogadaj z nia jeszcze raz. Niech drugi raz, może z mniejszymi emocjami , opowie to samo. Zrobiłabym zadyme, gdybym usłyszała to po raz drugi. Dlaczego córka nie powiedziała Ci o tym wczesniej?
      Wrócę do moich ( odległych) szkolnych lat. Jeden z kolegów przesladował mnie, zabierał teczkę, chował rózne rzeczy, zdarzało mu się porozrzucać mój strój na w-f itd. Potem okazało się, ze się we mnie kochał ( autentycznie) i w ten sposób chciał zwrócić na siebie uwagę. Miłość przetrwała do połowy studiów, potem nasze drogi rozeszły się ale przyjaźnimy się (całymi rodzinami) do dziś, choć dzieli nas całkiem sporo kilometrów.
      • fil.lo Re: Szkoła 04.03.18, 18:26
        Sorry, ale czy gdyby dzisiaj jakiś kolega z pracy wyrzucił Ci torebkę przez okno i schował w garażu Twoje dokumenty a potem powiedział, że to dlatego, że mu się podobasz, to uznałabyś, że to ok? Przyzwolenie na tzw. końskie zaloty i nie reagowanie na nie to przyzwalanie na przemoc i pokazywanie dziewczynkom, że powinny się z tej przemocy cieszyć.
        • zlababa35 Re: Szkoła 04.03.18, 21:27
          O właśnie.
        • mamma_2012 Re: Szkoła 05.03.18, 07:51
          Dziewczynki w tym wieku również stosują takie mało wyrafinowane metody. Zresztą w sumie w tym przodują, bo nieco wcześniej wykazują zainteresowanie płcią przeciwną. Tylko wiadomo, że dziewczynki są grzeczne i kto by je tam o przemoc podejrzewałwink Nieźle się trzeba nakombinować, żeby jednocześnie pokazać całkowitą niechęć, żeby sobie reputacji przed kolegami nie popsuć i okazać zainteresowanie i sympatię.
          • fil.lo Re: Szkoła 05.03.18, 08:34
            Przemoc jest zawsze zła, warto to dzieciom uświadamiać niezależnie od płci i motywów tejże przemocy.
        • ewawzywa07 Re: Szkoła 05.03.18, 12:53
          Mówi się o dzieciach. Nie pochwalam przemocy, ale próbuję zrozumieć motywy chłopca.
    • fil.lo Re: Szkoła 04.03.18, 18:22
      Kurcze, trudna sytuacja. Chyba zadziałałabym na dwa fronty, czyli pogadała zarówno z wychowawczynią, jak i z rodzicami dręczycieli. Możliwe, że do boju wysłałabym męża wink
      • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 20:05
        Absolutnie nie rozmawiać z rodzicami dręczycieli. Rzecz dzieje się w szkole i szkoła niech problem rozwiązuje i w razie potrzeby wzywa rodziców agresorów.
        Stawiam dolary przeciwko orzechom, że rodzice będą bronić swoich dzieci i z takiej rozmowy guzik wyniknie.
        • fil.lo Re: Szkoła 04.03.18, 20:38
          Może to i racja.
    • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 04.03.18, 18:25
      Ten chłopak kiedyś córce wycinał serduszka na rajstopach i mówił,że ją najbardziej lubi w klasie. Rajstopy do wyrzucenia, ale...stracił matkę i chyba żadna kobieta w klasie nigdy mu nic nie mówiła, bo to dziecko tylu cierpień zaznało...Mam ochotę go zatłuc.
      • fil.lo Re: Szkoła 04.03.18, 18:29
        Może warto mu wytłumaczyć (jeśli masz z nim kontakt), w jaki sposób powinno się okazywać sympatię. Na jakąś herbatkę go zaproś i powiedz, że to, co robi, to są rzeczy nieakceptowalne. Może faktycznie nie miał mu kto tego powiedzieć?
      • despe Re: Szkoła 04.03.18, 19:17
        A jak wycinal córce serduszka na rajstopach, to nie miałaś ochoty go zatłuc? Jaki córka wtedy dostała od Ciebie przekaz? Że nic się nie stało, rajstopki wyrzucimy, bo trzeba żałować kolegi, który nie ma mamy? Czy córka usłyszała, że nikt nie ma prawa na takie zachowanie wobec niej i na zniszczenie jej rzeczy?
      • mikams75 Re: Szkoła 04.03.18, 23:02
        i corka pozwolila mu ciac rajstopy? przy pierwszej probie powinna podniesc krzyk. Przypomnij sobie jak z nia omowilas te sytuacje. Ze szkoda chlopca?
    • ichi51e Re: Szkoła 04.03.18, 18:29
      1. Nalezy zablokowac telefon zeby obcy nie mogli sobie wziac i zagrac.
      2. Wspieraj sluchaj awanture zrob nastepnym razem moze bo nastepny raz sie nie dowiesz co sie dzieje
    • mamma_2012 Re: Szkoła 04.03.18, 18:31
      Myślisz, że kiedykolwiek po tym jak w afekcie zrobisz w szkole raban, wbrew zdaniu córki, jeszcze kiedykolwiek o czymś Ci powie?
      Drugi przypadek to spokojnie mogą być konskie zaloty, bo po co robić coś takiego bez towarzystwa kolegów, którzy będą mieć z tego ubaw, a potem jeszcze razem iść do sali? Toporne próby wejścia w jakąś relację bardziej tu pasują, więc bądź ostrożna, bo więcej możesz szkód poczynić niż problemów rozwiązać.
      W pierwszym najpierw przedyskutuj z nią jak sobie z tym radzić, daj chwilę, żeby sprawdzić czy działa, a do szkoły idź najpierw porozmawiać z wychowawczynią o sytuacji córki w klasie (bez sugerowania o jaki problem chodzi). Jeśli powie, że wszystko ok, to dobiero uszczegóławiaj co ewentualnie wchodzi w grę.
    • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 18:32
      Hmm.... napisałabym o problemie w dzienniczku elektronicznym (żebyś miała na "papierze", czarno na białym) a następnie umówiłabym się na rozmowę z wychowawczynią i pedagog. W trzeciej klasie rodzic musi reagować, jak nikt nie reaguje dzieciaki czują się bezkarnie i będą się napędzały wzajemnie na ofiarę. Mój syn również w 3 klasie opowiadał mi o dwóch agresorach ze swojej klasy, ujął to tak "Oni X traktują jak psa, nie wiem dlaczego X nic pani nie powie". Mama X nic nie wiedziała o problemie syna, ponad to, że chłopiec do szkoły nie chce chpdzić.
      Porozmawiaj z córką o zaufaniu również, tym że zawsze jej pomożesz i ma u Ciebie wsparcie.
    • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 18:34
      Roznieś szkołę, ale i zastanów się, jak wychowałaś córkę, czy może dawałaś jej swoją postawą do zrozumienia, że jak będzie uległa, to ją będą lubić?
      Ta duszyczka ciemna kojarzy mi się z mistykami katolickimi, jeśli trafiłam, to nie idź tą drogą. Twoja córka nie jest tobą, ale niewykluczone, że ma podobną podatność psychiczną co i ty. Gdyby moja córka miała takie przejścia ze swoją rzekomą szkolną miłością, to bym jej zagroziła, że albo się postawi, albo przeniosę ją do innej szkoły i bym to zrobiła. Twoja córka ma wdrukowany pewien wzór postępowania, niedobry wzór, robi za klasową ofiarę, możesz opieprzyć koleżanki i kolegę, ale powinnaś też wzmocnić córkę.
      • tsaria Re: Szkoła 04.03.18, 18:37
        Czyli standard, winna jest ofiara, nie agresor.
        • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 19:39
          Jeśli sytuacja się powtarza z różnymi ludźmi, a ofiara stale jest ofiarą, to tak.
      • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 04.03.18, 18:40
        W niektórych sytuacjach nie da się wzmocnić nikogo. Córka niestety ma mój charakter czyli ''badź miła to inni też bedą'' nie sprawdza się to. Córka chodzi na karate, jazdę na łyżwach itp. nie ma tego co ja w dzieciństwie, czyli nic. Kochamy ją z mężem i nie sądziłam,że też stanie się ofiarą przemocy.
        • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 21:01
          To zdanie o karate i łyżwach, rozwiń proszę.
          Bycie ofiarą przemocy nie ma nic wspólnego z warunkami zewnętrznymi, jedno biedne dziecko sobie poradzi, inne nie. Tak samo z bogatym.
          Pytałaś, co zrobiłaby ematka. Otóż ematka wychowuje dziecko w przekonaniu, że wszystko da się naprawić i wszystkiemu zaradzić, czasem tylko trzeba poprosić o pomoc. U was tego nie widzę. Nie reagując na pocięcie rajtuz wysłałaś jeden komunikat do dziecka, co ci już ktoś tu wypunktować. U mnie kiedyś była podobna sytuacja, spytałam córki, czy sobie z tym poradzi, czy mam iść do szkoły i reagować, chodziło o rzucenie piórnikiem o ziemię. Córka się tym nie przejęła, bo chłopak, który to zrobił, bije wszystkich, jej nie uderzył, spytałam, czy sobie radzi z sytuacjami, które jej nie dotyczą, jeśli chce, mogę ją przenieść do innej klasy. Spytaj swojej córki, czy nie chce się przenieść do innej klasy, spytaj, czy jej dobrze z tym, że koleżanki grają na jej telefonie.
          • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 21:08
            i jeszcze jedna sprawa, ja patrzyłam na pryzmat szkoły oczywiście przez moje doświadczenia i mój stosunek do mojej matki kiedyś. I chciałam jednego, by moje córki miały pewność, że ja za nimi zawsze stoję, że zawsze im postaram się pomóc, że nie są opuszczone, że cokolwiek będzie się działo, będę z nimi. Dlatego też zawsze pytałam, czy robić dżihad, czy pisać do nauczyciela i podpowiadałam, jak się zachować asertywnie w tej czy tamtej sytuacji, a od biedy i oddać, ugryźć, uszczypać w odwecie, tylko tak mocno, by agresor się zniechęcił.
          • mikams75 Re: Szkoła 04.03.18, 22:38
            podobno dzieci uprawiajace sporty sa pewniejsze siebie i rzadziej przyjmuja role ofiary.
        • mikams75 Re: Szkoła 04.03.18, 23:30
          nie mow, ze sie nie da wzmocnic, moze poczatkowo nie w kazdej sytuacji, ale warto jednak uczyc asertywnosci.
      • filga Re: Szkoła 04.03.18, 19:37
        A może zamiast roznosić szkołę trzeba byłoby najpierw poinformować wychowawczynię i pedagoga. Matka nie wiedziała o sytuacji, może wychowawczyni też nie.
        • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 19:40
          A co ja według ciebie postuluję, wnieść bombę, czy jako?
          • filga Re: Szkoła 05.03.18, 11:41
            Nie, sorry, nie Ty. Jakoś mi się ostatnio posty źle podpinają
    • berdebul Re: Szkoła 04.03.18, 18:37
      Jest marzec, sytuacja trwa od września, a Ty dowiadujesz się o tym teraz?
      W szkole należy zrobic dżihad, dzieci nie powinny być w szatni same. Od razu skończy się rozrzucanie rzeczy.
      Telefon można zablokować, tak aby do odblokowania ekranu potrzebny był pin.
    • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 04.03.18, 18:47
      Tak jestem beznadziejną matką. ulżyłaś sobie? Byłam ofiarą w szkole. i gdybym nie zaczęła drążyc,w życiu bym się ie dowiedziała o problemach córki.
      • mamma_2012 Re: Szkoła 04.03.18, 18:57
        Właśnie dlatego, że byłaś ofiarą musisz się bardziej pilnować, żeby kosztem córki nie odreagować swoich problemów.
        • mamma_2012 Re: Szkoła 04.03.18, 18:58
          Dzisas, nie ma opcji
          • mamma_2012 Re: Szkoła 04.03.18, 18:59
            To nie tu😂
    • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 04.03.18, 19:28
      Masz rację, ta od serduszek. Byłam bezwolną debilką, i nie pomogłam córce wcześniej. Czuję się jak ostatni gnój, bo sama byłam przez lata podstawówki gnojona, ale uważam, że nie masz prawa tak do mnie pisać.l
      • livia.kalina Re: Szkoła 04.03.18, 19:39
        Spokojnie- to tylko forum. Rożni ludzie tu piszą- nikt przecież nikogo nie sprawdza, czy jest normalny albo czy nie jest sadystą. Weź na to poprawkę. Mama2012 dobrze napisała. Przemyśl to. I trzymaj się- jeszcze nic strasznego się nie stało. Zareaguj adekwatnie i wszystko się ułoży. Trzymaj sięsmile
    • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 04.03.18, 19:39
      Ja się tylko pytam, co zrobiłaby typowa ematka. Jesteście mądre i myślę,że mi pomożecie. Krok pierwszy, potem drugi...działajcie. Kocham to forum, bo dajecie kopa w 4 litery i dużo rad. Co byście zrobiły?
      • despe Re: Szkoła 04.03.18, 20:09
        Ja, to od serduszek? Nie miałem nic złego na myśli, serio. Pytałam jak rozwiązałaś wtedy problem i jaki przekaz dostało Twoje dziecko wtedy.
        Ja bym teraz poinformowała o problemie przez dziennik elektroniczny, na początek dyrektora, pedagoga, psychologa i wychowawcę i poprosiła o dyskrecję ze względu na córkę i jej obawy zostania "skarzypyta". Opis sytuacji powinien być rzeczowy, z uwzględnieniem nazwisk dzieci i konkretnych sytuacji. Absolutnie na tym etapie nie kontaktowalabym się z rodzicami, dałabym wykazać się szkole.
    • madameblanka Re: Szkoła 04.03.18, 20:45
      Duszyczka zabieraj dziecko ze szkoły. Z tym bydłem nie wygrasz. Nauczyciele też wolą nie widzieć.

      Miałam taką sytuację ze swoim dzieckiem, tylko bardziej brutalnie, po prostu była lana, wyzywana i upokarzana (łącznie z pluciem w twarz, wyzywaniem od koorew to najdelikatniejsze formy znęcania itd). Pedagog nie widziała problemu i broniła dyrektorki która chciała zamieść wszytko pod dywan, nauczyciele widzieli co wyprawia "kat" ale tylko mi na osobności mówili ze im się to nie podoba ale nie otworzą gęby na radzie pedagogicznej. Jak człowiek zachowała się tylko psycholog, została zwolniona. Z kilkoma rodzicami chodziliśmy do burmistrza żeby w końcu trząchnął dyrektorką. Poszedł do niej gadał pogadał, nic się nie zmienił gnój robił co chciał. nasłałam kontrolę z kuratorium - przelecieli papierki i tyle. Mijały miesiące i w końcu rozwiązali klasę ale tylko dlatego, że tworzyli sportową. Moje dziecko przez moją głupotę ma zjechaną psychikę i to bardzo.
      Dziś wiem, że z biurokracją, systemem, znajomkami dyrki nie wygrasz. Żałuję, że nie przeniosłam dziecka do innej szkoły i walczyłam z wiatrakami. I wiem, że wielu się to nie spodoba, ale żałuję też, że gnojowi nie oklepałam ryja.
      • alpepe Re: Szkoła 04.03.18, 20:55
        współczuję.
      • zlababa35 Re: Szkoła 04.03.18, 21:31
        Ale wiesz, to zupełnie inny kaliber spraw - i zauważ, że tu akcja w szkole nawet się nie zaczęła, matka dowiedziała się dopiero po połowie roku o 2 (!!!) upierdliwych dzieciakach, z których jeden faktycznie może mieć jakiś problem z wyrażaniem emocji - i jak najbardziej interwencja wychowawczyni i pedagoga może pomóc.
      • mikams75 Re: Szkoła 04.03.18, 22:30
        ale tu jest inna sytuacja, nawet nie wiemy czy dziewczynka sie broni przed oddaniem telefonu. Na tego typu konflikty, ze ktos cos zabierze czy ciepnie plecakiem, natrafi wszedzie, to nie powod, zeby dziecku codziennosc przewracac do gory nogami i zmieniac szkole. A bo w drugiej szkole to same aniolki?
    • b.bujak Re: Szkoła 04.03.18, 20:56
      zastanów się nad swoimi relacjami z córką;
      porozmawiaj z nią, dlaczego nie mówiła co o tym wcześniej; fakt, że dopiero w czasie choroby córka zaczęła opowiadać sugeruje, że na codzień nie ma odpowiednich okoliczności (brak czasu? spokojnej chwili tylko dla was? brak zaufania?); popracuj nad tym, żeby córka na bieżąco opowiadała wszelkie takie historie; wypytaj, o skalę problemu - relacje z innymi dziećmi w szkole, klasie; czy to pojedyncze incydenty, czy raczej codzienność - dopiero na tej podstawie decydujesz, czy trzeba mocnej interwencji, czy wystarczą drobne działanie, jak blokada telefonu, zakaz używania go w szkole;
      nie rób nic bez uzgodnień z córką; jeśli uważasz, że coś należy zrobić, przekonaj ją, tłumacz co można zyskac, co stracić...
    • jematkajakichmalo Re: Szkoła 04.03.18, 21:22
      Po pierwsze poruszyc kwestie w szkole, porozmawiac z wychowawca, pedagogiem, a jak bedzie trzeba dyrekcja. W zadnym wypadku nie rozmawiac z rodzicami. Za chwile sie okaze, ze tamte dzieciaki cos naklamia i to z Twojej corki zrobia "kata" i rodzice pojda do dyrekcji przed Toba...

      Po drugie jezeli juz musisz dawac telefon dziecu do szkoly (co mi sie osobiscie w glowie nie miesci) to go zablokowac. Jak ktos zabierze, niech corka pojdzie i powie nauczycielce. Nawet jak ja bede przezywac. U nas tez cos bylo ze skarzeniem, ale corka nie ustepowala i za kazdym razem szla powiedziec, to tamta strona w koncu odpuscila, bo widzieli, ze przezywanie i tak nic nie da.

      O ile zachowanie chlopca moze byc faktycznie konskimi zalotami, to zachowanie tamtej dziewczynki juz przekracza pewne granice. Tego bym nie zostawila.

      Jedno mnie tylko zastanawia... dlaczego Twoja corka nie mowila nic wczesniej? Nie bylo zupelnie zadnych oznak, ze cos jest nie tak? Musisz jej wpajac, ze moze przyjsc do Ciebie ze wszystkim i powinna to robic od razu jak cos sie dzieje.
    • mikams75 Re: Szkoła 04.03.18, 22:05
      szkoda, ze corka nie powiedziala ci o tym wczesniej, cierpi od pol roku i dopiero teraz sie skarzy w domu? Czemu? Bala sie powiedziec wczesniej? Dla mnie to bardzo niepokojace. Jak zrobisz zadyme (a moze juz kiedys o cos zrobilas i dlatego corka woli nie mowic?) to jest ryzyko, ze bedzie ci coraz trudniej wydobywac z dziecka tego rodzaju informacje.
      W jakim wieku jest corka? Jak sobie generalnie radzi w konfliktach i stawianiu granic? Bo z jednej strony interwencja w szkole ukrocisz zabieranie telefonu i rzucanie plecakiem ale nie nauczysz dziecka, zeby nie pozwalalo sobie wchodzic na glowe.
      Potwory bedzie zawsze napotykac, ale musi umiec ich pogonic.
      Ja z moja malo asertywna corka cwiczylam dialogi, odgrywalysmy scenki i poczatkowo corka nie umiala odpowiedziec jak cwiczylysmy, ale z czasem zaczela az juz moja pomoc stala sie zbedna. Duzo z nia rozmawialam nt. stawiania granic, tlumaczylam, ze moze i inni zle sie zachowuja, ale to ona musi umiec im powiedziec stop.
      Niektore dzieci nie potrafia powiedziec stanowczo nie, chca byc mile, usluzne, lubiane.
      Jak to dokladnie jest z tym telefonem? Jak corka jej probuje odmowic? Czy moze tamta po prostu podchodzi i mowi stanowczo - daj mi i dostaje?
    • duszyczka-ciemna Re: Szkoła 05.03.18, 07:10
      Dzięki za odpowiedzi. Córka jest okropnie nieśmiała i niestety ma to po mnie. Druga jest wulkanem energii, pewna siebie jak tato. Już na starcie dostała ode mnie te ''gorsze'' geny. Od zawsze chodziła na tańce, plastykę, balet..no na co chciała, żeby podnieść swoja samoocenę i poradzić sobie z nieśmiałością,chciałam ją tym wzmocnić. Teraz chciała iść na karate i łyżwy. No i super sobie radzi. To podnosi jej samoocenę, ma o czym mówić, jest pewniejsza siebie. Dziecko ma hasło w telefonie, więc albo powiedziała dziewczynce to hasło, albo tamta jej wyrwała tel. podczas grania. Często ze sobą rozmawiamy, o szkole, kolegach i naprawdę nie wiem, czemu tyle miesięcy milczała!!!Jest zamknięta w sobie, ale aż tak?No jestem załamana tym,że nic nie mówiła,czyli mi nie ufa?
      • jematkajakichmalo Re: Szkoła 05.03.18, 07:20
        To nie musi być brak zaufania. Ona się boi, że zrobisz w szkole raban i zamiast lepiej będzie gorzej. Moja córka też miała problem z jedną koleżanką, ale nie chciała, żebym interweniowała właśnie z tego względu. Spytałam ja więc czy chce, żeby tak było do końca szkoły no i przyznała mi rację. Po mojek interwencji wszystko sie zmienilo i teraz jak cos jest nie tak corka pedzi do mnie z peoblemem.
      • mamma_2012 Re: Szkoła 05.03.18, 07:39
        Ale czy córka to wszystko postrzega jako problemy czy Ty w jej opis sytuacji wdrukowałas swoje emocje z dzieciństwa? Dzieciaki robią różne głupoty, dokuczają sobie, ale liczy się szerszy kontekst. Piórnik zabiera się i sympatii i osobie, której chce się dokuczyc.
        Może córka czuje, że te akcje nie są wyrazem niechęci i dlatego nic ci nie mówiła?
        Dopytaj jej jak się czuje w swojej klasie. Zanim zaczniesz dzihady rozpoznaj sytuację, przemysl jak postąpić, żeby zyski przewyższyły koszty.
      • algod Re: Szkoła 05.03.18, 08:19
        A wychowawca jest rozsądny? Moja mama w podobnej sytuacji poszła do wychowawcy i powiedziała mu, że dokucza mi jedna dziewczynka, ale ja za nic nie chcę wyjść na skarżypytę, więc czy dałby radę tak mi pomóc, żeby nie ujawniać, że się skarżyłam. No i on faktycznie załatwił to w ten sposób - na zasadzie, że to on sam zauważył problem.
        Ja też bardzo długo nie mówiłam mamie, że mam kłopot, chociaż miałam z nią dobry kontakt. Po prostu uważałam, że szkoła to moja sprawa i zasadniczo powinnam sobie sama poradzić. I uważałam tak chyba sama z siebie, nie z przekazu z domu, bo moja mama jak najbardziej była skłonna mi pomagać i w dodatku miała talent do zręcznego rozgrywania sytuacji społecznych, więc nie zdarzyło się, żeby pogorszyła sytuację.
    • sylwadomowa Re: Szkoła 05.03.18, 11:55
      Ja bym trochę zadymiła - w imię zasad. Bardziej bym zadymiła w kwestii zabierania i używania córki telefonu - to jest tak, jakby tobie ktoś co niedziela zabierał samochód, żeby nim sobie jeździć do teściowej. Nie do przyjęcia. Ręce precz od cudzej własności!
      Z rodziną chłopca pogadałabym delikatnie, gdyż jego zachowanie jest niestosowne, ale trochę dziwaczne, jakby dzieciak nie zdawał sobie sprawy, że robi coś nie tak i uważał to za zabawę, jakiś przyjacielski rytuał może.
    • purchawkapuknieta Re: Szkoła 05.03.18, 13:05
      Przeczytałam 3 razy. Gdzie jest to dręczenie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka