Dodaj do ulubionych

Czemu faceci

11.03.18, 00:03
plują na chodnik?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:09
      A kobiety nie?
      • milva24 Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:55
        W Polsce nie zauważyłam a mężczyźni się nie krępują.
      • semihora Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:24
        No akurat w Polsce nie. A faceci tak.
        • jola-kotka Re: Czemu faceci 11.03.18, 13:00
          Kobiety plujacej nie widzialam serio
    • mallard Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:16
      Myślę, że to taka atawistyczna zastępcza forma agresji wobec otoczenia wink
      • taki-sobie-nick Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:18
        mallard napisał:

        > Myślę, że to taka atawistyczna zastępcza forma agresji wobec otoczenia wink

        Plucie koreluje negatywnie z wykształceniem. Wykształcenie zmniejsza agresję u facetów?
        • mallard Re: Czemu faceci 11.03.18, 01:06
          taki-sobie-nick napisała:

          > mallard napisał:
          >
          > > Myślę, że to taka atawistyczna zastępcza forma agresji wobec otoczenia wink
          >
          > Plucie koreluje negatywnie z wykształceniem. Wykształcenie zmniejsza agresję u
          > facetów?

          Człowiek wykształcony czuje się pewniej, więc jest mniej agresywny.
    • e-ness Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:19
      Albo smarkają? Blechhhh
      • taki-sobie-nick Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:22
        Plują jakoś częściej.

        Wkurzyłam się. Stoi sobie facet z psem. Czekają na zielone światło. Pies sympatyczny, ładny, podnosi łapkę, bo chciałby już iść. Facet się starannie pochyla (tak, żeby sobie butków nie opluć) i pluje! Musi?
    • milva24 Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:46
      Znaczenie terenu? Nie wypada sikać to plują.
      • taki-sobie-nick Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:47
        milva24 napisała:

        > Znaczenie terenu? Nie wypada sikać to plują.

        Niby tak, ale skąd kolega wie, czy tu napluł Jasio czy Zenek?

        Psy jednak wiedzą, czy nasikał Azor czy Burek. tongue_out
        • milva24 Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:52
          Może na "swoim" terenie wyczuwają jakoś? Pracuję w takiej sobie okolicy i gdy były niedawno te mroźne dni na chodnikach było wyraźnie widać te zamarznięte plwociny. Uświadomiłam też sobie, że mój mąż nie pluje, przynajmniej gdy idzie ze mną.
    • mikams75 Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:46
      znacza teren
      • taki-sobie-nick Teren i tak jest gminny czy miejski 11.03.18, 00:50
        mikams75 napisała:

        > znacza teren

        niezależnie od stopnia oplucia.


        • mikams75 Re: Teren i tak jest gminny czy miejski 11.03.18, 01:38
          ale kazdy mysli, ze jego plwociny sa swiezsze/lepsze/wieksze. Przeciez pluja osobniki nie majace za grosz samokrytyki.
    • aj.riszka Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:50
      Nie wszyscy plują na chodnik, czy tam gdzie popadnie smile Stawiam na brak kultury osobistej.
      • taki-sobie-nick Re: Czemu faceci 11.03.18, 00:51
        aj.riszka napisała:

        > Nie wszyscy plują na chodnik, czy tam gdzie popadnie smile


        Na szczęście!


        Stawiam na brak kultury
        > osobistej.

        To weź im zrób warsztaty z nieplucia na chodnik, i to tak, żeby się nie obrazili. tongue_out
        • aj.riszka Re: Czemu faceci 11.03.18, 01:03
          taki-sobie-nick napisała:

          > To weź im zrób warsztaty z nieplucia na chodnik, i to tak, żeby się nie obrazil
          > i. tongue_out

          1. Ha, nie miałabym odwagi, nawet za najcięższe pieniądze tego świata smile
          2. A nawet gdyby, nikt się nie obrażał - zaufaj mi, to syzyfowa praca.
          • taki-sobie-nick Re: Czemu faceci 11.03.18, 01:06

            > 1. Ha, nie miałabym odwagi, nawet za najcięższe pieniądze tego świata smile

            1. Fakt, słusznie. Należałoby im raczej wynaleźć jakiegoś macza, który byłby ich idolem i to on by tłumaczył ich językiem (no, może bez wulgaryzmów), że plucie na chodnik jest brzydkie i on tego nie robi. tongue_out


            > 2. A nawet gdyby, nikt się nie obrażał - zaufaj mi, to syzyfowa praca.

            2. W wypadku naszym, urażonych bab - owszem, ale patrz pkt. 1.
    • b.bujak Re: Czemu faceci 11.03.18, 01:05
      wg mnie z tego samego powodu, z jakiego sikają publicznie
      • taki-sobie-nick Re: Czemu faceci 11.03.18, 01:07
        b.bujak napisała:

        > wg mnie z tego samego powodu, z jakiego sikają publicznie
        >
        To znaczy z jakiego? Masz fajną sygnaturkę.
        • b.bujak Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:41
          taki-sobie-nick napisała:

          > b.bujak napisała:
          >
          > > wg mnie z tego samego powodu, z jakiego sikają publicznie
          > >
          > To znaczy z jakiego?

          sama nie wiem, czy to zwyczajne chamstwo, czy po prostu taka męska konstrukcja psychiczna, wg której nie ma potrzeby zapanowania nad fizjologią,
          przeciez można wysikać się przed wyjściem z domu/ lokalu; zatrzymac się na stacji benzynowej zamiast sikac przy drodze, wyciągnąc chusteczkę, kiedy trzeba pozbyć się gluta...
          • lellapolella Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:50
            Ja się z tobą zgadzam i dodam - plują, bo mogą, tak jak z sikaniem. Często widzę małolatów jak stoją w grupkach i gadają, słuchają muzy, zaczepiają dziewczyny, a w przerwach charkają dookoła, taki styl, czy co? Nieraz stoją z nimi panny i zero reakcji, choć w życiu nie widziałam, by któraś też pluła... Nie przeszkadza im?
      • mikams75 Re: Czemu faceci 11.03.18, 01:36
        sikaja, bo sie ochlaja piwska i im pecherz rozsadza i sobie spodnie obleja. Nie wiem natomiast, czy jak nie napluja, to sie obslinia? Chyba wiem - nie nosza sliniakow, wiec musza pluc! wink
        • b.bujak Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:23
          mikams75 napisała:

          > sikaja, bo sie ochlaja piwska i im pecherz rozsadza i sobie spodnie obleja.

          ja rozumiem, dlaczego sikają...
          chodziło mi o nagminne zjawisko sikanie w przestrzeni publicznej;
    • cauliflowerpl Re: Czemu faceci 11.03.18, 08:05
      Nie wiem, ale ja pluję i smarkam jak jeżdżę na rowerze, jest duży wysiłek i się sporo tego i owego produkuje. Ale to nie przy ludziach, w górach i lasach sobie pluję.
      Może dla nich chodzenie to taki wysiłek?
      Sądząc po panach typu Homer Simpson... dla niektórych zejście z sofy to już wysiłek, więc skłaniam się ku mojej teorii.
      • ykke Re: Czemu faceci 11.03.18, 08:11
        No kurka, Cauli..., a ja wciąż nie umiem smarknąć na bok, więc wszystko w rękawicę zawsze muszę smile
        • cauliflowerpl Re: Czemu faceci 11.03.18, 08:21
          Zatykasz jedną dziurkę, nabierasz dużo powietrza i wydmuchujesz gwałtownie, ale tak naprawdę szybko.
          Kwestia treningu big_grin
          Jak to ułatwia życie...
          • jola-kotka Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:59
            Blee
            • default Re: Czemu faceci 11.03.18, 13:09
              A noszenie w kieszeni gila zawinietego w chusteczke juz nie jest bleeee ?
            • cauliflowerpl Re: Czemu faceci 11.03.18, 13:27
              A co w tym bardziej blee od tego, że już i tak jestem spocona jak świnia i śmierdzę potem?
              Są sytuacje, w których jestem człowiekiem, a nie jakąś cholerną damą.
          • ykke Re: Czemu faceci 11.03.18, 13:55
            No. I ramię zawsze obryzgane mamsmile)
    • ina_nova Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:54
      Może to takie "obsikanie" terytorium
    • jola-kotka Re: Czemu faceci 11.03.18, 12:58
      Ci co pluja to buraki do kwadratu jak takiego widze wymiotowac mam ochote
    • woman_in_love bo ich matka nie nauczyła, oczywiście córkę uczyła 11.03.18, 15:17
      mówiąc - córciu:
      1) dziewczynkom nie wypada pluć na chodnik
      2) dziewczynkom nie wypada sikać w bramie,
      3) dziewczynki się tak nie zachowują,
      4) jak będziesz się tak zachowywała to nikt cię nie zechce...
      ....
      ....
      ....
    • kochamruskieileniwe Re: Czemu faceci 11.03.18, 18:37
      Hehehe . Takie lekkie OT

      Nie lubię plucia, ale plucie w Europie to pikuś.
      Kobiet europejskich plujących i charkających publicznie nie spotkałam.
      Za to w Chinach - podziwiałam przepiękną chińską młoda dziewczynę. Naprawdę, była piękna, ładnie się poruszala itp itd.
      I naglę - głęboki chark i odplunięcie. Na ulicę.
      big_grin
      Teoretycznie zwyczaj zakazany i podlegający mandatom. W praktyce - przyzwyczajenie silniejsze. Zawsze się bałam, że mi taki soczysty chark trafi na buty....Ale, nie - mają wprawę wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka