Dodaj do ulubionych

Lekarstwo na autyzm.

18.03.18, 07:37
Z ostatniej chwili! Chce się pochwalić ogromnym sukcesem poradni Be Well by Mauricz i Małgorzata Ostrowska. 5-letni chłopiec, który od roku był pod nasza opieką z ciężkim przypadkiem autyzmu, właśnie dostał cofnięcie orzeczenia o autyzmie, rodzice nie wierzą po prostu! W ciągu przeszło 2 lat wydali majątek na konsultacje, badania i różne formy pomocy. Chłopak dalej okaleczał się, był wrogo/alienacyjnie nastawiony do obcych, nie mówił. Po roku współpracy zdrowe dziecko! Autyzm jest chorobą metaboliczną! Gosia, jestem z Ciebie taki dumny!!! Gratulacje i jednocześnie podziękowania dla chłopca i rodziców za współpracę i wytrwanie. Bywało ciężko, bywały chwile zwątpienia, ale koniec końców nasza wspólna praca pozwoliły na zmiane orzeczenia na temat autyzmu
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 07:41
      Można znaleźć wpis i komentarze na FB.Pan jest guru od dietetyki.To że on wypisuje banialuki to jedna sprawa, bardziej przeraziły mnie zachwycone komentarze pod jego wpisem.
      • jan.kran Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 07:44
        Zastanawiam się czy można w Polsce wypisywać bez konsekwencji takie bzdury, facet nie jest lekarzem i nie sądzę żeby miał naukowe podstawy udowadniające to co pisze.
        • little_fish Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 07:59
          Jak widać można ☹️
        • joa66 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 09:05
          To FB jest polski?
        • lady-z-gaga Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 13:40
          >Zastanawiam się czy można w Polsce wypisywać bez konsekwencji takie bzdury,

          A gdzie nie można? W Norwegii?
        • nangaparbat3 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 14:39
          Też się przerazilam, myślalam, że zwariowalaś.
          A u nas wszystko mozna wypisywać i ludzie wszystko lykają, byle prosciutkie było.
          • joa66 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 16:21
            U was tak można, nanga?
            • nangaparbat3 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 16:44
              Tak, u nas tak mozna.
              A Ty wyjechałaś?
              • joa66 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 16:50
                Nie, nie wyjechałam. U nas ludzie piszą krytyczne komentarze pod tym tekstem. I u nas procent osób wierzących w 'alternatywne" cuda ozdrowieńcze mieści się w średniej europejskiej. U nas nawet na tym forum ludzie krytykują ten proceder. Ale rozumiem, że u Was jest inaczej.
                • nangaparbat3 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 17:58
                  Czy to że sie mieścimy w średniej europejskiej sprawia, że jest inaczej?
                  Mozna u nas zamieszczać w mediach najbardziej bzdurne reklamy, bzdurne i szkodliwe. I jesteśmy w czolówce spozywających leki bez recepty. Nie wiem, czy aktualnie na pierwszym czy na trzecim miejscu, ale jakoś tak.
                  • joa66 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 18:05
                    Nie nie oznacza. To Ty zaczełaś od "u nas", więc podjełam temat. Piszę po prostu jak jest u nas. U Was " ludzie wszystko lykają, byle prosciutkie było". U nas nie - co widac chociażby w komentarzach pod postem na FB i w tym wątku.
                    • joa66 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 18:07
                      P.S. pomijam już komentarz z pytaniem "czy wyjechałam" sugerujący, że gdzieś ludzie są bardziej krytyczni i nie łykają wszytskiego". Bardzo smutne jest "u Was", nanga.
                      • nangaparbat3 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 18:20
                        Nie, to ty zasugerowałaś, że jesteś gdzie indziej. Wystarczyloby, gdybys na moje "u nas" napisała, ze ty uwazasz, że "u nas " jest inaczej - byłoby OK.
                        • joa66 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 18:26
                          Nie, ja tego nie sugerowałam smile
                • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:06
                  Mysle ze komentarze sa moderowane i jak ktos smie watpic to sie ten komentarz usuwa.
                  Po drugie czesto komentuja ludzie ktorzy nie maja pojecia (i potem ci podsuwaja - a wiesz podobno jakiegos chlopczyka dieta wyleczyli!) albo ludzie ktorzy ciagle maja nadzieje ze jednak ich dziecko jest chote i da sie wyleczyc
        • bi_scotti Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 19:38
          jan.kran napisała:

          > Zastanawiam się czy można w Polsce wypisywać bez konsekwencji takie bzdury

          A gdzies na swiecie nie mozna? That's new suspicious C'mon, Internet wszystko wytrzyma vide casus Jenny McCarthy i co sie wciaz dzieje w temacie vaccinations uncertain Wake up, Jan Kran - opisy cudownych uleczen raka, diabetes, MS czy de facto czegokolwiek, lacznie z autyzmem, Uncle Google znajdzie Ci na kilogramy sad Life.
      • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:26
        Tonacy brzytwy sie chwyta. Niestety uncertain
      • lady-z-gaga Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 13:43
        To ciekawe, bo ja widzę mnostwo krytycznych, a nawet obraźliwych komentarzy pod jego wpisem.
      • hufu [...] 30.11.18, 08:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • katie3001 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 08:59
          Ja też słyszałam, że osobom z zaburzeniami ADHD, ADD, autyzmem i nawet z AZS pomaga oczyszczenie z metali ciezkich. Warto zrobić analizę pierwiastkową włosa.
          • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:07
            Tyle ze analiza pierwiastlowa wlosa to sciema.
          • babcia.stefa Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 12:50
            Niech zgadnę, w maglu?
    • koza_w_rajtuzach Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:22
      Może jakiś link do niego podaj? Jestem ciekawa komentarzy.
    • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:29
      Na ich wallu nic takiego nie ma uncertain
      • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:57
        Tu jest na jego wallu. m.facebook.com/jakub.mauricz?feed_ufi=comments Niestety ja musle ze on nie ma bladego pojecia o autyzmie
        • nangaparbat3 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 14:42
          Zadziwiające.
    • izak31 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:37
      Nie wierze w coś takiego ale gdzieś czytałam,że może być związek między autyzmem a mutacją genu MTHFR. Powoduje ona wysoki poziom homocysteiny co przekłada się na rozkład substancji cięzkich i toksyn w organizmie. Dlatego była nagonka na szczepionki bo dziecko z wysokim poziom homo nie potrafi poradzić sobie z jej wszystkimi składnikami i dzieje się to co się dzieje. Zbijanie homocysteiny polega na suplementacji kwasu foliowego, witamin z grupy B w postacji częsciowo zmetylowanej i diecie bezglutenowej. Niektórzy twierdzą, że stan autystyków poprawia się po przejsciu na dietę bezglutenową. Rozwój medycyny spowodował,że kobiety z mutacją genu MTHFR rodzą dzieci i przekazują te geny dalej. Warto przed zaszczepieniem dziecka zbadać mu poziom homocysteiny - badanie z krwi. Nie zaszkodzi.
      • konsta-is-me Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 15:44
        A wczesniej z taka mutacja nie rodzily?
        • izak31 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 17:10
          Nie szczególnie bo mutacja genu MTHFR u kobiet powoduje m.in poronienia nawykowe.
          • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:39
            izak31 napisała:

            > Nie szczególnie bo mutacja genu MTHFR u kobiet powoduje m.in poronienia nawykow
            > e.
            >

            Nieprawda.
            Mutację MTHFR ma około 50% ludzi. Poronienia nawykowe mają różne przyczyny, często niemożliwe do wskazania. Ale ludzie lubią proste recepty, więc teraz jest szał na tę mutację.
      • lucy-luka Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 16:27
        Mam znajomych, którzy chwytając się wszystkiego próbowali wyleczyć syna z autyzmu - były i suplementy i diety, w tym właśnie bezglutenowa. I co? I nic, terapia i pogodzenie się z niepełnosprawnością dziecka daje o wiele więcej dobrego. Wrócili do normalnego żywienia młodego, chodzi do przedszkola specjalnego i tyle.
      • claudel6 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 22:16
        o matko. jeśli to prawda, to by znaczyło, że ta cała histeria na temat powiązania autyzmu i szczepionek jednak ma jakieś uzasadnienie w rzeczywistości.
      • piernicola Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 22:18
        Na pewno dobrze zrozumiałaś te badania? Z tego, co wiem to właśnie ekspozycja na metale ciężkie (np. u robotników pracujących z dużymi dawkami ołowiu) może powodować wzrost poziomu homocysteiny we krwi. A nie wysoki uwarunkowany genetycznie poziom homocysteiny "przekłada się na rozkład substancji ciężkich".

        W każdym razie nie ma to żadnego wpływu na bezpieczeństwo szczepień i ich rzekomy związek z autyzmem (który nigdy nie istniał, przypomnę, badania które na to wskazywały były w 100% sfałszowane, a A. Wakefield, który się tego dopuścił został napiętnowany w świecie naukowym i pozbawiony prawa wykonywania zawodu).
      • memphis90 Re: Lekarstwo na autyzm. 19.03.18, 17:43
        Tyle tylko, że u dzieci z autyzmem przeprowadza się diagnostykę metaboliczną, w tym profil aminokwasów, więc zależność autyzm/homocysteina już by "wyszedł" w badaniach.
      • hanusinamama Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:33
        Wiesz co tyle ze masa ludzi ma podwyższony poziom homocysteiny. teraz to badanie sie zrobiło modne i nagle sie okazuje ze naprawde masa ludzi. Np zleca sie kobietom po kilku poronieniach. I nagle okazuje sie ze masa znajomych to ma. I jakos nikt z nich nie ma autyzmu. Szacuje sie ze nawet 40 %. Wiec zwyczajnie czesc autyztyków łapie sie na to 40%
      • baba_za_kolkiem Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:35
        Jeny co za bzdury... przeciez autyzm byl juz kiedy jeszcze nie bylo szczepionek.... polecam poczytac np Neuroplemiona.
    • leann32 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:43
      Zięba tak samo p...doli a zapraszają go do telewizji. W mojej opini na to co tacy ludzie wyprawiają powinien byc pragraf. Przeicez on wypisuje ze badania np. mammografia powoduje raka.
      Jak ktos jest chory paliatywnie to jeszcze pol biedy ale sa ludzie ktorzy zamiast chemioterapii kupuja jego lewoskrętną witaminę.
      • milka_milka Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 08:48
        Ale to nie tylko Zięba, są odpowiednie badania, które dowodzą, ze przy mammografii ulegają zmiażdżeniu tkanki i w określonych przypadkach może to mieć wpływ na powstawanie nowotworu.
        Mammografia jest bardzo dyskusyjnym badaniem, dużo lepszy jest rezonans piersi, tylko niestety 10x droższy.
        • ida_listopadowa Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 09:01
          Kazde naswietlanie moze byc przyczynkiem do raka, wiec sie nimi nie szafuje. Rezonans ma tez swoje minusy - czesto pokazuje cos, czego nie ma. Natomiast duzy plus tego badania to nagranie: moze go obejrzec kilku lekarzy, a np przy usg tylko jeden.
          Mammografia jest jednak najtansza metoda do badan przesiewowych, masowych, stad tak to wyglada
          • mamusia1999 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 12:18
            wygląda to tak, że po sukcesie wymazów PAP mammografia była wielką nadzieją onkologii na walkę z rakiem piersi. niestety wg jedynych badań na odpowiednią skalę (Gigerenzer) ta nadzieja się nie potwierdziła. wg tych badań do 50 r.ż. badania przesiewowe większego sensu nie mają, a i potem niewiele większy . Z 1000 przesiewanych umrze na raka piersi 3, nieprzesiewanych 4 (przy czym coraz więcej onkologii uważa że efekt jest jeszcze słabszy i bliski zera). Za to 1 na 10000 umrze na wywołanego prześwietlenie raka piersi. Dodatkowo screening uczyni z wielu kobiet zupełnie niepotrzebnie pacjentki onkologiczne, bo pokazany carcinom in situ nigdy by się nie rozwinął do poziomu zagrażającemu życiu i zdrowiu. Mogą w wyniku naświetlania i chemii za to umrzeć na choroby z nich wynikające, nie mówiąc o jakości życia.
            Tez bym wolała, żeby było inaczej. Chodzić sobie na mamo jak na cytologię i mieć święty spokój.
            Oczywiście nie należy mylić "przesiewu" z wyjaśnianiem zaobserwowanych inna metodą zmian i kontroli pacjentek z predyspozycją.
            • kk345 Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 20:06
              >1 na 10000 umrze na wywołanego prześwietlenie raka piersi.
              Daj źródło, bo nie znajduję potwierdzenia takiej tezy.
          • jan.kran Re: Lekarstwo na autyzm. 19.03.18, 09:15
            Jakub Mauricz.
            Moi drodzy,
            Chciałbym się odnieść do mojego ostatniego posta, który poruszył tak wiele emocji.
            Chciałbym Wszystkich bardzo przeprosić za zaistniałą sytuację oraz niefortunny dobór słów. Moja emocjonalna wypowiedz zawierała zbyt dużo skrótów myślowych, które wywołały więcej złego, niż dobrego. Bardzo żałuje tego co się stało, a swoje przeprosiny chciałbym w pierwszej kolejności skierować do moich przyjaciół - Rodziców naszego małego Pacjenta, którzy ciesząc się z postępów, jakie udało Nam się wspólnie osiągnąć, zostali wciągnięci przez mnie w całą tą sytuacje. Kasiu i Pawle przepraszam Was.
            Do Was z kolei wszystkich chciałbym skierować kilka słów wyjaśnień.
            Autyzm jest pojęciem bardzo szerokim i wielowymiarowym. Jedną z jego przyczyn mogą być zaburzenia metaboliczne, które mają nie do końca zdiagnozowane podłoże, co nie pozwala jasno sklasyfikować metod leczenia. Autyzm jest stanem, którego nie da się w pełni wyleczyć tak, jak np. infekcji. Autyzmu można natomiast wprowadzić w stan remisji. Efekt taki udało Nam się osiągnąć dzięki połączniu pełnej diagnostyki małego Pacjenta oraz odpowiedniej dietoterapii. Wielką pracę wykonali przy tym Rodzice, którym jako jedynym należą się tak naprawdę wyrazy uznania.
            Oczywistością jest, iż całkowite zażegnanie autyzmu jest niemożliwe.
            Użycie przeze mnie określenia „zdrowy” było całkowicie nie na miejscu i wprowadziło w błąd Wszystkich. Użyłem go w silnych emocjach, ciesząc się wraz z Rodzicami, z naszych wspólnych małych sukcesów. Dzięki wspólnej pracy kontakt z naszym małym Pacjentem uległ znacznej poprawie. Chłopiec ma wyraźne lepsze samopoczucie oraz lepszy jest z nim kontakt. Nie jest to jednak stan całkowitego wyleczenia.
            Tym samym, jeśli u kogoś z Was lub Waszych bliskich rozbudziłem nadzieje, na całkowite i trwałe zażegnanie autyzmu, to bardzo przepraszam
            • jan.kran Re: Lekarstwo na autyzm. 19.03.18, 09:17
              Wczorajszy wpis na FB.Szybko sié wycofał.Niestety sporo szarlatanów nadal żeruje na desperacji rodziców .
              .
            • memphis90 Re: Lekarstwo na autyzm. 19.03.18, 17:48
              Pan nie ma.pojecia o czym mówi uncertain Nie ma zielonego pojęcia o chorobach metabolicznych dzieci (kwasice organiczne, aminoacydopatie, choroby spichrzeniowe i in), o diagnostyce chorób metabolicznych, o objawach chorób metabolicznych i ich leczeniu. Baaaardzo jestem ciekawa na czym właściwie polegała ta jego "dietoterapia"?
            • babcia.stefa Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 13:04
              A, "ma wyraźne lepsze samopoczucie", znaczy, wyje nie 30 razy na dobę tylko 28, "lepszy jest z nim kontakt", znaczy zamiast spuszczać głowę, tylko nie patrzy na osobę, która do niego coś mówi. Zaiste sukces.
          • boo-boo Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:40
            "Natomiast duzy plus tego badania to nagranie: moze go obejrzec kilku lekarzy, a np przy usg tylko jeden."
            ???
    • chyba.ze Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 09:19
      jan.kran napisała:

      > 5-letni chłopiec, który od roku był pod nasza opie
      > ką z ciężkim przypadkiem autyzmu, właśnie dostał cofnięcie orzeczenia o autyzmi
      > e,

      I z czego się tu cieszyć?
      • princesswhitewolf Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 10:57
        z cofniecia orzeczenia?
        • thea19 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 13:00
          a co daje cofniecie orzeczenia skoro dziecko dalej ma autyzm?
          • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 13:03
            No jak to co? Mozesz go poslac do masowki (co moglas i wczesniej) tyle ze bez zadnych ulatwien nauczyciela cienia itd. No i zero terapii.
            Tylko brac
            • thea19 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:08
              ale z orzeczeniem tez moge poslac do masowki. nie ma obowiazku go okazywac przeciez.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 15:39
      U, srogo. Na szczęście w komentarzach głównie krytyczne głosy.

      Generalnie panu peron odjechał w stronę Tworek.
    • ida_listopadowa Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 16:30
      Poczytałam troche tych komentarzy pod postem i nabrałam wrażenia że pan jest niedouczonym megalomanem. Pomijając wszystko inne pod zdjęciem głównym jest ciekawy podpis, a mianowicie "naku...acz szwadronów". To ja chyba nie mam więcej pytań
    • undoo Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 18:35
      "Autyzm jest chorobą metaboliczną!"
      A moge prosic o dokumentacje medyczna tego odkrycia? I czy na pewno to byl autyzm, a nie autyzmo-podobne objawy innej jednostki chorobowej czy zespolu chorob?
      • 45rtg Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:10
        undoo napisała:

        > "Autyzm jest chorobą metaboliczną!"
        > A moge prosic o dokumentacje medyczna tego odkrycia? I czy na pewno to byl auty
        > zm, a nie autyzmo-podobne objawy innej jednostki chorobowej czy zespolu chorob?

        Nie, żebym tu bronił tej metabolicznej, ale tak właściwie, to znane jest w końcu jakieś przybliżone pochodzenie autyzmu? Etiologia, znaczy?

        • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:30
          Nie.
          Jest parę teorii, mniej lub bardziej prawdopodobnych, ale generalnie - nie, nie jest zbadane.
          Jak tu zresztą cokolwiek sensownego zbadać, skoro nie ma badań klinicznych "na autyzm". A do tego diagnostyka (bo już pal licho, że objawowa) jest jaka jest.
          • 45rtg Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:42
            aerra napisał(a):

            > Nie.
            > Jest parę teorii, mniej lub bardziej prawdopodobnych, ale generalnie - nie, nie
            > jest zbadane.

            No to w sumie szukanie przeciwdziałania w diecie nie jest takie znowu głupie, nawet, jeżeli robione na ślepo. A nuż się trafi.
            • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:46
              Problem w tym ze zeby zbilansowac diete komus kto i tak nie chce jesc (wybiorczosc pokarmowa) jest wystarczajaco trudno bez wykluczania glutenu i cukru.
              • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:51
                I nabialu! Nie zapominajmy o toksycznym mleku. I rybach co rtec maja...
                • makurokurosek Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 13:00
                  Co nie zmienia faktu, że zwłaszcza w przypadku dzieci czy z autyzmem czy z zaburzeniami typu ADHD, zaburzeń koncentracji, trudności w nauce dieta jest bardzo istotna, bo część barwników/konserwantów wpływa na zwiększanie niepożądanych zachowań.
                  Oczywiście twierdzenie, że te zaburzenia wynikają z diety jest nadużyciem, ale wpływ diety jest tu jednak bardzo istotny na osłabienie pewnych zachowań.
                  • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 13:04
                    tyle ze dowody na to mocno anegdotyczne
                    • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 13:07
                      www.webmd.com/add-adhd/what-is-the-feingold-diet
                      Dziala byc moze na tych co byli wrazliwi na “chemie”. Na reszte nie dziala.
                      • makurokurosek Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:58
                        Nawet artykuł który zalinkowałaś, mimo że nie jest artykułem medycznym wskazuje że w wielu przypadkach istnieje zależność między zaburzeniami, a dietą.
                        Ja zazwyczaj w takich dyskusja wolę podpierać się artykułami medycznymi. Podaję link do jednego z nich, choć tych artykułów jest naprawdę dużo i wszystkie potwierdzają znaczny wpływ diety na objawy ADHD, braku koncentracji nie jako przyczyny ale jako czynnika wpływającego na nasilenie objawów. Jeżeli wiemy, że konkretne dodatki wpływają na nasilenie objawów to czy nie lepiej je wyeliminować.

                        pediatrics.aappublications.org/content/139/2/e20162027

                        Oczywiście jeżeli będziesz chciała podrzucę więcej linków.
                        • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:03
                          Trzeba czytac ze zrozumieniem. Artykul mowi wylacznie o tym ze jesli ktos byl nadwrazliwy na substancje tolsyczne to wykluczenie ich pomoglo. Nie mialo to nic wspolnego z wyleczeniem z autyzmu czy adhd.
                          “Although these cross-sectional associations do not establish causality, they raise the question of whether low adherence to a Mediterranean diet might play a role in ADHD development. Our data support the notion that not only “specific nutrients” but also the “whole diet” should be considered in ADHD.”
                          • makurokurosek Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:11
                            "Trzeba czytac ze zrozumieniem. Artykul mowi wylacznie o tym ze jesli ktos byl nadwrazliwy na substancje tolsyczne to wykluczenie ich pomoglo. Nie mialo to nic wspolnego z wyleczeniem z autyzmu czy adhd."

                            Czy ja gdziekolwiek napisałam, że dieta leczy z autyzmu. Specjalnie aby nie było nawet takich sugestii napisałam, że nieprawidłowa dieta wpływa na nasilenie objawów, a nie że je wywołuje.
                            Co nie zmienia faktu, że rodzice w pierwszej kolejności winni zająć się dietą dziecka.
              • 45rtg Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:54
                ichi51e napisała:

                > Problem w tym ze zeby zbilansowac diete komus kto i tak nie chce jesc (wybiorcz
                > osc pokarmowa) jest wystarczajaco trudno bez wykluczania glutenu i cukru.

                A ja też wcale nie twierdzę, że to by miało być łatwe. Ani, że skuteczne inaczej niż głównie przypadkiem.
        • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:41
          Genetyczne najpewniej
          • 45rtg Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 11:46
            ichi51e napisała:

            > Genetyczne najpewniej

            No ale same geny nie walą na mózg, a dopiero to, co wyszło z ekspresji. Czyli niewłaściwa struktura, lub niewłaściwa biochemia, na której to chodzi.
            • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 12:13
              Jakąś chwilę temu dość popularne były badania na temat nadmiaru progesteronu jako przyczyny.
              Trwają też badania dotyczące wielkości jądra migdałowatego (i ilości neuronów w nim) a związku z zaburzeniami autystycznymi.
        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:22
          Ostatnia teoria jest taka, ze choroba wynika z nieprawidlowosci wystepujacych na etapie tzw. neuronal pruning. Kazde dziecko na wczesnym etapie ma duzo polaczen miedzy neuronami, ktore na pewnym etapie rozwoju ulegaja tzw. pruning czyli przystrzyzeniu - zostaja tylko najlepsze, najbardziej wykorzystywane sciezki - to co niepotrzebne jest ciete. Takie strzyzenie jest wydarzeniem naglym i szybkim w zyciu kazdego czlowieka. W atyzmie podejrzewa sie, ze wycina sie za duzo.
          Jedna z przyczyn moze byc nieprawdilowa ilosc bodzcow rozwojowych - np. niedostateczne aktywizowanie dziecka. Nie jest tajemnica, ze dziecko wychowane w niesprzyjajacych warunkach intelektualnych (przypadki dzieci wychowanych ze zwierzetami, zamknietymi w klatach, czy ostatnio przypadek dziecka w bagazniku) wskazuja, ze przy brakach bodzcow mozg ulega atrofii, nie do cofniecia. Byc moze podobnie dzieje sie w autyzmie. Ale to tylko jedna z teorii.
          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 18:41
            Od kiedy to jest ostatnia teoria? Zwalanie zaburzeń na rodziców, głównie matki - wszystkie te teorie tym, że autyzm to wina "zimnego chowu" to nie dość, że bzdura i to szkodliwa, a na dodatek strasznie stara.
            I jakie "niedostateczne aktywizowanie" w przypadku niemowlęcia?
            • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 19:03
              Bzdurna teoria. Gdyby byla prawda to moja corka nie mialaby autyzmu, za autyzm mialyby no dzieci rodzicow z patologii itd.
              • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:03
                Nie wiem, czy bzdurną ale dużo sie o tym pisze ostatnio.
                www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/25845529/
            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 19:56
              O jakim zimnym chowie piszesz? Bo ja nic takiego nie napisałam...? To do mnie?
              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 19:59
                Pisalas o slabym aktywizowaniu niemowlaka co jest totalna bzdura, podobnie jak teoria matki-lodowki.
                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:03
                  Po prostu nie zrozumiałaś. Zdarza sie.
              • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 22:28
                Nie napisałam, że ta teoria jest tożsama z teorią "zimnego chowu", ale są z jednej kategorii. Wmówmy rodzicom, że jakby nie ich niewłaściwe metody, to dziecko byłoby, hop-siup, całkowicie neurotypowe.
                Poza tym jesteśmy na polskim forum i spokojnie możesz używać polskich określeń. Jak masz z tym problem to proszę: "neurony lustrzane" i "przycinanie neuronów".
                Moje dziecko akurat z mimiką nie ma problemu - ekspresję ma prawidłową, a z kontaktem wzrokowym do czasu pójścia do szkoły też specjalnego problemu nie było (teraz jest, ale niezbyt duży - nasila się jak młody jest przestymulowany, czy w nowej dla niego sytuacji, ale tez nie jakoś drastycznie). I co? I nico. Nie wszyscy autycy, czy aspi mają zaburzoną mimikę, nie wszyscy mają problem z kontaktem wzrokowym, co zresztą można wyćwiczyć.
                • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 00:22
                  Ja tez to tak zrozumialam.
                • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 00:55
                  Dokladnie. Moja corka czasem ma kontakt wzrokowy 'az za bardzo': wie, ze patrzenie w oczy jest wazne i jesli bardzo zalezy jej zeby komunikat dotarl do odbiorcy to niemal 'wypali' cie oczami.
            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:01
              "I jakie "niedostateczne aktywizowanie" w przypadku niemowlęcia?"

              Dawno o tym czytałam, już nie pamiętam wiele. Chodziło o twarze, zdaje się. Na tym etapie następuje rozwój tzw mirror neurons, które pomagają w ogólno pojętej socjalizacji i wyuczeniu wzorcow zachowań między ludźmi. Czyli w skrócie - śmiejemy się do dziecka w danej sytuacji, dziecko koduje ten wzorzec zachowania, uczy się uśmiechać zwrotnie. Mamy smutną minę, dziecko odwzorowuje podobną minę w danej sytuacji. Bez tych wzorców dziecko nie nauczy się rozpoznawania wyrazów twarzy, bo nie utworzą siebie niego mirror neurons - wydaje mi się że o taką stymulacje chodziło. Twarze, kontakt wzrokowy, mimika.
              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:14
                Ach...i myslisz, ze wszyscy rodzice dzieci autystycznych to roboty bez mimiki? Ciekawe...
                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:33
                  Nic takiego nie napisalam. Napisalam o jednej z teorii, ktora laczy w sobie teorie neuronal pruning i teorie mirror neurons. Jesli, zamiast doczytac w literaturze naukowej, wolisz udowadniac, ze jestem wielbladem i pisze cos o zimnym chowie, albo robotach bez mimiki, to wybacz, ale wylacze sie z tej rozmowy, bo mnie takie rozmowy nie interesuja.
                  Sa rowniez inne teorie, np. o inflamacji microglia. Ale nie bede pisac, bo znowu mi cos imputujesz, bo nie zrozumiesz.
                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:45
                    Ty nie rozumiesz teorii, na ktora sie powolujesz. Mozesz pisac 'mirror neurons' czyli neurony lustrzane. Zabrzmi naukowo ale clou tej teorii to zwalanie winy za autyzm na rodzicow/opiekunow a to wierutna bzdura. Podobna byla wlasnie teoria zimnych matek, ktore nie okazywaly uczuc -tez bzdurna. Autyzm dosiega kazdej rasy i grupy spolecznej. Zalinkowalam bardzo dobry ted talk o ,miedzy innymi, przyczynach autyzmu tylko ani ty ani pan 'pokonamy autyzm' nie obejrzeliscie bo i po co. A wiec EOT i milego zycia..
                    • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:50
                      Nie, to ty nie rozumiesz teorii o ktorej ja mowie. Bo w tej teorii nikt na nikogo nic nie zwala. Ale postanowilas sie czepic i pisac glupoty o zimnym chowie. Skoro tak wolisz to knock yourself out. Nie mam zamiaru uczesnticzyc w glupawych przepychankach.
                    • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:50
                      chocolatemonster napisała:

                      > Pisalas o slabym aktywizowaniu niemowlaka co jest totalna bzdura

                      To nie jest bzdura. Nie zrozumiałyście, co Brenya napisała i niepotrzebnie na nią napadacie.

                      ”Synaptic pruning” czyli usuwanie nadmiarowych połączeń nerwowych to jest jeden z podstawowych mechanizmów odpowiedzialnych za prawidłowy rozwój mózgu. Zachodzi mniej więcej od 2 roku życia. W pewnych formach autyzmu podejrzewany jest deficyt tego procesu, a w innych ”over-pruning”, więc sprawa jest skomplikowana. Pierwotna przyczyna zaburzeń nie jest znana, ale ponieważ za pruning odpowiadają bodźce z otoczenia, to podejrzewa się, że jeden z mechanizmów może polegać na niedostatku odpowiednich bodźców (i są na to dowody, które Brenya wymieniła).

                      To oczywiście nie oznacza, że za autyzm dziecka są odpowiedzialni rodzice (poza najbardziej drastycznymi przypadkami jak zamknięcie dziecka w bagażniku). Chodzi po prostu o to, że dla prawidłowego rozwoju, oprócz zapewnienia dziecku bezpieczeństwa, dobrego odżywiania, właściwego ruchu itp. niezmiernie ważna jest odpowiednia stymulacja sensoryczna i intelektualna w tym krytycznym okresie. Inna sprawa, że jeżeli dziecko ma wadę genetyczną, np. uszkodzenie genów odpowiedzialnych za pruning, to najlepsza stymulacja go nie uchroni (chociaż być może ma szansę zmniejszyć nieprawidłowości).
                      • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:55
                        Wydaje mi sie ze jednak problem jest w innym miejscu. Nie wiem czy mieliscie kiedys do czynienia z dzieckiem autystycznym to nie jest tak ze “brakuje mu symulacji sensorycznej i i telektualnej w kluczowym okresie”to sa dzieci ktore sa w ogole taka stymulacja niezainteresowane albo sa zawieszone na jednym rodzaju stymulacji - np slynne szeregowanie machanie stymulacja swiatlem... i to tak je wciaga ze ty z niczym innym sie nie mozesz przebic bo to nie jest dla nich interesujace. Wydaje mi sie ze troche skutek z przyczyna jest pomylony.
                        • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:01
                          Ichi...moja byla i stymulowana i zaintetesowana do tego stopnia, ze gdy chcialam ja na chwile polozyc na kocu zeby np umyc zeby czy pojsc do toalety to wrzeszczala i uspokajalo ja tylko spiewanie i opowiadanie o wszystkim co nas otaczalo. Kiedy miala 5 mcy i wyladowalasmy na pogotowiu z jelitowka to badajacych ja dwoch pediatrow, zupelnie o to nie pytanych, uznalo, ze dziecko rozwija sie znakomicie i jest 'do przodu'.
                          • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:02
                            Nic nie rozumiesz, w dalszym ciagu.
                        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:01
                          Bo w tej chorobie niezwykle trudno ustalic, co jest przyczyna a co skutkiem. Przeciez wiadomo, ze wiele moze siedziec w genach - np. brak albo nadmiar jakiegos bialka produkowanego przez glial cells, ktore steruja mechanizmem pruningu. I z taka wada genetyczna dziecko moze sie urodzic. Ale nie zapominajmy o tez o epigenetyce - czyli o wplywie roznych czynnikow srodowiskowych na wylaczenie/wlaczenie roznych genow poprzez mechanizm metylacji. Wiec, jak najbardziej mozliwe jest ze jakis czynnik zewnetrzny, wirus, bakteria, chemicals, czy wlasnie behawioralny moze wplynac na dzialanie pewnych genow.
                          Ale na boga, nikt nie utrzymuje, ze normalni rodzice sa "winni" autyzmu u dziecka.
                          • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:08
                            Autyzm to nie choroba. A Twoj pierwszy post nie dotyczyl genow, wirusow, bakterii i chemii tylko wlasnie bodzcow zewnetrznych (rodzicow i opiekunow i ich oddzialywania). I to jest w tej teorii bzdurne i krzywdzace.
                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:12
                              Autyzm jest choroba. Widze, ze okopalas sie w jakiejs alternatywnej rzeczywistosci, w dodatku myslisz, ze caly swiat przeciwko tobie. Sorry, ale nie ma sensu z toba dyskutowac.
                              • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:13
                                Nie jest. Jest zaburzeniem rozwojowym. Autysta nie jest chory tylko inny. Fizycznie jest zdrowy jak kazdy.
                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:20
                                  OK, taka jest obecnie nomenklatura, zeby nie nazywac autystykow chorymi. Rozumiem, nie rozkminiam, choc osobiscie mam watpliwosci. Schizofrenia jest podobnym w gruncie rzeczy schorzeniem, w tym sensie, ze tez nieznana jest etiologia, sa zarowno czynniki neurorozwojowe (bledy w migracji neuronow w istocie szarej), czyli analogia do neurorozwojowej teorii neuronal pruning. Sa podejrzane geny, sa wreszcie triggery srodowiskowe (od zatrucia metalami ciezkimi u matek w pierwszym trymestrze ciazy, po marihuane). Podobnie tajemnicze schorzenie, ale nikt nie mowi, ze schizofrenik jest inny, tylko chory.
                                  Ponadto, skoro autyzm nie jest choroba, to po co probujemy znalezc jego etiologie, po co probujemy go leczyc i czy jesli znalezlibysmy lekarstwo to ile osob by z niego nie skorzystalo. Wiec sorki, ale polityczna poprawnosc nazywania autyzmu zaburzeniem rozwojowym, ale nie choroba to tylko i wylacznie dywagacje.
                                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:24
                                    Leczyc probuja szarlatani. Normalni ludzie stosuja terapie, ktora daje efekty. Obecnie nauka (a nie pseudonauka) sklania sie ku genom. I to by bylo na tyle.
                                    • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:30
                                      Nie, obecnie nauka sklania sie ku wielu rzeczom.
                                      Do szuflady geny mozna wrzucic wszystko, bo geny zadza wszystkim. Tyle tylko, ze nic to nie mowi.
                                    • claudel6 Re: Lekarstwo na autyzm. 02.12.18, 02:21
                                      czym się różni leczenie od terapii? nazwą?
                              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:21
                                Jesli uwazasz, ze autyzm to choroba to rzeczywiscie nie mamy o czym dyskutowac.
                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:32
                                  Alez, mozesz to nazywac nawet blogoslawienstwem.
                              • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 22:34
                                Jak sama nazwa wskazuje, zaburzenia ze spektrum autyzmu to zaburzenie a nie choroba.
                                Autyzmu się NIE LECZY. To co się robi to wypracowuje się na terapii metodę kompensacji zaburzeń. Tych, które przeszkadzają, a nie wszystkich wcale. I nie w celu wyleczenia, a zwyczajnie poprawy funkcjonowania w środowisku osób neurotypowych - bo tych jest jednak więcej. Na razie.

                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:43
                                  Autyzmu się nie leczy bo nie ma czym leczyć. Jakby bylo czym leczyć to by się go leczyło, a nie poprzestawalo na terapii, żeby wypracować kompensacje. Po cholerę mydlić oczy?
                                • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:58
                                  Ja rozumiem emocjonalny sprzeciw rodziców przeciwko nazywaniu autyzmu chorobą, chociaż z drugiej strony np. o wrodzonych wadach metabolizmu mówi się ”choroby metaboliczne” i nikt nie protestuje. Ale to, że ”autyzmu się nie leczy” to też nie jest wykute w skale. Po pierwsze, wrodzone wady można leczyć na poziomie genów i jeśli uda się zidentyfikować mutacje odpowiedzialne za autyzm, to będzie można też je naprawić (terapia genowa). Po drugie, jeśli uda się zdiagnozować nieprawidłowy rozwój mózgu odpowiednio wcześnie, to można sobie wyobrazić interwencje farmakologiczne, które mogą mu zapobiec (np. właściwa regulacja białek odpowiedzialnych za ten nieszczęsny pruning). O tym się już nieśmiało wspomina w publikacjach naukowych i eksperymenty na zwierzętach są obiecujące.

                                  www.cuimc.columbia.edu/news/children-autism-have-extra-synapses-brain
                                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 00:23
                                    Alez ja tego akurat nie neguje i ciesze sie, ze sa prowadzone takie badania.
                          • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:12
                            Mi sie wydaje ze jednak dziedziczne. Spotykam wielu autystow i autystyczne rodziny. Nawet rodzenstwa miedzy ktorymi jest 20 lat i starsze bylo “trudnym dzieckiem” a dzis wiadomo ze ma Aspergera mlodsze autyzm - rozmawiasz z ojcem i tez widzisz ze specyficzny... Ja tam jak juz teraz wiem o co chodzi to tez wiem po kim moje dziecko odziedziczylo.
                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:14
                              Pytanie, czy tu wlasnie nie wchodzi kwestia mirror neurons. Dziecko, ktore ma ojca Aspergera, ktory np. unika kontaktu wzrokowego, moze wyksztalcic wlasnie taki sposob interakcji z innymi ludzmi. Ciekawe bylyby badania na rozdzielonych blizniakach...
                              • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:16
                                To tak nie dziala - wtedy dzieci jednego rodzica slepego mialyby nieobecny wzrok? Nietrzymanie kontaktu wzrokowego to bardziej zlozony problem - u nas np wyszedl zez utajony po 6 latach...
                              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:29
                                A dziecko, ktorego oboje rodzice sa NT. Usmiechaja sie , patrza i zajmuja dzieckiem w sposob optymalny?.A matka w ciazy nie palila marihuany, nie pila alkoholu, nie miala nadwagi , zadnych powiklan ciazowych, porod prawidlowy i wszystko inne tez? Zadnych innych przypadkow autyzmu w rodzinie i rodzice w wieku 26 lat. Chlopczyk- autyzm.
                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:31
                                  Ja pierdziele, alez kobieto upraszczasz.
                                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:35
                                    Alez nie. Ja dochodze do, niewygodnego dla ciebie, sedna. Coz, jaka teoria, tacy zwolennicy😁
                                    • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:45
                                      I myślisz, że tym kpiącym tonem pogrzebiesz lata neurologicznych i neuropsychologicznych badań? big_grin nie ma to jak dobre samopoczucie.
                                  • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 09:13
                                    no jasne ONA upraszcza a ty masz racje big_grinbig_grinbig_grin
                              • jan.kran Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 08:58
                                Bosz ile się tu ekspertów zleciałosmileAutyzm nie jest chorobą bo się go nie da wyleczyć. Moje dzieci dziś 29 i 32 lata mają ojca i dziadka ZA.Córka jest NT syn ZA.Byli wychowani i stymulowani tak samo,szczepieni na to samo.Jeżeli ktoś miał choć minimalny kontakt z autystami i cokolwiek czytał na ten temat nie będzie pieprzył o cudownych lekach,suplementach i podobnych pierdołach.Ja żyję od lat na codzień z Obcym i to kompletnie inna planeta i nie widzę możliwości żeby mój syn przy pomocy jakiegoś cudu został NT.Zresztą bardzo mi pasuje taki jaki jest i autyzm jest częścią jego osobowośc.




                                O
                                • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:05
                                  Wielu chorób nie da się wyleczyć, a są chorobami. A swoją drogą jaka jest definicja choroby i dlaczego autyzm który ma przecież kod ICD nie jest tak nazywany? Pytam bez podtekstów.
                                  • dziennik-niecodziennik Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 13:39
                                    Dlatego ze to jest stan umyslu. Nie choroba, po prostu stan. Twierdzic ze autyzm jest choroba to tak jakby twierdzic ze leworecznosc jest choroba.
                                    • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 14:54
                                      dziennik-niecodziennik napisała:

                                      > Dlatego ze to jest stan umyslu. Nie choroba, po prostu stan. Twierdzic ze autyz
                                      > m jest choroba to tak jakby twierdzic ze leworecznosc jest choroba.

                                      Przecież to jest umowne i granica między tym, co nazwiesz chorobą czy schorzeniem, a co zaburzeniem rozwojowym czy ”stanem” jest płynna. Czy daltonizm jest chorobą? A mukowiscydoza? A FAS? Dwa pierwsze stany są czysto genetyczne, ostatni jest wywołany przez warunki rozwoju. Jeśli przyczyny mają znaczenie dla terminologii, to jak nazwiesz schizofrenię (etiologia prawdopodobnie podobna do spektrum autyzmu)? Czy to choroba czy stan?
                                    • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 15:14
                                      dziennik-niecodziennik napisała:

                                      > Dlatego ze to jest stan umyslu. Nie choroba, po prostu stan. Twierdzic ze autyz
                                      > m jest choroba to tak jakby twierdzic ze leworecznosc jest choroba.
                                      >

                                      Autyzm to nie jest leworęczność. Nie ma terapii na leworęczność, nie dostaje się na nią orzeczenia.
                                      Problem z analogiami jest taki że są nieprecyzyjne. Dlatego pytałam jaka jest definicja choroby.
                                      • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:06
                                        Ale ta analogia jest całkiem dobra. Tylko autyzm to taka leworęczność mózgu wink I zamiast nożyczek i temperówek dla leworęcznych potrzebujesz trochę innych narzędzi.
                                        • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 17:17
                                          Rozumiem porównanie, ale nadal nie rozumiem jakie to ma znaczenie w definicji choroby. Taka na przykład cukrzyca też wymaga odpowiednich narzędzi, a nie nazywamy jej stanem organizmu tylko chorobą.

                                          Nie twierdzę że autyzm powinien być nazywany chorobą, tylko zastanawiam się z jakiego powodu nie jest. Chodzi o brak jednoznacznej definicji, szeroką skalę problemu, czy tylko o spełnienie postulatu o niestygmatyzowaniu?
                                          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:27
                                            To masz, cytat z synapsis.org:

                                            Autyzm to nie chorobą. Oficjalna medycyna, w tym klasyfikacja ICD, traktuje autyzm i inne zaburzenia ASD jako stan, a nie chorobę. Jedna z klasycznych definicji medycznych mówi, że z chorobą mamy do czynienia wówczas, gdy mamy konkretne i znane przyczyny oraz dynamikę przebiegu. W przypadku ASD, pomimo znaczącego postępu wiedzy, wciąż niewiele wiemy o etiologii (przyczynach), nie mamy zbadanego przebiegu na poziomie molekularnym. To, co przy aktualnej wiedzy, także przemawia za tym, że ASD to zaburzenia to fakt, że w znaczącym stopniu po okresie dzieciństwa mamy w przypadku osób z ASD do czynienia ze stanem w miarę stabilnym. Obecnie autyzm i inne zaburzenia z kręgu ASD zaliczamy do grupy zaburzeń neurorozwojowych. I tak są one traktowane w nowej klasyfikacji DSM V. Oznacza to, że w ASD obserwujemy zaburzenia funkcji zarówno od strony neurologicznej, jak i psychiatrycznej. Np. zaburzenia odbioru i przetwarzania bodźców sensorycznych to oczywiście neurologia, ale już zaburzenia w zakresie teorii umysłu mają charakter poznawczy, lokują się więc w części psychiatrycznej, przy czym należy pamiętać, że ich podłoże jest jednak neurologiczne. Mówienie o autyzmie i w ogóle o ASD jako o chorobie wynika z dość powszechnej tendencji do uproszczeń bardzo skomplikowanego tematu oraz z pewnej potoczności określenia „choroba”.
                                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:20
                                              "Jedna z klasycznych definicji medycznych mówi, że z chorobą mamy do czynienia wówczas, gdy mamy konkretne i znane przyczyny oraz dynamikę przebiegu. W przypadku ASD, pomimo znaczącego postępu wiedzy, wciąż niewiele wiemy o etiologii (przyczynach), nie mamy zbadanego przebiegu na poziomie molekularnym. To, co przy aktualnej wiedzy, także przemawia za tym, że ASD to zaburzenia "

                                              Czyli w momencie kiedy poznamy przyczynę, albo poznamy lek, to nagle jednak uznamy autyzm za chorobę? Uwielbiam takie dywagacje.
                                              • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:35
                                                brenya78 napisał(a):

                                                > Czyli w momencie kiedy poznamy przyczynę, albo poznamy lek, to nagle jednak uzn
                                                > amy autyzm za chorobę? Uwielbiam takie dywagacje.

                                                Ten cytowany fragment jest słabo napisany, ale chyba ogólnie chodzi o to, że zaburzenie (disorder) lub stan (condition) definiuje się pod kątem objawów, a chorobę (disease) bardziej od strony patofizjologii.
                                            • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:23
                                              Aerra...ja pasuje. Serio. Nie mam sily kopac sie z koniem.
                                              • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:27
                                                No właśnie nie wiem w co kopiesz i po co. Coś sobie uroilas w głowie, jakiegoś chochoła zbudowałas i mimo że już sto razy ci powiedziałam że nie to mówimy, to się uparlas że jednak mówimy.
                                • claudel6 Re: Lekarstwo na autyzm. 02.12.18, 02:25
                                  "Autyzm nie jest chorobą bo się go nie da wyleczyć."

                                  jezu, co za bzdura, zastanów się. jest nawet termin choroby nieuleczalne.
                      • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:56
                        Dzieki, ze chociaz jedna osoba zrozumiala smile
                      • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:57
                        Bzdura i to szkodliwa. Jestem bardzo ciekawa dlaczego np autyzmu nie ma dziecko panstwa naduzywajacych alkoholu, ktorzy dwulatkowi powiedza 'spadaj szczylu' a dziecko, z ktorym sie oglada ksiazeczki i czyta, spiewa, zabiera na spacery i pozwala biegac boso po trawie w ogrodzie, stosuje kapiel slowna, opowiada o swiecie, buja w kocu, kapie w morzu itd itp ma? Bo chyba wlasnie o takie stymulowanie intelektualne chodzi przy dwulatku? Czy tez dwulatkom trzeba czytac Prousta w oryginale? Jesli tak, to mea culpa, nie czytalam.
                        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:03
                          Nic w dalszym ciagu nie rozumiesz. Upraszczasz, upraszczasz, upraszczasz. Niestety z powodu ignorancji. NIKT nie powiedzial o tym o czym z uporem maniaka piszesz.
                        • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:50
                          chocolatemonster napisała:

                          > Bzdura i to szkodliwa.

                          Ale co jest bzdurą? Bo że synaptic pruning jest zaangażowany w rozwój mózgu, że ten proces jest zaburzony w schizofrenii i autyzmie i że jest on kontrolowany zarówno przez geny, jak i przez bodźce zewnętrzne - to wszystko są potwierdzone obserwacje naukowe. Natomiast dokładny mechanizm nie jest jasny i stąd hipotezy (nie ”teorie”) na temat udziału tego procesu w autyzmie. Co jest pewne, to że autyzm ma komponent genetyczny i komponent środowiskowy (czyli m. in. właśnie te nieszczęsne ”bodźce”).

                          Tu jest opisany wpływ stymulacji na rozwój mózgu

                          www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3722610/

                          Chocolate, ja Ci już kadziłam na tym forum, że bardzo Cię lubię i na pewno nie chciałabym Cię urazić. Myślę, że chodzi o nieporozumienie - nomenklatura używana przez neurobiologów (”stymulacja”, ”bodźce”) Tobie kojarzy się z wartościowaniem opieki rodziców. Odnosisz wrażenie, że ktoś tu sugeruje, że czegoś nie dopełniłaś, coś zaniedbałaś w opiece nad swoim dzieckiem - ale przecież żaden badacz tego nie zarzuca rodzicom dzieci autystycznych! Nikt nie wie dokładnie, jaki zestaw bodźców jest potrzebny do optymalnego rozwoju dziecka neurotypowego, ani tym bardziej jaka powinna być modyfikacja tych bodźców w przypadku wad genetycznych. Natomiast wiadomo, że aby pruning w ogóle działał, neurony muszą być zastymulowane, muszą ”pracować” (dlatego jest prawie pewne, że drastyczny brak bodźców w niemowlęctwie zaburza ten proces - to zostało też pokazane na modelach zwierzęcych).
                          • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 00:40
                            Akurat z Twoim pierwszym paragrafem nie polemizuje bo i nie ma z czym. Natomiast pierwszy post mojej interlokutorki zabrzmial (i nie tylko dla mnie) jak teoria podobna do 'refregirator mum'.
                            W przypadku mojej corki sugerowano nam raczej przestymulowanie ale to wynikalo z tego, ze ona zawsze byla dzieckiem wymagajacym mnostwa uwagi i to sie nie zmienilo. Wtedy tlumaczylismy sobie, ze mamy 'high need baby' a lekarze mowili,ze inteligentne dzieci to trudne dzieci. To nie chodzi o moje osobiste doswiadczenia tylko o wymowe stwierdzenia, ze np 'zeby dziecko sie dobrze rozwijalo nalezy zapewnic mu ....' sugerujace, ze w ktoryms momencie to nie zostalo (swiadomie lub nie) zapewnione. Jestem mama corki z asd, znam wiele rodzin z dziecmi z asd i wiem jak wyglada ich zycie i ile trudu i oni i ich dzieci wkladaja w to zeby jakos funkcjonowac. I kazde zdanie, ktore choc w jednej setnej sugeruje zaniedbanie rodzicow nie jest fajne. Ja wiem jak to wszystko dziala i doskonale rozumiem te mechanizmy, nie wiem dlaczego i kiedy u mojej corki (bobasa ciekawego swiata, roczniaka, ktory ulozyl wieze z klockow i patrzyl czy wszyscy bija brawo, dwulatki, ktora zamiast 'cerwony' mowila 'red' i znala mnostwo piosenek ) ktorys z tych mechanizmow sie zmienil. Pozdrawiam i odsylam do zalinkowanego przeze mnie ted talka.
                          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 00:55
                            al_sahra: ale czym innym jest: "bada się hipotezy, że wycinanie neuronów w przypadku autyzmu powiązane jest z niewłaściwą ilością stymulacji" a " W atyzmie podejrzewa sie, ze wycina sie za duzo.
                            Jedna z przyczyn moze byc nieprawdilowa ilosc bodzcow rozwojowych - np. niedostateczne aktywizowanie dziecka. Nie jest tajemnica, ze dziecko wychowane w niesprzyjajacych warunkach intelektualnych (przypadki dzieci wychowanych ze zwierzetami, zamknietymi w klatach, czy ostatnio przypadek dziecka w bagazniku) wskazuja, ze przy brakach bodzcow mozg ulega atrofii, nie do cofniecia. Byc moze podobnie dzieje sie w autyzmie" co jest cytatem z postu na który odpowiadałam i ja i chocolatemonster i ichi i jeszcze chyba ktoś.
                            Docieranie bodźców stymulujących właściwy rozwój układu nerwowego (określenie neutralne) jest zupełnie czym innym niż "niedostateczne aktywizowanie dziecka" plus do tego uwaga o totalnie skrajnych patologiach.
                            • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 00:56
                              Dziekuje! Juz myslalam, ze z moim mysleniem jest cos nie tak. Jednak nie.
                              • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 01:04
                                Przecież to oczywiste, ty masz autystyczne dziecko, ja mam autystyczne dziecko, więc same jesteśmy też autystyczne wink Co widać na załączonym obrazku, bo tłumaczy się nam jak krowie przy rowie, a my nic. I jak nic mamy też przycięte neurony, bo nie chcemy zrozumieć, że autorka wpisu napisała coś innego niż faktycznie napisała wink
                      • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:04
                        Przeciez bodzce zewnetrzne sa dostarczane przez rodzicow/opiekunow wiec o ich niedobor lub nadmiar mozna tylko obwinic rodzicow/opiekunow i takie obwinianie jest ohydne i niesprawiedliwe. Caly czas podaje przyklady dzieci patologii spolecznej, ktore autyzmu nie maja i dzieci ludzi, ktorzy wiedza, ze nie wystarczy umyc, ubrac i nakarmic.
                        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:10
                          Nikt nie wie co to sa za bodzce!
                          NIkt nie wie czy chodzi o czytanie ksiazeczek, czy np. patrzenie dziecku w oczy, czy usmiechanie sie. To jest TEORIA!
                          NIkt na nikogo winy nie zwala. FAktem jest ze dzieci wychowywane sa przez rodzicow. Faktem jest, ze te ktore sa zaniedbywane, pozbawiane jakichkolwiek bodzcow, beda mialy w rezultacie ciezkie uszkodzenie mozgu, ciezka postac autyzmu, czy jakkolwiek to nazwiesz. Sila rzeczy, wiele MOZE zalezec od interakcji rodzica z dzieckiem. Nie jest to tozsame z WINA rodzicow. Autyzm jest SPEKTRUM, interekacje z dzieckiem tez sa pewnym spektrum. Nie ma dwoch tak samo interaktujacych rodzicow. Ale to oczywiste ze zachowanie rodzicow MA wplyw na rozwoj mozgu dziecka. Jesli uwazasz inaczej, to sie mylisz. Co NIE OZNACZA, ze ktokolwiek zwala wine na rodzicow.
                          Autyzm moze miec szereg czynnikow - od genetyki, do epigenetyki. Byc moze wymaga jakiegos triggera, nikt nie wie czym jest trigger. Ale nawet jesli trigger jest w domu, to nie jest to tozsame z przypisaniem komukolwiek winy!
                          • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:20
                            Skoro nikt nie wie co to za bodzce to czemu np wymieniasz kontakt wzrokowy i mimike? Dlaczego piszesz o stymulacji intelektualnej? Oczywiscie, ze wiele zalezy od rodzica ale bzdura jest myslenie, ze jesli rodzic B czesciej usmiechalby sie do dziecka B w kluczowym momencie rozwoju to dziecko B nie mialoby autyzmu;zreszta z autyzmem dziecki sie rodzi tak, jak z kolorem oczu. Skoro dziecko rodzi sie z autyzmem to ciezko obwiniac bodzce lub 'triggery' choc oczywiscie zachowanie rodzicow nie jest bez znaczenia. Prztpomina mi sie jak matka Temple Grandin zapytala lekarza o przyczyne autyzmu corki i lekarz odpowiedzial, ze istnieje teoria, ze nieczule matki sa 'triggerem' na co matka odparla 'ale ja mam tez inne dzieci, wszystkie kocham i wychowuje tak samo a tylko Temple taka jest'. EOT.
                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 21:28
                              Wymieniam, bo np. kontakt wzrokowy i mimika siedzi u podstaw w ogole rozwoju czlowieka - bez tego nie nauczylibysmy sie jakichkolwiek interakcji z ludzmi. Poczytaj o "simulation theory" oraz "theory theory" of the mind. Mirror neurons sa wazne w simulation theory i wiele potencjalnie tlumacza. Wiec, tak, ten kontakt jest z jakiegos powodu wazny. Czy ma znaczenie w autyzmie, nie wiadomo, naukowcy to badaja. Nie mozesz zabronic badan zamykajac dyskusje w sposob jaki to robisz - bo to politycznie niepoprawne, bo olaboba to teoria zimnego chowu. Nie o to chodzi.
                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:49
                              Po drugie, nigdzie nie pisałam o stymulacji intelektualnej. Dopowiedziałas sobie do chochoła, którego sama stworzyłaś.
                              • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:50
                                O stymulacji intelektualnej pisałam ja smile.
                              • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 09:26
                                brenya78 30.11.18, 15:22
                                “Jedna z przyczyn moze byc nieprawdilowa ilosc bodzcow rozwojowych - np. niedostateczne aktywizowanie dziecka. Nie jest tajemnica, ze dziecko wychowane w niesprzyjajacych warunkach intelektualnych (przypadki dzieci wychowanych ze zwierzetami, zamknietymi w klatach, czy ostatnio przypadek dziecka w bagazniku) wskazuja, ze przy brakach bodzcow mozg ulega atrofii, nie do cofniecia. Byc moze podobnie dzieje sie w autyzmie. Ale to tylko jedna z teorii.”
                                • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:01
                                  Ja nie widzę w tym poście oskarżania rodziców o "zimnego chowu". Po pierwsze, to jeden z czynników (co nie jest równoważne że stwierdzeniem "gdyby dziecko było stymulowane poprawnie to by nie miało autyzmu"), po drugie to widać w dramatycznych zaniedbaniach, takich jak dziecko w bagażniku a nie w tym że matka za mało śpiewała..
                                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:43
                                    Coz, ja i pare innych dziewczyn tak wlasnie to zrozumialo a nie sadze zebysmy wszystkie mialy problem ze zrozumieniem slowa pisanego
                                    Ichi wkleila odpowiedni cytat i nie wiem jak inaczej go interpretowac niz to, co ja, Ichi i Aerra rozumiemy.
                                    • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:49
                                      A kilka innych zrozumiało zgodnie z intencją autorki.
                                      Naprawdę nie ma w tym poście oskarżenia, wyluzujcie.
                                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:47
                                    BTW milosc tez ma swoje miejsce w ICD a choroba nie jest. Nie chodzi o to, ze my sie zapieramy, ze skoro nasze dzieci nie maja choroby to jest super i tecze i jednorozce. Tylko jesli sie uwaza autyzm za chorobe to mozna ja leczyc i dochodza do glosu tacy oszusci jak co wszyscy szarlatani od wybielacza i wit c. Mamy dzieci z zaburzeniem rozwoju, pracujemy zeby 'zminimalizowac straty' a pisanie , ze autyzm jest powodowany niedostatecznym lub zbyt czestym stymulowaniem to taka sama prawda jak to, ze lewatywy i dieta lecza autyzm.
                                    • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:54
                                      Ale jaka jest ta definicja choroby? Na pewno nie chodzi o uleczalność (co napisała jan.kran). No więc o co?

                                      Ps: tak, bywa że u dzieci wychowywanych w skrajnych warunkach rozwinie się autyzm. To fakt. Tyle że to nie jest równoważne stwierdzeniu że każdy autyzm jest wywołany przez zaniedbania rodziców. Tym bardziej nie chodzi o to że gdybyś TY się inaczej zachowywała przy dziecku to Twoje dziecko nie miałoby autyzmu. Jak można to w ogóle tak rozumieć?
                                      • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:59
                                        U dzieci wychowanych w skrajnych warunkach NIE rozwinie sie autyzm tylko beda zaburzone co bedzie wygladalo jak autyzm.
                                        • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:00
                                          A co odróżnia autyzm od zaburzeń które wyglądają jak autyzm?
                                          • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:03
                                            To tak samo jak urodzic sie bez reki a stracic ja w wypadku - no reki nie masz w obu przypadkach...
                                            • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:11
                                              ichi51e napisała:

                                              > To tak samo jak urodzic sie bez reki a stracic ja w wypadku - no reki nie masz
                                              > w obu przypadkach...
                                              >

                                              Nie rozumiem tej odpowiedzi, umiesz mi odpowiedzieć bez analogii, w odniesieniu do autyzmu?
                                        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:08
                                          Nie "wyglądało jak autyzm" tylko na poziomie mózgu mogą to być bardzo podobne zmiany. Myślisz, że świat naukowy kieruje się kryteriami pt. "wygląda jak" bez przyjrzenia się systemowym zmianom?
                                      • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:03
                                        www.google.pl/amp/s/www.psychologytoday.com/us/blog/abcs-child-psychiatry/201510/is-autism-mental-illness%3famp
                                        • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:10
                                          No właśnie, kwestia debaty i braku dostarczające wiedzy na temat podstaw autyzmu. W debacie tej kluczowe znaczenie ma element stygmatyzacji. Czyli w sumie z punktu widzenia nauki nie wiadomo czy to choroba czy nie.
                                        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:13
                                          Potrafisz streścić i wskazać clue tego co Ty uważasz? Granica między choroba psychiczna a choroba neurologiczna zawsze będzie płynna i niezdefiniowana. Jest wiele upośledzeń psychicznych, wynikających z wad w rozwoju mózgu, których nie nazywa się choroba psychiczna. I odwrotnie, wiele chorób psychicznych np. schizofrenia, mimo że uznawane za choroby psychiczne, coraz więcej wskazuje są podobnym schorzeniem co autyzm pod kątem etiologii i struktury mózgu. I być może jutro schizofrenia też zostanie wyłączona z listy chorób. To jest wszystko UMOWNE.
                                      • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 12:20
                                        Nie. Autyzm sie nie rozwinie. Z autyzmem sie czlowiek rodzi tak, jak z kolorem oczu. I oczywiscie dziecko wychowywane w nieludzkich warunkach bedzie prezentowalo cechy podobne do cech autystycznych tylko, ze po okresie 'kuracji' czyli odpowiedniego dostymulowania cechy te ustapia. To tak jak doroslego analfabete nauczyc czytac. W przypadku autyzmu to nie jest takie proste. Zreszta, ja juz pasuje bo nie mam sily tlumaczyc rzeczy prostych i logicznych..
                                        • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 12:28
                                          A moze nie ustapia bo uszkodzenia moga byc nieodwracalne.
                                          Ciezko mi to wyjasnic. Autysta rodzi sie bez pewnych potrzeb albo z pewnymi potrzebami ktorych nie maja dzieci nt. Jest po prostu inne nie jest chore jest inne. Do tego moze miec problemy z integracja sensoryczna problemy natury psychicznej z roznych powodow (np odrzucenia on chce sie stymulowac swiatlem a ci glupi rodzice caly czas mu swiatelki zabieraja) dziecko nt moze sie nierozwinac prawidlowo przez traume moze “uciec w autyzm” moze miec zaburzenia si choroby psychiczne ale ono sie nie urodzilo bez tej potrzeby tylko zostalo jej pozbawione ona tam byla a zostala zepsuta (i moze jest a moze jej nie ma ale ono ja mialo)
                                        • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 14:44
                                          chocolatemonster napisała:

                                          > Nie. Autyzm sie nie rozwinie. Z autyzmem sie czlowiek rodzi tak, jak z kolorem
                                          > oczu.

                                          To jest bardziej skomplikowane. Tak jak już wspomniałam, uważa się, że autyzm ma komponent genetyczny ( i decyduje nie jeden, a prawdopodobnie bardzo duża liczba genów), a także środowiskowy (przy czym ”środowisko” obejmuje także okres płodowy). Człowiek nie rodzi się z gotowym mózgiem - po urodzeniu liczba neuronów gwałtownie rośnie, a po dwóch latach zaczyna spadać (pruning) i dopiero wtedy ustalają się trwałe połączenia nerwowe. Naukowcy mają nadzieję, że będzie można ingerować w ten proces rozwojowy u dzieci autystycznych i sprowadzić go na właściwe tory.

                                          I oczywiscie dziecko wychowywane w nieludzkich warunkach bedzie prezentow
                                          > alo cechy podobne do cech autystycznych tylko, ze po okresie 'kuracji' czyli od
                                          > powiedniego dostymulowania cechy te ustapia.

                                          I jeszcze raz - ja rozumiem, że rażą Cię takie skrajne przykłady w kontekście Twojego dziecka, które jest kochane i zadbane - ale to, co piszesz o dziecku ”wychowanym w nieludzkich warunkach” jest nieścisłe. Warunki w pierwszych latach życia mogą wpłynąć na utrwalenie się niewłaściwych połączeń nerwowych i to jest nieodwracalne (czyli nie pomoże kuracja). Więc praktycznie taki okrutny eksperyment mógłby doprowadzić do powstania dziecka z trwałymi zmianami w mózgu podobnymi do autyzmu. Tak samo jak FAS jest czysto środowiskowy, ale nieodwracalny.
                                          • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:03
                                            Przeciez to nieprawda, ze mozg jest plastyczny tylko np do 3rz(tak kiedys uznawano). I, ze jesli do 3rz nie wytworza sie polaczenia nerwowe to 'juz po ptokach'. Neuroplastycznosc mozgu to proces trwajacy cale zycie. Jesli chodzi o genetyke to prawda jest, ze za autyzm odpowiada nie jeden gen a ich kombinacja plus dodatkowo rozne inne przyczyny wewnetrzne i zewnetrzne, ktore nadal sa badane przez naukowcow. Jesli porownamy dziecko i jego sekwencje genow do ksiazki to trafi sie egzemplarz, ktoremu 'brakuje' paru zdan na stronie 123 i np wtedy dziecko komunikuje sie tylko za pomoca tableta ; innej 'ksiazce' zamieniono na str 234 wszystkie 'a' na 'i' wtedy dziecko to aspi zafiksowany na dinozaury. Nasza rewelacyjna pediatra, ktora u mojej 2 letniej wtedy corki autyzmu nie widziala ale widziala moj matczyny niepokoj i dlatego pokierowala nas dalej (twierdzac, ze lata praktyki nauczyly ja , ze 99.9% przypadkow jesli matka 'cos' widzi to cos jest na rzeczy) mowi, ze na kazdej niemal konferencji dot autyzmu nawet profesorowie koncza wyklady 'a i tak wiecej nie wiemy niz wiemy'.
                                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:12
                                              Nie masz racji co do neurooolastycznosci mózgu. Ona istnieje po okresie pruningu ale polega na czymś kompletnie innym. To nie są już migracje neuronów, ale ewentualnie wzmacnianie istniejących połączeń synaptycznych poprzez tzw. dendritic plasticity. Nie mówiąc już o tym, że nowe neurony praktycznie się nie rodzą, poza małymi wyjątkami. Neurooolastycznosc mózgu w okresie neonatalnym a dorosłym to dwie zupełnie inne bajki. Pewne rzeczy są nieodwracalne. W rozwoju mózgu istnieją tzw. okna, czyli okresy krytyczne dla rozwoju danej cechy. Np. jeśli zamkniesz dziecko w ciemności na kilka tygodni, to NIGDY nie wykształci zmysłu wzroku. Podobne okna istnieją dla innych cech, dlatego część uszkodzeń jest nieodwracalna.
                                              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:21
                                                A o tworzeniu nowych polaczen u doroslych ludzi po wypadkach, spiaczkach itd slyszalas?
                                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 17:05
                                                  Słyszałam, i jest to zupełnie inna neuroplastycznosc niż ci się wydaje. To jest przejęcie przez mózg funkcji zarezerwowanych dla innych - takie przekierowanie połączeń. Takie rzeczy nie są możliwe w przypadku zaburzeń w developmental windows. Jesli dziecko nie nauczy się widzieć to nigdy nie nauczy się widzieć.
                                            • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:25
                                              chocolatemonster napisała:

                                              > Przeciez to nieprawda, ze mozg jest plastyczny tylko np do 3rz(tak kiedys uznaw
                                              > ano).

                                              A kto tak twierdzi, bo przecież nie ja?

                                              > Neuroplastycznosc mozgu to proces trwajacy cale zycie.

                                              Owszem, ale najbardziej intensywny jest okres między urodzeniem a mniej więcej 10 rokiem życia (od urodzenia do 2 lat jest dramatyczny przyrost połączeń nerwowych, od 2 roku zaczyna się pruning, ktory po 10 roku bardzo słabnie). Z czasem intensywność tego procesu maleje. W porównaniu z mózgiem niemowlęcia i małego dziecka, połączenia w mózgu osoby dorosłej można uznać za trwałe. I nie przypadkiem autyzm diagnozuje się najczęściej w wieku, kiedy ten proces jest w dużej mierze zakończony i ujawniają się jego skutki.

                                              Niezależnie od dokładnych ram czasowych tego procesu, stwierdzenie "z autyzmem sie czlowiek rodzi tak jak z kolorem oczu" jest nieprawdziwe. Można urodzić się z genetyczną skłonnością do autyzmu, ale połączenia nerwowe, które o autyzmie prawdopodobnie decydują, wytwarzają się w dużej części PO urodzeniu.



                                              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:39
                                                Autyzm diagnozuje sie wtedy, gdy teoretycznie pewne umiejetnosci spoleczne i komunikacyjne powinne byc widoczne ALE coraz czesciej zwraca sie uwage na np kontakt wzrokowy u niemowlakow i prowadzi badania dotyczace wczesniejszego wylapywania oznak autyzmu (np jednym z takich badan jest pokazywanie niemowlakom twarzy i badanie, na ktorej czesci twarzy skupiaja wzrok; niemowlaki, ktore pozniej dostawaly diagnoze autyzmu nie skupialy sie na oczach a na ustach lub innej czesci twarzy mowuacego). Do pewnego momentu zachowania 'autustyczne ' sa w normie rozwojowej np ukladanie zabawek w rzadek u roczniaka jest jeszcze ok ale u trzylatka moze (nie musi) byc powodem do niepokoju. Rzucanie sie na ziemie i walenie glowa u dwulatka moze byc tylko buntem dwulatka. Moja 3 letnia corka byla obserwowana przez zespol specjalistow, ktorzy maja ogromne doswiadczenie a i oni nie byli pewni od razu. Serio, szanuje Cie ale mam wrazenie, ze prowadzimy dyskusje bardziej jalowa niz sala operacyjna.
                                        • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:05
                                          Sorry, ale mówisz głupoty. Wszystko wskazuje na to, że autyzm pojawia się właśnie w okresie cięcia połączeń neuronalnych, a nie że się człowiek z nim rodzi. Co do okresu "kuracji" o którym mówisz, to owszem myślisz się - uszkodzenia mózgu u rumuńskich sierot nie ustąpiły - te dzieci są teraz dorosłe i nadal uczestniczą w badaniach, bo to były longitudinal studies. Wniosek był taki, że im dłużej dziecko przebywali w sierocińcu tym bardziej nieodwracalne zmiany. Wiec sorry, ale najpierw poczytaj o tych badaniach a potem pisz, zanim pisać co ci się wydaje.
                                          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:23
                                            To ciekawe, że w Synapsis diagnozują również dzieci DO lat 2. Ale nie, ty wiesz lepiej, bo przeczytałaś jeden artykuł. (A badań w tym temacie jest dużo, dużo więcej. I dużo więcej różnych, czasem całkowicie ze sobą sprzecznych hipotez.)
                                            Autyzm się nie pojawia znienacka. Nie znam żadnego dziecka autystycznego, które nagle drastycznie się "rozchorowało na autyzm". Pewne oznaki były widoczne od zawsze, tyle że w przypadku małych dzieci nie jest to takie proste. Mój syn np. nie potrafił jeszcze mówić, ale znał cały alfabet (układał go z klocków, takich drewnianych z literkami) - i nie, nas to nie niepokoiło, byliśmy wręcz zachwyceni. I to jeszcze tak równiutko, idealnie w rządku.
                                            • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:45
                                              Moja corka do 1.5 rz byla 'do przodu'(choc rozwijala sie bardzo skokowo tzn dluuuuygo nic a potem milion nowych umiejetnosci pojawiajacych sie jednego dnia). Wszystkie mamy dzieci asd,ktore znsm, a ktore maja drugie dziecko nt mowia, ze nie wiedzialy jak ogromna jest roznica miedzy niemowlakiem nt a asd.
                                          • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:27
                                            Ja bym jednak radzila zapoznac sie blizej z tematem bo to, ze autyzm zazwyczaj wykrywa sie zazwyczaj u dzieci a nie niemowlakow nie znaczy, ze dziecko autyzm nabylo. Serio, jak na osobe szafujaca naukowymi okresleniami twoj poziom ignorancji jest zatrwazajacy. Mam tylko nadzieje, ze jestes hobbystka a nie naukowcem.
                                            • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 17:13
                                              chocolatemonster napisała:

                                              > Ja bym jednak radzila zapoznac sie blizej z tematem bo to, ze autyzm zazwyczaj
                                              > wykrywa sie zazwyczaj u dzieci a nie niemowlakow nie znaczy, ze dziecko autyzm
                                              > nabylo. Serio, jak na osobe szafujaca naukowymi okresleniami twoj poziom ignora
                                              > ncji jest zatrwazajacy. Mam tylko nadzieje, ze jestes hobbystka a nie naukowcem
                                              > .

                                              Ja nie wiem, czy to do mnie, bo drzewko od jakiegoś czasu jest nieczytelne, ale jeśli tak, to myślę, że jesteś niesprawiedliwa (chociaż do pewnego stopnia rozumiem, na czym polega nieporozumienie).

                                              Naprawdę nie wiem, co masz na myśli pisząc o mojej zatrważającej ignorancji smile. W którym miejscu napisałam coś, co jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat ASD?

                                              Nie do końca też rozumiem, co masz na myśli pisząc "dziecko autyzm nabyło". Konsensus naukowy jest taki, że autyzm ma zarówno komponent genetyczny (czyli że skłonności są wrodzone) jak i środowiskowy/rozwojowy. To drugie można (bardzo nieprecyzyjnie) nazwać "nabyciem", w tym sensie, że każdy człowiek "nabywa" architekturę swojego mózgu w dużej mierze już po urodzeniu. To właśnie daje nadzieje naukowcom, że będzie można ingerować w ten proces i "naprawić" potencjalnie autystyczny mózg w czasie, kiedy on dojrzewa.
                                              • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 17:19
                                                al_sahra: ja myślę, że to było do brenyi (bo mam dokładnie takie same odczucia).
                                                Ale co do konsensusu - to w tym problem, że konsensusu nie ma. Są różne hipotezy i od groma badań, ale do konsensusu to jeszcze daleko.
                                                (Osobiście - i może nie w 100% serio - skłaniam się ku stwierdzeniu, że to mózgi neurotypowych trzeba by naprawić i że tak naprawdę "plaga" autyzmu to jednak ewolucja wink )
                                              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 17:42
                                                Nie. To do Brenyi.
                                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:06
                                                  Tak się składa droga koleżanko, że jestem naukowcem. W dodatku neurobiologiem...
                                                  • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:21
                                                    Raju...
                                                • al_sahra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:10
                                                  chocolatemonster napisała:

                                                  > Nie. To do Brenyi.

                                                  Ale Brenya też nie napisała niczego, co byłoby niezgodne z aktualną wiedzą. Najwyżej popełniła ten błąd, że posługiwała się skrótami myślowymi, licząc na to, że zrozumiesz, o co jej chodzi i nie będziesz jej podejrzewać o złe intencje.

                                                  Cały ten podwątek to jedno wielkie nieporozumienie.
                                            • sasanka4321 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:13
                                              chocolate, to ze mam austystyczne dziecko nie czyni sie ekspertem od tego jak powstaje autyzm. Na kazdy rozsadny argument dziewczyn odpowiadasz: "Nie, nie jest tak, bo nie, bo ja tak mowie, jest inaczej i w ogole to autyzm jest wrodzony bo tak i mozecie badac co chcecie ale przy zalozeniu, ze autyzm jest wrodzony a nie nabyty. Bo pomysl, ze autyzm moglby byc chociaz po czesci nabyty budzi we mnie poczucie winy. Wiec nalezy milczec na ten temat i od razu pominac takie hipotezy." Dziwie sie, ze dziewczyny maja sile i ochote prowadzic tak idiotyczna dyskusje.

                                              I nie, nikt Cie tutaj nie oskarza i nie oskarzal i nie podejrzewal ani jednym slowem o to, ze czegos nie dopilnowalas w wychowaniu Twojego dziecka. Za to wyraznie masz tendencje do oskarzania samej siebie.
                                              • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:17
                                                Alez mi to bimba czy ktokolwiek mnie o cokolwiek oskarza ale nie chcialabym aby jakas, bogu ducha winna, matka swiezo zdiagnozowanego dziecka przeczytala, ze 'niedostateczna stymulacja'(raju , juz na serio nie chce mi sie tego powtarzac bo nie tylko ja to tak zrozumialam). Kazdy rodzic dziecka zaburzonego lub chorego przechodzi przez etap 'shoulda/woulda/coulda' a ja ten szczesliwie mam za soba po wielogodzinnych rozmowach ze specjalistami: lekarzami, psychologami, neurologopedami i terapeutami. Przeczytalam tez mase ksiazek, publikacji, artykulow. Mam asd na codzien od 6 lat, znam mnostwo dzieci,mlodziezy i doroslych z asd; przez 6 lat uczylam tez dzieci z asd. Pissnie, ze jestem przewrazliwiona mamuska nie robi na mnie wrazenia.
                                                • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:21
                                                  Jest szansa że taka matka przeczyta coś więcej z tego postu niż te dwa wyrazy "niedostateczna stymulacja" i w konwencji nie weźmie tego do siebie.
                                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:21
                                                  Nawet jeśli ktoś tak zrozumiał mój wpis, to na Boga chyba w dwudziestu następnych wyraźnie wyjaśniłam o co chodziło?
                                        • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:57
                                          chocolatemonster napisała:

                                          > Nie. Autyzm sie nie rozwinie. Z autyzmem sie czlowiek rodzi tak, jak z kolorem
                                          > oczu. I oczywiscie dziecko wychowywane w nieludzkich warunkach bedzie prezentow
                                          > alo cechy podobne do cech autystycznych tylko, ze po okresie 'kuracji' czyli od
                                          > powiedniego dostymulowania cechy te ustapia. To tak jak doroslego analfabete na
                                          > uczyc czytac.

                                          Nie ustąpią. Dziewczynka z bagażnika była tam 2 lata, teraz ma 7 i nadal ma cechy autyzmu. RAD, który ma swoje źródło we wczesnym dzieciństwie też nie zniknie po "dostymulowaniu".
                                          Owszem, mózg jest plastyczny, ale to nie ma takich prostych konwencji jak to przedstawiasz.

                                          • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 17:45
                                            Biedne dziecko ma tez zapewne PSD i oczywiscie, wiem,ze to nie jest tak 'huff puff' i 2 lata tortur odejda w zapomnienie.
                                            • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:05
                                              Przeczytaj wreszcie o badaniach na rumuńskich sierotach i przeczytaj sobie że nawet 20 lat huff puff nic nie zdziałało u wielu z tych dzieci.
                                              • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:33
                                                U wielu, czy u żadnego?
                                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:26
                                                  Większość tych dzieci ma zaburzenia po dziś dzień, wiele bardzo ciężkich - korelują one z czasem kiedy dziecko trafiło do sierocińca (im wcześniej tym ryzyko większych zaburzeń) i z czasem który w nim spędziło (im dłużej tym gorzej).
                                          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 18:30
                                            Nie kojarzę sprawy, ale wiadomo, że to kwestia braku bodźców, a nie, że ta dziewczyna już wcześniej była autystyczna i warunki tylko to nasiliły?
                                            • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:27
                                              Na 100% nie da się stwierdzić, bo nikt takiego eksperymentu w warunkach kontrolowanych nie przeprowadzi. Ale już mając więcej tego typu przypadków można wyciągnąć wnioski że dzieci wychowywane w tak skrajnych warunkach wykazują cechy autyzmu statystycznie częściej.
                                • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:06
                                  Rozumiesz co to znaczy "nieprawidłowa ilość bodźców rozwojowych"? Czy napisałam ile to jest? Rozumiesz co to znaczy "np." i że istnieją możliwości poza podanymi po np.?
                                  Rany jeża, czytanie ze zrozumieniem się kłania.
                                  Doskonałymi badaniami nt. autyzmu i w ogóle socjalizacji i rozwoju mózgu dostarczają badania nad sierotami rumuńskimi za czasów Caucesku (czy jak to się tam pisze). Poczytajcie, może się wam rozjaśni jak wiele odniesień można znaleźć do autyzmu. Zamiast na mnie bezpodstawnie napadać. Dzieci które znalazły się w tych domach dziecka nie były genetycznie chore, a jednak wiekszosc z nich wykazuje cechy atrofii mózgu, wiele jest na spektrum autyzmu. To nie chodzi o to, żeby wam matkom teraz powiedzieć - pewnie traktowałyscie swoje dzieci jak te sieroty rumuńskie i to wasza wina. Chodzi o zidentyfikowanie czy któryś konkretnie czynnik i w jaki sposób może doprowadzić do takich zmian w mózgu.
                                  I na Boga, nie czepiajcie się literalnie patrzenia w oczy, czy mimiki bo to jest jeden z czynników, których może być sto tysięcy. To że podaje przykład, o czym NA PRZYKLAD mówi się w badaniach, nie oznacza że twoje konkretnie dziecko będzie pasowało do tego jak rękawiczka. Chyba jesteście na tyle inteligentne, że by zrozumieć że autyzm to skomplikowana choroba, która może mieć bardzo skomplikowana etiologię. Nie rzucajcie się jak harpie na przykłady, które akurat do waszego dziecka nie pasują.
                                  • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:14
                                    Wiesz jak ci jeden mowi ze jestes koniem a jak trzech to trzeba szukac siodla. Moze warto popracowac nad precyzja wypowiedzi skoro 3 matki autystow zrozumialy ze cos im osobiscie zarzucasz...
                                    • brenya78 Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 10:50
                                      Matki autystów nie są dla mnie wyznacznikiem precyzji mojej wypowiedzi. Jest dla mnie oczywiste że niezrozumienie może wynikać z przewrażliwienia. Nigdzie nie pisałam ani o zimnym chowie, ani o winie. Pisałam o badaniach naukowych, które istnieją. Jesli panie mają wątpliwości co do tych badań, albo precyzji mojej wypowiedzi, zachęcam do lektury oryginalnych badan.
                          • claudel6 Re: Lekarstwo na autyzm. 02.12.18, 02:34
                            "Faktem jest, ze te ktore sa zaniedbywane, pozbawiane jakichkolwiek bodzcow, beda mialy w rezultacie ciezkie uszkodzenie mozgu, ciezka postac autyzmu, czy jakkolwiek to nazwiesz."

                            nie, to nieprawda takie dziecko będzie miało RAD, ale nie autyzm. autyzm jest tajemnicą, pojawia się "znikąd". tzn. oczywiście nie znikąd, ale na razie tak wygląda na to, że nie wiemy skąd.
        • dziennik-niecodziennik Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 18:37
          Najwiekszy nacisk jest kladziony na genetyke, ale dokladnie co tam sie dzieje to jeszcze nie wiadomo.
    • livia.kalina Re: Lekarstwo na autyzm. 18.03.18, 23:04
      "pod nasza opieką z ciężkim przypadkiem autyzmu, właśnie dostał cofnięcie orzeczenia o autyzmie, "

      Nie wiem, co to jest "orzeczenie o autyzmie" ale jeśli chodzi o Orzeczenie o Niepełnosprawności to wierzę w taki przypadek. Zdarzało się, że komisje nie chciały dać orzeczenia ludziom po amputacji kończyn, to co dla takiej komisji może znaczyć autyzm?wink
      • katriel Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:26
        > Nie wiem, co to jest "orzeczenie o autyzmie" ale jeśli chodzi o Orzeczenie o Niepełnosprawności

        Przypuszczałabym, że raczej rediagnozę. Co też jak najbardziej możliwe: jakiś procent pacjentów, zwłaszcza małych dzieci, z różnych powodów dostaje mylną diagnozę i czasem przy kolejnym badaniu może się zupełnie słusznie okazać, że dane dziecko jednak autyzmu nie ma (a objawy, które na to wskazywały jak miał dwa lata, były efektem zupełnie czego innego, być może nawet po części choroby metabolicznej).
        • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:16
          Moze tez byc tak ze dzieki wczesnej diagnozie i rehabilitacji jest na pierwszy rzut oka w normie rozwojowej bo wysoko funkcjonuje. I takie nie dostanie przedluzenia orzeczenia chyba ze masz podkladke od psychiatry. Rodzice zadowoleni bo dziecko zdrowe tyle ze ono nie saltalo sie neurotypowe tylko nauczylo sie madkowac a problemy pewnie wyjda za 5 lat jesli porzuci sie terapie.
    • bei Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:31
      wiadomosci.wp.pl/twierdzil-ze-wyleczyl-dziecko-z-autyzmu-musial-przepraszac-6231957680232577a
      • bei Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:35
        pl-pl.facebook.com/BeWellbyMauricz/
      • livia.kalina Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 12:53
        Nie znajduję innych słów- takie żerowanie na ludzkim nieszczęściu to zwykłe skurwysyństwo.
    • katriel Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:32
      > Autyzm jest chorobą metaboliczną!

      Nieprawda, pan Mauricz się nie zna. Autyzm wynika ze wstąpienia w dziecko duszy jakiegoś innego człowieka albo zwierzęcia, która nie została prawidłowo odprowadzona w zaświaty i błąkała się samopas.

      ...a przynajmniej tak twierdzi na YouTube pani Helena Mielczarek, uzdrowicielka duchowa z Gaci.
      Woźna ze szkoły, do której chodzi moje dziecko, wierzy każdemu jej słowu i uważa mnie za wyrodną matkę, bo jeszcze nie odprawiłam nad młodym egzorcyzmu.
      • bei Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 09:35
        😂
      • wilan.an Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 10:35
        Oooo jaaaaa..... W zasadzie nie wiem co napisać 😍
        Moja córka na bank chciałaby duszę zabłąkanego wilczka, on powrotu z Kadzidłowa to jej ulubiony zwierz.
        • katriel Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:23
          No pani uzdrowicielka w swoim wykładzie "Choroby z nawiedzenia" opisywała chłopczyka, w którego wstąpiła dusza liska. I ten chłopczyk, proszę państwa, to sobie w domu takie norki budował. Jak to lisek, nie? Lisy żyją w norach.
          Twierdziła też, że spośród dusz zwierzęcych najczęściej błąkają się zabite na polowaniu, więc wilczek w sumie też byłby niewykluczony.
          • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:26
            Dobrze że nie dzik albo niedźwiedź.
            • wilan.an Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:38
              Od 3 tygodni wilk jest tematem nr1 w moim domu, za to po tej wycieczce boi się kóz, taki jeden diabeł o imieniu Balbina (miała na obrożce) ją trykneła😋😋
          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:46
            Dobrze, że nie borsuk. Borsuki też żyją w norach. A na dodatek są dużo bardziej niebezpieczne niż taki lisek wink
          • daniela34 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:09
            katriel napisała:

            > No pani uzdrowicielka w swoim wykładzie "Choroby z nawiedzenia" opisywała chłop
            > czyka, w którego wstąpiła dusza liska. I ten chłopczyk, proszę państwa, to sobi
            > e w domu takie norki budował. Jak to lisek, nie? Lisy żyją w norach.
            >
            O mamo, o mamusiu! Powiedz proszę, że że słuchaczy tego wykładu nie wziął na poważnie!
            • daniela34 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:10
              Nikt ze słuchaczy*
      • princesswhitewolf Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 10:57
        no to nas Pan Mauricz powalil
    • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:27
      Warto obejrzeć:

      1) wykład pani Kerri Rivera at AutismOne 2014. Wyprowadziła z autyzmu swego syna, a potem, dzięki społeczności rodziców którą współtworzyła, pomogła wyleczyć ponad setkę innych dzieci. Zorganizowała szereg konferencji omawiających szczegóły jej protokołu:

      www.youtube.com/watch?v=p5W_ky0RH8A&t=9s

      2) Dr. Andreas Kalcker - naukowiec współpracujący z Kerri: Healing the Symptoms Known as Autism

      www.youtube.com/watch?v=rj5XjATNHuw
      • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:49
        Owszem warto www.google.pl/amp/s/fionaolearyblog.wordpress.com/2018/02/15/kerri-rivera-and-her-bleachers/amp/
        • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 14:53
          Każdy może wybrać komu wierzyć: medycynie naturalnej czy bigfarmie
          • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:09
            Pewnie ze lewatywa z wybiela za to czysta natura...
            • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:10
              *wybielacza
              • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:21
                Nie masz bladego pojęcia czym jest MMS, a czym wybielacz, bo nie chciało ci sie obejrzeć zalinkowanych filmów. Powtarzasz dyskredytujące protokół Kerri Rivery, wyssane z palca bzdety. Ale powtarzaj sobie dalej, nie rzutuje mi to. Ważne by ludzie mający chore dzieci mogli zapoznać się z tą wiedzą i podjąć decyzję
                • princesswhitewolf Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 15:26
                  >Nie masz bladego pojęcia czym jest MMS, a czym wybielacz, bo nie chciało ci sie obejrzeć zalinkowanych filmów.
                  chyba jednak ma :
                  en.wikipedia.org/wiki/Miracle_Mineral_Supplement
                  Miracle Mineral Supplement, often referred to as Miracle Mineral Solution, Master Mineral Solution, MMS or the CD protocol,[1] is chlorine dioxide, an industrial bleach


                  INDUSTRIAL BLEACH czyli przemyslowy chlor.
                  • gyubal_wahazar [...] 30.11.18, 15:40
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • feel_good_inc Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:11
                      > MMS - Jest najsilniejszym zabójcą

                      O, to!
                    • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:13
                      A tak - zmowa no to wszystko jasne. Przypominam ze River polecala robienie z tego dziecku lewatyw.
                      • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:29
                        > A tak - zmowa no to wszystko jasne

                        Nie zmowa, tylko biznes. Biznes farmaceutyków to ponad 1,100 miliardów USD rocznie

                        > Przypominam ze River polecala robienie z tego dziecku lewatyw.

                        Pokaż linkę. Bo standardowo MMS się pije, a nie stosuje lewatywę (patrz strony 84-108 książki, którą zalinkowałem).

                        A poza tym nie musisz niczego przypominać, bo zalinkowałem film z jej pełnym wykładem. Ale próbuj dalej, może jakieś zindoktrynowane bigfarmą duszyczki, odstraszysz od samodzielnego wyrobienia sobie opinii
                        • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:45
                          Skoro domestos i ace usuwają zarazki z kibla to pewnie AIDS też usuną. Logiczne przecież.
                          • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 16:52
                            Wyjdziesz z tego, nie lękaj się. Tylko na drugi raz staraj się zabezpieczać
                            • panna.anna4 Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 17:05
                              Ty za to nie wyjdziesz nigdy. Trzeba być złamasem bez sumienia żeby trollować w takim temacie, istnieje niezerowa szansa że jakiś zdesperowany rodzic nakarmi swoje dziecko wybielaczem. Mam nadzieję że chociaż ci dobrze płacą.
                              • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 17:17
                                Bredzisz, bo mało, że nie masz bladego pojęcia o protokole Kerri Rivery ani o MMS, to nawet nie chce ci się czegokolwiek o nich dowiedzieć, klikając w linki które podałem. A ta przypadłość zwie się ignorancją i na nią nawet twój domestos ci nie pomoże
                              • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 17:35
                                Poniżej przytoczyłem część slajdu tłumaczącego że substancja z protokołu Kerri to nie żaden wybielacz.
                                Na wszelki wypadek - linka: youtu.be/p5W_ky0RH8A?t=574
                              • ichi51e Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 18:22
                                mamdziecko.interia.pl/zdrowie/news-wyjatkowo-grozna-praktyka,nId,2428644
                                Niestety znajduja sie
                                • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 19:33
                                  Idioci. Niech sami sobie wybielacz do tylka laduja, psychole.
                  • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 17:33
                    Tu masz slajd z wykładu Kerri, dokładnie pokazujący różnicę między chlorine dioxide CD a wybielaczem (chlorine bleach):

                    Chlorine bleach = 5% Sodium Hypochlorite + 5% NaClO
                    Chlorine Dioxide (CD) = Sodium Chlorite (NAClOz) + an Acid

                    In 60 minutes, CD is a grain of salt in the body, at no point is it bleach

                    While their chemical formulas are similar, the two chemicals are distinct. Smimilrly, Oxygen (O2) is necessary for survival and is inhaled safely (...)

                    CD is only strong enough to destroy pathogens, it cannot damage intestinal flora, it only oxidizes pathogenes and destroys biofilm

                    youtu.be/p5W_ky0RH8A?t=574
                    • owmordke Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 12:34
                      Czy dobrze rozumiem ze Chlorine Dioxide = CD = dwutlenek chloru = MMS? To jakie ma znaczenie co wymieszasz razem jesli efekt koncowy reakcji chemicznej to ClO2? Czyli dobrze znany wybielacz/srodek odkazajacy?
                      • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 12:57
                        Poniżej znajdziesz rozdział z książki odkrywcy zdrowotnych własności MMS - Jima Humble w którym jest zawarty dowód, że MMS to nie jest wybielacz. Całą książkę możesz przeczytać pod poniższym adresem. Miłej lektury, pozdrawiam

                        www.jahealthadvocate.com/uploads/2/4/5/9/2459046/mms_health_recovery_guidebook_1_october_2016.pdf
                        Chlorine Dioxide: A chemical compound (ClO2) taken from a naturally occurring mineral. It is used in the health recovery program of this book to destroy pathogens and neutralize poisons.

                        MMS: Unactivated MMS, which is a 22.4% solution of sodium chlorite (NaClO2) in water. (This is made from 80% sodium chlorite powder or flakes.)

                        What MMS is Not

                        There have been critics who have tried to discredit MMS by saying that it is “bleach” or it is derived from bleach, therefore I would like to explain some basics here. To thoroughly cover this subject, it is necessary to delve quite deeply into chemistry. However, the basics are quite simple and that is what I will touch on here.

                        Although chlorine dioxide (ClO2) and table salt (NaCl) both have the chlorine element in its composition (again, note the “Cl” in both formulas stands for chlorine), in this case the chlorine is in a form that is not dangerous and is in fact helpful.

                        On the other hand, household bleach which is sodium hypochlorite (NaClO), also has Cl in the formula, but in this case the chlorine (Cl) is in a different form and can be, in some cases, very dangerous. (Please note that these three substances, although they all have “Cl” in some form in the formula, are all completely different.)

                        You can look on the internet for the MSDS (Material Safety Data Sheet) for this information. This safety data sheet shows under “Stability Data” that sodium hypochlorite (NaClO), which again, is household bleach, can react with toilet bowl cleaners, rust removers, vinegar, acids, and ammonia products to produce hazardous gases that have caused hospitalization and even death.

                        As many as 2,200 hospitalization incidents occur each year with British subjects. When mixed with various tap waters and brought in contact with the human body it can produce chemicals that are cancer causing, which chlorine dioxide and table salt cannot do.

                        Chlorine dioxide is manufactured in one of several different processes from minerals and chemicals taken from the naturally occurring mineral, sodium chloride (NaCl), which is actually table salt. So, common table salt, sodium chloride (NaCl) through various manufacturing processes becomes sodium chlorite (NaClO2).

                        Chemically this is done by adding two atoms of oxygen (O2) to each molecule of salt (NaCl) to produce (NaClO2) which is sodium chlorite. Then when this sodium chlorite is mixed with a weak food acid it becomes chlorine dioxide (ClO2) which is the main active ingredient in the protocols discussed in this book.

                        Chlorine dioxide has hundreds of uses in industry and is used at more than 1,000 times stronger than the MMS Health Recovery solution in this book. Our standard dose of 3 drops of sodium chlorite solution (22.4% sodium chlorite in water) in 4 ounces/120 ml (1/2 cup) of water does not make any kind of a solution that can be called “bleach” referring to something strong enough to clean a toilet, etc.

                        Critics that talk about MMS being bleach only succeed in unnecessarily scaring people and causing those they scare to continue suffering or even die. Just look at the formula—NaClO2 (sodium chlorite/MMS) is different than NaClO (sodium hypochlorite)—different formula, different substances. So be smart, don't let
                        others fool you!
                        • owmordke Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 23:01
                          “(...) it becomes chlorine dioxide (ClO2) which is the main active ingredient in the protocols discussed in this book.” Czyli glowny skladnik aktywny to dwutlenek chloru, ClO2, nieobecny w produktach typu Domestos, ale jednak popularny wybielacz i odkazacz (dodawany np. do wody by pozbyc sie glonow, uzywany do wybielania papieru czy maki). A to czy sie go otrzyma tak czy siak to nie ma znaczenia.
                          • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 23:14
                            Chlorine dioxide has hundreds of uses in industry and is used at more than 1,000 times stronger than the MMS Health Recovery solution in this book. Our standard dose of 3 drops of sodium chlorite solution (22.4% sodium chlorite in water) in 4 ounces/120 ml (1/2 cup) of water does not make any kind of a solution that can be called “bleach” referring to something strong enough to clean a toilet, etc.

                            Critics that talk about MMS being bleach only succeed in unnecessarily scaring people and causing those they scare to continue suffering or even die. Just look at the formula—NaClO2 (sodium chlorite/MMS) is different than NaClO (sodium hypochlorite)—different formula, different substances. So be smart, don't let others fool you!

                            No ale walczysz, walczysz, doceniam wink
                            • owmordke Re: Lekarstwo na autyzm. 02.12.18, 00:39
                              Ja o nic nie walcze. Tylko nie rozumiem po co ta dyskusja jak to sie otrzymuje, ze sie miesza kwas z czyms tam. Jakie to ma znaczenie? Substancja aktywna to ClO2.

                              Po drugie jesli cos jest uzywane do wybielanie to to jest wybielacz (bleach). W malych stezeniach nieszkodliwy. Cytat: Chlorine dioxide is used as a bleaching agent at paper manufacturing plants, and in public water treatment facilities to make water safe to drink.

                              Ja tu zadnej magii nie widze. Ot woda chlorowana...
                              • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 02.12.18, 01:24
                                Znaczenie ma to takie, że bigfarma by zdyskredytować MMS, brnie w kierunku wmówienia ludziom, że to wybielacz. Stąd ważne jest, by pokazać fałsz takiego twierdzenia. Wersja że jest to słaby wybielacz, nie jest prawdziwa, bo stężenie jest zbyt małe. Ale nawet gdyby była, za chwile wszędzie było by nie 'słaby wybielacz' tylko 'wybielacz'. Rozumiesz do czego zmierzam ? Nie można dać pola kanciarzowi, bo rozepcha je do dużo większych rozmiarów i wtedy walka z takim kłamstwem będzie dużo trudniejsza. Możesz to łatwo sprawdzić, czytając zarzuty większości dyskutantek w tym wątku
          • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 22:58
            To co proponuje Rivera to NIE JEST medycyna naturalna tylko czysta chemia. Tak, chemia też może być szarlatanerią.
            • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:04
              Zdajesz się twierdzić, że protokół składa się wyłącznie z CD, a to oznacza, że nie masz o nim bladego pojęcia. Jeśli chcesz je mieć, to obejrzyj zalinkowane przeze mnie filmy, a może spłynie na ciebie łaska oświecenia
              • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 23:19
                Przestań sobie wmawiać co ktoś inny twierdzi i zacznij faktycznie czytać czy słuchać, to będzie ci łatwiej w życiu.
                • gyubal_wahazar Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 11:05
                  Przestań ślepo wyznawać dogmaty medycyny rockefellerowskiej, wg których wiele chorób przewlekłych jest nieuleczalnych. Zerwij z mentalnością stadną, a zacznij myśleć samodzielnie, to odkryjesz rzeczy o których ci się nie śniło
                  • aerra Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 16:27
                    hahahahaha, serio. You've made my day.
    • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 18:41
      www.ted.com/talks/wendy_chung_autism_what_we_know_and_what_we_don_t_know_yet/up-next
      I tyle w temacie.
    • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 18:56
      Nie linkujesz wiedzy. Linkujesz jedynie szarlatanerię.
      Dziwne, że te "protokoły oczyszczające", np. przeciw pasożytom, które mają taki super "efekt", że zachwyceni (i zmanipulowani, a na dodatek z brakami w podstawowej wiedzy) rodzice zdjęcia "robali" publikują, a na tych zdjęciach jak byk widać, że to złuszczona śluzówka jelita. Ale nie, nawiedzeni wiedzą, że to wcale nie śluzówka, przecież widać, że to tasiemiec! Bo długie i białe! Tylko, że nie wygląda jak tasiemiec, w laboratorium nijak nie wychodzi że tasiemiec, ale to przecież wiadomo, że kłamstwa i spisek!
      • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 18:59
        Ale to jak przedstawione tam dzieci z ciężkiego autyzmu dzięki protokołowi powychodziły, ci oczywiście umknęło ? Bo ważniejsze jest że glizda jest nie taka jak z twoich marzeń ? Paradne
        • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:09
          Gdybyś miała kłopot ze znalezieniem początku historii tych dzieci, to pomogę. Zaczynają się tu:

          youtu.be/p5W_ky0RH8A?t=2275

          Aż ciekaw jestem do czego się posuniesz by te piękne historie wyśmiać
          • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:48
            Youtube przyjmie wszystko, wiem. A kasa leci, leci, leci.
            Tobie ta Rivera płaci za każdego posta z reklamą, czy coś?
            • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 11:08
              Miło, że wpadłaś się pochwalić, że ci ta kasa z tuby tak leci, ale co to ma wspólnego z tematem wątku ?
              Mnie ta Rivera płaci tonę złota za każdą sylabę, więc sama rozumiesz
        • ichi51e Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:11
          A syn Lerri ciagle niewyleczony z autyzmu chcialam zauwazyc niesmialo... autisticate.com/autism/the-lies-and-lows-of-kerri-rivera/
          • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:36
            To ciekawe że jego mama uważa inaczej. Ale co tam mama może wiedzieć, jeśli ktoś inny uważa inaczej, prawda ?
            A że 181 dzieci w 4.5 roku wyszło z autyzmu dzięki protokołowi Kerri, to też fake newsy, nie ? No jasne wink

            youtu.be/LWrCEq_8CWY?t=1985
            • chocolatemonster Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:40
              To dlaczego nie jest to uznana i stosowana metoda 'leczenia'? Skoro autyzm jest jak grypa tudiez inna choroba to czemu zaraz po diagnozie dziecko nie dostaje skierowanie 'na leczenie'? Czemu to taka wiedza tajemna, ze na fb tworzone sa zamkniete grupy ?
              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:47
                Znasz stare powiedzenie: 'jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze' ?
                Obecny rynek leków to 1,100 miliardów dolarów. Jakaś jego część to leki na autyzm. Rodzice dzieci na niego chorych potrafią wydać przez lata na leki setki tysiące dolarów. Kuracja wg protokołu Kerri to kilka do kilkunastu razy mniej.

                Jak myślisz, co robi zarząd firmy farmaceutycznej sprzedającej nieskuteczne leki na autyzm za dziesiątki czy setki milionów dolarów, kiedy dowiaduje się, że mało, że jest skuteczna terapia, to jeszcze śmiesznie tania ?

                Obstawiam, że wiesz, że nie klaszcze w ręce i nie leci z kwiatami gratulować Kerri, z radością rozstając się ze swymi posadami i wielomilionowymi rocznymi bonusami ..

                • chocolatemonster Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:52
                  Jakie leki na autyzm? Nie ma lekow na autyzm. Mam corke z asd i nie bierze ona zadnych lekow. Jedynie wit D3 i eyeQ.
                  • livia.kalina Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:11
                    Nie ma żadnych leków na autyzm. Altmed usiłuje wmówić ludziom, że dziecka z autyzmem nie wolno normalnie żywić, tylko należy u niego stosować bardzo restrykcyjną dietę. A składniki odżywcze i witaminy mają płynąć z suplementów.
                • dziennik-niecodziennik Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:57
                  Ale wiesz ze NIE MA lekow na autyzm? Ze autystykow sie nie leczy, a tylko rehabilituje?...
                  Gdyby byla skuteczba terapia, bigpharma jyz dawno by na niej lape polozyla. Najpierw by szczepili, a potem ewentualne autyzmy leczyli. Czysta przyjemnosc, kasa leci...
                  • gyubal_wahazar [...] 30.11.18, 20:04
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • dziennik-niecodziennik Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:21
                      To NIE JEST skuteczna terapia autyzmu. To nie jest w ogóle terapia. To jest szarlataneria i oszukiwanie ludzi.
                      • gyubal_wahazar [...] 30.11.18, 20:35
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • ichi51e Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:38
                          Pani zyje z tych webinarow masz te swiadomosc?
                          • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:42
                            Tak to bywa, jak się nie przemyśli argumentu. Podpowiem co mam na myśli: 9 947 wyświetleń wink

                            Ale walczysz, walczysz, doceniam wink

                • claudel6 Re: szanowna administracjo 02.12.18, 03:00
                  no akurat źle trafiłeś z tą propagandą, bo Big Pharma nie zaproponowała żadnych leków na autyzm...
            • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:00
              gyubal_wahazar napisał:

              > To ciekawe że jego mama uważa inaczej. Ale co tam mama może wiedzieć, jeśli kto
              > ś inny uważa inaczej, prawda ?
              > A że 181 dzieci w 4.5 roku wyszło z autyzmu dzięki protokołowi Kerri, to też fa
              > ke newsy, nie ? No jasne wink
              >
              > youtu.be/LWrCEq_8CWY?t=1985
              Tylko 181 dzieci? A co z resztą? Czemu na nich terapia nie działa?
              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:04
                A kto ci powiedział, że na resztę nie działa ?
                • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:41
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > A kto ci powiedział, że na resztę nie działa ?
                  Ty. Na tyle chorych dzieci, tylko 181 dzieci "wyleczonych"?
                  • gyubal_wahazar [...] 30.11.18, 20:45
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:54
                      gyubal_wahazar napisał:

                      > Słyszysz głosy ? Na to obawiam się nawet CD / MMS nie pomoże. Może odstawienie
                      > neta i wyjazd w Bieszczady ?
                      >
                      Na twoje chamstwo i prostactwo nawet twój guru szarlatan Zięba i wlewki z witaminki C nie pomogą.
                      Zresztą wzorując się na Ziębie, czego można się spodziewać?
                      • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:17
                        Skłamaaś:

                        > A kto ci powiedział, że na resztę nie działa ?
                        >Ty (...)

                        .. i liczysz na moją szarmancję ? Mów prawdę i zadawaj poważne pytania, to doczekasz się na poziomie odpowiedzi. Jeśli będziesz się zniżać do tanich zagrywek, to moje riposty będą do nich proporcjonalne
                        • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:34
                          gyubal_wahazar napisał:

                          > Skłamaaś:
                          >
                          > > A kto ci powiedział, że na resztę nie działa ?
                          > >Ty (...)
                          >
                          > .. i liczysz na moją szarmancję ? Mów prawdę i zadawaj poważne pytania, to docz
                          > ekasz się na poziomie odpowiedzi. Jeśli będziesz się zniżać do tanich zagrywek,
                          > to moje riposty będą do nich proporcjonalne
                          Mówię prawdę.
                          Wleweczki z witaminki C i wybielacza za bajońskie sumy, nie działają.
                          Kiedy przejrzysz na oczy, że Zięba i jemu podobni to wyłudzacze i oszuści, żerujący na nieszczęściu rodziców?
                          Nie podałeś ani jednego WIARYGODNEGO źródła, udowadniającego wyleczenie ich spodobami.
                          • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:48



                            > Mówię prawdę

                            Nie, skłamaaś i pokazałem ci gdzie, ale może ci to umknęło, więc pomogę, tu:

                            > > A kto ci powiedział, że na resztę nie działa ?
                            > >Ty (...)

                            > Nie podałeś ani jednego WIARYGODNEGO źródła, udowadniającego wyleczenie ich spodobami.

                            Ponieważ będąc zindoktrynowana dogmatami bigfarmy, jesteś 'na nie', nie istnieje źródło, które byłoby dla ciebie wiarygodne. Ale pozwól, że cię uspokoję: to nie ma większego znaczenia.

                            Liczy się za to, czy ew nie udzielający się w tym wątku czytelnik, zechce obejrzeć zalinkowane przeze mnie wykłady i po zyskaniu zawartej w nich wiedzy, zdecydować czy nadal wybiera nieskuteczną medycynę rockefellerowską, czy skuteczną - naturalną
                            • ichi51e Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:11
                              Skuteczna lewatywa 3 razy dziennie u 3 latka. Trzeba sumienia nie miec. www.google.pl/amp/s/anarchafemautisticwarrior.wordpress.com/2014/12/28/kerri-rivera-doug-heidi-scheer-making-profits-from-abuse-of-autistic-children/amp/
                              • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:18
                                ichi51e napisała:

                                > Skuteczna lewatywa 3 razy dziennie u 3 latka. Trzeba sumienia nie miec. www.google.pl/amp/s/anarchafemautisticwarrior.wordpress.com/2014/12/28/kerri-rivera-doug-heidi-scheer-making-profits-from-abuse-of-autistic-children/amp/
                                Omg. Mam nadzieję, że sama te lewatywy stosuje. Na mózg.
                              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:21
                                Cytat z twojego linka: 'what her great discovery is? Bleach my friends, bleach'

                                Już wiesz dlaczego to kłamstwo ? Jeśli nie, to przewiń do miejsca gdzie pokazałem, że CD to nie bleach. Znajdź jakiegoś lepszego paszkwila, bo tego rozszyfruje średnio rozgarnięty absolwent 3 klasy podstawówki
                            • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:21
                              Jestem tak samo zindoktrynowana przez bigfarmę, jak ty przez Ziębę.
                              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:22
                                Ok, każde z nas dokonało wyboru. Nie mam z tym najmniejszego problemu
            • ichi51e Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:23
              Na tysiace ktore wg Kerri uzywaly metody...
              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:26
                Linka albo (jak zwykle) bredzisz
                • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:40
                  No jak to, przecież sam chwaliłeś, że prawie 10000 obejrzało jej webinaria. I tylko 181 postanowiło spróbować tej metody (bo oczywiście skuteczność jest 100%)? A dolicz jeszcze książkę, pewnie są jakieś dane ile nakładu wypuściła (oczywiście nie za darmo, czy nawet po kosztach, bo helloł, ona przecież CHCE pomagać autystykom, to tylko dla ich dobra wszystko!)
                  • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:50
                    aerra napisał(a):

                    > No jak to, przecież sam chwaliłeś, że prawie 10000 obejrzało jej webinaria. I t
                    > ylko 181 postanowiło spróbować tej metody (bo oczywiście skuteczność jest 100%)
                    > ? A dolicz jeszcze książkę, pewnie są jakieś dane ile nakładu wypuściła (oczywi
                    > ście nie za darmo, czy nawet po kosztach, bo helloł, ona przecież CHCE pomagać
                    > autystykom, to tylko dla ich dobra wszystko!)
                    100/100!!!
                  • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 23:00
                    Wyjawię ci pewną tajemnicę. Ja też obejrzałem i to 2 razy. A zgadnij ile mam dzieci z autyzmem ?
                    Nie, nie 2. Jedno też nie. Czyli ? Zero. Łapiesz do czego zmierzam, czy trzeba jaśniej ?

                    > A dolicz jeszcze książkę

                    No dobra, doliczam wszystko co tylko chcesz i co z tego ? Dążysz do tego, że p e ł n a liczba wyleczonych jej metodą dzieci to 181 ?
                    • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 23:22
                      W kwestii tej kobiety i jej teorii to ja do niczego nie dążę.
                      Uważam, to i owszem, że takie coś powinno być karalne, ale idiotów nie brakuje, a za to jeszcze się nie da nikogo ukarać. Tylko dzieci szkoda.
                      • chocolatemonster Re: szanowna administracjo 01.12.18, 00:49
                        Ciekawe, ze zaden dorosly sobie lewatywy chlorowej nie zrobi ani nie wypije tego specyfiku a w dzieci laduja bo przeciez dzieci, czesto nie mowiace, sie nie obronia. A kasa plynie nabijana falszywa nadzieja i glupota ludzka. Tak samo son rise. Mlody Kaufman cudownie ozdrowiony i neurotypowy na medal ale ty rodzicu jesli chcesz to przyjedz do USA i za skromne pare tys dolarow przejdz kurs. Gdybym jakims cudem odkryla 'cos' , co sprawia, ze niekomunikujacy sie autysta mowi 'mamoo...zjadlbym gofra' to bym sie tym podzielila z innymi mamami za friko. A...wlasciwie to moge bo od 'gofra,gofra' przeszlismy do 'zjadlabym gofra mamo' tyle, ze nie podalam dziecku wybielacza ani wit C dozylnie tylko jezdzilam przez rok do neurologopedy i pracowalam (pracowalismy) z dzieckiem w domu.
                      • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 11:10
                        Możesz sobie uważać co tylko chcesz, ale nazywanie ludzi którzy myślą inaczej niż ty - idiotami, świadczy o twym żenującym poziomie intelektualnym
                    • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 23:24
                      A liczba dzieci wyleczonych tą wątpliwą metodą to jest ładne, okrąglutkie 0. Bo autyzmu się nie leczy.
                      • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 11:13
                        Zaklinaj rzeczywistość i żyj w swym wyimaginowanym świecie. Wkleiłem tu ileś linków świadczących o tym, że mnóstwo dzieci całkowicie lub w b dużym stopniu wyszło z autyzmu, ale jeśli wolisz trzymać się mainstreamowej mantry, nikt ci nie zabromi
                        • aerra Re: szanowna administracjo 01.12.18, 17:22
                          Taaaa, bo linki na youtube to dowód.
                          To patrz tu www.youtube.com/watch?v=ue80QwXMRHg, czeka nas zagłada, jak nic!
                          • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 17:40
                            Nie dla ciebie, bo tobie nawet jakbym wyleczone dziecko wkleił, też nie uznałabyś tego za dowód.
                            Nazwa tej znanej jednostki chorobowej to 'zryty bigfarmą beret' (łac. zritius berete bigfarmae).

                            Ale w rewanżu za tego holiłódzkiego bzdetka, łap coś związanego z tematem: www.youtube.com/watch?v=3O_Sa8ldM7k
        • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:56
          Jeśli (bardzo duże JEŚLI) funkcjonowanie tych dzieci się poprawiło - to bardzo dobrze.
          Czy dzięki temu "protokołowi" - nie, nie sądzę. Nawiedzonych nie brakuje, w Polsce również. Są i takie fora dla rodziców dzieci autystycznych (gdzie jak szczepisz, nawet ostrożnie i podajesz gluten, nawet jeśli nie ma alergii, celiakii, ani nawet nietolerancji) to cię zjedzą na żywca od razu, a o tej teorii jakoś dziwnym trafem (mimo pierwszych wzmianek dobre parę lat temu) są baaardzo ostrożne opinie. A są tam ludzie, którzy "odtruwają" autyzm homeopatią i faszerują niemowlaki (!!!) chelatorami i to nie pod opieką lekarza.
          • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 11:17
            Nie wiem o jakich forach mówisz, więc nie mam zdania na ich temat. Najważniejsze, że praktycznie dowiedzione zostało, że jest skuteczna metoda leczenia dzieci z autyzmu. Rozumiem jakiego szału dostaje medycyna rockefellerowska i jej fanatycy czując zagrożenie dla swych interesów, ale jakoś niespecjalnie mnie to przygnębia
            • aerra Re: szanowna administracjo 01.12.18, 17:24
              Nie zostało NIC dowiedzione, w tym właśnie całe clou.
              A nie sorry, nie nic. Zostało dowiedzione, że idiotów i fanatyków jest więcej niż się można było spodziewać.
              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 17:54
                Jest jeszcze gorzej niż myślisz: mało, że zostało dowiedzione, to coraz więcej dzieci wychodzi z autyzmu. I będą wychodziły nadal, nawet jeśli całe posty będziesz pisała dużymi literami o tym, że CD / MMS to wybielacz. Nie wiem jak to wytłumaczysz swoim bigfarmowym ważniakom, ale jeśli chcesz, możesz zwalić na mnie wink

                W załączeniu linka do 10 relacji rodziców skutecznie uzdrowionych dzieci:

                www.youtube.com/results?search_query=Treating+Autism+with+MMS+-+Testimonial+
      • chocolatemonster Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:07
        www.google.ie/amp/s/amp.independent.ie/irish-news/it-is-pure-child-abuse-irish-dad-accused-of-feeding-son-6-bleach-to-cure-his-autism-36080430.html
        • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:09
          youtu.be/p5W_ky0RH8A?t=2275
          • chocolatemonster Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:41
            Link mi sie szanowny panie nie otwiera ale sugeruje aby zrobil sobie pan lewatywe z wybielacza. Moze cos panu pomoze.
            • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:48
              Żałuję że ci przed chwilą poważnie odpowiedziałem na pytanie. Więcej nie zrobię tego błędu
            • panna.anna4 Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:48
              On ma płacone od posta, brnąc w dyskusje wyświadczasz mu przysługę.
              • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 19:52
                Bigfarma płaci mi za obnażanie jej kantów i popularyzowanie wiedzy o medycynie naturalnej ? Doprawdy intrygująca teoryja
                • livia.kalina Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:13
                  Cały altmed w autyzmie opiera siè na megadrogich suplementach. Preperatach do odgrzybiania i na pasożyty oraz preparatach do helatacji.
                  • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:24
                    Piszesz do typa na którego przed chwilą doniosłaś ? Wyjaw mi, jak się to mieści się to w twych standardach kapowania

                    A co do meritum:

                    Askorbinian sodu:
                    allegro.pl/listing?string=askorbinian%20sodu&order=d&bmatch=baseline-n-hea-1-5-1123 51 zł z dostawą

                    MMS:
                    allegro.pl/listing?string=mms&order=p&bmatch=baseline-n-hea-1-5-1123 46 zł z dostawą

                    DMSO:
                    allegro.pl/listing?string=dmso&order=d&bmatch=baseline-n-hea-1-5-1123 24 zł z dostawą

                    A wiesz ile kosztuje jedna porcja (200 ml) chemii podawanej na raka ? Możesz podać przedział

                    Widzisz jak mało wiesz ?
                    • dziennik-niecodziennik Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:30
                      Pacjenta ile kosztuje?
                      Najczęściej NIC. W przeciwienstwie do byle trawki Zieby.
                      • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:37
                        Nie słyszałaś o tym, że nie ma 'darmowych obiadów' ? Pieniądze nie biorą sie z powietrza. Jeśli nie zapłacił Kowalski, to w podatkach zapłacili wszyscy podatnicy

                        Powyższe to ceny z alegro, więc jak chcesz tam kupić nie płacąc ?
    • chocolatemonster Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 19:24
      ATEC- sratec. Moja corka w momencie diagnozy miala okolo 79 (3.5 lat) a teraz ma 6 i 28. W zyciu jej nie podam zadnego swinstwa a ta cala szarlataneria z Zieba i Jenny McCarthy na czele powinna isc do wiezienia. Tyle.
      • karme-lowa Re: Lekarstwo na autyzm. 30.11.18, 20:56
        Na to Ci już fan Zięby nie odpowie😁😁😁😁
    • ichi51e Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:26
      Ale jej syn nie zostal wyleczony. Jak na 2018 ciaglne ma autyzm.
    • ichi51e Re: szanowna administracjo 30.11.18, 20:52
      Rece mi opadly do ziemi. Wydaje mi sie ze kopanie sie z koniem nie ma sensu. Jedyne co mnie w sumie ciekawi to to czy masz swiadomosc ze klocisz sie z rodzicami dzieci autystycznych ktorzy naprawde wszystkiego co dziala i nie dziala probowali?
      • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:01
        Powiem ci więcej. Po w 100% takich samych ignoranckich reakcjach mam pewność, że ich właściciele nie skorzystali z protokołu Kerri Rivery. Obnażyli to kompletną niewiedzą. I właśnie to nadaje sens temu co piszę, bo może u niektórych z nich, lub u takich którzy tylko czytają, zasieje to ziarno ciekawości.

        A jeśli kochają swoje dzieci, to tak się stanie i wtedy okaże się że co najmniej większości z nich w całości, albo choćby dużej części autyzm się cofnie. Tak jak miało to miejsce w przypadku dzieci przedstawianych na zalinkowanych filmach

        I na koniec zrewanżuję się pytaniem: jaki jest sens polegać na medycynie która nie leczy, a tylko utrzymuje w chorobie, wyciagając przy tym z rodziców potężne pieniądze ?
        • woman_in_love Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:05
          Nie czytamy głupot. Ne dyskutujemy z wariatami. Nie słuchamy złodziei i oszustów inżynierów udających lekarzy. NIE NIE NIE.
        • dziennik-niecodziennik Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:24
          Medycyna nie wyciaga od autystykow pieniedzy, bo ich nie leczy. Bo AUTYZM TO NIE CHOROBA.
          • chocolatemonster Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:25
            A widzisz...Pare osob w tym watku twierdzi inaczej😁
        • aerra Re: szanowna administracjo 30.11.18, 22:46
          Jakiej znowu chorobie? Autyzm nie jest chorobą. I nie leczy się go za ciężkie pieniądze lekami.
          Ciężkie pieniądze to ja wydaję na leki antyalergiczne, to i owszem, na leki antyautystyczne nie wydałam ani złotówki (z prostego powodu - bo takich nie ma i autyzm to nie choroba).
          Cofać też się nie ma co, bo nie ma niczego co można by cofnąć. Wypracować - tak, oczywiście.
          A co do kochania swoich dzieci - to ja moje dziecko za bardzo kocham, żeby niszczyć mu układ pokarmowy i ryzykować perforację jelita (bo to chyba jedyny efekt jakim może skutkować ten "protokół"), ale jak jesteś taki hop do przodu, to zastosuj u siebie - bo ewidentnie zaburzony jesteś, a ta cudowna metoda leczy przecież wszystko.
      • dziennik-niecodziennik Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:26
        No nie czytalas co napisal? "gdyby rodzice kochali dzieci toby zastosowali metode Kerri".
        Po prostu nie kochacie swoich dzieci.
        Widzisz jakie to proste?...

        PS. Zeby nie bylo - ten post to w całości szyderstwo i ironia, podbite smiechem przez lzy...
        • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 30.11.18, 21:39
          Nałgałaś jak zwykle, ale trochę mniej sprytnie tym razem.

          Sytuacja wygląda trochę inaczej. Ponieważ bigfarma skorumpowała również media, a mało kto z rodziców ma odwagę podważyć mainstreamowe dogmaty, świadomość ludzi nt medycyny naturalnej i jej skuteczności jest nadal niewielka.

          Dokładają się do tego lekarze, którzy wszelkie pytania na jej temat często odbierają jako próbę poderwania ich autorytetu (przerost ego). Niemniej, dzięki internetowi, rośnie liczba ludzi poznających zalety naturalnych metod leczenia i z roku na rok, jej udział będzie rósł.

          Potrzeba tylko by ludzie wzięli się na odwagę i przełamali narzucane im latami tabu, jakoby medycyna akademicka (aka rockefellerowska) była jedyną która leczy.

          • karme-lowa Re: szanowna administracjo 30.11.18, 23:44
            Kolejne teorie spiskowe. Wszyscy źli, tylko Zięba i witamina C są najlepsi.
            I kto tu dał się zindoktrynować? Albo inaczej: zidiocić???
            • gyubal_wahazar Re: szanowna administracjo 01.12.18, 11:21
              Tak to sobie tłumacz. Wkleiłem ileś linków pokazujących historie wyjścia z autyzmu wielu dzieci i konferencje poświęcone metodzie z nich wyjścia. I to się liczy, a nie twoje bzdetki
              • karme-lowa Re: szanowna administracjo 01.12.18, 12:28
                gyubal_wahazar napisał:

                I to się lic
                > zy, a nie twoje bzdetki
                Chciałbyś.
                • livia.kalina Re: szanowna administracjo 01.12.18, 15:23
                  Kochana moja karmelowo- wiem, że jesteś złota kobieta ale już odpuść sobie trolla. Nie warto.
                  • karme-lowa Re: szanowna administracjo 02.12.18, 10:08
                    livia.kalina napisała:

                    > Kochana moja karmelowo- wiem, że jesteś złota kobieta ale już odpuść sobie trol
                    > la. Nie warto.
                    Masz rację.
          • ichi51e Re: szanowna administracjo 01.12.18, 09:14
            pewnie babka ktora studiowala homeopatie i napisala ksiazke jak wyleczyc autyzm domowym sposobem nie moze sie mylic...
          • claudel6 Re: szanowna administracjo 02.12.18, 03:09
            jestes paskudnym trollem, ale po raz kolejny spytam - jak Big Pharma zarabia na autyzmie, skoro go się nie leczy? NIE MA LEKÓW na autyzm, rozumiesz?
    • muchy_w_nosie Re: Lekarstwo na autyzm. 01.12.18, 19:48
      Kiedyś oglądałam taki program o dzieciach chorych na padaczkę. Jeden chłopiec miał ataki po kilkanaście na dobę, małe piękne dziecko, które nie mogło się rozwijać bo albo miało atak albo było po ataku albo przed atakiem, padaczka lekoodporna, nie można było wszczepić płytek do mózgu bo cośtam i zastosowano na tym dziecku dietę, bardzo restrykcyjną - katogeniczną już po jednym dniu zmiejszyła się ilość ataków, a po tygodniu ustały. W momęcie kręcenia reportażu dziecko było od 2 lat na diecie i od dwóch lat bez ataków padaczki.
      Oczywiście ta dieta obciąża całe ciało i chłopiec co chwile był kontrolnie badany czy nerki i wątroba funkcjonują prawidłowo.
      Wierzę, że diety działają cuda, być może i tu, wyniki i publikacje są potrzebne żeby to udowodnić.

    • banksia Re: Lekarstwo na autyzm. 02.12.18, 09:50
      Lekarstwo na coś, co nie jest chorobą. A to wymyślił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka