Na początku lutego dopadlo mnie zapalenie płuc (przeleczone antybiotykiem) i od tamtej pory nie mogę dojść do siebie

kaszel mi nie minal mimo brania sterydow. Rtg płuc ok. Osluchowo przeważnie ok, czasem słychać coś w oskrzelach. Wczoraj miałam okropne duszności i swisty, dziś zmiana leków do inhalacji. No zesz kiedy to się skończy wszystko..