Dodaj do ulubionych

Skatowany pies :(

31.03.18, 19:11
www.haloursynow.pl/artykuly/skatowany-pies-przy-wyscigach-wlasciciele-szukaja-swiadkow,9443.htm
Sama mam identyczną suczkę i nie uwierzę, że atak psa na człowieka był tak agresywny, że człowiek broniący się musiał uszkodzić psu sięgającemu do połowy łydki odbyt, złamać szczękę w kilku miejscach i łapę sad Z drugiej strony dlaczego właściciele pozwolili aby biegała luzem poza zasięgiem ich wzroku?! I czy w ogóle powinna biegać luzem- teraz biedny pies cierpi za lekkomyślność i sadyzm ludzi. A ta ludzka gnida pewnie się jutro jajeczkiem podzieli z rodziną- a żeby mu ono utknęło w gardle.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 19:47
      Straszne sad

      A pamietacie historie "Puppy Doe", pitbulla skatowanego w 2013 r. w Bostonie przez naszego, niestety, rodaka?
      Wlasnie wydano werdykt na tego bydlaka - 8 do 10 lat. Dobrze, ze chociaz tyle....

      • heca7 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 20:09
        To i tak więcej niż u nas sad W Polsce zwykle dwa lata i to w zawieszeniu.
      • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 20:24
        No żartujesz chyba? Przecież Polacy to najświętszy naród na świecie! Tak ich przedstawiają nasze forumowe emamy.
        • lady-z-gaga Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:05
          >Przecież Polacy to najświętszy naród na świecie! Tak ich przedstawiają nasze forumowe emamy.

          co za szczęście, że Ty już do nich nie należysz
          a jakiej narodowości jesteś aktualnie?
          • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:52
            O!! Tylko_ironiczna zgaga się odezwała big_grin
    • berdebul Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 19:54
      Właściciele idioci, niestety za ich głupotę płaci pies.
    • gulweig31 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 19:56
      Szlag mnie trafi. Nie wierzę, że ten pies kogoś ugryzł. Wściekła jestem na właścicieli. Sama mam trzy psy i nie przyszłoby mi do głowy w dzisiejszych czasach spuszczać je ze smyczy - ani na wsi ani w mieście ani tym bardziej w lesie.
      • heca7 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 20:09
        No więc właśnie. Przecież żeby ktoś tak skatował psa bez wiedzy właściciela to zwierzę musiało się oddalić na dość znaczną odległość. Zniknąć z oczu i w sumie "ze słuchu" - jak ono musiało skomleć sad
        • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 20:57
          Przy Wyścigach jest dość głośna trasa.
      • woman_in_love Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:08
        "Nie wierzę, że ten pies kogoś ugryzł"
        Oczywiście, wasze pieski nigdy nie gryzą, mało piją i na dodatek są święte big_grin.

        ""Mój pies jest spokojny, nie gryzie, nikomu by krzywdy nie zrobił!". Wszystko do czasu, gdy ktoś nie zostanie pogryziony."
        big_grin
        • heca7 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:14
          Właściciel tu dał ciała , nie pies.
          Przestań trollować bo to obrzydliwe się robi.
          O co chodzi z piciem? Ty pijesz dużo?
          • woman_in_love Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:21
            Nie, naśmiewam się z matek i sąsiadek różnej maści popaprańców, które twierdzą, że to "dobry chłopak był i mało pił" big_grin.
            Właściciele psów są troszkę podobni w zachowaniu.
      • chyba.ze Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 18:01
        Twoje psy zawsze na uwięzi?
        • gulweig31 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 19:21
          Na spacerach? Zawsze.
    • woman_in_love ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 20:25
      www.haloursynow.pl/artykuly/mieszkancy-psy-na-ursynowie-nie-maja-kagancow,3755.htm

      czyżby ktoś został zaatakowany i się z kundlem nie patyczkował?
      • berdebul Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 20:48
        Zmieniły się przepisy, pies niestety może byc luzem. sad Mówiłam, że taki będzie efekt, bo zbyt wieku ludzi ma psa i go nie wychowuje.
      • raczek47 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 20:55
        I to taki buldożek... ciamajdka....moja sąsiadka ma dwa takie słodziak.
        Wiecie co mnie kiedyś ruszyło? Oglądałam na Animal Planet policję dla zwierząt,jakąś ze Stanów. Gościu dostał wyrok dwa miesiące aresztu w celi wyklejonej zdjęciami konia,którego zagłodził.Przeżył to makabrycznie.
        Problem w tym że nie skazują u nas takich zwyrodnialców.
      • heca7 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:06
        woman_in_love napisała:

        > www.haloursynow.pl/artykuly/mieszkancy-psy-na-ursynowie-nie-maja-kagancow,3755.htm
        >
        > czyżby ktoś został zaatakowany i się z kundlem nie patyczkował?
        Przez suke buldoga francuskiego??? Suki są mniejsze od psów a po drugie i tak przypadkiem miał w ręku coś ostrego i rozcial jej ciało do odbytu.
        Chodzisz po parku z nożem w ręku???? Pies ma zęby z przodu nie z tylu. Musiał ja przytrzymać żeby to zrobić.
        • woman_in_love Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:10
          Ludzie chodzą z pałkami teleskopowymi z przeznaczeniem na psy.
          Więc zapewne to był wypadek, bo ktoś się odganiając źle zamachnął big_grin. Musisz mieć więcej wiary w ludzi: co najmniej tyle ile mają właściciele piesków w pupili. big_grin
          • lady-z-gaga Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:15
            >Ludzie chodzą z pałkami teleskopowymi z przeznaczeniem na psy.

            nie ludzie, a bandziory
          • heca7 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:17
            TO NIE JEST RANA OD PAŁKI. I nie pitol mi, że po Warszawie chodzą ludzie z pałkami. Naprawdę przestań już bo pieprzysz jak potłuczona. I jeszcze te uśmieszki- poniżej pewnego poziomu się nie zniżam w dyskusji.
            • woman_in_love Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:28
              No może nie chodzą, ale niektóre moje koleżanki biegające wieczorem po Warszawie, biegają jak najbardziej z pałkami.
              A ty pilnuj psa, a nie puszczasz bez smyczy i kagańca wieczorem, to nie będziesz potem płakać.
              • simply_z Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:47
                ale co to ma do rzeczy?! rozmawiamy w tym momencie o chorym zwyrodnialcu. Jak można tak potraktować zwierzę?
                a ty debilnie walisz jakieś kretyńskie uśmieszki.
                • woman_in_love Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 21:53
                  Walę dokładnie te same uśmieszki, które walą właściciele psów, jak się im zarzuca że ich pies gryzie. I co, poczułaś w końcu jak to jest? big_grin

                  A co do "chorego zwyrodnialca" to już od razu uwierzę, że po Ursynowie grasuje takowy i krzywdzi wam pieski. big_grin Jaaasne. Może jeszcze czarną wołgą jeździ big_grin. O wiele bardziej prawdopodobne, że jakiś biegacz lub biegaczka odwinęli w końcu agresywnemu kundlowi.
                  • simply_z Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 22:00
                    co ty pie...sz? to jest mały, niegroźny pies ( tak się składa, że znam tę rasę). Ktoś go pociął nożem, ty to usprawiedliwiasz ? psycholko
                    • rosapulchra-0 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 22:14
                      To troll, na którego lepiej nie zwracać uwagi.
                  • heca7 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 22:04
                    Odezwę się do ciebie ostatni raz- buldog to nie kundel. Buldog- suka jest tak samo agresywna jak chomik w akwarium. Świadkowie nie twierdzą, że to był biegacz, nie była to kobieta. NIE KŁAM! Nie można się odwinąć wbijając psu nóż w odbyt.
                    Nie wiem jak cię wychowywali rodzice ale na ich miejscu bym się strasznie wstydziła.
                    • woman_in_love Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 22:12
                      Cóż, traktuję was po prostu tak, jak wy psiarze puszczający kundle bez smyczy traktujecie otocznie big_grin. Czyli bagatelizuję wasze dziwne imaginacje.
                      I oczywiście wierzę w tego strasznego psychopatę terroryzującego Ursynów big_grin.
                      • wiosennaburza1 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 31.03.18, 22:19
                        women, ile osób w zeszłym roku zostało pogryzionych przez psy? w miastach? statystycznie? ile?
                        ile osób zostało zagryzionych?
                        dawaj statystyki.
                        ps. mój kot jest groźniejszy niż przeciętny buldożek francuski. znam te ciapy. a nawet jeśli bym nie znała- wystarczy instynkt samozachowawczy. nie uciekam z przerażeniem na widok myszy, nie kulę się przed gawronem. nie znęcam się nad małym psiakiem... bo jestsad
                    • aandzia43 Re: ursynów? ojej, a może stąd ten problem 01.04.18, 09:25
                      heca7 napisała:

                      > Odezwę się do ciebie ostatni raz- buldog to nie kundel. Buldog- suka jest tak s
                      > amo agresywna jak chomik w akwarium.

                      No chomiki to akurat bywają agresywne smile "Jak świnka morska" to dobre porównanie dla suczki buldożki. Słodkie stwory psopodobne wyhodowane w kierunku braku agresji.
    • thea19 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:01
      nic nie usprawiedliwia tego zwyrodnialca ale wlasciciele tez sa winni. jakby psa ktos ukradl a nie zmaltretowal to by nawet nie wiedzieli co sie stalo.
      mieszkalam w bloku i nigdy nie spuszczalam swojej psicy luzem na osiedlu - byly 2 psy, ktore chodzily luzem (bo wlasciciele debile) i sie na nia notorycznie rzucaly. smycz ratowala mojego psa.
      • ardzuna Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:29
        A akurat małe rasowe pieski należą do chętnie kradzionych. Tak, że ten...
        • thea19 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 07:32
          wiem, ze kradna dlatego napisalam, ze byla taka opcja. sasiadce ukradli chichuachue bo wlasnie spuscila ze smyczy, ostatnio czytalam o skradzionym z podworka owczarku i odnalezionym gdzies na slasku. moja sucz tez byla przedmiotem zapytan, poniewaz jest towarzyska i kocha wszystkie czlowieki, to zawsze musiala byc na sznurku. teraz na podworku sobie biega luzem, najwyzej do sasiada idzie na koty popatrzec. najczesciej jest wytarzana w blocie, zdechlym slimaku to juz nie jest atrakcyjna.
    • wiosennaburza1 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:41
      nie wyobrażam sobie suki buldoga francuskiego rzucającej się na przechodnia. to mikre ciamajdy. mikra ciamjda trafiła na zwyrodnialca.
      właściciele winni, bo spuścili ze smyczy sukę?
      ludzie/
      suka spotkała na swojej drodze bestię w ludzkiej skórze. i nie ma co obwiniać właścicieli, czy doszukiwac się niesamowitej agresji u takiego psa. te obrażenia nie powstały w skutek samoobrony zaatakowanego człowieka. te obrażenia powstały na skutek brutalnego pobicia.
      jeśli jakieś bydlę mogło tak potrakować psa ( a nie wierzę, że bulożek francuski rzucił się do gardła człowiekowi) , to takie bydlę zrobi to samo człowiekowi. mówimy o sadystycznym pobiciu.
      ps. dwa tygodnie temu ktoś podrzucił przyjaciółce na działkę pobitego kota. pobitego/pogryzionego. kot był w stanie agonalnym. jakieś bydlę albo go stłukło, albo pies bydlaka go pogryzł, a bydlak przerzucił kota przez ogrodzenie na działkę.
      weterynarz uśpił zwierzaka, nie było ratunku.
      • heca7 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:55
        Żeby to był większy pies ale mam buldożkę i wiem co one mogą. To są małe zwierzęta, które łatwo spacyfikować. Dodatkowo mocne tylko w gębie- obszczekują ale się boją. Uciekają szybciej niż gonią wink
        Takich ran nie zadaje się podczas typowej, chaotycznej obrony. To celowe znęcanie się i katowanie. Złamać buldogowi krótką, płaską i masywną szczękę to trzeba dużej siły i chęci sad Do tego atakował mężczyzna- musiałby być niepełnosprawnym karłem żeby mieć jakąkolwiek trudność.
        Właściciel mógł spuścić psa ze smyczy, szkoda tylko, że spuścił z oka uncertain
        • asmarabis Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:06
          Moze zaatakowała czyjeś dziecko

          Matce która zadźgała mogę tylko kibicować i nie mów ze bys nie zrobiła tego samego gdyby chodziło o twoje dziecko ....
          • heca7 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:45
            Matce?! Przeczytaj artykuł! To był facet i był sam, bez dziecka. Więc tu nie pie...
            • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:47
              Heca, nie trać czasu na tego trolla.
            • asmarabis Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:51
              Ale skąd wiecie co ten facet przeżył z takimi „ niewinnymi” pieseczkami?

              Mało to trafia do mediów przypadków poważnych pogryzień dzieci ?????
          • heca7 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:47
            I nie, nie zadźgałabym bo nie chodzę z nożem po ulicy i nie rzucam się na kilku kilogramowe buldożki francuskie.
            • asmarabis Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:54
              Widocznie nie mialS przygód z pieseczkami aniołkami ktore znienacka podgryzają wiec nie wypowiadaj sie za wszystkich, bo jak widzisz ze taki aniołek atakuje dwulatka to empatia ci zanika momentalnie
              • kropkacom Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 19:48
                Tutaj pies chyba nie atakował dwulatka, prawda?
      • gulweig31 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 13:50
        Przykro mi, ale się nie zgadzam. Przynajmniej nie do końca. Właściciel ponosi odpowiedzialność za swojego zwierzaka, także za jego bezpieczeństwo. Tyle się teraz słyszy o okrucieństwie wobec zwierząt, zabijaniu luzem puszczonych psów przez myśliwych itp. że trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni, żeby spuścić psa ze smyczy. Ale ludzie lubią myśleć życzeniowo - nieszczęście spotyka innych, to innych okradają, dopadają nieuleczalne choroby, innym rodzą się chore dzieci i innym katują psy - a tu zonk. Szkoda zwierzaka. A co do bydlaka-oprawcy - prawo mamy jakie mamy, a z jego egzekwowaniem jest jeszcze gorzej.
    • muchy_w_nosie Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:50
      Czytałam wczoraj, że ten piesek po prostu biegał obok wlasciciela i nagle się oddalił, własciciel pobiegł za nim, minutę szukał psa a w tym czasie obcy ludzie widzieli i slyszeli co się dzieje, zaczeli krzyczeć na oprawcę i ten uciekł, cale zdarzenie trwało chwilę.
      Kolo ktory tak pokiereszowal psa, (ktory w naturalnym środowisku nie przeżyje, bo ani polować nie umie, ani zagryść ze wzgledu na wielkość, na budowę kufy) powinien dostać w czape ... to psychol, zapewne dziecko samotnie chodzace też by skatował.
      • simply_z Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:51
        biedne zwierzę..sad widziłam zdjęcia..
        gnoja powiesić za jaja
      • muchy_w_nosie Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:52
        Ps. mam mopsa, a to podobnie niedołężne psy.
        • simply_z Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 21:56
          Oby go znaleźli.
      • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 22:10
        Tamte okolice są znane z targowiska narkotyków. Może jakiś zaćpany kretyn miał wizję psa potwora?
        • raczek47 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 22:30
          Buldożek nie jest agresywnym psem.No. matko,taka ciamajdka...słodki brzydalek...
          • berdebul Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 00:58
            Znasz wszystkie buldożki? Mnóstwo mixów z pseudohodowli jest agresywńych, buldożków też. Właściciel idiota, bo psa nie pilnował.
    • volta2 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 23:32
      mieliśmy na ursynowie nożownika niedawno, zaatakował człowieka, przy świadkach zresztą, to może to ten sam?

      cała sytuacja pokazuje, jak to właściciele psów mogą swoje pupilki spuszczać ze smyczy, bo je zawsze mają w zasięgu wzroku - no czuję, że właśnie tak mają jak ci pokrzywdzeni. gdyby ofiarą był człowiek, to by mniej współczucia dostał niż ta psina. bo mógł nie uciekać, mógł nie prowokować, mógł ominąć i w ogóle to jego wina, że raczył być. piesio niczemu nigdy nie jest winien, jak w tym wątku, nikomu nawet powieka nie drgie, czy tym razem pies nie zaatakował i nie oberwał w samoobronie od jakiegoś panikarza?

      ile czasu trzeba mieć żeby tak uszkodzić psa? właścicielom grzywna się należy za niedopełnienie obowiazku pilnowania, samo uszkodzenie pieska to chyba za mała kara za taki brak wyobraźni?
      • konsta-is-me Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 23:43
        Co ty bredzisz??
        Kolejna nienormalna...
        Do samoobrony wystarczy odgonic psa, ty bys sie rzucala z nozem i lamala psu kosci?
        Pies to nie tygrys, jesli poczuje bol, odpuszcza.
        W dodatku pies wielkosci buldoga??
        Odgryzl komus noge i ten w samoobronie wbil mu noz i polamal kosci??
        Ty sie leczysz gdzies psychiatrycznie?
        Mnie przerazaja takie wypowiedzi.
        • volta2 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 00:01

          nie wiem co pies robił że się tak stało, ale gdzie był właściciel? aaa..... w zasięgu wzroku przecież go miał, no nie?
        • berdebul Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 01:02
          Mnie przeraża głupota właścicieli psów. Bo ich piesek nigdy nie jest agresywny (jasssne), do tej pory zawsze się słuchał itd. Marzą mi się gigantyczne kary dla każdego, czyje pies zaatakuje.
          Prawie każdy spacer w Warszawie to doganianie nieusłuchanych pieseczków. Tak, kopię. Nie interesuje mnie, czy przy okazji coś mu połamię.
          • heca7 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 07:45
            A obijasz też nóż w odbyt?
            Mieszkam Wawie i jak dotąd nie napadł mnie żaden pies. Mieszkam tu od urodzenia. Ludzi z psami mnóstwo.
            To był mały buldozek, suczka. One są z natury bojazliwe i zwiewaja jak się na nie tupnie. Co niby mógł komuś zrobić pies ze złamana łapka i pogruchotana szczęka?!?
            Tu świadkowie odgonili katujacego mężczyznę. W artykule nie ma słowa o tym aby się biedaczek bronił. On jej mało nie zabił.
            Jestem przerażona poziomem IQ niektórych ematek.
            • berdebul Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 19:32
              Nie, ale czasami używam gazu pieprzowego. Jak kopię to mi zwisa, czy agresora uszkodze. Moze następnym razem właściciel pomyśli i użyje smyczy, lub w końcu wychowa swojego psa.
          • asmarabis Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:04
            > Mnie przeraża głupota właścicieli psów. Bo ich piesek nigdy nie jest agresywny
            > (jasssne), do tej pory zawsze się słuchał itd. Marzą mi się gigantyczne kary dl
            > a każdego, czyje pies zaatakuje

            Dokładnie
            Ty to jeszcze ty ale taki pieseczek -aniołek zaatakował mi dziecko
            Zębami ....Skończyło sie na strachu bo pieseczek był mały i niewprawiony w zagryzaniu dzieci - instynkt sie dopiero obudził - ale od tej pory to ja nie mam skrupułów
        • 3-mamuska Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 09:38
          Strach takie osoby maja dzieci...
          Ciekawe jak je traktują jak sa niegrzeczne...
          Wała pięścią w brzuch albo przypalają papierosami.
          Skoro usprawiedliwiają takiego zwyrodnialca.
          • heca7 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 09:50
            Bo wiesz- pies to tylko przy budzie na wsi do czegoś się nadaje uncertain I jak sama czytałaś wyżej- skatowanie psa to kara dla ...właściciela.
      • heca7 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 23:50
        "Uszkodzeniem" pieska nazywasz wielokrotne złamanie szczęki?! Buldożka zaatakowała? Dorosłego mężczyznę? I ten biedaczek w samoobronie wbił jej nóż w plecy??? Zaraz się okaże, że jestem jedyną Warszawianką nienoszącą noża w kieszeni tongue_out
        I do tego mentalność typu - Żyd zawinił, Cygana powiesili. Właściciel spuścił z oka , pies dostał nauczkę. Jakaś chora logika uncertain
        • volta2 Re: Skatowany pies :( 31.03.18, 23:57
          przecież ci piszę że nożownik ostatnio grasował po ursynowie - atakował ludzi, to może i psy też. skoro same tu wieszczycie że może zaatakować dziecko, skoro zaatakował psa. no więc to samo medium parę tygodni temu pisało o nożowniku na ursynowie, może nie słyszałaś, bo pacjent przeżył i chyba mniej był zmasakorowany niż pies. ale atak był i to podobno więcej niż jeden, na ludziach.
      • woman_in_love a to już wiemy co się stało 01.04.18, 14:58
        z powodu wcześniejszego nożownika, niektórzy ludzie wracający o 23 z pracy do domu, zaczęli zapewne też nosić noże. W sumie nie dziwne.
        I jakiś biedak lub biedaczka zaatakowany przez kundla bez właściciela (a jak wiem pani ani nie widziała swojego pupila ani nie słyszała, więc musiał oddalić się na znaczną odległość) pewnie się tylko bronił.

        Cóż zrobić. Wypadek i zbieg okoliczności. No cóż, musicie trzymać swoje pieski na smyczy big_grin.
        • kropkacom Re: a to już wiemy co się stało 01.04.18, 17:49
          Tylko dać Polakom broń do ręki... Wystrzelają się nawzajem.
    • kropkacom Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 10:05
      Biedny pies.
    • inguszetia_2006 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 10:08
      Witam
      Okropne. Najgorsze, że to może być nożownik, o którym Volta pisała. Okolica by się zgadzała, przechodzisz tunelem pod Puławską i jesteś na Ursynowie. Pozostaje mieć nadzieję, że nie ma zbrodni doskonałej.
      Pzdr.
      Ing
    • asmarabis Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 15:58
      Mam ostatnio wrażenie ze właściciele psów sa jak palacze- ci pierwsi uważają ze przechodnie kochają smród papierosowy a ci drudzy ze przechodnie kochają ich psa równie mocno jak oni sami
      Stad tyle wypadków z psami a potem wielkie zdziwienie
      Wyjaśnienie jest takie ze niestety nie da da die pobić właściciela za nie pilnowanie psa a psa do tej pory mozna było
      • gulweig31 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:13
        A mnie się wydaje, ze ostatnio okrucieństwo wobec zwierząt, a zwłaszcza psów szerzy się jak zaraza. Niestety, pewne wzorce wynosi się z domu, w których rodzice wychowują potomstwo w pogardzie dla wszystkiego co słabsze i inne lub mniejsze.
        • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 16:26
          Myślę, że szkoda twojej fatygi na dyskusję z trollem.
        • berdebul Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 19:34
          Bo kiedyś to psy miały raj. big_grin Puknij się w czoło, nigdy wczesniej nie istniało tyle organizacji broniących praw zwierząt i zwierzaki nie miały tak dobrze.
          • gulweig31 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 19:41
            Ha, ha, ha ....
          • sumire Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 19:53
            No, przykład szczeniaka że zlamanym kręgosłupem tego dowodzi. Pewnie też był agresywny i koleś musiał dać mu z buta.
            • rosapulchra-0 Re: Skatowany pies :( 01.04.18, 20:42
              To samo mi przyszło do głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka